Bydgoskie podstawówki

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 09:57
".....W rankingu najwyżej uplasowała się salezjańska podstawówka. Szkoła
najlepiej wypadła na testach. Nic dziwnego. Dzieci mają tu znakomite warunki do
nauki. Uczą się w małych grupach, najczęściej kilkunastoosobowych. Do tego w
planach lekcji mają o 25 proc. więcej godzin niż ich koledzy w publicznych
podstawówkach. Sam dyrektor szkoły przyznaje, że jest im łatwo konkurować z
publicznymi podstawówkami, które borykają się z przepełnionymi klasami i
barkiem czasu na realizowanie programu...."
W dzisiejszej lokalnej zamieszczono ranking podstawówek. Mam mieszane uczucia.
Dlaczego pomieszano szkoły publiczne i państwowe. Poza tym wiele czynników jest
niezaleznych od szkoły. Jak mają się czuć dzieci z tych "gorszych" szkół?
Na pewno trzeba promować i opisywać szkoły przyjazne dzieciom, pełne inicjatyw.
Takie gdzie sie sporo dzieje i uczniowie dobrze się w nich czują.
Z drugiej strony piętnować bylejakość i tumiwisizm.
Ale tworzenie rankingu wydaje mi się niepotrzebne.
Co o tym myślicie?

..
    • marina2 Re: Bydgoskie podstawówki 08.06.02, 11:02
      Gość portalu: ewka2001 napisał(a):

      Takie gdzie sie sporo dzieje i uczniowie dobrze się w nich czują.
      Moje dziecko bardzo zle sie czuje w szkole z pierwszej dziesiatki.
      > Z drugiej strony piętnować bylejakość i tumiwisizm.
      I ja te szkole tumiwisiostwowato odbieram-calkiem subiektywnie.
      > Ale tworzenie rankingu wydaje mi się niepotrzebne.
      Tak tym bardziej ,ze nie wszystkie szkoly udzielily informacji-np. dziecko
      przyjaciol chodzi do SP15 i sa bardzo zadowoleni.A w Katoliku slyszalam ,ze
      dzieci wypadly na 36 punktow i sa tam zajecia z chyba kilku jezykow obcych .
      > Co o tym myślicie?
      > Wybierajac szkole dziecku i tak dzwonie do kuratorium i pytam rowniez o to w
      jaki i czy w ogole dana szkola jest w stanie zadbac o bezpieczenstwo
      dziecka.Pytam tez rodzicow ,ktorych dzieci chodza do tej szkoly.Z mojego punktu
      widzenia taki ranking niewiele mi mowi.Szkola to wycinek zycia .Moje dzieci maja
      sporo innych zajec poza szkola.M
      > ..

    • Gość: JHL Re: Bydgoskie podstawówki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 22:54
      Bardzo zdziwiłam się, że na drugim miejscu uplasowała się Muzyczna. Sama tam
      chodzę, co prawda do liceum, ale orientuję się w sprawach podstawówki. Poziom
      może faktycznie jest dobry, ale tylko do 3 klasy. od czwartej zmieniają się
      nauczyciele i uczą ci sami co w liceum, więc znam ich dobrze. Wielu z nich jest
      naparwdę beznadziejnych. Zwłaszcza od polskiego i matematyki. Poziom zaniżony,
      mało sprawdzianów, słaba dyscyplina. Jeśli chodzi o wyposażenie szkoły - jedyne
      co ma to pianina i inne instrumenty (notabene w tragicznym stanie), a reszta
      podstawowych sprzętów nie istnieje. Do niedawa nie było w ogóle komputerów.
      Sala gimnastyczna jest brudna, a w skład wyposażenia wchodzą chyba jedynie
      drabinki i szarfy. Jeśli chodzi o wypowiedź, że chodzą do tej szkoły dzieci z
      inteligenckich rodzin - może tak jest, ale bardziej niż inteligenckich
      pasowałoby snobistycznych. Rodzice chętnie chwalą się znajomym, że ich dziecko
      umie grać. A to jeszcze osobny temat - nauczyciele od instrumentów. Większość
      niczego nie uczy, nie rozwija muzykalności, zamiłowania do muzyki, mało kto
      jest fachowcem i zna się na rzeczy. Wiem, bo przez pierwsze 6 lat uczyła mnie
      pewna pani, dzięki której ta lata moge uznać za zmarnowane. Na szczęście
      później trafiłam do świetnego nauczyciela, najlepszego w szkole, który
      praktycznie zaczął ze mną pracę od zera. Poza tym, Muzyczna to typowa katolicka
      szkoła. Pani dyrektor nie uznaja innego repertuaru jak tylko koscielny.
      Pomijając fakt, że w ogóle nie umie zadbać o rzeczywiste potrzeby szkoły i
      podnieść jej poziom. Ogranicza się do pieśni pochwalnych na cześć szkoły
      podczas uroczystych zakończeń roku szkolnego w filharmonii.
      Wcale nie polecam tej szkoły. Chyba, że ktoś faktycznie jest nastawiony na
      granie i natrafi na dobrego profesora. W innym przypadku chodzenie do tej
      szkoły może się okazać stratą czasu.
    • Gość: Mama Re: Bydgoskie podstawówki IP: 213.76.53.* 10.06.02, 10:30
      Moje dziecko chodzi do Salezjanów . Uważam że srednia podana przez szkołę
      jest nieprawdziwa wg.mnie wynosi ok.35-36 punktów.Sole gimnastyczne są dwie
      owszem lecz kożystamy z nich raz w miesiącu bo należą do gimnazjum i liceum.Z
      zajęć poza lekcyjnych mogą kożystać ci którzy chodzą do świetlicy dla innych
      miestety niema miejsc.Ranking podaje fałszywe informacje.
      • Gość: Fore Re: Bydgoskie podstawówki IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 10:33
        Gość portalu: Mama napisał(a):

        > Moje dziecko chodzi do Salezjanów . Uważam że srednia podana przez szkołę
        > jest nieprawdziwa wg.mnie wynosi ok.35-36 punktów.Sole gimnastyczne są dwie
        > owszem lecz kożystamy z nich raz w miesiącu bo należą do gimnazjum i liceum.Z
        > zajęć poza lekcyjnych mogą kożystać ci którzy chodzą do świetlicy dla innych
        > miestety niema miejsc.Ranking podaje fałszywe informacje.

        Widać faktycznie źle w tej szkole, bo z sal koŻysta się raz w miesiącu;)

        • marina2 Re: Bydgoskie podstawówki 10.06.02, 12:45
          O szkole muzycznej slyszae od kolezanki niestety coraz gorzej.Np w pierszej
          klasie dzieci przez prawie calay rok nie mialy nauczycielki-byla na jakims
          dlugasnym zwolnieniu.Nauczycielki wiec sie zmienialy typowe zastepstwa.
          Co do tekstu o salezjanach jestem w lekkim szoku.To jak nie mozna sprawdzic
          takiej info w kuratorium? Czy rodzice w ogole przejmuja sie szkola podstawowa?
          Czy moze dopiero w 6klasie?Jakie macie do tego podejscie?M
          • ewka2001 Re: Bydgoskie podstawówki 10.06.02, 14:07
            Do wyboru podstawówki nie przykłada się aż takiej wagi. I chyba głównym
            kryterium wyboru jest odległość od domu.
            Problem zaczyna się od gimnazjum, tutaj są już starsze dzieci poruszające się w
            miare samodzielnie , więc kwestia odległości od domu staje sie sprawą jakby
            drugorzędną.
            Niestety jeszcze ciągle rodzice maja niewielki wpływ na życie szkoły i to z
            różnych powodów - nie chce im sie, boją się zaszkodzić dziecku albo są sytuacje
            teoretycznie nie do zmiany.
            Logicznie rzecz biorąc, szkoła podstawowa to poczatek kariery szkolnej naszych
            dzieci. Więc im lepszy początek tym będzie im łatwiej w przyszłości.
            Tylko pamiętajmy, że tak naprawdę za wychowanie naszych pociech jesteśmy
            odpowiedzialni my przede wszystkim i nie zwalajmy na "złą" szkołę naszych
            problemów.
            • marina2 Re: Bydgoskie podstawówki 10.06.02, 15:16
              Ja mysle,ze pierwsza pani nauczycielka bardzo jest wazna.Ja swoja pamietam jak
              koszmarny sen-bila dzieci drewnianym piornikiem po glowie i strasznie sie
              wydzierala.Dlatego mysle, ze podstawowka jest wazna.Nakladala mi sie jej postac
              na innych nauczycieli.
              W szkole faktycznie trudno jest cokolwiek wyegzekwowac rowniez z tego powodu ,
              ze rodzice sie nie jednocza.Ja mam doswiadczenie totalnej obojetnosci rodzicow
              z klasy mojego dziecka.Z niemoznosci zmiany czegokolwiek w szkole -zmiana
              szkoly na inna tym razem po glebokiej analizie i wywiadzie w kuratorium i wsrod
              rodzicow.M
              • Gość: Franek Re: to zasługa rodziców idzieci IP: 10.10.70.* 10.06.02, 17:20
                To nie przypadek że w rankingu wysokie miejsca zajęły szkoły nr 18 i 35. Chodza do nich inne dzieci niż do szkół
                w centrum. To jest dzielnica domków jednorodzinnych. Ale z drugiej strony: to właśnie w SP nr 35 jest gimnazjum,
                w którym nauczyciele na ostatnim egzaminie pomagali uczniom. Może więc dane do rankingu też nie są
                obiektywne?
Pełna wersja