semeon
20.11.11, 02:31
Ten co ma 12 tys. zł. emerytury nie zrozumie tego co ma 5 tys. zł emerytury, a ten co ma 2 tys. zł emerytury nie zrozumie tego co ma 600 zł emerytury. A ten co miał iść na emeryturę w wieku 65 lat i dostawać 1500 zł nie zrozumie tego co ma teraz iść na tą emeryturę dwa lata później, a ta co pójdzie za rok na emeryturę nie zrozumie tej co ma iść za 29 lat i to aż o 7 lat później na emeryturę. A czy pan premier proponując taki, a nie inny model zmian w systemie emerytalnym rozumie tych i innych beneficjentów owego systemu? Twierdzę, że nie rozumie, ani nawet nie stara się zrozumieć. Jeżeli dokonuje się jakiejś reformy to należy przewidywać jej skutki i należy tak czynić, aby ona swoimi dolegliwościami, czy korzyściami w miarę równomiernie obciążała lub obdarzała poszczególnych członków społeczeństwa. A co tutaj mamy? Mamy ewidentną nierówność wobec prawa. To się nie może ostać i tak nie należy przeprowadzać reformy emerytalnej.