Dodaj do ulubionych

VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 lat

IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:57
Kolożanki i Koledzy z IV D - matura 1995 r.:
Na pewno przez tyle lat od matury, sporo się u Was pozmieniało.
Zapewne wielu z nas nie miało okazji spotkać się i porozmawiać. Powspominać
stare dzieje. 10 lat po maturze wydaje się dobrym czasem na zorganizowanie
imprezy klasowej.
Mój adres mailowy:
wkrzysiek@poczta.onet.pl lub k_warczak@tlen.pl

Piszcie! Ciekawe ilu z naszej klasy uda się namierzyć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.mcgraw-hill.com 27.01.05, 13:15
      Masz racje - pozmienialo sie nie malo - lacznie z adresami, tefonami,
      nazwiskami... Badzmy dobrej mysli i do rychlego zobaczenia.
      Moj mail: jlaskowska@web.de

      • Gość: Jarzębina Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 14:55
        Oj ciekawa jestem co się narobiło z naszymi kolegami i koleżankami... Cóż nasze
        osiemnastki były genialnymi imprezami, może i ta się uda. Stawiam się do apelu ;-)

        mamakacperka@tlen.pl

        Agnieszka Węgrowska
        • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - impreza no.1 IP: 194.106.210.* 27.01.05, 22:47
          Baczność! Spocznij! i tak dalej...
          Klasyczny wojskowy dryl! Tego się nie zapomina! :-)

          A propos osiemnastek - może mały konkurs - na najlepszą imprezę z czasów liceum
          (niekonicznie 18) - argumentacja mile widziana :-)

          Na razie swojego typu nie podam. Rozważam z pośród imprez, z których mało
          pamiętam, a że z niektórych prawie nic nie pamiętam, to nie typuję. Chyba
          trochę zakręciłem...:-)
      • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:56
        ....... web.de ???
        Jeśli dobrze rozumię to Twoją ulubioną panią prof. musiała być prof. cigareten
        pauze (zapewne napisałem z błędami).
        Ze tak zapytam w języku dla odróżnienia wschodnich sąsiadów - "gdzie ty
        żywiosz" ???
        • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.mcgraw-hill.com 28.01.05, 11:02
          tak tak... nie kazdemu bylo dane zostac w ojczyznie... Prof. Zigarettenpause
          bardzo sie do tego przyczynila, masz racje ;-)

          Jestem we Frankfurcie, studiuje jeszcze (!) zarzadzanie - latem koncze, wiec
          byloby mi na reke, gdyby nasz zjazd odbyl sie w okolicach wczesnej jesieni...

          Jak tam u ciebie? Dokad Ciebie rzucil los?
          • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:42
            Już od prawie 4 lat pracuję i mieszkam (niestety) w Łodzi.
            • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.mcgraw-hill.com 28.01.05, 16:45
              A co Lodz jest niefajna? Bylam tam pare lat temu. Tak na pierwszy rzut oka
              wygladala lepiej niz Bydgoszcz (mam nadzije ze tym nie obraze lokalnych
              patriotow)...
              • Gość: Krzysiek W. Jeśli chodzi o Łódź... IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:27
                Muszę przyznać, że bardzo ciężko przyzwyczaić się do tego miasta. Musiałaś
                bardzo pobieżnie przez tą łódź przejeżdżać, gdyż bardzo trudno znaleźć w tym
                mieście jakieś piękno. Brakuje tego czegoś. Wielkie miasto, wielkie ulice (to
                akurat duży plus bo mało tu korków). Najgorsze jest to, że ludzie tu są jacyś
                zakompleksieni. Chyba to wpływ bliskości Warszawy i totalnego kryzysu
                ekonomicznego przez całe lata 90-te.
                Faktem też jest, że gdy się pracuje, to nie ma się zbyt wiele czasu na
                zastanawianie się nad tymi sprawami. W weekend zawsze mozna przecież wyjechać a
                akurat miejsc do imprezowania w samej Łodzi też nie brakuje.
                • Gość: Bulka Re: Jeśli chodzi o Łódź... IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:10
                  Krzysiu, czasem sie przegrywa, a czasem wygrywaja inni... Chyba nie jestes w
                  Lodzi z wlasnej i nieprzymuszonej woli. Bardzo mocno zycze Tobie wowczas zmiany
                  polozenia geograficznego...
                  • Gość: Krzysiek W. Re: Jeśli chodzi o Łódź... IP: 194.106.210.* 31.01.05, 21:05
                    Wielkie dzięki! Rzeczywiście chętnie bym zmienił klimat, ale oczywiście nie
                    jest aż tak źle. Może po prostu użyłem zbyt mocnych sformułowań. Fakt pozostaje
                    jednak faktem - wolałbym pracować (może bardziej żyć niż pracować)w Bydzi lub
                    Poznaniu. Tylko i aż tyle.
    • Gość: TP Bukareszt BRAWO, ale pamietaj o kosztach... IP: *.ro 27.01.05, 17:48
      Brawo, brawo, brawo,

      Wreszcie bedzie rywalizacja. Ciesze sie Krzychu, ze rozpoczales kontrakcje w
      zwiazku z naszym (IVE) watkiem...

      Ale lekko nie bedzie i pamietaj, ze oplata za prawa autorskie obliczana jest
      proporcjonalnie do aktywnosci na forum i przeliczana na promile!!!

      Wiec pytam wreszcie: kiedy sie napijemy?

      SERDECZNIE POZDRAWIAM KOLEZANKI I KOLEGOW Z IVE.
      • Gość: Krzysiek W. Re: BRAWO, ale pamietaj o kosztach... IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:48
        Panie Kolego Tomaszu P. z klasy IV E!

        Proszę sobie nie zawracać głowy, skomplikowanymi wzorami matematyczno-etylowymi.
        Najlepiej będzie jak Pan zamiast "odgrażać się" procentami wróci z tej
        Transylwani i przywiezie jakiś trunek made in Romania (może być czerwone wino,
        z wizerunkiem Drakuli oczywiście :-)

        Do Koleżanek i Kolegów z mojej klasy:
        Nie dajmy się podpuścić humaniście, który zapewne obawia się konkurencji. Ich
        wątek ma już chyba jakieś pół roku i z tego co sobie poczytuję, to nadal nie
        ustalili wielu konkretów.
        Pokażmy, że jesteśmy w stanie zorganizować się o wiele szybciej (cholera,
        zabrzmiało jak jakiś apel).
        Ja jednak wiem, że i tak nie musimy nikomu nic udowadniać, zresztą NIE O TO TU
        CHODZI!
      • Gość: Krzysiek W. Re: BRAWO, ale pamietaj o kosztach... IP: 194.106.210.* 27.01.05, 21:49
        Mam nadzieję, że chciałeś pozdrowić Koleżanki i Kolegów z IV D !!!
        • Gość: Jarzębina Ciąg dalszy... IP: *.icpnet.pl 28.01.05, 13:47
          Kolego Piasecki - pomysł korzystania z sieci nie jest chyba Twoim wynalzkiem. A
          szczerze mówiąc też bym się napiała, jak w pamiętnego śledzika ;-). Niestety z
          racji pewnych uwarunkowań zdrowotnych napiję się solidnie dopiero za jakieś...
          eeeee...pewnie będzie 18 miesięcy pi razy oko.
          Z tej samej przyczyny wczesna jesień jest dla mnie jak najbardziej ok. Wrzesień
          na przykład.

          Dzięki uprzejmości Krzycha napisałam dziś do Arka i Bartka S., wyslałam też sms-
          a do Sergia. Zobaczymy, co dalej.

          Buziaki
          • Gość: Sergio Re: Ciąg dalszy... IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:29
            Cześć wszystkim. Jarzebina - Dzieki za informacje. Jestem jak zwykle za imprezą!
            Proponuje nie czekać, tylko się spotkać. Jestem do Waszej dyspozycji, jak ktos z
            Was bedzie w Bydgoszczy. napijemy się i pogadamy o konkretach.
            Sergio
          • Gość: TP Konstanca Re: Ciąg dalszy... IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:00
            Kolezanko Jarzebino, wypicie drinka z Toba to przyjemnosc, ktorej nigdy nie
            zapomne, a haslo sledzik do dzisiaj kojarzy mi sie przezde wszystkim z impreza
            z Twoim udzialem na Uminskiego w Poznaniu.

            Pozdrawiam z wietrznej i snieznej Konstancy, gdzie podziwiam sztorm na Morzu
            Czarnym. Zapiera dech w piersiach...
            • Gość: Krzysiek W. Re: Ciąg dalszy... IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:30
              Tylko bez danych teleadresowych proszę!
          • Gość: Krzysiek W. Re: Ciąg dalszy... IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:29
            Hmmm... to Koleżanka coś jednak z tego śledzika pamięta ???
            • Gość: Jarzębina Re: Ciąg dalszy... IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:14
              Pamiętam, że był i że było dobre jedzenie i że wódki dużo było i że potem
              dłuuugo byłąm chora i było mi wstyd. To było największe pijaństwo mojego życia -
              jakbym mogła to zapomnieć!!!
    • Gość: Sergio Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:43
      Cześc Bułka. Widziałem Cię ostatno 10 lat temu. Bywasz czasami w Bydgoszczy?
      • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:03
        Hej Sergio, slyszalam ze w juraszu ludkom kosci skladasz... Kupa lat... Jestem
        na Wielkanoc u rodzicow. Fajnie by bylo sie zobaczyc...
    • Gość: Sergio Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:46
      Csześć Jarzębina. Mieszkasz jeszcze w Poznaniu? Widzę, że urodził Ci się
      Kacperek - gratulacje.
      • Gość: Jarzębina Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:13
        Kacperek to urodził mi się prawie trzy lata temu. A teraz za raz urodzi mi się
        Kuba ;-) Jupi jej!!!
    • Gość: Sergio Krzychu IP: *.cm.umk.pl 29.01.05, 01:50
      Krzychu, jak bedziesz nastepnym razem w Bydzi to wczesniej daj znać, spotkamy
      się z Bartkiem S. i kim sie da i może coś "ustalimy".
      • regan76 Regan 29.01.05, 05:01
        Cześć wszystkim. Właśnie od Sergia się dowiedziałem, że coś tu próbujecie
        ustalić. Jestem za. Można się znowu zabawić tak jak 10 lat temu. To gdzie i
        kiedy...? pozdrawiam, Daniel
        • Gość: Krzysiek W. Re: Regan IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:17
          Witaj!
          Co tam u Ciebie? Napisz kapkę więcej!
          • Gość: Regan California IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 30.01.05, 02:45
            Cześć, u mnie pięknie wszystko. Jak to zwykle trochę tu, trochę tam. Obecnie
            sobie mieszkam w Californii. W górach Sierra Nevada, w South Lake Tahoe, na
            poziomie około 2000 metrów nad poziomem morza, gdzie okoliczne górki mają po
            3000-3500. Ostatnio w ciągu 40 godzin spadlo około dwa i pół metra śniegu, więc
            wesoło jest. Zapraszam na www.skiiheavenly.com
            A reszta? Tradycyjnie - kawaler, bez dzieci, z nałogami, ale bez zobowiązań:)
            pozdrawiam, Daniel dregent@yahoo.com
            • Gość: Krzysiek W. Re: California IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:55
              No rzeczywiście cosik jak nasze zakopane, może te "okoliczne górki" jakby kapkę
              większe. A swojego Małysza to tam macie? :-)
              Kiedy wracasz? W kwietniu jak pierwotnie zakładałeś?
      • Gość: Krzysiek W. Re: Krzychu IP: 194.106.210.* 29.01.05, 20:33
        Oczywiście, że tak zrobię, choć jak wiesz teraz to raczej za często nie
        przyjeżdzam i zapewne przez jakieś 3 miesiące nie przyjadę. Dlatego też, na
        razie, do ustalania szczegółów musi nam wystarczyć to forum, lub mail (a propos
        podaj swój adres)
    • Gość: Arek Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 30.01.05, 22:46
      Jeśli tempo "odnajdywania się" kolejnych osób zostanie utrzymane to niedługo
      będziemy mieli komplet. Może udałoby się Nam spotkać wcześniej niż we wrześniu -
      maj/czerwiec?
      Mam nadzieję, że uda się pogodzić problemy rodzicielsko-logistyczne i zobaczymy
      się wszyscy niebawem.
      Pozdrowienia
      Arek (Poznań)
      • Gość: Krzysiek W Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:33
        Cześć!
        Cały czas Poznań?
        Ponawiam apel z maila - spóbuj namierzyć Iwonę Sz/K
    • Gość: Matylda no cze kurde bele!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 08:13
      to ja Matylda
      Witam wszystkich serdecznie
      jestem w letkim he he szoku, ale pozytywnym of kors :)))
      ja obecnie w poznaniu na dłużej, tak myślę, choć nieznane są zrządzenia losu.
      (Regent, gdzie cię tam wywiało, rany boskie?? i co to za nałogi, hę?)
      obecnie w formie podobnej do Jarzębniny.... :)))))
      czekam na ciąg dalszy!!!!
      • Gość: Matylda c.d. aha: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 08:23
        mój mail jakby co:
        marzaczek@wp.pl
      • Gość: Krzysiek W Re: no cze kurde bele!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:30
        Witam i gratuluję!
        Piszesz, że w formie podobnej do Jarzębiny - a że tak niedyskretnie spytam -
        zaawansowaniu również?
        • Gość: Matylda Re: no cze kurde bele!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:43
          nie wiem jak z Jarzębiny zaawansowaniem. Ja jestem w 10 tygodniu,
          bejbi ma 21 mm i jeszcze niewiele po mnie widać. ale do wielkanocy już
          wychoduję sobie mały bebzonik :)))
    • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.f.dial.de.ignite.net 31.01.05, 11:56
      Witam wszystkich ktorzy sie dolaczyli... Matylda, gratulacje ;-D
      Zapewne wiekszosc z nas bedzie na Swieta Wielkanocne odwiedzc rodzicow, czyli
      chcac niechcac stawi sie w Bydgoszczy i okolicach. Moze by tak sie zobaczyc,
      czy jak?
      Pozdrowienia z Frankfurtu
      • Gość: Krzysiek W Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:26
        Całkiem rozsądna propozycja. Chociaż tak się składa, że ja prawdopodobnie, nie
        będę miał możliwości przyjazdu do Bydzi na Wielkanoc. Powód bardzo błachy,
        zresztą z tego co widzę bardzo w naszej klasie popularny. W okolicach świąt,
        zakładam powiększenie rodziny do klasycznego już dziś modelu 2+1.
        • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:47
          > zakładam powiększenie rodziny

          ha ha ha znaczy się co? na wielkanoc będzie już gotowe, czy szykujesz się do
          akcji zapładniania? :))))))))))

          • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:22
            Na pewno gdybym dopiero planował "akcję", nie byłbym na tyle "odważny" aby o
            tym oficjalnie mówić/pisać :-)
            • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 31.01.05, 15:30
              no to wielkie gratulacje i życzę szczęśliwego rozwiązania, pozdro dla mamusi :))
              ps. chłopak czy dziewczyna? imiona wybrane?
              • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 31.01.05, 15:31
                no tak, nie wylogowałam się, ale to ja, matylda :)
                • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: 194.106.210.* 31.01.05, 21:12
                  Niedzwiedzica ?????
                  sousie ?????????
                  • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:00
                    to z książki :)
              • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:06
                ad 1. Dziękuję. Oczywiście przekażę.
                Ad 2. Chłopak.
                Ad 3. Tak.
                • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:01
                  ad 3. proszę o szczegóły! :)
                  • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:37
                    Grzesiu lub Małgosia
                    • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:26
                      no! bardzo ładnie, szczególnie grzesiu mi się podoba! :))
                      • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: 194.106.210.* 02.02.05, 00:18
                        Uczciwie powiem, ze mi sie bardziej Krzysiu podobał :-) No ale mojej żonie
                        układ z "juniorem" już mniej. Zresztą Krzysiu, Grzesiu...
      • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:45
        dzięki Bułka!!! :)
        pomysł z wielkanocą supergit, jestem za
        w ogóle niezłe jaja, że się tak kontaktujemy, nowocześnie hehe
        twoja mama dzwoniła do mojego ojca i przedstawiła się jako "Mama Bułki" miałam
        polane :)))))))
        • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 15:06
          Hej moja mama to niezla organizatorka. Znalazla Hanke, Ewe i Kaske Hypszer. Mam
          nadzieje ze one sie tez tutaj niedlugo zglosza!!! Jak tam u Ciebie, ktory
          miesiac?
          • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 31.01.05, 15:34
            łe, no to nieźle!! bardzo jestem ciekawa co u wszystkich słychać! :)
            ja - trzeci miesiąc, czyli dopiero zaczynam. na razie jest ok :))
            a ty? jak tam sprawy rozmnażania? :)))))))
            • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 17:22
              To jeszcze musi troche poczekac... Rozmnazanie to nie moja mocna strona ;-D Ale
              kiedys sie pewnie tez do was przylacze
              • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 08:02
                ja też się zapierałam jak stara oślica, aż nagle poczułam zew he he
                więc i na ciebie przyjdzie pora! :) a teraz kariera!! :))
                • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.f.dial.de.ignite.net 01.02.05, 14:28
                  Na to wyglada. Poki co jest ok tak jak jest...
          • Gość: Krzysiek W. pokolenia ?!?! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:03
            Świetnie! Czyli w organizacje zaangażowane są już 2 pokolenia!
            A na dodatek ostatnie wpisy dotyczą głównie następnego (Star Trek - The Next
            Generation - wolne skojarzenie, ale fajny serial :-)). Tak więc jeszcze tylko
            nasi dziadkowie (chyba ze ktoś ma jeszcze pradziadków) i będą 4 (5)! No,no...
            • Gość: Karolina Re: pokolenia ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:44
              Dobry pomysł Krzysiu z tym zlotem, ja też się na to piszę. W Święta byłoby
              optymalnie.
              • Gość: Krzysiek W. Re: pokolenia ?!?! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:02
                Karolina z dom. Z. ? Czy to Ty?
                Co tam u Ciebie? Gdzie mieszkasz? Gdzie pracujesz?

                Jeśli chodzi o spotkanie w Wielkanoc, to jak zapewne zauważyłaś paru osobom
                mało pasuje (i to z całkiem poważnych powodów).
                "Główne" spotkanie ma większą szansę na realizację raczej późnym latem.
                Mniejsze, myślę, że mogą być szybciej. Jedno z drugim raczej nie koliduje.
                • Gość: Karolina Re: pokolenia ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:13
                  Tak tak,z domu Z. a teraz Kowalska (widzisz, z deszczu pod rynnę).Mieszkam w
                  Poznaniu, pracuję siłą rzeczy też, bo jestem housewife. Nasz model rodziny to
                  2+2, i z tym drugim 2 walczę w dzień i w nocy. Bardzo chętnie z pieluch
                  wyskoczę, może być w Święta oraz w terminie późniejszym. Mam namierzoną jeszcze
                  Cichą.
                  • Gość: Krzysiek W. Re: pokolenia ?!?! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:54
                    Dobre, dobre! Pani Nowak....eee Kowalska :-) moze Pani podać swój e-mail?
                    Jak możesz to powiedz też Cichej, zeby sie na forum odezwała!
                    • Gość: Karolina Re: pokolenia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:42
                      A propos nazwiska to Ty też niby mogłeś wybrać ładniejsze miasto a wybrałeś
                      Łódź. Chyba że Cię zwabił Kropiwnicki.Ale na służbę zdrowia tam uważaj,robią
                      czasem dziwne rzeczy.
                      Mój adres:
                      karolinkako@neostrada.pl
                      Cichej wysłałam namiary na forum.
                      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i przyszłego potomka którego gratuluję

                      KarolinaK
                      • Gość: Jarzębina Re: pokolenia !!!! IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:28
                        Kurcze - siądzie Ci komp na trzy dni i już wypadasz z rytmu :-D

                        Jak dobrze, że nie tylko ja zainwestowałam w dzieci, a nie karierę :-D. Ale
                        Bartek Jankowski też ma dwie córki - pierwsza to Natala, druga świeżynka, więc
                        nie znam imienia. Karolina, a jak u Ciebie?

                        Wiecie co, nie wierzyłam, że to tak się ładnie uda - jeszcze chwila i namierzymy
                        całą klasę!!!!! Co do Wielkanocy - jeśli mój małżonek pochodzący z końca świata
                        zgodzi się spędzić Wiel;kanoc w Bydgoszczy, to ja chętnie się spotkam - choć z
                        moim wielkim przybytkiem z przodu przpominam raczej wieloryba niż niegdysiejszą
                        Jarzębinę ;-D!!!

                        Matylda - ja jestem obecnie w 7 miesiącu (28 i pół tygodnia), spodziewam się
                        chłopaka - drugiego, jakoś pod koniec kwietnia. Ma mieć na imię Kuba. Ale jeśli
                        się okaże, że mój lekarz to konował i wypatrzył coś, czego nie ma, to będzie
                        Majka. Za pierwszym razem jednak skubany się nie pomylił.

                        Mieszkamy w Poznaniu, raczej na stałe chyba - jakoś przywykłam, polubiłam i nie
                        chce mi się mieszkać gdzie indziej.

                        Co do spotkania - rozumiem, że w Wielkanoc ustalimy szczegóły. Tabelka z
                        adresami się wypełnia ;-)

                        Buziaki
                        • Gość: Matylda Re: pokolenia !!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:31
                          a ten koniec świata to co konkretnie?

                          no, zdecydowanie koleżaneczka jest do przodu w kwestii zaawansowania :)) ale ja
                          cię dogonię w swoim czasie :)
                          jakby co to mogę polecić cudownego lekarza w Poznaniu

                          • Gość: Karolina Re: pokolenia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:46
                            A ten cudowny lekarz to kto i gdzie?
                            • niedzwiedzica_sousie Re: pokolenia !!!! 01.02.05, 15:50
                              imć Piotr Puacz, dr med, pracuje na polnej + oczywiście prywatny gabinet
                              megawypas, specjalizuje się w ciążach, kilka moich koleżanek u niego rodziło i
                              są zakochane, ja też chodzę od roku i nie mam mu nic do zarzucenia, a w kwestii
                              lekarzy jestem podejrzliwa i wybredna. jeśli potrzeba, podam dokładne namiary.
                              • Gość: Jarzębina Re: pokolenia !!!! IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 17:29
                                Lekarza też mam cudownego, pierwszą ciążę poprowadził super. Chodzę do niego już
                                jakieś 5 lat.

                                A rodzić na Polnej nie będę za żadne skarby!!! Za dużo złego się nasłuchałam o
                                tym szpitalu. Wybieram Św. Rodzinę.
                                • Gość: Matylda Re: pokolenia !!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:03
                                  a no widzisz, ja słyszałam takie rzeczy o św. Rodzinie, że mi włosy dęba
                                  stawały. Myślę, że wszystko to kwestia ludzi a nie miejsca. Jak trafisz na
                                  dobrego lekarza, to szpital jest mniej istotny. Dla mnie ważne jest wyposażenie
                                  neonatologii na polnej.
                                  • Gość: Jarzębina Re: pokolenia !!!! IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 16:44
                                    Ja pierwszego rodziłąm "z ulicy" właśnie w Św. Rodzinie i baaardzo dobrze
                                    wspominam. A wyposażenie... cóż, koleżanka urodziła wcześniaka z niedorozwojem
                                    jednej nerki i z Polnej przewozili na Szpitalną, bo na Polnej nie mieli
                                    aparatury. Poza tym rodzenie na Polnej odradzała mi lekarka, któa na Polnej
                                    pracuje :-D. Ale prawda jest taka, że to zależy na co i na kogo się trafi ;-))))
                                    I czy przypadkiem nie w czasie pełni.
                      • Gość: Krzysiek W. Re: pokolenia !!!! IP: 194.106.210.* 01.02.05, 17:29
                        Oczywiście, że chodziło o Kropiwnickiego! Przecież zawsze miałem poglądy
                        prawicowe :-) A poza tym Miller, Belka, Bauc - do wyboru do koloru!
                        • Gość: Karolina opcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:22
                          Wiem jakie miałeś tendencje,ale przecież człowiek do wszystkiego musi
                          dojrzeć.Jak zakłada rodzinę,to chyba będzie popierał opcję prorodzinną,nie?
                          • Gość: Krzysiek W. Re: opcja IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:31
                            Ale która opcja jest tak naprawdę bardziej prorodzinna?
                            Cały czas nie uważam, że jest to ta która najwięcej o tym mówi.
                            Ostatnie 2 lata w polityce polskiej, były tak obrzydliwe, że uczciwe jest
                            stwierdzenie, iż w zasadzie wszystkie partie są totalnie populistyczne.
                            Ale ze mnie anarchista :-)
                            Generalnie polityka to nie jest ostatnio temat trendy.
                            • Gość: Karolina Re: opcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:36
                              chyba w Łodzi!A o czym teraz się u was mówi?
                              • Gość: Krzysiek W. Re: opcja IP: 194.106.210.* 02.02.05, 17:12
                                Przed chwilą wróciłem do domu i jak jechałem samochodem, to w radiu mówili, że
                                mieszkańcy Łodzi przez cały dzień modlą się za zdrowie papieża... To nie było
                                Radio Maryja.
                                A z tematów stricte politycznych - to właśnie ogłoszono łodzianina roku -
                                został nim... Marek Belka (rok temu... Leszek Miller).
                                Z tym twierdzeniem, że polityka nie jest trendy - miałem bardziej siebie na
                                myśli. Po prostu za bardzo mnie to wkur... ostatnimi czasy. Całe szczęście, że
                                gospodarka jest już mniej wrażliwa na te zawirowania na górze.
                                Generalnie uważam, że nie ma możliwości załatwienia jakiejkolwiek sprawy
                                drażliwej społecznie całkowicie bez coraz silniejszej gospodarki.
                                A na koniec na marginesie - czy znasz jakikolwiek budżet domowy, który nawet
                                pomimo wzrostu dochodów miał od parunastu lat ciągły niedobór środków i musiał
                                je zdobywać pożyczkami? Zapewne jest takich wiele. Ale na pewno nikt nie uzna
                                takiej sytuacji za korzystną. Tak niestety jest z Polską.
                  • Gość: Matylda Re: pokolenia ?!?! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 15:29
                    ale żeś się rozszalała! :)) te dwie sztuki to od razu czy po kolei?
                    w jakiej części poznania mieszkacie?
                    • Gość: Jarzębina Re: pokolenia ?!?! IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:37
                      Więc pierwszy raz poszaleliśmy zaraz po ślubie - cztery latka temu. Ojjjjj miło
                      to wspominam - nadrobiliśmy średnią stosunków za całe życie :-D. Kacper ma dziś
                      prawie trzy latka. A Kuba będzie wyjątkowo planowanym dzieckiem... Miał być po
                      trzech latach i cholera nie wyrobiłąm się zaledwie o 15 dni :-D Ma się urodzić
                      pół miesiąca po urodzinach brata.

                      Mieszkamy na Winogradach, na osiedlu Przyjaźni, jakoś tak z sentymentu nam
                      zostało. A Wy? W ogóle okazuje się, że jednak trochę nas w tym Poznaniu osiadło
                      - Ty, Karolina, Arek - ciekawe gdzie mieszkacie?
                      • niedzwiedzica_sousie Re: pokolenia ?!?! 01.02.05, 15:47
                        ja mieszkam chwilowo na junikowie, ale kończymy domek w przeźmierowie i mam
                        nadzieję na przeprowadzkę maj-czerwiec. już nie mogę się doczekać! :))
                        dam znać kiedy będzie parapet he he
                    • Gość: Karolina twix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:44
                      Hej baby!To Wy też siedzicie w Poznaniu?Ja w przeciwieństwie do Ciebie,
                      Jarzębina, tego miasta chyba nigdy nie polubię. W Bydg. jestem u siebie a tu...
                      sama nie wiem. Nie umiem się przyzwyczaić.Mieszkamy na Wilczaku (Winogrady).Ale
                      fajnie z Wami pogadać.Mam dwóch synów w wieku od 1 miesiąca do 2 lata i 4 mies.
                      • niedzwiedzica_sousie Re: twix 01.02.05, 15:49
                        no, ja siedzę ciurkiem od studiów. i bardzo dobrze się tu czuję, w bydgoszczy
                        bywam sporadycznie
                        no, fajnie :))
                        bardzo ci zazdroszczę, że siedzisz sobie w chacie z dziećmi, ja niestety nie
                        będę mogła pozwolić sobie na ten komfort, a mam na to wielką ochotę!
                        • Gość: Jarzębina Re: twix IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 16:08
                          Matyldo kochana, nie wiem, jak Karolina, ale ja niestety też tego komfortu nie
                          mam. Miałam na szczęście od państwa dłuższy macierzyński, ale teraz dupa blada.
                          Chwilowo jestem na zwolnieniu, bo brzuszek pod wpływem stresu nie bardzo chciał
                          rosnąć, ale praca zawodowa molestuje mnie także w domu - przeklinam czasem
                          technikę i takie wynalazki, jak maile, gadu-gadu (moja szefowa mnie dręczy na
                          gadu-gadu nawet o 11 wieczorem!!!) i telefony komórkowe. Ale jak bym nie
                          pracowała, to kiepsko byśmy sobie radzili. Poza tym chyba lubię pracować.

                          Choć ostatnio stwierdziłąm, że siedzenie w domku ma swoje ogromne plusy....
                      • Gość: Jarzębina sąsiedzi IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 16:02
                        No proszę - to nie dość, że mamy dzieci niemal w tym samym wieku, to jeszcze
                        jesteśmy prawie sąsiadkami :-D Wilczak przecież rzut beretem od osiedla Przyjaźni.

                        Ja lubię Poznań, bo tu się czuję jak u siebie, a nie jak u rodziców. Może
                        dlatego, że moi rodzice się przeprowadzili i ich dom jest tylko ich domem, a nie
                        miejscem mojej młodości?? Poza tym tu mamy swoje cztery kąty, które choć z
                        trudem, ale urządzamy po swojemu i nikt nam się, że tak powiem, nie wpie..
                        ;-) Zresztą - mój mąż jest z końca świata i Poznań to jakby nasza wspólna
                        przystań, jakbyśmy oboje pochodzili z Bydzi, pewnie byłoby trudniej się
                        przestawić. A tak - tu jest nasza praca, tu jest nasze mieszkanie, nasz syn jest
                        rodowitym Poznaniakiem, drugi raczej też będzie. Chyba zapuściłąm tu korzenie. W
                        dodatku pracuję w najbardziej poznańskiej z poznańskich firm :-DDDD

                        I tak rzuciło nas stosunkowo blisko - Regenta wywiało gdzieś za ocean, Bułka
                        siedzi we Frankfurcie. Ludzie! Gdzie Was tak daleko poniosło
                        • Gość: Matylda Re: sąsiedzi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.05, 08:12
                          no, ja niestety też muszę pracować i też chyba trochę to lubię, chociaż teraz
                          mam wielkie plany przekierowania ścieżki zawodowej z związku z czym jestem na
                          podyplomówce, ale jeszcze długa droga przede mną...
                          na szczęście pracuję w firmie, która nie zwalnia po macierzyńskim...
                          najbardziej poznańska z firm???? co to może być?????? gadaj mi tu
                          szybciutko! :))
                          • Gość: Jarzębina Re: sąsiedzi IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 13:46
                            Chyba jako jedyna ma w nazwie "Poznańskie" i 40% kapitału należy do tego miasta
                            ;-) - MTP.
                          • Gość: Regan Świat jest mały IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 03.02.05, 14:29
                            Cześć Matylda, co u Ciebie?

                            Jedna zabawna rzecz mi się przypomniała.
                            Czy orientujesz się, że moja była dziewczyna jest właśnie z Twoim byłym
                            facetem? Zabawne jaki ten świat jest mały... a podobno kilka miliardów ludzi tu
                            zyje.

                            A jak Ci się teraz w zyciu układa?

                            pozdrowienia,
                            Daniel
                            • Gość: Matylda Re: Świat jest mały IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:07
                              doszły mnie jakieś ploty na ten temat, a co! :))) chociaż powiem szczerze, że
                              obchodzi mnie to tyle, co pryszcz na tyłku u Leppera :)))

                              kilka miliardów? no coś ty! to nie możliwe! ktoś ci naklamał! :))

                              u mnie super, naprawdę, aż sie boję, że się usra, bo mi się wierzyć nie chce że
                              może być tak dobrze. mam takiego boskiego męża, że sama nie wiem, skąd on mi
                              się wziął he he he. buduję dom, uczę się, jestem w ciąży, po prostu
                              sielana :)))) oby inni też tak mieli! :))
                              a ciebie co wygnało za ocean? no bo chyba nie złamane serce, co? robisz karierę?
                        • Gość: Karolina Re: sąsiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:30
                          No,niezły numer.Jak to się stało,że się nie spotkałyśmy gdzieś na osiedlu?Tylko
                          raz gdzieś w centrum.A więc pracujesz w MTP?A już myślałam,że gdzieś przy
                          ziemniakach (to by było najbardziej poznańskie).Fajnie,że po macierzyńskim u was
                          nie wywalają.Tam gdzie ja pracowałam takich sentymentów nie było niestety.No ale
                          ta firma nic "poznańskiego" w sobie nie miała, a jedynie zagraniczny kapitał i
                          top management.
                          • gusiak_mama_kacperka Re: sąsiedzi 02.02.05, 16:53
                            Wcześniej pracowałam w małej, prywatnej firmie i tam przechodziłam całą pierwszą
                            ciążę. Było super do tego stopnia, że w piątek jeszcze byłam w pracy, a w
                            niedzielę rodziłam. Dużo propozycji rozwiązań - możliwość pracy na pół etatu, na
                            ćwierć itp. Naprawdę super. I jeszcze "wózkowe" na dobry początek drogi od
                            szefów (ale tam było trzech szefów - jeden 4 dzieci, drugi - 3 a trzeci jedno,
                            ale strasznie ukochane, no i cztery pracownice).

                            Na MTP pracuję dwa lata, nadal na umowę na czas określony, któa kończy mi się w
                            sierpniu. Już się boję co będzie, choć zapewniają mnie, że będę miała gdzie
                            wrócić. Zobaczymy... Raczej na stratę pracy trudno sobie pozwolić, bo mamy na
                            karku masę kredytów, a z dwójką dzieci to już nie przelewki.

                            No ale my tu gadu-gadu o poznańskich sprawach, a nikogo nie przybywa :-( Myślę,
                            że może w Wielkanoc coś się wyklaruje i jednak do spotkania dojdzie. Tylko
                            błagam!!!!!! Jakoś tak latem lub trochę później, chyba, że spotkamy się z
                            dziećmi przy piersiach :-D

                            A swoją drogą - Regent, włóczęgo - kiedy zawitasz do kraju?? Bo Ty chyba na to
                            spotkanie masz najdalej :D
                            • Gość: Regan Prawie blisko... IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 03.02.05, 14:22
                              Cześć,

                              Wywiało mnie czasowo, jak zwykle. W Stanach jestem juz kolejny (6) raz, a
                              wcześniej moment w Australii mieszkałem no i podróżowałem tez trochę.
                              Najprawdopodobniej więc nie zobaczę się z Wami do jesieni. Miałem plan by
                              wracać w kwietniu-maju, ale mi sie jakoś nie śpieszy. Może będzie to jesień, a
                              może nie? Zależy też gdzie sie wybiorę w podróż - jeśli ponownie Azja to może
                              mi zejść kilka/naście dodatkowych tygodni, a jeśli tylko Meksyk i Jamajka to do
                              Gwiazdki będę w Bydzi.
                              Aha, mój dom to Bydgoszcz, a konkretny adres właśnie się buduje na Wzgórzu
                              Wolności.

                              Poza tym to teraz nie jestem aż tak daleko, tylko jakieś 18-22 godziny, zależy
                              od przesiadek...

                              Ciekawe ile już dzieci się urodziło w naszej klasie? Bartek Stankiewicz
                              (bartes@interia.pl) tez ma syna, a Sergia Szymek to chyba najstarszy - 6 lat,
                              no a drugi w drodze...
                              hmmm, to może małe przedszkole już by się uzbierało...?

                              Gratuluję pociech wszystkim mamom - mamom już i tym mamom z niedalekiej
                              przyszłości także,

                              pozdrowienia z krainy wujka Sama,

                              Regan
                            • Gość: Karolina by the way IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:56
                              Jarzębina,a jak chodziłaś do pracy to zostawiałaś małego z opiekunką?Jeśli tak
                              to chciałam u Ciebie zasięgnąć informacji o cenie tego interesu. Może tez się
                              orientujesz ile średnio liczą sobie babki za dwie sztuki na godzinę? Mam fajną
                              opiekunkę z którą mój mały zostawał jak mama spełniała się zawodowo, ale nie
                              wiem ile jej płacic teraz za dwójkę dzieci.
                              • Gość: Jarzębina Re: by the way IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 16:50
                                Moja niania cały czas zajmuje się Kacperkiem. Płacę jej za cały etat 600 zł (z
                                jedzeniem). No i planuję małego oddać do przedszkola,ale nie wiem kiedy i wtedy
                                niania zostałaby tylko z jednym. A tak to raczej jej dopłącę tylko za żarcie, a
                                liczy sobie 50 zł za miesiąc za pełne wyżywienie. Jest boska i mały ją uwielbia!!
    • Gość: Sergio Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.hipernet.ras.pl 03.02.05, 22:02
      Witajcie Wszyscy!!.
      Czytam to forum z zaciekawieniem (przynajmniej na poczatku) miało byc o
      spotkaniu naszej klasy na 10 lecie a tu sie nic nie zmieniło nic konkretnego na
      główny temat, no ale czego mozna było sie spodziewać?.
      Widzę, że wszyscy są szczęśliwi, bogaci, piekni i wszyscy sie kochają. Bardzo
      mnie to cieszy. Tak dalej. Zapewne to forum czyta więcej osób niż bierze w nim
      czynny udział. Może by tak się ktoś mniej szczęśliwy odezwał? I w końcu
      pogadali bysmy jak normalni ludzie?
      Sergio.
      • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 08:12
        spadaj sergio! :))))

        wiadomo, że każdy ma problemy i kłopoty, małe i duże, ale liczy się ogólne
        nastawienie. ja swoje już przeszłam w tej pięciolatce, teraz mam górkę. co nie
        znaczy, że już tak zawsze będzie, nawet o tym nie marzę. w ogóle szaleją u mnie
        teraz hormony ciążowe i łapię wielkie doły, czekam z utęsknieniem na odmianę.
        ale obiektywnie patrząc, naprawdę los się do mnie uśmiechnął. do większości z
        nas zresztą, nie uważasz tak?
      • Gość: piotr z IVE Thanks I'm pretty good. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 08:40
        Przerabialismy podobny problem na naszym forum. Slowo pisane jest jak kronika.
        Wszystko tu zostaje a to co sie mowi czesto ulatuje z wiatrem. Jesli Cie wiec
        ktos pyta "jak sie masz" nie narzekaj tylko zgodnie z amerykanskim standadem
        odpowiedz jak czlowiek sukcesu - I'm pretty good.
        U nas problem polegal na tym ze wpis musial cos wnosic, musial byc albo
        rzeczowy albo komiczny albo po prostu na temt. POwiem Ci Sergio ze zazdroszcze
        Wam tego "kurde bele" i luzu. NIe jest zle. Zapowiada sie dobrze.
        A w nawiazaniu do amerykanskich klimatow powiem ze ja na naszym forum
        narzekalem np. na Regana, Waszego Regana na to ze reke mi zlamal. W ogolnym
        wymiarze rozwazan co do wyrzadzonego zla i stosunkow miedzy Wasza klasa a nasza
        zrownowazylem to jednak z faktem ze teraz z Ciebie jest ortopeda. A wiec
        skladasz polamancow. Wszystko sie chyba wiec jakos bilansuje: )
        • Gość: Matylda Re: Thanks I'm pretty good. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 09:28
          jezu, to z Regana było takie maczo, że aż ręce łamał? jasny gwint, że też teraz
          się o tym dowiaduję :)))))))))
          • Gość: piotr Re: Thanks I'm pretty good. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 09:52
            no zlamal, zlamal az do dzis musi sie ukrywac na emigracji i tylko zdawkowo
            podaje miejsce pobytu - california. Taki z niego macho : ))
            Tak naprawde bylo to na lekcji wuefu i przypadkiem oczywisci. Smieszne bylo jak
            Kapczynski mnie pocieszyl. Podszedlem do niego majac twarz wykrzywiona bolem,
            pokazalem a on powiedzial - nie przejmuj sie jesli juz raz w tym miejscu
            zlamales sobie reke to nigdy wiecej w tym samym miejscu juz sobie nie zlamiesz
      • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:24
        O! Zwłaszcza piękni! To mi się podoba! :-)
        Myślę, ze trochę przesadzasz. Dziewczyny (przynajmniej trzy) mają ewidentne
        powody do tego żeby się cieszyć, podobnie zresztą jak i ja. Chyba miałeś zły
        dzień. Ale, przecież zawsze można zaproponować jakis inny temat. Tak w końcu
        działa forum.
        Zaraz na początku zaproponowałem, wydawało mi się, luźny temat "wspominkowy" -
        najlepsza impreza w czasie liceum (spójrz na 3 post od góry), jednak pomysł nie
        był chyba dobry bo nikt sie nim nie zainteresował.
        Przez 10 lat ludzie w zasadzie nie mieli ze soba zbyt czestego kontaktu, wiec
        pierwsze rozmowy/wpisy moga byc troche chaotyczne - tak mi sie wydaje.
        Przy okazji - pozdrowienia od Pauli (zwanej przez niektórych Gosia :-)) Właśnie
        stoi koło mnie i zastanawia sie o co chodzi! Totalna inwigilacja! :-)
        • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:33
          Jak na mój gust to zbyt często wspomina jak ją przenosiłeś z łóżka na łóżko,
          czy jakoś tak. :-)
          • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 11:36
            kto komu się tak po wyrach przewalał? :))))))))
            • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:04
              Nie będę nic urywać! Wyrzucę to z siebie!
              Otóż Sergio bez jakiegokolwiek skrępowania i wyrzutów sumienia, nosił na rękach
              i kładł do łóżka moją żonę! I to przy świadkach! :-) Zgroza! Dramat! Nie
              zapomnę mu tego! :-)
              • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 04.02.05, 15:46
                to faktycznie oburzające...
                mam tylko nadzieję, że nie działo sie to na 9 miesięcy przed najbliższą
                wielkanocą he he he :)))))))
        • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 11:34
          BIEDNY SERGIO!!! teraz wszyscy na niego wsiedli, ze mną na czele. Sergio nie
          wziął poprawki na rozentuzjazmowane mamuśki he he

          co do najlepszej imprezy - moim zdaniem taki ranking to śliski temat
          ale pamiętam parę wydarzeń wyrwanych z kontekstu, np. jak Jarzębina zbiła
          flachę Bartkowi J. (nie wiem na jakiej imprezie), jak brat Karoliny rzucał się
          z Małą sałatką w Jazzowej (to chyba było u Zygi). No, na mojej osiemnastce też
          poszły szyby na Chemiku....
      • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 11:50
        witam was w ten przepiekny piatkowy poranek (ok, bardziej to juz poludnie, ale
        u studentow czas nieco inaczej leci)...

        Przylaczam sie do Sergia, tematyka naszego forum nieco odbiega od poczatkowych
        zamiarow. Ale tak to jest jak sie jest w bezdzietnej mniejszosci ;-)) A
        narzekac mimo wszystko nie bede bo nie mam na co - i oby tak zostalo.

        Regan, co Ty tak wlaciwie robisz? Mam nadzieje ze to leglne :) Zwiedzanie
        swiata i w miedzy czasie budowanie domu to brzmi dosc obiecujaco...

        Ja Was opuszczam do poczatku marca. Czeka mnie troche stresu w sesji, ktora sie
        wlasnie zaczyna i w miedzyczasie jeszcze byc moze bede zmieniac prace... Mam
        nadzieje ze nasze grono sie do tego czasu powiekszy.
        Co do terminu, na Wielkanoc jestem na 100%, a na zjazd tzw. oficjlny mysle ze
        wczesna jesien bedzie mi lepiej odpowiadacniz pozne lato. Ale chyba glos
        decydujacy powinny dostac nasze przyszle mamy...

        Trzymajcie za mnie kciuki

        Wszystkim mamom i tatom obecnym i przyszlym zycze wszystkiego dobrego...
        Buziaki

        • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 04.02.05, 11:54
          trzymamy kciki, dziękujemy za życzenia! :)

          no właśnie, tajemniczy nam się Regan zrobił, mnie te jego wspomniane nałogi
          spać nie dają :))))

          ja mam termin na 1 września, więc wolałabym najpóźniej na początku sierpnia
          (jeśli się będę dobrze czuła) lub potem dopiero jak bejbi nieco od ziemi
          odrośnie
          • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 12:04
            Mam nadzieje ze uda mi wszystko skoordynowac, mam w tym czasie prace dylomowa
            na karku i 2 egzaminy... Ale bedzie spoko ;-)
            • Gość: Matylda Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 12:46
              jaki kierunek kończysz?
              • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 13:01
                jestem na zarzadzaniu (albo inaczej business administration tudziez
                Betriebswirtschaftslehre :-)
                • niedzwiedzica_sousie Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 04.02.05, 13:34
                  łał, sama nazwa już wygląda imponująco! :)
                  • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.rz.uni-frankfurt.de 04.02.05, 14:02
                    Z niecierpliwoscia czekam juz na koniec mojej edukacji. Inaczej zamnienie sie w
                    lowce dyplomow ;-)
      • Gość: Karolina Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:07
        No to zacznij doktorze.
        • Gość: Jarzębina Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:25
          A co do spotkania - rodzę koniec kwietnia lub początek maja (dzieci i katastrofy
          naturalne to jedyne czego nie można przewidzieć). Koniec maja zjazd ma mój mąż -
          dokładnie 28 maja. Każdy inny termin mi pasuje, więc się dostosuję.

          Pytania dalsze związane ze spotkaniem:
          1. czy spotykamy się z "przypadłościami" - czyli mężowie/żony/ kochanki/
          utrzymanki/ konkubenci/ partnerzy/ synowie/ córki koty/ psy? czy też we własnym
          sosie? Nasze imprezy zawsze raczej były bardziej integracyjne, więc ja głosuję
          za opcją pierwszą i od razu zgłaszam uczestnictwo 4 osób ;-)

          2. Czy balujemy "rodzinnie" - grill na świeżym powietrzu, jakieś jeziorko, potem
          ognisko itp. czy raczej tylko wieczór i impreza "na ostro"? Wypowiedzcie się,
          jak sobie to wyobrażacie.

          Po rozmowie z Krzychem Warczakiem przejęłąm część organizacyjną (z racji, że ja
          już matka zaprawiona, a on dopiero się będzie biedak pierwszy raz pocił).
          Dlatego pytam, ile jesteście skłonni za takowy zjhazd zapłącić lub jeśli nie
          płacić, to czy macie jakieś inne pomysły niż wynajęcie/ zarezerwowanie czegoś?

          A wracając do imprezy, którą super wspominam??? Cóż - większość była super ;-)
          Połowinki. Moja osiemnastka, na której Matylda tańczyła na stole a Bartek J.
          uwodził Cezarię. Osiemnastka Krzycha W. Generalnie osiemnastki były super.
          Najbardziej w naszych impreazach podobało mi się to, że po zawsze było co/ kogo
          obgadać... Na studiach już się tak nie działo. Chyba, że na Umińskiego ;-))))
          • Gość: Bulka jesli chodzi o organizacje IP: *.f.dial.de.ignite.net 05.02.05, 21:15
            Hej ludziska,

            Na wstepie:
            Jarzebina - dzieki za przejecia funkcji organizatora.
            Sergio: nawet Bulki na ludzi wychodza :-)))

            A co do zjazdu:
            Jestem jak najbardziej za mezami i zonami, a nawet kochankami, dziecmi, psami i
            kotami... Ja przywiaze ze soba poki co kochanka ;-)

            Mam dla Was propozycje nie do odrzucenia, a nawet dwie (tak na wszelki
            wypadek)... Mam nadzieje ze wszyscy pamietacie (poza Jarzebina i chyba Sergiem,
            ktorzy wowczas jeszcze nie byli w naszych szeregach) nasz pierwszy
            klasowy "biwak" w osrodku wypoczynkowym pod Koronowem? Mozna by bylo tam ze dwa
            dni pobalowac, nad jeziorkiem wieczorkiem przy ognisku z krzynka piwka, moze
            dwiema... I w autentycznej scenerii powspominac stare czasy... Dzieciaki beda
            mialy frajde, no i my moze tez..

            Druga propozycja nie do odrzucenia: jesli tylko chcemy sobie troche popic to
            jakos z sentymentem wracam do jazzowej. Ale to niezbyt rozrywkowe dla licznego
            i ciagle sie powiekszajacego drugiego pokolenia...

            Ja wracam do dziobania :-(((
            Pozdrawiam
            Bulka
      • Gość: Jarzębina czy naprawdę tak cool?? IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:11
        Sergio Kochany.

        Szczęście jest stanem umysłu, a nie sumą posiadanych lub nie rzeczy, członków
        rodziny itp.
        Zazdroszczę Regentowi, że zjeździł pół świata, Bułce, że wciąż na luzie i że
        sobie radzi w zachodnim Państwie, gdzie można żyć normalniej niż tu. Zazdroszczę
        Matyldzie, że buduje dom (to moje największe marzenie) i Karolinie, że może
        siedzieć ze swomi dziećmi w domu i towarzyszyć im w dorastaniu. Nawet Tobie
        zazdroszczę, że skończyłeś medycynę i masz chyba najlepszy z możliwych zawodów w
        Polsce. Ale gdybym się na tym skupiła - to do cholery - nic tylko frustracja,
        rozpacz i skok z 11 piętra!!!!!
        A ja dokonałam swoich wyborów, i się z nich cieszę i lubię się chwalić tym, że
        mój mąż robi mi co rano śniadanko, myje naczynia wraca po pracy biegiem do domu.
        Że mamy zamiast domu niewielkie mieszkanko, które w pocie czoła sami
        remontowaliśmy (od zrywania starej instalacji po kładzenie kafelków i montaż
        drzwi), które nadal w większości należy do banku. Że mój niespełna trzyletni
        synek mówi jak stary i jest super gościem (wyjątkowy przystojniak - ma to po
        mnie;-) ). Że mam pracę w swoim zawodzie, którą bardzo lubię, choć czasem muszę
        pracować 14 godzin dziennie bez płatnych nadgodzin.
        Czy ktoś byłby szczęśliwszy, gdybym napisała, że moja babcia zmarła w zeszłym
        roku, dziecko właśnie przeszło operację, mama uporała się jakoś z rakiem piersi,
        a synek, którego się spodziewam ostatnio nie rósł tak, jak trzeba?
        Ja się po prostu cieszę z tego, co dobrego mnie w życiu spotkało, jest tego
        niemało i już.
        To żadne keep smiling!!!! Lepiej chyba poczytać o narodzinach niż o śmierciach!

        Buziaki

        I napisz co u Ciebie koniecznie.
      • Gość: Jarzębina I jeszcze jedno Sergio! IP: *.icpnet.pl 04.02.05, 17:28
        A tak w ogóle - to wyraźnie napisałam, że mam bajońskie kredyty i wyglądam jak
        wieloryb (więc ani jestem bogata, ani piękna :-))))) ) więc chyba można ze mną
        pogadać jak z człowiekiem!!!!!!
        • Gość: Regan I jeszcze jedno Sergio! IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 05.02.05, 01:07
          Cześć,

          Co Wy wszystkie chcecie od tego biednego Misia...?

          On ma po prostu dość czytania o wielkości brzucha i problemie ile w Poznaniu
          kosztuje niania na jedno lub na dwoje dzieci. Albo kto ile pracuje, i jaki bank
          spłaca. Akurat Sergio pracuje na 2 i poł etatu, o czym słowem nie wspomniał, a
          brzuch jego Kasi stale sie powiększa.

          Według mnie Sergio jest tu zasadniczy - zapewne chodzi mu o to kiedy ma wyjąć
          wódkę z lodówki i z nią przyjść. Konkretnie.

          Moje nałogi?
          sex drugs rockandroll - czyli od 29 lat bez zmian.

          A przy okazji imprez - osiemnastki były piękne, ale ostatnią 20-chę (ostatnią
          ostatnią, dwudziechy juz więcej niestety nie będzie...) którą wyprawiałem na
          początku 2005 roku też wspominam nieźle. Poszło około 6-7 litrów ciężkich
          alkoholi, 4 skrzynki piwa, jakieś wina i inne pierdoły. Ze 30 osób bylo dobrze
          wciętych. Licząc tu Polaków, Ruskich, Brazylię i pare innych nacji.

          Dlaczego wyjechałem? A miałem wszystkiego dosyć w tym naszym kochanym kraju.
          Pracę miałem przyzwoitą, lecz według mnie za mało płatną. Tak naprawdę słabo
          płatna nie była, a w Bydgoszczy wręcz całkiem mocno przyzwoicie, ale na
          wynajęcie mieszkania, opłacenie samochodu i motocykla, życia na mało oszczędnym
          poziomie nie wystarczało. No to po co było mi tam siedzieć? Kolega bardzo dobry
          zresztą (niektórzy znają Lila) do którego zadzwoniłem by go poinformować, że
          jadę do Anglii zaproponował, bym sie pojawił u niego w USA. I tak zrobiłem.
          Wsiadłem w samolot w wawie, wysiadłem w San Francicso i tu jestem.

          Co robię w USA?
          A jeżdźę sobie. Taksówką sobie jeżdźę. Jestem Yellow Cab taxi driver. Bardzo
          przyjemne zajęcie. Idę do pracy kiedy chcę, jak nie chcę to nie idę. Jeżeli
          napatoczy się jakaś impreza to biorę wolne.
          Finans bardzo zadowalający, no i na snowboardzie sobie jeżdźę.

          Dobrze jest, mózg od problemów odpoczywa.

          A co do Piotra z klasy e to faktycznie w pierwszej klasie grając na wf-ie w
          kosza miało miejsce takie zdarzenie i Piotr złamał rękę. Bardzo go za to
          przepraszam, a było to jakieś 14 lat...Nawet o tym zapomniałem. Może go
          pocieszę tym, że pare dni temu sobie palca troche poturbowałem. Wysiadłem z
          samochodu i zatrzasnąłem drzwi, lecz niestety zostawiłem palec w środku auta.
          Internet i wiedza fachowa naszego ortopedy Sergia bardzo się obecnie przydają.

          Pozdrowienia dla wszystkich,
          Regan
          • Gość: Sergio Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:28
            Hej Regan!
            Dzieki za wsparcie. Misiu.
            Zawsze miałem problemy z pisaniem, ale daj se spokój nie ma potrzeby abyś
            wystepował na forum tłumacząc mnie dlaczego coś tam sobie napisałem.
            Trafnie ujołeś tylko wódkę.
            Jak wrócicie to zapraszam. Popielęgnujemy te nałogi.


            P.S. Ciekawe czy na forum mozna przeklinać? Bo mi tego troszeczkę brakuje, same
            takie ąsik pardąsik.
          • Gość: Tomuś Ja pie... IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:37
            Ku.. je..a jego mać.

            Tak tylko sobie przeklołem aby sprawdzić czy jest jakaś cenzura i czy sa jakies
            ograniczenia.
            • Gość: Tomuś Re: Ja pie... IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:39
              A widzicie... można sobie przeklinac ... ale są pewne ograniczenia.
              Dobrze wiedzieć...
              Jutro idę na Hefalumpy.
        • Gość: Sergio Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: *.cm.umk.pl 05.02.05, 03:08
          Cześć Wszyscy.
          Jest 3, i to jest chyba najodpowiedniejszy moment aby coś sobie napisać.
          No wreszcie. Cos sie zaczyna dziać. Tylko szkoda, że nikt się jeszcze nie dołączył.
          Nie przesadzajcie, nie wiem skąd tyle agresji, byłem przecież bardzo delikatny,
          a napisałem tylko to co myślę.
          Równierz mam żonę w ciązy ale nie wiem co to burza hormonów, może dlatego, że w
          domu jestem gościem.
          U mnie zajebista jest tylko moja Kasia i Szymek, reszta jakoś popieprzona. Ja
          jestem pracoholikiem z wszystkimi możliwymi wadami.
          No Jarzębina! Teraz jest git. Masz zupełną rację, trzeba się cieszyć życiem bo
          jest jak wafelek - momencik malutki i ni ma.
          A doktoratu jeszcze nie obroniłem Karolinko, ale luzik, mam czas do 2009. Prawda
          Regan?
          Krzysiu, mam nadzieje, że już nigdy nie będe musiał nosic na rękach Pauliny w
          takich okolicznościach, widzę, że zapamietała to co najprzyjemniejsze z naszego
          spotkania- sprawne, delkatne ręce zajebistego Sergia,
          A cha no i bogatego - stać mnie na 3 kredyty i chyba wezme se następnego.
          Ciesze się, że chociaz Bułka mnie poparła, hej Bułka! No no no, troszeczkę mnie
          zaskoczyłaś.
          A co do spotkania klasowego to ja to widzę jako pożądną libację alkoholową -
          może być u Jankowskiego z wyrzucaniem kubków z kawą przez balkon, z dobrą głosna
          muzyką w tle, a rano jajecznica i do szkoły na chemie, bo tam są krany.
          Sergio
          • Gość: IWONA i jest nowa osoba!!! IP: *.idea.pl 05.02.05, 17:36
            aby grono się powiększyło dołączam się ja Iwona z dawnych czasów Szych a
            obecnie Król Mi Karolinko udalo się jakoś z nazwiskiem choć też jest wbrew
            pozorom bardzo popularne. Niestety Kochani nie mogę na bieżąco śledzić rozmów
            ponieważ nie mam dostępu do internetu. nie mam nawet komputera!!! a to wstyd co
            bo u mnie własciwie nic się nie zmieniło ... nadal mieszkam na wsi jak w
            dzieciństwie tyle tylko że mam fajnego męża synka Kacperka ( tu kieruję uśmiech
            do Jarzębiny )który ma rok i sześć miesięcy i prawdopodobnie w październiku
            przyjdzie na swiat drugi skarb. dobrze że mamy dom i będzie miejsce dla całej
            czwórki!! fajnie poczytać że tak się dobrze rozwija nasza klasa tyle dzieci w
            drodze Jak by nie było źle w życiu, to pojawianie się dzieci to największy cud
            i radość spośród wszystkich zjawisk tego świata. a Sergio lubił troszkę
            narzekać choć ja też do największych optymistów na co dzień nie należę. ale w
            końcu tak naprwdę jestem wielką szczęścairą. oczywiście zapisuję się na
            spotkanie o ile będzie w Bydgoszczy i nie w październiku. mi pasuje wiosna
            choć postaram się w każdym terminie Tylko dajcie znać bo ja nie należę do
            wielkiego świata ale za to mam zdrowe powietrze i dziecko szaleje w ogrodzie i
            na pustych drogach.
            cieszę się Kochani że mogę chociaż poczytać coś o Was, tak szczerze to się
            można nawet nieco wzruszyć po 10 latach.
            skontaktuję się z Agnieszką Szmyd bo chyba wiem gdzie przebywa. może się
            odnajdziemy. Chociaż ze spotakaniem w pełnym gronie będzie pewnie ciężko. ale
            fajnie że jesteście.
            co pewien czas spróbuję się pojawiać na ekranie i wtrącić swoje pięć groszy.
            całusy dla wszystkich. Iwona.
            • Gość: maxversus Ale się cieszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 18:55
              Witam niegdyś najbardziej imprezowe grono licealistów w Bydgoszczy ! Mimo,że
              nie bylo mnie na waszej liście obecności w dzienniku, mogę się pochwalic prawie
              100%-ową frekwencją na wszelkiej maści imprezach, wyjazdach ,18-nastkach.
              Śledzę ten wątek od dziś regularnie. Regan dzięki za namiar na topic.
              • Gość: Regan Maxversus IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 02:47
                Gość Maxversus to nie kto inny jak Krystian, który sie nie podpisał.
                pozdro
                • Gość: Jarzębina Organizacyjnie IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 18:14
                  A Iwonie zazdroszczę świeżego powietrza i tego, że nie ma możliwości aby mąż
                  przesiadywał całymi wieczorami w sieci ;-). Ale to dygresja.

                  Witam serdecznie nowo-przybyłych.

                  Ponieważ temat rosnących brzuchów, zgag i poznańskich nianiek został
                  storpedowany, trzymać się będę kluczowego wątku.

                  A zatem 1. Sergio proponuje popijawę 2. Bułka proponuje wypad na zieloną trawkę.
                  Z bardzo prostego powodu pomysł numer dwa podoba mi się bardziej - ja po prostu
                  przez najbliższe półtora roku nie mam szans na dobre popicie sobie :-( Zakładam,
                  że niestety z powodu rosnących brzuchów tudzież karmienia naturalnego tak
                  propagowanego ostatnio (qrwa te baby ;-) ) na wielkią popijawę nie będę mogły
                  sobie pozwolić Karolina, Marzena, Iwona oraz żony Krzysia i Sergia, zatem
                  wychodzi na to, że połowa będzie chcąc - nie chcąć nie pijąca. Z czystej
                  solidarności pomysł popijawy odrzucam ;-)

                  Pomysł, żeby to zrobić u Jankowskiego do głupich nie należy, tylko
                  zainteresowany się nie wypowiedział.... czy ktoś ma jakiś stały kontakt z
                  Bartkiem. Bo mi cholera trochę głupio dzwonić, a mam tylko domowy telefon...jak
                  odbierze jego żona... Wiem tylko, że Bartek ma dwie córki, bo kiedyś moi rodzice
                  spotklali go z tym przybytkiemw Myślęcinku...

                  Fakt też, że jeszcze sporo osób nam brakuje...

                  Pomysł z wyjazdem za miasto wydaję się fajny. Ze wszystkich terminów
                  najrozsądniejszy na razie wychodzi koniec sierpnia (Sergio - kiedy Kasia ma
                  rodzić?). To fajny moment, aby zakończyć letni sezon - jesienne dzieci się
                  jeszcze nie urodzą, wiosenne będą już całkiem sensowne by je w świat zabrać...
                  Nie wiem, gdzie byliście pod Koronowem, nie mam namiarów, ale coś na pewno
                  znalazłabym w Pieczyskach lub bliżej Bydgoszczy - w Borównie - także blisko
                  Dobrcza i Zawady, więc Iwonie też by pasowało. Można by zrobić popołudniowego
                  grilla, wieczorną balangę po uspaniu dziatek - więc i popijawa i rodzinny
                  piknik. Co Wy na to?

                  Jeśli chcemy to mniej "kosztowo" - to może po prostu u kogoś? Tylko kto by się
                  chciał zaoferować? Ja do Poznania zapraszam serdecznie, ale domyślam się, że nie
                  każdy dotrze. W Bydgoszczy dysponuję zaledwie ogródkiem 24 m2 i to jak ładnie
                  poproszę. Czekam więc na dalsze propozycje.

                  Jeśli chodzi o wyjęcie wódki z lodówki to proponuję weekend 27-28 sierpnia.
                  Czekam na opinie i wnioski.

                  A w ogóle, to nic a nic się nie zmieniliście ;-)

                  PS. Iwona, ucałuj swojego Kacperka ;-)

                  • Gość: Arek Re: Organizacyjnie IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.02.05, 19:42
                    pkt 2 tj spotkanie w plenerze brzmi ciekawiej, a przy tym wcale nie wyklucza
                    pkt 1 (z czego co niektorzy bardzo sie uciesza!). Obawiam sie tylko o
                    samopoczucie nieswiadomych - na poczatku spotkania - maluszkow, jesli sie
                    pojawia?
                    ZAPYTANIE: czy formula spotkania "rodzinnego" nie zniweczy pierwotnego
                    charakteru spotkania tj podtrzymania kontaktow wsrod bylych VI-owiczow?

                    PS. Gratulacje dla wszytkich mam i tatusiow; jesli zapadnie decyzja o spotkaniu
                    w gronie familijnym moze uda mi sie zalatwic zone, ale z potomstem niestety nie
                    zdaze.

                    pzdr

                    • Gość: hania Re: Organizacyjnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:49
                      nie spadlam :))
                      jestem
                      i jeszze troche zostane
                      co do spotkania to mi wszystko jedno kiedy i gdzie i czy z rodzinami czy bez
                      dostosuje sie z moja rodzinka :))) Arek ty se jaj z pogrzebu nie rob :)))
                      Krzychy W a Cie bie opitolic tez musze juz dawno tego nie rozilam: jak mozesz
                      powiedziec ze z blachych powodow nie przyjedziesz na Wielkanoc... jak to sa
                      blache powody to ja na miejscu Twojej zony nieblacho bym Ci przypitolila.. :)
                      • Gość: Krzysiek W Re: Organizacyjnie IP: 194.106.210.* 06.02.05, 20:40
                        Nie poniała aluzji??? W pewnym momencie temat ten tak zdominował nasz topic, ze
                        aż zaczął się wydawać... taki pospolity. Przecież tak naprawdę ja już się nie
                        mogę doczekać narodzin!
                        Oczywiście witam Cie na forum! Napisz cosik więcej co tam u CIebie.
                        • Gość: hania Re: Organizacyjnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:03
                          Wybacz Krzysiek nie panialam :)
                          Zreszta to by zart jak zwykle ciezki w moim wykonaniu wybacz nie watpie w to ze
                          wyczekujesz sowjego malenstwa.
                          nie wiem co mam mowic o d\\sobie wiecej nie wiem co kto chce wiedziec nie chce
                          nikogo zanudzic
                          • Gość: Krzysiek W. Re: Organizacyjnie IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:17
                            2x wybacz + 2x nie wiem + nie chce -chyba popadasz ze skrajności w skrajność :-)
                            Napisz na przykład czy masz z kimś kontakt z naszej klasy, no i w ogóle co tam
                            Ci sie bedzie chcialo napisac.
                  • Gość: Sergio Re: Organizacyjnie IP: *.hipernet.ras.pl 06.02.05, 20:12
                    Cześć Wszystkim.
                    Fajnie , że powoli dołączają następni
                    Cześć Hania, Iwona, Maxwersus zdemaskowany przez Regana. Szacuneczek.

                    Nie wiedziałem, że uchodziłem za marudę klasową -Iwona.
                    Chyba będe musiał napisać coś przyjemnego od siebie: - właśnie wróciliśmy z
                    Kina, byliśmy z Kasią i Szymkiem na Kubysiu i Hefalumpach, piękny film ale nie
                    polecam - bajka dla dzieci, nie to co Iniemamocni, Szrek, Znaleść Nemo, Rybki z
                    Ferajny, Epoka Lodowcowa.

                    Nie przesadzaj Jarzębina z trzymaniem się kluczowo wątku. Możesz przecież pisać
                    co Ci się podoba, a że jakiś tam marudny Sergio torpeduje ciężarne koleżanki to
                    nie znaczy, że mają milczeć.

                    Jeżeli chodzi o imprezę to my jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. W
                    śerpniu w plenerze, nad Zalewem jak najbardziej. Kasia ma termin na początku
                    czerwca, nie wiem czy będzie chciała też wziąć w spotkaniu udział z 2
                    miesięcznym małym zasrańcem, ale zobaczymy.
                    Co do imprezy u Bartasa to to tylko tak sobie napisałem, ci co na niej byli to
                    wiedzą o co chodzi - jedna z lepszych.

                    Cześć. Pa. Buziaczki.
                  • Gość: Matylda Re: Organizacyjnie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 08:03
                    zlituj się Jarzębina z tym końcem sierpnia, ja mam termin na 1 września!! :)))

                    wolałabym spotkanie w poszerzonym gronie (no, powiedzmy koty mogę zostawić w
                    chacie), ale dostosuję się do większości.
                    Ja mogę zaprosic do mojego domu (jeśli pójdzie zgodnie z planem, w czerwcu
                    powinien być gotowy), ogródek mam niewielki, ale mnóstwo wolnych podłóg (z
                    braku funduszy na meble he he)
          • Gość: Lewandowski - IVA Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: 213.42.2.* 17.02.05, 14:26
            ech, sergio, tych kubkow do konca zycia nie zapomne...
            pozdrawiam, lewy
            • Gość: Sergio Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: *.brda.net 18.02.05, 16:40
              No witam Lewy!!
              Ja mam tak duży sentyment do Bartodzieji od czasu tej imprezy, że się tu
              przeprowadziłem, czasami nawet sobie rzuce jakiś kubek z kawą na boisko, nocą
              jak nikt nie patrzy.
              Zpraszam do mnie na kawkę, specjalnie kupie aerodynamiczne kubki.
              A co u Ciebie słychać? Nic o Tobie nie wiem od czasu kiedy poszedłeś do Wyższej
              Szkoły Morskiej!
              Pozdrawiam.
              • Gość: Lewy Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: 213.42.2.* 20.02.05, 14:32
                hej sergio!
                skonczylem planowo a teraz bujam sie tu i owdzie. dwa lata spedzilem w meksyku
                (w systemie 6 tygodni tyry w tej dziczy i szesc urlopu w polsze), potem
                hiszpania a obecnie perska. ogolnie podazam za kasa, tak to niestety jest
                dzisiaj. gdy jestem w polsce to mieszkam w gdyni, na szczescie moja malzonka
                rowniez pochodzi z bydgoszczy wiec sila rzeczy czesto bywamy w starych
                stronach. dziekuje ci serdecznie za zaproszenie i przyznam, ze moim marzeniem
                jest powtorzenie (z wszelkimi nadprogramowymi konkurencjami sprawnosciowo-
                demolujacymi) impry w starym skladzie podstawowym! we wtorek wracam na urlop do
                kraju a niedlugo potem zawitam do bydgoszczy i odezwe sie (mam nadzieje, ze
                bartas ma namiary na ciebie).

                trzymaj sie i pozdrawiam serdecznie
                lewy
                • Gość: Sergio Re: I jeszcze jedno Sergio! IP: *.cm.umk.pl 21.02.05, 12:59
                  No to pięknie masz. Ja osiadłem na dobre w Bydzi.
                  Bartas moje namiary chyba ma a jak by nie miał to mój telefon 504 708 505.
                  Dzwoncie obowiązkowo, jak nie będe miał dyżuru to będe dostępny.
                  Hej.
    • Gość: hania Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:04
      witam wszystki i goraco pozdrawiam. Ciekawa jestem co u Was wszystkich. Mysle,
      że bedzie okazja do spotkanie i powspominania.
      • Gość: Jarzębina Hania? Która Hania????? IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 18:16
        Bo były dwie w klasie. Witam witam. Co u nas to powyżej. Cieszę się, że jest nas
        coraz więcej.
        • Gość: Bulka Re: Hania? Która Hania????? IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 18:20
          aj ex Mikolajczak :-)))
          • Gość: hania Re: Hania? Która Hania????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:40
            Si to sem ja MIkolajczakowna :))) teraz Maron jak kogos to interesuje :)))
            bardzo sie ciesze ze was moge choc poczytac jesli nie wieziec i nie slyszec. No
            a juz powalaja mnie wiadomosci o waszych rodzinach i dzieciach, ktore sa lub
            beda :)).Matylda bardzo sie ciesze osobiscie, ze tak wyglada Twoje obece
            zycie...
            • Gość: hania Re: Hania? Która Hania????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:53
              a Wy co takie milczace i tacy milczacy, przewijacie obsrancow czy robicie na
              jutro obiadek, czy ci :))))) no popgadajcie trosze ze mna :(
      • Gość: Bulka Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 18:18
        hej Hania, super ze jestes :-) co tam u Ciebie?
        • Gość: Regan Jarzębina IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 19:06
          Faktycznie nic się nie zmieniliśmy...

          pozytywnie oczywiście,

          pozdrawiam,
          pa
          Regan
          • Gość: hania Re: Jarzębina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:10
            hehehehehe
            bez obrazy i urazy prsze dziewczeta Regan chwycil moja zlosliwoc\sc szybko
            sobie przypomnial kolezanke :)))))
            Tak na wytlumaczenie ja tez mam 3-letniego obsranca, ktory wlasnie sie zwaliL
            (:)))))))))) Marcia ten smiedrdziel sie nazywa
            • Gość: hania Re: Jarzębina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:24
              Regan ty powsinogo ale Ci sie zyje nie masz czasem za dobrze????
              • Gość: hania Re: Jarzębina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:26
                spadam chyba nic sobie nie pogadam
                podjae maila
                hanna.maron@pkobp.pl
        • Gość: Regan MATURA 95 IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 19:46
          Cześć Wszystkim,

          No bardzo miło jest poznać ponownie nasze koleżanki z klasy:) Po nazwiskach to
          już dzisiaj dziennik by zuuupełnie inaczej wyglądał. To aż dobrej rocznicy
          potrzeba nam było! Przyznaję, że z kolegami w większości utrzymujemy kontakty,
          czasami dla zdrowia nazbyt mocny i częsty. Lecz niestety piękniejsza część
          naszej klasy jakoś tak się odseparowała chyba... po wpisach takie przynajmniej
          odnoszę wrażenie.

          A co Wy na to by poza słowem pisanym podzielić się jakimiś zdjęciami?
          Zakładam niestety, o ile do tego czasu nie wyląduję trochę bliżej, iż nie będę
          mógł uczestniczyć w spotkaniu. Więc akurat tam prawdopodobnie się nie
          zobaczymy, chociaż nic nie jest wykluczone.
          Pomysł jest prosty. Na pewno któreś z nas zna się na tyle na internecie by
          założyć witrynę i tak jak na forum możemy pisać to będzie możliwość także
          umieścić zdjęcia i filmy (z głosem!). Wtedy się pojawią też wszystkie
          dzieciaki, mamy z brzuchami, tatusie, żony, mężowie, kochanki, znajomi itd.
          itp.
          No, a jeśli żadne z nas, to może jakiś okropny internauta mąz...?
          Co Wy na to?

          pozdrawiam Wszystkich,
          Daniel
          • Gość: hania Re: MATURA 95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:52
            nie wiem dlaczego okropni mezowie???
            mysle ze nie glupi pomyusl tyklo czy nie za duzo czasu nam zejs\dzie zeby cos
            takiego tworzyc nie lepiej skupic sie na spotkaniu???? na organizacji spedu?
            • Gość: hania Re: MATURA 95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:07
              Jarzebina: jestem za rodzinnym spotkaniem jesli jest jakies glosowanie,
              spotkanie calej braci z bliskimi na zielonej trawie z jakim noclegiem poza
              granicami duzego miasta. To ma sens a jak ktos jest spragniony ojcostwa lub
              macierzynstwa zostanie w pokoju gdzie bdea spac wszystkie dzieci
              eeeeeeehehehehehe ale jazda.
            • Gość: Regan Re: MATURA 95 IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:10
              A co u Ciebie Haniu? Gdzie mieszkasz?
              Nie miałem okazji złożyc Ci życzeń urodzinowych przez ostatnich pare lat więc
              chciałbym to nadrobić.

              Życzę Ci, aby w tym roku było jeszcze lepiej, zdrowia 100% i buże buzi:)
              Daniel
              • Gość: hania Re: MATURA 95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:19
                Daniel - mieszkam w Bydgoszczy w tej kwestii malo sie zmienilo
                pracuje, nauke (przymusowa juz skonczylam - na razie dosc), jestem zona, matka
                i tak dalej,
                Tez wielkie zyczenia urodzinowe za te wszystkie lata :))

          • gusiak_mama_kacperka Foty 06.02.05, 20:08
            Regan, a wiesz, że dziś cały czas o tym właśnie myślę... Moja rodzinna stronka
            www, kórą robiłam po ślubie, niestety już nieaktywana (za mało uaktualnień
            ;-))))), a obecna... cóż adres jest, ale nie było motywacji, żeby się zabrać.
            Jednak Kolega - Małżonek, zupełnie walnięty na punkcie komputerów, postawił w
            domu serwer ftp - można na niego wrzucać i ściągać pliki bez oporu. Pewnie
            miejsce by udostępnił :-). Jak go wyciągnę z łazienki po kąpieli dziecka, to się
            podpytam.

            Tylko wtedy... po co się spotykać.

            Hania, mój trzylatek niemal już taki obsraniec nie jest;-) to bardzo poważny
            facet. Czy Maron to obce nazwisko? Bo i imię Marcia można także odczytać dwojako
            - jako fonetyczna marsja lub jako zdrobnienie Marty?

            Mąż wyszedł: stwierdził, że jak doślecie mi zdjęcia, to może postawić stronkę ;-)
            • Gość: hania Re: Foty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:12
              maz - bialy, Polak, rodzony w Poznaniu ;)))) a czy nazwisko polskie??? nie wiem
              my\usialbym podbytac ale maz siedzi naburmuszony ze wale w
              klawiature :)))))))))))) wiec nie wiem czy zaczepiac
              Marcia - zdrobnienie od Marty mala, kochana, zlosliwa Diabolina :)))
              • gusiak_mama_kacperka Do Hani 06.02.05, 20:16
                To cmoknij tego swojego naburmuszonego.... Mój też zrezygnowany poszedł usypiać
                Diaboła, zrezygnował nawet z prób proszenia mnie o pomoc ;-)
            • gusiak_mama_kacperka Gusiak to Jarzębina 06.02.05, 20:13
              Dla wyjaśnienia - kurde nie wylogowałam się ;-). Gusiak to Jarzębina

              Myślę, że faktycznie ze spotkania mogłyby wyjść nici, jakbyśmy się skupili na
              tworzeniu czegoś od podstaw, ale jak nie ma wśród Was estetyów zakochanych we
              flashowych efektach, to wrzucenie kilku fotek na www to pikuś ;-)
            • Gość: Regan Re: Foty IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:13
              Adres poproszę.
              Mail czy co innego?
              Ile mogą ważyć pliki.

              pozdrawiam,
              Regan
              • gusiak_mama_kacperka Re: Foty - do Regana 06.02.05, 20:19
                Już pisałam adresik ;-)

                Dawaj na mamakacperka@tlen.pl

                Im mniejsze tym łatwiej załadować - jeśli możemy umówić się na jpg 150 dpi
                640x480 - to nie powinny być za wielkie - myślę, że nie powinny mieć więcej jak
                50 KB ;-). No i nie za dużo!!!! Moja stronka ma chyba 5 MB. Jak wrzucę to podam
                adres www, bo chwilowo Kolega - Małżonek, któy zna, usypia małego.

                Tylko krytyki grafiki nie zniosę. Będę wtedy ryczeć po nocach ;-))))
                • Gość: hania Re: Foty - do Regana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:28
                  a gusiak tp jarzebina??? czy kto?
                  • gusiak_mama_kacperka Gusiak to JARZĘBINA 06.02.05, 20:29
                    Nie wim jak się z tego cholerstwa wylogować
                • Gość: hania Re: Foty - do Regana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 20:29
                  jzuw iem wlazlam na www :)))
                • Gość: Regan www IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 06.02.05, 20:36
                  Halo,

                  Spokojnie - sądzę, że najpierw to trzeba jakieś podstawowe kwestie ustalić.
                  Pierwsze primo - nazwa:

                  Zróbmy tak, że jak kto chce to może podać propozycje.

                  a moja jest taka:

                  www. jaktrzebatocośtam. 4d. jaktrzebatocośtam.pl


                  a jaknietrzeba to nawet lepiej - krócej i łatwiej.

                  No i myślę tak sobie, że aby ta strona żyła to powinno to być takie forum,
                  gdzie każdy układa to co chce. Tak jak, tu plus wszystko inne.

                  Wtedy może się okazać, że za kolejnych kilka lat będzie to aktualne.

                  A co reszta na to?

                  pozdrawiam,

                  Regan
                  • gusiak_mama_kacperka Re: www 06.02.05, 20:42
                    Regan Matko!!!! Ja proponowałam wrzucenie fotek na swoją prywtną stronę www,
                    która już adres ma i istnieje, choć nic na niej nie ma. Nic poza tym!!!!Owszem,
                    myślę, że na spotkaniu można pogadać o założeniu jakiejś tam stony
                    www.VILO4d.pl. Nawet z forum i tak dalej, ale to większe przedsięwzięcie. Fajne,
                    ale większe.

                    Póki co chciałam wrzucić fotki, tak żeby każdy mógł zobaczyć każdego. Masz
                    adresik, link REGAN i tabelkę ze swoimi fotkami + opis.

                    Można też po prostu stworzyć namiastkę listy dyskusyjnej - czyli słąć maile. Ale
                    jak wiesz, Iwona na przykład nie ma stałago dostępu do sieci, więc to pomysł
                    nieco egoistyczny.

                    Opcja, o któej pisałam mogłaby by ruszyć pojutrze pewnie. Rejestracja bezpłatnej
                    domeny i założenia strony trwałaby dłużej i niestety wymagałą stałej
                    aktualizacji, a .... komu by się chciało ;-)
                    • gusiak_mama_kacperka Re: www - jeszcze jeden pomysł 06.02.05, 20:44
                      Regan - można jeszcze założyć bloga IV d na gazecie na przykład. Udostępnić
                      hasło wszystkim i niech to sobie żyje jako nasza stronka - kto xchce wrzuca, kto
                      nie chce nie i tak bez obciążania jednego ludka by sobie to funkcjonowało. Co Wy
                      na to???
                      • klasaivd Re: www - jeszcze jeden pomysł - ZROBIONE 06.02.05, 20:56
                        Regan i inni - mamy swoje miejsce w sieci. Adres : klasaivd.blox.pl

                        Aby dorzucić coś swojego podaję login i hasło ;-)

                        login:
                        klasaivd
                        hasło: szostka

                        Mamy dodatkowo wspólny adres e-mail :DDDD

                        klasaivd@gazeta.pl
                        Serwer poczty przychodzącej:
                        pop3.poczta.gazeta.pl
                        Serwer poczty wychodzącej:
                        smtp.poczta.gazeta.pl

                        Regan - wrzucaj swoje foty. I co - jak się spodoba, możemy się tam przenieść ;-)
                        • 4d www.4d.blox.pl 06.02.05, 21:02
                          hmm,

                          jak przeczytałem Twój ostatni list to nie wiedziałem co to jest blog.
                          i nadal nie wiem, ale teraz jest też i taki adres:

                          www.4d.blox.pl

                          hasło

                          czwartad


                          do wyboru...

                          • Gość: Krzysiek W. Re: www.4d.blox.pl IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:07
                            No super! extra! Ja też umiem założyć stronę! A może odrazu ze 3 będę miał
                            więcej! Nie wariujmy!
                            Choć sam pomysł naprawdę dobry! O zdjęciach myślę :-)
                            • Gość: Jarzębina Re: www.4d.blox.pl IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:16
                              Oj Krzysiu, nie chodziło przecież o to, kto umie lub nie umie. Ja jestem taki
                              człowiek, że jak mi ktoś rzuca pomysł, który jest wart realizacji, to go po
                              prostu realizuję. Ktoś jeszcze zrealizował i mamy dwa adresy, chyba łatwiejszy
                              jest www.4d.blox.pl, i już. Wybieramy jeden i tyle. I nie musimy już męczyć
                              forum, a łatwiej też podać znajomym. No i możemy fotki powklejać - własnej
                              taksówki, brzucha, dziecka, kota czy działki zo domkiem ;-))))))
                              • Gość: Krzysiek W. Re: www.4d.blox.pl IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:21
                                A czy ja cos mówie ? :-) Podoba mi sie ten zapał i tyle, bez mała nie nadążam z
                                odświeżaniem strony :-) Taki tu ruch jak na jakiejś autostradzie w US pod LA
                                albo na al. Niepodległości w Pozn. po 16:00 :-)
                                • Gość: Jarzębina Re: www.4d.blox.pl IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:28
                                  Nio! Zajebiście, nie.

                                  Myślę, ze Twój adres jest fajniejszy, ale grafa moja ;-))))

                                  Więc co - wrzucamy fotki na www.4d.blox.pl ???

                                  Mój Kolega-Małżonek wyszedłz domu... Powiedział tylko "Mały śpi, możesz się
                                  bawić..." A obiecałam mu seksik dzisiaj ;-)
                                  • Gość: Krzysiek W. Re: www.4d.blox.pl IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:30
                                    Przecież ja nie proponowałem żadengo adresu...Gubię się...
                                    • Gość: Krzysiek W. Re: www.4d.blox.pl IP: 194.106.210.* 06.02.05, 21:32
                                      to chyba był Regan...chyba...
                                      • 4d www.4d.blox.pl 06.02.05, 21:35
                                        No to przyjemności ze zdjęciami na:

                                        www.4d.blox.pl


                                        pozdrawiam,
                                        Regan
                                        • Gość: hania Re: www.4d.blox.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:39
                                          ja gdzies wlazlam ale nie moglam nic napisac i wyszlam
                                          jarzebina coz za szczerosc...
                                          • Gość: hania Re: www.4d.blox.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 21:49
                                            Ktrzychu mysle ze na tym poprzestanie my - -mam na mysli mila konwersacje...
                                            wyczuwa sie obojenosc ale dlaczego?...
                                            • Gość: Krzysiek W. Re: www.4d.blox.pl IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 08:31
                                              Obojętność??? Ależ skądże! Na pewno nie! Nie zgadzam się! Itd. itp.
                                              To tylko żarty! No ale słowo pisane może nie oddawać (i nie oddaje) modulacji
                                              głosu. I pewnie w tym jest rzecz. Jeszcze raz podkreślam - na pewno nie
                                              obojętność.
                                          • Gość: Jarzębina Re: www.4d.blox.pl IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:53
                                            Szczerość? Nie rozumiem....

                                            Więc jak wejdziesz na stronę www.4d.blox.pl to żeby coś napisać, to albo
                                            kometujesz to co napisał już ktoś (wówczas klikasz podświetlony "skomentuj" pod
                                            wpisem, albo klikasz na "Pisz bloga" pod obrazkiem z lewej strony (tym z
                                            pudełkiem). Logujesz się (4d, czwartad), klikasz "Nowy wpis" i nadajesz tytuł i
                                            piszesz co chcesz oraz możesz dodać zdjęcia, rysunki itp. (taką ikonką - biały
                                            kwadracik z czarną strzałką). Przpraszam, że tak łopatologicznie, Wy ludzie na
                                            poziomie to pewnie nie trzeba aż tak, ale przynajmniej jest jasno i może
                                            skorzysta z tego pomysłu kilka osób.

                                            Jak już dodasz co trzeba i napiszesz co chcesz, to klikasz "Publikuj" i po
                                            zawodach (robisz Podgląd bloga i widzisz, jak wyszło) ;-). To tyle.
                                            • Gość: Bulka Re: www.4d.blox.pl IP: *.f.dial.de.ignite.net 06.02.05, 21:55
                                              Superancko!!!!

                                              www.4d.blox.pl wyglada nie tylko mniej niz commodore 64, atez moge czytac cala
                                              czcionke ;-))) to nieco ulatwia zadanie. po sesji tez was cos dosle
                                    • Gość: Jarzębina Re: www.4d.blox.pl - wyjaśnienie IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:36
                                      Dwie osoby równocześnie założyły dwa blogi - czyli Internetowe pamiętniki, ale
                                      nie o to chodzi.

                                      Pierwszy ma adres www.4d.blox.pl drugi www.klasaivd.blox.pl. Uważam, że
                                      pierwszy, bez względu na to, czy założył go Krzychu, czy kto inny, jest
                                      łatwiejszy i bardziej udany. I tam zapraszam!

                                      Piszę więc:
                                      www.4d.blox.pl - po zalogowaniu (4d, czwartad) można wrzucać zdjęcia, dyskutować
                                      (i to zaróno o brzuchach, nianiach, jak i o wódce i konkretach - i to w dodatku
                                      łatwo wybrać o czym chcę czytać, a o czym nie). Aż mnie korci, żeby zarzuć Was
                                      toną zdjęć mojej rodziny :-)))))))) Ale się powstrzymam.

                                      To znaczy dziś się powstrzymam :-)))))
                                      • 4d www.4d.blox.pl 06.02.05, 22:30
                                        Halo,

                                        A jak się wstawia zdjęcia?

                                        Bo tego jeszcze nie znalazłem,

                                        nara
                                        Regan
          • Gość: Matylda Popieram!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 08:09
            stronka ze zdjęciami gud ajdija!!!! :)))
            • Gość: Jarzębina Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 11:23
              W związku z licznymi pytaniami piszę dla wszystkich, którzy pytali jak wstawić
              zdjęcia w blogu czwartej d, krok po kroczku:

              1. Wchodzimy na www.4d.blox.pl

              2. Klikamy po prawej stronie napis "Pisz bloga" umieszczony pod obrazkiem z
              pudełkiem i czerwonym napisem BLOX.

              3. Aby edytować blog (a także wstawiać zdjęcia) trzeba się zalogować. W kratce
              login piszemy: 4d, a w kratce hasło: czwartad. Po czym walimy OK.

              4. Otwiera się okno, u góry jest napisane: Twoje blogi, 4d, Pisz i Edytuj oraz
              Załóż nowego bloga i potem inne pierdołki. Klikamy "Pisz i edytuj".

              5. Otwiera się edycja naszej strony. W górnym pasku mamy następujące cuda: |
              Edycja | Ustawienia | Wygląd | Statystyki |
              | Lista wpisów | Nowy wpis | Kategorie | Pliki | Zakładki |. KLikamy "Nowy wpis".

              6. Pojawia się okno edytora podobne do b. ubogiego Worda. W oknie "Tytuł wpisu"
              pisazemy tytuł, a potem w dużym oknie to, co chcemy napisać. Jeśli chcemy
              wspawić fotkę, klikamy na ikonkę białego kwadratu z czarną strzałką - u mnie
              jest to ikonka
              • Gość: Jarzębina Instrukcja wstawiania zdjęć - wersja pełna ;-) IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 11:37
                Synu mi kliknęło i posłąło się nie napisane do końca ;-). Oto całość:

                W związku z licznymi pytaniami piszę dla wszystkich, którzy pytali jak wstawić
                zdjęcia w blogu czwartej d, krok po kroczku:

                1. Wchodzimy na www.4d.blox.pl

                2. Klikamy po prawej stronie napis "Pisz bloga" umieszczony pod obrazkiem z
                pudełkiem i czerwonym napisem BLOX.

                3. Aby edytować blog (a także wstawiać zdjęcia) trzeba się zalogować. W kratce
                login piszemy: 4d, a w kratce hasło: czwartad. Po czym walimy OK.

                4. Otwiera się okno, u góry jest napisane: Twoje blogi, 4d, Pisz i Edytuj oraz
                Załóż nowego bloga i potem inne pierdołki. Klikamy "Pisz i edytuj".

                5. Otwiera się edycja naszej strony. W górnym pasku mamy następujące cuda: |
                Edycja | Ustawienia | Wygląd | Statystyki |
                | Lista wpisów | Nowy wpis | Kategorie | Pliki | Zakładki |. KLikamy "Nowy wpis".

                6. Pojawia się okno edytora podobne do b. ubogiego Worda. W oknie "Tytuł wpisu"
                pisazemy tytuł, a potem w dużym oknie to, co chcemy napisać. Jeśli chcemy
                wspawić fotkę, klikamy na ikonkę białego kwadratu z czarną strzałką - u mnie
                jest to ikonka trzecia od prawej - "wstaw z zasobów". Klikamy na nią.

                7. Pojawia się nowe okno - na górze jest lista załączonych plików - ich suma nie
                może przekraczać 5 MB. Klikamy "Przeglądaj" i wybieramy ze swojego dysku fotkę,
                którą chcemy dołączyć. Gdy ścieżka dostępu pojawi się w białej kratce, klikamy
                Dodaj. Okno wstawiania pliku zamyka się, a my wracamy do edytora, gdzie możemy
                jeszcze coś dopisać lub wstawić kolejne fotki.

                8. Kiedy już dołączymy wszystko co chcemy i napiszemy co chcemy trzeba kliknąć
                przycisk "Publikuj". Wówczas przejdziemy do okna edycji, które pozwala jeszcze
                przez chyba miesiąc wprowadzać zmiany w naszym wpisie, dodawać coś lub zmieniać
                (wystarczy kliknąć "Edytuj" pod naszym wpisem.

                9. Teraz, aby zobaczyć efekty - należy kliknąć u góry strony napis "Podgląd
                bloga". GOTOWE.

                Powodzenia i czekam na foty.
                • Gość: Karolina czy aby na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 13:04
                  Czy jak będzie z nami cały inwentarz to nie skupimy się przypadkiem na
                  przewijaniu i pilnowaniu, żeby sobie nawzajem czegoś nie porobili? Nie wiem czy
                  dokładnie na tym polega 10lecie matury.
                  • niedzwiedzica_sousie Re: czy aby na pewno? 07.02.05, 14:03
                    no właśnie ja tez się zastanawiam, masz rację, poza tym, niektórzy mogą nie
                    mieć inwentarza lub mieć skromniejszy lub inwentarz nie będzie mógł się pojawić
                    i może w związku z tym nie będzie im tak przyjemnie niż reszcie?
                    ja się w każdym razie dostosuję do większości, byle nie koniec sierpnia!! :))
                    • Gość: Krzysiek W. Re: czy aby na pewno? IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:13
                      Też tak mi się wydaje, że kłóci się to z ideą spotkania KLASOWEGO. Gdybyśmy
                      planowali wyjazd na jakiś tydzień lub dwa, to mogłoby być fajnie. Byłyb czas na
                      poznanie i... koordynację prac przy inwentarzu żywym. A obawiam się, że w jeden
                      czy nawet 2 wieczory nie ma na to szans i ponad połowa osób mogłaby się czuć
                      conajmniej obco. Ale oczywiście również dostosuję się do większości.
                      • Gość: Jarzębina Re: czy aby na pewno? IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 14:36
                        Cóż. Rzuciłam pomysł. Kilka osób stwierdziło, że fajny, kilku osobom mniej
                        odpowiada. Ważne, żeby się dogadać wspólnie.

                        Co przemawiało za taką propozycją? Po pierwsze - moglibyśmy poznać nasze drugie
                        połowy, kimkolwiek są (czy to związki legalne, czy nie - teraz to chyba nie ma
                        znaczenia).

                        Po drugie - zajęcia przy dzieciach dużo nie ma, nie oszukujmy się, szczególnie
                        jak się jedzie gdzieś całą rodziną. Wieczorkiem wspólne ognisko i jakieś harce,
                        a potem dzieci śpią. U mnie jest niepisane prawo, że jak mąż spotyka się ze
                        swoimi znajomymi, to ja zajmuję się dziećmi i na odwrót - więc to raczej on
                        miałby "przesrane", a ja mogłabym cieszyć się Waszym towarzystwem (wiem, że ich
                        zlot 10-leciowy jest planowany rodzinnie, przy grillu, bez wieczornej popijawyi
                        na pewno zadbam, by mu dziecko nie przeszkadzało). Ale wiem też, że nie w każdej
                        rodzinie tak jest.

                        Po trzecie - powód czysto egoistyczny - niecierpie rozstawać się z moją
                        rodzinką. Taka już jestem poje..a, że uwielbiam wszędzie zabierać dziecko i
                        męża. Źle czuję się bez nich. Ale oczywiście jeśli będziecie chcieli spotkać się
                        bez "przyklejanek" to się dostosuję.

                        Po czwarte - cóż - w lipcu, sierpniu czy nawet wrześniu będę matką karmiącą,
                        czyli co dwie - trzy godziny 40 minut posiedzenia przy cycu. Ewentualnie, jak mi
                        się uda Juniora wytresować, będę mogłą się urwać na 5 godzin wieczorem. Czyli za
                        długo nie będę mogła posiedzieć. Pomyślałąm, że w takiej sytuacji będzie jeszcze
                        kilka z nas. Stąd rozwiązanie, by dzieciaki były blisko, tak, żeby można było
                        skoczyć nakarmić i wrócić.

                        Rozumiem, że ktoś może nie mieć rodziny, ani nawet drugiej połowy. Zawsze jednak
                        spotykaliśmy się z osobami towarzyszącymi i nigdy to nie był argument. Poza tym,
                        ja się mogę źle czuć, bo nie robię studió podyplomowych czy doktoratu, a ktoś
                        może się czuć źle, bo nie ma rodziny. Jesteśmy dorośli i sami kierujemy swoim
                        życiem i wydaje mi się, że każdy świadomie podejmuje decyzje o tym, co jest dla
                        niego istotne. Nie chcę, aby te słowa zabrzmiały jakoś ostro - to nie jest atak
                        na nikogo. Jeśli kogoś uraziłam, od razu przepraszam.

                        Zaznaczam, ze się dostosuję chętnie do opcji większości, choć swoje argumenty
                        przytoczyłam wyżej.

                        Co do terminu - Matylda, dla mnie może być i ostatni weekend lipca. Wiem tylko,
                        że Bułka wspominała, że nie da rady dojechać. Podaj konkretną datę i sprawdzimy,
                        czy wszystkim będzie pasować. Bo gdybać możemy do grudnia i nici ze spotkania.
                        • Gość: Matylda Re: czy aby na pewno? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 15:43
                          22-24.07??
                          ewentualnie propozycja nr dwa: może długi łykend bożocielny?? tj. 26-29.05

                          BUŁKA proszę o wypowiedzenie się w kwestii ww. terminów. Może jakoś dałabyś
                          radę? Ja choćbym nie wiem jak się sprężyła, to terminu porodu wiele nie
                          przełożę :))))

                          możnaby jakoś połączyć dwie zaistniałe opcje, np. wynająć jakieś domki (każdy
                          by się deklarował w jakiej ilości przybywa), przy czym pierwszy dzień-impra
                          główna byłby w naszym gronie klasowym a ewentualne dodatki napłynęły by
                          następnego dnia. zostałby kto by chciał, dojechał tak samo.

                          • Gość: Jarzębina Termin IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 16:00
                            No jeśli chodzi o weekend bożocielny (aleś to pięknie ujęła) to niestaty klasa
                            mego męża zrganizowała się szybciej i już mają akurat wtedy zarezerwowany termin
                            zjazdu. A zatem dla mnie odpada, bo będę pod ruską granicą... z miesięcznym
                            dzieckiem ;-))))

                            Ja generalnie od 15 maja jestem do wzięcia - weekend, nie weekend, ale miejcie
                            na uwadze, że trzeba zarezerwować 30 lub 60 miejsc (jeśli się zgłoszą wszyscy
                            bez dzieci), a to w wakacje może być trudne, jeśli zdecydujemy się pod koniec
                            czerwca.
                      • Gość: Sergio Re: czy aby na pewno? IP: *.hipernet.ras.pl 07.02.05, 16:11
                        Zgadzam sie z przedmówcami co do inwentarza - może troche przeszkadzac w
                        integracji.

                        Myślę, że każdy indywidualnie powinien zdecydować z kim, czym, chce przyjechać,
                        a reszta zapewne sie doskonale znajdzie w tych okolicznościach.
                        Ja osobiście nie mam nic przeciwko osobom towarzyszącym. Sam nie wiem z kim
                        przyjadę i nie upieram sie przy żednej opcji, ale jak bedę chciał wziąć ze sobą
                        żonę, dzieci,trzy kochanki, mamę, brata i kolegów z lat licealnych to i tak się
                        będziecie cieszyć, prawda?

                        Ja też bym chciał sie pochwalić moim dziełem, ale mogę to zrobić innym razem,
                        mój Szymek zapewno by sie odnalazł na imprezie - ma to po ojcu.
                        O własnych nogach w wieku 4,5 lat był na Rysach z czego jest bardzo dumny, ale
                        nie bardziej niż ojciec, który niemalże został za to zlinczowany przez obie
                        matki i obie babcie.

                        W tej materii większość nie powinna mieć tu wpływu - każdy sam ustala z kim
                        chce przyjechać. Zgadzacie się?

                        Co do terminu, jak ma to byc w plenerze - a jest to dobry pomysł, to byle nie
                        jesienią ani zimą.
                        Sergio



                        • Gość: Jarzębina Re: czy aby na pewno?-na później IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 16:46
                          Zostawiam sprawę z czy bez otwartą.

                          Ale terminu Wam nie odpuszczę. Byle nie jesienią i zimą to dość oględne
                          stwierdzenie.

                          Proszę niech każdy wpisze trzy terminy, któe mu najbardziej pasują, a ja zrobię
                          tabelkę, porównam i wywnioskuję, kiedy coś rezerwować. Jeśli macie fajne miejsce
                          (jakaś agroturystyka, ośrdodek czy coś) to dajcie znać.

                          Moje terminy to 1-3 lipiec; 26-28 sierpnia; 2-4 września

                          Ale jestem elastyczna, jakby trzeba było coś o tydzień przesunąć
                          • Gość: Krzysiek W. Re: czy aby na pewno?-na później IP: 194.106.210.* 07.02.05, 17:25
                            Moje typy:
                            1) 30-31.07
                            2) 13-14.08 - niezły bo 15.08 to chyba święto
                            3) 20-21.08
                            i 26-27.08 - no ale jak już wiemy to Matyldzie zupełnie nie odpowiada.
                            Osobiście stawiał bym na 2) lub 1)


                            • Gość: Regan Tearmin IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 07.02.05, 19:22
                              Termin:
                              jestem pewien, że jak tak dalej pójdzie to jeden z moich typów się trafi:
                              1) 25 grudnia
                              2) 26 grudnia
                              3) 4 stycznia

                              Najlepszy jest ten trzeci. Pierwszy weekend po Nowym Roku od zawsze był bardzo
                              dobrą okazją by się spotkać, pogadać i dużo wypić.
                              W tym terminie większość spraw organizacyjnych i zaopatrzeniowych wezmę na
                              siebie.

                              pozdrawiam
                              Daniel
                              • Gość: hania Re: Tearmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:30
                                to chyba zaopatrzeniem m,usimy sie podzieli tego 4 :P))))
                                • Gość: hania Re: Tearmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:41
                                  Krzysiu masz bardzo Ladna zone i widac ze sympatyczna - nie zebym maslila ale
                                  tak wlasnie jest :) pozdrawiam
                                  • Gość: Krzysiek W. Re: Tearmin IP: 194.106.210.* 07.02.05, 20:52
                                    Fenkju! Muszę przyznać, że właśnie taka jest. I piszę tak nie dlatego, że może
                                    to przeczytać :-)
                                    • Gość: hania Re: Tearmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 21:21
                                      hehehehe
                                      Bułka ja Twoj egzamin???
                                      Daniel a Ty ten palec masz jeszcze czy juz nie?
                                • Gość: Matylda Re: Tearmin IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 07:57
                                  a jakby się impra nieco przedłużyła to od 6-go przechodzi pod moją pieczę! :)))
                                  • Gość: hania Re: Tearmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 18:03
                                    to fakt Matylda, ze poxniej pod Twoja pieczą :)
                            • Gość: hania Re: czy aby na pewno?-na później IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:28

                              czesc
                              w zasadzie jesli chodzi o moja osobe ja sie dostosuje i z terinem i miejscem ze
                              mna nie ma problemu
                              • Gość: Jarzębina Re: czy aby na pewno?-na później IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 22:50
                                Chwilowo obstawiam ostatnią sobotę i niedzielę lipca. OK?
                                • Gość: Matylda jes jes jes!!!! :) n/t IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 07:56
            • Gość: www.4d.blox.pl www.4d.blox.pl IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 07.02.05, 19:24
              Wklejać zdjęcia:)
              • Gość: Jarzębina Fotografie IP: *.icpnet.pl 08.02.05, 21:42
                No właśnie!!! Wklejać! Bo jakoś mi głupi zarzucić Was fotami, podczas gdy inni
                się ociągają.

                Poślubieni - może jakieś fotki ze ślubów? Matylda - wrzucaj fotkę swego domu.
                Sergio - gdzie zdjęcie z Rys - bo nie uwierzę!!

                Ja jutro idę do lekarza popodglądać Malucha. Mam tremę, bo ostanie wyniki nie
                najlepsze, więc trzymajcie kciuki. Coś czuję, że do pracy raczej już nie wrócę
                :-( A tęsknię za tym kołowrotkiem, w którym pracuję...

                Co do terminu - Matylda i Bułka - ponieważ reszta wyraziła całkowicie
                ambiwalentny stosunek do tego, czy to będzie w lipcu i sierpniu - czy 30-31
                lipca jest ok?

                No i gdzie? Tu: www.wdw-zagiel.prv.pl/ mam namiary i nzam ośrodek - jest
                OK. Ale może Wy zancie coś innego - podeślijcie!
                • Gość: Matylda Re: Fotografie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 07:44
                  dla mnie termin i ośrodek ok :)
                  foty soon bo od piątku zeszłego tygodnia wracam do chaty o północy i walę się
                  na wyro, nie mam kiedy zeskanować, przewiduję nieco luzu jutro
                  • Gość: Jarzębina Oszczędzaj się!! IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 11:06
                    Matylda, Matko Boska, a co Ty robisz w trzecim miesiącu takiego, żeby wracać o
                    północy - Ty powinnaś teraz odpoczywać.

                    Też szalałam na początku ciąży (akurat był w robocie gorący okres, więc latałam
                    jak kot z pęcherzem) i teraz siedzę w domku, bo trochę się narobiło problemów.
                    Uważaj na siebie i Maleństwo!!! Wszystkiego naj.
                    • Gość: Matylda Re: Oszczędzaj się!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 13:43
                      :))
                      dzięki Jarzębina za troskę, kurde, staram się, ale średnio mi wychodzi :(((
                      przysięgam, w weekend się byczę i relaksuję, w końcu się wyśpię, pospaceruję na
                      powietrzu i dopadnę męża :))))))
                      piękne są te twoje zdjęcia!!!
                      • Gość: Jarzębina Re: Oszczędzaj się!! IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 21:32
                        Warto sobie odpuścic, ja dziś dostałam prykaz leżenia, bo mam zagrożenie
                        przedwczesnym porodem. Zachcioało mi się udowadniać, że jestem super pracowanik.

                        Cieszę się, że fotki się podbają. Czekam na Twoje ;-)
                        • Gość: Matylda Re: Oszczędzaj się!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 08:08
                          o kurde, współczuję. Ja tez muszę przyhamować. leż sobie ładnie i się relaksuj.
                          fotki wyślę ci na maila, bo te które chciałam zamieścić ocenzurował regan :))
                        • Gość: Krzysiek W. Re: Oszczędzaj się!! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 11:16
                          No coz, lekarza trzeba sie sluchac. Mam nadzieje, ze powazniejszych klopotow
                          nie bedzie. Musisz sie niestety pilnować. Teraz juz raczej z szefową wieczorami
                          na GG lub przez kom. nie pogadasz.
                          Też mówię mojej Zonie, ze powinna sobie dać na wstrzymanie, ale też lubi
                          pracować. Na szczęcie w naszym przypadku wszystko przebiega jak narazie OK.
                          • Gość: Jarzębina Re: Oszczędzaj się!! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 11:34
                            U mnie zpierwszą ciążą było ok. Pracowałam całą ciążę - tylko dwa razy miałam
                            tydzień zwolnienia na grypę. Śmiali się, ze w pracy urodzę. Ale pracodawca był
                            inny, praca spokojniejsza i choć czasem się siedziało do północy w robocie, to
                            było znacznie mniej stersów. W piątek byłam jeszcze normalnie w pracy, a już w
                            niedzielę urodziłam. Szef się śmiał, że taki ze mnie solidny pracownik, że nie
                            chciałam nawet w tygodniu urodzić, zeby czegoś niedokończonego nie zostawić.

                            Życzę wszystkim Paniom spodziewającym się dziecka, aby tak właśnie przechodziły
                            ciążę. I żeby rodziły tak jak moja kumpela - w 15 minut ;-)
                          • Gość: Matylda Re: Oszczędzaj się!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 12:41
                            bardzo dzielna jest twoja żona. ja chyba tak długo nie wyrobię w robocie.
                • Gość: Matylda Re: Fotografie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 07:45
                  acha (skleroza) - oczywiście trzymamy kciuki, oby wszystko w brzuszku było jak
                  należy! :))
                • kasia09876 klasyk studio fotograf NIE polecam 15.05.14, 00:23
                  Koszmarna obsługa, koszmarne wykonanie, nie wywiązuje sie z projektów!!!!! Klasyk studio Warszawa nie korzystajcie! Skorzystałam i żałuje wydanych pieniędzy.oszuści !
              • Gość: Regan Zdjęcia www.4d.blox.pl mailem na 4d@gazeta.pl IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 08.02.05, 23:23
                Witam,

                Proponuję dużo prostsze rozwiązanie ze zdjęciami.
                Proszę je wysłać na maila:

                4d@gazeta.pl

                a ja je wstawię na stronę www.4d.blox.pl - dla wielu łatwiej i szybciej, a dla
                mnie nie ma problemu,

                pozdro
                Regan



    • Gość: geminirs GRATULACJE IP: *.iweb.pl 09.02.05, 14:20
      Gratuluję 200 posta w tak krótkim czasiE!!
      Rewelacja!
      Pozdrowienia od "konkurencyjnej" IVe

      Rafał Schaffrath
      • niedzwiedzica_sousie Re: GRATULACJE 09.02.05, 15:12
        byłeś na naszej stronce?
        • Gość: geminirs Re: GRATULACJE IP: *.iweb.pl 09.02.05, 16:55
          Pewnie, że byłem i trzymam kciuki!!!
          U mnie też jedno już na świecie :)
          Jakby co to odzywajcie się też na naszej stronce :) bo chyba byliśmy (jako
          klasy) bardzo blisko siebie :)
          Aha i jeszcze poszliśmy waszym śladem :) fotki i notki pod adresem :
          4e6lo1995.blox.pl/html
          Pozdrawiam, Rafał Schaffrath
          • Gość: A ktoś GRATULACJE IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 09.02.05, 17:03
            Taki macie dziwny adres bo ktoś wam zajął 4e.blox.pl. Co nie?
            • Gość: geminirs Re: GRATULACJE IP: *.iweb.pl 09.02.05, 20:04
              Szczerze ?
              To właśnie ten adres przyszedł mi pierwszy do głowy: 4e - to chyba zrozumiałe,
              6lo - no chyba A ktośiu - do tej szkoły chodziliśmy , 1995 - rok ukończenia!
              I co dziwnego w tym adresie?
              Poza tym 4e są tysiące!!!
              a 4e6lo1995 tylko JEDNA!!!

              Pozdrawiam IVd :)

              Rafał z IVe
              • Gość: Jarzębina Re: GRATULACJE IP: *.icpnet.pl 09.02.05, 21:36
                My szybciej piszemy,a Wy za to szybciej wrzucacie zdjęcia. Jest przynajmniej co
                pooglądać ;-)
      • Gość: Krzysiek W. Re: GRATULACJE IP: 194.106.210.* 09.02.05, 19:10
        Dziękujemy, dziekujemy!
        Również pozdrawiamy "starszych braci w topic'u" :-)
        • Gość: Reagn Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 10.02.05, 03:05
          Witam wszystkich,

          Poniżej zapisałem dwie wersje wstawiania zdjęć na naszą stronę. Obie prawidłowe.

          Pierwsza wersja.

          wysyłamy zdjęcia mailem na: 4d@gazeta.pl i za jakiś czas oglądmay to co
          wysłaliśmy na www.4d.blog.pl


          Druga wersja.
          1. Wchodzimy na www.gazeta.pl
          2. W lewym górnym rogu klikamy blogi
          3. wpisujemy 4d, hasło czwartad
          4. klikamy Pisz i edytuj
          5. U góry klikamy Pliki
          6. Klikamy: dodaj
          7. Klikamy: browse
          8. Z twardego dysku naszego komputera wybieramy plik - zdjęcie które chcemy
          umieścić i klikamy dodaj.
          UWAGA 1 !!! Plik powinien mieć nie więcj niż 50 kilo. Jeśli ktoś ma większe
          pliki to proszę je zmniejszyć lub przysłać mailem ma 4d@gazeta.pl i zostaną
          zmniejszone do odpowiednich rozmiarów i umieszczone na stronie.
          UWAGA 2 !!!! Pliki muszą mieć rozszerzenie .jpg

          UWAGA 3 !!!! Rozszerzenie .jpg musi być zapisane małymi literami ( .JPG
          zostanie odrzucone)

          9. Klikamy Nowy wpis
          10. Piszemy Tytuł wpisu i tekst jaki chcemy zapisać, a następnie klikamy na
          mały kwadrat ze strzałką (wstaw z zasobów)
          11. Klikamy wstaw, przy pliku który chcemy umieścić
          12. Klikamy publikuj

          i GOTOWE !

          Podziwiamy stronę www.4d.blog.pl z własnie umieszczonymi przez nas zdjęciami

          pozdrawiam,

          Daniel


          PS
          Proponuję nie zaśmiecać tej witryny kotami, noedokończonymi budowami, rybkami z
          akwarium czy zeszłoroczną choinką. Jesli każdy z nas zacznie to umieszczać to
          obawiam się, że jak wstawię snowboard, taksówkę, brazylijkę, samochód,
          motocykl, kolegów i parę innych gadżetów to ta strona się bardzo szybko zapełni.
          Jest możliwość, abyśmy otworzyli własne strony na www.blog.pl i połączyli je z
          www.4d.blog.pl linkami.
          pozdro,
          Regan
          • Gość: Jarzębina Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 10:44
            Regan - moja instrukcja też była prawidłowa ;-P

            Z własnego doświadczenia towarzyskiego wiem, że niekiedy kot jest ważniejszy od
            dziecka. Więc z jakiej racji dziecko można pokazać, a kota nie? Ja kotów nie
            mam, nie lubię i wolę mieć dzieci, ale mam znajomych, dla których koty są całym
            życiem, mają w domu lepiej niż dzieci, śpią z "rodzicami" i w ogóle są członkami
            rodziny. Zatem pewnie byłaby to dyskryminacja, gdyby dzieci można było wrzucać,
            a kotów nie. Myślę, że fajnie, żebyśmy powrzucali to, co dla nas ważne. Jeśli
            się sprężymy i będziemy zmniejszać pliki do rozmiaru ok. 20 KB (jest to możliwe
            bez większej straty jakości)- to wejdzie ich bardzo dużo. Nieaktualne można
            usuwać wstawiając nowe - z okazji kolejnego ślubu, narodzin, kupna kota czy
            parapetówki ;-)

            Nie bądźmy takimi formalistami!!!! Szkoda, żeby ktoś się obraził, bo
            "ocenzurowano" mu jego fotki - przcież chodzi o to, by pokazać wszystkim czym
            żyjemy. Prawda?

            Buziaki

            I wchodzę na www.4d.blox.pl codziennie po trzy razy spragniona Waszego widoku ;-)
          • Gość: Jarzębina Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 13:37
            Jeszcze coś. Po Twoim poście poczułam się trochę jakbyś... hmmm ... cenzurował,
            kto co wstawia. Po pierwsze nie spodziewałam się cenzury z niby wolnego kraju, a
            poza tym w Polsce też już od cenzury odwykliśmy.

            Teoretycznie na każdego przypada jakieś 160 KB (licząc, że było nas 30 osób w
            klasie) i powinno Ci być wszystko jedno, czy ktoś wrzuci jedno wielkie zdjęcie
            swojego nowego Porsche, czy 10 malutkich fotek swoich 10 ukochanych piesków.

            Tak sobie myślę.
            • Gość: Sergio Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.brda.net 10.02.05, 16:56
              Regan!!
              Napisze jeszcze raz na forum. Nieco delikatniej niż mailem, bo i tak juz
              uchodzę za marudę.
              Już Ci o tym pisałem! Ale do Ciebie chyba po ludzku nie dociera!
              Najpierw zapytaj mnie a póżniej umieszczaj moje zdjęcia na blogu!!!!!!


              P.S.
              Miałem naprawde dobry dzień, w pracy było zajebiście, zaraz idę sobie na
              koszykówkę, a pózniej do brata na piwko. Od jutra mam urlop i jedziemy w góry.
              Do zdjęcia nic nie mam, to właśnie my, tak wyglądamy, póżniej zamieszcze Szymka
              wyraźnego, na razie coś mi nie idzie - ciągle mi wyskakuje "nieprawidłowy typ
              pliku" chociaż jest jpg.
              Zachowanie Regana mnie poprostu wku..ło - mówiąc po ludzku.
              Pozdrawiam wszystkich.
              • Gość: Jarzębina Instrukcja wstawiania zdjęć -ups IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 19:41
                Dobrze, że fajnie wyglądacie. Mół zawsze wrzucić fotę Twojej nagiej dupki ;-)
                • Gość: Jarzębina Re: Instrukcja wstawiania zdjęć -ups IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 20:00
                  Ale to na pewno było z dobrych chęci ;-)
              • Gość: Krzysiek W. Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:50
                WY-BACZ MUU! WY-BACZ MUU! WY-BACZ MUU! :-)
                DAJ MU SZANSĘ! DAJ MU SZANSĘ! DAJ MU SZANSĘ! :-)

                PS. Fotki były całkiem fajne, choć tak je Regan opisał, jakbyście się
                opiekowali JEGO dzieckiem podczas jego pobytu w US! :-)
                • Gość: Sergio Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: *.brda.net 11.02.05, 23:26
                  Ok. Wybaczam.
                  Nie ma sprawy.
                  Luzik.
                  Musicie się przyzwyczaić do mojego prostego języka.
                  Sergio
                  • Gość: Krzysiek W. Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:38
                    A juz sie balem, ze nikt tej strony nie odwiedza! Co za ulga! Toż to bez mala
                    cały dzień bez żadnych wpisów :-)
                    Sergio: kto ocenzurował zdjęcia, Ty czy Regan?
                  • Gość: Krzysiek W. Re: Prawidłowa Instrukcja wstawiania zdjęć IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:41
                    Co Ty tak ciagle piszesz: "...jestem maruda", "...prosty język" itp. What's
                    going on?
              • Gość: Regan ZDJĘCIA IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 21.02.05, 16:53
                Witam,

                Pragnę tylko przypomnieć Panie Maciejewski, że umieścił Pan w internecie
                zdjęcie nie swojego autorstwa bez pytania autora o zdanie,

                nie zejdę do Pana poziomu i nie użyję tu słów, które powinny byc użyte,

                pozdrawiam,
                Daniel
                • Gość: Krzysiek W. Re: ZDJĘCIA IP: 194.106.210.* 21.02.05, 18:26
                  Zgadzam się z przedmówcą co do używania inwektyw. Zamiast tego niech Kolega
                  wystawi fakturę za prawa autorskie i tyle :-) Tylko co z podatkiem VAT,
                  przecież Kolega płaci teraz podatki do innego systemu??? :-)
                  • niedzwiedzica_sousie Re: ZDJĘCIA 22.02.05, 08:11
                    nie no, chłopaki, nie bądźcie tacy ku.. delikatni! :)))) czasami dobrze jest
                    rzucić jakimś soczystym bluzgiem, od razu atmosfera się klaruje he he he
                    a co do roboty Regana - uważam że jest po prostu boska, pełen romantyzm :))
                    wszystkim znajomym się teraz chwalę że mam kolegę, co jest taksiarzem w
                    kalyforni :))) tylko że mi się ona z upałami kojarzy a regan coś o śniegu bąka
                    i mi się w głowie miesza. no cóż - może trzeba było mieć geografię świata z
                    olejem.
                    no i jeszcze a propos oleja nie omieszkam wspomnieć przecudnego wystąpienia
                    pary (sorry...) Piasecki+Jarociński na studniówce. Lepszego kabaretu w życiu
                    nie widziałam - jest to opinia jak najbardziej na poważnie!!!! ukłony dla
                    kolegów z e!!!!
                • Gość: Sergio Re: ZDJĘCIA IP: 195.85.209.* 22.02.05, 17:22
                  Tak, Regent masz racje. To byl błąd. Błędem było również utrzymywanie z toba tak
                  poufałych kontaktów. To się już nie powtórzy. Mam także nadzieje ze nie zniżysz
                  sie więcej do wysyłania mi dziesieciu zdjęć twojego zmiażdżonego palca w trzech
                  projekcjach z prośbą o pomoc.

                  Sergio
                  • Gość: Krzysiek W. Re: ZDJĘCIA IP: 194.106.210.* 22.02.05, 21:37
                    No! I jeszcze "zasadz mu kopa w dupę" jakby powiedział mój ulubiony bohater
                    seriali telewizyjnych Ferdynand K.!
                    Chłopaki! To ma być na serio czy dla jaj, bo juz nic nie kumam? Jeśli na serio
                    to byłaby to rzecz "która sie największym fizjonomom nie śniła" :-)
                    • Gość: Matylda Re: ZDJĘCIA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:23
                      Krzychu za to, muszę powiedzieć, przeszedł zmiany pozytywne. Szlachetny
                      dystans, który towarzyszył mu już 10 lat temu, pozbawiony został cynizmu, który
                      mu wtedy towarzyszył, a nabrał za to odcienia wesołego przymróżenia oka,
                      wynikającego pewnie z zadowolenia z życia. Krzychu, ja to będę chyba
                      przychodzić do ciebie z moimi problemami życiowymi! :))))
                      • Gość: Krzysiek W. Re: ZDJĘCIA IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:47
                        No bardzo się cieszę! Chyba pokażę Twoj wpis mojej żonie!
                        Klinika doktora KW czeka. Otwarta 24 h na dobę.

                        MASZ PROBLEM? ZOSTAW WIADOMOŚĆ!
                        JEŚLI JESTEŚ EKSHIBICJONISTĄ NA FORUM, JEŚLI NIE NA MEJLA! :-)

                        CENY UMOWNE !!! :-)

                        Sergio - to nie jest konkurencja dla Ciebie, wszak to inna specjalizacja :-)
                        • niedzwiedzica_sousie Re: ZDJĘCIA 23.02.05, 09:43
                          ja mam ostatnio problem z akceptacją mojego powiększonego ciała :((( ale co
                          facet może o tym wiedzieć? :))))))))
                          • Gość: Krzysiek W. Re: ZDJĘCIA IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 11:19
                            Doktor radzi: :-)
                            Rzeczywiście dla faceta, ten problem może być niezrozumiały, ale również od
                            faceta w dużej mierze zależy jak sobie z nim poradzisz. Myślę, że
                            zdroworozsądkowe podejście (raczej typowe dla facetów :-)) jest tu najlepsze.
                            Przykład: Jak byś się czuła będąc w ciąży i wydlądając jak samochód sportowy a
                            nie porządna ciężarówka (może być amerykańska :-))? Zwłaszcza widząc inne
                            kobiety w tym stanie?
                            Przykład matematyczny:
                            1+1=2 na pewno nie 1.
                            Zakładam, że w Twoim przypadku jest to liczba z przedziału 1-2, a więc już i
                            tak łamiesz wszelkie zasady matematyki (tak jak Rydzyk z Owsiakiem :-))
                            Powinno wystarczyć.

                            Fakturę otrzyma Pani pocztą. Do ceny zostanie doliczony podatek VAT :-)
                            • niedzwiedzica_sousie Re: ZDJĘCIA 23.02.05, 12:53
                              powaliła mnie racjonalność twoich argumentów, szczególnie ten, że 1+1=2!!!
                              a przy fakturce bądź litościw!!!!!!!!! :)))))))))
                              • Gość: Krzysiek W. Re: ZDJĘCIA IP: 194.106.210.* 23.02.05, 21:48
                                No... ba!
                                Cena na pewno będzie rynkowa. Zaznaczam, że przy większych zleceniach udzielam
                                rabatu :-) Akceptuję płatności kartami kredytowymi (wtedy bez rabatu :-))
                  • Gość: Matylda Re: ZDJĘCIA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:20
                    albo ja jestem przytępawa i nie kumam dowcipu
                    albo was pogięło

                    sergio?? czy ty się gdzieś po drodze stałeś dorosły?? czy to wina tych literek,
                    braku niewerbalnej części wypowiedzi i źle odczytuję? zrzędzisz, jak ktoś jest
                    zadowolony z życia, a jak się uskraża, to mówisz: "no już lepiej". Ja nie
                    łapię? czy zgubiłeś gdzieś coś po drodze??? dałeś się stłamsić gryzącej
                    rzeczywistości, czy co? potrząsam tobą wirtualnie!!!!! jeśli się mylę, to mnie
                    opie.. buźka
                    • Gość: Segio Re: ZDJĘCIA do Matyldy IP: *.cm.umk.pl 26.02.05, 20:12
                      Tak. Masz racje. Ze szystkim sie zgadzam.
                      Wina jest po stronie literek, one są okropne!! Nienawidzę ich!!
                      Rzeczywistosci nie ma, wszyscy żyjemy w matrixie.
                      Sergio
                      • Gość: Matylda Re: ZDJĘCIA do Matyldy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:38
                        uff! :))
    • Gość: BarteS MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: 80.51.206.* 11.02.05, 00:58
      Witajcie po wielu latach nieobecności. Zgłaszam się w odpowiedzi na pospolite
      ruszenie. Jestem ciekawy czy macie jakieś usprawiedliwienie na te wagary ;)
      Hmmm... niech sobie przypomnę maturę:
      - polski pisemny - mierny
      - mata pisemny - mierny !
      - polski ustny - mierny !!
      - chemia ustny - (ja nie wiem, chyba się uwzięli na mnie) też mierny !!!
      - no i angielski - no kto zgadnie co dostałem??? - tak znowu mierny !!!! i tak
      do zarzyg.... :)))
      Ogłaszam konkurs na najniższą oraz najwyższą średnią z matury. W pierwszej
      kategorii nie widzę konkurencji, ale o drugą można powalczyć!!! Proszę
      wpisujcie swoje oceny oraz propozycje głównych nagród (będą dwie - miałem
      mierny z maty?, niemożliwe).
      Podaję swoje namiary tel. 0501 585 530, e-mail: bartes@interia.pl
      • Gość: Matylda Re: MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 07:49
        Kope lat Bartas!!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))
        no tak, w kategori matura na pięć dwójek jesteś niekwestionowanym
        mistrzem!! :))) najważniejsze że było do przodu! :))

        ja tam najlepiej wspominam twoją działeczkę! cóż tam były za przeżycia!!!
        placki ziemniaczane z 10 kg ziemniaków i kilku paznokci Sergia, nocne polaków
        rozmowy, uniesienia i wzruszenia.
        no i stłukłam ulubioną szklankę twojego taty :(
        Co u ciebie? rozmnożyłeś się już? :)

        • Gość: Matylda gupia stronka :((( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 08:20
          mi się ta strona edytora otwiera z błędem i nie mam ikonki "wstaw z zasobów"
          chlip chlip
          • Gość: Matylda ufff udało mi się! :) n/t IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 08:31
        • Gość: BarteS Re: MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:27
          Hello Matylda, no właśnie kopę...
          Jak zapewne widziałaś na zdjęciach mam syna Klaudiusza (3,5 roku) i żonę Renatę
          (zawsze 18-stka). Renatę znasz, Klaudiusza poznasz.
      • Gość: Krzysiek W. Re: MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:47
        Witaj Bartek!
        Powiem Ci, ze nie jestem w stanie sobie przypomnieć moich ocen z matury.
        Jedynie to jestem pewien,ze z ustnej gery u Oleja maiłem 5! wow! co do reszty
        to chyba polski - 3, angielski - 4 a ustnych (poza gerą) to nie pamiętam.
        Fakt, ze Ty masz latwiej z zapamietaniem :-)
        Kiedy bedziesz w Lodzi? Daj znać!
        • Gość: BarteS Re: MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:11
          może w przyszłym tygodniu będę jechał na Śląsk to zapewne przez Łódź, odezwę
          się jeszcze.
          • Gość: Krzysiek W. Re: MATURA - SPOKO, DAMY RADĘ ;) IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:44
            Zapraszamy z Paulą bardzo serdecznie. Pokombinuj jakoś tak, żebyś mógł u nas
            kimnąć. Może byśmy cosik obalili :-)))
    • Gość: Krzysiek W. Gdzie są wszyscy ?!?!?! IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:48
      Hallo, hallo! Jest tu kto? Karolina, Hania, Asia - co się dzieje, nic się nie
      odzywacie?! A ze nieskromine spytam, a gdzie reszta klasy?
      Aaaaa rozumiem wszyscy zdjęcia skanują :-)))

    • Gość: Krzysiek W. Matematyka IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:52
      Czy ktoś pamięta jak się nazywała kobieta, która miała z nami matmę w (bodajże)
      drugiej klasie? Taka totalna dziwaczka. Był też jakiś facet oc rachunek
      prawdopod. starał się wytłumaczyć na zasadzie białego i czarnego kota. Też nie
      pamiętam jego nazwiska.
      • Gość: BarteS Re: Matematyka IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:12
        Krzychu cholera trudne pytania zadajesz, czy mogę zgłosić nieprzygotowanie?
      • Gość: BarteS Re: Matematyka IP: 80.51.206.* 12.02.05, 01:18
        Mam mam mam !!! Ten gość nazywał się Wrona! (hmm.... a jednak coś pamięta ten
        Stankiewicz) - dobrze, siadaj mierny
      • Gość: jarocin OC IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 03:05
        Krzysiek,
        Gość się nazywał Papużyński, albo Papuziński (chyba to pierwsze). Bardzo,
        faktycznie, śmieszny gość. Lubiłem go, mimo, że uprawiał niespotykany bełkot.
        Żal mi go potem było, bo zdaje się, że beknął w jakiejś lokalnej aferze
        (NEDPOL?) finansowej. Piasecki na pewno będzie pamiętał więcej.
        U nas na lekcjach regularnie odwoływał się do swojego ulubionego
        przykładu, "żeby nie kusić losu i nie chodzić pod rusztowaniami, gdzie cegłówka
        może nam na głowę spaść".
        W drugiej klasie (albo i to może drugi semestr pierwszej klasy był?) OC uczyła
        nas już jakaś taka babka, co to raczej rys osobowy miała mniej wyraźny i nie
        pozostawiła żadnych śladów w zakurzonej pamięci.

        Przy okazji - pozdrawiam serdecznie!

        Jarocin (z klasy E)
        • Gość: hania Re: OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 11:14
          cześć wszystkim
          jetem duchem z Wami na pewno troche czasu brakuje zeby sie odezwac, albo juz
          sie niechce - caly tydzien w pracy daje czadu po galotach:)))
          Papużyniski czasem nie byl od "obrony cywilnej"?
          dzis hanna ma wychodne razem z Kaska Hypszer waćpanną byłą więc musi się
          spinac (sprzatanie jakby Sergio wpadl z rodzinka to by sprawdzal nad drzwiami
          kurz :)))))), troche z mezem, troche z dzieckiem i balety - nie pamitam kiedy
          bylam wsrod ludzi - za szybkie zycie - a wlasciwie za duzo pracy i malo czasu
          na zycie :))
          Widze BartekS sie pojawil pozdrawiam kolege moze zobaxzymy sie kiedys na
          dzialce (mam po drugiej stronie :))))...szosy) pozdrow siore i mame zreszta z
          mama czasem sie widujemy latem
          no i pozdrawiam dzis wszytkich
          • Gość: hania Re: OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 12:31
            a co z pozostalymi czlonkami naszej klasy? ktos cos wie???
            co z reszta? co z tymi co tak namietnie lubili za nas pisac scenariusze naszego
            zycia? ktos cosik wie?
            • Gość: Krzysiek W. Re: OC IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:42
              Cześć!
              Muszę przyznać że nie kumam czaczy "...z tymi co tak namietnie lubili za nas
              pisac scenariusze naszego zycia?...". Albo pamięć zawodna???
              • Gość: hania Re: OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:39
                nie naprowadze kt\rzys bo moze to sa moje tylko doswaidczenia :))) wiec chyba
                koniec tematu ale nie sadze ze ta osoba manipulowala tylko mna...
                • Gość: Krzysiek W. Re: OC IP: 194.106.210.* 12.02.05, 16:39
                  No to mi dałaś do myślenia...
                  • Gość: hania Re: OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:42
                    hehehe wlasnie odpalilam kompa tak bym sie naczekala troszke :)))
                    mysle ze nie ma o czym badz raczej o kim myslec
                    • Gość: hania Re: OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:36
                      zyjecie?
                      • Gość: Krzysiek W. Re: OC IP: 194.106.210.* 12.02.05, 20:35
                        No pewnie, że żyjecie :-) ...tylko każdy swoim rytmem...:-)
                      • Gość: Jarzębina Kasia H. i spotkanie wielkanocne IP: .171.* / 80.240.171.* 13.02.05, 12:46
                        Hania, jeśli masz kontakt z Kasią H., koniecznie wspomnij jej o naszych
                        planach, a jeśli ma dostęp do sieci, niech się odezwie ;-)

                        A może macie namiary na Ewę i Gosię? I co się dzieje z Cichą? Wiem, że jej
                        rodzice mieszkają tuż obok moich, ale do Bydzi dojadę pewnie dopiero na święta
                        Wielkanocne. A fajnie byłoby się spotkać w te święta.

                        Może w Wielki Piątek wieczorem? Co Wy na to? Tylko nie wiem, w jakiej knajpie
                        byłoby fajnie, bo w bydgoskich pubach/ kafejach nie byłam od stu lat.
                • Gość: Matylda Re: OC IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 08:04
                  he he.....
        • Gość: Krzysiek W. Re: OC IP: 194.106.210.* 12.02.05, 12:39
          Witaj Robert!
          Masz rację, gość od OC nazywał się Papużyński. To był naprawdę gigant. Pamiętam
          jak na lekcjach zamiast uczyć się o maskach gazowych itp. to oglądaliśmy na
          video koncert z Fredkiem Mercury'm. Gdy były zbliżenia na puliczność, to robił
          klatkę stop i mówił - o to jest dziewczyna w moim guście (czyba preferował
          brunetki :-).
          A jeśli chodzi o NEDPOL to pamiętam jak przed odejściem na bodajże viceprezesa
          do Pana Palucha, mówił że jak mężczyzna przed 40 nic w życiu nie zmieni to już
          tak zostanie muj do końca życia. No i mu się zmieniło...
          A tak przy okazji to ja pierwotnie pytałem o faceta od matmy. Prawdopodobnie
          przeklepałem się na klawiaturze i zamiast napisać "co" napisałem "oc". Ale
          dobrze wyszło bo Papużyński był chyba jeszcze większym orginałem.
          Pozdrawiam
          • Gość: Jarzębina Wrona lub Kruk IP: .171.* / 80.240.171.* 13.02.05, 12:40
            Witam, ja tym razem spod wschodniej granicy, dorwałam się do kompa teściów ;-)

            Szacuneczek dla kolegi Bartka S. - cieszę się, że nadrabiasz wcześniejszą
            nieobecność. W zasadzie brakuje tylko Bartka J. i chyba męska część klasy
            byłaby w komplecie. Tylko baby jak zwykle nawalają, ale myślę, że to wina
            zdecydowanej przewagi liczebnej tych drugich.

            Co do manipulacji i układania życia... nie doznałam, ale chyba wiem, o kim
            mowa ;-)

            A co do faceta od matmy myślę, że Bartek był blisko - on się nazywał Wrona albo
            Kruk, ale na pewno jakieś czarne ptaszysko. Pamiętam, jak na jedną lekcję
            Bartek J. przyszedł całkiem nawalony po winie wypitym w parku i co chwilę
            zrywał się, aby gościowi dowalić za czarne koty. Trzeba go było mocno trzymać,
            żeby do biurka nie dotarł - chyba Regan mi pomagał ;-). To była lekacja
            matematyki, którą zapamiętam do końca życia.

            Sergio, czy wiesz co z Małą? Jakoś brakuje mi jej pyskatego języka.

            A na fotkach wyglądacie super, ciągle mam niedosyt, dajcie więcej i więcej ;-)

            Bułka zamilkła, bo ma sesję, ale gdzie się podział Arek?

            Co do średniej z matury to łatwa do zapamiętania, podobnie jak średnia Bartka,
            tylko w drugą stronę. Chyba jednak jestem gaduła. Ale to takie zboczenie
            zawodowe ;-)

            Buziaki dla wszystkich.
      • Gość: Matylda Re: Matematyka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 08:05
        ja niestety nie pamiętam, jak sie nazywała, pamiętam natomiast jej wielki
        tekst: "Lisiński, jak cię widze, to się pocę" :))))))))) chodziło jej o to, że
        lisiński w kurtce siedzi, zamiast do szatni oddać he he he he

    • Gość: Krzysiek W. Co się kurna dzieje ? IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:09
      Czy mi się komp popsuł? To chyba raczej nie bo musiały by paść 2 (dom , praca)
      a może internet przestał działać....? No żeby przez dwa dni żadnego wpisu.
      Przeginka i to mocna...jak sądzę...
      Nudnooo.....Hallo....hallo.....Jest tu kto???....hop,hop!....
      Ani słychu ani widu. Ani "starych" ani "nowych"....:-(((((
      • Gość: TP Re: Co się kurna dzieje ? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 13:42
        Po prostu Wasz entuzjazm szlag trafił!
        Zresztą w ostatnim czasie, jak widziałem, szliscie na ilość wpisów a nie na
        jakość. My za to, humaniści, podejmujemy tematy może czasem niełatwe, może nie
        zawsze dbamy o ilość wpisów, jednak przede wszystkim zgłębiamy meandry naszych
        dusz niepokornych... obecnie i przed laty. Zatem Krzysztofie: musisz tchnąć
        ducha w Wasze forum!
        • Gość: Karolina Re: Co się kurna dzieje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 16:25
          A może wszyscy się po prostu rozgrzewają przed mitingiem?
          • Gość: Jarzębina Miting? IP: *.icpnet.pl 16.02.05, 22:32
            To się w końcu spotykamy?

            Gdzei? Kiedy?
        • Gość: Krzysiek W. Re: Co się kurna dzieje ? IP: 194.106.210.* 16.02.05, 17:43
          Powiem Ci, ze jakoś ostatnio brakuje mi weny. Może więc dotyczy to całej naszej
          klasy? Zresztą my się tam tak bardzo meandrami nigdy nie przejmowaliśmy. W
          końcu byliśmy ogólni. Ale faktem jest, ze brakuje mi tych może krótkich, ale
          generalnie dowcipnych wpisów. Ot co!

          Z innej beczki - miałeś do nas wpaść no i co?
      • Gość: Jarzębina Re: Co się kurna dzieje ? IP: *.icpnet.pl 16.02.05, 22:13
        Bułka ma sesję - usprawiedliwiona.

        Iwona nie ma stałego dostępu - usprawiedliwiona.

        Reszta nieusprawiedliwiona ;-)

        Ja zaglądam 6 razy dziennie i nic... No bo co - mam sama sobie odpowiadać? Tyle
        pytań zadałam i nic...
        Jak gadałyśmy o nianiach i wielkości brzucha, to przynajmniej coś się działo ;-)
        ale Sergio zbombardował. A jak konkretnie zapytałam o kwestie organizacyjne -
        wszyscy mnie olali. Jedna Matylda odpisuje, ale już szybciej kontaktujemy się
        mailem ;-) Czuję się opuszczona. Dobrze, że choć kilka zdjęć mogłam zobaczyć.

        Krzysiu, dobrze, że choć Ty zatrzęsłeś forum.

        • Gość: Jarzębina Puk puk - znowu nic IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 08:09
          Czyżby brakowało nam świeżej krwi? Tematów?

          O Matko!!! To o czym będziemy gadać całą noc jak się spotkamy!!!
          • Gość: Krzysiek W. Re: Puk puk - znowu nic IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 09:55
            No właśnie. Też to mnie martwi. Może jednak takie spotkanie nie ma sensu ???
            No chyba aż tak źle nie jest.
            Jak to było z tą gerą i Olejniczakiem, że się na 3 skończyło? Taka pilna i
            ambitna uczennica i co?
            Pamięta ktoś może ile musieliśmy znać polskich miast, krain, rzek, jezior itp.,
            żeby je odpowiednio umieścić na słynnej pieczątce Oleja?
            Całe szczęście, że nie mieliśmy z nim geografi świata - to by dopiero była
            jazda bez trzymanki :-)
            A wracając to "nieśmiertelnego" tematu nianiek - czy ktoś zna jakąś osobę,
            odpowiedzialną, uczciwą i...niedrogą, która by się podjęła takiego zadania???
            ....w Łodzi...
        • Gość: Krzysiek W. Re: Co się kurna dzieje ? IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:25
          Muszę przyznać, ze też wiele razy dziennie tu zaglądam. Z tym odpowiadaniem na
          swoje pytania, to może i by było żałosne, choć wiem że TP na forum IVe przez
          pierwsze parę miesięcy tak właśnie robił :-) Potem jakoś zaczęło im to chodzić.
          U nas odwrotnie euforia i...klapa.
          Może poza nami inni też wchodzą regularnie i nic nie piszą.
          Proponuję, że jak będziemy wchodzić i nic nowego nie będzie to niech każdy
          wpisuje przy każdej wizycie choćby tekst w temacie: ZNOWU NIC!!!
          Okaże się jak często bywamy na stronie forum. Tak naprawdę, to jestem
          przekonany, że większość jest bardzo zainteresowana wszelkimi informacjami
          typu: co tam u starych znajomych or ...a pamiętacie jak w ...klasie, podczas...
          itd.
        • Gość: Matylda usprawiedliwiona!!! :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 07:55
          ja miałam w czwartek i piątek urlop i zakuwałam do egzaminu półrocznego, który
          zdałam w sobotę na 4,5!!!! no, dziękuję, dziękuję za tę burzę braw :)))))))
    • Gość: Krzysiek W. ZNOWU NIC !!! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:37
      ZNOWU NIC !!!
      • Gość: piotr z IVE Re: ZNOWU NIC !!! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.02.05, 13:00
        Krzys,
        Nie narzekajcie na entuzjazm. To duch mlodosci a go wlasnie probujemy tutaj
        wywolac. My z humana tez tu czasem zagladamy, to ta grupa ktora czyta a
        niekoniecznie sie wpisuje. Pukajcie a zostanie otworzone, juz nie pamietasz
        nauk ktorych uczniami bylismy miedzy 18 a 19 w niedziele na bartkach?
        I co dzwoniles do Bartasa J. Mam nadzieje ze dostales maila z telefonem. On
        troche nie wspolczesny jest jesli chodzi o internet itp. ale na zjezdzie to sie
        na pewno chetnie upije : )
        Regan napisz cos o tej Kaliforni. Ja w Stanach spedzilem dwukrotnie po pol roku
        (5misiecy dokladnie), raz jechalem autobusem 2doby i 16 godzin zanim dotarlem
        do Livingston w Montanie kursem z NY. Potem mieszklem w Chicago, potem w
        Kentucky, pozniej Hershey w Pensylwani a pozniej Philadelphia. NO i oczywiscie
        przerozne podle prace ktore kochalem. Zawsze ten kraj byl dla mnie dobry. Jak
        sie dochrapales tej yellow cab? Ogladales "Taxi driver" z DENIRO? On chyba tak
        zaczynal czy sie myle? A jak sie jezdzi taxsa i ma sie dodatkowo ksywe Regan no
        i oczywiscie mieszka sie w Californi to juz pewnie kolezanki i koledzy z klasy
        oczekuja ze moze jakas kariera : ) A laski tam takie jak na filmach? A slynne
        party w basenach sa? Napisz cos. Warto poczytac wpisy z pozaprzestrzeni.
        • Gość: Krzysiek W. Re: ZNOWU NIC !!! IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:38
          Witaj Piter!
          Moja kulpa moja kulpa moja bardzo wielka kulpa!
          Mejla dostałem i niestety nie zadzwoniłem. A swoją drogą jakoś mi to nie
          pasuje - prawnik i nie korzysta z sieci? Rzeczywiście muszę do niego kolnąć.

          Muszę przyznać, że już b.dawno nie byłem w starej parafi na bartodziejach. Ale
          cosik tam pamiętam. Z tym się chyba wiązało szukajcie a znajdziecie. No i
          znalazłem. Jednak reakcja, na moje dosyć niskiego lotu wynurzenia na temat
          zaangażowania ludzi z naszej klasy, jakaś jest. Wprawdzie większa ze strony
          kolegów z IV e (np. patrz: list TP: flauta IVd na waszym forum). Czyli coś się
          znalazło :-). W wersji bardziej pesymistycznej: lepszy rydz niż nic:-)
          Paka! (stosując się do ostatnio panującej maniery na waszym forum :-))
      • Gość: Jarzębina Nieprawda, że nic IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 13:09
        I tak sobie będziemy Krzysiu gadać sami z sobą ;-)

        U Oleja miałam tróję, bo wkuwanie wszystkich miasteczek powyżej 10 tysięcy
        mieszkańcó (tak tak - takie było kryterium) w czasach atlasó i indeksów było dla
        mnie bzdurą i powiedziałam sobie, że choćby mi miał popsuć świadectwo, to nie
        poddam się takiej idiotycznej presji. Ze wszystkich mapek miałam piękne jedynki,
        ale resztę materiału opanowane. Pamiętam nawet, że Hejza poszła za mnie prosić o
        czwórkę do Oleja, bo jego trója była jedyną na miom świadectwie i jeszcze się
        Olej na mnie obraził. A ja wcale nie chciałam, żeby Hejza mi burdelu narobiła.
        Ale ona lubiła się wtrącać w nasze oceny a nawet w to, z kim się całujemy na
        korytarzu szkoły.
        Tak więc na świadectwie maturalnym miałam jedną tróję - z geografii. I jestem z
        niej dumna, bo jest dla mnie dowodem na to, że nie dałam się idiotycznej
        machinie bezsensownego wkuwania ;-)

        Co do niani w Łodzi - jeszcze kilka lat temu poleciłabym Ci moją babcię, ale
        teraz osteoporoza daleko posunięta, z domu się nie rusza. Ale tu:
        www.niania.pl/?link=przegladaj_nianie_wyszukiwarka jest bardzo dużo
        ofert. Intuicja Wam podpowie, jak pogadacie z tymi babkami. Nasza nam od razu
        przypasiła, mimo, że mieliśmy chyba z 10 spotkań - pierwsza weryfikacja to
        rozmowa telefoniczna, a potem patrzysz, czy kobiecina ma podejście ;-)

        A ile Paula chce siedzieć z małym? Bo ja już odkładam na choć miesiąc
        bezpłatnego :-( - te trzy miesiące od państwa to strasznie malutko...
        • Gość: Krzysiek W. Re: Nieprawda, że nic IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:26
          Jeśli chodzi o Hejzę i jej wtrącanie się lub próby przewidywania naszej
          przyszłości to przypomniała mi się pewna historyjka. Już na studiach, w czasie
          wakacji w Jastarni (myślę ze jakoś na 2 lub 3 roku) spotkałem ją a ona pytała
          co tam u nas. Gdy jej mówiłem, że studiuję w AE w Poz. międzyinnymi z Arkiem,
          stwierdziła, iż zawsze była przekonana, że Arek pójdzie do seminarium na
          księdza...:-). Mówiła to z dużą powagą. Z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się
          to jeszcze śmieszniejsze :-).
          Jeśli chodzi o nianki - napisałem o tym raczej aby....cokolwiek napisać, choć
          nie przeczę, że jest to problem ważny. Na pewno skorzystamy z tej stronki.
          Dzięki.
          Jeśli chodzi o Paulę i państwowe 3 miechy, to myślę, ze należałoby do nich
          dodać jeszcze tegoroczny urlop + kapkę zaległego z roku biegłego. Wyjdzie
          jakieś 5 miesięcy cuzamen do kupy. Tak więc trochę czasu na wybór opiekunki
          mamy.
          Masz babcię w Łodzi?
          • Gość: Jarzębina Re: Nieprawda, że nic IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 13:54
            Mam dziadka w Łodzi, na Bałutach, Drukarska. I mieszka ze swoją drugą żoną, ale
            ja nie pamiętam pierwszej, więc dla mnie to od zawsze babcia. Mieszka tez w
            Łodzi część mojej rodziny włąsnie od strony ojca. A przynajmniej mieszkała, bo
            kontakt taki jakiś....

            Ja jak sobie policzyłam moje 18 tygodni (na 2 dziecko nie wiedzieć czemu dają
            więcej) plus zaległy urlop i urlop z tego roku to wyszło prawie pół roku. Ale z
            doświadczenia wiem, że to i tak za mało - dzieciak prawie tylko na cycu, dopiero
            pierwsze próby siadania... Ech nasza polityka prorodzinna - zamiast 5 tysięcy
            becikowego, jak proponują w W-wie, powinni jednak trochę wydłużyć macierzyński.
            Nie żeby zaraz pół roku, ale te 20 tygodni przy każdym dziecku.

            A planujesz wziąć swoje 14 dni "ojcierzyńskiego"?

            Arek na księdza... Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm.... No cóż, ja też nie przypuszczałam, że
            skończę studia ekonomiczne. Miałam byc prawnikiem. Oj... tak być notariuszem i
            zgarninać kasę za podpisywanie papierków....A - podobno masz namiar na Bartasa
            J. Ja am tylko jego fotkę z córką, bo moi mądrzy rodzice, jak go spotkali, to
            nawet nie zapytali o telefon, tylko fotkę zrobili, jak okazowi w zoo (notabene,
            to było w zoo)
            • Gość: Krzysiek W. Re: Nieprawda, że nic IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:35
              No tak. Z rodziną to najlepiej na obrazku. Coś w tym jest.
              Nawet nie wiedziałem, ze mi się należy "ojcierzyński" :-) Jeśli rzeczywiście
              tak jest i jest to niezależne od macierzyńskiego, no to jasne ze wezmę. Jak nie
              chcą dać dłuższego macierzyńskiego to chociaż i to becikowe by się przydało. A
              w poznaniu też chyba mieli dawać?
              Tel. do Bartasa wyślę Ci mejlem. Piotr mi wysłał i w domu na pewno mam na
              kompie. Zeskanuj to zdjęcie i wrzuć na bloga, myślę ze sie nie obrazi. Choć
              może lepiej najpierw zadzwonić?
              Notariusz, rzeczywiście fajna sprawa, no ale bez układu to raczej zawód
              totalnie niedostępny jak zresztą większość form aplikacji. Taki radca prawny
              już by wystrczył. Zwłaszcza w dużej firmie, z wielką ilością klientów.
              Wspaniała instutucja zastępstwa sądowego :-)
              • Gość: Regan California / Nevada IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 17.02.05, 20:39
                Cześć wszystkim.
                Ja tam żałuję, że nie mieliśmy z Olejem geografii świata myślę, że jeszcze
                wiele więcej bym zobaczył, a to co juz widziałem częściej umiałbym nazwać.
                Ale tak też jest pięknie.
                Kilka historii taksiarskich? Sobota, czyli baaaardzo duży ruch. Aha, trochę
                wyjaśnienia. W Polsce taksiarz jeździ jak z jajkami - jak tylko najwolniej się
                da. By auto mało paliło - nam tez czasem mało pali, zdarza się, że poniżej 20
                litrów na sto/km, ale często ponad. V8, 4.8 litra - ma co łykać.
                Taksiarz tu to jest instytucja kompletnie odwrotna niż w Polsce. Nasze Yellow
                Caby są najszybsze na szosie - tylko policja nas wyprzedza, limity prędkości są
                dla nas baaaardzo liberalne, podobnie jak różne znaki zakazu, no i światła -
                najczęściej są w naszym mniemaniu zielone:) chociaż pozostali uczestnicy widzą
                inne zabarwienie (ale jak potem ciężko po pracy się przestawić na cywilne
                auto!). No więc sobota, klienci czekają na taksówkę, łapią cię gdzie się da i
                tak wygląda każda sobota (piątek też). Nawet jak palca zatrzasnąłem drzwiami w
                środku to na przeciwbólowych dragach (usypiały na maxa, więc kontra z Red Bulla
                szła) z ręką pod sufitem całą sobotę jeździłem. Kasa i tyle.
                Wsiada około 21.30 koleś i mówi, że do hotelu - do kurortu nad jeziorem jakieś
                15 mil (24 km). Ok - jedziemy. Po drodze zmienił zdanie i stwierdził, że na
                striptis z panienkami chce. OK, czemu nie. Najbliższy to Carson City w
                Newadzie - 25 mil (40 km). Ale mówię mu, że w Reno lepsze. Ok, jedziemy 70 mil,
                czyli ponad 100 km. Całą noc woziłem go po Reno i różnych klubach. A tych
                sztucznych cycków to już nawet nie szło oglądać. Wróciliśmy do Tahoe około 7
                rano. Wesoło było, a właśnie ze 3 godziny temu wróciłem z podobnej eskapady z
                innym kolesiem. I pomyśleć, że poprzednio w Stanach, czy Anglii, Australii niby
                dobrze zarabiałem, a i w Polsce podobno też...

                Taksiarstwo w takim kurorcie jak Tahoe to całkiem przyjemna robota. Nigdy nie
                wiesz kto wsiądzie, gdzie pojedziesz, na jakiej imprezie zlądujesz i kiedy
                wrócisz. A śnieg napierd..... tu w górach bardzo często. Śmiać mi się chce, jak
                ostatnio w Teleexpresie oglądałem, że zima znowu zaskoczyła drogowców i klęska
                groziła bo spadło 40 cm.... to tu tyle w niektórych miejscach co drugi dzień
                pada, a są drogi gdzie jedziesz jak w wąwozie, czy korytarzu ze śniegu
                kilkukrotnie wyższym niż auto. A zakopać się! To jest dopiero zabawa z łopatą.
                Niedawno jakieś laski mnie podkręciły, że mam wąską drogą pod górę w dość
                głębokim sniegu wjechać. No i wjechałem, ale tylko kilkanaście metrów. Jak mi
                przód auta wyrzuciło na prawo i wbiło w zaspe, to momentalnie tył podrzuciło i
                się wbiłem w poprzek drogi w zaaaaaajebiste zaspy. Prawie dwie godziny go
                wykopywałem skubańca, bo oczywiście zazwyczaj bez łańcuchów na kołach jeżdźę.

                Zastanawiam się, czy przypadkiem nie dałoby się naszym autem (prywatnym) do
                Brazylii pojechać. Szosa niby jest. Nie znacie kogoś kto przemierzał przez
                Meksyk i dalej na południe autem? Najbardziej mnie interesuje czy w każdej
                porze roku trasa amazońska jest przejezdna. Wydaje mi się, że tak, ale w sumie
                to znajdę sobie to na internecie.

                Notariusz i papierki? Nie - nudne. W sądzie to pewnie jeszcze się cos dzieje,
                ale biurko i papierki...? Może na tydzień, ale dłużej to NIE.

                3majcie się, pozdrowienia z South Lake Tahoe
                www.skiiheavenly.com

                Daniel
                • Gość: Krzysiek W. Re: California / Nevada IP: 194.106.210.* 17.02.05, 20:59
                  Jak tak to sobie czytam, to aż Ci zazdroszczę. Ale jak chwilę dłużej pomyślę,
                  to mi przechodzi. Jednak mój tryb życia to bardziej biurko i papierki. Choć co
                  jakiś czas na taki objazd Reno by się człowiek wyrwał :-) Raz byłem w tego typu
                  klubie w Łodzi i po 10 minutach chciałem uciekać (wcale nie chodziło o sztuczne
                  cycki :-)). Po prostu strach. Byliśmy w szóstkę i poza nami nie było innych
                  klientów (podkreślam, ze jest to jedyny tego typu lokal w Łodzi, przynajmniej
                  oficjalnie). Tylko łysy DJ i 3 (też łysych) byków - niby ochrona. No i sławetna
                  rura...Dramat. To jest Polska właśnie.
                  • Gość: Jarzębina Re: California / Nevada IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:29
                    I ja tak sobie przez chwilę pomyślałam, że fajnie, że przygoda... A potem tez mi
                    przeszło. No bo do czego Ty Regan wracasz po tej szalonej jeździe? Może nie masz
                    potrzeby wracać do nikogo, ale ja należę do tych ludzi, którzy muszą mieć swoje
                    miejsce na ziemi, taki azyl. Takie życie jak Twoje byłoby dla mnie dobre
                    powiedzmy na czas wakacji...Nie nudzi Cię to?

                    Wiem, wiem, z drugiej strony możesz mi odszczeknąć, że ja się zagrzebałam w
                    pieluchach, nie robię nic szalonego, generalnie kurz i graciarnia. I pewnie
                    każde z nas będzie miało swoją rację.

                    Tak, chciałabym podróżować, zwiedzić kilka fantastycznych miejsc...ale z moimi
                    dziećmi. Nie wiem, czy inni też mają takie zdanie, ale ja, odkąd mam syna,
                    postrzegam świat dużo głębiej, intensywniej i wiem, że wiele straciłabym jadąc
                    gdzieś bez tej małej pary oczu, która zobaczy to, czego dorosły nie dostrzega.
                    Wczoraj Kacper walnął się na śniegu. Pytam go, co robi, a on mi na to "Podziwiam
                    gwiazdki". Niebo było całkiem zachmurzone, więc pytam go, gdzie on widzi te
                    gwiazdki, przecież nie ma ani jednej. "Zobacz mówi - tam jest moja ulubiona, za
                    tą chmurą..."

                    Chciałabym by nigdy nie stracił tej ostrości widzenia.

              • Gość: Jarzębina Meldunek Nr 1 IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 20:40
                Ojcu przysługuje urlop po wykorzystaniu przez matkę 14 tygodni bodaj - czyli w
                zasadzie 2 tygodnie. Niestety na zmianę z matką - albo ona albo Ty. Po urodzeniu
                dziecka masz 2 dni na "urzędy" - nie musisz ich brać w dniu porodu ani nawet dwa
                dni po - chyba jest tydzień lub dwa na wykorzystanie tego wolnego. Też się
                przyda. A jak żona będzie miała cesarkę, czego Pauli nie życzę, to przysługują
                Ci 2 tygodnie opieki nad żoną i dzieckiem, ale płatne 80%. To tyle z tego, co
                pamiętam ;-)

                Bartasa wrzuciłam, jest kilka rzeczy, których mi pewnie nigdy nie wybaczy,
                najwyżej ta będzie kolejną ;-)
                • Gość: Krzysiek W. Re: Meldunek Nr 1 IP: 194.106.210.* 17.02.05, 20:52
                  Fenkju za poradę prawną :-)

                  Mówisz kilka rzeczy...:-)
                  • Gość: Jarzębina Re: IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:30
                    Żadna porada - bez złośliwości.

                    Myślę, ze kilka ;-)
                  • Gość: Jarzębina Re: Meldunek Nr 1 IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:32
                    Tylko bez złośliwości - żadna porada. Myślałąm, że Ci się przyda i tyle ;-)
                    • Gość: Krzysiek W. Re: Meldunek Nr 1 IP: 194.106.210.* 17.02.05, 21:43
                      A gdzie Ty zauważyłaś złościwość. List był fachowy, dokładny z detalami. A więc
                      zasługiwał na miano porady. Jako, że tyczyło się to zapewne Kodeksu Pracy -
                      była to porada prawna. I już! Bez złościwości.
                      • Gość: Jarzębina Re: Meldunek Nr 1 IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 21:53
                        A bo ja przez te hormony jakaś nadwrażliwa jestem ;-)
        • Gość: Matylda Re: Nieprawda, że nic IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:05
          tak, tak, pamiętam to dokładnie! wszystkie miasta powyżej 10.000 mieszkańców,
          one były takim innym kółeczkiem zaznaczone na mapie. a my z Karoliną jechałyśmy
          wtedy na jakieś pedagogiczne seminarium, czy co to tam było, w Płońsku chyba
          (między innymi stopem, bo przygód było bez liku) i tam zakuwałyśmy te mapy,
          będę to pamiętać zawsze! :))
          a skutek był tylko jeden: przed tym wkuwaniem orientowałam się mniej więcej,
          gddzie co w Polsce jest, po już nie.... :))))
    • Gość: Jarzębina Nowości IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 22:14
      Namierzonych i poinformowanych sms-ami lub e-mailowo - 13 osób. Bartas J.
      Internet olewa, ale jest zachwycony propozycją spotkania. Brakuje mi tylko
      odzewu od Kasi Hypszer. I namiarów na pozostałe 17 osób :-(

      Działajcie ludziska!!
      • Gość: hania Re: Nowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:08
        Witam wszystkich
        Kasia wie, ze gadamy i wie także o spotkaniu ale tylko w pracy ma inet i brak
        czasu zeby wdepnac
        Reganowi zazdroszcze, pozytywnie oczywiscie
        kazdy robi co chce, co uwaza ze go uszczesliwi, jeden zwiedza, drugi przewala
        papiery, jeszcze inny liczy kase, nianczy dzieci... ale wszyscy sa dorosli i
        robia to co cca a nie to co musza...
        a wlasnie gra ktosik w tenisa ziemnego moze???

        aha a co sztucznych cyckow - paskuda (to znaczy ze wszystko jest sztuczne a ten
        kto sie gapi i zachwyca to palant eeeehehehe)
        • Gość: Jarzębina Re: Nowości IP: *.icpnet.pl 18.02.05, 21:21
          Cieszę się, że Kasia wie.

          Masz rację, że jeteśmy dorośli, pytanie tylko, czy aby na pewno każdy robi to,
          co chce. Jeśli tak to super. Mi chwilowo trochę brak środków, ale sle to do
          nadrobienia, reszta jak najbardziej taka jak chciałam.

          Co do sztucznych cycków i w ogóle sztucznych lasek, to mam okazję pogapić się na
          targach LOOK (kosmetyka, fryzjerstwo, estetyka) na cały przekrój najbardziej
          sztucznych sztuczności - paznkocie z cyrkoniami na 10 cm, liftingowane
          podbródki, solarium do poparzenia skóry i oczywiście silikon w dekolcie.
          Z drugiej strony makijaż to tez jakaś forma sztuczności, a jakoś sobie nie
          wyobrażam iść do pracy bez... Więc tak myśląc o tych cyckach, tatuażach i
          akrylowych paznokciach zastanawiam się gdzie jest granica sztuczności, któą
          jesteśmy w stanie zaakceptować. I chyba każdy ma ją gdzie indziej ;-)

          Czy Wielki Piątek, godzina 20.00, Klub Amsterdam na Starym Rynku w Bydgoszczy
          jest dla Was do przyjęcia? Oczywiście jeśli mają otwarte w Wielki Piątek.
          • Gość: Jarzębina Buuu :-( IP: *.icpnet.pl 20.02.05, 17:19
            A tak bym sobie podyskutowała o tych cyckach sztucznych chociaż.....
            • Gość: Regan Re: Buuu :-( IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 20.02.05, 20:26
              • Gość: Krzysiek W. Re: Buuu :-( - Kwestie oranizacyjne IP: 194.106.210.* 20.02.05, 21:32
                Cały weekend minął, liczyłem na jakieś newsy i...nic.
                Przed chwilą wróciliśmy z Paulą, między innymi od Arka i Agaty. Zrobiłem parę
                fotek, ale na wyraźne życzenie dziewczyn, nie opublikuję ich, i już! O!
                Tak w sumie to żadne nie jest udane :-(
                Oczywiście Arek jest jak najbardziej za spotkaniem. Myślę, że najwyższy czas
                aby ostatecznie ustalić parę rzeczy:
                1. Termin
                2. "Zakres osobowy"
                3. Miejsce
                4. Niestety bardzo ważne - koszty
                • Gość: Jarzębina Kwestie oranizacyjne IP: *.icpnet.pl 21.02.05, 00:00
                  Nie chcę mówić, że dopominam się o to już od dawna... Krzysiek - popieram. Ale
                  niewiele zdziałamy organizując spotkanie bez zainteresowania ogółu.

                  Nie ukrywam, że choć początkowo nie wyobrażałam sobie tego roku bez spotkania ze
                  starą klasą, to jakoś opada mi entuzjazm :-( Wiem, że Ciebie i Pauli nie będzie
                  na święta w Bydgoszczy, ale nawet osoby mieszkające w Bydgoszczy na stałe nie
                  napisały czy termin spotkania organizacyjnego im odpowiada.
                  Przypominam - proponowałam Wielki Piątek, g. 20.00, klub AMsterdam na Starym
                  Rynku (bo to jeden z nielicznych jaki znam).

                  Co do spotkania "docelowego"
                  1. Termin - 30-31 lipca 2005
                  2. Zakres osobowy - wiem, że to kwestia dyskusyjna, ja jestem za spotkaniem z
                  rodzinami, pisałam dlaczego, rozumiem też powody, dla których niektórzy wolą
                  spotkać się bez "osób towarzyszących" - niech zdecyduje wola większości
                  3. Miejsce - też podawałąm przykłady, gdzie wiem jak by to wyglądało, czekałam
                  na inne propozycje - cisza :-(
                  4. Koszty - ponieważ nie śmierdzę groszem, fajnie byłoby zamknąć się w 50 zł od
                  osoby, ale nie wiem, czy to w ogóle możliwe :-(

                  Poza tym jakoś mi smutno, próbuję tu rozwinąć dyskusję, ale jakoś nikt nie chce
                  popolemizować, a standardowe uprzejmości chyba się pokończyły.

                  I tak chyba ogólnie zdołowana jestem.

                  Co tu dodać? Mam przykrą wadę pisania dużo, chyba za dużo, więc kończę - czekam
                  na innych.
                  • Gość: Matylda Re: Kwestie oranizacyjne IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:32
                    1. odpowiada
                    2. melduję się ze ślubnym, najwyżej go ukopię pod krzesło, jak będzie zawadzał
                    3. podobało mi się to, co proponowała Jarzębina. Inne oferty: mogę załatwić
                    domki nad jeziorem pod Poznaniem, w Okońcu, ale nie wszyscy będą mieli tam
                    blisko no i musiałabym to wiedzieć już. koszt ok. 35 zł/nocleg.
                    4. ponieważ 10-cio lecie matury jest raz w życiu to zaakceptuję wydatek rzędu
                    paru stów na całość przedsięwzięcia. No chyba że nie będę miała he he he

                  • Gość: Krzysiek W. Re: Kwestie oranizacyjne IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:31
                    Tak to już jest z tym entuzjazmem. Ma prawo po pewnym czasie opadać :-)
                    No ale spotkanie jest najważniejsze i jestem przekonany, iż im bliżej będzie do
                    zjazdu (przy założeniu, że uda nam się zorganizować) zapał wzrośnie.
                    A teraz meritum:
                    Ad. 1 - Termin świetny! Myślę, że możemy go przyjąć za pewnik. Z tego co
                    kojarzę, nie było osoby której by nie odpowiadał a nieobecni... nie mają
                    głosu :-)
                    Ad. 2 - Tu ciągle nie jestem pewien. Logiczne wydaje mi się, że spotkanie
                    klasowe należy rozumieć literalnie, ale są pewne przesłanki, które przemawiają
                    za wersją rozszerzoną. Naprawdę musimy się nad tym WSZYSCY mocno zastanowić, bo
                    wydaje się, że to może okazać się głównym problemem.
                    Ad. 3 - Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam Twoich propozycji. Jednak tu z
                    mojej trony nie ma żadnych zarówno pomysłów jak i wymagań. Wydaje mi się, że
                    realizacja pkt.3 zależy od kwoty, którą zaakceptujemy w pkt. 4. Jeżeli
                    zakładamy spotkanie z soboty na niedzielę to uważam, że nacleg jakieś jedzonko -
                    na oko około 100-150 zł od osoby. Ale czy nie warto zastanowić się nad
                    spotkaniem od piątku do niedzieli? Myślę, że wtedy gdybyśmy zdecydowali się na
                    zjazd w "zespołach rozszerzonych" żony, mężowie itd i itp. mieliby więcej czasu
                    na "osojenie się z takim zwierzyńcem" jak 4d :-). Sprawa do rozważenia.
                    Niestety podniosłoby to zapewne koszt o jak sądzę 100 zł. Wydaje mi się, że do
                    tej kwoty należało by doliczyć "ewentualny" alkohol.

                    PS. Każdy dół ma to do siebie, że raczej na pewno powinno iść po nim do góry. A
                    może pod górę...hmmm. :-) (oczywiście to był żart :-))
                    Jakby nie było, chciałbym STANDARDOWO pozdrowić! Zaznaczam, że mogę na ten
                    temat polemizować :-)
            • Gość: Matylda Re: Buuu :-( IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:28
              ?? :))
              ja liznęłam nieco tego światka mody, modelek, fotografów, projektantów. przez
              ponad rok pracowałam jako wizażystka Heleny Rubinstein i Lancome...biedne są te
              modelki, naprawdę. a wiara porąbana na maksa, sztuczność nie tylko w wyglądzie,
              ale i w całej osobowości. koszmar.
          • Gość: Matylda Re: Nowości IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:24
            dla mnie termin ok
        • Gość: Matylda Re: Nowości IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 08:23
          ja trochę gram w tenisa, ale chyba najbliższy sezon mnie ominie :(((
          • Gość: Krzysiek W. Re: Nowości IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:39
            W ubiegłym roku obiecałem sobie, że nauczę się porządnie odbijać piłkę, no ale
            zapału starczyło mi ledwie na 2 wyjścia na kort, zatem kariery a'la Fibak
            raczej nie bedzie :-(
            • Gość: Jarzębina dot. tenis IP: *.icpnet.pl 21.02.05, 20:11
              W tenisa świetnie grał mój ojciec, prawdziwy był z niego zapaleniec, jak nie
              zagrał trzy razy w tygodniu to był chory. Niestety - po pierwsze po Iraku
              nabawił się jakiś strasznych chorób reumatycznych i tenisa mu lekarze wybili z
              głowy, po drugie żadnej z córek pasji nie przekazał. Liczy na wnuki, ale chyba
              będzie miał problemy z pokazaniem im o co chodzi ;-)
    • Gość: TP Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 22.02.05, 09:45
      Dziękuję za pamięć i miłe wspomnienia. Chyba pomyliłem Cię z Matyldą dziękując
      za ten wpis na naszym poście, ale musisz mi wybaczyć. Nie łapię jeszcze Waszych
      wszystkich nicków... podwójnych i potrójnych.
      Pozdrawiam,
      T.Piasecki

      • Gość: Krzysiek W. Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: 194.106.210.* 22.02.05, 20:52
        Ale to była Matylda!
      • Gość: jarocin w sprawie 'kabaretu' IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 04:06
        Przewodniczący klasy E huknął już swoje dziękczynienie 'za pamięć i miłe
        wspomnienia'. Chciałem tylko bąknąć od siebie, że również poczuwam się bardzo
        pysznie czytając tak ciepłe słowa 'niedźwiedzicy sousie' odkurzające pamięć
        naszego z Piaseckim studniówkowego wybryku kabaretowego.

        Bardzo mi miło. Tyle chciałem.
        Pozdrawiam towarzystwo tu gromadzące się.

        Jarocin z klasy E.
        • Gość: Jarzębina Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.icpnet.pl 23.02.05, 08:11
          Tak - to była Matylda, nie chcę sobie przypisywać niczyjej chwały. Choć Wasz
          występ studniówkowy był świetny, płakałam ze śmiechu ;-)

          Ale nasze Dziady, powiedzcie sami, też były niczego sobie! Najlepszym aktorem
          był oczywiście kościotrup w trumnie ;-)
          • Gość: Matylda Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:27
            a pamiętacie scenę, jak sergio wchodzi jako upiór czy inna zjawa a Karolina ma
            zachować powagę?? ćwiczyliśmy to chyba ze 20 razy, bo Karolina (no i cała
            reszta oczywiście) tarzała się po dechach auli na widok sergia i jego miny :))))
        • Gość: Matylda Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 08:30
          Ty się tu skromnisiu, za przewodniczącym nie chowaj. Tym bardziej, że wystąpień
          miałeś więcej, np. niezapomniany Axel Rose (jakkolwiek to się pisze).
          Ale studiówka to był majstersztyk, Gemba i Olej jak żywi, co tam - bardziej
          niż żywi! :))))
          No a jak cię zobaczyłam w M jak Miłość, to już się posikałam z radości. To już
          koniec? Nie mogłeś machnąć Małgosi dzieciaka, albo co, żebyśmy mogli dłużej
          twoim widokiem oczy cieszyć????
          • Gość: jarocin Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 23:02
            Dobra. Wystawiam się. Skoro piszesz, że nasz występ na PLAYBACK SHOW, nasza
            nastoletnia imitacja GUNS N'ROSES należy do 'wystąpień niezapomnianych', to
            faktycznie chować się za plecami przewodniczącego nie ma powodu. Bóg Ci zapłać
            za pamięć i przypomnienie. Gdyby nie Twój post, tamto zdarzenie pozostałoby już
            chyba na zawsze za drzwiami mojej niepamięci.

            Co do naszego wybryku studniówkowego... Otóż Piasecki mi wtedy zaimponował jak
            rzadko. On się do tych scenek przygotował niezwykle rzetelnie. Tygodniami
            trenował gesty Gęby i Oleja, wtłukiwał na blachę te ich cytaty, wciąż coś
            doskonalił... Słowem - odziewał się w formę swoich postaci jak rasowy aktor.
            Byłem pod dużym urokiem tej jego pracy. Efekt był zresztą bezdyskusyjny.
            I to naprawdę miłe, że po latach Twoje wspomnienia tamtych wydarzeń są tak
            radosne.

            pozdrawiam!

            Jarocin

            P.S. Do "M" wracam. Nie wiem na jak długo. W przyszłym tygodniu mam zdjęcia do
            dwóch odcinków, ale to żaden zwiastun, bo scenariusz jest pisany na bieżąco i
            nie da się zgadnąć jak pani Ł. zamierza żonglować wątkami.

            R.J.
        • Gość: Krzysiek W. Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:55
          W mojej pamięci, Wasz występ, również bardzo głęboko się zapisał. Powiedział
          bym, ze to już jest klasyka! Najzabawiejsza byla chyba scenka z Olejem.
          Rowerek, bujanie się na ksześle, debilne odpytywanie przy mapie i jego
          tekściki! Muszę przyznać, że dosyć często powracam do tego występu via VHS.
          • niedzwiedzica_sousie Re: w sprawie 'kabaretu' 23.02.05, 09:44
            czy mogę liczyć na kopię? mi się ta kaseta nie uchowała w ferworze licznych
            przeprowadzek :(
            • Gość: Krzysiek W. Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 11:22
              A widzisz, to nie takie proste.
              Po pierwsze primo - jest ona w Bydzi, gdzie ostatnio rzadko bywam.
              Po drugie primo - nie mam 2 magnetowidów. :-)
              Może ktosik z naszej klasy lub humanistów przegrał ja na CD lub DVD? To by
              rozwiazało sprawę.
              • niedzwiedzica_sousie Re: w sprawie 'kabaretu' 23.02.05, 12:55
                no tak, technika nie do przeskoczenia ...
                to może mi ją chociaż pożyczysz na spotkaniu lipcowym a ja ci potem odeślę albo
                co?
                • Gość: hania Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 18:14
                  witanko
                  Jarebina ja sie zgadzam na wszystko spotkam sie kiedy ustalicie i gdzie
                  ustalicie niestety jestem bardzo wygodna - brak czasu - wybacz
                  Matylda gratulacje kujonie eheheheheh
                  a co do tenisa to kiepsko liczylam ze komus zloje tylek eheheheh
                  • Gość: hania Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 18:15
                    przepraszam ale mam w domu inna klawiature niz w pracy i troche sie motam...
                    • Gość: Jarzębina w sprawie braku czasu IP: *.icpnet.pl 23.02.05, 21:24
                      Czy naprawdę trzeba mieć tak wiele czasu, aby zamiast napisac - róbcie co
                      chcecie, ja się dostosuję napisać - termin mi odpowieda, lokal też, do
                      zobaczenia? Niby to samo, a jednak nie wywołuje tyle frustracji w odbiorcy.

                      Mam po cichu wrażenie, że to trochę wygląda tak: spotkanie? Hurra - świetny
                      pomysł - zróbcie wszystko, a ja przyjadę. A jak coś będzie nie tak, jak sobie
                      wyobrażałem, to Wasza wina.

                      Dlatego też ogłaszam - spotkanie klasowe odbędzie się 30 lipca (sobota) na
                      Osowej Górze w Bydgoszczy, w ogródku moich rodziców. Miejsca może niewiele, ale
                      wystarczy, by posiedzieć i pogadać o dawnych czasach. Spotkanie składkowe - to
                      znaczy ja stawiam grilla, a każdy przynosi coś do połasowania (żeberka,
                      wołowinka, kiełbaski, szaszłyki, musztarda) i do picia. Tyle, ile sam by zjadł.
                      Zapraszam z rodzinami. Moja mama i tata jeszcze nie wiedzą o tym, ale myślę, że
                      problemów nie będzie. Dlatego pozwolę sobie potwierdzić termin i miejsce jeszcze
                      za jakiś czas.
                      Zależy mi na tym, by się spotkać i pogadać, myślałam o czymś bardziej wystawnym,
                      ale jeśli tylko mi ma się chcieć, to mi się też nie chce, nie mam czasu, jestem
                      w ciąży zagrożonej, mam trzyletniego synka - rozbójnika, mam fuchy, które bez
                      skrupułów i nieodpłatnie zleca mi szefowa. Mam do przygotowania wyprawkę, do
                      pomalowania pokój dziecinyy i, cholera, makabrycznie dużo innych rzeczy, które
                      pewnie każdy z nas po trochu na głowie ma. Więc dlaczego tylko ja mam myśleć.
                      Przepraszam, ale w pracy rozpieścili mnie czymś takim jak praca zespołowa ;-)

                      To tyle. Wkurzyłam się i przepraszam za ton.
                      • Gość: Krzysiek W. Re: w sprawie braku czasu IP: 194.106.210.* 23.02.05, 21:30
                        A więc....., mając na uwadze......,zakładam, że....
                        Gerneralnie muszę zebrać myśli....
                        Aleś mi ćwieka zadała!
                      • Gość: Krzysiek W. Re: w sprawie braku czasu IP: 194.106.210.* 23.02.05, 21:45
                        No niestety generalnie muszę Ci przyznać rację. Łatwiej krytykować niż coś
                        tworzyć (niestety sam nie jestem lepszy :-)). Ale bądźmy dobrej myśli, że
                        jednak ludzie docenią pomysł i bardziej się zaangażują. Mam tu na myśli przede
                        wszystkim bydgoszczan, to chyba logiczne, są na miejscu i mogą wiele spraw
                        czysto organizacyjnych załatwić bezpośrednio. Bartek, Sergio, Hania lub inni
                        nieujawnieni- zastanówcie się, może któryś z Was mógłby wziąć na siebie to
                        brzemie (no dobra, ten ciężar brzmi lepiej).
                        Uważam, że termin jest zatwiedzony przez aklamację - 2 za, 0 przeciw, raczej
                        nikt się nie wstrzymał.
                        Co do miejsca - Jarzębina - propozycja na pewno godna rozważenia, ale myślę, że
                        mogłoby to być zbyt duże obciążenie dla Twoich rodziców. Może potraktujmy to
                        jako rozwiązanie awaryjne?
                      • Gość: Matylda Re: w sprawie braku czasu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.02.05, 08:07
                        spoko, Jarzębina, nie denerwuj się! :)
                        ja złożyłam propozycję Okońca, którą olali ABSOLUTNIE WSZYSCY! Nikt nawet nie
                        napisał: "wal się Matylda, tak daleko nie jadę". A na forum od tego czasu było
                        sporo osób. Więc i tak jesteś w lepszej sytuacji, bo wszyscy chociaż
                        potwierdzili twój termin i stwierdzili, że co do miejsca nie mają zastrzeżeń.
                        A czemu ten ośrodek, którego stronkę mi wysłałaś upadł jako pomyśł?
                  • Gość: Matylda Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.02.05, 07:59
                    dzięki Haniu, fakt, kujonem jestem strasznym. w liceum to było nic! :)))
                    poczekaj, aż wydam na swiat i wykarmię, jak dorwę rakietę to będziesz
                    furkotać!! :))
                • Gość: Krzysiek W. Re: w sprawie 'kabaretu' IP: 194.106.210.* 23.02.05, 21:51
                  To da się zrobić. Choć mam nadzieję, że do tego czasu wersja DVD lub CD już
                  będzie. Humaniści pochwycili temat i będą próbować. Jak im się uda to
                  spróbujemy załatwić tzw. kopię bezpieczeństwa :-)
                  • Gość: Regan Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 24.02.05, 11:44
                    Witam,

                    Poproszę też o przesłanie kabaretu mailem, bo nijak nie moge sobie przypomnieć
                    prezesa Piaseckiego jako Oleja. Powody są trzy, albo mnie tam nie było, albo
                    już nie byłem świadomy, lub pamięć moja mnie bardziej zawodzi niż myślałem.

                    miłego kłócenia się,

                    pozdrawiam,

                    Daniel

                    • Gość: hania Re: w sprawie 'kabaretu' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 19:15
                      witam
                      powiem tak, jesli mowie ze sie dostosuje i mowie szczerze ze nie mam czasu nic
                      wiecej dac od siebie (w tej chwili) oznacza to ze nie moge. bardzo przepraszam
                      ale nie mam zamiaru z tego powodu dostawac bury.
                      nawiasem mowiac, klocic sie tez nie mam zamiaru, ale jesli ktos ma do mnie
                      pretensje, tak naprawde nie wiem o co, to bardzo przepraszam ale ja nie
                      zgłąśżalam sie na ochotnika do złożenia tego balaganu...
                      wybaczcie ale mam gorszy okres
                      • Gość: Krzysiek W. Kłótnie to jet to ! IP: 194.106.210.* 24.02.05, 20:25
                        Kto chce się ze mną pokłócić? Szukam ochotników (może raczej ochotniczek:-).
                        Mam wrażenie, że paru osobom jednak na coś padło.
                        Oczywiście, tradycyjnie, wszystkich przepraszam i informuję, że mam bardzo zły
                        okres i tak mi jakoś głupio palce po klawiaturze latają i bzdury wypisują :-)
                        • Gość: hania Re: Kłótnie to jet to ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 20:43
                          Krzych nie o Tobie mowie i nie do Ciebie byly te slowa...
                          • Gość: Krzysiek W. Re: Kłótnie to jet to ! IP: 194.106.210.* 24.02.05, 21:04
                            Gdyby tak było to bym się totalnie załamał. Raczej chodziło mi o to, że nasze
                            forum zaczyna coraz bardziej przypominać.....naszą klasę z przed parunastu lat
                            (może to kurna dobrze:-)). Jarzębina lekko przegieła i zdaje mi się, że Ty
                            również nie musiałaś tak ostro pisać. Choć to wszystko mały pikuś przy
                            chłopakach (nadal w tę ich kłótnie nie chce mi się do końca wierzyć).
                            Jarzębina chciałaby zapewne więcej konkretów ze strony osób, które tu się
                            pojawiają i zapewne większego zaangażowania. Że z tym trudno jest, wcale się
                            nie dziwię - najbardziej lubie się angażować w naciskanie przycisków na pilocie
                            i też mam pewne obawy co do konieczności pewnych zmian w moim trybie życia (to
                            tak na marginesie).
                            Osobiście uważam, że po 10 latach możnaby było znaleźć parę tematów do dyskusji
                            i się przy tym nie pokłócić. I to by było na tyle (więcej nie napiszę bo
                            zaczynają mnie nachodzić myśli powszechnie uznawane za politycznie niepoprawne,
                            seksistowskie, mogące przedstawić mnie w świetle męskiego szowinisty:-)

                            Jakoś ten post mi nie wyszedł. hmmmm
                            • Gość: Jarzębina Nie uważam tego za kłótnię IP: *.icpnet.pl 24.02.05, 22:34
                              Mea culpa - bo sama chciałam się w to bawić
                              Mea culpa - bo wierzyłam, że inni z podobnym entuzjazmem podejdą do sprawy
                              Mea culpa - bo się naprawdę stęskniłam, byłam ciekawa co słychać i "Co się stało
                              z naszą klasą", jak śpiewał Kaczmarski; może też pozazdrościłam mężowi, którego
                              klasa z liceum nadal się spotyka, ludzie piszą do siebie, ba - nawet się
                              pożenili między sobą co-niektórzy, a przygotowanie spotkania na 10-lecie zajęło
                              im 2 dni...
                              Mea culpa - bo po prostu mówię co myślę, wierząc że inne dorosłe już osoby też
                              powiedzą, co myślą, bez obrażania się i kłócenia (jak ktoś mnie nazwie dupkiem
                              to poproszę o argumenty, a nie się obrażę - cholera, przecież może mieć rację!);
                              nie sądzę, żebym wszczynała kłótnie, podobnie, jak nie sądzę, żeby taki zamiar
                              miał Sergio pisząc co myśli o pieprzeniu o nianiach...

                              Wczoraj późnym wieczorem napisałam jeszcze jednego posta, w odpowiedzi na list
                              Krzyśka, ale niestety system odmówił posłuszeństwa i poszło w diabły. Napisałam,
                              że uważam sprawę za załatwioną i już. Na pewno sobota 30 lipca - rezerwujcie
                              sobie popołudnie, jeśli macie ochotę, a gdzie i za ile dam znać za jakiś czas.
                              Regan, może uda nam się tego 30 lipca choć chwilę pogadać na GG albo innym
                              szajsie, chwilowo bowiem kamerką nie dysponuję.

                              Matylda, ten Twój ośrodek pod Poznaniem wykluczyłaś sama, stwierdzając, że może
                              być za daleko. Dlatego poszukam czegoś w okolicach Bydgoszczy. A może w
                              Myślęcinku? Hotel Pałac raczej za drogi, choć miejsce piękne, ale tam podobno ma
                              coś powstać nowego. A może po prostu jakiś lokal - skoro mamy być bez dzieci to
                              też nie głupie rozwiązanie. Coś wymyślę. W końcu taki mam zawód - jedna impreza
                              więcej, jedna mniej to już pikuś....

                              A tak na koniec pytanie retoryczne - czy naprawdę trzeba lizać sobie nawzajem
                              tyłki, przytakiwać i zachwycać się dziećmi, żeby nikt nie posądził nas o
                              kłótnie? Jeśli tak to fatalnie. Mój syn był gruby do nieprzytomności, kiedy miał
                              7-8 miesięcy i jak ktoś się zachwycał, że "taki śliczny", to bym mu najchętniej
                              z miejsca dała w zęby. Nie był śliczny!

                            • Gość: Jarzębina i jeszcze o szowinistycznych myślach IP: *.icpnet.pl 24.02.05, 22:37
                              Krzychu, jakoś wyddaje mi się, że się nam na studiach dobrze dyskutowało, nawet,
                              jeśli Twoje poglądy były zbyt pesymistyczne, zbyt lewicowe lub szowinistyczne.
                              Więc chętnie poznalabym te myśli, co Cię naszły po moim pście,w któym podobno
                              przegiełam ;-)
                              • Gość: Krzysiek W. Re: i jeszcze o szowinistycznych myślach IP: 194.106.210.* 25.02.05, 01:24
                                O widzisz! Twoje dwa ostatnie wpisy mają dużo większy potencjał pozytywnej (od
                                paru lat staram się myśleć bardziej pozytywnie, średnio to wychodzi, ale widzę
                                że tak jest zdecydowanie łatwiej) i konstruktywnej energii. I wcale nie mam na
                                myśli tego fragmentu o lizaniu tyłków :-) Jak zapewne zauważyłaś podzieliłem
                                Twoje twierdzenie o generalnej niechęci ludzi do zwiększonego zaangażowania.
                                Jako, że sam jestem przykładem klasycznego leniwca ze skłonnościami do
                                spychologi i będąc tego w pełni świadom oświadczam, że nie będę w żaden sposób
                                wypowiadał się na temat słynnych punktów 2-4 i w pełni akceptuję KAŻDE przyjęte
                                rozwiązanie (koniec oświadczenia:-)).
                                Ciekawe jest stwierdzenie, że moje poglądy były zbyt lewicowe. I ty to mówisz?!
                                Zawsze uważałem, że jestem klasycznym socjaldemokratą (teraz wybitnie
                                niepopularne słowo). Czyli gospodarka liberalna + godne zabezpieczenie
                                społeczne. Kwestie etyczno-moralne: każdy może mieć własne i nie jest to
                                miejsce na ingerencję państwa (poza pewnymi wybitnie ograniczonymi,
                                uniwersalnymi zasadami). Choć może już nie pamiętam :-)
                                Natomiast jeśli chodzi o szowinizm to...lepiej oficjalnie moich poglądów nie
                                przedstawiać. A nuż coś mnie kiedyś w przyszłości będzie łączyło z polityką i
                                stracę ponad połowę potencjalnego elektoratu :-)
                                • Gość: Jarzębina Re: i jeszcze o szowinistycznych myślach IP: *.icpnet.pl 25.02.05, 09:39
                                  Jak Ty chcesz pogodzić karierę polityczną z nieukrywaną niechęcią do wszelkiej
                                  aktywności i zaangażowania? Wydaje mi się, że aby być politykiem trzeba się choć
                                  trochę zaangażować... Ale może mi się wydaje.

                                  Tak dopisuję co chwilę zdanie i kasuję... bo może każe się politycznie
                                  nie-poprawne. Bez pozytywnego przesłania. Qrwa - pie.. pozytywne przesłania!
                                  Jestem niedostosowana, oczekuję od ludzi czegoś więcej i przez to czuję się
                                  wyobcowana i (O Matko!) chyba przekażę to w genach dzieciakom. Bidulki!

                                  Cóż Sergio - to już chyba nie brzmi za pozytywnie i zbyt optymistycznie, co?

                                  Jak myślicie, czy mamy jeszcze czas i chęci na przyjaźń? Taką prawdziwą?
                                  Zastanawiałam się nad tym wczoraj w nocy. Pytanie luźno związane jest z naszą
                                  klasą i ewentualnym spotkaniem, ale bardzo mnie nurtuje. Czy któreś z Was byłoby
                                  jeszcze w stanie rzucić wszystko wieczorem, bo dostalibyście telefon, że ktoś
                                  (nie z rodziny) Was potrzebuje?
                                  Ja chyba byłabym w stanie, tylko nie wiem, czy ktoś w potrzeboe odważyłby się
                                  zadzwonić.
                                  To taka luźna dygresja, możecie ją zignorować.
                            • Gość: hania Re: Kłótnie to jet to ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:13
                              witam Krzysiek mi nie chodzi o to, ze mam wybor czy spotkac sie i angazowac w
                              organizacje spotkania czy siedziec przed telewizorem. Jesli szczerze przyznaje,
                              ze nic z siebie wykrzesac nie moge to mowie powaznie i calkiem szczerze. Nie
                              wiem czy musze sie komus tlumaczyc i podawac dlaczego nie moge. Po prostu
                              uwaza, ze nie mozna sie na ludzi obrazac ze ich pierwszym w tej chwili celem
                              winna byc oganizacja spotkania. Niektorzy z wielu powodow przedkladaja inn
                              sprawy nad spotkanie klasowe. Nie chce nikogo ani obrazac ani z nikim sie
                              klocic ale uszanujmy siebie wzajemnie bo czasy liceum i beztroski se dawno
                              skoczyly. nIe mozna zalozyc, ze wszyscy dysponuja czasem wolnym. A poza tym
                              majac na uwadze "swietna umiejetnosc" organizacji w naszej bylej (10 lat temu
                              to juz bylo) klase to takie gadanie calymi tygodniami gdzie kiedy i po co i na
                              co to do niczego nie doprowadzi. Uwazam, że trzeba rzucic propozycje, glosowac
                              i uszanwac zdanie drugiej osoby.
                              • Gość: Jarzębina Kłótnia a dyskusja + jedno pytanko IP: *.icpnet.pl 25.02.05, 20:47
                                Zastanawiałam się cztery razy zanim stwierdziłam, że jednak odpiszę. Sensu to
                                pewnie nie ma, ale podtrzyma konwersację ;-)

                                "mi nie chodzi o to, ze mam wybor czy spotkac sie i angazowac w organizację
                                spotkania czy siedziec przed telewizorem"
                                - myślę, że dość jasno opisałam zaangażowanie, jakiego bym potrzebowała -
                                sprowadzało się do prostych odpowiedzi na proste 4 pytania; Kropka.

                                "nie wiem czy musze sie komus tlumaczyc i podawac dlaczego nie moge."
                                - myślę, ze jesteśmy dorośli i baaardzo wiele już nas dzieli i tłumaczenia się
                                nikt od nikogo wymagał nie będzie; mi mówienie czemu nie sprawia trudności -
                                innym może, ludzie są różni i chwała Bogu za to.

                                "nie mozna sie na ludzi obrazac, ze ich pierwszym w tej chwili celem winna byc
                                oganizacja spotkania."
                                - racja; jak wspomniałam, nie zmuszam nikogo do aktywnego wydzwaniania,
                                rezerwacji, biegania po pubach; jak wspomniałam - zadałam proste pytania i
                                chodziło mi tylko o Wasze opinie na ten temat. Nic poza tym.

                                "czasy liceum i beztroski sie dawno skoczyly."
                                - szkoda; ubolewam nad tym niezmiernie, bo dla mnie to był najbardziej niezwykły
                                i włąśnie beztroski czas w moim życiu

                                "gadanie calymi tygodniami gdzie kiedy i po co i na co to do niczego nie
                                doprowadzi. Uwazam, że trzeba rzucic propozycje, glosowac i uszanwac zdanie
                                drugiej osoby."
                                - tak też zrobiłam; rzuciłam propozycje i chciałam poznać Wasze zdanie. Może
                                słowo zaangażowanie tak Cię wystraszyło....

                                A teraz proponuję zmienić temat, pogadać o czymś przyjemnym, bo skoro jakoś się
                                odnaleźliśmyw tym wielkim świecie fajnie byłoby się dowiedzieć czegoś więcej i
                                to nie o tym, na jakiej ulicy kto mieszka, albo ile ma dzieci (choć te dzieci to
                                pewnie nasze oczka w głowie), ale co myśli o życiu, jakie ma plany, co go boli
                                lub cieszy.
                                Do sprawy spotkania jeszcze będę wracać, mile widziane sugestie. Termin
                                uzgodniony i to najważniejsze. Dobrze jeszcze byłoby wiedzieć, czy chcemy się
                                spotkać w Wielkanoc, bo nie chciałabym jak idiotka sterczeć pod jakimś pubem
                                wierząc naiwnie, że ktoś ma ochotę mnie zobaczyć. Na pewno nie będzie Regana (bo
                                w USA), Krzyśka (bo prawie rodzi) i chyba Bułki (bo na obczyźnie kończy studia).
                                Ja mogę się stawić, Bartas J. również potwierdził.

                                I to by było na tyle.

                                A teraz idę się położyć zgodnie z zaleceniem p. doktora. Pozdrawiam wszystkich.
                                • Gość: TP Rada humanistyczna IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.05, 21:35
                                  Spotkajcie się wreszcie. Nawet w węższym gronie, ale zróbcie to. Jeśli nie, to
                                  po Waszych ostatnich wpisach wnoszę, że sie znienawidzicie w przeciwnym
                                  wypadku...
                                  • Gość: Sergio Spotkanie IP: *.cm.umk.pl 26.02.05, 18:50
                                    Cześć.
                                    Jeżeli chodzi o spotkanie w Wielki Piątek to niestety nie mogę,-pracuję, a
                                    szkoda, z przyjemnością bym się z Wami zobaczył, nawet jak by to miała być tylko
                                    Jarzebina i Bartek J. Może czwartek lub sobota?

                                    30 lipca - jest ok. Jeżeli chodzi o miejsce, to u Ciebie Jarzębina moim zdaniem
                                    zupełnie odpada. Nadal uważam, że najłatwiej byłoby zamówic jakiś duzy stolik
                                    lub dwa w jakimś barze, bo z tego co widzę spotka się maksymalnie 10 osób...no
                                    może 12.

                                    Kłutnia? No no no. Ciekawe. Nie wiem tak naprawdę o co chodzi? Czy to mnie
                                    dotyczy? Jeżeli tak, to ja tylko:
                                    1. wyrażam swoje opinie,
                                    2. komentuje wypowiedzi
                                    3. staram się odpowiedzieć na zadane pytania
                                    - na tym chyba polega forum?
                                    A, że zamiast łagodzić spory zniżam sie do swojego poziomu i stawiam sprawę na
                                    ostrzu noża, to dltego, że mam taki charakter... antyspołeczny i uważam, że
                                    racja jest po mojej stronie.
                                    Rzeczywiście... raczej nie jestem miły i sympatyczny jak większość.

                                    Teraz przez chwilkę będe.

                                    Jarocin i Piasek - zgadzam się z przedmówcami - parodia p. Gębarowskiej, p.
                                    Olejniczaka i innych były zajebiste!! Muszę poszukać tej kasety VHS i sobie
                                    przypomnieć, gdzieś to mam.

                                    A jeżeli chodzi o Dziady to przypominam fakt iż nie było naszym zamysłem
                                    parodiować Oleja. rozumiem że mogli tak to odbierać ludzie z innych klas, ale
                                    prawda była "troszeczkę" inna. Dotyczy to też innych spraw imprezowych, ale może
                                    to ja źle pamiętam.

                                    Oportunisyczny Sergio.
                                    • Gość: Krzysiek W. Re: Spotkanie IP: 194.106.210.* 26.02.05, 19:23
                                      Myślę, że w obecnej sytuacji wersja z rezerwacją stolików w jakimś lokalu
                                      wydaje się najbardziej logiczna. Może mógłbyś coś zaproponować? Gdzie się teraz
                                      można dobrze zabawić w Bydzi?
                                      • Gość: Sergio Re: Spotkanie IP: *.cm.umk.pl 26.02.05, 19:44
                                        Na 30 lipca: Kużnia - wszystko jest, dużo miejsca, muzyka będzie wszystkim
                                        pasować, stoły mozna łączyć bez żadnych problemów ze strony obsługi. Nic innego
                                        mi nie przychodzi do głowy w tej chwili.
                                        Nic nie stoi na przeszkodzie spotkać sie drugi raz jesienią w szerszym gronie.
                                        Srrgio


                                        • Gość: Krzysiek W. Re: Spotkanie IP: 194.106.210.* 26.02.05, 19:46
                                        • Gość: Krzysiek W. Re: Spotkanie IP: 194.106.210.* 26.02.05, 19:48
                                          Bardzo dobry pomysł. Nie byłem w kuźni już dobre 8-9 lat. To był super lokal i
                                          jak widzę nadal jest
                                          • Gość: Matylda Re: Spotkanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:48
                                            dla mnie wielka sobota jest ok. proszę o godzinę i miejsce.
                                        • Gość: Karolina Kuznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 16:20
                                          Sergio masz rację.Chyba więcej osób uda się zebrać jednego wieczoru w knajpie
                                          niż na weekendowym wyjeździe za miasto.Jedno oczywiście nie musi przeszkadzać
                                          drugiemu, bo w knajpie można obgadać szczegóły wypadu. Chociaż nie wiem czy
                                          pamiętacie,ale do ustalania szczegółów byliśmy wyjątkowo ciężcy i Giedrojciowa
                                          dostawała z nami cholery w Szczytnej na przykład.
                                          W każdym razie osobiście jestem bardzo za imprezą w kuźni, może być 30 lipca
                                          czemu nie.
                                          • Gość: Jarzębina Re: Kuznia IP: *.icpnet.pl 01.03.05, 07:16
                                            To tym razem jakoś sprawnie nam poszło :-) Ale faktycznie byliśmy ciężcy do
                                            ustalania czegokolwiek, ale ktoś miał tu rację, że jak juz do czegoś dochodziło,
                                            to było zajebiście. Myślę, że osiemnastki są tego najlepszym przykładem - pełen
                                            spontan nawet jeśli odbywało się w świetlicy (czy stołówce, Regan?) jakiejś
                                            podstawówki!
                                            Zresztą mówcie co chcecie, ale trzecia klasa liceum to chyba najwspanialszy rok
                                            w moim życiu.

                                            Czyli Kuźnia, 30 lipca? Godzinka pewnie jakoś 20-21, coby matki karmiące
                                            wykarmiły, a ciężarne jeszcze nie padły na pysk ;-). Sergio! Żadnej pracy 30
                                            lipca wieczorem ;-)
      • Gość: 1 Re: VI LO - klasa IVD - MATURA 95 - Już minęło 10 IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 26.02.05, 18:19
        • Gość: Jarzębina Odpowiadam na wszystko hurtem IP: *.icpnet.pl 27.02.05, 20:41
          Sergio, wychodzi na to, że jesteśmy podobni, bo ja też mówię, co mi na sercu
          leży, choć na studiach nafaszerowali mi głowę różnymi dziwactwami w stylu
          prowadzenia negocjacji, psychologii komunikacji i mam jakieś głupie nawyki typu
          "komunikacja przez ja", które okazują się o kant dupy rozbić można.

          Pomysł z Kuźnią wydaje się fajny, przede wszystkim ze względu na to, o czym
          pisał Regan. Jestem jedną z tych osób, które nie śmierdzą groszem... Szczerze
          mówiąc to bardzo nie śmierdzę. Jak pisałam, stać mnie najwyżej na 50 zł od
          osoby, a to wystarczy na bardzo skromny wypad za miasto. Po rozmowie
          telefonicznej z Krzyśkiem wiem jednak, że nie każdemu pasuje kamping na jedną
          noc i grill we własnym zakresie.... A ja, mimo, że to raz na 10 lat, to cholipka
          nie odłożę 200-400 złotych!!! Nie będę tego ukrywać - tak po prostu jest.

          Stąd pomysł zwalenia się do moich rodziców. To jeszcze w mieście (nocny i
          taksówki jeżdżą), ale już przy lesie. Niestety o dużym ogrodzie nie ma tu mowy -
          ogród ma 7 metrów na 4 :-( Ale skoro ma nas być tylko dwunastka, to nie jest tak
          źle. Ale myślę, że Kuźnia to lepszy pomysł. Można wziąć męża za chochoł, a
          dziecko zostawić babci...dzieci znaczy.

          O urlopach myślałam, Daniel. Ale okazuje się, że termin na przełomie wakacji był
          jedynym akceptowalnym - wcześniej Bułka nie może przyjechać do Polski, a później
          Matylda rodzi. Oczywiście, jeśli termin końca czerwca odpowiadałaby wiekszej
          ilości osób - to nie ma problemu - ja nie wybieram się na wakacje mojego życia.
          Może uda mi się odłożyć na kilka dni w gospodarstwie agroturystycznym z
          dzieciakami ;-)

          Blog humanistów mi się też podoba, niestety od chwili pojawienia się tego forum
          nie byłam w Bydgoszczy, a tam zostały wszystkie zdjęcia z czasów liceum. Po
          świętach coś przywiozę, poskanuję i wrzucę do nas ;-) Nie sądzę natomiast, żeby
          interesowały Was tony bajtów z moim dzieckiem w roli głównej (a jestem gotowa
          wrzucać codziennie jedno ;-)). Jednak jak Qba wreszcie opuści mój brzuch nie
          omieszkam załączyć.

          Co o Wielkiego Piątku - dla mnie może być i Wielka Sobota, może nawet
          poręczniej, bo pewnie w piątek Adam będzie pracował i spotkanie byłoby po
          podróży. Ale wiem, że w niektórych domach podchodzi się do spotkań w Wielką
          Sobotę z dystansem. Zaproponowałam Amsterdam, bo nie znam innych lokali - tylko
          Amsterdam i stare Sogo...Ale jeśli w Kuźni jest fajnie to byłoby super. Tylko
          gdzie ta Kuźnia była???

          Poza tym u nas dziś była taka piękna zima... Mrozik, słoneczko, mnóstwo śniegu.
          Nareszcie!!! Człowiek w końcu doładował bateryjki, jak słoneczko wyjrzało zza
          chmurzysk ;-)
          • Gość: Krzysiek W. Re: Odpowiadam na wszystko hurtem IP: 194.106.210.* 27.02.05, 21:08
            Coś się chyba nie dogadaliśmy. Ja raczej generalizowałem i w żaden sposób nie
            odnosiłem moich poglądów do szczególnej sytuacji jaką jest spotkanie klasowe po
            10 latach.
      • Gość: Regan Impreza IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 26.02.05, 18:55
        Cześć wszystkim,

        Nie wiem dlaczego ale zabawnie to wygląda z perspektywy wielu tysięcy
        kilometrow - dziwne kłótnie o nic.

        Co do spotkania, na którym najprawdopodobniej mnie nie bedzie, wiec w sumie nie
        powinienem sie wtracac, ale jakem Regan to jednak dorzucę swoje trzy grosze i
        kilka uwag.

        Uważam, ze należałoby sie zastanowic mocniej nad dwoma wątkami. Po pierewsze
        termin po drugie miejsce.

        Termin na przełomie lipca i sierpnia uważam za bardzo mocno niefortunny. Jest
        to okres urlopów i może się zdarzyć, że kilka osób ma akurat np. dwa tygodnie
        urlopu i gdzieś daleko wyjeżdźa. Ta przyczyna eliminuje ze spotkania. Sądzę że
        mogą pojawić się takie sytuacje i zapewne sie pojawią. Uważam, że dużo lepszym
        terminem jest druga połowa czerwca. Przed urlopami, a już ciepło.

        Miejsce. Sądzę, że jak najbardziej Bydgoszcz i okolice - pochodzimy z
        Bydgoszczy i każdy ma tu rodzinę - tu sie zgadzam, ale nie uważam, że
        powinniście sie rozglądać za jakimiś ośrodkami wczasowymi. Przyczyna jest
        prosta - finans. Nie wszystkim powodzi sie tak dobrze jak aktywnej grupie
        naszego forum. Wiele osob - co niestety obecnie jest normalne w Polsce zarabia
        skromnie i wydatek rzedu 200 - 400 zł na jakis zlot bedzie po prostu dla nich
        nie do przeskoczenia. Sporo osób zrezygnuje, podajac inne powody, a prawdziwą,
        ukrywaną przyczyną będzie brak pieniedzy. I to też trzeba wziąć pod uwage i
        uszanować. Zaraz krzykacze sie odezwą, że raz na 10 lat można "poszaleć" -
        owszem można i codziennie, ale trzeba po prostu na to mieć, a z tym nie jest
        obecnie tak prosto. Moim zdaniem należałoby sie skupić na wersji od lat
        sprawdzonej i taniej - np. działka, lub dom z dużym ogrodem. Powinno być to
        miejsce blisko Bydgoszczy, aby jesli ktoś będzie bardzo "zmęczony alkoholem"
        mógł po prostu wziąć taksówke i pojechac do domu. W miejscu imprezy powinny być
        jakieś noclegi - partyzanckie oczywiście, a niektórzy nadal nie zapomnieli co
        to namiot i też dadzą radę. Nie wszyscy oczywiscie, wiem, a tym którym to nie
        odpowiada - taryfa, lub trzeźwy kierowca i do domu.
        Poza tym działkowo-domowa impreza w naszej klasie niejednokrotnie się już
        sprawdziła i nie powinno być obaw że będzie sztywno.

        Proponuję zastanowić sie nad tymi uwagami, aby nie okazało się, że kilka osób
        ma akurat swój jedyny wymarzony urlop, następnych kilka nie pojawi się z powodu
        zbyt wysokich kosztow i na końcu będzie tylko połowa klasy.

        Nie przekombinujcie, bo idea jest prosta: spotkać się, pogadać, pochlać,
        potańczyć, nad ranem co mocniejsi znowu popić i spać. Tak było, i zapewne tak
        będzie, ludzie aż tak się nie zmieniają po 10 latach.
        A takie były nasze imprezy - i jak sobie przypominam, to żadna nie odbyła się
        latem, w wakacje i żadna nie kosztowała na wejściu po 200-400 złoty.

        Zapraszam do dyskusji,

        pozdrawiam,
        Daniel
        • Gość: Krzysiek W. Re: Impreza IP: 194.106.210.* 26.02.05, 19:31
          Z tymi urlopami to może być prawda, ale jak na razie jest to JEDYNY termin,
          który wszystkim (oczywiście wypowiadającym się) odpowiada.
          Co do miejsca to jak odpisałem Sergiowi, rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem
          wydaje się na ten moment jakiś lokal. Spotkanie w ośrodku na pewno okazałoby
          się bardziej kosztowne, jak słusznie zauważyłeś.
          Przede wszystkim chciałbym aby spotkanie w ogóle się odbyło! I to w możliwie
          maksymalnym składzie. To jest najważniejsze.

          Pozdrawiam
        • Gość: Matylda Re: Impreza IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:33
          ja popieram termin 30 lipca oraz każdy wcześniejszy.
          każdy późniejszy, jak dla mnie niestety odpada. no, może jeszcze gdyby sergio
          był położnikiem a nie ortopedą, ale nie jest! :)))))))
      • Gość: Daniel Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 26.02.05, 19:35
        Polecam,

        www.4e6lo1995.blox.pl


        tam się przynajmniej coś dzieje,

        pozdr
        Daniel
        • Gość: Krzysiek W. Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: 194.106.210.* 26.02.05, 19:46
          Może są bardziej skomputeryzowani od nas. Choć ja tam słyszałem, że to USA jest
          najbardzej rozwiniętym krajem świata. Zapewne też są zorganizowani,
          przynajmniej na ten moment, bardziej od nas. Może to wynika z tego, że osoby
          które tam się wypowiadają sieją mniejszy defetyzm a do składanych propozycji
          podchodzą bardziej poważnie. A przy okazji mam wrażenie, że o wiele lepiej się
          bawią dyskutując może czasem dla nas niezrozumiale, ale z ogromnym
          zaangażowaniem i naprawdę solidną porcją humoru. A u nas, niestety muszę
          przeznać że jak zazwyczaj, szukamy dziury w całym. Tylko miejmy nadzieję, że
          skończy się również jak zwykle, czyli świetną zabawą.
          • Gość: Sergio Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: *.cm.umk.pl 26.02.05, 19:57
            I to mi sie podoba. Mam kilka dobrych zdjęc z tych czasów. Zamieszcze je jak
            bede w domu.
            Sergio
          • Gość: TP Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.05, 20:23
            Nie posądzaj humanistów o lepsze skomputeryzowanie... Toż to zaprzeczanie
            założeniom.
          • Gość: Regan Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 27.02.05, 19:51
            Cześć Krzychu,

            Z kompem i internetem nie mam tu najmniejszego problemu, ale żadnych zdjęć z
            początku lat `90 nie targałem ze sobą, więc niestety nic nie zeskanuję i nie
            umieszczę na naszym blogu.


            pozdrawiam,
            Daniel

            PS
            Komputer tu kupujesz w Costco i za 6 miesięcy go oddajesz, bo np. jest za
            wolny, albo ci się juz nie podoba i dostajesz 100% zwrotu gotówki, po czym
            idziesz kupić nowy, też na 6 miesięcy. Oczywiście tak samo robisz z drukarką i
            całym osprzętem,

            nara
            • Gość: Krzysiek W. Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: 194.106.210.* 27.02.05, 21:02
              Z tą wymianą kompów to wygląda bajecznie! Aż trudno w to uwierzyć! W tym musi
              być jakich haczyk. Bo gdzie byłby zarobek firmy????
              • Gość: Regan Costco IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 27.02.05, 21:52
                Cześć Krzychu,

                Oddać można nie tylko kompy ale wszystko. Z elektroniką są ograniczenia do 6
                miesięcy, a inny sprzęt nie. Ostatnio na elektronike tak wprowadzili, wcześniej
                było też bezterminowo.

                Mój znajomy kupił za 400 dolarów jakieś 4-5 lat temu pierwszy odtwarzacz DVD.
                Klamot ogromny. Zaniósł go i oddał, bo powiedział, że jest.... za duży. Odebrał
                400 dolarów i poszedł kupić najnowsze DVD Sony za $49.99 w promocji.

                Opowiadali mi, że np. jak kupisz coś do jedzenia i jak już zjesz to możesz
                przyjść z pustym (lub prawie pustym) opakowaniem i powiedzieć, że nie było
                smaczne i nie jesteś zadowolony - oddadzą pieniądze - zadowolenie klienta jest
                najważniejsze.

                By móc kupować w Costco musisz mieć kartę (jak Makro), którą by otrzymać trzeba
                w formularzu wpisać pracodawcę i zapłacic roczną opłatę 45 dolców. na tym
                zarabiają i na tym, że jednak amerykanie się wstydzą i nie odnoszą tego co
                kupili.

                A myśmy się zastanawiali ostatnio nad projektorem cyfrowym (jak w kinie!) albo
                mega wielkim telewizorem, ale się wstrzymailismy jeszcze.


                Następnym razem jak pojedziemy do Costco to zapewne coś innego wymiślimy i
                kupimy,

                pozdro

                Daniel
                • Gość: Krzysiek W. Re: Costco IP: 194.106.210.* 27.02.05, 22:08
                  Naprawdę niezłe :-) I chyba rzeczywiście musi się to opierać na pewnej nazwijmy
                  to uczciwości :-). W naszym pięknym kraju taka sieć nie wytrzymała by roku.
                  • Gość: Matylda Re: Costco IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:45
                    ja byłam w szoku, jak zobaczyłam duńskie knajpy, w których płaci się jakąś
                    kwotę na wejściu a potem je co chce i ile chce. wyobrażasz to sobie u nas ha ha
                    ha :)))))))))
                    i jeszcze przy wejściu są tam niestrzeżone szatnie, takie po prostu wieszaki i
                    każdy tam wiesza i wychodząc bierze swój płaszcz......
        • Gość: TP Re: Humaniści potrafią: www.4e6lo1995.blox.pl IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.05, 20:21
          Thanks...
    • Gość: Regan Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 27.02.05, 21:02
      U mnie też jest piękna zima,
      zapraszam na:

      www.skiheavenly.com/conditions/record_snow/

      a jak się zimą fajnie autem z napędem na tył jeździ! Mnie się podoba, ja się
      cieszę, jak się na śniegu auto w kółko kręci - bardzo wesoło jest. Ale
      pasażerowie chyba trochę mniej się cieszą, bo szybko zapinają pasy...

      pozdrawiam,
      Daniel

      • Gość: Jarzębina Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.icpnet.pl 27.02.05, 21:23
        U nas też jest ślicznie, napęd na szczęście na koła przednie. No i łańcuchy w
        bagażniku na wszelki wypadek ;-). Narobiliśmy dziś pełno fotek, to jakąś
        załączę. Może wreszcie własną stronkę spreparuję....
        • Gość: Regan Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 27.02.05, 21:40
          Cześć Jarzębina,
          Własna stronka to dobry pomysł - wklepałem już sobie adres www.regan.blox.pl
          ale nadal z tym nic kompletnie nie zrobiłem.
          Obecnie klepię po internecie, bo aparatu cyfrowego sobie szukam, a jak go już
          kupię to będą zdjęcia. Ostatnio mi w aucie zabrakło aparatu jak dwie podpite
          amerykanki pokaz cycków za discount robiły. Wesoło było;))) A całkiem dobrze
          zbudowane były...
          No, ale nie to miałem zamiar umieścić - a np. zmianę wyglądu w ciągu ostatnich
          10 lat. 5 lat temu miałem pióra do pasa, a tydzień temu ogolono mnie na zero!
          Całkiem łysy, pierwszy raz w zyciu - ale za zimno, niesety.

          nara,
          Daniel
          • Gość: Jarzębina Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.icpnet.pl 28.02.05, 07:47
            Blog mój to działa chyba od września, ale taki osobisty bardzo, raczej
            wynurzenia młodej matki - tak dla siebie i pamięci.
            A myślałam faktycznie o stronce z fotkami bardziej - taki album... Zrobiłam taka
            stronę, jak brałam ślub, ale się przeterminowała ;-) Potem jak się Kapey
            urodził, ale też nie było kiedy aktualizować. A faktycznie w ciągu ostatnich 10
            lat zmieniałam się bardzo - pewnie podobnie, jak Ty. Może na glacę się nie
            zgoliłam, ale miałam przez te lata na głowie każdy kolorek - od jasnego blond po
            czarne i kolorowe też (czarno-czerwono, brązowo - rude, rudo, czerwono - białe
            ;-)) i włosy od takich po pas niemal do krótkich jak u faceta. Może faktycznie
            takie fotki fajnie by sie oglądało. Choć powiem Ci, że jak Cię pamiętam, to co
            byś nie miał na głowie, zawsze wyglądałeś jak Regan ;-), ale ciekawie byłoby
            zobaczyć Ciebie łysego jak kolano :-D

            Cóż, może się w końcu zmobilizuję.
            • Gość: Jarzębina Jeszcze słówko o cyfrakach IP: *.icpnet.pl 28.02.05, 07:57
              A co do cyfraka... Też się rozglądaliśmy, ale niestety mam męża fanatyka, byle
              czego nie da sobie wcisnąć, bo to fotografik-amator i nasz upatrzony model jest
              całkiem poza zasięgiem finansowym - Konica Minolta Dimage 7 D. Lustrzane
              cudeńko... A przesiadać się z analogowej lustrzanki o bardzo dobrych
              parametrach, niesamowitej szybkości na jakąś hybrydówkę lub inny kompakt, który
              nie jest w stanie złapać w odpowiednim momencie ruszającego się dziecka to
              wyrzucone pieniądze. Próbowaliśmy już kilka modeli z niższej półki cenowej, ale
              zawsze byliśmy niezadowoloni. I szczerze mówiąc w sieci sporo tego chłąmu jest,
              ale taki apatra trzeba potrzymac w dłoni, zobaczyć, czy odpowiednio z nami
              współpracuje.
              Więc na razie śledzimy rynek - te rzeczy bardzo szybko tanieją. W Polsce Nikon
              70D staniał przez pół roku o jakieś 3 tysiące złotych. A w lustrzance niestety
              niewiele da się unowocześnić - tam i tak elektronika była zaawansowana, kwestia
              tylko stabilizacji obrazu i matrycy, a tu akurat ileż można - z matrycy 5 MP
              wyciągnie się odbitki A3. Z 8 milionów da się już zrobić plakat A1 w dobrej
              jakości. Do domowego użytku, nawet półprofesjonalnego to zupełnie wystarczy.
              Więc czekam aż Minolta d7d będzie kosztować normalną kasę. A na razie skanerek ;-).
      • Gość: Krzysiek W. Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: 194.106.210.* 27.02.05, 21:35
        Piękna zima! Piękne widoczki! Zwłaszcza z kamer internetowych - super stoki,
        pełno ludzi. Ekstra!
      • Gość: Matylda Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 08:42
        można nakręcić Taxi 4 :))
        ja tam z tobą lubiłam jeździć, szczegónie trabantem! :PPP
        • Gość: Jarzębina Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.icpnet.pl 28.02.05, 12:24
          Oj, fotka trabanta Regana to by był nie lada skrab w blogowej kolekcji. Pamiętam
          szczególnie laskę na nadkolu ;-) To było coś!

          A tak w ogóle to przez to gadanie o poślizgach przypomniało mi się, jak robiłam
          prawko na kursie u Krzysia (tego od WF-u). Facet przy mnie prawie nerwy stracił,
          dzień przed egzaminem zapowiedział, że szkoda moich pieniędzy, bo i tak nie
          zdam... Cóż, nie moja wina, że nie powiedział mi, że ma licznik w milach w tym
          swoim fiacie i jak było 60 na godzinę, to on siwiał, a ja byłam przekonana, że
          jadę przepisowo po mieście ;-) No i złośliwa baba oczywiście zdała ten piekielny
          egzamin - w polonezie w ośrodku egzaminowania mieli już normalny licznik.
          • Gość: Matylda Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 13:02
            no coś ty? nie słyszałam o tych milach! :))
            ja się nie mogłam od niego odgonić, bo coś raz przebąknęłam, że też bym chciała
            na to prawko, a potem starsi kasy nie mieli i nie mogłam iść i on za mną
            chodził i mi ględził, dziesiątki razy, już knułam jak go tu otruć, albo co, bo
            był nie do zniesienia!!!!!!
          • Gość: Lewy Re: Pozdrowienia dla zimy w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 28.02.05, 14:42
            taa, krzysio to był mój wychowawca. spoko gość ale faktycznie miał niesamowitą
            lepkość tematu...

            pozdrawiam cię jarzębina, towarzyszko desantu społeczniaka na szóstkę.
            • Gość: Jarzębina Zdziwko po raz drugi IP: *.icpnet.pl 01.03.05, 07:11
              Lewy?? Matko Boska Marcin?!?!?! Coraz bardziej mi się ta zabawa podoba, bo
              oprócz własnej klasy nagle odzywają się osoby, z którymi co nieco się przeżyło
              ,a które do IV d jednak nie chodziły: Krystian, Michał T. z biol-chemu, który
              chodził ze mną do podstawówki, a teraz Ty. No bo Lewy z Gdyni, to chyba nikt
              inny. A ja niedawno myślałam, co porabiasz - Ty, Suchy, Filip, Kijas no i Bartek
              rzecz jasna. To była ekipa, co ;-)
              Słyszałam od Maniksa, że też się dałeś zaobrączkować, ale nie wiem, ile w tym
              prawdy i czy marynarze dają się zaobrączkować ;-) Buziaki słodziaste, jak nigdy!
        • Gość: Regan Trabant - egzemplarz drugi IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 01.03.05, 04:18
          Cześć Matylda,

          Co do Trabanta to miałem do tej marki słabość - ostatnio byłem posiadaczem
          Trabanta kombi z silnikiem VW i instalacją gazową.
          To jest dopiero wynalazek. Wszystko co było z Volkswagena to działało, ale
          oryginalne części enerdowskie psuły się baaaardzo często.
          Półtora roku do pracy do Solca Kujawskiego nim dojeżdźałem (latem nie - na
          motorze).
          Z ciekawostek z jeżdźenia Trabantem to np. raz w czasie jazdy koło mi odpadło i
          mnie wyprzedziło, innym razem koło wpadło do środka, ogrzewanie zaczynało
          działać w Solcu, kiedyś jak otworzyłem tylną klape to została mi w łapach
          (zawiasy odpadły) i takie tam drobiazgi.
          Miałem nawet adres www.trabant.pl - ale z czasem ta miłość mi przeszła. I
          pomysleć, że latem `04 sprzedałem go prawie za 800 dolarów! To chyba tylko w
          Polsce możliwe...

          pozdrawiam,

          Daniel
          • Gość: Jarzębina Re: Trabant - egzemplarz drugi IP: *.icpnet.pl 01.03.05, 07:24
            Cóż - Polska to kraj, który niewielu jest w stanie zrozumieć. Ludzie sprzedają
            na aukcjach programy freeware-owe z zystkiem rzecz jasna, a legalnego
            oprogramowania ludzie nie chcą kupować. Kumpela uzbierała ostatnio na kanapę i
            fotele sprzedając na allegro swoje stare ciuchy. Ty mówisz, że dostałeś 800
            dolców za sypiącego się Trabanta. I kto to zrozumie?
          • Gość: Matylda Re: Trabant - egzemplarz drugi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 08:06
            he he, no to pięknie! :)
            pamiętam akcję oklejanie w Srebrnicy, to było coś! :)
            a że VW są wieczne wiem najlepiej, bo jeżdże 15-to letnim golfem :)))))
    • Gość: Bulka Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 04.03.05, 19:36
      Czolem,
      po sesji melduje sie na posterunku. Bylo w miare ok, wynikow jeszcze nie ma.

      Nie rozumiem dlaczego Krzychu narzeka na brak wpisow - nadrobienie zaleglosci
      zajelo mi przynajmniej 2,5 godziny ;-)

      Niestety musze przyznac, ze trzy rzeczy mnie troche martwia w naszej dyskusji:
      1. drzemiacy potencjal konfliktowy;
      2. az sie boje mowic, ale moj ostatni egzamin jest 29.7 - mam nadzieje ze zdaze
      dojechac na zjazd. Moze faktycznie, dolaczajac sie do argumentacjii Regana,
      warto pomyslec nad czerwcem...
      3. troska Jarzebiny w kwestiach przyjazni: na moj telefon mozesz liczyc i
      bardzo szkoda ze tego nie wiesz...

      Ja tez z zazdroscia patrze na paczke Philippa (najwspanialszy facet na ziemii,
      sorry zajety ;-), ktora od czasow szkolnych (tutaj jesli pametacie od Helgi
      okres gimnazjalny/licealny trwa od 4-tej klasy) trzyma sie nieugiecie. Fajnie
      jest jesli az tylu ludkow az tak dobrze do siebie pasuje. Ale jesli to nie jest
      nam dane,... Ja sie mocno ciesze Was wszystkich zobaczyc, a czego nie ma to
      jeszcze moze byc... Musze przyznac ze macie fajnie ze mieszkacie wszyscy kolo
      siebe, jak nie w Bydzi to w Poznaniu. Zawsze mozecie wyskoczyc razem na piwko
      albo i nie i wymieniac sie doswiadczeniami rodzicielskimi albo poglebiac
      dysputy filozoficzne. To zalezy tylko od Was...

      I jesli ktos z nas prowadzi bardziej stresujacy tryb zycia i lub akuratnie ma
      inne problemy na glowie, to sprobjmy to uszanowac. Czasem tak jest...

      Co do zjazdu to
      1. musze przyznac ze termin jest dla mnie dosc nieszczesny...(lipiec odpada, w
      sierpniu moge bez ograniczen, czerwiec wchodzi w gre jesli inaczej sie nie da)
      2. Jesli juz bede wlec Philippa ze soba do Polski, to fajnie by bylo zebym nie
      musiala go zostawiac samego z moimi rodzicami...
      3. Plener bylby wprawdzie bardziejszy, ale argumenty przeciwko sa
      przekonywujace...

      Strona internetowa jest super. Fajnych partnerow/partnerki zlowiliscie ;-) A
      nie zmieniliscie sie wcale (poza dlugoscia wlosow u chlopakow, naturalniem za
      wyjatkiem Bartka S....)

      Na Wielkanoc jestem u rodzicow, wiec zapisuje sie na spotkanie w Wielki
      Piatek/Sobote. Ja wprawdzie nie bardzo sie orientuje w nowosciach jesli chodzi
      o knajpy, ale Kredens wydawal mi sie calkiem niezly (na Dlugiej przed Hard Rock
      Pubem).

      Do zobaczenia wkrotce (poki co wirtualnego)
      Buziaki
      Bulka
      • Gość: Krzysiek W. Re: Comeback IP: 194.106.210.* 04.03.05, 20:14
        Zobacz kiedy to było z tym narzekaniem. Po tym było zdecydowanie lepiej.
        Ale od ostatnich 3-4 dni... Mam wrażenie, że ten potencjał konfliktowy, o
        którym piszesz troszkę dał o sobie znać. No ale moze się nie znam...
      • Gość: Krzysiek W. Re: Comeback IP: 194.106.210.* 04.03.05, 20:15
        Mam nadzieję, że egzaminy poszły gładko. Kiedy wyniki?
        • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 07.03.05, 13:28
          Czekam na pierwsze juz od paru tygodni, cos mi sie wydaje ze to moze jeszcze
          potrwac... Bedzie dobrze ;-)
          Teraz w koncu czas na balowanie. Na weekend bylam w Monachium, az wstyd sie
          przyznac, ale pierwszy raz bylm na imprezie z tancami na stolach...
          • Gość: Krzysiek W. Re: Comeback IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:12
            Tańce na stole, no no!:-)
            Dominowały stroje ludowe, czy może może raczej zaczerpnięte z mody siatkówki
            plażowej :-)
            A jodłowanie było :-)
            • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 08.03.05, 12:39
              Obylo sie bez jodlowania, ale pewnie tylko dlatego ze impreza byla bardziej w
              klimatach norweskich, czyli bardziej po ludzku. A co do siatkowki, to jestes
              dosc blisko :-)
              • Gość: Krzysiek W. Re: Comeback IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:00
                A styl norweski to przepraszam jaki? (czapeczka, szalik i....bikini:-))
                Że po ludzku to dobrze:-) Bardziej martwiące jest to, że po bawarsku, metodą
                analogii, było by...nieludzko???:-)
                • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 08.03.05, 13:10
                  Bawarczycy to inna kategria ludzi, przyszli na impreze pod krawatem, panowie
                  mieli tyle zelu we wlosach ze mogles ich uzywac jako lustra , patrzyli sie na
                  reszte z gory... Jakos tak malo integracyjni.

                  A dla Norwegow taka zima to nie zima, wychodzili w koszulkach z krotkim rekawem
                  na snieg, jakos im to nie przeszkadzalo...
      • Gość: Jarzębina Re: Comeback IP: *.icpnet.pl 04.03.05, 22:34
        No tośmy sobie pogadały na Twój koszt ;-) telefonicznie, a teraz wracamy na forum.

        Przede wszystkim spotkanie, ze względu na Sergia i na mnie też przełożyliśmy na
        Wielką Sobotę. Myślę, że gdzieś na 21.00, ale jeszcze z chłopakami zagadm i
        ustlaimy sms-owo. Myślę, że możemy umówić się na Starym Rynku pod pomnikiem, a
        potem Bydgoszczanie wskażą właściwy kierunek.

        Faktycznie jakoś nic się ostatnio na forum nie dzieje, ale to pewnie
        przygotowania przedświąteczne :-D

        Ja właśnie skanuję fotki, które dziś Mężuś odebrał z labolatorium, więc pewnie
        za chwilę wrzucę jakąś świeżynkę na bloga.

        A co do wspominek - ostatno słyszałam w radio piosenkę "Zabiorę Cię, właśnie
        tam, gdzie jutra słodki smak..." - czy nie kojarzy się Wam ten kawałek z naszymi
        połowinkami? To chyba był przebój tej imprezy :-D
        A "Wiele dni wiele lat czas nas uczy pogody" kojarzyć mi się zawsze będzie z
        naszą szkolną aulą, fortepianem i Bartasem grającym ten kawałek na przerwach lub
        po próbach Dziadów. A jakie są Wasze typy?
        • Gość: TP Re: Comeback IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.05, 22:55
          mieszkancow miast piszemy z małej litery...
          • Gość: Jarzębina Re: Comeback IP: *.icpnet.pl 04.03.05, 23:42
            Zaraz sprawdzę w źródle ;-)
            Otóż...
            Słownik Ortograficzny Języka Polskiego PWN podaje na stronie 634, że obie formy
            są poprawne, uściślając w opisie zasad (str. 80), że pierwsza litera zależy od
            zastosowania: bydgoszczanin - jeśli jest mieszkańcem stricte miasta Bydgoszczy,
            ale Bydgoszczanin - mieszkaniec Bydgoskiego (regionu). Także kwestia
            interpretacji mój Panie.
        • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 07.03.05, 13:37
          Wielka Sobota brzmi bardzo dobrze. Mam nadzieje ze nie macie nic przeciwko temu
          ze zabiore ze soba mojego faceta, bo jakos nie mi bedzie latwo go
          gdzies "zaparkowac".
          A co do przebojow szkolnych i auli to w zyciu nie zapomne O Tannenbaum w naszym
          wykonaniu... To bylo strszne ...
          • Gość: Jarzębina Re: Comeback IP: *.icpnet.pl 07.03.05, 20:01
            O proszę... a ja o Tannebaum nie pamiętam....
            • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 08.03.05, 12:58
              Czyzby panna na wagarach byla? To przeciez specjlanosc moja i Hanki ;-) Dla
              odswiezenia pamieci, mielismy w okresie przedswiatecznym do wyboru albo miec
              lekcje albo robic z siebie pajacow w auli. Wybor nie byl trudny ;-)
              • Gość: Matylda Re: Comeback IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 15:23
                wagary Hani - piękne czasy - Hania unikała szkoły a reszta klasy unikała Hani
                mamy :))))))

          • Gość: Matylda Re: Comeback IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 07:54
            faceta możesz zabrać ze sobą, byle wyrażał się w jakimś ludzkim języku :)))))
            Bułka: zadanie domowe: wrzuć jakąś fotę na naszą stronkę!!!!
            taaaak!!! o tannenbaum o tannenbaum wie grune sind deine blatter (nie ręczę za
            pisownię). No i oczywiście: ach herr doctor :))))) podśpiewuję to sobie czasami
            wesołym i donośnym głosem, wprawiając mojego męża w lekkie osłupienie :)))))
            • Gość: Sergio Re: Comeback IP: *.cm.umk.pl 08.03.05, 09:09
              Cześc.
              Uwawianie się na Starym Rynku nie jest najlepszym pomysłem, zimno, a spóznienia
              napewno bedą, po co czekać aż wszyscy sie zbiorą, tym bardziej, że nie wiemy,
              kto ostatecznie dotrze.
              Proponuje w jakims barze - np. Kredens jak sugeruje Bułka, około 21.
              Sergio
              • Gość: Karolina Re: Comeback IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 09:50
                A gdzie jest ten kredens tak w przybliżeniu?
                • Gość: Jarzębina Re: Comeback IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 10:54
                  A ja wiem, a ja wiem ;-)
                  Niedaleko SOGO na Długiej.
                  To Kredens około 21.00!

                  Już się cieszę na to spotkanie ;-)
            • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 08.03.05, 12:55
              Pisownia jest na 6!!!
              Co do ludzkiego jezyka to caly czas nad tym pracuje, zeby on sie w koncu czegos
              przyzwoitego nauczyl. Niestety poza "dzien dobry" potrafi
              tylko "zubrowka", "jedno piwo prosze" i ostatnio nauczyl sie od polsko-
              japonskiej parki "masz kiepa?"... Wiec po 3,5 roku nauki sa to dosc mierne
              wyniki, za to w knajpie przezyje... Ale coraz wiecej chlopak rozumie... Wiec
              musze juz uwazac na to co mowie ;-)

              Co do fotek to sie nawet do tego wczoraj zabralam, ale sie okazalo ze mam zbyt
              duze pliki i musze je troszku obrobic... Np. zaraz?

              A poza tym jestem od jutra do niedzieli na zasluzonym urlopie... Ze sloncem i
              woda i 25 stopniami...


              • Gość: Matylda Re: Comeback IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 15:22
                a no widzisz jak mi helga ścieżki w mózgu wypaliła :))

                a w języku wyspiarzy coś mówi? ja na wszelki wypadek usiądę z drugiej strony
                stołu, bo jeszcze powie do mnie coś po niemiecku i dziecko będzie miało myszkę
                czy jakoś tak he he he (przesądy ciążowe to jest coś!)

                jezu, gdzie ty masz tę pogodę??? czyżby to na naszej starej matce ziemi były
                gdzieś takie szczęśliwe rejony?

                a co do fotek - Regan się deklarował, że może obrabiać
                • Gość: Jarzębina Re: Comeback IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 19:51
                  To jednak Phillip dostał urlop? Świetnie!!! Wypoczywajcie i do zobaczenia w WS,
                  Bartas J. potwerdził przybycie ;-)
                • Gość: Bulka Re: Comeback IP: *.f.dial.de.ignite.net 09.03.05, 00:42
                  Obiecujemy nie szwagrotac za duzo, a z wyspiarskim nie ma problemu... Wiec mam
                  nadzieje ze nie bedziesz musiala uciekac na drugi koniec stolu ;-)
                  Zdjecia (watpliwej jakosci) sa w sieci... Jak wrocimy z urlopu wstawie nieco
                  pogodniejsze.

                  Matka Ziemia nie dala nam zbyt duzo do wyboru (w blizszej lub dalszej okolicy).
                  Cieplo teraz jest tylko na Wyspach Kanaryjskich, no wiec lecimy jutro skoro
                  swit na Teneryfe ;-) Wracamy zwarci i gotowi w poniedzialek. Jak najszybciej
                  sie do Was odezwe.

                  Za 3 godziny musze wstac, wiec milego tygodnia i

                  adios amigos
                  • Gość: Matylda Re: Comeback IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 08:09
                    nieee, noooo, Bułka, po teneryfach się rozbijasz!!!! zazdroszczę!! :))
                    mi się dzisiaj śniło takie piękne, ciepłe morze o wschodzie słońca.....
        • Gość: Matylda Re: Comeback IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 08:21
          a propos piosenek - ja z kolei wczoraj usłyszałam "sometimes I feel like I
          don't have a partner..." nie wiem jaki to ma tytuł (RHCP) i przypomniało mi
          się, że bardzo mi się to kojarzy z Sergiem. A Bartasa to pamiętam jak na moje i
          Karoliny usilne nalegania piłował bez przerwy temat z Ojca Chrzestnego :))
    • Gość: Krzysiek W. 8 MARCA IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:26
      Wszystkim forumowiczkom (zarówno tym aktywnym jak i co nieco bardziej
      zakamuflowanym, bez wyjątku) z okazji dzisiejszego święta, życzę wszystkiego co
      najlepsze i czego tylko sobie wymarzycie!

      Nawet feministkom, jeśli takie mamy (w co szczerze wątpię) :-)
      • Gość: Matylda Re: 8 MARCA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 12:54
        dziękujemy, dziękujemy!! :) :)
        gdzie jest ten kredens? że koło sogo to dla mnie żadna informacja :( :(
      • Gość: Bulka Re: 8 MARCA IP: *.f.dial.de.ignite.net 08.03.05, 13:03
        Krzysiu, nawet nie wiesz jak mi tego tutaj brakuje :-( Tu sie faceci nie znaja
        na rzeczy, jakies tulipany...??? Ja moje dostalam tydzien temu bo sie mojemu
        panu daty pomylily... Zawsze cos...

        Dziekujemy mocno za pamiec ;-)

        • Gość: TP Re: 8 MARCA IP: *.digicom.ro 08.03.05, 14:36
          Dołączam się do życzeń i pozdrawiam z Bukaresztu. W końcu to MIędzynarodowy
          Dzień Kobiet.
          Cholera, moja asystentka mnie odebrała z lotniska i zapomniałem złożyć
          życzenia...
          Ciekawe czy tutaj to faux pas czy political correctness?
          • Gość: Matylda Re: 8 MARCA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 15:18
            Jeśli miała spódnicę za kolana, teczkę i buty na płaskim - correctness
            jesli mini, dekold i kopertówkę - faux pas :)))))))))
            • Gość: Jarzębina Re: 8 MARCA IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 20:02
              Noszę spódnice za kolana i buty na płaskim i też by było raczej gafą zapomnieć.

              Dzięki chłopaki za pamięć. Mnie dziś złąpał dół bezprzyczynowy... to znaczy
              przyczyna jest taka, że po raz kolejny przekonałam się, że na matkę na cały etat
              się nie nadaję. Po ośmiu godzinach z własnym synem mam ochotę odesłać go na
              tydzień do babci :-( I budzi się we mnie agresja... A jeszcze jak pomyślę, że za
              jakieś 45 dni wszystko będę miała razy dwa... Brrrrrrrrrrrrrrrr Wyrodna matka ze
              mnie....

              A co do równouprawnienia, to chyba nie bardzo popieram. Ja tam zawsze będę
              uważała, że model rycerski był zdecydowanie lepszy dla kobiet - były wielbione,
              ubóstwiane, noszone na rękach i nie musiały robić na dwa etaty, żeby czuć się
              zrealizowane. A teraz jak nie robisz na dwa (to znaczy albo jak nie pracujesz
              tylko siedzisz w domu, albo jak nie masz wspaniałej rodzinki i wypucowanego
              mieszkanka) to okazujesz się do bani. Chyba żeśmy za daleko zagalopowały.

              A ja bym chciała, żeby mnie dziś mój mąż porwał w nieznane, żeby zrobił coś
              ponad standard. A on nawet garów nie umył :-(

              Maruda mi się włączyła - spadam.

              Buziaki
              • Gość: Regan 8 MARCA IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 09.03.05, 02:13
                Wszystkim Paniom życzę 8 marca codziennie....
                aby te wasze chłopy częściej o Was pamiętały i zamiast na piwo czasem też na
                kwiatki wydawali:)

                pozdrowienia z Nevady/Californii,

                Daniel

                PS.
                Proponuję byście się numerami telefonów komórkowych wymienili, to będzie
                mniejszy problem ze znalezieniem Kredensu.
                Poza tym Kredens ma wejście tak robione, że nie da się go pomylić z czymś
                innym, bo wygląda jak... kredens.

                I ABY KTOŚ ZABRAŁ APARAT FOTOGRAFICZNY ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !

                Ale bym też sobie Kujawiaka wypił, albo jakiegoś Żywca chociaż, hmmmm, a jednak
                czegos mi tu brakuje...

                nara,
                Daniel
                • Gość: Matylda Re: 8 MARCA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 08:08
                  Dzięki Daniel!!
                  Tobie rycerskości nie można było odmówić... :)
                  jak nie zapomnę to wezmę aparat, ale ze mną to niestety nie wiadomo, bo mój
                  podstawowy objaw ciążowy to nie rzyganie czy inne tego typu atrakcje tylko
                  właśnie - rozkojarzenie. wczoraj zaparkowałam samochód w samym centrum poznania
                  i porzuciłam go niefrasobliwie na dwie godziny. dopiero wracając wpadłam na to,
                  że trzeba było bilecik w parkomacie wykupić, więc czekałam na mandat czy inną
                  blokadę, ale ufff upiekło mi się!!!
                • gusiak_mama_kacperka Re: 8 MARCA 09.03.05, 09:58
                  Podobno najlepiej sprzedającym się polskim piwem w USA jest Łomża Export -
                  polecam - pychotka (choć ja nie piwosz, ale mój mąż okrutny)
              • Gość: Regan, Łysy IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 09.03.05, 02:17
                Jarzębina,

                Zdjęcie mnie łysego nie leży tylko w poczekalni, ale jest powieszone na naszej
                stronie - na samym dole,

                Weź aparat do Kredensu,

                pozdrawiam,
                Daniel
                • Gość: Matylda Re: Łysy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 08:22
                  ja tam nie widzę tego zdjęcia :(
                  • Gość: Regan Re: Łysy IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 09.03.05, 14:58
                    na dole strony kliknij "następne"

                    narta
                    Daniel
                • gusiak_mama_kacperka Re: Łysy 09.03.05, 10:07
                  To ja Jarzębina

                  wyczarteruję cyfrówkę od ojca ;-) , bo w swoim mam chyba resztkę błony, a na
                  nową w budżecie niestety zabrakło ;-) Niby drugie dziecko, a wydatków kurcze
                  znów makabrycznie dużo. Wiecie, że zostało mi jakieś 45 dni... O rany, w co ja
                  się wpakowałam!
                  • niedzwiedzica_sousie Re: Łysy 09.03.05, 12:04
                    ty to chociaż wiesz, w co się wpakowałaś. dla mnie wszystko jest jedną wielką
                    zagadką... :)
                    • Gość: Jarzębina To mity IP: *.icpnet.pl 10.03.05, 21:46
                      A nieprawda - każde dziecko jest zupełnie inne i każde jest niespodzianką. Poza
                      tym nie tylko nie wiem, jakie będzie to drugie, jak my zareagujemy na nie, ale
                      dodatkowo nie wiem, jak będzie się zachowywał mój pierworodny. Wiem jednak, że
                      będzie raczej podobnie pucołowaty, jak brat (34 tydzień, waga dziecka wg USG -
                      około 2600 gram!!!, zresztą widziałam te tłuściutkie policzki na ekranie ;-) ),
                      będzie raczej spokojniejszy od brata, leniwy i raczej będzie później chodził
                      spać i później wstawał, jeśli utrzyma nawyki z życia płodowego ;-D

                      Ogólnie jednak mogę Cię uspokoić - dziecko bardzo życie organizuje, pomaga w
                      uporządkowaniu tego, czego do tej pory uporządkować się nie dało no i te
                      kilogramy bezinteresownej miłości i czułości... Tego się nie da z niczym
                      porównać, serio serio.
                  • Gość: Regan Łomża i piwo. IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 10.03.05, 02:57
                    Czy mnie pamięć nie myli i ten Twój mąż to właśnie gdzieś z Łomży, czy tamtych
                    okolic pochodzi? Kojarzę, ze tam cała taka wschodnia ekipa była. Wyjaśnij mu
                    więc, iż także jestem lokalnym szowinistą i najwięcej to w życiu bydgoskiego
                    Kujawiaka wypiłem. I też uważam, że jest najlepszy, a co ważne to nie tylko ja
                    tak uważam. Ale Łomża...? Gdzieś się chyba kończy przywiązanie do rodzinnych
                    korzeni i zaczyna smak.
                    Faktycznie można w europejskich sklepach (najblizszy 200 km) tu kupić Łomże,
                    ale jest też i Okocim i jakieś inne, więc Łomże skrzętnie omijamy:) Te
                    wszystkie piwa "polskie" to mimo wszystko są podróby rozlewane gdzieś w
                    Chicago. To nie są te same piwa, tylko mają nazwy polskie. Z tej przyczyny z
                    lodówki nam notorycznie znika Heineken i Becks. Są wszędzie, jedne z droższych
                    w marketach, ale tańsze od polskich, które trudno kupić.


                    pozdrawiam wszystkich, i dużo buzi w szyjkę Kujawiaka,
                    Daniel

                    • Gość: Jarzębina Re: Łomża i piwo. IP: *.icpnet.pl 10.03.05, 21:54
                      Nie myli Cię pamięć, ten mój mąż to z samej nawet Łomży pochodzi - niestety -
                      wyprawa do teściów to jak na koniec świata....
                      Co do piwa i jego walorów w różnych regionach - pozwól, że się nie wypowiem, a
                      nie zrobię tego dlatego, że jako całkowity laik uwielbiam tylko Redsa i
                      Gingersa. Wiem - profanacja prawdziwego piwa. Zdaję sobie sprawę z tego faktu i
                      pokornie chylę głowę.

                      Zresztą od ponad 8 miechów i tak nie wolno mi pić nic poza czrwonym winem, więc
                      problem rozwiązuje się sam ;-)

                      Buziaki
    • Gość: Regan 4d IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 14.03.05, 13:35
      No i jak...?

      Umarło wszystko na tym forum?



      pozdrawiam,
      regan

      • Gość: Krzysiek W. Re: 4d IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:39
        No na to wychodzi...
        Zapewne brak wspólnych tematów, czasu, ochoty itd. itp. Kolejność dowolna :-)

        Jednak pogrzebu jeszcze nie będziemy robić. Tak sądzę...

        Myślę, że po części wynika to z tego, że niektórzy... zbyt się przejmują
        innymi. Zaznaczam, że nie będę tłumaczył o co mi chodziło w zdaniu poprzednim.
        Powiedzmy, że była to taka mała żaluzja :-)
        • Gość: TP Re: 4d IP: *.buc.easynet.idilis.net 14.03.05, 15:04
          Chyba muszę przyjść Wam z pomocą, bo wszystko wskazuje na to, że podobne jak w
          życiu, czeka mnie emigracja (z forum IVe).
          Daniel, dzięki za słowa otuchy. Mimo wszystko Robert chyba za bardzo wziął do
          bani to forum...
          • Gość: Krzysiek W. Re: 4d IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 15:18
            Nie przejmuj się tak bardzo! W odpowiedzi na krytykę jarocina, otrzymałeś
            szerokie wsparcie zarówno z wewnątrz (Kokosh) jak i z zewnątrz (Lewy czy
            Regan) :-) Wydaje się, że banicja, Ci raczej nie grozi. No chyba, że dobrowolna
            (w co osobiście mocno wątpię).
            Uderzyło mnie jedynie to, że jeden z adwokatów zastosował bardzo pokrętną
            logikę. Niezaprzeczalnie forum humanistyczne jest dużo bardziej "żywe" od
            naszego. No ale żeby mówić o nim, że GNIJE?!?!?!?!?!. Nie chcę za bardzo się
            nad tym rozpisywać, powiem jedynie, iż takie sformułowanie jest wybitnie
            przesadzone. Daniel, how could you?
            • Gość: TP Re: 4d IP: 80.97.5.* 14.03.05, 15:27
              Masz rację. Obaj użyli zbyt mocnych epitetów. Zainstalowali automat do gaszenia
              świeczek. Można, ale po co?
              Dobra, poczta ściągnęta, lecę na kolejne spotkanie. Pozdrawiam.
        • Gość: Matylda Re: 4d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 16:06
          ja mogę wypowiadać się bez przerwy, tematów mi nie brak, obudziło sie we mnie
          mnóstwo wspomnień związanych z tym bujnym okresem mojego życia, ale po pierwsze
          w obliczu powściągliwości innych nie chcę zdominować swoją osobą tego forum a
          po drugie - parę razy nawiązałam do różnych wydarzeń z przeszłości, miałam
          nadzieję, że zainteresowane osoby podejmą temat i se powspominamy a tu nic :((((
      • Gość: Bulka Re: 4d IP: *.f.dial.de.ignite.net 14.03.05, 18:32
        Melduje sie z powrotem z naladowanymi bateriami.

        Regan, ja za Kujawiakiem nie przepadam, ale wypije za Twoje zdrowie. U nas z
        dobrym piwkiem tez nie latwo, ale Zywca i EB mozna dostac, no i Zubrowke (spod
        lady...) Mam nadzieje ze na zjazd sie Tobie uda dotrzec... Cyfrowke ze soba
        wezme, dokumnetacja gwarantowana

        Mam wielka prosbe do posiadaczy filmu ze studniowki, ma ktos wersje DVD?
        Buziaki
        • Gość: Krzysiek W. Re: 4d IP: *.astral.lodz.pl 14.03.05, 23:48
          Wątek filmu ze studniówki, był już poruszany i niestety okazuje się, że
          funkcjonuje on cały czas jedynie w siermiężnej formie VHS. Jeśli dobrze
          pamiętam Geminirs z IVe na ich forum mówił, że są zakłady, które dokonują
          przeróbki VHS na DVD. Może ktoś już to zrobił, albo w najbliższym czasie zrobi?
    • Gość: Regan Filmy IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 15.03.05, 03:20
      Wszystkie filmy VHS z tego co wiem można zgrać z video na kompa (karta video
      in), a z kompa np. na CD.
      Format avi czy mpg już większość odtwarzaczy DVD odczytuje i problem z głowy.

      No i można by te ciekawsze wątki umieścić na necie. Hmmmm, albo lepiej nie...


      Autor nerwowego wpisu odnośnie umieszczenia zdjęć na necie miał oczywiście
      częściowo rację. Zgadzam się.
      Co było bardzo zabawne sam jednak zaraz potem umieścił w necie zdjęcie nie
      swojego autorstwa. Po czasie się chyba jednak zreflektował i je usunął - a
      szkoda, bo ładne było i nikomu tam nie przeszkadzało.
      Sądzę, iż nerwowość u niektórych osób jest po prostu spowodowana ciężkim
      okresem w życiu, nałożeniem się wielu problemów, do tego różne -holizmy i brak
      dobrych wakacji robi swoje. No a potem człowiek umiera na zawał w młodym wieku
      i trzeba iść na pogrzeb. Takie życie.

      A jeśli niektórzy mają wakacje połączone z pracą, to za to też zostają
      opieprzani, że jeszcze nie mają np. 3 dzieci. Brak odpowiedniej kandydatki
      chyba nie jest problemem - no bo w sumie nie jest, w końcu żonę też można co
      jakiś czas wymienić i w ten sposób można mieć stale "dom". Chyba jednak nie o
      to w tym wszystkim chodzi.

      Jest sporo zdjęć z niezłymi "kwiatkami" z czasów naszego liceum. Leżą pewnie
      gdzieś po piwnicach w albumach. Może ktoś konkretny zeskanowałby co ciekawsze i
      umieścił na blogu? Tak naprawdę to piszę te słowa znając odpowiedź i efekt....
      a szkoda, można by się pośmiać.

      pozdrawiam wszystkich - życzę jeszcze większego życiowego tempa, trochę mniej
      stresów i nienerwowego podejścia do tematu,

      Daniel
      • Gość: Sergio Zdjęcia IP: *.cm.umk.pl 18.03.05, 18:49
        Zapraszam na bloga.
        • Gość: Regan Re: Zdjęcia IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 21.03.05, 19:54
          Bylem. No i?
          • gusiak_mama_kacperka Zdjęcia i inne takie 21.03.05, 23:01
            No chyba Sergiowi chodziło o to, że wrzucone są nowiutkie stare zdjęcia. Fajne.
            Co do dup, to stawiam na Sergiową i Bartkową.

            Widzę pewien zastój - usprawiedliwiam się od razu - byłam i mamy, bo mąż
            zostawił mnie z dzieckiem na kilka dni, a to w dziewiątym miesiącu ciązy raczej
            poważne wyzwanie.

            Trochę nie rozumiem Waszych ostatnich wpisów, pewnie dlatego, że topiku 4 e nie
            śledzę namiętnie i się pogubiłam. Kto kogo opieprzał za -holizmy i brak trójki
            dzieci? Chyba będę musiała sobie tą 4e poczytać.

            Co do fotek - masz rację, moje foty leżą sobie u moich rodziców na strychu.
            Obiecałam, że po Wielkanocy się tym zajmę i dotrzymam słowa ;-) Póki co Sergo
            się wziął do roboty. I jest na co popatrzeć. Choć smutno mi trochę, bo
            uświadomiłam sobie, że tak naprawdę chyba nigdy nie należałam do Waszej klasy.
            Nie byłam na żadnym wyjeździe. Mam pewnie w związku z tym góra mniej wspomnień.
            Pamiętam kilka fajnych imprez, kilka złamanych serc, wino w parku "sztywnych
            między lekcjami"... generalnie wspominam okres liceum jako najbardziej szalony
            i niesamowity w moim życiu. Pewnie to spora zasługa mojego "ówczesnego", kilku
            kumpli ze społeczniaka i jedynki i kilku osób z klasy. Najwspanialsza była
            trzecia klasa. I imprezy, które faktycznie wychodziły nam jak nikomu. Na
            studiach ciężko to było powtórzyć :D

            Jednak co do wypowiadania się i wspominania - myślę Matylda, że to, że jakoś
            rozmowa się nie klei to kwestia tego, że wielu z nas nie miało kontaktu przez
            10 lat - to bardzo dużo, poza tym mamy chyba różne oczekiwania co do zawartości
            ewentualnej wymiany zdań. Ja tam w przeszłości nurzać się nie lubię, choć na
            nią nie narzekam i czasem sobie powspominam, ale raczej wydarzenia bliskie i
            wazne wyłącznie dla mnie. Taka ze mnie egoistyczna dusza. Świat gna do przodu i
            mnie bardziej interesowało to, co Wy teraz myślicie, jak się zmieniliście,
            jakie macie poglądy, co robicie, jakie macie pomysły na życie (tu okazuje się,
            że pomysłó sporo i to ciekawych). Stąd na wspominki mi się jakoś nie zbierało.
            Za to interesowały mnie szczegóły Twojej budowy, bo sama się czaję na dom...
            ale na razie odpuszczamy - jak spłacę kredyty to chcę jechać na jakieś
            fantastyczne wakacje z dzieciakami... I jeszcze pójść na zakupy. Takie, że
            wraca się do domu z pełnymi torbami z firmowymi nadrukami. A co! Raz się żyje,
            nie ;-)

            Krzysiek - jak Twoja żona? Wiem, że macie termin na początku kwietnia, więc
            pewnie już wszystko gotowe. Daj znać, jak coś się zacznie dziać. U mnie zostało
            jakieś 30 dni.

            Jak zwykle słowotok ;-)
            Jarzębina
            • Gość: Krzysiek W. Re: Zdjęcia i inne takie IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 13:52
              U nas wszystko dobrze. Teoretycznie termin mamy na 15.04 więc jeszcze trochę
              czasu.
              Jako, że nie mamy "wolnego" pokoju, musieliśmy przemeblować nasz jedyny
              posiadający drzwi. Teraz jest wszystko na styk, ale najważniejsze że się mieści
              (choć tak formalne to łóżeczko dostaniemy dopiero za jakiś tydzień, i wtedy
              będzie wszystko jasne. Mój znajomy tak kiedyś wyliczył, że jak mu przywieźli
              łóżeczko to musiał je ścinać o 3 cm, również materac :-)).
              Genaralnie - siedzimy i czekamy :-)
              • gusiak_mama_kacperka Re: Zdjęcia i inne takie 22.03.05, 14:56
                Jak miał się rodzić Kapey, to mieliśmy tylko jeden pokój i wszyscy się
                zastanawiali, jak się pomieścimy - a okazało się wyszło lepiej niż przed
                wstawieniem łóżeczka, komody z przwijakiem i półek dla dziecka. Teraz dzieci
                mają swój pokój i tym razem to my się baliśmy, że się nie zmieścimy. Ale po raz
                kolejny okazało się, że nasze mieszkania (albo nasze przyzwyczajenie do życia w
                4 osoby na 50 metrach :-D) są z gumy. Pokój siopaków wyszedł ślicznie, chociaz
                nauczona już doświadczeniem nie kupiłam ani pół nowego mebla. Za to do sypialni
                wstawię nową komodę, bo tu młody przychodzi tylko lunatykując lub grać na
                kompie (a to niemal to samo - taki sam poziom odbierania bodźcó zewnętrznych).
                Mebelek ma dojechać w ciągu 2 tygodni.
                Dziś się zabrałam za pierwsze prania. W sumie może okazać się, że nasze
                pociechy urodzą się tego samego dnia, bo ja mam termin na 22 kwietnia, czyli
                niewiele odleglejszy niż Wasz.
                Trzymajcie się. Łóżeczko na pewno się zmieści ;-)
                • Gość: Krzysiek W. Re: Zdjęcia i inne takie IP: *.astral.lodz.pl 22.03.05, 20:08
                  Łóżeczko nie ma wyjścia, musi się zmieścić. Nasze mieszkanie w Lodzi, też ma
                  około 50 m2, ale sprawia wrażenie....zdecydowanie mniejszego, zwłaszcza w
                  porównaniu z 40m2 w Poznaniu...dziwne.
                  Terminy są rzeczywiście podobne. My byśmy już chętnie powitali szkraba na tym
                  świecie, no ale na razie zdecydowanie nie ma on(a?) takiego zamiaru :-). Tak
                  więc kto wie, może i się wpasują w tę samą datę?
                  • Gość: Regan Dzieciaki IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 23.03.05, 03:44
                    To jaka jest kolejność? Mały Jarząbek i Mały Warczak w okolicach połowy
                    kwietnia, a potem kiedy Mały Maciejewski i Mała Matylda?
                    A nikogo przypadkiem nie pominąłem...?

                    Wszystkim dzieciom życzę jak najmniej kłopotów z rodzicami.... jak najszybciej
                    się tylko da:)


                    pozdrawiam, pa
                    Daniel
                    • Gość: Matylda Re: Dzieciaki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.05, 16:49
                      :) mała Matylda względnie mały Matyld zapowiedział się na 1 września :)
        • Gość: Bulka Re: Zdjęcia IP: *.mcgraw-hill.com 22.03.05, 11:47
          Hej,
          nie melduje sie, bo cos mi sie komp zarobaczyl i nie mam kiedy sie tym zajac...
          Wiec pewnie do spotkania bede zdana na milczenie (w pracy jakos tak ostatnio
          malo czasu). Z gory prosze o wybaczenie.

          U moich rodzicow gdzies nasze stare fotki sa, wiec po swietach tez pare na
          bloga dorzuce...

          Widzimy sie w Kredensie w sobote...
          buziaki i do zobaczyska
          • Gość: Regan Zdjęcia dupy IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 23.03.05, 03:36
            A która to dupa Sergia?
    • Gość: bartes SPOTKANIE IP: *.handel / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.05, 08:41
      To jak? spotykamy się w sobotę w Kredensie o 21:00?
      • Gość: Sergio Re: SPOTKANIE IP: *.cm.umk.pl 25.03.05, 10:51
        Ja będe.
        • Gość: Matylda Re: SPOTKANIE IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.05, 16:48
          ja też
          baj de łej - jarzębina - napisz do mnie smsa, bo zdechł mi telefon i wszystkie
          numery co je miałam nie na karcie sim szlag trafił.
          • Gość: regan Re: SPOTKANIE IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 25.03.05, 17:52
            Nie. Za wczesnie. Nie dam rady
            • Gość: hania Re: SPOTKANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 19:33
              witam i jak tam wszstkim????
              jajka umyte,wymalowane i wyskrobane??????
              • Gość: hania Re: SPOTKANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 19:34
                Matylda kiedy bedziecie w Bydgoszczy????
                • Gość: hania Re: SPOTKANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 19:36
                  widze corko zolnierza, ze juz jestes :))))
                  • gusiak_mama_kacperka Re: SPOTKANIE 26.03.05, 07:50
                    Ja właśnie jadę. Dziś o 21 - Kredens. Do zo, jak mawiają w Poznaniu ;-)
                  • Gość: Matylda Re: SPOTKANIE IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.05, 18:58
                    Jestem, Henas, jestem, właśnie wybieram sie do kredensu, mam nadzieję, że tam
                    będziesz!!!!!!!
      • Gość: Krzysiek W. Re: SPOTKANIE IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:02
        Pozabijaliście się w tym kredensie, czy co? Może jakieś małe sprawozdanko albo
        cuś? Może jakieś fotki? Może...?
        • gusiak_mama_kacperka Re: SPOTKANIE 29.03.05, 22:07
          Nie pozabijaliśmy się. Było nas 9 osób, plus dwie przylepki - to znaczy w
          kolejności od mojej lewej: Sergio, Bartek S., Bartek J., Karolina Z. (znaczy
          K.), Cicha, byłka z Phillipem, Hania M, Mąż Matyldy i Matylda. No i ja. Moim
          skromnym zdaniem było przesympatycznie!!! Usmiałam się do łez, niesttey z racji
          swego stanu długo nie wytrzymałam, bo o 23.00 zmyłam się do domu. Ale mam
          nadzieję, że z racji na mój bardzo brzuchaty stan (średnio za 3,5 tygodnia
          rodzę ;-) ) nikt nie miał mi tego za złe. Podobno siedzieli do drugiej.
          Moim zdaniem ludzie wcale się nie zmienili. Ani troszeczkę. Zresztą - zobaczysz
          na fotkach na blogu.
          Pozdrawiam (już nie będę pisać elaboratów, bo Sergio mi powiedział, że i tak
          nikt tego nie czyta ;-) ).
          Jarzębina
        • gusiak_mama_kacperka Re: SPOTKANIE 29.03.05, 22:39
          Nowe fotki na blogu. Zapraszam. Bułka - wrzuciłam tylko te zbiorowe - resztę
          dorzuć wg uznania.
          Jarzębina
        • Gość: Karolina Re: SPOTKANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 11:23
          Fajnie było Krzysiu, fajnie. Bułka wytaszczyła jakieś zdjęcia, takie stare, że
          na jednym nawet pomyliłam Ciebie z Gosią Matthews. Parę osób brakowało, piwa
          może trochę mało, rozmowy o przeszłych sprawach, osiemnastkach i zabawach, i
          tylko z tego wszystkiego zapomnieliśmy chyba dogadać się na temat szczegółów
          zjazdu w wakacje.
          A potomek jest?
          • Gość: Krzysiek W. Re: SPOTKANIE IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 13:25
            Jeszcze nie ma (potomka oczywiście). No wiesz co, żeby mnie pomylić z G.M. ???
            Sam nie wiem co o tym myśleć :-) Naprawdę żałuję, że mnie z Wami nie było.
            Dlaczego piwa było mało ?!?!?! Mało czasu, mało miejsca (no w końcu Kredens :-
            )) czy może beczka im się skończyła - a nie spodziewali się bandy "ochlejów" w
            Wielkanoc :-)
            • Gość: Karolina Re: SPOTKANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 20:58
              To pomyśl, że GM nie była przecież pasztetem, i że mogłam gorzej się pomylić.
              Co do piwa to primo: pamiętam jak to drzewiej bywało, jak beczka się skończyła
              to był najbliższy monopolowy. Efekt był zwykle powalający, więc może dlatego
              porównanie z wielkosobotnią imprezą tak blado pod względem piwa wygląda.
              Secundo: karmiące i przy nadziei zaniżały współczynnik spożycia per capita. No i
              tertio: Wielka Sobota to może tak do picia nie nastraja. Ale tak czy inaczej
              masz czego żałować.
              A co do ludzi to na pierwszy rzut oka może i się nie zmienili, w postach nawet
              też brzmią jak parę lat temu , ale jak się tak pogada trochę, to jednak są inni.
              • Gość: Krzysiek W. Re: SPOTKANIE IP: *.astral.lodz.pl 02.04.05, 21:26
                Nie chodziło mi czy to pasztet czy wątrobianka a raczej... kogut czy kura :-)
                Wydaje mi się, że nawet wpisy ukazują zmiany. Na pewno jednak live to bardziej
                widać :-)
                • gusiak_mama_kacperka Re: SPOTKANIE 02.04.05, 21:55
                  Ciekawa jestem, jakie zmiany zauważyliście, bo ja prócz niemieckiego akcentu
                  Bułki i odpowiedzialności Bartka J. (który nadmienię nie pił!), no i mojego
                  kolosalnego brzucha nie zauważyłam zmian... Ciekawam Waszych spostrzeżeń
                  • Gość: Bulka Re: SPOTKANIE IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.04.05, 16:11
                    Oj Jarzabku, z tym niemieckim akcentem to wcale az tak zle nie jest.Zaciagnelam
                    opinii bezstronnych swiadkow ;-)
                    Jesli chodzi o zmiany to musze przyznac, ze stalismy sie wprawdzie moze bardziej
                    dosroli, obarczeni innymi problemami niz 10 lat temu, ale tak na prawde to
                    zostalismy tymi samymi ludzmi... a i pan sedzia z pewnoscia w innych
                    okolicznosciach dotrzymalby nam towarzystwa niekoniecznie popijajac soczki
                    pomidorowe...
                    Krzysiu, jak tam sprawy potomstwa? 15.4 nadal aktualny?
                    Buziaki
                    • gusiak_mama_kacperka Re: SPOTKANIE 04.04.05, 21:56
                      No dobra - źle nie jest z akcentem. Ale zdarza Ci się ;-) Szczególnie kiedy
                      brakuje polskich słów ;-)

                      Czekam na wieści o potomstwie. Sergio, czy Ty już wiesz, kiedy Kasia rodzi? Bo
                      plątałeś się w zeznaniach ;-)

                      No i gdzie reszta fotek??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka