radca
01.10.04, 14:43
www.nowosci.com.pl/lam3.html
" Kujawsko-pomorskie zaliczane jest do obszarów skoncentrowanej biedy dzieci
Bieda ma twarz dziecka
Dla tysięcy dzieci w kujawsko-pomorskiem szkolna stołówka jest jedyną szansą
na porządny posiłek. Głodne, zaniedbane dzieci to widok coraz
powszechniejszy. We Włocławku co czwarte dziecko korzysta z pomocy opieki
społecznej. W regionie jest podobnie.
Według badań, dzieci, które potrzebują dożywiania stanowią 30 proc.
populacji w szkołach podstawowych i gimnazjalnych. Z raportu PAH i Danone
wynika, że w kujawko-pomorskiem 25,7 proc. uczniów dostaje darmowe posiłki. -
Zgłoszeń o potrzebie dożywiania mamy coraz więcej, głównie z miasteczek i wsi
po PGR - mówi Dorota Wiśniewska, z toruńskiego biura PAH.
Kolejka po obiad
We Włocławku z dożywiania korzysta co czwarte dziecko. Pracownicy PAH
wyodrębnili w mieście "strefy biedy". Najgorzej jest w śródmieściu i na
osiedlu Zakręt. Są rodziny, w których bieda przechodzi z pokolenia na
pokolenie, pogłębia się.
- Problem dziedziczenia biedy to rodzaj zjawiska - mówi Maria Ignatowska,
dyrektor włocławskiego MOPR. - Najbiedniej żyją dzieci z rodzin
wielodzietnych. A nasza pomoc to średnio 40 złotych na osobę w rodzinie. Za
to nie można się utrzymać, a z pracą jest ciężko.
Szkoła Podstawowa nr 3 przy ul. Cyganka we Włocławku leży w "strefie biedy".
Z dożywiania korzysta połowa uczniów. - Wiele dzieci nie ma książek - mówi
pedagog Aleksandra Konstantynowicz. - Bywają niedożywione, niewłaściwie
ubrane, brudne. Jest coraz gorzej.
Asia ma 9 lat. Chodzi od domu do domu na włocławskim osiedlu Południe. Zbiera
na podręczniki, ale bierze też jedzenie. - Latem dostawałam od sąsiadów
truskawki. Kroiłam je w plasterki i kładłam na chleb. To były pyszne kanapki -
opowiada.
Według statystyk sprawcami zdecydowanej większości przestępstw popełnianych
przez nieletnich są właśnie dzieci biedne. - Bywa, że rodzice są zadowoleni,
gdy dzieci kradną, bo same zatroszczą się o siebie i do domu coś przyniosą -
mówi komisarz Małgorzata Złakowska, z włocławskiej policji.
Zapach biedy
- Bieda ma swój zapach, z tego powodu dzieci w szkole są izolowane - mówi dr
hab. Jolanta Grotowska-Leder, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. - Szkoła nie
jest przygotowana do tego, aby uczyć tolerancji dla odmienności także w
sensie materialnym. Tworzą się podziały. Biedne dzieci mniej są
zainteresowane osiąganiem sukcesów w nauce. Konsekwencją tego jest gorszy
start zawodowy. Bieda dzieci jest to, perspektywicznie biorąc, powielanie
przez nie biednego życia.
Co robić? Według socjologów, należy uruchamiać mechanizmy, które by przerwały
zaklęty krąg biedy. Możliwości są różne. Można ograniczać biedę dzieci
poprzez wspieranie rodzin. Inni uważają, że nie wszystkie rodziny w równym
stopniu należy wspierać. Jeśli jest ona patologiczna, dodatkowe pieniądze
mogą być wykorzystane na inne cele. Dlatego lepiej wspierać politykę
prodziecięcą, wzmacniać instytucję, z którymi dzieci mają kontakt.
Anna Majchrowicz
anna.majchrowicz@nowosci.com.pl
FAKTY - Za 1,14 mln zł 3503 uczniów dożywiano w 2003 r. w toruńskich
szkołach. W pierwszym półroczu br. - 2722.
- Za 900 tys. we włocławskich szkołach dożywiano w 2003 r. 2379 uczniów. W
pierwszym półroczu br. - 2582.
- Ponad milion zł wydano w Bydgoszczy w 2003 r. na dożywianie 6502 uczniów. W
pierwszym półroczu br. - 3775. "
- no coz.... smutne
radca