Dodaj do ulubionych

Mój apel do SMB

22.01.13, 01:44
Co prawda poniższy tekst zamieściłem już w innym wątku, ale ponieważ może on zostać niezauważonym wśród ponad 50 postów w tym wątku /"Dziękuję"/ dlatego zamieszczam go jeszcze raz w osobnym wątku, gdyż sądzę, że warto. Jest to moja odpowiedź na post irizara.

Dziękuję za obszerną odpowiedź. Jednak pozostaję przy swoim i jak najmocniej namawiam SMB do przygotowań do startu w najbliższych wyborach samorządowych. Wiem, nie będzie lekko, "bydgoskie" media nie pomogą zajęte reklamami od toruńskiego marszałka, grantami, audycjami unijnymi i tym podobnymi fruktami, za które są jakie są. Nie pomogą partie polityczne, a wręcz przeciwnie, używając swojego aparatu będą ośmieszać, krytykować, blokować, szkodzić. Nie pomogą aktualne władze, gdyż one są z tych partii. Marnie będzie z kasą bo przecież dotacje są tylko do partii politycznych. I pewnie będzie jeszcze więcej problemów, jak chwilowe zwątpienia, niepewność, brak sił, różnice zdań i co tam jeszcze. Jednak dlatego, aby pokonać te wszystkie przeciwności warto przynajmniej, na poważnie, spróbować. A ewentualna chociaż mała wygrana /paru radnych/ da wielką satysfakcje i siłę oraz wolę do dalszych działań. Od lat widzimy, że wszystko istotne co się dzieje w Bydgoszczy decydowane jest w Toruniu, a lokalni politycy nie przeciwstawią się swoim "regionalnym", czytaj toruńskim liderom. Ktoś to musi zmienić. Zobaczcie co się dzieje ze spalarnią. Nikt nawet nie podjął poważnych dyskusji, nie próbował analizy innych rozwiązań, a to dlatego, że obowiązujące rozwiązanie jest szalenie korzystne dla torunian. Popatrzcie na S5 - żaden lokalny polityk PO, obawiając się o swoją pozycję w partii, nawet nie podejmie rozmowy po ostatnich stwierdzeniach pan Tuska w tej kwestii. Czy nadal tak ma wyglądać bydgoska rzeczywistość? Czy nadal tacy ludzie mają rządzić Bydgoszczą? Czy nadal, praktycznie wszystkie istotne decyzje dotyczące Bydgoszczy mają zapadać w Toruniu? Czy, czy, czy....

Na dzisiaj jesteście jedyną znana mi organizacją społeczną, która mogłaby skupić wokół siebie inne organizacje, wolontariuszy i tych, którym naprawdę na sercu leży dobro miasta i spróbować, chociaż w części to zmienić. Ta partyjna maszynka już nic nowego nie wniesie, będzie lepiej lub gorzej administrować, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, aby działać na poziomie ósmego miasta Polski, aby się rozwijać, aby budować drogi ekspresowe, lotnisko, remontować dworzec, przywrócić Bydgoszczy Uniwersytet Medyczny, prawdziwie zadbać o inwestycje i o wiele innych rzeczy i spraw, które aktualnie nie są i nie będą realizowane, a realizowana będzie spalarnia dla torunian za bydgoskie pieniądze i jeszcze bydgoszczanie na swój koszt będą musieli przywozić z Torunia ich śmieci. Tak dalej być nie powinno. Jak nie Wy to kto?

dziwnabydgoszcz.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • bydgostianin Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 09:52
      popieram i przyłączam się do prośby
      • lenovo200 Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 10:34
        To może na maila - metropolia.bydgoska@gmail.com
      • irizar Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 10:37
        Obawiam się, że jedyny sposób w jaki skutecznie możecie przyłączyć się do prośby, to nawiązaniu kontaktu z władzami SMB i przyłączenie się do jego struktur. W momencie gdy będzie ważyła się decyzja startu w wyborach będziecie mieli na nią wpływ.
        Bardzo cenna jest wasza aktywność na forach, na blogu, ale bez próby działania w pewnych strukturach pozostaniecie jedynie komentatorami wydarzeń. Potrafię sobie wyobrazić taki scenariusz, że mnóstw ludzi w Bydgoszczy, nawet tak aktywnych w internecie jak Semeon czy wielu innych nie zdecyduje się na aktywne działanie, choćby przy organizacji wyborów i dalej pozostanie niestety tylko komentatorami wydarzeń, które będą coraz bardziej dla Bydgoszczy przykre. W tym czasie zabraknie ponownie ludzi gotowych na działanie i kółko zamknie się w kolejnym przegranych dla Bydgoszczy rozdaniu wyborczym. Każdy ma pokusę stwierdzenia, że ja się nie nadaję, niech zrobią to inni. Ja też mam wiele innych zajęć, którym chciałbym się poświęcać. Jeżeli zabraknie na koniec ludzi gotowych działać, to decyzja o starcie w wyborach ponownie nie zostanie podjęta w SMB. Potrafię sobie wyobrazić taki scenariusz bo już go raz z przykrością obserwowałem.
        Bydgoszcz w takim przypadku ma szansę pozostać miastem o rekordowej liczbie internetowych komentatorów, ale bez żadnych bezpartyjnych struktur samorządowych gotowych reprezentować interes miasta i być skutecznym, katalizatorem rozwoju Bydgoszczy przy dobrej lokalnej współpracy ze wszystkimi bez wyjątku patiami politycznymi.

        Taki mechanizm zadziałał w dobrze rozwijających się obecnie aglomeracjach jak Wrocław, Poznań, Gdańsk. Nie wytworzył takiego środowiska wokół siebie niestety Konstanty Dombrowicz, choć miał na to 8 lat. Jego działania degradowały miasto, więc na koniec miał przeciwko sobie większość bydgoszczan.
        Czy może to zrobić Rafał Bruski? Byłby do tego celu wymarzoną osobą. Powiem szczerze, że na jego miejscu, gdyby minister Boni przedstawił mi Białą Księgę, której zapisy ośmieszają Bydgoszcz zaprosiłbym na Stary Rynek TVN24 i komisyjnie spaliłbym legitymację partyjną Platformy Obywatelskiej i ogłosił budowanie bezpartyjnego, samorządowego bloku. Byłbym jednym z pierwszych, którzy ze wszystkich sił wsparli by jego działania w tym kierunku.
        Niestety prezydent Bruski mimo, że dostrzega naruszanie interesu Bydgoszczy nie decyduje się na żadne zdecydowane działania. Jeżeli prezydent Bydgoszczy z PO nie może wytłumaczyć ministrowi Boniemu, czy wcześniej minister Bińkowskiej, że nie pozwoli na ośmieszanie jego miasta, jeżeli nie potrafi premierowi Tuskowi, członkowi tej samej partii wytłumaczyć, że bez S5 nie jest w stanie skutecznie zatrzymać degradacji Bydgoszczy, to znaczy, że ze strony tej partii nie możemy spodziewać się już nic dobrego. Istnieje za to wiele przykładów, że bezpartyjni prezydenci największych miast są w stanie skutecznie działać.

        Żeby nie przedłużać, mogę tylko ponownie zaprosić zdecydowanych do działania do kontaktu z władzami SMB. Na stronie SMB są dane kontaktowe. Tylko wasze działanie może coś zmienić. Pozdrawiam
        p.s. pozwólcie, że dalsza dyskusja w temacie udziału SMB w wyborach samorządowych będzie odbywać się w gronie stowarzyszenia, do którego serdecznie zapraszam.
        • marekwlodzimierz Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 11:37
          Pamiętaj, że Prezydenta Bruskiego wypromowali ci sami ludzie, którzy wcześniej wypromowali Dombrowicza...
          Ten ostatnie popadł w nie łaskę właśnie z powodu nierealizowania polityki swoich "promotorów".

          Myślisz, że obecny prezydent zrobi to samo - wątpię.
          • irizar Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 12:56
            marekwlodzimierz napisał:

            > Ten ostatnie popadł w nie łaskę właśnie z powodu nierealizowania polityki swoic
            > h "promotorów".
            >
            Prawie, tyle że wręcz przeciwnie. Do samego końca Konstant Dombrowicz bronił swojej wizji równorzędnego duopolu z Toruniem, co sprowadziło Bydgoszcz do ligi "~200" . Mimo wielu sygnałów nie potrafił się niestety zreflektować. Koszty jego postawy są dla Bydgoszczy katastrofalne i trudne do policzenia.
            Faktem jest, że Dombrowicz miał niespotykaną zdolność skłócania się z ludźmi. Słyszałem jak człowiek z jego otoczenia twierdził, że Dombrowicz pokłóciłby się nawet z pustymi krzesłami, gdyby został sam na sali. Może to jest śmieszne, ale w gruncie rzeczy tragiczne.
            Dzięki tej swojej unikalnej zdolności potrafił skłócić się także z PO, chociaż poparcie jego kandydatury było brane pod uwagę przez PO nawet w 2010 roku.
            Konstanty Dombrowicz miał w tym momencie już w Bydgoszczy taką opinię, że postawienie na niego przez PO mogło się równać porażce. Negatywny elektorat KD przeważał. Postawiono na innego konia.


            > Myślisz, że obecny prezydent zrobi to samo - wątpię.

            Co zrobi prezydent Bruski to jest obecnie trudne do przewidzenia.
            Nie sądzę, żeby prezydent Bruski potrafił sie skłócić jednocześnie z PO i bydgoszczanami w takiej skali jak Dombrowicz. Być może wybierze interes partyjny, być może wybierze stanowczą i bezkompromisową walkę o Bydgoszcz. Patrząc na plan inwestycji nie zbuduje do 2014 roku nic ciekawego oprócz kontynuacji rozpoczętych procesów inwestycyjnych. Jeżeli Bruski przelawiruje do wyborów bez reakcji na pomiatanie Bydgoszczą przez PO, to pewnie PO wystawi go w nagrodę ponownie. Jeżeli stanie za Bydgoszczą , może spodziewać się wykluczenia ze struktur PO, bowiem ta formacja usiłuje realizować politykę zrównania Bydgoszczy z Toruniem. Konflikt interesów jest zbyt oczywisty, by można było schować głowę w piasek.
            Nie wiadomo jak zachowa się prezydent Bruski, nie wiadomo jak zareagują przy urnach bydgoszczanie. Jest jeszcze sporo czasu i dużo się może zdarzyć rzutując na ocenę działań Buskiego pozytywnie lub negatywnie. Jeżeli w wybory wejdziemy tworząc na warunkach toruńskich jakiekolwiek struktury metropolitalne, ZIT-owskie, czy jakąś parodię obszaru dysfunkcjonalnego, to ja nie wróżę powodzenia żadnemu kandydatowi jakiego wystawić by mogło PO w Bydgoszczy. Trzeba zakładać, że ludzie zaczynają wyciągać wnioski z degradacji, która dzieje się na ich oczach. Dzisiaj świetny przykład w wyborczej:
            bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,13273364,W_Kujawsko_Pomorskiem_zarabia_sie_najgorzej_w_kraju.html
            • 12komar Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 15:34
              > Jeżeli w wybory wejdziemy tworząc na warunkach toruńskich jakiekolwiek struktury metropolitalne, ZIT-owskie, czy jakąś parodię obszaru dysfunkcjonalnego, to ja nie wróżę powodzenia żadnemu kandydatowi jakiego wystawić by mogło PO w Bydgoszczy.

              Hmm, i tu nie jestem całkowicie pewien. Pamiętam, jak lokalne media relacjonowały niedawne wizyty Prezydenta w dzielnicach. Spotkania rozpoczynały się od mowy Bruskiego o planach metropolitarnych Bydgoszczy. Ludzie nie byli tym szczególnie zainteresowani, żeby nie powiedzieć - wcale. Bardziej przychodzili dowiedzieć się, czy wreszcie wybudują u nich uliczkę osiedlową, albo poprawią krzywy chodnik. Podejście statystycznego wyborcy jest raczej takie: co mi z metropolii, jak na moim osiedlu świeci co trzecia lampa. Po prostu ludziom bliższa ciału koszula, niż rozwój całości. Nie utożsamiałbym więc dyskusji prowadzonych na forum z preferencjami ogółu wyborców. A to oni de facto w swojej masie zadecydują o kolejnej kadencji.
              Mogę się oczywiście mylić, mam wręcz taką nadzieję. Może świadomość statystycznego bydgoszczanina wykracza poza jego klatkę schodową. Może troska ciągle okazywana przez forumowiczów o własne miasto, o jego rozwój i przyszłość, jest troską każdego mieszkańca. Oby. Ale...
              • dziwny22 Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 15:48
                Obawiam się /12komar/, że niestety masz rację z tym zaangażowaniem większości mieszkańców Bydgoszczy.
              • frych47 Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 15:51
                12komar napisał(a):
                Spotkania rozpoczynały się od mowy
                > Bruskiego o planach metropolitarnych Bydgoszczy. Ludzie nie byli tym szczególn
                > ie zainteresowani, żeby nie powiedzieć - wcale.

                Bo ludzie wiedzą, że władza nie daje im o tym decydować bo i tak zrobi po swojemu jak im pasuje,(tak jak przy tworzeniu województw czy wyborze marszałka) nie mają na to wpływu, jeszcze całkowitej demokracji jak w krajach rozwiniętych to u nas nie ma gdzie tylko większośc decyduje w wyborach i w referendach. kpw?
              • irizar Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 15:53
                Oczywiście masz rację. Ja też mam takie obawy. Na takie spotkania chodzą jednak często ludzie, którzy usiłują załatwić prostą sprawę. Tak wyglądają po prostu te spotkania. To jest ich specyfika.
                To, że ludzie na takich spotkaniach dzielnicowych koncentrują się na detalach z dzielnicy, to nic złego. Ja też bym chętnie zainteresował "miasto" stanem jakiegoś chodnika.
                Jeżeli masz jednak rację i większość bydgoszczan widzi tylko krzywy chodnik , a nie jest w stanie zobaczyć i ocenić realnych przyczyn degradacji tego miasta, to faktycznie będziemy się tak długo kurczyć, aż się ludzie ockną. To jest możliwy scenariusz.

                Im ten proces potrwa dłużej, tym trudniej będzie to miasto podnieść. Już jest ciężko, bo po 8 latach Dombrowicza Bydgoszcz jest postrzegana jak Zielona Góra. Przez inwestorów jeszcze gorzej , bo ZG ma w już w budowie S3 i niedługo dostęp do A2 w 15 minut.
                JA wierzę, że bydgoskie media się ockną i odegrają w tym procesie ważną rolę. Wyborcza może tą farsę ciągnąć do woli, bo jest ogólnopolska. Jednak Pomorska czy Express czują na pewno na swoich kontach bankowych skutki degradacji regionu.
                Coś się zaczęło dziać w Pomorskiej. Może Express się włączy z czasem i świadomość społeczeństwa zacznie zmieniać się bardziej gwałtownie.
                • brods Re: Mój apel do SMB 15.02.13, 11:12
                  nie będę się rozpisywał , popieram w całości
        • 12komar Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 11:48
          Dokładnie o to mi chodziło, gdy pisałem o konieczności działania. Pierwszy wpis w wątku "Dziękuję!!!" był następujący: "No tak, Panowie (i Panie - jeśli są) - pisanie i aktywność na forum są ważne, bo to tworzy wspólnotę poglądów i celów. Ale by zmieniać rzeczywistość, trzeba zrobić coś więcej - zorganizować się!".
          W ten sposób rozpoczęła się dyskusja, tym razem nie dla samej dyskusji i kolejnego pomstowania na rzeczywistość, ale nad działaniem. Pojawiają się kolejne propozycje i zachęty do jego podejmowania. Tylko tak bowiem można zmieniać rzeczywistość.
          Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to, na co irizar zwrócił uwagę - większość naprawdę skutecznych prezydentów miast, jest osobami bezpartyjnymi. To nie znaczy, że nie mają politycznych ambicji, lecz nie mając partyjej legitymacji nie są związani w swoich działaniach żadną strukturą. Nie ciąży im balast lojalności i zobowiązań partyjnych. A że są skuteczni, sami tworzą wokół siebie środowiska, mające ambicje nierzadko wykraczające poza obszar samorządu, na którym działają. Prezydent niezależny, albo inaczej - zależny jedynie od swoich wyborców i dobra miasta, na czele którego stoi, może de facto więcej niż partyjny urzędnik.
          Dlatego propozycja wiązania planów przyszłościowych ze stowarzyszeniem wydaje się być jak najbardziej słuszna. Tym bardziej, że - o ile się orientuję - chodzi o stowarzyszenie już okrzepnięte i rozpoznawalne, mające pewien lokalny status. Oczywiście, sprawę tą musi przedyskutować samo stowarzyszenie. Wydaje się jednak, że nie ma innego wyjścia, partia tu nie pomoże;) Pozostaje tylko życzyć konstruktywnej dyskusji i pozytywnych jej efektów.
          • tylko_fakty Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 12:12
            12komar napisał(a):
            > Dlatego propozycja wiązania planów przyszłościowych ze stowarzyszeniem wydaje s
            > ię być jak najbardziej słuszna. Tym bardziej, że - o ile się orientuję - chodzi
            > o stowarzyszenie już okrzepnięte i rozpoznawalne, mające pewien lokalny status
            > . Oczywiście, sprawę tą musi przedyskutować samo stowarzyszenie. Wydaje się jed
            > nak, że nie ma innego wyjścia, partia tu nie pomoże;) Pozostaje tylko życzyć ko
            > nstruktywnej dyskusji i pozytywnych jej efektów.

            tak, trzeba im pozostawić tak ważną decyzję
            W poprzednich wyborach poparli Bruskiego jako kontrkandydata Dombrowicza, czy Bruski okazał się lojalnym wobec SMB, lojalnym wobec spraw budowy Metropolii Bydgoskiej?
            Według mnie początek miał dobry ale końcówka daje dużo do myślenia.
            Własny kandydat to daleka droga do przejścia, zwycięska dałaby naprawdę nowy impuls dla miasta.

    • belphegor-pisu [...] 22.01.13, 12:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • clarissa.vaughan Aby odejść z PZPO trzeba dużej odwagi. 22.01.13, 13:49

      Nie tak dawno wojewoda wówczs Bruski miał szansę na pracę w jakimś ministerstwie.Należał do grupy Schetyny(co się z nimi stało każdy widzi).Bruski wygrał w Bydgoszczy bo promowali go wszyscy łącznie z niejakim Gollobem.Żeby być Grobelnym trzeba mieć jaja.Czy je ma zobaczymy w przyszłym roku.Gdyby dzisiaj spalił białą księgę Boniasa to za rok nikt by o tym nie pamiętał.
      • irizar Re: Aby odejść z PZPO trzeba dużej odwagi. 22.01.13, 15:34
        Masz recję.
        Samo spalenie księgi Boniasa nic by nie dało, jeżeli nie były by kontynuowane działania zmierzające do budowy Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego i zrealizowania w tej strukturze projektów mogących pociągnąć rozwój aglomeracji.
        Tylko skutecznymi działaniami prezydent może przekonać ludzi do siebie. Jak będą wymierne efekty, to będzie można uznać to za sukces.
        Nie ma jednak sukcesu bez inwestycji. Jeżeli bydgoskie elity mają w zwyczaju siedzieć cicho, to po co rząd ma inwestować w takie miasto?
        Być może dopiero gdy PO przegra w Bydgoszczy wybory kosztem Ruchu Palikota , SLD i PIS-u, to zostanie wygenerowany czytelny przekaz, że bydgoszczanie zauważyli związek między degradacją miasta, a partią która pozbawia ich np dostępu do dróg szybkiego ruchu swoimi decyzjami.
        Już podczas poprzednich wyborów twierdziłem, że oddanie głosu na PO , to głos przeciwko Bydgoszczy. Jak na razie sprawdza się ten czarny scenariusz. Brak S5, brak inwestorów, bezrobocie. Może za 2 lata bydgoszczanie wykażą się większym kojarzeniem faktów. Ludzie bezrobotni, głodni, których przybywa w regionie są coraz mniej podatni na propagandę sukcesu.
        • clarissa.vaughan Re: Aby odejść z PZPO trzeba dużej odwagi. 22.01.13, 16:43
          Tyle,że w lokalnych wyborach mamy szansę coś zmienić ale w krajowych znowu uwierzą wszyscy Donkowi albo Jednorękiemu ,że alternatywy nie ma.
          • irizar Re: Aby odejść z PZPO trzeba dużej odwagi. 22.01.13, 21:05
            clarissa.vaughan napisała:

            > Tyle,że w lokalnych wyborach mamy szansę coś zmienić ale w krajowych znowu uwie
            > rzą wszyscy Donkowi albo Jednorękiemu ,że alternatywy nie ma.

            Myślę, że może się zdarzyć wiele scenariuszy. Wraz ze wzrostem zainteresowania ludzi swoimi małymi ojczyznami może rosnąć rola ruchów typu Obywatele do Senatu Dutkiewicza. To ludzie zdecydują o przyszłej obecności takich samorządowych tworów w parlamencie lub nie. Wszystko zależy od zapotrzebowania na taką formację oraz od utrzymania zaufania do niej, gdy uda jej się zaistnieć.

            Drugi z możliwych scenariusz pozytywny jest taki, że wejście na samorządową scenę formacji obywatelskiej może uświadomić obecnym na niej partiom politycznym konieczność większego uwzględnienia potrzeb lokalnych społeczności, które to dzisiaj jest w Bydgoszczy na katastrofalnym poziomie. W tym scenariuszy ta formacja obywatelska nie musi przejąć nawet większości mandatów by wpływać pozytywnie na rozwój miasta.

            Istnieje oczywiście możliwy scenariusz niezłej symbiozy takiej formacji samorządowej z partiami rządzącymi w parlamencie. Pewien obszar opanowany w samorządzie daje już dostęp do mediów wystarczający do wywierania presji na probydgoskie działania parlamentarzystów, jeżeli ich brak, lub jeżeli naruszane są ewidentnie interesy Bydgoszczy na szczeblu rządowym . Takie mechanizmy działają z powodzeniem w wielu miastach i przyczyniają się wydajnej pracy parlamentarzystów. Taka presja medialna jest oczywiście możliwa w większości miast w przypadku istnienia niezależnych mediów lokalnych i dziennikarzy obdarzonych nieco obficiej tą iskrą w oczach. U nas niestety media nie pełnią tej funkcji z własnej inicjatywy. Bydgoszcz jest ostatnim miastem z TOP 10 bez S-ki, a presing mediów w tej kwestii jest na poziomie żenującym, a politycy wielokrotnie kłamiący przed kamerami w tej sprawie mogą zawsze liczyć na aktywne usprawiedliwianie ich "niemocy" przez dziennikarzy.

            I tu dochodzimy do negatywnego scenariusza, który przedstawiłaś. Też jest możliwy i to bardzo.
            • clarissa.vaughan Re: Aby odejść z PZPO trzeba dużej odwagi. 23.01.13, 09:52
              Oby nasza ,bydgoska rewolucja obywatelaska miała jak najwięcej zwolenników i stała się faktem.PZPO do lamusa.
    • thomas-3 Pomysl wlasciwy ale niestety aktualnie malo realny 22.01.13, 15:29
      Postulat wlaczenia SMB do politycznego startu w wyborach i wystawienia swoch kandydatow, jest w obecnej sytuacji jedyna alternatywa w stosunku do PO. Mieszkancy Bydgoszczy zaczynaja pomalu zdawac sobie sprawe, ze dalsze pozostawienie obecnego ukladu politycznego i ukladu sil w tym wojewodztwie, oznacza kontynuowanie tej samej polityki marginalizacji naszego miasta jak do tej pory. Bruskiego mocno uwiera legitymacja partyjna PO i czlowiek ktory teoretycznie mialby szanse zmienic ta niekorzystna sytuacje Bydgoszczy, przyjal postawe "strusia" uznajac prawdopodobnie i sadze nie bez przyczyny, ze w sytuacji ewentualnego konfliktu z wlasna partia, nie bedzie mial dostatecznego poparcia ze strony mieszkancow Bydgoszczy. Uwazam nadal, ze najwiekszym problemem i najwieksza niewiadoma jest POSTAWA samych mieszkancow Bydgoszczy, ktorych dotyczasowe zaangazowanie, znajomosc problemow miasta i aktywnosc w obronie celow miasta, jest wyjatkowo slaba, zeby nie powiedziec zadna. Nie chce bronic Bruskiego, ale poczatek jego urzedowania na stanowisku prezydenta miasta, byl duzo wiecej aktywny niz ma to miejsce obecnie. Dlaczego tak sie zmienil i co bylo tego powodem?. Nie chcac byc goloslownym, wroce dlatego krotko do wyborow w 2011 roku do Senatu PRL, ktore to wybory odbywaja sie w ramach okregow jednomandatowych, czyli wymarzonych formach demokratycznego wyboru. W wyborach tych z okregu bydgoskiego, kandydowali miedzy innymi Kobiak, Dombrowicz i Jasiakiewicz. Z tych dwoch ostatnich nazwisk zarowno Dombrowicz jak i Jasiakiewicz sa osobami znanymi w Bydgoszczy. Dombrowicz ze zlej strony natomiast Jasiakiewicz uzyskal poparcie Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska i kuluarowych ocenach byl pewnym kandydatem na senatora. Po wyborach okazalo sie ku zaskoczeniu nas wszystkich, ze wygral w cuglach kontrowersyjny i nie kryjacy sie z pogladami antybydgoskimi, mieszkaniec Tucholi Kobiak. Mieszkancy Bydgoszczy dali kolejny dowod na brak zorientowania politycznego i glosowali w duzej wiekszosci na partie, ktora systematycznie realizuje program marginalizacji Bydgoszczy.
      Wtedy okazalo sie, ze Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska, nie posiada tak znacznego poparcia bydgoszczan, na jaki wszyscy liczyli. Wynik ten byl moim zdaniem, przyczyna refleksji politycznej Bruskiego, ktory widzial siebie w ewentualnym starciu z wlasna partia na straconej pozycji. W swiadomosci politycznej bydgoszczan, niestety niewiele sie zmienilo, w ostatnim sondazu PO uzyskala znowu poparcie na poziomie 35,5% i bylo to jedno z najwazszych w kraju. Nadal duza czesc bydgoszczan uwaza, ze wspolny metropolia z Toruniem, to dobre rozwiazanie. Niestety, mozliwosci "przebicia" sie do swiadomosci mieszkancow miasta, sa bardzo ograniczone a rozne bydgoskie fora internetowe, czyta moze coraz wieksza ale mimo wszystko tylko ograniczona liczba osob. "Bydgoskie" media sa zalezne od Torunia i "chodza" na pasku Calbeckiego i Lenza, w zwiazku z czym napewno nie uswiadamiaja bydgoszczan o potrzebie zmian, wrecz odwrotnie. Reasumujac uwazam, ze bez zmian w swiadomosci samych mieszkancow, obudzenia ich z letargu i checi zmian, niewiele mozna bedzie zrobic. Jak trafic do bydgoszczan, jak ich przekonac, to jest obecnie moim zdaniem najistotniejsze pytanie i pole do merytorycznych dyskusji, takze tutaj na forach.


      bydgoszcz24.pl/artykul/okregi-jednomandatowe-do-senatu-zawiodly-jasiakiewicz-i-dombrowicz-nie-mieli-szans
      • irizar Re: Pomysl wlasciwy ale niestety aktualnie malo r 22.01.13, 16:13
        Nie zgadzam się zupełnie z wyciąganiem podobnego wniosku, że wynik Romana Jasiakiewicza to wynik SMB. Po pierwsze istnieje faktycznie jak sam piszesz ogromna część społeczeństwa, która zupełnie nie jest zorientowana. Dotyczy to także faktu poparcia RJ przez SMB. Czytając np to forum mogłeś się dowiedzieć o poparciu RJ w wyborach, jednak w ogólnym medialnym przekazie zostało to całkowicie rozmyte. W mediach ukazała się długa lista polityków popierających ideę budowy silnej Metropolii z dominującym centrum w Bydgoszczy.
        Było to może interesującym miernikiem poparcia tej idei (na potrzeby wyborów ,jak się okazało), ale rozcieńczyło przekaz.
        BTW Z perspektywy czasu widać , że było to błędem, bo takich deklaracji przedwyborczych prawie nikt nie pamięta po miesiącu.
        Prawdziwym i miarodajnym testem byłby dopiero moment, gdyby ludzie w czasie kampanii wyborczej mieliby okazję posłuchać wizji rozwoju SMB, gdyby ujrzeli na kartach wyborczych kandydatów SMB. Większość ludzi postrzegała Romana Jasiakiewicza w wyborach do senatu przede wszystkim przez pryzmat jego wcześniejszej działalności, z której był znany. Z wiadomych względów posiada on również swój negatywny elektorat, związany głównie z jego polityczną, a nie samorządową przeszłością. Tym bardziej jego wynik nie może być miernikiem stosunku bydgoszczan do idei prezentowanych przez SMB.
        • thomas-3 Re: Pomysl wlasciwy ale niestety aktualnie malo r 22.01.13, 16:56
          O stopniu poparcia Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska przez bydgoszczan, mozna pewnie byloby jeszcze dlugo dyskutowac. Fakt jest, ze kandydat na senatora RJ, publicznie popierany przez SMB i takze publicznie prezentujacy stanowisko pro bydgoskie, przegral z kretesem z nieznanym, antybydgoskim i wystawionym przez Torun czlonkiem PO. Nie znam zadnych innych dzialan politycznych SMB, ktore bylyby dotychczas poddane ocenie samych mieszkancow, wobec tego pozostaje przy tych jedynych wyborach z roku 2011. Chcialbym takze wierzyc, ze istotnie poparcie programu SMB jest znacznie wieksze jak by to wynikalo z podanego wyzej przykladu, ale to sa tylko teoretyczne rozwazania. Szanuje Twoje zdanie na ten temat, ale ja pozostane nadal przy swoim i jeszcze raz podkresle, ze poparcie spoleczne SMB jest duza niewiadoma, szczegolnie wobec faktu braku aktywnosci politycznej i spolecznej bydgoszczan a takze wynikow ostatnich sondazy.
          • irizar Re: Pomysl wlasciwy ale niestety aktualnie malo r 22.01.13, 20:24
            thomas-3 napisał:
            Szanuje Twoje zdanie na ten temat,
            > ale ja pozostane nadal przy swoim i jeszcze raz podkresle, ze poparcie spolecz
            > ne SMB jest duza niewiadoma, szczegolnie wobec faktu braku aktywnosci polityczn
            > ej i spolecznej bydgoszczan a takze wynikow ostatnich sondazy.

            Masz na myśli odpowiedź bydgoszczan na pytanie w ankiecie ratusza? Pisałem o tym tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,54,141873292,141879484,Nie_z_kim_ale_na_jakich_zasadach_.html
            Sposób postawienia pytania wyklucza możliwość wyciągania wniosków. Szkoda, bo była okazja się czegoś naprawdę dowiedzieć.
      • belphegor-pisu [...] 22.01.13, 18:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jedrek95 Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 15:58
      przywrócić Bydgoszczy Uniwersytet Medyczny - podobnie jak do innych instytucji "zabranych , przeniesionych itp" mam pytanie A kiedy był ?!
    • pit771 Re: Mój apel do SMB 22.01.13, 20:38
      najbliższe wybory samorzadowe pokażą czy społeczeństwo zda egzamin z demokracji, udział w nich SMB może być na różnych płaszczyznach:
      1/ samodzielnie
      2/ w koalicji z innymi organizacjami społecznymi
      3/ w porozumieniu z partiami, na ich listach wyborczych z zachowaniem swojej niezależności (?),
      4/ udzielenie poparcia konkretnym partyjnym kandydatom z różnych list bez wystawiania swoich kandydatów
      • semeon Re: Mój apel do SMB 23.01.13, 00:06
        Wiem /pit/, że jesteś jednym z filarów SMB i masz prawo tak pisać, ale chciałbym poznać jakie jest twoje zdanie w tej kwestii? Moim zdaniem punkt 4 jest nie do przyjęcia, gdyż nie znam takich partyjnych kandydatów, którym można zaufać. Partyjny kandydat zawsze będzie najpierw reprezentował swoją partię, a dopiero potem swoich wyborców. Przykładów mamy na to, aż zbyt wiele.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
        • frych47 Re: Mój apel do SMB 23.01.13, 06:06
          semeon napisał:


          > Partyjny kandydat zawsze będzie najpierw reprezentował swoją partię, a dopiero
          > potem swoich wyborców. Przykładów mamy na to, aż zbyt wiele.

          A ściślej swojego szefa partyjnego bo to on decyduje o listach wyborczych i finansach partii.
        • pit771 Re: Mój apel do SMB 23.01.13, 19:59
          semeon napisał:

          >chciałbym
          >poznać jakie jest twoje zdanie w tej kwestii?

          pozwolisz (semeonie) ,że nie będę tej sprawy rozważał na forum ale zawsze można ją przedyskutować w węższym gronie zainteresowanych osób, taką okazję zapewne stworzy najbliższe spotkanie SMB, na którym też powinienem być.
          Celowo podałem wszystkie warianty (bez swoich odczuć o ich dopuszczalności) uczestnictwa SMB w nadchodzących wyborach, zapewne jak zauważyli forumowicze nie należy się spodziewać większych roszad na partyjnych listach, to tez w pewnym stopniu zawęża wybór.
          • semeon Re: Mój apel do SMB 23.01.13, 23:36
            Dziękuję za odpowiedź.

            dziwnabydgoszcz.blogspot.com
            • semeon Re: Mój apel do SMB 25.01.13, 02:25
              Apel ponawiam i mam nadzieję, że na najbliższym spotkaniu zostanie ta sprawa poważnie przedyskutowana.

              dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2013/01/bydgoszcz-prawda-i-mity-czesc-4.html
              • semeon Re: Mój apel do SMB 14.06.13, 02:33
                Wszystko co napisałem w styczniu b.r. jest nadal jak najbardziej aktualne, a nawet biorąc pod uwagę zaistniałe fakty/budowa rujnującej miejskie finanse spalarni śmieci, brak pieniędzy na bydgoski odcinek S5, chociaż buduje się drogi o znacznie mniejszym znaczeniu i mniejszym natężeniu ruchu/ jeszcze bardziej aktualne.

                Jednym zdaniem: SMB do boju!!!

                dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
                • bydofan Re: Mój apel do SMB 14.06.13, 09:06
                  Mam nadzieję, że ostatnie posunięcia ratusza w sprawie spalarni są pierwszą widoczną oznaką tego, że Bydgoszcz wycofuje się z tej nieszczęsnej inwestycji.
                  Gdyby tak było to byłby znak, że urząd walczy o interes miasta z siłą polityczną jaką jest samorząd, rząd itp.
                • fryzjer_lysych Re: Mój apel do SMB 14.06.13, 11:28
                  oczywiście wszyscy starannie czytają twoje nocne wpisy. niektórzy nazywają twoje wypociny ube...kim nocnikiem. Czakamy na dalsze twoje wPiSy.
                  • semeon Re: Mój apel do SMB 14.06.13, 22:44
                    Na mocherowego idiotę - prowokatora zawsze można liczyć, ale daremne żale, próżny trud - już wszyscy poznali się na tobie ty ograniczony toruński czołowy ubeku.
                    • fryzjer_lysych Re: Mój apel do SMB 14.06.13, 22:48
                      dzięki napływowy yntelygencie bydgoski za twój wPiS. Zapomniałeś dodać link do twego ubeckiego blogu. Zbychu Faleńczyk jest pewno najwierniejszym czytelnikiem.
                      • semeon Re: Mój apel do SMB 15.06.13, 00:02
                        Na mocherowego idiotę - prowokatora zawsze można liczyć, ale daremne żale, próżny trud - już wszyscy poznali się na tobie ty ograniczony toruński czołowy ubeku, nie tylko tego forum.
    • krzysztooofff97 Re: Mój apel do SMB 15.06.13, 10:37
      Zupełnie nie rozumiem, przecież ta pani Bieńkowska w przyszłym roku będzie tylko wspomnieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka