Gość: Zet IP: 158.75.219.* 28.06.04, 23:30 No to jak autorytet białostocki W.Cimoszewicz stworzył uniwersytet, to i może w Bydgoszczy by się jakiś znalazł. Proponuję posła Gruszkę! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: www Brawo za list! IP: *.euv-frankfurt-o.de 29.06.04, 11:29 Brawo! Dyskusja jest potrzebna! Miasto sie wyludnia bo mlodziez ucieka za nauka i praca! A do obecnych politykow: robcie cos bo sie was wymieni na innych, sprawnych, a przede wszystkim nie-emerytow, nie-rencistow, potrzeba ludzi mlodych, z pomyslami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gajowy Marucha NAUKA POSZŁA W LAS IP: *.autocom.pl 29.06.04, 11:41 Istnieje juz Fundacja na rzecz Nauki Polskiej. Ostatnio istnieja starania o utworzenie Fundacji na rzecz Bydgoskiej Nauki. Należy oczekiwać na dalsze Fundacje - na rzecz nauki Częstochowskiej, Końskowolskiej, Nauki Swietorzyskiej, Sudeckiej a przede wszyskim Kampinoskiej, Niepołomickiej, Bialowieskiej itp. Niemal wszyscy wiedzą, że NAUKA POSZŁA W LAS, więc tam tej nauki jest najwięcej. Trzeba ja tylko odszukać i wylansować.. W Unii trzeba pronować nasze specjalności, nie tylko oscypek. Różne lokalne i puszczańskie nauki też by trzeba opatentować, bo inaczej wchłonie nas nauka sensu stricto i co wtedy zrobimy ?. Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: NAUKA POSZŁA W LAS 29.06.04, 23:47 Po co uniwersytet w bydzi? Lepiej zrobcie jakies miejsca pracy. Bo teraz czlowiek po studiach nie ma czego szukac. Chcecie ksztalcic ludzi dla innych miast i krajow? Prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edii uwagi do stanowiska TIK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 08:15 > W Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego zadekretowano > harmonijny, równoległy rozwój dwóch ośrodków akademickich: Bydgoszczy i > Torunia. w dokumentach dekretuje sie wiele rzeczy, a one nie powstają. W sprawcza moc dekretów wierzył Gomułka, Gierek...a komuna padła. W wielu dokumentach dekretowano np. budowę nowej sali teatru dla potrzeb Festiwalu KONTAKT, a buduje sie tylko operę bydgoską. Dekretowano wybudowanie A1 do 1999 roku i wiele innych. Znając swobodę snucia planów przez polityków trzeba brać poprawkę co mówiono i pisano, a na co są pieniądze i co jest najważniejsze z punktu widzenia regionu i kraju, a nie tylko interesu Bydgoszczy. > ...autorzy strategii uznali, że jest to konieczne dla pomyślnego rozwoju regionu Dla REGIONU pomyślne jest posiadanie chocby jednego uniwersytetu, choćby jednej politechniki, choćby jedenj autostrady. Na dublowanie istniejących instytucji co 40 km możemy sobie pozwolić tylko wówczas, jeżeli będzie już 1 uniwersytet, 1 politechnika, 1 autostrada, 1 lotnisko - wtedy można powielac, ulepszać rozbudowywać... Drugi uniwersytet (w Bydgoszczy) jest korzystny tylko dla niej, a np. dla Torunia - już nie, dla innych miast regionu zmuszonych do płacenia za kolejna placówkę - też nie. Dla miast bliżej Torunia (Brodnica, Włocławek, Lipno, Chełmno) - również nie jest korzystne osłabianie istniejącej bardzo silnej placówki (czwartej w kraju) > Bydgoszcz, która wraz z powiatem skupia 25% mieszkańców województwa ... a wraz całym kuj-pomem - 100%! Czy bydgoska gigantomania nie może przyznać, ze ludnośc Bydgoszczy stanowi 10% regionu? Czy tylko dla tych 10% opłaca się wydawać pieniądze pozostałych 90% na drugą równorzędną jednostkę? W czasie, gdy w regionie nie ma ani jednej politechniki, ani jednej szkoły aktorskiej, ani jednje autostrady? Niech powstanie druga uczelnia nawet w Bydgoszczy, ale INNA, NOWA! > W dziale "Priorytety na lata 2003-2006" ograniczono się jedynie do zadania >utworzenia Politechniki Bydgoskiej na bazie Akademii Techniczno-Rolnicznej. ten pomysł akutrat popieram niech bedzie nawet ta politechnika w Bydgoszczy, bo TWORZYMY COS NOWEGO w interesie całego regionu, a nie dla partykularnych interesów 1 miasta, żeby miało to, co ma drugie > Młodzież odpływa z naszego miasta, liczba mieszkańców spada. ten proces występuje wszędzie w Polsce, również w Toruniu > Równocześnie obserwuje się, nieproporcjonalny do swoich możliwości i >zaplecza, rozwój Torunia. nie wierze w troskę Pani o mozliwości Torunia co do zaspokojenia jego potrzeb i rozwoju zaplecza. Myślę, że chodzi po prostu o zwykłe janosikowe: komuś zabrać (bo ma) innemu dać (bo nie ma). Jeśli rzeczywiscie jest Pani zainteresowana mozliwościami rozwoju zaplecza Torunia, prosze pomóc w rozbudowie instytucji, których Bydgoszcz nie ma i Torun na pewno nikomu nie zabierze, a cały region zyska, np. nowa sala teatralna dla Festiwalu Kontakt > ... te obydwa miasta z uwagi na odległość między nimi i brak wystarczającej >dynamiki rozwoju mogą jedynie współpracować ze sobą na zasadzie konurbacji, a >więc równolegle skoro oba miasta nie maja dynamiki do zblizenia sie pod wzgledem kominikacyjnym i rozwoju ku sobie to skąd pewnosc, że tylko jedno miasto (Bydgoszcz) bedzie mialo wystaczajaca dynamikę do stworzenia całkiem nowej, dużej placowki? Przecież powstanie 2-3 linii, choćby szynobusów jest tansze niż budowa gmachów, pracowni, wyposazanie, biblioteka, akademiki, utrzymywanie administracji... > założenia(...)wskazują na konieczność "harmonijnego i równoległego" rozwoju. oczywiscie tak, ale czemu nie mówimy o harmonijnym rozwoju oper w regionie? albo Filharmonii? Albo podział obu instytucji SPRAWIEDLIWIE miedzy oba miasta? Czemu nie mówimy o harmonii przy budowie lotniska z publicznych pieniedzy? Czy przy potrzebie stworzenia 2 placówek Strazy Granicznej w "imię harmonii"? > Zdrowa integracja konurbanizacyjna nastąpi tylko wtedy, gdy żaden z tych >ośrodków nie będzie dominował i każdy z nich będzie miał satysfakcję z >zaspokojenia swoich potrzeb w pełni się zgadzam - sugeruje zaczac od harmonizowania instytucji i uczelni muzycznych oraz siedzib mediów regionalnych > Powstanie uniwersytetu - wbrew partykularnym pozorom - leży bowiem w > interesie wszystkich szkół wyższych, zarówno większych jak i mniejszych, > państwowych i niepaństwowych. bzdura - zawsze powołanie jednej silnej placówki zagrozi bytowi innych. Dlatego jest tyle uczelni prywatnych w Bydgoszczy, bo nie ma jednej dużej. Jeśliby powstał jeden silny organizm uczelni w Bydgoszczy, prawdopodobnie wiekszość małych i prywatnych uczelni oraz kierunków na innych państwowych zostałaby zlikwidowana - dana ilość mieszkańców Bydgoszczy może zapełnić tylko odpowiednią ilość chętnych do nauki. Z tym musicie się liczyć, drodzy Bydgoszczanie. Tak było np. z multikinem - jedna duża placówka i w pół roku z 6 małych kin zostało 1. Tak by sie stało również z większościa mniejszych uczelni czy kierunków. Ekonomia na U.Warszawskim została zamknięta, bo była lepsza na SGH. A gdzie U. Warszawskiemu do nowego uniwerka w Bydgoszczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-T Re: uwagi do stanowiska TIK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:41 Gość portalu: edii napisał(a): > Bydgoszcz, która wraz z powiatem skupia 25% mieszkańców województwa ... > a wraz całym kuj-pomem - 100%! Czy bydgoska gigantomania nie może przyznać, > ze ludnośc Bydgoszczy stanowi 10% regionu? Czy tylko dla tych 10% opłaca się > wydawać pieniądze pozostałych 90% na drugą równorzędną jednostkę? Pomyliłeś się kolego. Akurat 10% ludności województwa skupia Toruń. W związku z tym odpowiadam twoimi słowami "Czy tylko dla tych 10% (Torunia) opłaca się wydawać pieniądze pozostałych 90% ?" > W dziale "Priorytety na lata 2003-2006" ograniczono się jedynie do zadania > utworzenia Politechniki Bydgoskiej na bazie Akademii Techniczno-Rolnicznej. > ten pomysł akutrat popieram niech bedzie nawet ta politechnika w Bydgoszczy, > bo TWORZYMY COS NOWEGO w interesie całego regionu, a nie dla partykularnych > interesów 1 miasta, żeby miało to, co ma drugie Tworzenie politechniki nie zależy od woli władz województwa. Zależy od woli senatu uczelni. Problem leży w tym, że ATR jest uczelnią TECHNICZNO-ROLNICZĄ. Gdyby ją nazwać Poliechniką, wydziały rolnicze nie miałyby prawa się tam znaleźć. Politechniką mogła zostać już dawno, ale ATR tego nie chce. Dlatego dąży do statusu Uniwersytetu Technologicznego, aby pogodzić dwutematyczność uczelni. A że jej na razie daleko do tego, to inna sprawa. > jest tyle uczelni prywatnych w Bydgoszczy, bo nie ma jednej dużej. Jeśliby > powstał jeden silny organizm uczelni w Bydgoszczy, prawdopodobnie wiekszość > małych i prywatnych uczelni oraz kierunków na innych państwowych zostałaby > zlikwidowana - dana ilość mieszkańców Bydgoszczy może zapełnić tylko > odpowiednią ilość chętnych do nauki. Może te mądre słowa odniesiemy do Torunia ? Może tak wysławiany przez mieszkańców Torunia UMK drenuje miasto ze studentów i nie starcza ich na rozwój uczelni prywatnych ? Znaczy wg twojego rozumowania, że Toruń nie ma szans na nowe uczelnie prywatne lub rozwój istniejących. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: uwagi do stanowiska TIK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:56 OTO BŁĘDY W TWOIM ROZUMOWANIU: > odpowiadam twoimi słowami "Czy tylko dla tych 10% (Torunia) opłaca się > wydawać pieniądze pozostałych 90% ?" nie trzeba wydawać pieniędzy na tworzenie uniwerka w Toruniu. On jest tu od ponad 50 lat. Natomaist na bydgoski - trzeba by było. Wdzisz róznicę? > Tworzenie politechniki nie zależy od woli władz województwa. Zależy od woli > senatu uczelni. Problem leży w tym, że ATR jest uczelnią TECHNICZNO-ROLNICZĄ. > Gdyby ją nazwać Poliechniką, wydziały rolnicze nie miałyby prawa się tam > znaleźć. Politechniką mogła zostać już dawno, ale ATR tego nie chce. to może Bydgoszczanie powinni mieć pretensje do ATR, że utrzymuje strukturę rolniczą, jak sami piszecie - "mniej odpowiadającą rynkowi, przestarzałą" nie chcąc się przekształcić w politechnikę? Na politechnice zyskałby cały region, a na uniwerku tylko nadszarpniety prestiż Bydgoszczy (bo. np. Włocławianin czy Grudziądzanin ma gdzie studiować w regionie) ATR nie chce - piszcie petycje do nich! > ... wg twojego rozumowania, że Toruń nie ma szans na > nowe uczelnie prywatne lub rozwój istniejących. Współczuję. nie wierzę w Twoje wspólczucie, ale ono na szczęście nie ma znaczenia dla Torunia. Torun ma bardzo silną uczelnię (4 w kraju) i 6 prywatnych, a Bydgoszcz nie ma uniwewrsytetu, ma za to kilkanaście prywatnych. To tyle. Nie twierdzę, że któreś są lepsze czy gorsze, tak po prostu jest i już. A to, że prywatne uczelnie doskonale zapełniły lukę w systemie nauczania Bydgoszczy to fakt i możesz się z tego scieszyć. Jeśliby kiedykolwiek doszło do tworzenia uniwerka w Bydzi, to większość uczelni prywatnych nie będzie miała kogo uczyć i padnie. Proste. Chyba, że namówicie studentow, żeby studiowali na 2-3 uczelniach naraz? Żeby podtrzymać status naukowy. Pamiętaj: to mój pomysł - w razie czego chcę tantiemów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: u waga uwaga! pracownicy UMK to wampiry ! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 02:29 Pracownika UMK można poznać po: - zakrwawionych rękach - długich zębach - rogach na głowie cecha charakterystyczna: nie widac go w lustrze i boi sie święconej wody! Pracownika nauki bydgoskiej poznać po: - niewinności Dziewicy Orleańskiej - czystości serca i duszy - jasności umysłu - obrzydzeniu do jakichkolwiek oszustw (np. fałszerstw) cecha charakterystyczna: mdleje na widok nieprawości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: uwaga! pracownicy UMK to wampiry ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:08 słyszałem, ze jak powstawał UMK 60 lat temu, to WYWIÓZŁ cały istniejący i prężny uniwersytet bydgoski do Torunia. Wykradziono bibioteki, wyposażenie pracowni, a cały personel dekretem administracyjnym przesiedlono wraz z całymi rodzinami, pod groźbą utraty pracy, do torunskich mieszkań. Do dziś Torunianie nie chca sie do tego przyznać. Ale, ale... może to chodziło o jakieś inne instytucje i wywiezione nie "do" ale "z" Torunia? Może jacyś Bydgoszczacy to przypomną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edii Re: NAUKA POSZŁA W LAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 08:22 wspolna aglomeracja polega nea tym że dzieli sie instytucje miedzy 2 miasta więc jak jest ATR czy opera w Bydgoszczy, nikt nie żąda od Bydgoszczy jej podziału albo budowy drugiej Akademii Rolniczj w Toruniu tak samo powinno byc z uniwerkim czy autostradą czy lotniskiem - po co drugie uniwerek, drugie lotniskoitp? czy nie lepiej: pierwsza politechnika, pierwsza szkoła teatralna, pierwsza akademia sztuk pieknych? Kto ma chore ambicje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teraz Achramowicz musi odejść IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 14:43 Kiedyś Achramowicz bał się Gruszki , teraz faworyzuje jednych kosztem drugich.SLD -wstydzcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: List otwarty w sprawie degradacji bydgoskiego IP: 158.75.50.* 30.06.04, 16:02 Powiem tak: jestem tym listem rozbawiony i to robawiony do łez. Megalomania Bydgoszczy nie zna granic. Gdy w czas komunizmu z klucza partyjnego dostawaliście wszystko to było w porządku. Gdy psim swendem dostaliscie NSA to było w porządku. Gdy akurat w Toruniu ma powstać Muzeum Sztuki Współczesnej - to podnosi się krzyk, że dla DOBRA REGIONU to musi być w Bydgoszczy. Tak samo TAKI REGION zasługuje na uniwersytet - oczywiście w Bydgoszczy - po prosu żenada na całego. Ciekaw jestem gdzie trzeba będzie przenieść Sejmik Województwa i Marszałka (dla DOBRA REGIONU oczywiście) gdy ziszczą się plany zliwidowania Urzędów Wojewódzkich. To jest po prostu śmieszne. Przestańcie Bydgoszczanie tak SKOMLEĆ, że ten wstrenty Toruń wam wszystko zabiera! Zejdzie na ziemie, trochę pokory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ars www.torun-bydgoszcz.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 19:40 dodam od siebie: stosunki obu miast są ciekawie ukazane na www.torun-bydgoszcz.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: List otwarty w sprawie degradacji bydgoskiego IP: *.int.elnet.pl / 81.15.222.* 30.06.04, 23:15 Jedni chcieli tego wojewodztwa, a drudzy budowac statki transoceaniczne i łowić sledzia.I tak dostali za duzo.Przypominacie mi takich czystej krwi LPR, ktorzy to psioczyli na unię, ale jak przyszło o stoleczki to pierwsi startowali.Tak wiec niektorzy powinni zamilknac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik za sprawą jakich autorytetów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:29 Odpowiedz Link Zgłoś