dziwny22
17.11.12, 17:01
Własnie w radiu PiK pan Hartwich i jakiś gość z pis -u z Torunia konfabukują w sprawie podziału unijnych środków. Ględzą o metodologii wyliczeń oraz o krzywdzie torunian. Pan marszałek twierdzi, że Bydgoszcz dominuje, dostaje najwięcej pieniędzy i nie rozumie pretensji bydgoszczan, a wtóruje mu pisowiec z Torunia. Zaś pozostali dyskutanci nie są przygotowani do dyskusji na ten temat. Wątroba się przewraca i pusty śmiech człowieka ogarnia jak słucha tego człowieka. I to jest reprezentant bydgoszczan w sejmiku wojewódzkim czyli ten co ma bronić bydgoskich interesów. Brak mi słów, aby wyrazić moje oburzenie.