radca
27.04.02, 00:56
Coraz wiecej zauwaza sie zebrajacych na ulicach.Chodza i zebrza nawet po domach.
Wielokrotnie " na ZEBRY " udaja sie dzieci.Zadaje sobie w tym momencie dwa
pytania;
1. Czy naprawde juz jest, az tak zle -by zaczac chodzic i zebrac ?
2. Czy zebranie i proszenie sie kogos - staje sie "chlebem powszednim " - nie
przynoszacym WSTYDU ? Jak sie czuja tacy chlopcy " na zebrach " ?
radca