milech
10.01.13, 22:57
Radość i gorycz.
Ostatnie wiadomości o postępach w finansowaniu odbudowy naszej fontanny POTOP napawają optymizmem. Termin zakończenia odbudowy na 2014 rok staje się całkiem realny.
Radość !
A jednak jest coś co niepokoi i staje się przysłowiową kroplą goryczy.
Mozaika otaczająca basen stała się symbolem tego co dla mnie jest tą przysłowiową bylejakością.
Jej stara część, ta oryginalna, cieszy oko czystymi barwami (od strony 1 LO ); po przeciwnej stronie mamy „nową” mozaikę o ziemistych kolorach. Tandetny materiał który szpeci całość. Jak widac, przedwojenni majstrowie mieli więcej pojęcia o materiałach niż dzisiejsi fachowcy.
Czy już tak przyzwyczailiśmy się do tandety, iż taka fuszerka nikogo nie razi ? Ktoś odebrał i zapłacił za tą „pracę”. Schodki okalające basen fontanny też zaczynają sie rozłazić.
Rzeźby przedstawiają też dość osobliwy widok. Dwie boczne z 2,5 letnim „starzem” wyglądają jak „przeorane” drucianą szczotką, ktora usunęła patyne i pozwoliła zobaczyć metal o złocistej barwie.
Mam nadzieję, że skład tego stopu odpowiada temu co uznawane jest za brąz. Jeśli pomyśleć, że ta nowiutka i tak pięknie brązowa kompozycja kobiety i meżczyzny, za rok będzie wygkądała podobnie jak te boczne, to można się jedynie rozpłakać.
Zakończenie prac w 2014 da nam możliwość podziwiania tryptyku w różnych odcieniach.
Rude figury boczne i postacie na szczycie skały w kontraście dla ślicznie (do czasu ) brązowego dołu.
Cała nadzieja, że po kilku latach wszystko nabierze podobnego koloru a my sie do niego przyzwyczaimy.
Nie chodzi mi o biadolenie, bo nawet nie wspomniałem o nadgorliwości artysty ktory ma tendencje do przejaskrawiania atletycznej budowy postaci i robi z nich kulturystów. Szereg nieścisłości w porownaniu z kopią z Coburga i tak nie zostanie zauważona przez przeciętnego czlowieka.
Pomimo tego jestem zaniepokojony takim totalnym zaufaniem do artysty, do jego wizji.
Ostatecznie chodziło o maksymalną wierność a nie coś co przypomina.
Pewnie jestem zbyt surowy ale ktoś jednak konsultuje, sprawdza i odbiera jego prace. Przynajmniej taką trzeba mieć nadzieje. Jesli przy rzeźbach bocznych, uboga dokumentacja ikonograficzna pozwalała na własną inwencje, to przy części centralnej raczej jest ona szkodliwa. Ikonografia jest tak bogata, że prawie kazdy centymetr jest udokumentowany.
Kopia naszej fontanny ( Sintflutbrunnen ), stojąca od ponad 100 lat w bawarskim Coburgu ciągle zachwyca tamtejszych mieszkańców. Mam nadzieje, że podobnie długo i z podobnym zachwytem bedziemy mogli podziwiać i naszą fontannę POTOP.
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/OoTgWa5MZH0tadcsvB.jpg[/img]
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/yLGD88wRkEpRk3fa3B.jpg[/img]
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/QI4qkpFSYQeyOSHQmB.jpg[/img]
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/AORSvgcBL13kpSa6FB.jpg[/img]
Ponad 100 lat patyny na rzeźbach w Coburgu
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/MgpWvytaf2uPaZAfsX.jpg[/img]
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/sXMMbaWXHYaA67XXFX.jpg[/img]
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ga/fe/4ahz/PAtgoKNJFiO1evOdNX.jpg[/img]