Argumenty ekologów, powtarzane uparcie od prawie trzech lat popierają politycy z bydgoskiego PiS oraz SLD.
Ci ostatni widząc determinacje Prezydenta Bruskiego i jego ekipy zdecydowali się wystosować specjalny apel.
------------------------------------------------
APEL
DO NOWEGO PRZEWODNICZĄCEGO PLATFORMY OBYWATELSKIEJ PREZYDENTA RAFAŁA BRUSKIEGO
I POZOSTAŁYCH DZIAŁACZY TEJ PARTII
Szanowni Państwo
Dzięki Waszym staraniom i zabiegom trwają w Bydgoszczy ostateczne prace nad rozpoczęciem budowy spalarni śmieci, która ma być zlokalizowana praktycznie pod oknami mieszkańców Kapuścisk, Wyżyn i Glinek. Spalarni śmieci, która będzie nie tylko najdroższą inwestycją w historii Bydgoszczy (ma kosztować ok. 700 mln złotych) ale też najgorzej przygotowaną.
Budowa tak gigantycznej instalacji musi skutkować ogromnymi kosztami, które ponosić będą mieszkańcy Bydgoszczy. I to dzięki głosom radnych Platformy Obywatelskiej, którzy w dniu 28 października 2009 roku głosowali za zatwierdzeniem skrajnie dla Bydgoszczy niekorzystnej, forującej Toruń, umowy dotyczącej podziału kosztów poniesionych przy budowie spalarni, pomiędzy tymi miastami.
Rafał Bruski wielokrotnie, w trakcie pierwszego roku swojej kadencji przyznawał, że umowa ta jest skrajnie dla Bydgoszczy niekorzystna. Jednocześnie nie zrobił nic, aby ją zmienić.
Nie tego oczekiwali Bydgoszczanie. Lekceważenie ludzi i opinii publicznej w tej sprawie nie pozostanie bez konsekwencji. Od ponad roku unika się debaty z organizacjami ekologicznym nad zagrożeniami jakie stwarza budowa tej instalacji. Przykład Olsztyna, gdzie zrezygnowano z budowy spalarni (ma ją zastąpić zdecydowanie lepsza instalacja MBS) dowodzi, że z nietrafionych decyzji można się wycofać. Tylko dlaczego nie dzieje się tak w Bydgoszczy ?
Za duże, budowane w zbyt długim czasie, instalacje wodnościekowe w naszym mieście skutkują najdroższą taryfą za wodę i ścieki. Wybudowana za ogromne pieniądze spalarnia osadów pościekowych w Fordonie nie działa jak należy. Te przykłady powinny nas wszystkich uczyć odpowiedzialności za podejmowane decyzje i wydawanie publicznych pieniędzy. Tak się jednak nie dzieje.
Co trzeba zrobić, aby bydgoska Platforma Obywatelska zrozumiała, że spalarnia śmieci jest zbyt duża i zbyt droga? Że zmiana tylko i wyłącznie zarządu spółki ProNatura nie poprawi tego projektu? Dlaczego Pani Grażyna Ciemniak po zatrudnieniu w bydgoskim ratuszu z przeciwnika budowy spalarni w tej formie, stała się z dnia na dzień jej gorącą orędowniczką ?
Dlaczego wydają się Państwo głusi na poważne argumenty, które mówią „STOP DLA TAKIEJ SPALARNI” ?
Szanowny Panie Prezydencie
Pana wybór na to stanowisko dawał nadzieję na lepsze. Rok Pana sprawowania mandatu rozczarowuje.
Wziął Pan pełną odpowiedzialność za szkodliwy dla mieszkańców projekt. Mimo zapewnień o osobistym zaangażowaniu w redagowanie i poprawianie specyfikacji do tego przetargu, inwestycja jest dziś zdecydowanie opóźniona w stosunku do pierwotnego harmonogramu. Te Pana działania mogą skutkować nieosiągnięciem efektu ekologicznego, a tym samym ogromnymi stratami dla budżetu miasta i samych Bydgoszczan.
Panie Prezydencie, czy Pana wyobraźnia ogarnia konsekwencję Pańskich działań ?
Jeszcze nie jest za późno. Jeszcze można się z nietrafionych decyzji wycofać.
Jeżeli tak się jednak nie stanie, Pan Panie Prezydencie, bierze pełną odpowiedzialność za forsowanie tego nieprzemyślanego, źle przygotowanego projektu. Nie uda się Panu zrzucić odpowiedzialności na innych, bo rok Pańskiej beztroskiej działalności w tym zakresie będzie nas wszystkich drogo kosztować.
A ta największa inwestycja w historii miasta może się okazać największą porażką.
Apel podpisali:
Grzegorz Gruszka
Jacek Bukowski
Lech Lewandowski
Elżbieta Krzyżanowska
oraz dwie organizacje ekologiczne zaangażowane w sprawę
Bydgoskie Forum Ekologiczne i Koło Łowieckie "LEŚNIK".
A także projektant kompleksu w Wypaleniskach mgr inż. Marisz Wysocki.
Czy podpisali się również pod takim apelem?