Dodaj do ulubionych

Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja

20.08.04, 19:40
jest mi zal tego szpitala

radca
Obserwuj wątek
    • radca Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 19:41
      czy naprawde nic nie mozna zrobic ?

      radca
    • Gość: MMM Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 20.08.04, 21:51
      Dla czego jest Ci zal?
      • radca Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 22:04
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        > Dla czego jest Ci zal?

        - zal jest mi Tych POTRZEBUJACYCH i CIERPIACYCH oraz rowniez jest mi zal -
        pracownikow i Ich rodzin

        radca
    • grom3 Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 21:59
      Radca mnie rowniez jest zal tego szpitala bo mam rodzine w Wiecborku,z tamta
      pochodza moi przodkowie .walczyli z germanizacja a w nagrode zamykaja im
      szpital wstyd.
      • radca Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 22:01
        dobrze byloby , gdyby powstala FUNDACJA - pozyskujaca FUNDUSZE dla Szpitala.

        radca
        • grom3 Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 22:03
          Tak radca masz racje ja juz posrednio pomagam dla szpitala dziecinnego w
          Bydgoszczy wiesz ze wszyskim nie mozna pomoc.
          • radca Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 22:06
            grom3 napisał:

            > Tak radca masz racje ja juz posrednio pomagam dla szpitala dziecinnego w
            > Bydgoszczy wiesz ze wszyskim nie mozna pomoc.

            - to bardzo szlachetne z Twojej strony i jestem naprawde pelen podziwu.

            Zdaje sobie sprawe,ze naprawde nie mozna wszystkim pomoc- widze to po sobie.

            nie wyobrazasz sobie, ale nieraz z tego powodu ubolewam

            radca
            • grom3 Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 20.08.04, 22:09
              Ja tez bede musial jakos znalez dla szpitala dziecinnego rowny milion dolarow
            • radca sponsorzy - przyklad 20.08.04, 22:10
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2238910.html
              " Operacja sponsor. Świdnicki pomysł na finansowanie leczenia.

              Maria Bartoszko, Wrocław 20-08-2004, ostatnia aktualizacja 20-08-2004 10:51

              Sponsorzy finansowali już budowę szpitali, aparaturę medyczną, leki, posiłki
              dla chorych i sztuczne serce. Ale po raz pierwszy będą dawać pieniądze na
              operacje - w Świdnicy

              Kiedy 85-letnia Maria Przybylska dowiedziała się, że w kolejce na operację ma
              numer 707, złapała się za głowę. Ma zaćmę i grozi jej ślepota. Ale na zabieg
              musi czekać do 2005 roku. Gdyby straciła wzrok, można by go przywrócić, jednak
              nie z takim efektem, jak gdyby zoperowano ją teraz. - Na jaskrę leczę się już
              18 lat. Teraz doszła ta zaćma. I tyle czekać A przecież pracowałam. Składki
              płaciłam - mówi. Ma jednak nadzieję, że zwolni się jakieś wcześniejsze miejsce
              w kolejce. Pani Maria nie wie jeszcze, że dzięki wpłacie sponsora na stół
              operacyjny może trafić znacznie wcześniej.

              Na pomysł wpadł Jacek Domejko, dyrektor świdnickiego szpitala: - Możemy
              operować ponad 2 tys. chorych rocznie, ale pieniędzy z NFZ starcza nam na
              zaledwie 800 zabiegów. Chcemy to zmienić.

              W jaki sposób? - Będziemy namawiać firmy i osoby prywatne, by dawały pieniądze
              na operacje pacjentów czekających w kolejce. Darowizny można odpisać od
              podatku.

              Domejko liczy, że w ten sposób znacznie skróci kolejkę czekających na zabiegi.
              Pod koniec lipca tylko na liście oddziału okulistycznego na operacje czekało
              prawie 850 chorych. Problemy z jaskrą i zaćmą ma coraz więcej Polaków. Dotyka
              ludzi w różnym wieku, ale głównie starszych. Często stać na zabiegi komercyjne.

              Jak długo "postoją" ci, którzy są na końcu tej kolejki? - Ponad rok - odpowiada
              Domejko.

              Gdyby szpital operował jedynie za pieniądze z NFZ, do końca roku położyłby na
              stole zaledwie 150 chorych. Czyli jednego dziennie. A mógłby znacznie więcej.

              Dyrektor Domejko zapewnia: - Pacjenci będą operowani według kolejności na
              liście. Możliwe też, że sponsor będzie chciał przeznaczyć pieniądze dla
              konkretnego oddziału szpitalnego. Wtedy uszanujemy jego decyzję.

              Domejko przyznaje, że rozważał możliwość, by sponsor mógł wskazać konkretnego
              pacjenta, za którego operację zapłaci, lub by chory mógł z własnej kieszeni
              opłacić koszty zabiegu. Zrezygnował ze względu na wątpliwości prawne.

              - To, że szpitale muszą szukać innych źródeł finansowania, by przetrwać i
              leczyć chorych, to głęboka patologia. Grozi nam, że na niektóre świadczenia
              zdrowotne trzeba będzie czekać nawet kilka lat. To wszystko uderza w ludzi
              ubogich. - twierdzi dr Krzysztof Makuch, sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej. -
              Dlatego sponsoringowi można przyklasnąć. Pod warunkiem, że będzie anonimowy,
              bez wskazania konkretnego pacjenta.

              Do swojego pomysłu dyrektor Domejko przekonał biskupa diecezji świdnickiej ks.
              Ignacego Deca, prezydenta miasta Wojciecha Murdzka, starostę świdnickiego Jacka
              Wajsa i ks. Waldemara Pytla, proboszcza parafii ewangelicko-augsburskiej. 31
              sierpnia zostanie zarejestrowana fundacja o roboczej nazwie Pomóż Naszym
              Pacjentom. Prezydent już rozesłał do największych firm z powiatu świdnickiego
              apel o pomoc dla szpitala.

              Dyrektor chce także zarejestrować fundację jako organizację pożytku
              publicznego: - W ten sposób każdy świdniczanin będzie mógł oddać 1 proc.
              swojego rocznego podatku na swój szpital. I zarazem na swoje zdrowie.

              Szpital ma już pierwszego sponsora: świdnicko-wałbrzyski Rotary Club jest gotów
              przekazać fundacji 5 tys. zł. Krzysztof Wierzęć, prezydent Rotary: - Cieszymy
              się, że możemy pomóc i dać przykład innym. Nie wiemy, na czyją operację
              wpłacamy, ale na pewno dla kogoś, kto tego bardzo potrzebuje. A od podatku i
              tak tego nie możemy odpisać - jesteśmy organizacją non profit.

              Sponsorzy w szpitalach?

              - Popieram pomysł, pod warunkiem, że darczyńcy będą wpłacali pieniądze na
              operacje kolejnych osób z kolejki - mówi prof. Zbigniew Religa, senator i
              światowej sławy kardiochirurg - Tyle że sponsorzy nie rozwiążą problemów służby
              zdrowia. Bo musieliby wpłacić kilka miliardów złotych, a to nierealne.

              Minister zdrowia Marek Balicki dodaje: - Wszędzie na świecie są sponsorzy
              wspierający służbę zdrowia. Działania takie trzeba jednak podejmować
              umiejętnie - zgodnie z przepisami i bez naruszania praw pacjentów.

              Minister obiecuje, że w przyszłym roku będą dużo lepsze zasady kontraktowania
              świadczeń medycznych. I więcej pieniędzy: ze składek zdrowotnych i z realizacji
              ustawy o pomocy społecznej. To ma - zdaniem Balickiego - poprawić sytuację."
              • grom3 Re: sponsorzy - przyklad 20.08.04, 22:13
                tak masz racje roszam za kilka dni w Kanadzie z potezna akcja POLONIA W
                KANADZIE DLA DZIECI BYDGOSZCZY,wiem ze kler zadowolony nie bedzie poniewaz
                kazda zbiorka oslabia ich kase.A ze mna to oni maja dobrze na pienku
    • Gość: łuk Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 21.08.04, 20:38
    • Gość: luk Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 21.08.04, 20:44
      Tak zbieracjcie fundusze. Trafią one do kieszeni tych którzy doprowadzili do
      rozkładu szpitala. Są szpitale które dobrze prosperują. "Jaki pan taki kram."
      • radca Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja 21.08.04, 21:06
        FUNDACJA - to dobra sprawa,ale jestem za tym - aby FUNDACJA byla jawna
        i jawne przychody - jak i wydatki

        Jesli dane mi bedzie kiedykolwiek jeszcze zalozyc FUNDACJE ( a nosze sie z tym
        zamiarem od smierci mego syna DAWIDA )- to uczynie tak,ze bedzie wiadomo
        ile czego przychodzi i jakie sa wydatki oraz dla kogo nastapily pomoce.

        Oczywiscie, ze zrozumialych wzgledow - niektorzy pragna zachowac dyskrecje -
        do wiadomosci samej FUNDACJI, ale.....

        zawsze mozna i powinno sie umiec wykazac w razie gdy tego zazada PROKURATURA.

        Nietety..... ale wiele spraw w STOWARZYSZENIACH i FUNDACJACH - jest niejasna
        i owiana tajemnica.... i to jest to,ze istnieje powszechny BRAK ZAUFANIA
        do takich organizacji

        jawnosc, jawnosc i jeszcze raz jawnosc - tego potrzeba

        radca
    • Gość: Ania Re: Szpitalowi w Więcborku grozi likwidacja IP: *.rns.tamu.edu 24.08.04, 16:54
      Zal mi tylko tych wszystkich,ktorzy tam pracuja.Przed Switkiewiczem bylo kilku
      dobrych dyr,ktorzy zarzadzali tym szpitalem,ale radzie powiatowej nie
      odpowiadali,wiec maja to co chcieli.A Ci,ktorzy znaja obecnego prezesa dobrze
      wiedza,iz nie chodzi mu o dobro szpitala tylko o wlasna kieszen.A poza tym co
      to za czlowiek?Czy jakikolwiek szpital jest w jeszcze gorszej sytuacji?Mysle,ze
      nie.Kazdy szuka jakiegokolwiek wyjscia z trudnej sytuacji a Swiatkiewicz
      nie.Czy ktokolwiek slyszal jak On sie odnosi do pracownikow?Ja
      slyszalam,chociaz bylo to kilka lat temu(moze dwa)i podziwiam tych ludzi,ze
      znosza to wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka