izabelaniekatolicka 29.08.11, 18:17 Ha, ha ha ha aha ........ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
intervention Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 19:11 Czy te zajęcia nie wyglądają przypadkiem jak te wywody na filmie? www.youtube.com/watch?v=TsuEYBuHxMs&feature=relmfu Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot dziurawy ponton 29.08.11, 23:53 Jeszcze gorzej, gdy wychowania do życia w rodzinie uczy katecheta czy ksiądz. To złamanie zasad, bo edukacja seksualna powinna być neutralna światopoglądowo. A jaką mamy pewność, że ta pani jest neutralna światłopoglądowo ? Ale naprawdę skandaliczne są te słowa: Nie przyzna się do aktywności seksualnej, nie poradzi w kwestii antykoncepcji, choćby w obawie, że te informacje dotrą do rodziców. Rozumiem, że ta pani, która uzurpuje sobie nieomylność w kwestii planowania rodziny, nie widzi nic niewłaściwego w tym, że dziecko uprawia seks dopóki się zabezpiecza? Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: dziurawy ponton 30.08.11, 00:00 big.ot napisała: > Rozumiem, że ta pani, która uzurpuje sobie nieomylność w kwestii planowania > rodziny, nie widzi nic niewłaściwego w tym, że dziecko uprawia seks dopóki się > zabezpiecza? Ja rozumiem raczej, że ta pani BIERZE POD UWAGĘ, ŻE BYĆ MOŻE "DZIECKO" UPRAWIA SEKS. Za to szkoła zdaje się zakładać, że powie "Nie uprawiajcie seksu, bo to grzech" i nikt na pewno tego nie zrobi. Aż szkoda, że to nie działa, ale tak już jest. Edukacja seksualna powinna brać pod uwagę rzeczywisty stan rzeczy, a nie to, co sobie wyobrażają rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
irneriusz Re: dziurawy ponton 30.08.11, 00:18 Sukcesem edukacji seksualnej w WB jest wiecej ciaz (i moze, choc tego nie wiem:aborcji). "Edukacja seksualna powinna brać pod uwagę rzeczywisty stan rzeczy" 1. Po pierwsze nie powinno byc zadnej edukacji seksualnej, bo szkola jest tylko od nauki. 2. Po drugie hmmm jak podczas rewolucji rzeczywistym stanem rzeczy jest gwalt, mord i rabunek, to mamy to uwzgledniac? (w sadach, wychowaniu i swiatopogladzie?) Moja dyskusja konczy sie na pierwszym punkcie, wiec trudno mi mowic kto ma lub powinien prowadzic taki przedmiot, ale jak zanm gimnazjalistow i licealistow (az tyle lat nie mam:), to kto by to nie byl, ze wzgledu na temat nie bedzie to dobrze wygladalo. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Jeżeli "1. Po pierwsze nie powinno byc zadnej eduk 30.08.11, 00:33 acji seksualnej, bo szkola jest tylko od nauki." to rozumiem, że jesteś zwolennikiem przywrócenia przedmiotu religii do jej naturalnego środowiska, a więc do salek parafialnych? Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Seks to nie antykoncepcja i libertynizm 30.08.11, 06:31 Odwalcie się ideolodzy od mieszania dzieciom w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_czytaj_tego uczmy dzieci odpowiedzialności zamiast 30.08.11, 07:03 ....maskować jej brak gumkami i pigułkami. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Mam zdanie odmienne, uważam że własnie 30.08.11, 08:29 gumka i pigułka dowodzi odpowiedzialności. No chyba że według ciebie odpowiedzialnością jest niechciana ciąża u nastolatka, to wtedy gratuluję samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Mam zdanie odmienne, uważam że własnie 30.08.11, 09:56 uwoj.bydgoszcz napisał: > gumka i pigułka dowodzi odpowiedzialności. No chyba że według ciebie odpowiedzi > alnością jest niechciana ciąża u nastolatka, to wtedy gratuluję samopoczucia. Gumka i pigułka dowodzą bylejakości rodzica, który wysługuje się kondomami zamiast dać dziecku rzetelną wiedzę i zachęcić do wstrzemięźliwości. uwoj.bydgoszcz: masz fatalną manierę manipulowania wypowiedziami dyskutantów i walenia gdzieś poniżej pasa. Czyżby brakowało argumentów? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Wstrzemięźliwość? Kpisz czy o drogę pytasz? 30.08.11, 16:28 Wysługiwanie się kondomami? To w takim razie dziecku zamiast kasku i ochraniaczy do jazdy na rolkach palniesz mówkę o niebezpieczeństwie wynikającym ze zbyt szybkiej jazdy i na tym poprzestaniesz? Z każdym wpisem się pogrążasz. "Czyżby brakowało argumentów?" Odpowiedz Link Zgłoś
nie_czytaj_tego nieważne z kim, nieważne kiedy, nieważne jak 30.08.11, 10:39 uwoj.bydgoszcz napisał: > gumka i pigułka dowodzi odpowiedzialności. No chyba że według ciebie odpowiedzi > alnością jest niechciana ciąża u nastolatka, to wtedy gratuluję samopoczucia. Oczywiście to z kim uprawia się seks, z jakich pobudek, po jakim czasie znajomości itd. to już drugorzędna sprawa? Uważasz, że asertywność oraz realna umiejętność odróżniania zauroczenia od miłości to też sprawa drugorzędna? Boję się właśnie, że tak miałoby wyglądać 'wychowanie seksualne' (wraz z pochodnymi nazwami), według gw oraz przedstawicieli akcji Ponton. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Czy ty masz jakąś obsesję na punkcie seksu? 31.08.11, 08:21 Zaburzone relacje z płcią przeciwną? Co ma wspólnego skuteczna antykoncepcja z pobudkami? Nie każdy ma poglądy jak ty, żeby bzykać się dopiero po ślubie poprzedzonym 5-letnią znajomością. Nie żyjemy w 15 wieku, seks jest naturalną potrzebą człowieka i nie wiem dlaczego "edukacja" przez katechetki wciskające swoje poglądy o szkodliwości (!?) bzykania, dziurach w prezerwatywach, mają być lepsze od rzetelnej wiedzy. I to właśnie ty naukę mieszasz z osobistymi przekonaniami religijnymi, a nie słyszałem ponadto, żeby ponton NAKAZYWAŁ bzykać się z kim popadnie i gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
feurig59 Re: dziurawy ponton 30.08.11, 02:38 irneuszu 1.wytłumacz mi proszę różnicę pomiędzy "nauką" a "edukacją". 2.czy żyjemy w czasach rewolucji? proszę wytłumacz mi, co masz na myśli? 3.twój najfajniejszy statement Odpowiedz Link Zgłoś
mezon_pi Re: dziurawy ponton 30.08.11, 10:55 "ze względu na temat nie będzie to dobrze wyglądało"- mam nadzieję, że to jakiś żart. Kiedy w końcu seks przestanie być tabu? Kiedy przestaniemy "robić to" a zaczniemy uprawiać seks, kiedy przestaniemy ukradkowo mówić "o tym", a zaczniemy rozmawiać o seksie? Szkoła irneriuszu nie jest od zadawania prac domowych. Jest od przygotowania dzieci, w kwestii życia seksualnego również, bowiem dla rodziców bardzo często dyskusja z dzieckiem na temat jego seksualności jest krępująca. Człowiek taki jak lekarz, seksuolog czy chociażby już nauczyciel biologii (ostatecznie) to najwłaściwsza osoba do takiej rozmowy, dzieciaki i młodzież powinni wiedzieć, że seks, to nie tylko fajna zabawa- a taką właśnie informację na temat seksu serwują różnego rodzaju media. Obraz seksu jako czegoś zakazanego, jako grzechu "bo tak" też najwłaściwszy nie jest. To, co zakazane z nieznanych przyczyn- kusi, nie musi się to podobać, ważne, że zakazane. Warto, by młodzi mieli rzetelne informacje na temat strony biologicznej tego zagadnienia, warto by mieli informacje również o antykoncepcji. Kiedy jeszcze byłam w ogólniaku, a było to jakiś czas temu ;), zajęcia WDŻ miałam prowadzone przez nauczycielkę od biologii. Owa kobieta o seksie mówiła jak biolog, mówiła o jego konsekwencjach, o samym akcie z biologicznego punktu widzenia, ale też poruszyła kwestie emocjonalne, jako kobieta, żona, matka. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: dziurawy ponton 30.08.11, 01:43 Zasadę mniejszego zła to można stosować w sklepie jak się ma wybór między kawą X i kawą Y, bo nie ma kawy. Dzieci muszą mieć jasno nakreślone zasady jakie zachowania są zarezerwowane tylko dla dorosłych (alkohol, papierosy, seks). Jak te granice nie będą jasne tylko będą opierały się na zasadzie, że "jak już coś masz zrobić to zrób to przynajmniej tak czy tak", to jak dzieci mają ocenić czy postępują dobrze czy źle? Inna sprawa, że dzieci często mylą to z PRZYZWOLENIEM na dane zachowania. Dzieciak wypija z ojcem piwo na pół ("bo jak masz pić piwo to lepiej jak widzę"), później idzie do szkoły i mówi "patrzcie jaki ze mnie kozak- piję ze starym". Skoro ze 'starym' to czemu nie bez starego tylko z kumplami z podwórka? Podobnie z antykoncepcją - "skoro matka mnie zaprowadziła do ginekologa po tabletki to znaczy, że mogę już uprawiać seks, bo w przeciwnym razie po co by mi kazała przepisać?" Odpowiedz Link Zgłoś
wojna71 Re: dziurawy ponton 30.08.11, 08:02 W Polsce to nie ma znaczenia, czy wychowania do życia uczą psychologowie czy katacheci. Polskie dziewczyny to i tak dwulicowe pipy i każda próbuje manipulować facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata-4 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 20:01 Artykuł niestety nieprofesjonalny - wychowanie do życia w rodzinie , utożsamiane z "seksem" to już nie najlepiej świadczy o autorkach. A może wg.Wyborczej powinny uczyć prostytutki?? - one przecież mają najwięcej doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fakitol A przynależny na lekcji matematyki 29.08.11, 23:40 przecież skutkuje mnożeniem LOL Odpowiedz Link Zgłoś
blahblahblah1 odkryli słońce! 30.08.11, 00:20 Niesamowity artykuł, nigdy bym nie pomyślał. Ciekawe czy wpadli na to, że są też inne przedmioty które często są uczone przez osoby po krótkim kursie, bo chyba nie bardzo... Etyka? Informatyka? Znajdzie się tego więcej Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: odkryli słońce! 30.08.11, 09:57 blahblahblah1 napisał: Ciekawe czy wpadli na to, że są te > ż inne przedmioty które często są uczone przez osoby po krótkim kursie, bo chyb > a nie bardzo... Dwuletnie podyplomowe studia nazywasz ”krótkim kursem”? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz edukacja seksualna a seks to nie jest to samo. 30.08.11, 00:39 Przykład prostytutek "to już nie najlpiej świadczy o autorce" której seks kojarzy się tylko z usługą. Czyżby problemy w związku? Przy takim podejściu do seksu jest to wielce prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 06:52 W Polsce wcale nie ma więcej patologii seksualnych typu ciąże nastolatek czy chorób przenoszonych drogą płciową niż średnia dla UE, a w tej statystyce jesteśmy o wiele lepsi niż np. Wielka Brytania. Więc po co ta walka o edukację seksualną? W Rosji jest edukacja seksualna a mają więcej różnych HIVów niż my. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:38 Bo lewakom chodzi właśnie o to, żebyśmy nie odstawali od "cywilizowanych" krajów. Dla nich jesteśmy gorsi niż np. Wielka Brytania. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Zawsze możesz brać przykład z RPA, Kongo, 30.08.11, 08:33 a nawet Afganistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
selica Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 21:00 Co za dramat, katechetka to niby nie zakonnica, niemniej jej ukierunkowanie na rodzinę i życie płciowe będzie tak ewidentne i stronnicze, że co u bardziej podatnych może spowodować niezłe skrzywienie do końca życia i na przykład przeświadczenie, że od masturbacji usycha ręka i nie można uprawiać seksu w czasie ciąży, bo dziecko widzi. Poza tym śmiem twierdzić, że przeciętny gimnazjalista w sprawach seksu i nawet pewnie antykoncepcji będzie bardziej wyedukowany niż pani katechetka, która miała jednego partnera seksualnego, zna dwie pozycje, a z metod anty uznaje metodę termiczną i kalendarzyk, wobec czego ma dziewięcioro dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar ja miałem nie polecam! 29.08.11, 21:18 W sali od Historii w czasach około-transformacyjnych gdy jeszcze nie było krzyży w każdym miejscu publicznym. Na początek modliliśmy się kawałkiem różańca do drzwi jako symbolu wejścia Chrystusa a potem oglądaliśmy 17 latkowie film jak pani wkłada się takie łyżki, krew leci jej po udach i wyciąga się małe dziecko po kawałeczku by to zakrwawione truchło złożyć w człowieka na jakiejś pielusze. Oczywiście w tle pulsujący srom kobiety. Owłosione rozwarte łono umazane w krwi. Zezowaty, gruby ksiądz w okularkach al'a herr flik z allo allo kazał nam się znowu modlić i pamiętać żeby się sobą nie bawić bo to prowadzi do takich właśnie tragedii. Dwie osoby pojechały do rygi, kilku grało w statki. Teraz w tej sali w tym ogólniaczku jest już krzyż więc pewnie przed filmem nie strzelają dziesiątki do drzwi tylko do krzyża koło godła. zawsze jakiś postęp. selica napisała: > Co za dramat, katechetka to niby nie zakonnica, niemniej jej ukierunkowanie na > rodzinę i życie płciowe będzie tak ewidentne i stronnicze, że co u bardziej pod > atnych może spowodować niezłe skrzywienie do końca życia i na przykład prześwia > dczenie, że od masturbacji usycha ręka i nie można uprawiać seksu w czasie ciąż > y, bo dziecko widzi. > Poza tym śmiem twierdzić, że przeciętny gimnazjalista w sprawach seksu i nawet > pewnie antykoncepcji będzie bardziej wyedukowany niż pani katechetka, która mia > ła jednego partnera seksualnego, zna dwie pozycje, a z metod anty uznaje metodę > termiczną i kalendarzyk, wobec czego ma dziewięcioro dzieci... > Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 21:50 selica napisała: > Co za dramat, katechetka to niby nie zakonnica, niemniej jej ukierunkowanie na > rodzinę i życie płciowe będzie tak ewidentne i stronnicze, że co u bardziej pod > atnych może spowodować niezłe skrzywienie do końca życia i na przykład prześwia > dczenie, że od masturbacji usycha ręka i nie można uprawiać seksu w czasie ciąż > y, bo dziecko widzi. Co za pierdoły wypisujesz? Komu ręka usycha? Bo na pewno nie katolikowi. Kto ci takie durnoty wciskał? Może najwyższy czas pogłębić wiedzę? A poza tym katecheci i inni nauczyciele MUSZĄ trzymać się programu, a tam - jak sądzę - nie ma nic o usychających rączkach? I na marginesie: panie z Pontonu, przesycone lewicową ideologią, mają niby gwarantować bezstronność nauczania? Czysty śmiech. > Poza tym śmiem twierdzić, że przeciętny gimnazjalista w sprawach seksu i nawet > pewnie antykoncepcji będzie bardziej wyedukowany niż pani katechetka, która mia > ła jednego partnera seksualnego, zna dwie pozycje, a z metod anty uznaje metodę > termiczną i kalendarzyk, wobec czego ma dziewięcioro dzieci... Pierdoły podpierasz głupotą. Co jest złego w jednym partnerze na całe życie? To jakiś wstyd? I czy wiesz w ogóle, że Kościół nigdy nie zalecał kalendarzyka? Pogłębiaj, pogłębiaj wiedzę, Selico... Ustrzeżesz się śmieszności Pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar baucent posłuchaj dr. depko na tok fm 29.08.11, 22:13 taki program jest fajny o seksie. Ten doktor depko to nie jakiś satyr tylko poważny naukowiec. Jak w nocy przez łódź przelatuję to go słucham. I wiesz z tymi zabobonami katolickimi wokół onanizmu, zaburzeniami w pożyciu katolików baardzo często opowiada. Polecam Ci też DF z poprzedniego czwartku - jak kochają się katolicy. Tak niestety jest, kościół katolicki w Polsce dostrzega odpływ wiernych ale my born in PRL mamy swoje dorastanie za sobą i katechetów zapamiętaliśmy takimi jakimi byli w oparciu o własne przeżycia a nie opowieści i domniemanie... beaucent napisał: > Co za pierdoły wypisujesz? Komu ręka usycha? Bo na pewno nie katolikowi. Kto ci > takie durnoty wciskał? Może najwyższy czas pogłębić wiedzę? A poza tym kateche > ci i inni nauczyciele MUSZĄ trzymać się programu, a tam - jak sądzę - nie ma ni > c o usychających rączkach? Odpowiedz Link Zgłoś
anatema77 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 23:43 Obawiam się, że Selica wie, o czym pisze, groza i ciemnogród wypływa z Pani myśli... i ze szkolnych ław... proszę o kulturę wypowiedzi przynajmniej : ) Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat wg katechetek od masturbacji usycha reka... 30.08.11, 00:54 Gratuluje optymizmu, ale obawiam sie, ze jest on bezpodstawny... W mojej szkole mialem 'wychowanie do zycia w rodzinie' czy jak tam to sie nazywalo. Szkola publiczna w duzym miescie, zdecydowanie 'Polska A';-) Dyrektorka skorzystala z zaproszenia na lekcje do pobliskiego sanktuarium, prowadzila je osoba swiecka. Generalnie rozpoczecie wspolzycia przed 18 rokiem zycia powodowalo wg. niej rozne infekcje, bo blona dziewicza stanowi naturalna bariere dla bakterii. Prezerwatywy skrajnie nieskuteczne, bo pory w lateksie przepuszczaja bakterie i plemniki (nie przepuszczaja jednak wielokrotnie mniejszych czastek powietrza, gdy takowa nadmuchamy - przynajmniej przez kilka dni w sposob zauwazalny). Antykoncepcja hormonalna - dramat, rujnuje, niszczy, ubezpladnia oraz zabiera cala godnosc kobiety. I tak dalej, i tak dalej... na szczescie wiele z przyjaciolek nie bralo tego do siebie, bo do dzisiaj nie zaznalyby pewnie seksu;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 31.08.11, 08:42 a Ty "beaucent" umiesz czytac po polsku uwaznie? Odpowiedz Link Zgłoś
kamcha84 nie wiesz co mowisz... 30.08.11, 02:53 ja w podstawowce kilknanascie ladnych lat temu mialam taka katechetke...ze generalnie jak teraz o tym pomysle to powinni ja zamknac...to, ze cala moja klase chciala odeslac do skzoly specjalnej to pomijam...ale kolezance wtedy bodajze 11 letniej wyparowala z tekstem, ze jest glupia, bo dziewczyny w jej wieku to juz dzieci maja:D i przyjaciola mi sie zalamala, bo ona wtedy nawet do konca niebardzo dokladnie wiedziala jak sie dzieci robi:] wiec wiesz z katechetami nigdy nic niewiadomo:D Odpowiedz Link Zgłoś
kamcha84 Re: nie wiesz co mowisz... 30.08.11, 02:54 aaaaaaaaaa... dodam, ze wtedy nie bylo zadnych wychowan do niewiadomo czego tylko to bylo na RELIGII... Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: nie wiesz co mowisz... 30.08.11, 09:53 kamcha84: ja miałem w podstawówce pana od angielskiego, który prał nas linijką po łapach, a dziennikiem naparzał po plecach. Nazywał nas matołami i wysyłał do klas specjalnych. Czego to dowodzi? Że ludzie niezrównoważeni uczą różnych przedmiotów. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 21:36 Co za bzdury. Pani z Pontona (lewicowej organizacji) płacze, że katecheci ideologizują i jednocześnie chce, żeby było bez ideologii w szkołach. A sama lewicową ideologią przesiąknięta na wylot. Rozumiem: jak Ponton uczy o antykoncepcji i aborcji, to dobrze, a jak katecheta o naturalnych metodach to źle? Jak się trzynastolatek bierze do seksu, to trzeba go nauczyć nakładać prezerwatywę i jest OK, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmawiać? 29.08.11, 21:49 Ponton, jak to zauważyłeś propaguje WIEDZĘ czyli szkiełko i oko tak więc uczy, pani katechetka sprzedaje BAJKI z mchu i paproci, czyli IDEOLOGIZUJE. Widzisz szanowny przedmówco różnicę, czy może według ciebie koniak i konina również jest tym samym? Pani z pontona może być nawet przesiąknięta denaturatem, ale propaguje NAUKĘ, czyli dziedzinę neutralną światopoglądowo, gdyż biologia i fizjologia podobnie jak matematyka jest taka sama dla ateisty jak i ortodoksa. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmaw 29.08.11, 22:00 uwoj.bydgoszcz napisał: > Ponton, jak to zauważyłeś propaguje WIEDZĘ czyli szkiełko i oko tak więc uczy, > pani katechetka sprzedaje BAJKI z mchu i paproci, czyli IDEOLOGIZUJE. Widzisz s > zanowny przedmówco różnicę, czy może według ciebie koniak i konina również jes > t tym samym? Ponton to grupa wolontariuszy - edukatorów seksualnych. A ludzie uczący w szkołach WDŻ mają jednak studia w tym zakresie - choćby i podyplomowe. No i trzymają się programu. Pani katechetka nie może opowiadać bajek z mchu i paproci, jak dowcipnie ująłeś - zobowiązuje ją program. A co zobowiąże wolontariusza opłacanego przez lewicową międzynarodową organizację proaborcyjną? > Pani z pontona może być nawet przesiąknięta denaturatem, ale propaguje NAUKĘ, c > zyli dziedzinę neutralną światopoglądowo, gdyż biologia i fizjologia podobnie j > ak matematyka jest taka sama dla ateisty jak i ortodoksa. No - jeśli tobie nie przeszkadza nauczyciel przesiąknięty denaturatem... To spoko. Ja tam wolę, żeby nauczyciel mojego dziecka przesiąknięty był jednak wiedzą. I jeśli tak jest, jak mówisz: jeśli nie uważasz, że biologia jest taka sama dla wszystkich - katoli, ateistó, lewaków - to o co ten hałas? Niech uczą choćby katecheci. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmaw 29.08.11, 22:11 A czy katecheta jest biologiem? Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmaw 29.08.11, 23:41 A czy studentka kulturoznawstwa działająca jako wolontariuszka w Pontonie jest biologiem? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Re: Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmaw 29.08.11, 22:59 > Ponton, jak to zauważyłeś propaguje WIEDZĘ czyli szkiełko i oko tak więc uczy, > pani katechetka sprzedaje BAJKI z mchu i paproci, czyli IDEOLOGIZUJE. Widzisz s > zanowny przedmówco różnicę, czy może według ciebie koniak i konina również jes > t tym samym? Ponton to grupa wolontariuszy - edukatorów seksualnych. A ludzie uczący w szkołach WDŻ mają jednak studia w tym zakresie - choćby i podyplomowe. No i trzymają się programu. Pani "katechetka nie może opowiadać bajek z mchu i paproci, jak dowcipnie ująłeś - zobowiązuje ją program" Panią katechetkę obowiązują przede wszystkim wytyczne biskupa, który o życiu rodzinnym ma raczej mgliste pojęcie, a w sprawach seksu może być co najwyżej teoretykiem (choć tu bym podyskutował) dlatego też antykoncepcja inna niż KATOLICKA jest przedstawiana jako szkodliwa dla zdrowia, tak fizycznego jak i psychicznego. "A co zobowiąże wolontariusza opłacanego przez lewicową międzynarodową organizację proaborcyjną?" WIEDZA I NAUKA. W państwowej szkole, rzecz że tak się wyrażę "święta". "No - jeśli tobie nie przeszkadza nauczyciel przesiąknięty denaturatem..To spoko.." To była IRONIA, jeżeli szanowny rozmówca nie raczył zrozumieć, to objaśniłem. Poglądy lewicowe - fe (antykoncepcja lewicowa-zaiste karkołomne twierdzenie), indoktrynacja watykańska ok? "Ja tam wolę, żeby nauczyciel mojego dziecka przesiąknięty był jednak wiedzą. " Z twojej wypowiedzi wynika jednak, że wolisz bajkoopowiadaczy, widzących związek pomiędzy seksem bez niechcianej ciąży a np. rozwodem i nerwicą. "I jeśli tak jest, jak mówisz: jeśli nie uważasz, że biologia jest taka sama dla wszystkich - katoli, ateistó, lewaków - to o co ten hałas? Niech uczą choćby katecheci." Niestety, dla katechetów biologia nie jest taka sama, o fizjologii nie wspomnę, gdyż nie lubię się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Czyli zamiast prezerwatywy ma zdrowaśki odmaw 29.08.11, 23:36 > Pani z pontona może być nawet przesiąknięta denaturatem, ale propaguje NAUKĘ, c > zyli dziedzinę neutralną światopoglądowo, Gadanina o równości, partnerstwie i gender to "neutralna światopoglądowo nauka"? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Tak, oczywiście. Nauka jest neutralna 30.08.11, 00:31 światopoglądowo. Tak samo jak związki partnerskie i równouprawnienie. Nie uważasz, że trochę śmierdzi hipokryzją, że zdecydowanymi przeciwnikami związków partnerskich są faceci, którzy w większości w takich związkach żyją? Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 23:34 Odnoszę wrażenie, że GW traktuje WDŻ jako swego rodzaju upośledzoną wersję edukacji seksualnej. Otóż problem w tym, że są to zupełnie inne przedmioty. Celem WDŻ jest budowa w ludziach poczucia odpowiedzialności i dojrzałego podejścia do własnej seksualności. Kwestie bezpośrednio dotyczące samego seksu nie są tam najważniejsze. Natomiast postulowana przez lewicę edukacja seksualna to po prostu: my was nauczymy jak zakładać gumki, a wy róbcie co chcecie. To jest dobre dla prostytutek, ale nie dla nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Jeżeli uważasz, że umiejętość zakładania gumek 30.08.11, 00:13 jest gorsza od nieumiejętności stosowania różnych form antykoncepcji, to życzę tobie, aby twoje dziecko również nie radziło sobie z umiejętnością regulacji prokreacji. Zobaczymy, czy wtedy zmienisz zdanie. A jeśli uważasz, że brak informacji o możliwości skutecznego zapobiegania niechcianej ciąży u nastolatków zniechęci ich do "bzykania", to gratuluję naiwności, choć nie jest to chyba właściwe słowo. A tak zupełnie z innej beczki - brakuje "bzykanka", co? Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Jeżeli uważasz, że umiejętość zakładania gume 30.08.11, 09:50 uwoj.bydgoszcz napisał: > jest gorsza od nieumiejętności stosowania różnych form antykoncepcji, to życzę > tobie, aby twoje dziecko również nie radziło sobie z umiejętnością regulacji pr > okreacji. Jeżeli uważasz, że zakładanie gumki załatwia ci sprawę regulowania prokreacji (w miejsce rzetelnej wiedzy) to współczuję. Panie z Pontona uczą zakłądać ”gumkę” na banana - no braaawo, jak wiemy - taka umiejętność jest niezbędna w życiu seksualnym. Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. Bez lewicowej ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza.Bez katolickie 30.08.11, 16:21 j indoktrynacji. A umiejętność prawidłowego zakładania gumki ma niebagatelne znaczenie w regulowaniu prokreacji - jeżeli tego nie wiesz, może skorzystasz z oferty pontonu? A z innej beczki - jak ci się pisze uschniętą ręką? Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 21:53 izabelaniekatolicka napisała: > Ha, ha ha ha aha ........ Doprawdy, trudno polemizować z tak wyważoną, a jednocześnie elokwentną wypowiedzią, świadczącą o rzadkim intelekcie osoby wypowiadającej się. Z katolsko-oszołomskim pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 22:26 Tak się właśnie zachowujesz, jak katolik oszołom. Nie potrafisz przyjąc do wiadomości, że dla niektórych katecheta nie będzie synonimem bezstronnego pedagoga, tylko głosiciela jakiejśtam religii, która do seksu stosunek - nomen omen - ma ukierunkowany wyłącznie na prokreację. Nie życzyłabym sobie, żeby jakiś katolik oszołom ksiądz czy katecheta mówili mi z iloma osobami w życiu wypada mi uprawiać seks, jaka metoda antykoncepcji jest dla mnie dobra i czy onanizm jest grzechem. Podobnie nie życzę sobie religijnych komentarzy na temat pigułek u lekarza ginekologa. Katecheci nadal niech wciskają bajki o Adamie i Ewie, życie seksualne zostawmy może bardziej wykwalifikowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 23:54 > katecheta nie będzie synonimem bezstronnego pedagoga, Pedagog to nie sędzia, nie musi być bezstronny. On ma wychowywać, a wychowanie ze swej natury jest tendencyjne, bo przebiega wedle konkretnego wzorca. > ma ukierunkowany wyłącznie na prokreację. Bzdura. > Nie życzyłabym sobie, żeby jakiś katolik oszołom ksiądz czy katecheta mówili mi z iloma osobami w życiu wypada mi uprawiać seks Ale potem z ich podatków będziesz leczyć kiłę czy AIDS. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 00:25 adeinwan napisał: > > katecheta nie będzie synonimem bezstronnego pedagoga, > > Pedagog to nie sędzia, nie musi być bezstronny. On ma wychowywać, a wychowanie > ze swej natury jest tendencyjne, bo przebiega wedle konkretnego wzorca. > > > ma ukierunkowany wyłącznie na prokreację. > > Bzdura. Tak, to bzdura że sex musi być ukierunkowany wyłącznie na prokreację. Jednakże katecheci tak "edukują" > > Nie życzyłabym sobie, żeby jakiś katolik oszołom ksiądz czy katecheta mów > ili mi z iloma osobami w życiu wypada mi uprawiać seks > > Ale potem z ich podatków będziesz leczyć kiłę czy AIDS. Dlatego uczą jak zakładać gumki, żeby nie leczyć. Oczywiście ty wychodzisz z założenia, że jak o chorobach wenerycznych nastolatek wiedzieć nie będzie, to ich nie złapie. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 10:04 selica napisała: > Tak się właśnie zachowujesz, jak katolik oszołom. Nie potrafisz przyjąc do wiad > omości, że dla niektórych katecheta nie będzie synonimem bezstronnego pedagoga, > tylko głosiciela jakiejśtam religii, która do seksu stosunek - nomen omen - ma > ukierunkowany wyłącznie na prokreację. Po pierwsze: przeczytaj tekst z uwagą. Tam są wymieniane różne szkoły - chyba z osiem. W ilu z nich uczy katecheta? No dobra, pomogę: w JEDNEJ. W pozostałych poloniści, wuefiści, a nawet (o zgrozo! o oszołomstwo!!) biolodzy. Wszyscy przygotowani, po studiach podyplomowych, trzymający się programu. Więc teraz pytam: czy problemem jest to, że uczą przedmiotu inni nauczyciele (przypominam: KATECHETA JEST JEDEN), czy też problemem jest to, że szkoły nie chcą wpuszczać lewaków z Pontona? Hę? A co do twoich dub smalonych o ukierunkowaniu katolików na prokreację: przestań to powtarzać, bo się ośmieszasz. Poczytaj, poszperaj w necie, dowiedz się, jak katolicy podchodzą do seksu. Zdziwienie będzie wielkie - gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 12:24 Pozostańmy przy swoich zdaniach, jako katolik powinieneś mieć więcej tolerancji, ale właśnie powielasz ewidentny stereotyp, czyli zacietrzewienie, agresję i obrażanie rozmówcy, z którym się nie zgadzasz, jesteś jednorazowym nickiem, króry powstał wczoraj tylko po to, żeby nawrzucać tym, którzy mają coś przeciwko katolikom, katechetom, klerowi i ogólnie pojętej idei kościoła. Nie zmienisz mojego zdania, więc przestań mnie, proszę ,obrażać. Naprawdę ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę to sprawdzić na własnym ciele, jak katolicy podchodzą do seksu. Zbyt dobrze pamiętam jak całkiem niedawno ksiądz na spowiedzi próbował wymusić na mojej siostrze rozgrzeszenie za obietnicę zrezygnowania z antykoncepcji. Nie chcę wrzucać katolików do jednego wora, bo jestem zasadniczo przeciwko generalizowaniu, niemniej katechetów uważam za tych najbardziej twardogłowych i reprezentujących najbardziej tradycyjne podejście kościoła katolickiego do seksu. A Tobie polecam mniej emocjonalne podejście do tematów na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar czy katecheta zna się na zegludze? 29.08.11, 22:32 "do życia w rodzinie zazwyczaj nie uczą seksuolodzy. - Inni nauczyciele nie mają szans, by szczerze pogadać z uczniami o seksie czy antykoncepcji - mówią fachowcy" rozumiem, że wszelka krytyka katechetów budzi twój gniew, widocznie jesteś katolikiem i masz inną hierarchię wartości niż ja, szanuję to. Ale czy nie sądzisz że żeglugi powinien uczyć żeglarz,a seksu seksuolog? Czy religia jako źródło wartości nie powinna być podawana katolikom z dostępnością dla zainteresowanych ateistów, a życie w rodzinie w sensie np. znajomości antykoncepcji dostępna dla tych dzieci, których rodzice kierując się swoją miłością i najlepszym przekonaniem chcą uchronić swoje córki i synów choćby przed głupią wpadką? Czy dopuszczasz myśl, że inni ludzie nie wyznają Twojego światopoglądu i w związku z tym życzą sobie nauczycieli o innych kwalifikacjach niż znajomość katechizmu? Np. zamiast katechetki - aktywistki z podyplomówką - seksuologa lub pedagoga z podyplomówką z seksuologii? beaucent napisał: > > izabelaniekatolicka napisała: > > > Ha, ha ha ha aha ........ > > Doprawdy, trudno polemizować z tak wyważoną, a jednocześnie elokwentną wypowied > zią, świadczącą o rzadkim intelekcie osoby wypowiadającej się. > Z katolsko-oszołomskim pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: czy katecheta zna się na zegludze? 30.08.11, 00:00 > Ale czy nie sądzisz że żeglugi powinien uczyć żeglarz,a seksu seksuolog? Czy r > eligia jako źródło wartości nie powinna być podawana katolikom z dostępnością d > la zainteresowanych ateistów, a życie w rodzinie w sensie np. znajomości antyko > ncepcji dostępna dla tych dzieci, których rodzice kierując się swoją miłością i > najlepszym przekonaniem chcą uchronić swoje córki i synów choćby przed głupi > ą wpadką? Zatem dlaczego chcecie, by te lekcje były obowiązkowe? > Czy dopuszczasz myśl, że inni ludzie nie wyznają Twojego światopoglądu i w zwią > zku z tym życzą sobie nauczycieli o innych kwalifikacjach niż znajomość katechi > zmu? Np. zamiast katechetki - aktywistki z podyplomówką - seksuologa lub pedago > ga z podyplomówką z seksuologii? No tak, bo przecież w każdej pipidówie seksu będzie uczył klon Lwa-Starowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Dlaczego religia w szkole ma status obowiązku? 30.08.11, 00:22 I nie ściemniaj, że nie gdyż realia są powszechnie znane i nie opowiadaj tu o jakiejś etyce, która jest jak Yeti. A w końcu nie każdy jest wierzący, bzyka zaś każdy (za wyjątkiem Jarosława). Chyba coś nas w końcu odróżnia od zwierząt, choćby świadome macierzyństwo i warto edukować nastolatków czerpiących wiedzę o "bzykaniu" z pornosów i myślących że w ciążę można zajść o pocałunku lub twierdzących że nie można zapłodnić partnerki podczas defloracji.. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: Dlaczego religia w szkole ma status obowiązku 30.08.11, 02:03 uwoj.bydgoszcz napisał: > I nie ściemniaj, że nie gdyż realia są powszechnie znane i nie opowiadaj tu o j > akiejś etyce, która jest jak Yeti. > A w końcu nie każdy jest wierzący, bzyka zaś każdy (za wyjątkiem Jarosława). Ch > yba coś nas w końcu odróżnia od zwierząt, choćby świadome macierzyństwo i warto > edukować nastolatków czerpiących wiedzę o "bzykaniu" z pornosów i myślących że > w ciążę można zajść o pocałunku lub twierdzących że nie można zapłodnić partn > erki podczas defloracji.. Problem w tym, że niektórym środowiskom wydaje się, że świadome macierzyństwo zaczyna się i kończy na skutecznej antykoncepcji Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Skuteczna antykoncepcja jest ważnym elementem 30.08.11, 08:30 świadomego macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
n7fan Re: czy katecheta zna się na zegludze? 30.08.11, 03:01 Ale czy nie sądzisz że żeglugi powinien uczyć żeglarz,a seksu seksuolog? A wychowania do życia w rodzinie -RODZINA !? Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: czy katecheta zna się na zegludze? 30.08.11, 10:10 friedmar napisał: > > Ale czy nie sądzisz że żeglugi powinien uczyć żeglarz,a seksu seksuolog? Seksuolog - owszem. Ale nie wolontariusz z Pontona, bo to nie seksuolog. > Czy dopuszczasz myśl, że inni ludzie nie wyznają Twojego światopoglądu i w zwią > zku z tym życzą sobie nauczycieli o innych kwalifikacjach niż znajomość katechi > zmu? Naturalnie. A czy ty dopuszczasz myśl, że tekst jest zmanipulowany? Policz, w ilu wymienianych szkołach uczą katecheci. W jednej. Więc nie oni są problemem. Problemem jest, jak sądzę z komentarza dołączonego do tekstu, że wolontariusze z Pontona nie są wpuszczani do szkół. Więc pytam: czy dopuszczasz możliwość, że ja, katol, wolę bezstronnego seksuologa na lekcji WDŻ (lub nauczyciela biologii po dwuletnich studiach podyplomowych w zakresie WDŻ) od lewicującej panienki z Pontona, której przygotowanie jest żadne? Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 08:40 Gdybyś zadał sobie odrobinę trudu i znalazł na forum choć dwa wpisy "izabeliniekatolickiej" i spróbował je przeczytać ze zrozumieniem to nie zrobiłbyś z siebie .......* * wstaw odpowiednie słowo, mnie zobowiązuje wychowanie oraz netykieta. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.dyrcz Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 29.08.11, 23:32 Świetny kurs edukacji seksualnej przygotowany jest dla uczniów - zupełnie za darmo - na stronie: edudu.pl/edukacja-seksualna Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
maria355 Studia podyplomowe z Wychowania 29.08.11, 23:37 Może wkleję tu program studiów podyplomowych, sama kończyłam. Rozpowszechniacie kłamstwa na temat przygotowania ludzi do uczenia tego trudnego przedmiotu, oczywiście muszę przycznać, że nie każdy ma odpoweidnia osobowośc , ale program zajęć jest bardzo rozsądnie skonstruowany. To nie ma być przecież instrujtaż seksualny, ale nauka odpoweidzalnoścBiomedyczne aspekty rozwoju człowieka w rodzinie 30 2. Psychologia płci, rozwój psychoseksualny człowieka 3. Psychologia małżeństwa i rodziny 4. Dydaktyka ogólna 5. Socjologia małżeństwa i rodziny 6. Podstawy pedagogiki rodziny 7. Metodyka nauczania wychowania do życia w rodzinie 8. Trening komunikacji w rodzinie 9. Polityka rodzinna w Polsce i w krajach Unii 10. Etyka życia płciowego w małżeństwie i rodzinie 11. Emisja głosu 12. Wybrane zagadnienia patologii życia rodzinnego i społecznego 13. Wybrane zagadnienia seksuologii 14. Podstawy prawa małżeńskiego i rodzinnego 15. Seminarium Prosze nie kłamcie, że uczą ludzie bez przygotowania, bo w szkołach obecnie nie ma możliwości uczyć czegokolwiek bez wymaganych kwalifikacji, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Żarówkę tylko spec z dyplomem może wkręcić?;-) 29.08.11, 23:51 Seksuolodzy walczą o chlebek grubo posmarowany masełkiem;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz A gdzie jest takie prawo,że zarobić mają wyłącznie 30.08.11, 00:27 katecheci? Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: A gdzie jest takie prawo,że zarobić mają wyłą 30.08.11, 10:13 uwoj.bydgoszcz napisał: > katecheci? Odpowiadam do znudzenia: na osiem szkół wymienionych w tekście katecheta uczy w jednej, co jest wyraźnie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Pomyliłes nicki? 30.08.11, 16:29 Chyba że ja znam inną definicję odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nosorozecwlochaty Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 00:20 Tak naprawdę czy będzie prowadzić katechetka czy ktoś z jakiegoś pontona to te zajęcia i tak będą niewiele warte. Część klasy będzie się chichotać, część bawić komórkami, część odrabiać lekcje lub uczyć do klasówki część nudzić a w dyskusję wda się kujonka z pierwszej ławki, która seksu przez najbliższe 10 lat i tak nie uświadczy. Bardzo ciężko jest na poważnie porozmawiać w grupie 30 osób o życiu intymnym w taki sposób żeby ktoś zapragnął te nauki w swoim życiu stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
konkretniekarol Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 03:25 To chyba najlepszy komentarz pod tym artykułem. Tak funkcjonuje szkoła, czy to nam się podoba, czy nie. Co więcej - tak jest od dawna, choć współcześnie "odporność" na przekaz wiedzy zdaje się wzrosła. Generalnie prowadzi to do konkluzji, że rola szkoły w wychowaniu seksualnym dzieci jest znikoma w porównaniu do roli domu rodzinnego. Wszyscy rodzice, którzy tak głośno narzekają na standardy nauczania w ramach WDŻ powinni wziąc to sobie do serca. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Uczą katecheci i poloniści a powinni ksieza 30.08.11, 01:38 Maja wiedze i praktyke w seksie z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
feminus Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 03:08 Widze,ze niewiele sie zmienia w Polsce. Ten ciagly problem z dostarczeniem profesjonalnej wiedzy z zakresu zycia seksualnego czlowieka bedzie chyba ciagla zmora tego katolickiego kraju. Na szczescie mlodziez moze liczyc i w tej sprawie na internet. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 04:19 izabelaniekatolicka napisała: > Ha, ha ha ha aha ........ Bogaty komentarz !!! Kazdy wiek ma swoje" PRAWA" i narzucanie dzieciakom "takich" zajec jest... chore i zenujace ! -A , moze nastepne "zajecie".... JAK ROBIC WIELKA KASE ,i od przedszkola zaczac ,co Wy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
czemrok Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 06:17 Będzie podręcznik.Wyda Episkopat Polski na podstawie doświadczeń własnych i dyrektyw z Watykanu.Młodzi będą mieli wspaniałą pomoc dydaktyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
anwb Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 06:38 Nawet w tej dziedzinie kk ogłupia ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
beaucent Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 10:15 anwb napisał: > Nawet w tej dziedzinie kk ogłupia ludzi... No to jeszcze raz: na osiem szkół wymienionych w tekście katecheta uczy w jednej. Czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 10:46 Gazeta sprawdziła tylko 8 szkół, tumanie! Odpowiedz Link Zgłoś
uwoj.bydgoszcz Przedmówcę katecheta uczył języka polskiego 30.08.11, 16:31 :) dlatego umiejętność czytania ze zrozumieniem została zaburzona prezerwatywą na bananie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 31.08.11, 08:59 beaucent napisał: > anwb napisał: > > > Nawet w tej dziedzinie kk ogłupia ludzi... > > No to jeszcze raz: na osiem szkół wymienionych w tekście katecheta uczy w jedne > j. Czytaj ze zrozumieniem. Jakby nie bylo,o jedna za duzo Odpowiedz Link Zgłoś
babinicz2010 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 06:46 "Zajęcia z "seksu", czyli wychowania do życia w rodzinie" Chyba Redakcji pomyliła się szkoła z domem publicznym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
markamiasto.pl Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 06:47 Tak się rodzą patologie.... Odpowiedz Link Zgłoś
wszczebrzeszyn Katecheci uczą tak jak uczyliby rodzice, seksuolod 30.08.11, 07:06 Katecheci uczą tak jak uczyliby rodzice, seksuolodzy nie owijają w bawełnę, a potem przeczytać można, że w gimnazjach dzieciaki próbują tego o czym usłyszeli (vide ostatni artykuł o grze w butelkę w Słupsku czy inne erotyczne zabawy). Jakoś kiedyś tego nie było i jakoś wcześniej nie było wychowania seksualnego. Gadanie, że "fachowe" nauczanie jest potrzebne jest idiotyczne i szkodliwe. Jak seksuolog powie dzieciakom - stosuj środki antykoncepcyjne - to myślicie, że dzieciak zacznie nagle poważnie myśleć? Jeśli już zacznie kopulować to prędzej czy później (czyt. prędzej) zaliczy "wpadkę" i tu żadne chemiczne środki nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
curious2003 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:07 a po co tego uczyc? przeciez dymanie jest proste jak ru...ie. a ze od tego zachodzi sie w ciaze to chyba kazde dziecko wie. Odpowiedz Link Zgłoś
curious2003 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:10 za starych dobrych czasow gralo sie w rosyjska ruletke. przystawialo sie lufe do glowy. wygranemu dziewczyny robily loda. te koleczka to slabe sa. dla dzieciakow z gimnazjow. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Jest taki przepis, że osoby uczące w szkole 30.08.11, 07:12 muszą miec przygotowanie pedagogiczne, więc jeśli ktoś chce zatrudniac lekarzy, to oni tez muszą byc pedagogami. Dla mnie ta pani wizytator jest niedouczona. MEN twierdziło zawsze, że studia podyplomowe sa jak najbardziej odpowiednie do nauki tego przedmiotu. Bo po co w innym razie by były? Odpowiedz Link Zgłoś
k.sg Re: Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:30 Artykuł jest trochę jednostronny i nie do końca oddaje prawdę. Je też uczę WDŻwR, i nie skończyłam jakiegoś kursu doskonalącego, tylko normalne studia podyplomowe na UW, a moimi wykładowcami byli prof. Izdebski, prof. Lew-Starowicz,prof. Jaczewski, prof. Beisert, prof. Jaczewski i wielu innych znanych seksuologów. I wcale nie uważam, żeby uczniom przeszkadzało, że prócz tego moim kierunkowym przedmiotem jest historia. Najważniejsze jest,aby móc nawiązać normalny kontakt z uczniem, a uczniowie teraz są bardzo bezpośredni i nie mają problemów, aby mówić co chcą i pytać o co chcą. A ja się nie czerwienię, tylko przekazuję im rzeczową wiedzę. I świetnie mi się uczy tego przedmiotu. Zatem proszę, nie spłycać tematu. Większość z piszących nie ma pojęcia o współczesnej polskiej szkole a teraz tylko odreagowuje stres z czasów swojej własnej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak_1 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:33 "Seks" to jest sześc ino nie po naszemu. Głupio uczą. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 07:44 "W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj." (Beniamin Franklin) Postępowanie żydowskiej gazety dla Polaków to potwierdza. Odpowiedz Link Zgłoś
jasio.4 Co to jest seks? Uczą katecheci i poloniści 30.08.11, 08:06 Wychowywać do życia w rodzinie powinni wszyscy, bo to element wychowania człowieka. Uczyć o seksie, powinien ten co o nim wie i potrafi rozróżnić prawdę od mitu. Uczyć seksu, a tego spodziewa się większość chłopców, trzeba, ale gdy są dojrzali psychicznie do założenia rodziny. Niektórzy nie dorastają nigdy... Nie wszystkim trzeba dawać do zabawy granat... Odpowiedz Link Zgłoś