Gość: maedhros
IP: 195.116.244.*
25.08.01, 10:47
Kiedyś usłyszałem taki fajny tekst.
"Każdy normalnie myślący człowiek próbuje dostosować się do otaczającego go
świata.
Tylko szaleniec próbuje dostosować otaczający go świat do siebie.
Postęp zawdzięczamy szaleńcom."
albo to:
Na wyspę wariatów dociera normalny. Za cholerę nie może dostosować się do
otaczającego go świata (wariatów). On twierdzi że wszyscy wkoło to szaleńcy,
oni że to on nie zachowuje się normalnie.
Kto ma rację: ogół czy jednostka?