Dodaj do ulubionych

zagadka filozoficzna

IP: 195.116.244.* 25.08.01, 10:47
Kiedyś usłyszałem taki fajny tekst.

"Każdy normalnie myślący człowiek próbuje dostosować się do otaczającego go
świata.
Tylko szaleniec próbuje dostosować otaczający go świat do siebie.

Postęp zawdzięczamy szaleńcom."

albo to:

Na wyspę wariatów dociera normalny. Za cholerę nie może dostosować się do
otaczającego go świata (wariatów). On twierdzi że wszyscy wkoło to szaleńcy,
oni że to on nie zachowuje się normalnie.
Kto ma rację: ogół czy jednostka?
Obserwuj wątek
    • krotoss Re: zagadka filozoficzna 25.08.01, 12:35
      Mowiac troszke filozoficznie ;) racje ma oglo bo to on(inaczej mozna go nazwac
      spoleczenstwem)tworzy zasady jakimi sie poslugujemy wiec jezeli przyjete na
      wyspie bylo iz zachowanie u nas uchodzace za nienormalne jest tam nalezyte to
      rozbitek nie ma racji bo "nienormalnie" to on sie zachowuje wobec ich sposobu
      bycia.

      KroTosS
      • Gość: Baton Re: zagadka filozoficzna IP: *.psi-net.pl 25.08.01, 23:24
        A caly blad tkwi juz w zadanym pytaniu, gdyz NA JAKIEJ PODSTAWIE
        przyjmuje ono, iz na wyspie sa sami ludzie nienormalni, a rozbitek
        byl normalny. Jesli pytanie formulowala osoba myslaca podobnie
        jak rozbitek, to mozemy miec przeklamanie wynikajace z faktu,
        iz rozbitek i zadajacy pytanie sa nienormalni i zle odbieraja
        pozostalych mieszkancow wyspy. Jesli pytanie formulowal mieszkaniec
        wyspy, to rowniez mozemy domniemywac, iz jest nienormalny, gdyz
        myslo inaczej niz pozostali mieszkancy i dlatego traktuje ich
        jako nienormalnych a w przybyszu widzi bratnia "normalna" dusze...
        No dobra dosc tego, teraz pora na innych....
    • radca Re: zagadka filozoficzna 25.08.01, 23:51
      Gość portalu: maedhros napisał(a):

      > Kiedyś usłyszałem taki fajny tekst.
      >
      > "Każdy normalnie myślący człowiek próbuje dostosować się do otaczającego go
      > świata.
      > Tylko szaleniec próbuje dostosować otaczający go świat do siebie.
      >
      > Postęp zawdzięczamy szaleńcom."
      >
      > albo to:
      >
      > Na wyspę wariatów dociera normalny. Za cholerę nie może dostosować się do
      > otaczającego go świata (wariatów). On twierdzi że wszyscy wkoło to szaleńcy,
      > oni że to on nie zachowuje się normalnie.
      > Kto ma rację: ogół czy jednostka?


      Tak,ja tez to slyszalem.Moze zaczne najpierw od przed ostatniego zdania.
      Wynikalo by,ze nalezy isc zawsze z tzw. "prädem" w zyciu.Jesli bedziesz pragnäl
      cos zmieniac,to nazac bedziesz sie na wiele przykrosci.Bedziesz napietnowany
      oraz bedä "podkladane klody pod nogi".Jest to forma ostrzezenia-zawarta w tym
      zdaniu.

      Lecz ostatnie zdanie juz wyjasnia,ze mozna wiele zmienic -jesli sie posiada
      odwage,a raczej szalencze pomysly.W takich szalenczych pomyslach -odwaga
      przechodzi na bok-"pozostajäc zbytecznä.

      Wracajäc do pierwszego zdania: - tak,bo wtedy ma sie spoköj.Plynä lata,nic sie
      nadzwyczajnego nie dzieje."Kazdy normalnie mysläcy czlowiek" cichutko dozywa
      sedziwego wieku oraz cichutko narzeka,zwarzajäc,aby nikt go nie slyszal.

      radca

      ps. Co mozna dzisiaj nazwac "normalnosciä" ?
    • .weronika. Re: zagadka filozoficzna 28.08.01, 02:14
      Mysle, ze to sie wiaze z wolnoscia jednostki, ktora niestety obecnie jest dosc
      ograniczona. Spoleczenstwo jest jedna wielka chodzaca nietolerancja!! Ja tam
      wole tych szalonych!! I mam nadzieje, ze sama tez nie jestem za bardzo
      normalna;)
    • maedhros Re: zagadka filozoficzna 28.08.01, 09:01
      Pójście pod prąd, bycie "innym" niż reszta zawsze piętnowało, tak samo w 100
      lat temu jak i dziś. Dziś jest tylko o tyle łatwiej, że tych "innych" jest
      bardzo dużo (np. kościół i sekty). Firmy płacą za bycie się "innym",
      bo "inność" się wyróżnia i firma zostanie zauważona wśród rzeszy pozostałych
      firm. Rewolucyjne pomysły są w cenie, ale ... to wszystko pod jednym warunkiem.
      Ta "inność" musi być dokładnie taka aby mieściła się w ściśle określonych
      ramach tych przy kasie. Czytałem że rewolucyjny wynalazek samochodu na wodę,
      podobno już dawno wymyslony i sprawdzony, został kupiony przez ... koncerny
      naftowe ponieważ zagrażał ich bytowi.

      Jakby ktoś wymyślił komputer 1 000 000 razy szybszy od obecnych i do tego
      jeszcze tańszy (lub porównywalny w cenie) to myślijcie że byłby sprzedawany? A
      co z kasą za obecne procesorki które można podkręcić jeszcze np. 1 000 razy?
      • .weronika. Re: zagadka filozoficzna 29.08.01, 01:26
        i jeszcze jedno spostrzezenie...
        jesli koles ma kase i jest inny, to jest ekscentrykiem...
        jesli nie ma kasy-jest wariatem...
        No ale tak to juz jest, ze kasa rzadzi...
        Niestety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka