Dodaj do ulubionych

Zatruciwe czadem na Czyżkówku i Szwederowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 09:24
Ostatnio coś na Czyżkówku same nieszczęscia najpierw przysypało kogoś,teraz
ten czad:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Yaraz www.pomorska.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 09:24
      TRAGEDIA. Dwie osoby zginęły od czadu na Czyżkówku

      Zatruł ich stary telewizor


      - Kiedy przyjechało pogotowie, już nie żyli - opowiadają ludzie mieszkający na
      działkach przy ulicy Byszewskiej. W nocy z piątku na sobotę zginęło tam
      małżeństwo. Prawdopodobnie zatruli się czadem.


      Ogródki działkowe przy ulicy Byszewskiej o tej porze roku są już prawie
      puste. Wzdłuż płotu ogradzającego kompleks altanek spotykam kobietę z małym
      pieskiem.
      - Mieszkam tu niedaleko, wiem, co się stało. Ci państwo, zostawili córce
      mieszkanie, a sami zamieszkali na działce. To nie byli jacyś bezdomni, tylko
      dobrze sytuowani ludzie - twierdzi. - Łatwo tam trafić, bo samochód strażacki
      całkiem ziemię rozjechał - dodaje.
      Działka, na której z piątku na sobotę doszło do tragedii, nie wyróżnia się
      niczym szczególnym. Drewniana altanka, tuż przy płocie ogródek skalny, kilka
      drzewek. Za to na przeciwko stoi solidny murowany domek. Na podwórku ujada
      pies, w pobliżu bawią się dzieci. Okazuje się, że właściciele mieszkają tu cały
      rok. Na mój widok do płotu podchodzi kobieta. Początkowo rozmawia nieufnie.
      - Telewizja już tu była i też pytali o pożar - mówi. Bardziej rozmowny
      okazuje się jej mąż. - Oni tu sezonowo mieszkali. Spokojni i życzliwi ludzie -
      opowiada. - Obydwoje chyba byli na rencie. Jeszcze w piątek rano byłem u niej
      mierzyć ciśnienie, bo mam kłopoty z sercem, a sąsiadka miała taki specjalny
      aparat. Potem widziałem ich w ciągu dnia kilka razy. Ostatni raz, kiedy szli
      wieczorem do znajomych chyba. W sobotę rano to się nawet zdziwiłem, że się nie
      kręcą po ogrodzie. Pomyślałem, że może zasiedzieli się dłużej u sąsiadów i
      śpią. Dopiero potem usłyszeliśmy, jak ich córka przyjechała i po chwili jej
      krzyk: "Moi rodzice nie żyją!". Zadzwoniłem po pogotowie i straż pożarną.
      Pierwsi zjawili strażacy, później karetka. Ale jak przyjechali, oni już nie
      żyli. To się chyba musiało stać w nocy - dodaje mężczyzna.
      Co było przyczyną śmierci 52- letniej kobiety i 62-letniego mężczyzn,
      będzie wiadomo po sekcji zwłok. Na razie jako jedną z hipotez podaje się
      zaczadzenie. Wszystko wskazuje na to, że zapalił się stary telewizor stojący w
      altance.
      Do tragedii mogło również dojść przy ulicy Nowej. W jednym z mieszkań z
      nieznanych przyczyn zapaliła się farelka. Do szpitala trafił 23-letni mężczyzna
      z objawami zatrucia tlenkiem węgla. W szpitalu na obserwacji jest też dwoje
      dzieci w wieku 4 i 10 lat.



      (ast)

      4 Października 2004
    • Gość: korektor Re: Zatruciwe czadem na Czyżkówku i Szwederowie IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 04.10.04, 13:17
      Co to znaczy ZATRUCIWE ?!
      • Gość: No no Re: Zatruciwe czadem na Czyżkówku i Szwederowie IP: *.law.uni.torun.pl 04.10.04, 13:55
        No no:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka