Dodaj do ulubionych

Afera korupcyjna na AB

13.05.04, 07:38
info.onet.pl/918634,11,item.html
"Gazeta Pomorska": Doktorowi wykładającemu w Akademii Bydgoskiej im.
Kazimierza Wielkiego policja zarzuciła przyjmowanie łapówek od studentów.

O tym, że 59-letni doktor Kazimierz W., wykładający dydaktykę, miał przyjąć
łapówkę w zamian za zaliczenie przedmiotu grupie uczniów, poinformował
policję jeden ze studentów pedagogiki - pisze "Gazeta Pomorska".

"Wręczanie korzyści majątkowych także jest przestępstwem. W tym wypadku
jednak zastosowaliśmy najnowsze rozwiązania prawne. Osoba wręczająca łapówkę,
która powiadomi policję o popełnionym przestępstwie, może nie zostać
pociągnięta do odpowiedzialności karnej" - wyjaśnia komisarz Jacek Krawczyk,
rzecznik kujawsko- pomorskiej policji - podaje dziennik.

Doktora W., który w Akademii Bydgoskiej uczy od dawna, zatrzymano na początku
maja i osadzono w policyjnym areszcie. Prokuratura doszła jednak do wniosku,
że nie trzeba wobec niego stosować żadnych środków zapobiegawczych i
wykładowcę zwolniono. W jaki sposób studenci mieli zasilać kieszeń doktora
W.? "Zdaniem osób przesłuchanych, pieniądze wręczali przedstawiciele grup
rocznika, liczącego 130 studentów. Składali się po pięćdziesiąt złotych" -
mówi Jan Bednarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy - informuje
gazeta.

Z akt prowadzonego przez Komendę Wojewódzką Policji śledztwa wynika, że
Kazimierzowi W. wręczono w lutym i marcu dwie koperty z pieniędzmi - razem
4450 zł. O aferze niewiele wiedzą władze uczelni. "Prokuratura o niczym nas
nie informowała, więc nie możemy wydać oficjalnego oświadczenia. Wiemy od
policji, że były prowadzone pewne działania względem pana W., ale to
wszystko. W tej sytuacji nie mam zamiaru komentować tej sprawy" - tłumaczy dr
Mariusz Zawodniak, rzecznik AB. Doktor W. był wczoraj w pracy. Nie chciał
jednak rozmawiać z dziennikarzami. "Dziękuję, dziękuję, jestem w tej chwili
zajęty!" - zawołał zanim rzucił słuchawką telefonu - podaje "Gazeta Pomorska".


czy chodzi o dr W...skiego ?
Obserwuj wątek
    • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 07:44
      nie mam pojecia... mnie uczyla pedagogiki dr S., ktora postawila mi z ped. jak
      najbardzij zasluzona piatke, bo jak dzik osiol rylam w czytelni, zeby zrobic
      wszystkie zadania domowe itp. byli tacy, ktorzy chodzili zdawac po 10 razy, ale
      jak nie umieli - nie bylo sily zdolnej przekonac p. dr do zaliczenia. dla takih
      ludzi jak ona waro zasiadac nad kniga
    • madziara_pl Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 07:55
      czy zmuszanie studentów do zakupu własnych wydawnictw przed wykładowców mozna
      zaliczyc do łapówkarstwa ????
    • Gość: robal Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 08:00
      Przyznam się szczerze, że mam bardzo mieszane uczucia - jako pracownik AB
      drażni mnie to, że przez takich "moralnych ludzi" etykieta plagiatora,
      łapówkarza przylgnie do wielu uczciwych naukowców na AB; z drugiej bardzo się
      cieszę, że dojdzie do wyeliminowania wszystkich biorących z uczelni (szkoda, że
      muszą to robić studenci za pomocą oplicji a nie władze uczelni, które orientują
      się kto bierze).
      I jeszcze jedna kwestia: "Prokuratura o niczym nas
      nie informowała, więc nie możemy wydać oficjalnego oświadczenia. Wiemy od
      policji, że były prowadzone pewne działania względem pana W., ale to
      wszystko. W tej sytuacji nie mam zamiaru komentować tej sprawy" - tłumaczy dr
      Mariusz Zawodniak, rzecznik AB" - bez komentarza, przy takiej postawie
      rzecznika uczelni reprezentujemy poziom uniwersytecki, hehehehhe
      • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 08:09
        zasem az czlowiek zaluje, ze inaczej, niz na uka sie nie da
        dalby czlowiek to 50 zeta, zaoszczedzil mnostwo czasu i pracy i ta zalke w
        indeksie mial ;)
        zartuje oczywiscie, bo to chyba nie takie proste. teraz pewnie wladze uczelni
        sprawdza inne grupy, ktore mialy zajecia z tym panem. jesil udowodnia, ze jacys
        studenci zalki zdobyli na lewo - z pewnoscia beda muieli oni zaliczas material
        jeszcze raz. brrr...
        • Gość: Gall Re: Afera korupcyjna na AB IP: 217.97.147.* 13.05.04, 08:41
          Oj Wiosno, Wiosno
          Te proste rozwiazania krążą Tobie po głowie.
          Wcześniej opisywałaś, jak to ściągałaś na egzaminie, a teraz też prowokujesz.
          Marsz do kąta (wirtualnego) ;-)
          Pozdrawiam
          Gall
          • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 08:48
            mi sie po prostu nie podoba niesprawiedliwoc studentow: skoro sa takimi strozami
            moralnosci to dlaczego te lapowki wreczali? byli do tego zmuszeni? a pozniej -
            leca z ozorem, zeby zakablowac
            w ziu bym tk nei zrobilamy naszym wykladowcowm na egazmin kupujemy czasem
            ciastka i ciasta, lub kwiatki, nic kosztowniejszego nie chca oni od nas
            przyjmowac, ciastek zreszta tez nigdy wszystkich nie zjedza

            pozdrawiam :)
            • Gość: Gall Re: Afera korupcyjna na AB IP: 217.97.147.* 13.05.04, 09:06
              Takie gesty jak ciastka itp. nie są w mojej ocenie fair. Słyszałem też o
              prezentach robionych promotorom z okazji urodzin, imienin itp.
              To nie wypada. Zarówno dawać, jak i brać.

              W moim konserwatywnym pojęciu jedynym dopuszczalnym gestem ze strony studentów
              jest upominek - pamiątka wręczona promotorowi po obronie pracy (nie przed !!!).
              Takim darem może być album z pamiątkowymi wpisami wychowanków.

              A co do studentów, to fakt zrzutki jest karygodny. Jednak znacznie gorsze jest
              to, że znalazła ona nabywcę.

              Pozdrawiam
              Gall

              • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 09:19
                a ciacha i gazetka to po to, zeby siedzial i jadl i czytal, a nie krazyl po
                sali! ;)0 zadna forma lapowki czy cos ;)
                poza tym wiadomo, ze jak czlowiek zje dobrego serniczka od sowy i zapije pyszna
                kawka to i swiat piekniejszy, i studenci madrzejsi, co implikuje lepsze oceny w
                indeksie ;)

                no, ma to tez pewne uzasadnienie psychologiczne - zasada wzajemnosci - ale czy
                to cos zlego? za sernic od dwoi i tak sie nikt nie wymiga, a w razie watpliwosci
                mozna ta czworeczke zamiast trojki plus wyprosic ;)

                btw: moi uczniowie na moje zajecia prynosza mi ciasta domowego wypieku, cukierki
                itp i wspolnie je sobie zjadamy - to tez nie fair?
                pozdrawiam
                • Gość: Gall ciasta IP: 217.97.147.* 13.05.04, 09:35
                  Na studiach to właśnie takie gesty zacierają pewne granice i sprzyjają
                  patologiom. Właśnie to poczucie wzajemności nie jest w mojej ocenie dobre. Ale
                  większym problemem sa prezenty, o którym wspominałem (np. markowe pióra za
                  kilkast złotych).

                  W szkole podstawowej nie ma takich problemów, bo tam ta więż nauczyciel - uczeń
                  powinna być silniejsza, bardzie osobista (nastawienie a wychowywanie jest
                  równie wazne jak edukacja). Zatem przynoszenie ciasta, cukierków itp i ich
                  wspólna konsumpcja nie jest czymś złym.

                  Pozdrawiam
                  Gall
                  • vviosna Re: ciasta 13.05.04, 09:40
                    zle napisalam, nie uczniowie - a sluchacze :), ktorzy dzieci maja czasami
                    starsze ode mnie ;)
                    a faktycznie - stworzenie rodzinnej atmosfery diametralnie wpylwa na efektywnosc
                    nauki, uczniowie czuja sie bezpieczniej, dzieki czemu maja do mnie wieksze
                    zaufanie i nie wstydza sie pytac, jesli czegos nie rozumieja. dzieki czemu
                    pozniej wiecej umieja no i... milej wspominaja nasze zajecia :)
                  • vviosna Re: ciasta 13.05.04, 09:53
                    Gość portalu: Gall napisał(a):

                    > Na studiach to właśnie takie gesty zacierają pewne granice i sprzyjają
                    > patologiom. Właśnie to poczucie wzajemności nie jest w mojej ocenie dobre.

                    generalnie masz racje, ale moi koledzy mieli okazje znalezc sie na tej samej
                    imprezie, co jeden z wykladowcow, wspolnie sobie podrinkowali, na te jedna noc
                    nawet byli po imieniu, chlopcy nawet sie chwalili nam pozniej i liczyli na fory
                    u nowego 'przyjaciela', a tu zonk... dwoje smigaly az milo
                    • Gość: robal Re: ciasta IP: 82.146.229.* 13.05.04, 10:03
                      i po tym można poznać "studenta z klasą", że mimo tego, że jesteśmy na "Ty", to
                      nigdy nie liczy na ulgowe traktowanie na zaliczeniu, a nawet przygotowuje się
                      lepiej niż pozostali (nie wspominam o mówieniu na Ty w towarzystwie innych
                      wykładowców itp, co się niektórym niewychowanym również często zdarza)
                      • vviosna Re: ciasta 13.05.04, 10:09
                        masz racje. stuprocentowa.
                        • Gość: robal Re: ciasta IP: 82.146.229.* 13.05.04, 10:16
                          poza tym, na pewno dobrze wiesz jak to funkcjonuje wśród studentów: już po 2
                          latach pracy danej osoby na uczelni (jeśli nie wcześniej) wiedzą, kto bierze a
                          kto za propozycję łapówki wyrzuci za drzwi. To w znacznej mierze zależy od
                          tego, jaką opinię ktoś sobie wyrobi na wstępie - dlatego też skłonny jestem
                          podejrzewać, że oskarżony pan KW musiał mieć opinię "biorącego".
                • Gość: robal Re: Afera korupcyjna na AB IP: 82.146.229.* 13.05.04, 10:00
                  ależ droga wiosno, oczywiście, że spotkanie się i zjedzenie wspólnie ciasta,
                  czy też innych słodyczy, o którym pisałaś, to nie jest nic złego. Ale sprawa
                  rozgrywa się w tym przypadku o pieniądze - to już jest coś zupełnie innego.
            • Gość: robal Re: Afera korupcyjna na AB IP: 82.146.229.* 13.05.04, 10:11
              Chwila, chwila... nie do końca uważam, że powinniśmy atakować studentów i
              wytykać im podwójną moralność. Główna wina spoczywa na władzach uczelni, które
              powinny szczególnie dbać o brak afer i tego rodzaju sytuacji w kontekście
              przeszłych afer. Nie wierzę w to, że do władz uczelni nie docierają sygnały o
              łapówkach niektórych wykładowców - i kompletnie nic się z tym nie robi.
              Dlaczego władze nie próbują "likwidować" informacji o zamawianiu pralek,
              biżuterii, wręczaniu alkoholi poprzez zakaz przyjmowania czegokolwiek???? Otóż
              dlatego, że kilka osób poczułaby się zagrożonych i straciłoby na tym.
        • Gość: GOŚĆ Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.telsten.com / 195.85.209.* 13.05.04, 12:56
          Hm wiesz co ja miałam przyjemność mieć zajęcia z panem doktorem i jeżeli moje
          zaliczenie mieli by anulować oj podniosłabym głos w tej sprawie i oczerniłabym
          organizację AB, która według mnie jest beznadziejna. Wyobraź sobie ze wykłady
          odbywają się w sali która mieści maksymalnie 60 osób a chętnych aby wysłuchąc
          pana doktora jest 110!!! Więc pan doktor bywało że nie przychodził na zajęcia-
          wcale się nie dziwię w takich warunkach nikt nie chciałby pracować!!! Więc z
          czego miałabym zaliczyć ten przedmiot!!! Ludzie przecież oni zawsze brali i
          brać będą tylko niektórzy robią to,,z głową". Ja jestem tago zdania :kto chce i
          ma niech daje-ja nigdy nie dam i dawać nie będę- chyba że na symboliczny
          kwiatek :), który jest formą podziekowania (i to zawsze po egzaminie)
          Pozdrawiam :)
    • Gość: fredek Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.04, 08:05
      Rzeczywiście afera, w tym miejscu wypadało by przypomieć stary żydowski dowcip
      (w skrócie) Stary żyd obiecał przyszłemu zięciowi, że jak sie ożeni z jego
      córką to po ślubie dostanie "mercedesa" + kamienicę + udziały w
      jego "interesie" dodatkowo zachawalał "cymes" swojej córki, tzn. że jest jak 5-
      groszy. Po ślubie zięć jednak przyszedł z reklamacją, że ten cymes to niejest
      jak 5-groszy, ale jak 5-złotych - na to stary żyd wymieniając dobra jakie od
      niego wraz z córką otrzymał, powiedział z pretensją: "i ciebie sie rozchodzi o
      te 4,95 różnicy ?"
      Podobnie i tutaj wszyscy podkreślają wielkość sumy - jak się to ma do miliardów
      wyłudzonych, ukradzionych itd. przez prawdziwych aferzystów - wtedy raczej nie
      używa sie słowa afera.
      Nie znam pana zamieszanego w tę całą sprawę, ale wiem, że szczególnie na
      studiach zacznych tzw. starostowie grupy znaleźli sobie doskonały sposób na
      życie, tzn. deklarują się "załatwić" egzamin, robią zbiórke pieniędzy, chowają
      głęboko do swojej kieszeni, następnie wchodzą do gabinetu egzaminatora (bez
      świadków), mówia dzień dobry lub inną głupotę i wychodzą z kasą. Bałwanom mówi
      sie, że egzaminator przyjął łapówkę. Co dalej ? Jeśli egzaminator pogoni
      głupków, komentuje sie to wten sposób "s....yn wziął i jescze sie wygłupia,
      pewnie za mało dostał" jeśli potraktuje ich "po ludzku" - widzicie jak wam
      pięknie załatwiłem. W takich sytucajach smród zawsze idzie na konto
      egzaminatora.
      Myślę, że należałoby pogonić tych "zbieraczy" - niewykluczone, że ten doktor
      został takze w coś takiego wmanewrowany.
      Zdecydowanie potępiam wszelkie formy wymuszania "prezentów" od studentów, ale
      równie mocna potępiam wszelkie formy mobbingu egzaminatorów przez studentów z
      wciskaniem łapówek.
      Wreszczie nik nie podnosi prblemu, co jest bardziej niemoralne ? Wziecie
      łapówki ? Czy wypuszczenie kolnej grupy idiotów ? Gdyby ten doktor
      tym "sprawnym inaczej" zaliczył przedmiot, bez łapówki - tak wtedy to byłoby
      moralne.
      Żałośnie wygląda to całe nasze szkolnictwo "wyższe" z tymi "profesoram" z
      tymi "studentami".
      • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 08:13
        no...
        a tak wlasciwie, to policja lapowkarzy ukarac nie moze, ale szkola - jak
        najbardziej powinna wyciagnac konsekwencje wobec studentow, ktorzy starali sie w
        nieuczciwy sposob zdobyc zaliczenie.
      • madziara_pl Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 08:19
        znam tzw studentów którzy byliby w stanie zrobic syf wykladowcy za nie danie im
        zaliczenia - świete krowy nic nie robia caly semestr a potem lataja za dr by
        dal im zaliczenie - nie zdziwilabym sie gdyby i ta afera z AB była robota
        takich nierobów - bo co to za problem naglosnic ze ten dr bierze w łapę ?
    • madziara_pl Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 08:10
      zobaczcie jak widza nasza Bydzie i poczytajcie opinie na forum pod artykułem
      info.onet.pl/918634,11,item.html
      smutne.....
      • Gość: #kasia Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 09:13
        na mojej uczelni tez byl tego rodzaju przypadek..
        wielceszacowny pan profesor wykladal dosc skaplikowany przedmiot [duzo liczenia
        i wnioskowania]..
        pan profesor byl z AE poznanskiej, babeczka, ktora prowadzila cwiczenia byla z
        bydgoszczy.. nigdy ze soba nie skonsultowali zakresu nauki..
        on wkladal nam do glowy teorie, a ona zadania [szkoda, ze nie z tego zakresu
        przedmiotowego]..
        potem przyszedl czas egzaminu..
        pierwsza nieprawidlowosc:
        -kazdy musial miec ksiazke autorstwa tego profesora, ksiazka musiala byc
        podpisana i wydana w danym roku akademickim, nie bylo mowy o pozyczeniu z
        biblioteki czy od innej grupy.. w trakcie egzaminu chodzil i sprawdzal
        [oczywiscie dla chcacego wybieg sie znalazl: ja ksiazke owinelam okladka, i
        przerobilam pierwsza strone: wydrukowalam na drukarce i wkleilam.. przez caly
        rok nie korzystalismy z tej ksiazki i nie usmiechalo mi sie jej kupowac za 40
        zl tylko na ten egzamin]
        -przy pierwszym podejsciu okazalo sie, ze tego rodzaju zadan nikt z zaocznych
        nie przerabial, wszyscy oblali, z dziennych zdalo malo ludzi..
        -na nastepne podejscie przygotowywalismy sie sami, bo pan nie przewidywal
        douczania, a Pani od cwiczen miala chorobowe..
        -zdalo wiecej osob.. dziekan zorganizowal douczanie
        -na douczaniu okazalo sie, ze Pani od cwiczen nie zna materialu, studenci
        samouki tlumaczyli o co chodzi w zadaniu..
        -podejsc bylo 8!!
        -ja zdalam przy 3cim, ale: na drugim zrobilam wszystkie zadania bezblednie-
        oblalam, na 3cim nie zrobilam 2ch zadan-zdalam, wnioski nasuwaja sie same [90
        studentow, tes z zadaniami i opisowy, pan profesor sprawdzal w ciagu 2ch godzin]
        -sprawa sie ciagnela dlugo..
        -po wynikach 7 podejscia, zostalo 15 osob, podeszla do nich piekna mloda
        dziewczyna, zaproponowala pomoc: 250 zl od lebka i maja zdane, umowila sie z
        nimi w miesice przed 8mym podejsciem..
        -wszyscy sie zgodzili i wszyscy zdali..

        sposob latwy tak wymeczyc studenta, ze w koncu woli zaplacic, nauczka z lat
        poprzednich: jesli z tej grupy ktos by nie zpalacil to by nie zdal, bylo u nas
        kilku spadachroniarzy ktorzy swoje powtarzanie zawdzieczali temu Panu,
        rekordzistka zdawala u niego 22 egzamin-zaplacila..

        Pan osobiscie zadnej lapowki nie przyjal, zawsze moze powiedziec, ze o niczym
        nie wiedzial..
        zal do wladz uczelni, ze nie zapokoila ich sytuacja, ze egzamin 8 razy
        powtarzany..
        • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 09:23
          szok!
          na naszym wydziale wielokrotne zaliczanie jakiegos kolokium t standad, zdajesz -
          poki sie nie nauczysz i nie ma, ze boli
          ale takiego numeru jeszcze nigdy nie bylo
          coz -wspolczucia!
          takiego to chyba bym zakablowala... ale PRZED jakakolwiek zbiorka czy... no,
          sama nie wiem...
          • Gość: #kasia Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 09:42
            mi sie tez tak wydaje..
            z drugiej strony,przez to, ze facet nie zrobil tego osobiscie sa male szanse,
            jest z tego znany i co roku praktykuje cos podobnego..
            po za tym.. jesli sie jest na 2gim roku studiow zaocznych i wydalas na te
            studia juz kilkanascie tysiecy zlotych, facet Cie meczy i w perspektywie masz
            oblany rok i co tydzien chodzisz do dupka na egzamin.. ktory Cie gnoji i
            podwaza wiare we wlasne mozliwosci [niby wiesz, ze wszystko umiesz ale on jakby
            tego nie widzial] to perspektywa zaplacenia i mania z glowy wydaje Ci sie ok..
            wszyscy na roku sie skrecali ze wstretu dokolesia, to byla "tajemnica" i
            szczerze mowiac studentow nikt nie potepial, bo kazdy wiedzial, ze umieja
            wszystko i ze koles dupek i znany w Polsce profesor, rektor w pupe jeza..

            szczerze mowiac nie wiem co bym zrobila..
            ale nie wyobrazam sobie, ze ktos zakabluje..

            po za tym cala kadra z tej samek akademi, Ty masz w perspektywie jeszcze rok
            studiow, tyz z autorytetami.. nie wiesz jak oni do Ciebie podejda.. i takie
            tam..

            wydaje mi sie, ze nie zaplacilabym, ale w tej sytuacji nie bylam i moge tylko
            gdybac..
            • vviosna Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 09:45
              a ja bym zaplacila chyba jednak, zeby miec z glowy i nie latac co ydzien -
              drozej by mnie to kosztowalo
              nasuwa sie odkrywczy wniosek: swiat jest niesprawiedliwy
              i pol biedy w szkole, ale co bedzie w 'doroslym' zyciu, skoro wokol tyle
              skorumpowanych ludzi? np w szpitalu czy w sadzie...
    • Gość: student Re: Afera korupcyjna na AB IP: 62.244.137.* 13.05.04, 09:06
      NIe powiem wprost, ale mozna "walic" w "gorach" różne gafy.
    • madziara_pl Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 10:45
      napiszcie czy chodzi o W..skiego?
      mam z nim (jezeli to on)zajecia (nie AB) i jest spoko koles - w sumie jedyny na
      uczelni z ktorym mozna sie normalnie dogadac - i wcale nie chodzi o łapówki czy
      fikcyjne zaliczenia i egzaminy
      • zbuntowany_kaloryfer Re: Afera korupcyjna na AB 13.05.04, 12:28
        ciagle jakies jaja i afery na tej uczelni. wesoly to bedzie uniwerek.
        no ale jak wszyscy nie zauwazaja ze ciastko i gazeta to tez lapowka, a jej
        celem jest pewien rodzaj uleglosci wykladowcy wobec studentow za okreslona cene-
        to czego sie spodziewac ?
        warto miec chociaz swiadomosc ze ciacho i gazeta wcale nie takie cacy i nie ma
        sie czym chwalic ze fajne i ql.

        madziu droga,czy bylabys tak mila i napisala konkretnie co zlego o nas
        pisza na onecie bo nie mam czasu przetrzasac wszystkiego, a to co widzialem
        jest oburzeniem na zjawisko lapowkarstwa w kraju,na uczelniach.
        na samej gorze znalazlem jakze prawdziwy sposob na branie lapowki za zdanie
        na wydzial architektury w krakowie.powiem tylko,ze warszawa sie bardziej ceni
        :-)
        • Gość: robal Re: Afera korupcyjna na AB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 19:58
          chwila, chwila - nikt nie mówi o tolerowaniu ciastka w trakcie egzaminu ale po
          nim i po wystawieniu ocen
          • zbuntowany_kaloryfer cytuję: 13.05.04, 20:16
            " Re: Afera korupcyjna na AB
            vviosna 13.05.2004 09:19 odpowiedz na list


            a ciacha i gazetka to po to, zeby siedzial i jadl i czytal, a nie krazyl po
            sali! ;)0 zadna forma lapowki czy cos ;)"

            koniec cytatu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka