e.realista 01.01.11, 09:37 trudno się z Panem Kozerą nie zgodzić; układ jest chory a to akurat norma w naszym kraju; Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
unit_731 Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 11:02 Za to zdrowe jest niewypłacanie ludziom pensji w terminie i zatrudnianie różnej maści konkubin i pociotków oraz łączenie pracy w szpitalu publicznym i prywatnej firmie żerującej na szpitalnych długach, bo na tym głównie opiera się geniusz zarządczy dyr. Kozery? Jeżeli pacjent płacący składki ma prawo wybierać pomiędzy niepłaceniem za leczenie w śmierdzącym szpitalu publicznym i niepłaceniem za leczenie w nieśmierdzącym szpitalu prywatnym, który ma kontrakt z NFZ, to czego się czepiać? Od lat słyszy się, że wszystko będzie w służbie zdrowa świetnie jak tylko zaczną nią rządzić prawa rynku. No i zaczynają. A labidzenie, że lekarze nie będą chcieli pracować w szpitalach publicznych, nic nie zmieni - trzeba tak nimi zarządzać, żeby pacjenci chcieli się w nich leczyć, a lekarze się w nich zatrudniać. Czy uczciwsze jest, gdy lekarze przyjmują prywatnych pacjentów "na lewo" na państwowym sprzęcie, czy kiedy kupują za swoje kredyty swój sprzęt i budują swoje szpitale?? Swoją drogą fajny przykład dziennikarstwa na zamówienie - szpital Molskiego buduje się coś od roku, artykuł o tym idzie w tym tygodniu a wymówionko dwa dni później. Czyli Kozera dowiedział się o tym z GW? Wcześniej mu to nie przeszkadzało? Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 15:31 Z życia wzięte - lekarz w państwowej klinice poświęcił mi 120 sekund na moje schorzenie. Poszedłem prywatnie do niego - poświęcił mi 30 min. Chore jest to, że większość lekarzy nastawiona jest na biznes i pracę w szpitalu traktuje, jako "pewną forsę" i nie przywiązuje do niej większej wagi. To tak jak z uczelniami i pracą pracowników naukowych na wielu uczelniach państwowych i niepaństwowych! Odpowiedz Link Zgłoś
whistleblowerjurasz Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:03 A może dlatego że w państwowym musi przyjąc 15 pacjentów na godzinę. A prywatnie może przyjąc 4 na godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:20 Ależ ten lekarz w jednym i drugim przypadku wykonał usługę za którą mu zapłacono. Za ciebie pewnie dostał 8zł od których musi zapłacić podatki i zus. To ciebie nie obchodzi - chyba że myślisz że lekarz prywatnie dostaje tyle samo co na fundusz? Odpowiedz Link Zgłoś
d4d_bydg Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 18:24 kasuje 8 zł / m-c a większość z nas widzi raz na kilka a czasami raz na klikkanaście lat. Z resztą w przypadku dzieci i seniorow stawka jest dużo wyższa Odpowiedz Link Zgłoś
magdola1 Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 20:07 No dobrze policzmy w takim razie - śr. praktyka lekarza rodzinnego - bo otakim mówisz - max 2500 pacjentów - to pomnożone x 8 zł. Wydaje się bardzo dużo bo aż 20 tyś złotych. No to teraz koszty - wynajęcie lokalu, na początek włożyć w meble, komputer, drukarkę, telefon, fax, oświetlenie, lampa antybakteryjna, lodówka na szczepionki, sejf na narkotyki, aparat do ekg, nebulizator, wyposażenie zabiegowego (w tym m.in. gaziki, igły, gaziki, jednorazowe rękawiczki itp podobney sprzęt który na bierząco się zużywa), fartuchy, obuwie, itd - czynsz, woda, prąd, itp. Personel - opłacić ZUS, zapłacić pensję, można samemu sprzątać - ew sprzątaczka. A to czubek gury lodowej. No i jednak badania laboratoryjne, które wbrew wszystkiemu co mówi NFZ wykonywane są. Podstawa - np. morfologia w zależności od laboratorium ok. 8 zł. Nie mówię o usg i rtg. Oczywiście są lekarze, którzy wmawiają pacjentom, że usg jest szkodliwe i nie dają skierowań. Pozdrawiam noworocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ffstv w Wielkiej Brytanii nie ma takiego problemu 04.02.11, 07:52 ci sami lekarze pracuja w publicznych szpitalach i w prywatnych i nikogo to nie dziwi. Te same szpitale dostaja kontrakty z NHS i konkuruja o nie. Tylko ze nikt nie wini lekarzy za lepsza organizacje prywatnych placowek w porownaniu do publicznych. Ale w Polsce mamy wlasne oryginalne rozwiazania, po co korzystac z obcych... Odpowiedz Link Zgłoś
dibis Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 11:10 unit_731 nie widzi niczego złego w postępowaniu cwaniaków, którzy nabyli umiejętności "na państwowym" i zamierzają czerpać z tego korzyści "na swoim". Ja widzę ten konflikt interesów i przede wszystkim niemoralnosć takiego postępowania. Oczywiście wiadomo, że osoba, prowadząca prywatny biznes, zawsze będzie dążyła do polecania przy okazji własnych usług, więc konieczność odejścia ze szpitala publicznego jest oczywista. Co do praw rynku, być może będzie tak, że szpital publiczny padnie wskutek odejścia kadry i w ślad za nią pacjentów oraz funduszy z NFZ, ale wtedy sytuacja będzie czysta. Odpowiedz Link Zgłoś
unit_731 Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 12:59 "unit_731 nie widzi niczego złego w postępowaniu cwaniaków, którzy nabyli umiejętności "na państwowym" i zamierzają czerpać z tego korzyści "na swoim". Ja widzę ten konflikt interesów i przede wszystkim niemoralnosć takiego postępowania" 1) w Polsce nie istnieją prywatne uczelnie medyczne, ani - o ile mi wiadomo - prywatne kliniki prowadzące specjalizację, więc faktycznie nie widzę w tym niczego złego. Chyba, że jesteś jednym z tych, którzy uważają , że lekarze jako jedyni mają oddawać pieniądze za kształcenie Narodowi. 2) oczywiście, dyrektor ma prawo zwalniać i zatrudniać kogo chce i nic mi do tego. Za jakiś czas od dzisiaj przekonamy się, ile na tym ruchu zyskał prof. Molski, który będzie pracował na własny rachunek, a ile tonący szpital uniwersytecki, który pozbywa się kolejnego uznanego specjalisty nie oferując pacjentom niczego w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 15:33 > > 1) w Polsce nie istnieją prywatne uczelnie medyczne, ani - o ile mi wiadomo - p > rywatne kliniki prowadzące specjalizację, więc faktycznie nie widzę w tym nicze > go złego. Chyba, że jesteś jednym z tych, którzy uważają , że lekarze jako jedy > ni mają oddawać pieniądze za kształcenie Narodowi. Co prawda uczelni prywatnych jeszcze nie ma, ale kliniki prywatne (i szpitale) funkcjonują- w samej Bydgoszczy jest ich kilkanaście! Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 15:43 Pracowałem kilka lat w Polsce, jako nauczyciel akademicki - kilka lat też za granicą, na takiej posadzie. Drodzy czytelnicy! System w Polsce jest chory (przynajmniej, jeżeli chodzi o szkolnictwo wyższe) - niemal 70% profesorów pracuje na prywatnych uczelniach (więcej, niż na jednej), pracując także na państwowych posadach - wielkie brawa, za tak niewydolny system publiczny w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
paig Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 18:26 Czy wiesz co to jest klinika? Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:23 Ależ zdecydowana większość lekarzy pracuje na swoim i w szpitalu bo z pensji u pana Kozery wypłacanej parę miesięcy po terminie raczej nikt nie wyżyje. A umiejętności owszem nabyli na państwowym tyle że to ich umiejętności. No pewnie że cudny organizator pan Kozera chce doprowadzić do upadłości Jurasza - wtedy będzie dopiero świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
orciogazeta Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 17:36 To skoro na państwowym mało zarabia to po co pracuje na państwowym ? Niech idzie na swoje tak jak każdy inny człowiek w tym kraju. Jak się budżetówka nie podoba to do widzenia na swoje albo do innej prywatnej kliniki. Nie jestem fanem Kozery ale takie ruchy uważam za słuszne. W każdej firmie na rynku masz zakaz pracy w konkurencyjnym zakresie usług itd. Dlaczego tu ma być inaczej ? Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 17:42 Dokładnie tak właśnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 12:44 Ano tu jest inaczej bo warunkiem wykonywania pracy w budżetówce w służbie zdrowia jest prowadzenie własnej działalności - czyli kontrakt. Tak więc nie pisz bzdur - żeby pracować w publicznej służbie zdrowia trzeba być "na swoim". Kozerze nie spodobało się że ktoś zrobi coś lepiej niż on. Zresztą ten człowiek potrafi tylko zwalniać. Odpowiedz Link Zgłoś
ffstv @dibis 04.02.11, 07:56 Mam nadzieje ze uwazasz za niemoralna takze sytuacje w ktorej pracownik przechodzi z biznesu prywatnego do firmy panstwowej? Odpowiedz Link Zgłoś
e.realista Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 12:15 Nie ma nic przeciwko temu, żeby lekarze zakładali swoje biznesy tak jak każdy inny obywatel ma do tego prawo. Jeśli szpital Jurasza padnie, bo pacjenci i środki z NFZ pójdą do prywatnych klinik lekarzy to też jest ok. Ale w wyżej wymienionym przypadku konflikt interesów jest oczywisty Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:27 Ależ ten konflikt interesów był wcześniej tylko teraz zwiększyła się jego skala. Zdecydowana większość lekarzy nie jest pracownikami szpitala a jedynie są jednoosobowymi firmami które pracują na zlecenie szpitala. Muszą więc prowadzić działalność gospodarczą - większość z nich to robi. Czy to według ciebie również konflikt interesów? Czy o konflikcie można też mówić jak dyrektor oszczędza w ten sposób jakieś 30-40 % na pensjach bo nie musi płacić za urlopy ani żadnych socjalnych obwarowań normalnego etatu? Odpowiedz Link Zgłoś
ajszabk Bravo!!!! 01.01.11, 12:35 Podziwiam i sznuje pana Kozerę,że odważył sie nie ulegać sitwie i dba o publiczne pieniądze.Dość już złodziejstwa,badania swoich prywatnych pacjentów na państwowym sprzęcie,robienia zabiegów na państwowym sprzęcie.Niech się Pan nie poddaje!I zwolni wszystkich pazernych. Odpowiedz Link Zgłoś
whistleblowerjurasz Re: Bravo!!!! 01.01.11, 16:00 Ale profesor Molski prywatnych pacjentów operuje na prywatnym sprzęcie i w prywatnej Klinice. Chyba bredzisz z tej nienawiści do lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Bravo? Za co? 01.01.11, 16:18 Za to że nie płaci lekarzom pensji? Za to że ma pomysły które nijak się mają do rzeczywistości? O jakim operowaniu na państwowym szprzęcie mówisz? Mówisz o tym że zdecydowana większość lekarzy w Juraszu jest zatrudniona na umowach cywilnoprawnych czyli najczęściej wynajmuje od szpitala pomieszczenia w których przyjmuje? Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają osoby którą mają najmniejsze pojęcie o sprawie.... Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Bravo? Za co? 01.01.11, 17:47 Taki system umów cywilno-prawnych jest dlatego, żeby więcej im zapłacić (ominąć "ustawowe widełki". I jak zwykle nie masz o niczym pojęcia, mój zacny przedmówco! Prawo pracy nie zezwala na ciągłe podpisywanie umów cywilno prawnych na ten sam przedmiot umowy. Także coś kolego mieszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Bravo? Za co? 01.01.11, 17:49 Mylisz przyjacielu umowy zlecenie, z kontraktami menadżerskimi w ramach umowy o pracę, ale to już nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
a_creep Re: Bravo? Za co? 02.01.11, 14:14 > Mylisz przyjacielu umowy zlecenie, z kontraktami menadżerskimi w ramach umowy o > pracę, ale to już nie mój problem. Ethanak nie pisał ani o umowach zlecenie, ani tym bardziej o kontraktach menedżerskich (które to nigdy nie są w ramach umowy o pracę). Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Bravo? Za co? 04.01.11, 12:50 A ty nie wiesz co to umowa kontraktowa - cywilnoprawna. Bo nie jest to ani umowa zlecenie ani kontrakt menedżerski. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Bravo? Za co? 04.01.11, 12:48 Co ty opowiadasz? Prawo pracy w ogóle nie reguluje umów cywilnoprawnych to po pierwsze. Po drugie wbrew temu co ci się wydaje (ale też wbrew temu co się niestety wydaje większości lekarzy) - umowy cywilnoprawne są zródłem oszczędności dla szpitali a lekarz tak naprawdę dostaje mniej bo jego "pensja" jest okrojona ze wszystkich zdobyczy socjalnych jak i składek zusowskich proporcjonalnych do zarobków. Odpowiedz Link Zgłoś
bozmat Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 13:25 BRAWO panie Kozera. Może to początek uzdrawiania służby zdrowia?! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:28 Zabawne. Co w zamian za Molskiego? To raczej porażka pana Kozery który ze szpitala UNIWERSYTECKIEGO stara się zrobić powiatowy zozik który ma zarabiać na jego wygórowaną pensję... Odpowiedz Link Zgłoś
clough Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 13:38 Na pewno istniał konflikt interesów, ale trudno się zgodzić z tym, że zwolnienia lekarzy uratują kontrakty w klinice. Prof. Molski i tak podpisze kontrakt z NFZ obojętnie, czy by pracował w klinice czy w swoim biznesie. Trochę demagogii pan serwuje dyrektorze. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:30 Trochę demagogii? Pan Kozera nie oferuje nic innego poza demagogią... Odpowiedz Link Zgłoś
laleczka9 Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 13:57 Przez sześć miesięcy dyrektorowania, Pan Dyrektor Kozera zwolnił pięciu profesorów-kierowników Klinik (chirurgia dziecieca, ortopedia, chirurgia plastyczna, okulistyka i chirurgia naczyniowa). Zubożył przez to i tak słabnący potencjał Szpitala. Zastanawiający jest brak reakcji Jej Magnificjencji, władz miasta na trwonienie dorobku kadrowego tworzonego przez 25 lat istnienia uczelni, na dramatyczne pogarszanie opinii na temat jakości usług szpitala, na panujące tam realcje dyrekcja-persolnel. Szpital, niegdyś jeden z lepszych w regionie jest sprowadzany decyzjami Dyrekcji do rangi szpitala powiatowego... Myślę, że to nie koniec decyzji personalnych Dyrekcji. Wszak Dyrektor Kozera wcale nie ukrywa, ze Profesorowie nie są mu w szpitalu potrzebni.. Odpowiedz Link Zgłoś
was2000 Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 14:07 sprzątanie od czegoś trzeba zacząć i WIELKIE BRAWO dla odważnych co działają przeciw lobby lekarzy co w państwowych strukturach się uczą na pacjentach a w prywatnych robią pieniądze !!!!! więc albo rybki albo cipki Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 15:38 was2000 napisała: > sprzątanie od czegoś trzeba zacząć i WIELKIE BRAWO dla odważnych co działają pr > zeciw lobby lekarzy co w państwowych strukturach się uczą na pacjentach a w pry > watnych robią pieniądze !!!!! > więc albo rybki albo cipki Gro lekarzy w Bydg. działa w strukturach PO - więc dni Pana Kozery mogą być policzone, a szkoda, bo gość wie co robi i uważam, że to przykład przeciwstawienia się chorej sytuacji w kraju (lekarze mający po 400 godzin pracy) itp. Odpowiedz Link Zgłoś
whistleblowerjurasz Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 15:57 Masz niech nie pracują tyle. Bo jak teraz tak przyjmują i leczą to tylko koszty dla społeczeństwa generują (porady, zabiegi, leki wypisują). Walczmy o model medycyny jak w Wielkiej Brytanii - polaku lecz się sam! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 12:55 Ja mam wrażenie że gro działa w PiS. Kozera nie ma pojęcia co robi - sprzedaje jakieś głodne kawałki które nie mają najmniejszego sensu. Konto szpitala drugi raz w przeciągu pół roku zajmuje komornik, szpital 4. stycznia nie ma podpisanego kontraktu a pan Kozera zajmuje się zwalnianiem kolejnych szefów klinik i ustawianiem bezsensownych infokiosków... Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 16:34 Masz rację - KOzera działa przeciw lekarzom. To że jednocześnie przeciw pacjentom to już oddzielna kwestia. Pan Kozera chce rozwalić szpital uniwersytecki sprzedając jakieś g...ne teorie które nijak nie przystają do warunków w których chce je zastosować. Ciekawe czy spółka zajmująca się długami szpitali z którą jest związany Kozera wzbogaci się na upadłości Jurasza? A co z rejestracją przez "infokiosk"? Zadziałało? Nie? Jak każdy pomysł Kozery. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 12:53 Nie ma czegoś takiego jak lobby lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
whistleblowerjurasz Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 15:53 Jaki konflikt interesów?! Profesor Molski stworzył W Juraszu uznaną w kraju i wiodącą w województwie kujawsko-pomorskim klinikę chirurgii naczyniowej. Wykonywali tam wysoko specjalistyczne procedury naczyniowe które wykonywane są w nie więcej niż 5 ośrodkach w kraju. Temu mają służy szpitale uniwersyteckie a nie operacjom przepuklin i żylaków które wykonuje każdy szpital! Sprawdźcie jaki operacje wykonywane są w Eskulapie - wielkim konkurencie Jurasza. Tylko zabiegi chirurgii jednego dnia, ale najnowocześniejszymi metodami! Eskulap jest zdrową konkurencją dla małych szpitali(powiatowych i miejskich). Oczywiście Kozera pewnie chciałby aby w Juraszu wykonywane były najprostsze zabiegi. Tylko kto będzie leczył pacjentów wymagajacych wysokospecjalistycznych procedur? Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 17:39 Jakby lekarze mieli kiepsko to by nie mieli za co otwierać takich klinik - proste. Żeby wziąć kredyt na 2 mln zł też trzeba mieć wkład własny. Kolego - otwórz oczy. W tej chwili na NFZ odstawiana jest fuszerka, którą lekarze traktują jak zło konieczne. Myślisz, że system obecny w NFZ wypracowali głównie politycy? Zaskoczenie - zrobili to wspólnie z lekarzami, którzy dzięki temu, że system NFS jest chory mogą na nas zarabiać kolosalne pieniądze prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 01.01.11, 17:41 Przyjacielu - lekarza z takim doświadczeniem nie zwalnia się tylko dlatego, że otwiera sobie prywatną klinikę (nie on jeden z resztą) - no ale Ty już tego nie widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 13:00 Lekarzy z takim doświadczeniem nikt rozsądny by nie zwolnił - Kozera to zrobił bo ma inne cele niż publicznie deklaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 12:59 Lekarze od zawsze walczyli z NFZ - jakiekolwiek próby współpracy z NFZ przy ustalaniu zasad kontraktowania czy rozliczania świadczeń spełzały zawsze na niczym. Na NFZ i na lekarzach zarabiają takie persony jak Kozera. Molski to profesor z kilkudziesięciuletnim stażem pracy. Taka osoba w ogóle nie powinna brać kredytu bo takie środki powinna mieć na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
laleczka9 Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 16:39 Oczywiście wszystkie decyzje kadrowe Pana Dyrektora Kozery służą li tylko dobru pacjenta, podnoszeniu jakości usług i wzrostowi zaufania personelu... Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Przeczytajcie.... 01.01.11, 17:56 Wielu z Was tutaj ma różne poglądy, z którymi mogę, lub nie muszę się zgodzić. Pamiętajcie proszę, że w całym normalnym wolnorynkowym świecie (ba - nawet w Polsce) istnieje w szanujących się firmach coś takiego, jak zakaz pracy dla konkurencji. Dlaczego w szpitalach państwowych ma być inaczej? Spróbujcie proszę popracować w prywatnej klinice (czy w prywatnej uczelni) i powiedzcie szefowi, że idziecie też dorobić do konkurencji. Najprawdopodobniej popracują Państwo góra 24 godziny. :) Prawda jest taka, że pod tym kontem instytucje budżetowe (szpitale, uczelnie, etc) tracą, bo stworzyła się istna patologia w tym sektorze, z którą drodzy forumowicze trzeba walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Przeczytajcie.... 01.01.11, 18:09 Zasada jest tutaj bardzo banalna - nikt nikogo na państwowym etacie nie trzyma na siłę - chcesz robić prywatny biznes - proszę bardzo, ale zrezygnuj z etatu w państwowej instytucji. Jeżeli występuje choć podejrzenie, że lekarz pracujący na kilku etatach może naruszyć tym samym dobro pacjenta, czy "uczyć się na nim", uważam, że dyrektor szpitala nr 1 podjął słuszną decyzję. Zakaz pracy dla konkurencji (prywatnej) jest czymś normalnym, stosowanym bardzo rygorystycznie w firmach prywatnych (nawet klinikach medycznych, czy prywatnych szkołach wyższych). Zasada jest prosta- skoro uważasz, że mało zarabiasz- odejdź. Odpowiedz Link Zgłoś
unit_731 Re: Przeczytajcie.... 01.01.11, 18:26 Aż żal karmić trolla, ale ....mały reality check dla ciebie, gwanonimowy: lekarze uczą się na pacjentach. Wszyscy. Prywatni i państwowi. Inaczej nie można się nauczyć. Po drugie: dowiedz się co to umowa cywilno - prawna, potem się wypowiadaj, bo twoje "kontrakty menedżerskie w ramach umowy o pracę" to bzdet. Doprowadzono do tego, że większość lekarzy nie ma umów o pracę - zamieniono ich w jednoosobowe firmy i podpisano z nimi umowy o świadczenie usług na zasadach obowiązujących podmioty gospodarcze. I nie dlatego, o dziwo, żeby można było im płacić niebotyczne pensje, tylko przede wszystkim dlatego, żeby ominąć unijne regulacje dotyczące czasu pracy lekarza. A przy okazji, jak niektórzy próbują ci tłumaczyć, pozbawiono ich możliwości np. wzięcia płatnego urlopu czy zwolnienia lekarskiego. To nie wiedza tajemna, tylko ogólnodostępne informacje. Use the Google, Luke. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Przeczytajcie.... 01.01.11, 18:51 Co nie zmienia kolega faktu, że praca dla konkurencji jest nieuczciwa - nie wiem, gdzie pracujesz, ale widocznie chyba w budżetówce! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:17 Powtórzę bo widocznie nie rozumiesz - praca jak to nazywasz "dla konkurencji" czyli w ramach swojej własnej firmy jest WYMOGIEM pracy w szpitalu w ramach tzw. kontraktu. Powód zwolnienia w tym przypadku musiał być inny - pewnie profesor nie chciał się zgodzić na jakieś nowe wymysły Kozery i dlatego go zwolniono. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Przeczytajcie.... 01.01.11, 18:53 Wyraźnie napisałem, że jak coś się nie podoba to odejdź a nie pracuj na kilku etatach. Proste. Pracuję obecnie na stanowisku CEO w znanej korporacji międzynarodowej, więc przyjacielu nie ucz ojca, jak się robi dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
whistleblowerjurasz Re: Przeczytajcie.... 02.01.11, 09:24 No jak podejmowałeś pracę w tej znanej korporacji międzynarodowej to warunki były jasne od początku. W ochronie zdrowia od lat było przyzwolenie/zachęta do dorabiania poza bo pozwalało to na dorobienie do żenująco niskich pensji. Żadnych klauzul o zakazie pracy w innych szpitalach nie było do czasu wywołania tej "afery". Większośc lekarzy pracujących w Juraszu pracuje również w innych szpitalach publicznych i niepublicznych. Zapewne normalne według ciebie jest aby kierownik kliniki w Juraszu zarabiał połowę tego co jego asystenci! Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Przeczytajcie.... 02.01.11, 10:36 Być może, nie znam treści umów o których wspomniałaś. Niestety jednak i w tym przypadku prawo jest po stronie pracodawcy, zawsze można powołać się (na bazie stworzonego wewnętrznego przepisu) na przepisy o nieuczciwej konkurencji (ustawę) - na jedno wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:20 Otóż znów się mylisz i znów wykazujesz zerowe pojęcie o sprawie - żeby "zwolnić" lekarza którzy ma podpisaną umowę cywilnoprawną nie trzeba na nic się powoływać - rozwiązujesz umowę i koniec- zdecydowana większość umów kontraktowych jest tak zapisana że nie przewiduje żadnych kar dla zlecającego. Odpowiedz Link Zgłoś
gwanonimowy Re: Przeczytajcie.... 02.01.11, 10:45 Tak na prawdę przydała by się reforma NFS- a zasadniczo jego zniesienie i wprowadzenie na rynek podmiotów komercyjnych (coś na zasadzie OFE). Z tego punktu widzenia przestaje być istotne, czy pójdę do prywatnej kliniki czy do państwowego szpitala - jestem ubezpieczony i mój ubezpieczyciel pokryje koszty leczenia (w zależności od mojego pakietu ubezpieczenia) - proste. W ten sposób ośrodki przestają konkurować o kasę z NFZ, tylko zaczyna się prawdziwa walka o pacjenta i profesjonalne podejście do sprawy. Oczywiście osoby, które nie mogą się ubezpieczyć - zostają pokryci opieką socjalną państwa. Tak oto np. 90% składek jakie do tej pory płacimy na NFS przejdzie do ubezpieczyciela, zaś pozostałe 10% na fundusz (tutaj propozycja jakiegoś tworu/ lub firmy prywatnej - ubezpieczyciela) dla ludzi uboższych (i tak społeczeństwo za to płaci obecnie i tak). Podobny system sprawnie działa w USA i nikt nie krzyczy, że mu źle - byłem, widziałem, korzystałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:24 W tej chwili również jest obojętne czy pójdziesz do prywatnej kliniki czy do szpitala o ile mają podpisany kontrakt z NFZ (zdecyduj się wreszcie czy NFZ czy NHS). System w USA jest najgorszym możliwym tworem jaki udało się człowiekowi stworzyć - pewnie nie słyszałeś tych protestów społecznych i głosów w trakcie kampanii wyborczej prezydenckiej w USA gdzie reforma służby zdrowia była najważniejszym tematem kampanii. Generalnie to gadasz bzdury - podobnie jak Kozera który wydaje się mieć podobne pojęcie o służbie zdrowia na świecie jak i ty. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:18 Pracujesz na stanowisku a nie masz pojęcia co to znaczy umowa cywilnoprawna? Jezus maria - czym ty zarządzasz? Pudełkiem od zapałek? Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:14 Po pierwsze - nie na żadnym etacie tylko umowie cywilnoprawnej a tu WYMOGIEM jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Czyli dyrektor zwalnia kogoś o kim wie od początku że prowadzi własną działalność. Nagle go oświeciło? Czy może profesor nie chciał się ugiąć pod jakimiś naciskami? Lekarz zawsze "uczy się na pacjencie" - tak to już jest urządzone teoretyku. Chciałbym żeby taka zasada - skoro uważasz że mało zarabiasz, odejdż - dotyczyła w publicznych wypowiedziach na forach kogoś innego poza lekarzami. Jakoś jakby nagle w PESIE zarząd zaczął szaleć i zwalniać, komornik zajmowałby drugi raz konto firmy to wszyscy by stawali w obronie ludzi którzy mogą stracić pracę. Tymczasem zakład pracy podobnej wielkości albo i większy jakim jest szpital Jurasza wywołuje większość reakcji na poziomie - jak się nie podoba to sp...ć. Kto was tego nauczył? Wujo ziorro? Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Przeczytajcie.... 04.01.11, 13:06 Taa - konkurencja. Jak w takim razie nazwiesz to że 70-80% lekarzy pracuje w szpitalach w ramach tzw. kontraktów gdzie WYMOGIEM jest prowadzenie własnej działalności? To pazerni dyrektorzy szpitali którzy chcąc płacić lekarzom tylko za wykonywane zabiegi a nie za tzw. gotowość do pracy czy siedzenie na d (jak ma to miejsce w przypadku całej administracji i wszystkich pozatrudnianych na umowach o pracę) doprowadzili do powstania takiego absurdu jakim są kontrakty. Lekarze dali się oszukać - dostają trochę więcej ale zrezygnowali bez jednego wystrzału z płatnych urlopów, chorobowego, składki zusowskiej adekwatnej do zarobków, ochrony ze strony pracodwacy. Wyrzucanie lekarza z pracy bo prowadzi własną działalność w momencie w którym warunkiem jego pracy w szpitalu jest prowadzenie własnej działalności nie da się nazwać inaczej jak schizofrenią. Odpowiedz Link Zgłoś
laleczka9 Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biznes 01.01.11, 19:14 Z innej strony, Środowisko jest samo sobie winne, że wszelkie decyzje kadrowe zapadają w Toruniu a Pan Dyrektor Kozera jest jedynie pomazańcem Rektora Radzimińskiego. Oba szpitale wraz z Akademią Medyczną w sposób nieprzemyślany zostały rzucone na pożarcie Toruniowi- bez dania jakichkolwiek gwarancji suwerenności Collegium Medicum. (Argumentem za fuzją był sztucznie wytworzony lęk przed likwidacja Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Jak do tej pory, żadna uczulnia medyczna zlikwidowana nie została, wręcz powstają nowe (Olsztyn). Rektor Radzimiński ostatnio jasno dał do zrozumienia gdzie jest miejsce Collegium Medicum i że raczej mamy siedzieć cicho. Wydaje się także, że kwestią czasu jest powołanie Szpitala Uniwersyteckiego nr 3 w Toruniu na bazie Szpitala Wojewódzkiego i stopniowe, rozpisane na lata, demontowanie Collegium Medicum w Bydgoszczy. A wszystkie te ruchy czynione są pod pretekstem dobra pacjenta, poprawy jakości leczenia, walki z konfliktem interesów i tym podobnych demagogicznych wstawek. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Lekarzu wybieraj: publiczna klinika, albo biz 04.01.11, 13:25 Cóż - 100% racji. Kozera ma za zadanie rozmontować Szpitale Unierwysteckie w Bydgoszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
si-si2 Szpital Barska - Włocławek 02.01.11, 02:02 Jedna z zatrudnionych tam rejestratorek, istota w balejażu na głowie , zachowuje się wysoce niekulturalnie. Po pierwsze - kaleczy nazwiska a na zwróconą na ten błąd uwagę, pozwala sobie na impertynencje typu : ale ktoś tu śmierdzi..... tak, jakby chciała wskazać na petenta i go upokorzyć. Oczywiście nie miała racji, bo zapach jaki niewątpliwie czuła pochodził od markowego żelu kąpielowego " Sun" Jll Sanders na który jej zapewne nie byłoby stać. Zamiast cieszyć się, ze ma pracę, wykonuje ją niechlujnie a d tego arogancko. Odpowiedz Link Zgłoś
2mimoza Leczenie i farmacja to ogromny BIZNES 02.01.11, 02:07 a dla pacjenta horrendalne koszty i niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub zejścia z tego świata. Do lekarzy chodzą tłuki i nieuki !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: Leczenie i farmacja to ogromny BIZNES 02.01.11, 13:13 Nie bez kozery ten Kozera tepi bydgoska biala osmiornice ale zapewne dlugo on nie pociagnie. Obawiam sie ze gdy sie zglosi do bydgoskiego konowala by mu wyciac np wyrostek to oni mu wypruja ze zlosci wszystkiie flaki. Jak to bylo w tej starej piosence? Strzez sie tego co na przedzie, w bialym fartuszku na koniu jedzie-bolszewika Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Leczenie i farmacja to ogromny BIZNES 04.01.11, 13:27 Poprawka - Kozera nie tępi żadnej bydgoskiej ośmiornicy - on po prostu tępi lekarzy i ma zadanie doprowadzić do upadłości Jurasza. Odpowiedz Link Zgłoś
bydgoskipacjent Re: Leczenie i farmacja to ogromny BIZNES 02.01.11, 16:35 Uważaj co piszesz. Widocznie jeszcze jesteś młody i zdrowy. Ja już mam swoje lata i miałem okazję leczyć się i w prywatnych i w publicznych placówkach. I nie obchodzi mnie kto dostaje pieniądze za leczenie pod warunkiem że robi to dobrze. Z mojego doświadczenia wynika, że w prywatnych (również na NFZ) jakość usług jest o klasę wyższa! Trzymam kciuki za profesora Molskiego żeby mu się udało bo świetny fachowiec i dzięki niemu skorzysta wielu pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
speedwaynews Re: Leczenie i farmacja to ogromny BIZNES 02.01.11, 18:06 Od czerwca do października 2007 przebywałem na oddziale u prof. Molskiego, jest to "ciężki człowiek" w komunikacji ale z pewnością świetny fachowiec. Dosyć szybko postawili diagnozę / w moje 21ur. / co w Chorobie Leśniowskiego - Crohna rzadko się zdarza. Teraz leczę się prywatnie w Intercorze oraz Eskulapie. Nigdy więcej publicznych szpitali !!! Ps. Swoją drogą ciekawe co z synem prof S.Molskiego - też chirurgiem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
cynik_20111 co było powodem zwolnienia? 02.01.11, 19:52 1. zatarg z dyr K 2. leczenie prof K 3. zatarg z dyr P 4.inne? prof M pracuje i jest właścicielem szpitala A od 88r poprzedniego wieku, nikomu to nie przeszkadzało mimo , ze zawsze naruszało zasady zdrowej konkurencji . ale nie pracuje tam tylko on , wystarczy wejść na strone www.eskulap.bydgoszcz.pl/ czy będą kolejne zwolnienia?, może zmuszą tych lekarzy do rezygnacji z pracy w A lub innych szpitalach prywatnych?, nie sądzę :) najlepsze to ten artykuł , niech żyje wolność słowa w POkracji, a o K można być spokojnym tworzył PO, ma tam lepszych kumpli od lodów niż wszyscy lekarza razem wzięci pozdrowienia od Kafki Odpowiedz Link Zgłoś
u-widz poważny problem 03.01.11, 14:51 Relacje pomiędzy publiczną a niepubliczną służbą zdrowia to poważny problem. Z jednej strony wolimy niepubliczne, bo choć NFZ płaci tyle samo szpitalowi i prywatnej klinice, to w publicznym szpitalu nawet najprostszy zabieg to kilka dni w nieciekawych warunkach, a w niepublicznym - elegancka chirurgia jednego dnia. Naturalna ucieczka. Z drugiej jednak strony, jeśli frukty wyciągniemy z publicznej służby zdrowia i damy je niepublicznym zakładom, to te pierwsze się już nie podniosą. Na dodatek - patologiczne relacje pomiędzy prywatną praktyką, a jednoczesnym czerpaniem korzyści z publicznego majątku. Jedyny kierunek, by było lepiej to poważna restrukturyzacja publicznej służby zdrowia, by mogła konkurować z prywatnymi praktykami, a jeśli to nie jest możliwe to nawet częściowa prywatyzacja (czasami tylko formalna, bo i faktycznie to i tak quasi prywatny folwark). Szpitale ledwie zipią, wszyscy narzekają, a prywatne ZOZy mają się coraz lepiej. Chyba jednak można, tylko trzeba odpowiednio zarządzać. Popieram decyzję dyrektora szpitala, ale powinien być to tylko jeden z wielu elementów restrukturyzacji szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: poważny problem 04.01.11, 15:19 A ja pamietam stare dobre czasy jeszcze za Nieboszczki Komuny. Pamietam, ze szef I oddzialu Chirurgii, stary frontowy chirurg, poszedl na urlop. Niepodzielna kontrole nad miastem przejal desantowiec z Gdanska, docent K.,szef II Oddzialu. Byl to wowczas Miesiac Szakala.Sam widzialem(bo trzymalem do operacji haki) jak Mistrz wyrznal Uchylek Meckela(Meckel's diverticulum) jakiejs glupiej bydgoszczance cierpiacej na urojone bole brzucha. Calkiem normalny kawalek flaka jej ucial ale ze dobrze zaplacila, wiec nie miala wyboru- musialo jej sie zrobic lepiej po operacji. Szakal rwal szmal prawa i lewa reka az milo bylo patrzec jak drze bydgoskich lykow ze az pierze lecialo. A temu Profesorowi od szybkiej i b. poplatnej chirurgii naczyniowej tez zycze dobrze bo dobry jestem czlowiek. Byle nie papral sie robieniem szmalu na boku siedzac na panstwej posadzie. Kozera- bierz go! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: poważny problem 04.01.11, 23:41 Lecz się cżłowieku. Chociaż pewnie już się leczysz ale nie przerywaj leczenia. Zawodu pewnie nie wykonujesz bo...? Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: poważny problem 05.01.11, 02:20 ...bo emeryt z wyboru jestem. Ktos musi przeciez te antyczne srebra pucowac, hodowac kozy w duzym ogrodzie tez bede. A ty co- jestes shrink moze i szukasz frajerow do podojenia? Nie licz na solidarnosc zawodowa- ona podobno w Polsce tez juz zupelnie zanikla. Odpowiedz Link Zgłoś
dalia1234 Re: poważny problem 05.01.11, 09:58 Biedny ten profesor i do tego jeszcze jest szefem katedry w Collegium Medicum UMK, jako chirurg musi być bardzo zmęczony ciągnięciem dziesięciu srok za ogon i wszystko to dla dobra pacjentów i studentów. Odpowiedz Link Zgłoś