Gość: ewka2001
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
08.06.02, 09:57
".....W rankingu najwyżej uplasowała się salezjańska podstawówka. Szkoła
najlepiej wypadła na testach. Nic dziwnego. Dzieci mają tu znakomite warunki do
nauki. Uczą się w małych grupach, najczęściej kilkunastoosobowych. Do tego w
planach lekcji mają o 25 proc. więcej godzin niż ich koledzy w publicznych
podstawówkach. Sam dyrektor szkoły przyznaje, że jest im łatwo konkurować z
publicznymi podstawówkami, które borykają się z przepełnionymi klasami i
barkiem czasu na realizowanie programu...."
W dzisiejszej lokalnej zamieszczono ranking podstawówek. Mam mieszane uczucia.
Dlaczego pomieszano szkoły publiczne i państwowe. Poza tym wiele czynników jest
niezaleznych od szkoły. Jak mają się czuć dzieci z tych "gorszych" szkół?
Na pewno trzeba promować i opisywać szkoły przyjazne dzieciom, pełne inicjatyw.
Takie gdzie sie sporo dzieje i uczniowie dobrze się w nich czują.
Z drugiej strony piętnować bylejakość i tumiwisizm.
Ale tworzenie rankingu wydaje mi się niepotrzebne.
Co o tym myślicie?
..