Dodaj do ulubionych

Uwazaj - na kogo trafisz w pogotowiu ratunkowym

11.10.04, 16:49
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2334442.html

" Gazeta.pl > Wiadomości > Wiadomości dnia Poniedziałek, 11 października
2004


Łowcy skór: Tomasz S. nie wróci do pogotowia

PAP 11-10-2004, ostatnia aktualizacja 11-10-2004 15:30

Tomasz S., jeden z podejrzanych w aferze w łódzkim pogotowiu, nie może wrócić
do pracy w Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi - orzekł w
poniedziałek łódzki Sąd Rejonowy. Zdaniem sądu S. może natomiast podjąć pracę
w innych instytucjach związanych z ratownictwem medycznym.

W lipcu tego roku prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec Tomasza S.
środka zapobiegawczego "w postaci zawieszenia go w czynnościach służbowych
związanych z wykonywaniem pracy na stanowisku st. inspektora do spraw
kontroli w Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego oraz nakazania mu
powstrzymania się od działalności polegającej na podejmowaniu pracy w
instytucjach związanych z ratownictwem medycznym". S. odwołał się od tej
decyzji. "


- dzieki temu niektorzy beda mogli jeszcze troche pozyc.

radca
Obserwuj wątek
    • radca Pielegniarz erki - ze STRZYZAWY 1.11.1997 r 11.10.04, 17:01
      " " Po Strzyzawie byl trefny renault ?

      S P R A W A P I E L E G N I A R Z A "


      Przy okazji przegladania akt reporter Dziennika natrafil na inna sprawe
      pielegniarza Leszka S. Wraz z mechanikiem Jackiem P. zamieszany byl w kradziez
      zaparkowanego przy ul. Galla Anonima renaulta busa.
      Jacka P. uzano winnym tego,ze 22 grudnia 1997 r nabyl od nieustalonych osob
      renaulta busa wartosci 25 tysiecy zlotych.Leszek S. skazany zostal za pomoc w
      ukryciu samochodu.PO kradziezy tablice niemieckie zamieniono na polskie z
      wojewodztwa torunskiego.Wedlug prokuratury zlodzieje ( niekoniecznie oskarzeni)
      POJECHALI RENAULTEM DO Jana K. mieszkajacego w GMINIE SICIENKO,ktory zgodzil
      sie go przechowac.Jan K. nie wiedzial nic o kradziezy.Pozniej rozmontowywano
      woz na czesci.W rece policji wpadli Jacek P. i Leszek S. NIe przyznali sie do
      winy.Powiedzieli,ze kupili pojazd od nie ustalonych osob - BEZ UMOWY I
      DOKUMENTOW. Prokuratura nie byla w stanie obronic tezy o dokonaniu kradziezy.
      Uznala jednak,ze oskarzeni : POWINNI BYLI I MOGLI PRZYPUSZCZAC, NA PODSTAWIE
      OKOLICZNOSCI TOWARZYSZACYCH, ZE SAMOCHOD TEN POCHODZI Z KRADZIEZY.
      Sad skazal Jacka P. i Leszka S. na jeden rok pozbawienia wolnosci,zawieszajac
      im warunkowo wykonanie kary na dwa lata.Wymierzono im tez grzywne w wysokosci
      po 1000 zlotych.Aby bylo smieszniej,oskarzeni sami poprosili o wymierzenie
      takiej kary,na co Temida przystala.
      Apelacje os takiego wyroku wniosl prokurator,zarzucajac sadowi OBRAZE PRZEPISOW
      POSTEPOWANIA.Wskazal na fakt przychylenia sie sadu do wnioskow oskarzonych
      o wydanie wyroku skazujacego bez przeprowadzenia postepowania dowodowego i
      uznanie ich winnymi popelnienia wystepku.Podczas gdy okolicznosci popelnienia
      przestepstwa budzily watpliwosci,a sad nie uzyskal od pokrzywdzonego wymaganej
      zgody na takie zalatwienie sprawy.Ustawowe zagrozenie zarzucanego wystepku
      przewiduje zagrozenie kara od roku do 10 lat pozbawienia wolnosci.

      9 grudnia 1998 roku Sad Wojewodzki w Bydgoszczy uchylil wyrok Sadu Rejonowego z
      14 pazdziernika,przekazujac mu sprawe do ponownego rozpatrzenia

      MAREK WECKERT "


      - jest to pielegniarz pogotowia ratunkowego - ktory przybyl erka do STRZYZAWY
      z pijanym anestozjologem ( 2,2 promila),lekarzem wojskowym -kpt DARIUSZEM Z.

      radca
      • radca Re: Pielegniarz erki - ze STRZYZAWY 1.11.19 11.10.04, 17:19
        Pielegniarz Pogotowia Ratunkowego -Fordon LECH S. uciekajac wraz z zaloga przed
        poscigiem policji - w celu przebadania zalogi na trzezwosc , ukryl sie w stacji
        pogotowia .W zamian niego wyslany zostal inny sanitariusz - by wypelnil czero-
        osobowy zespol i zmylil policje.

        Nie udal sie na BADANIE TRZEZWOSCI - tak jak i pijany lekarz wojskowy.
        Gdy wreszcie wykryto oszustwo na badaniach trzezwosci i policja postanowila
        dokonac badan w samej stacji pogotowia ratunkowego - okazalo sie,ze
        TRZYKROTNE BADANIE ALKOTESTEM " 7410" - wykazalo o godz: 6:45 - 0,86 promila !
        Czyli 4,5 godziny od powrotu ze STRZYZAWY - mial jeszcze 0,86 promila !!!

        radca
        • radca zaloga erki - skladala FALSZYWE ZEZNANIA 11.10.04, 17:33

          Rozpoczal sie PROCES w Sadzie Rejonowym w Bydgoszczy przeciwko pozostalej
          zalodze erki.

          Przewodniczaca SKLADU SEDZIOWSKIEGO zostala Pani SEDZIA APLIKANT KRZYZANOWSKA.
          Oskarzeni to :
          1. pielegniarz erki LECH S.
          2. SANITARIUSZ - WOJCIECH Sz.
          3.KIEROWCA erki - ANDRZEJ K.

          Juz na korytarzu,przed SALA ROZPRAW zaloga erki zaczela wykrzykiwac do ojca
          DAWIDA.Wykrzykiwano glosno ,stosujac rowniez GROZBY.Pozwolono sobie na to w
          obecnosci zebranych tam kilku dziennikarzy.

          Kierowca erki wykrzykiwal minn. " CO PAN KANIECKI CHCE OD NAS.MOZG JEGO SYNA
          WISIAL NA KRZAKACH ".(prosze zauwazyc,ze te same slowa- ktore wykrzykiwala
          mloda kobieta na protescie kolo pomnika ).O tym "MOZGU " - beda sie akurat
          pozniej wypowiadali biegli z AKADEMII MEDYCZNEJ w LODZI,ale nie uprzedzajmy
          faktow.Okaze sie to ZMYSLONYM KLAMSTWEM.

          SANITARIUSZ krzyczal : "DLACZEGO PRASA SLUCHA TYLKO PANA KANIECKIEGO ? DLACZEGO
          NAS NIKT NIE SLUCHA " ? "PAN KANIECKI KLAMIE ".

          PIELEGNIARZ krzyczal: "JA JUZ MAM TEGO DOSYC.JESTEM UCZCIWYM CZLOWIEKIEM.
          PAN KANIECKI JEZDZI I SZUKA DOWODOW,ROBI ZDIECIA.JA PANA KANIECKIEGO ODDAM DO
          SADU-JESTEM UCZCIWY CZLOWIEKIEM "- powtarzal jeszcze raz.

          Dziennikarze wysluchali rowniez ZALOGE erki oraz ukazaly sie na ten temat
          informacje w MEDIACH.Rowniez pojawily sie cytaty.

          O tej "UCZCIWOSCI " PIELEGNIARZA - LECHA S. dowiecie sie Panstwo i to szybko.
          Postaram sie jak najszybciej to ukazac,aby mialo pewna calosc.Jaki PRZYPADEK,
          a moze to "OPATRZNOSC "?, pozwolila mi poznac "UCZCIWOSC " pielegniarza erki ?

          Nie moglem uwierzyc, a jednak....

          radca
          • radca ucieczka w chorobe PSYCHICZNA 11.10.04, 17:49

            W czasie trwania PROTESTU obaj lekarze,ktorzy byli w STRZYZAWIE i mieli RATOWAC
            DAWIDA - poszli na ZWOLNIENIA PSYCHIATRYCZNE.

            Pierwszy "bohater" kapitan DARIUSZ Z. udal sie do WOSKOWEGO SZPITALA
            PSYCHITRYCZNEGO w WALCZU.Przebywal tam ponad miesiac.

            Drugi z lekarzy JAROSLAW CZ.ktory mial RATOWAC DAWIDA - PONIEWAZ, " UZNANY ZA
            ZMARLEGO,DAWAL ZNAKI ZYCIA " - udal sie do PRZYCHODNI PSYCHIATRYCZNEJ w
            Bydgoszczy. Otrzymal rowniez ZWOLNIENIE LEKARSKIE.

            Byl to KONKRETNY CEL i TAKTYKA w wykonaniu OBU lekarzy.Jaroslaw Cz. nie mogl byc
            ZWOLNIONY z Pogotowia Ratunkowego - nawet DYSCYPLINARNIE,poniewaz znajdowal sie
            na ZWOLNIENIU LEKARSKIM.W czasie ZWOLNIENIA LEKARSKIEGO zlozyl WYPOWIEDZENIE
            z pracy w pogotowiu.Tak wiec,jego AKTA OSOBOWE "staly sie nienaruszone ".

            Kapitan DARIUSZ Z. przebywal nadal w SZPITALU dla oficerow Wojska Polskiego.

            radca
            • radca sfalszowane dane o PROSEKTORIUM 11.10.04, 18:02
              Dokonano wpisu,ze do PROSEKTORIUM - ZAKLADU MEDYCYNY SADOWEJ przewieziono
              zwloki ze STRZYZAWY i zanotowano ,ze jest to :
              " JAKUB KUBIAK
              BYDGOSZCZ
              UL. KONOPNA 34 "

              jak to mozliwe ?

              przeciez byl to DAWID KANIECKI
              posiadajacy dokumenty i PRAWO JAZDY - austriackie !!!

              Jak to mozliwe,ze ofiara wypadku - 19 letni DAWID KANIECKI posiadajacy dokumenty
              austriackie - zostal wpisany jako JAKUB KUBIAK ? z BYDGOSZCZY i ulicy KONOPNEJ ?

              radca
              • radca Prywatna wizyta w PROSEKTORIUM 11.10.04, 18:13
                Piatek 31.10.1997 roku - byl ostatnim dniem pracy PROSEKTORA - MARIUSZA N.
                lat 34 z zawodu elektromontera.

                Nastepny dzien - to " DZIEN ZMARLYCH " - sobota 1.11.1997
                nastepny Niedziela - 2.11.1997 r

                Dopiero w Poniedzialek 3.11.1997 r powinien przyjsc do pracy PROSEKTOR.

                Lecz co takiego MUSIALO ZMUSIC - BY TENZE PROSEKTOR PRZYBYL W OKRESIE SWIAT
                DO PROSEKTORIUM ???

                Prosektor MARIUSZ N. przybyl i widzial OFIARE WYPADKU ZE STRZYZAWY !!!

                Jak zeznal pozniej w Sadzie garnizonowym - " PRZYSZEDL DO PROSEKTORIUM POPATRZEC
                CZY ZWLOKI NIE SA POROZRZUCANE I TROCHE POSPRZATAC " !!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Uczynil to to tak od siebie ? i poprostu ?

                radca

                ps. rodzine wyslal na CMENTARZ - a on do PROSEKTORIUM ???
                • radca sfalszowana KSIEGA AMBULATORIUM - z dyzuru 11.10.04, 18:27
                  w stacji pogotowia ratunkowego dokonano sfalszowania DOKUMENTOW Z DYZURU
                  z dnia 31.10.1997 / 1.11.1997 r

                  Pofalszowano rowniez KSIEGI AMBULATORIUM.

                  Wiadaca role w tym odegrala DYSPOZYTORKA stacji pogotowia w Fordonie -
                  GRAZYNA G.

                  Sfalszowano rowniez " KARTY WYJAZDOW "

                  radca
                  • radca " MEDICAL - SERWIS " - pan MIREK 11.10.04, 19:14
                    Podszedl czlowiek,jak wczesniej wspominalem.Rozgladal sie nerwowo na prawo i
                    lewo.Chcial koniecznie DOKUMENTY dotyczace SEKCJI ZWLOK oraz POBRANIA ORGANOW.
                    Namawial,abym przekazal je i zaprzestal dzialan w tym kierunku.Oferowal mi
                    DOLARY.Otworzyl saszetke i ukazal plik dolarow.Powiedzial,"MOZE PAN TEGO DOSTAC
                    DUZO.NA POCZATEK PRZYDA SIE PANU NA POMNIK ".Prosil,aby nikt o tym sie nie
                    dowiedzial.Nie wiedzialem co odpowiedziec.Poprosilem o jakiej namiary do niego.
                    Napisal mi numer telefonu.Zapytalem sie co to jest ? Odparl,ze jest to :
                    "MEDICAL SERWIS ".Pytalem sie tez,kogo prosic ? Odpowiedzial: "PANA MIRKA ".
                    Byla to dziwna sprawa,ktorej nie moglem pojac.Pozostawilem to jednak na jakis
                    czas.Jesli juz jestem przy tej osobie,to ukaze- co sie pozniej wydarzylo ?
                    Po uplywie czasu zadzwonilem pod ten numer.Poprosilem pana MIRKA i nie
                    przedstwiajac sie zaczalem badac sytuacje.Powiedzialem,ze : dzwonie w pewnej
                    delikatnej sprawie,ale nie wiem jak zaczac ? Pan MIREK natychmiast mnie
                    wyprzedzil i spytal : "CHODZI O ZONE " ? Odparlem,ze tak."W KTORYM JUZ MIESIACU
                    JEST ZONA " ? -zapytal sie pan MIREK z "MEDICAL SERWIS".Odpowiedzialem,ze nie
                    wiem dokladnie."PROSZE SIE NIE MARTWIC - MY TO OPANUJEMY "-powiedzial pan MIREK.
                    Powiedzialem,ze jeszcze sie zglosze- zegnajac sie.Bylo juz jasne i oczywiste-
                    pan MIREK zajmowal sie rowniez ABORCJA - PRZERYWANIEM CIAZY.

                    Ciekawym okazalo sie rowniez,ze lekarz wyslany do SEKCJI ZWLOK DAWIDA -
                    PRZEMYSLAW S. ze SZPITALA MSW w Bydgoszczy posiadal rowniez numer telefonu -
                    bardzo zblizony do tajemniczego pana MIRKA.PRZEMYSLAW S. byl z tego SZPITALA
                    POLICYJNEGO (dawniej milicji ) - gdzie rowniez mial PRAKTYKE lekarz JAROSLAW
                    Cz.- ktory pomagal pijanemu lekarzowi wojskowego ZATUSZOWAC UPOJENIE oraz
                    POZOSTAWIENIE ZYWEGO DAWIDA.

                    Dziwne,ze to KOLKO zaczelo sie zamykac.

                    Powiadomilem o tym PROKURATURE oraz ZANDARMERIE WOJSKOWA.Po pewnym czasie,
                    telefon pana MIRKA przestal byc AKTYWNY.

                    radca
                    • radca lekarz med JAROSLAW Cz.... 15.10.04, 15:08
                      ze SZPITALA DLA PLUCNO- CHORYCH z Bydgoszczy na ul.Seminaryjnej , majac
                      dyzur w pogotowiu ratunkowym w czasie " AKCJI ZNICZ " - zamiast ratowac
                      ofiare wypadku - ktorej nie udzieli pomocy pijany lekarz wojskowy - RATOWAL
                      PIJANEGO LEKARZA WOJSKOWEGO - DO TEGO STOPNIA,ZE PODSTAWIL SIE ZA NIEGO
                      W WYDZIALE RUCHU DROGOWYM NA BADANIA ALKOMATEM - POSLUGUJAC SIE DOWODEM
                      TOZSAMOSCI PIJANEGO KOLEGI Z DYZURU - A DO TEGO W KSIEDZE AMBULATORIUM -
                      DOKOANANO FALSZERSTWA O RZEKOMO UDZIELANEJ POMOCY PEWNEJ STARUSZCE

                      radca
                      • radca Re: lekarz med JAROSLAW Cz.... 11.01.05, 00:25
                        " MEDICAL -SERWIS "

                        nielegalne przerywanie ciazy , handel organami....

                        co sie jeszcze za tym kryje ?

                        radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka