Dodaj do ulubionych

Moja historia...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:02
Chciałabym opowiedzieć wam historię, moją historię... Chyba tak z potrzeby
serca. Mieszkam w niewielkim miasteczku pod Bydgoszczą. Mam szczęście, czyli
4 najcudowniejszych przyjaciół. Są dla mnie bardzo ważni, bo tak naprawdę
uczucia się zmieniają, namiętności bledną, partnerzy przychodzą i odchodzą,
tylko jedna rzecz pozostaje na wieki - przyjaźń. Całą moją cudowną czwórke
poznałam w tym samym czasie. Monika, Piotr, Kuba i ja byliśmy nierozłączni...
do pewnego czasu. Ktoś kiedyś powiedział mi, że niemożliwa jest przyjaźń
między kobietą i mężczyzną, że w końcu któreś z nich poczuje coś więcej, a to
zniszczy dotychczasowe relacje. Nie wierzyłam, jak zwykle miałam własne
zdanie na ten (jak i każdy inny) temat. Najpierw silniejsze uczucia narodziły
się pomiędzy Piotrem a mną. Jednak nie utrafiliśmy w odpowiedni czas. Po
kilku miesiącach od naszego rozstania coś zaczęło iskrzyć między Moniką a
Piotrem. Poczułam się odrzucona, przeżyłam to mocno. Widząc, że nie radzę
sobie z sytuacją, Piotr poprosił Kubę, żeby zaopiekował się mną. Nie
wiedziałam o tym. Zaczęliśmy spędzać ze sobą dużo czasu. Kuba pomagał mi we
wszystkim, ale nie sądziłam, że coś się za tym kryje. On chyba wtedy też
jeszcze o tym nie wiedział. Uświadomił sobie swoje uczucia do mnie po pewnym
czasie. Ich wyznanie było dla mnie sporym zaskoczeniem! Mimo, że tego nie
planowałam (hmm... ciężko zaplanować miłość) zakochałam się. Początkowo
wzbraniałam się przed tym uczuciem, w końcu poddałam się mu. Musieliśmy
powiedzieć o wszystkim Piotrowi. To zrujnowało przyjaźń dwóch najbliższych mi
osób. Piotr odsunął się przede wszystkim od Kuby, ale również ode mnie.
Twierdził, że go zdradziliśmy. Zaczęłam poważnie zastanawiać się, czy
dokonałam słusznego wyboru. Po wielu perypetiach w końcu Kuba i ja zostaliśmy
parą. Nasz związek przetrwał rok, Kuba zerwał ze mną, mówiąc, że przy mnie
czuje się gorszy. Mimo, że wszyscy w głębi duszy pozostawaliśmy nadal
przyjaciółmi i wiedzieliśmy, że każdy dla każdego zrobiłby wszystko, nasze
drogi w pewnym momencie rozeszły się. Przez miłość... Kochałam obydwóch,
nadal kocham. Próbowaliśmy z Piotrem wskrzesić nasz związek, ale
rzeczywistość chyba nas przytłoczyła. Niedawno Kuba wyznał mi, że związek ze
mną był dla niego jedyną rzeczą, która miała w jego życiu sens i całe
ostatnie 10 lat sprowadza się dla niego do prostego aktu kochania mnie. Chce
jednak, żebym była szczęśliwa, obojętnie z kim, z Piotrem, czy innym
mężczyzną. Moje szczęście jest dla niego najważniejsze, więc daje mi wolność.
Uwalnia mnie od siebie. Tylko, że ja chyba nie chce być "wolna", dostaję
znaki, żeby biec w pewnym kierunku. Więc sądzę, że celem tej
długiej "wypowiedzi" jest zadanie zarówno sobie jak i Wam pytania: w którą
stronę mam biec? W stronę mojej bratniej duszy, czyli Piotra czy w stronę
mężczyzny, do którego moje uczucie jest także prawdziwe, na tyle, że boję się
w nie uwierzyć. A żyć bez niego nie potrafię...
Obserwuj wątek
    • Gość: saaammoottnnaa Re: Moja historia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:00
      wyobrazam sobie, ze masz dylemat, ale ciesz sie ze cie kocha az 2 facetow, bo
      mnie zaden. kuba pieknie ci powiedzial az sie wzruszylam, ja bym chyba jego
      wybrala ale sama musisz zdecydowac. pozdro i nie pekaj
      • Gość: Czarna Manka Re: Moja historia... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 01.03.05, 21:16
        Az sie posikalam ze smiechu na ta ckliwa, sentymentalna,
        typowo bydgoska historyjke. Panienko- czy aby lubisz tanczyc
        w rozowym baleciku? Ty jedna a ich amantow az dwoch? i to na raz?
        Sprobuj!
        • Gość: miły Re: Moja historia... IP: *.oksan.es.kr / 210.99.38.* 01.03.05, 21:53
          wzruszyła mnie Twoja historia;)
        • Gość: byzydura Re: Moja historia... IP: *.tvgawex.pl 01.03.05, 22:11
          a bym sie z ciebie smial czarna manko, gdyby ta "panienka", jak to ujelas, byla
          z torunia ale woli opowiedziec to na forum bydgoskim bojąc sie osmiesznia przez
          tak niezwykle tolerancyjnych i kulturalnych ludzi jak ty.
          • Gość: J&P Re: Moja historia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:24
            Mieszkam w koło Osielska a to chyba trochę bliżej Bydgoszczy niż Torunia.
            Przykre jest to, że nabijacie się z czyjegoś życia, jak by wasze było ciekawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka