Gość: Jurek
IP: *.tvgawex.pl
14.01.05, 22:56
Nie uczyłem się u profesora w I LO. Przez kilka lat chodziłem do niego
prywatnie na angielski na Osiedle Leśne w latach 1976-78. Ciekawe jak go
wspominacie. Pamiętam, że bardzo wymagał, racjonował landrynki jak ktoś za
duzo wyżerał (mój brat), nie lubił Czechów (był w obozie jenieckim w
Czechach). Kiedy po latach nieuctwa musiałem znowu mówić po angielsku
zrozumiałem ile mi dały te lekcje.