Dodaj do ulubionych

Kochani drogowcy

12.06.21, 08:21
Tak obserwuje poczynania bydgoskich drogowców... i w zasadzie gdzie się spojrzy to rozgrzebane drogi, skrzyżowania oraz ślamazarne tempo kończenia zaczętych przed miesiącami robót. I kompletny brak wczucia się w pieszego czy zmotoryzowanego, który musi sobie w takiej przewlekłej sytuacji radzić.
Przykłady. Os. Leśne: po posprzątaniu do "ciepłownikach" część dróg osiedlowych wygląda gorzej niż przedtem, patrz za budynkiem 11 Listopada 8.
Gdańska, skrzyżowanie z Dwernickiego. Od kilku miesięcy rozgrzebana dziura i właściwie z przerwami nic się tam nie dzieje. Drogowcy dziurę wykopali, ogrodzili... i sobie poszli. A jak przejechać np. do sklepu Aldi jadąc od strony Myslęcinka? Podchorążych? Jednokierunkowa. Przez nowe osiedle? Owszem, ale tylko do Leśnej. A tam niespodzianka. Ulica jednokierunkowa. W miastach mających gospodarza, na czas remontu znosi się chociaż dotąd obowiązujące znaki drogowe, by ułatwić życie mieszkańcom (pieszym, rowerzystom, zmotoryzowanym). Czy w mieście nikt się tym nie zajmuje?

Ps. Wiem, że sprawy istotne dzisiaj nie trendy, ale nie ma żadnego forum, gdzie można by swoje opinie zamieścić.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka