noname4you
15.10.04, 15:16
"Express Bydgoski": Miesiąc temu poseł Anna Bańkowska (SdPl) spowodowała
stłuczkę z policyjnym radiowozem. Policja odstąpiła od ukarania posłanki, bo
chroni ją immunitet.
Incydent miał miejsce 17 września około godziny 16.30 na parkingu przed
Bankiem Zachodnim-WBK, na rogu ul. Powstańców Wielkopolskich i ul. Jurasza w
Bydgoszczy. (To bardzo blisko od miejsca zamieszkania poseł Bańkowskiej.)
Parlamentarzystka Socjaldemokracji Polskiej (dawniej SLD) podczas cofania
swoją toyotą uderzyła w policyjny radiowóz. Odstąpiono od karania -
pisze "Express Bydgoski".
"Na miejsce kolizji został wezwany patrol z sekcji ruchu drogowego Komendy
Miejskiej Policji oraz jeden z zastępców komendanta miejskiego policji" -
mówi rzecznik prasowy komendanta miejskiego, aspirant sztabowy Ewa
Przybylińska. "Wykonano wszystkie czynności i odstąpiono od ukarania
sprawczyni kolizji z uwagi na posiadany przez nią immunitet poselski" -
dodaje.
Poseł Bańkowska, którą zapytaliśmy o przebieg wrześniowego zdarzenia,
najpierw nic nie mogła sobie przypomnieć, w końcu powiedziała, że "pewna
sytuacja miała miejsce" - podaje "Express Bydgoski".
"Cofając zauważyłam radiowóz stojący w poprzek parkingu. Ale nie było
stłuczki ani wymiany zdań" - wyjaśniła. "Według naszych informacji, najgorzej
na całej sprawie wyszli policjanci... z radiowozu, który staranowała A.
Bańkowska. Nie dość, że zostali przez nią zrugani, to jeszcze przełożony
ostrzegł ich, żeby nie "ograniczali swobód obywatelskich posła RP" -
informuje "Express Bydgoski".
Legitymacją poselską A. Bańkowska posłużyła się również w szpitalu klinicznym
im. Jurasza, kiedy zażądała zwolnienia lekarza, który odmówił wypisania
skierowania na prześwietlenie dla matki posłanki. Z lekarzem nie przedłużono
wtedy kontraktu - pisze dziennik.