kumuruski
12.09.14, 20:19
Czy oczekiwanie, by w (bądź co bądź) POLSCE pierwszeństwo w dostępie do decyzyjnych stanowisk mieli obywatele jednoznacznie POLSCY, rasy BIAŁEJ, narodowości i pochodzenia POLSKIEGO, którzy również przez swoje małżeństwa demonstrują przywiązanie do tradycji POLSKIEJ w wychowywaniu potomstwa - jest wyrazem jakiejś nacjonalistycznej fobii, czy też może być traktowane jako desperacka reakcja na skutki dotychczasowej praktyki w tym zakresie?