alfred_prawdomowny 09.02.13, 21:14 Jak PO wystawi Hartwicha to Jasiakiewicz wygra wybory w cuglach. Mam nadzieję, że tak stanie się. Kilkanaście lat temu Jasiakiewicz pokazał jak rządzi się dużym miastem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
semeon Re: Jasiakiewicz na prezydenta 09.02.13, 22:10 Nawet mówienie o panu Hartwichu jako o kandydacie na prezydenta Bydgoszczy jest, moim zdaniem, ogromną porażką bydgoszczan. W żadnym innym mieście na świecie nikt kto otwarcie działa na niekorzyść jego mieszkańców, nigdy nie byłby brany pod uwagę jako kandydat na prezydenta tego miasta. To jest jakaś farsa, jakaś kpina, jakaś zbiorowa paranoja. dziwnabydgoszcz.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
wyzyniak6 Re: Jasiakiewicz na prezydenta ??? W zyciu 10.02.13, 11:20 Predzej zagłosuje na Janka Rulewskiego niz na tego "uczciwego" kolesia. jasiak budzi wiele wątpliwości juz z samego wygladu ,a co dopiero jak sie przeczyta jego "bogaty" obfitujący w cuda , życiorys Odpowiedz Link Zgłoś
syn_biskupa Re: Jasiakiewicz na prezydenta ??? W zyciu 10.02.13, 11:27 Moja propozycja to Jasiakiewicz przez 14 lat na marszałka wkońcu Lenz powiedział, że tylko rotacja jest szansą dla obu miast i ja się tego trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
syn_biskupa Re: Jasiakiewicz na prezydenta 10.02.13, 11:31 semeon napisał: W żadnym innym mieście na świecie > nikt kto otwarcie działa na niekorzyść jego mieszkańców, nigdy nie byłby brany > pod uwagę jako kandydat na prezydenta tego miasta. No jeszcze w Gorzowie bo nas się często tak przyrównuje. Odpowiedz Link Zgłoś
facetzkujaw A ja widze to inaczej. 10.02.13, 12:18 Juz wiadomo, ze zadnego administracyjnego narzuconego z gory przez "warszawke" zwiazku Bydgoszczy z Toruniem nie bedzie, wiec dalsze dyskutowanie o jakichkolwiek metropoliach, obszarach funkcjonalnych czy ZiT-ach w rozumieniu tej "bialej ksiegi" sensu nie ma. Laszenie sie zatem i te obrzydliwe przymilanie torunskich wladz do Bydgoszczy wreszcie sie skonczy, spory przycichna, natomiast tzw; "grabienie pod siebie" ze strony torunskich wladz marszalkowskich na pewno sie nie zakonczy. Te "podchody" do wspolnej kasy nadal beda ze strony Torunia prowadzone w sposob bezwzgledny i bezczelny, ale juz przy tym nowym rozdaniu bydgoscy politycy bede im bacznie patrzec na rece. Krotko mowiac, okres "zniw" dla Torunia sie konczy. Zwlaszcza ze juz niedlugo nowe wybory... I tu widze takie rozwiazanie - do tego czasu powinna trwac intensywna kampania panow Bruskiego i Jasiakiewicza posrod wyborcow w calym regionie, aby ktorys z nich zostal marszalkiem. I tyle. Uwazam, ze szanse na to sa bardzo duze, poniewaz jak dotychczas torunscy "mocodawcy" mocno sie juz skompromitowali. Odpowiedz Link Zgłoś