Dodaj do ulubionych

REKOLEKCJE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 09:20
Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać,
co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi...
Obserwuj wątek
    • incognitto Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:24
      Gość portalu: katecheta napisał(a):

      > Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać,
      > co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi...

      Bardzo dobry temat
      Nie wiem, czy wiekowo sie łapię, granicy wieku nie podaleś:)
      Rekolekcje sa przeprowadzane w tym okresie dla wszystkich, więc może tak:)
      Ja bardzo chcialabym posłuchac mądrego wywodu na temat przyczyn utraty zaufania
      katolikow do kleru, odchodzenia ludzi od kościola.
      Przykazania, wszystkie inne regułki kościelne juz znamy, moze czas zastanowic
      się nad sformułowaniem "utozsamiający się z wiara katolicką" - tak określił
      ktoryś z biskupow (chyba nawet prymas, ale nie jestem pewna) częśc ok 80%
      społeczeństwa, ktore z powodu tego utożsamiania się obchodzą, uznaja swięta
      Bożego Narodzenia.

      a katechetom podrzucam nastepującą informację:

      dziś jadąc w autobusie słyszałam dyskusję nastolatkow, ktorzy mają być
      bierzmowani. Ilości wszelkich wpisow odbytych spowiedzi, mszy, spotkań moja
      boląca głowa nie spamiętała. uderzyło mnie coś nastepujacego:
      bierzmowanemu potrzebny jest patron (imię najlepiej św) no i tzw 'opiekun' coś
      z stylu chrzestnego przy chrzcie. Z tym ze rodzice, dziadkowie rzaczej
      niewskazani.
      Podobno starsi koledzy mlodszym chętnie tę "usługę" wyśwaidczaja
      za odpowiednią ...OPŁATĄ. No bo trzeba iśc do spowiedzi, komunii itd.
      Może więc kochani katecheci biurokracja Wam się za bardzo rozrosła w tym
      temacie i przeoczyliście sprawy ważniejsze?

      pozdr.
      • unsatisfied6 Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:34
        tematem Chrystusa był człowiek .

        przykro mi z powodu choroby papieża ale nie
        podoba mi się to , że cierpienie Chrystusa
        jest porownywane do cierpiania papieża .
        • trond Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:41
          chcialbym prostej katechezy ab ovo.jak w przedszkolu.i to dla dorosłych.żadnych
          rozważań filozoficznych.prostych odniesień.jak cierpieć.jak przecierpieć.jak
          umrzeć.jak zmartwychwastać.i być tuż przy Chrystusie.p.s.do U6:tak już jest
          przyjęte,że cierpienie ludzkie oddajemy Chrystusowi pod krzyż.to zaszczyt
          cierpieć za życia w sposób najbardziej zbliżony jak to możliwe do cierpienia
          Chrystusa.a niechaj porównują.to cierpienie jest między tylko tymi dwiema
          istotami.
          • Gość: miły Re: REKOLEKCJE IP: 5.5R* / 193.188.105.* 09.03.05, 20:21
            ja bym chciał usłyszeć dlaczego Bóg stworzył GŁUPCÓW ???
            • Gość: maciej Re: REKOLEKCJE IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 09.03.05, 20:59
              Żeby niektórym wydawało sie, ze są inteligentni!!!
              • trond Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 07:00
                Gość portalu: maciej napisał(a):

                > Żeby niektórym wydawało sie, ze są inteligentni!!!


                a dlaczego stworzył inteligentnych?
                • Gość: torunianka Re: REKOLEKCJE IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 16:15
                  > a dlaczego stworzył inteligentnych?

                  ponieważ tak długo nie ma na to pytanie odpowiedzi, to może ja się pokuszę o
                  jakąś sugestię;

                  inteligentnych to chyba stworzył po to, aby pomnażali talenty ad maioerem Dei
                  gloriam i Bron Boże ich nie zakopywali;)
                  • trond Re: REKOLEKCJE 12.03.05, 08:18
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: torunianka napisał(a):

                    > > a dlaczego stworzył inteligentnych?
                    >
                    > ponieważ tak długo nie ma na to pytanie odpowiedzi, to może ja się pokuszę o
                    > jakąś sugestię;
                    >
                    > inteligentnych to chyba stworzył po to, aby pomnażali talenty ad maioerem Dei
                    > gloriam i Bron Boże ich nie zakopywali;)


                    pięknie to ujęłąś.ja natomiast

                    myślę,że również po to aby bez końca pukali się w głowę jacy są głupi,czego
                    jeszcze nie wiedzą,co zrobili nie tak,a mogli lepiej...itede.itepe.itede.;-)
            • Gość: NIEGŁUPIEC Re: REKOLEKCJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:56
              CO masz na myśli? Czy to Bóg ich stworzył?... Człowiek jest wolny i rozumny.
              Może dobrze lub źle tego daru używać. Musimy wszyscy być rozumni. A jeśli Ty
              jesteś raczej MĄDRYM, to pomóż innym, by GŁUPCÓW było niej. Nie stój z boku,
              zrób coś, by świat był lepszy i mądrzejszy!!!
    • lidek11 Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 21:35
      Myślę,że mogę podać tematy nie tylko na rekolekcje. Tak się składa, że mój syn w
      tym roku pryjmie po ra pierwsy komunię. Jestem prerażona poiomem uświadomienia
      dzieci( wiem od innych rodziców że to dotyczy również ich dzieci)jeśli chodzi o
      naszą wiarę.Kiedyś w pewnym Kościele byłam na spotkaniu rodziców dzieci które
      mają przystąpić do komunii.Byłam przerażona tym co usłyszałam od księdza.On
      wręcz krzyczał na rodziców, że to jest tylko nasza wina, że dzieci nie potrafią
      się zachować w kościele, nie znają podstawowych modlitw itp. Oczywiście
      niektórzy przyznają mu rację, bo przecież to jest obowiązek rodziców żeby
      przekazać dzieciom wiarę.Ale patrząc z drugiej strony, zastanówmy się co się
      dzieje w przypadku gdy rodzice podchodzą do spraw wiary bardzo lekceważąco. Nie
      zależy im żeby tę wiarę podtrzymywać, chodzą do kościoła( jeżeli w ogóle chodzą)
      po to tylko żeby dzieci zaliczyły mszę. Zależy im tylko na tym żeby ich dzieci
      zaliczyły kolejno: chrzest, komunię i bierzmowanie.Po prostu chodzi im tylko o
      święty spokój.Dla nich to tylko tradycja.Czy rola kościoła ma w takim razie
      polegać na krytyce tychże rodziców? Mam wrażenie że niektórzy księża nastawili
      się wyłącznie na krytykę, a nie na nauczanie.Ja rozumiem, że można co jakiś czas
      przypominać rodzicom jaka jest ich rola, ale uważam że księża powinni przede
      wszystkim w tych czasach zadbać o dzieci, żeby i one nie zaczęły odsuwać się od
      kościoła.Jeżeli księża mają pretensje, że dzieci nie potrafią zachować się w
      kościele to dlaczego tego nie uczą już w przedszkolu.Sami przecież wywalczyli
      naukę w przedszkolach i szkołach, więc uważam że mają w tej chwili duże pole do
      popisu.Dlaczego dzieci uczą się czegoś na pamieć w ogóle tego nie
      rozumiejąc?Duża liczba księży i katechetów każe wkuwać na pamięć, ale nie
      tłumaczy.Wiele razy syn przychodził do mnie z pytaniami w stylu co to znaczy,
      albo dlaczego jest tak a nie inaczej.Twierdził że ksiądz tego nie
      wyjaśniał.Przecież te dzieci przyjmują tylko do wiadomości, nie myśląc przy
      tym.Sama mam zaległości z czasów szkolnych i jak widzę nic się nie
      zmieniło.Dlacego katecheci i księża nie aczną prowadzić religii dla małych
      dzieci w postaci opowiadania bajek.Oczywiście chodzi mi o styl lekcji.Myślę że
      dzieciom trzeba po prostu dużo opowiadać.Ja wiem że duża wina jest po stronie
      rodziców, ale to chyba najwięcej księżom powinno zależeć żeby te dzieci na
      prawdę zostały dobrymi katolikami.One dopiero wszystkiego się uczą.Niech
      katecheci tłumaczą dzieciom dosłownie każdą linijkę pacierza, przykazania
      itp.Zrozumcie, że nauka na pamięć to naprawdę znikoma część wiary.

    • Gość: kobieta,mama,żona Re: REKOLEKCJE IP: *.tvgawex.pl 10.03.05, 00:17
      Witam !
      Ja sądzę ,że doskonałym tematem rekolekcji byłoby wytłumaczenie jak się modlić?
      Ukończyłam wszystkie mozliwe stopnie katechizacji, byłam lektorką,śpiewałam na
      chwałę Panu a od wielu lat mam ten sam problem : nie umiem się modlić. Wyjaśnię
      bliżej o co mi chodzi :bardzo lubię rozmawiać z Bogiem, rozmyślać itp, umiem
      modlitwy których używamy od lat ale gdy mam zadaną pokutę w postaci modlitwy
      np. 10 różańca to już koniec - leżę. Owszem Zdrowaś Maryjo potrafię ale to
      przecież nie o to chodzi. Tu trzeba książeczki od nabożeństwa, czasu, skupienia
      itp. Jest to problem nie tylko mój ale wielu moich krewnych i znajomych. Wolę
      pokutę typu powież Bogu swoje grzechy ,proś o łaskę i przebaczenie itd. Wtedy w
      skupieniu rozmawiam z Bogiem , przepraszam i zmawiam modlitwę. Często nawet
      skrycie płaczę . To jest dla mnie wypełnienie pokuty- prawdziwe,szczere.
      Dlatego tak żadko chodzimy do spowiedzi ,bo odwlekamy odprawienie pokuty,
      której nie umiemy na ostatni moment a potem robimy to byle jak. Gdy pokutą jest
      rozważanie, rozmowa jest wykonana, szczerze od razu. Proszę to przemyśleć.
      • trond Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 07:04
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: kobieta,mama,żona napisał(a):

        > Witam !
        > Ja sądzę ,że doskonałym tematem rekolekcji byłoby wytłumaczenie jak się
        modlić?


        albo dlaczego "coś" uzmysławia człowiekowi,że modlitwa nie ma sensu?co
        człowieka odpycha od modlitwy?dlaczego tak się dzieje?prostym jednym
        zdaniem:modlitwa jest uniwersalną niezastąpioną ochroną.bez niej jest człowiek
        bezbronny wobec zła.opłaca się więc zniechęcić...;-(
    • unsatisfied6 ja bym chciał wiedzieć 10.03.05, 09:12
      Gość portalu: katecheta napisał(a):

      > Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać,
      > co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi...

      dlaczego Bóg pozwala kościołowi ogłupiać ludzi . dlaczego
      pozwala na uczenie pokory wobec głupoty i nieludzkich poczynań
      władz skutkujących w coraz to większej biedzie .

      chciałbym wiedzieć dlaczego na lekcjach historii prestiżowej
      szkoły , nauczyciel mówi dzieciom , że M.Luter kazał zabijać
      dzieci , by ewnetualnie nie zostały w przyszłości katolikami .

      chciałbym wiedzieć kim jest bliźni dla księży .

      skąd się bierze w Polsce tak duże zainteresowanie zostanie ministrantem .
      coraz więcej chłopców spogląda z zazdrością na ministrantów
      chodzących po kolendzie - dostają bez żadnego wysiłku po kilka
      złotych , podczas gdy inni próbują kolendować i często odchodzą
      z kwitkiem .

      porónując inne wiary chrześcijańskie i zastanawiając się nad
      tym kim Chrystus był i komu służył , nie znajduję tak naprawdę
      większych walorów kościoła katolickiego - bardziej chrześcijańscy
      wydają mi się jehowi , luteranie , protestanci - zwłaszcza poza
      granicami naszego kraju potrafią stworzyć atmosferę prawdziwych
      lokalnych społeczności religijnych działających na wspólną
      rzecz . budują małe , przytulne kościółki , które nie hałasują
      pod oknami innych . place zabaw , przedszkola . pomagają swoim
      wiernym i obcym - jakby bardziej rozumieli słowo "bliźni" ,
      który w kosciel katolickim przybrał formę jakiejś abstrakcji ,
      jakiegoś niebytu .
      • unsatisfied6 miłość bliźniego w kraju katolickim 10.03.05, 09:26
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=21496900
        bliźni to nie każdy przeciętny obywatel w naszym kraju .
        to nie jest mój sąsiad , to nie jest ten co stracił wczoraj
        pracę i nie wie za co utrzymać dzieci . to nie są rodzice
        tego rowerzysty , którego potrącił pijany chwast społeczeństwa .

        te serce naszego milosierdzia wskazało naszego ukochanego bliźniego .
        tak poprzez wieki nauk koscielnych nauczyliśmy się tolerować
        swojego bliźniego , który faktycznie swoimi czynami wykazał
        się postawą która jest zdecydowanie przeciw drugiemu człowiekowi -
        ale ten rowerzysta i jego rodzice , to nie nasi bliźni .
        my mamy wybaczyć tym co ludziom wyrządzją krzywdę - tak
        potrafimy intepretować słowo bliźni .

        jaka to pożywka dla hodowli innych chwastów .
        • unsatisfied6 samo pranie pieluch i przewianie małego Adamka 10.03.05, 09:44
          przez kilka pierwszych miesięcy jego życia , to znacznie więcej
          niż 3 tys złotych . ale rodzice Adama nie są naszymi bliźnimi .
          nie z nimi solidaryzujemy się wydając tak niesprawiedliwy dla nich wyrok w
          sprawie jego zabójstwa - tak niesprawiedliwy wobec przyszłych ofiar ,
          których przestępców taka kara nie wystraszy i nie przyczyni się
          do tego , że mniej będzie takich "wypadków" - chroni ich immunitet
          miłosci naszego kochanego bliźniego :

          "Janusz S. musi również wpłacić 3 tysiące złotych na rzecz Stowarzyszenia
          Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia w Bydgoszczy - powiedział
          "Gazecie" Adam Sygit, przewodniczący III wydziału karnego bydgoskiego
          Sądu Rejonowego."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2593633.html
          • unsatisfied6 jak kocham bliźniego swego 10.03.05, 09:56
            unsatisfied6 napisał:

            > przez kilka pierwszych miesięcy jego życia , to znacznie więcej
            > niż 3 tys złotych . ale rodzice Adama nie są naszymi bliźnimi .
            > nie z nimi solidaryzujemy się wydając tak niesprawiedliwy dla nich wyrok w
            > sprawie jego zabójstwa - tak niesprawiedliwy wobec przyszłych ofiar ,
            > których przestępców taka kara nie wystraszy i nie przyczyni się
            > do tego , że mniej będzie takich "wypadków" - chroni ich immunitet
            > miłosci naszego kochanego bliźniego :
            >
            > "Janusz S. musi również wpłacić 3 tysiące złotych na rzecz Stowarzyszenia
            > Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia w Bydgoszczy - powiedział
            > "Gazecie" Adam Sygit, przewodniczący III wydziału karnego bydgoskiego
            > Sądu Rejonowego."
            > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2593633.html

            to gdyby to ode mnie załeżało , ten chwast zwrócłby każdy grosz ,
            który rodzina Adama wyłożyła na jego wychowanie , za ich cały stracony
            wysiłek i czas i starone nadzieje . dla mnie w tej sytuacji oni są bliźnimi w
            potrzebie ,a on jest jednym z rozprzestrzeniających się w naszym społeczeńswie
            gatunków chwastów , które niszczą trud i wysiłek moich bliźnich ,
            którzy potrafią ich życiu odebrać sens .

            minimum milion złotych na rzecz rodziny Adama - to przekonałoby innych
            ewnetualnych pijanych kierowców , że bardziej opłaca się wziąć taksówkę po
            wypiciu .
    • unsatisfied6 Magdalena była jego bliźmim 10.03.05, 10:27
      była człowiekiem z krwi i kości . stanął w jej obronie bo
      widział kim są ci co chcą jej śmierci - znał ich grzechy .
      potrafił ocenić ją i ich i stanął w jej obronie . w niej
      widział człowieka - bliźniego . jej powiedział "idź i nie
      grzesz więcej" . w nich nie widział nadziei - im nie
      powiedział "odejdźcie i nie grzeszcie więcej" .

      a czy my dostrzegamy to co widział Chrystus w innym
      człowieku ? czy widzimy tylko jego pozycję , stan majątkowy ,
      władzę jaką posiada ? czy widzimy tylko to co widzieli
      sędziowie chcący ukamieniować Magdalenę ?

      widzimy przydrożne prostytutki - czy zastanawiamy się
      kim są ? dlaczego to robią ? jaki jest ich los ?
      są poza marginesem naszego zainteresowania -
      mało kogo obchodzi jak trafiły do tego "fachu" .
      to , że to robią by wykarmić dzieci . to , że
      bywają zmuszane i odurzane do czynienia tego procederu .

      wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich
      bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im
      szansę na poczciwsze życie .
      • incognitto Rekolekcje 10.03.05, 14:34
        unsatisfied6 napisał:

        >
        > wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich
        > bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im
        > szansę na poczciwsze życie .

        nie katolik, a "utożsamjający się":)
        oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty
        nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle, niektórym oczywiście,
        bo nie wszytskim katolikom wystarczy do wiary w zbawienie.


        • trond Re: Rekolekcje 10.03.05, 18:31
          oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty
          > nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle,


          absolutnie za mało do zbawienia w naszym ludzkim odbiorze-ale zbawia
          Chrystus.p.s.pięknie napisałaś.
        • unsatisfied6 Re: Rekolekcje 10.03.05, 19:29
          incognitto napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > >
          > > wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich
          > > bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im
          > > szansę na poczciwsze życie .
          >
          > nie katolik, a "utożsamjający się":)
          > oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty
          > nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle, niektórym
          oczywiście,
          > bo nie wszytskim katolikom wystarczy do wiary w zbawienie.
          >
          jakoś nie słyszę tego gromkiego sprzeciwu masy wiernych -
          mówisz , że to bezduszne i bezwolne istoty - skąd
          się wzięły ? kto ich wytresował tego milczenia ?
          kto z ludzi zrobił baranów ?
      • Gość: torunianka Re: Magdalena była jego bliźmim IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 14:51
        U6 - to były ładne rekolekcje.
        mam tylko jedną uwagę - występując przeciw sędziom,
        sam stawiasz się w roli sędziego.
        • trond Re: Magdalena była jego bliźmim 10.03.05, 18:29
          U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę
          ukłony.
          • unsatisfied6 w Dobro nie mozna wątpić ani się go lekać 10.03.05, 21:13
            trond napisał:

            > U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę
            > ukłony.

            skoro wątpisz , znaczy że ciebie nia ma . w Dobro nie można wątpić
            ani się jego lękać .
            • trond Re: w Dobro nie mozna wątpić ani się go lekać 10.03.05, 22:48

              • unsatisfied6 słowo znaczy tyle co znaczy w kontekście 11.03.05, 08:34
                >wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich
                >bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im
                >szansę na poczciwsze życie .

                w powyższym "wątpić" można zastąpić "nie uważam , żeby " , "wg mnie" ,
                "z obserwacji różnych populacji religijnych grup , mozna zauważyć , że
                katolik jest najmniej solidaryzujący się sposród chrześcijan ze swoimi
                bliźnimi" .

                >U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę
                >ukłony.

                w twoim uzyciu "wątpić" znaczy zupełnie co innego .


                słowo bez kontekstu nie ma znaczenia -
                abstrahując od treści a o nauce języka .
                poważnym błędem nauczycieli angielskiego
                jest uczenie słów - bez kontekstu , te słowa
                nic nie znaczą . stąd mierność wyników nauczania .

                słowo bez kontekstu to jak litera w słowie - znaczek ,
                symbol . jak węzełek na sznurku - nie ma znaczenia ,
                chyba że ktoś uzył tego supełka do nadania treści
                jakiejś informacji .

                co oznacza 5 ? nic . symbol , znaczek . to może być
                pięć zer , to może być 5 miliardów , to może
                być ocena z przedmiotu . jeśli ktoś ma pięc złotych
                nie znaczy , że jest piątkowym uczniem .
                • trond Re: słowo znaczy tyle co znaczy w kontekście 11.03.05, 09:08
                  no to uważaj na kontekst:
                  U6 lubię czytać Twoje posty.szczególnie dlatego,że w nich
                  poszukujesz,dociekasz,jak trzeba to pytasz,jak trzeba to
                  wątpisz.tyle,teqila.p.s.to my jeszcze nie rozumiemy się bez słów,teqila?
                  a poważaniem.utopiec.
        • unsatisfied6 nigdy bym nie smiał 10.03.05, 19:25
          Gość portalu: torunianka napisał(a):

          > U6 - to były ładne rekolekcje.


          > mam tylko jedną uwagę - występując przeciw sędziom,
          > sam stawiasz się w roli sędziego.
          nigdy bym nie smiał stanąc w roli sędziego , ja pokorny sługa głupoty -
          to musiał Duch Święty wstąpić we mnie , bo inaczej tego nie potrafię
          wytłumaczyć .
          • Gość: torunianka Re: nigdy bym nie smiał IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 19:32
            :)
            pozdrawiam. Twoje rekolekcje były dobre.
    • deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 15:42
      ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię.

      www.imges.webpark.pl/#DO
      • unsatisfied6 Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 19:30
        deltalima napisał:

        > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię.
        >
        > www.imges.webpark.pl/#DO

        o jakim więc oni chcą Bogu nauczać ?
        władza - to ich misja . człowiek to ich środek do osiągnięcia władzy .
        • deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 19:37
          chciałbym też posłuchać komentarza do takich wydarzeń:

          120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
          nieczystych

          157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty

          II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
          przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".

          III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
          dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do
          Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie
          współżycie.)

          200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji.
          Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy byli
          na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.

          220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych,
          niezbędnych do zbawienia.

          250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach.

          (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z religii
          panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego.
          Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.)

          321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej
          soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego rzymskiego boga Mitry)

          325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "swietego"
          i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic
          dotychczas czczonego Mitre).

          330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii

          360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow

          381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz
          Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na
          soborze w Konstantynopolu

          431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo
          Tokos - Boga Rodzica.

          449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu.

          539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej

          VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
          zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad
          problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił,
          że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..."

          593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia
          finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych.

          600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii.

          715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.

          726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy.

          783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza.

          813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P.

          993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych.

          1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny.

          1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem
          przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci)

          1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe"

          1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na
          Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa.

          1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund
          pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub
          zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem
          spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to
          wypełnione było krwią niewiernych."
          XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie
          mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz
          Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".

          1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho"

          1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych.

          1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub
          spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie
          były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane
          były przez chrześcijańską inkwizycję

          1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola:
          Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac
          mieszkancow.Nastepnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza
          Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie
          wywieziono z miasta tylu bogactw.

          1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty
          spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich
          sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było
          wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła milion
          istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji
          południowej Francji.

          1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar
          inkwizycyjnych.

          1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
          technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

          1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie
          oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też
          rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na
          chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."

          1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia.

          1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala

          1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież
          ekskomunikował całe miasto, Florencję.
          XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten
          stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich

          1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona wladcy

          1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii
          ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy
          zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378
          roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII

          1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszliwymi torturami zameczono
          setki tysiacy kobiet posadzanych o czary.

          1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
          domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający
          setki lat okres polowań na czarownice

          1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
          Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na
          stosach.

          1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
          narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.

          1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od
          Slowa Bozego.

          1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego
          Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem
          do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą
          uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"

          1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami,
          gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że
          wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

          1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P.

          1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczeciu N.M.P.

          1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
          glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego
          Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".


          • deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 20:26
            pewnie już by nie starczyło czasu ale chętnie poznałbym też opinię na ten temat:

            Prawie 11 tys. dzieci w USA było molestowanych przez księży

            Bartosz Węglarczyk, Waszyngton 27-02-2004, ostatnia aktualizacja 27-02-2004
            18:13
            Hierarchia uprawiała "kulturę ukrywania prawdy". Obwinieni duchowni nie byli
            przekazywani policji, lecz ukrywani i przerzucani z miejsca na miejsce
            Od 1950 roku ponad 4 proc. spośród około 110 tys. księży amerykańskiego
            Kościoła katolickiego zostało co najmniej raz oskarżonych przez wiernych o
            napastowanie nieletnich. 4,3 tys. księży było w tym czasie podejrzanych o
            molestowanie 10,6 tys. dzieci - głównie nastolatków, choć 4 proc. ofiar to
            dzieci poniżej 6. roku życia. W co czwartym zbadanym przez komisję przypadku
            doszło do pełnego stosunku seksualnego, w niemal co trzecim przypadku duchowny
            uprawiał ze swą ofiarą seks oralny. Większość przypadków molestowania dotyczyła
            chłopców. W latach 80. jedynie co siódma ofiara była dziewczynką. Ponad połowa
            księży pedofilów była oskarżona jedynie o jeden przypadek napastowania. Jednak
            149 recydywistów miało "na koncie" 2,9 tys. ofiar. Zdecydowana większość tych
            duchownych nie została oskarżona przez prokuraturę, bo ofiary - najczęściej pod
            naciskiem Kościoła - nigdy nie zgłosiły się na policję.

            Autorzy raportu podkreślają, że wszystkie liczby są raczej zaniżone. Faktycznie
            skala zjawiska niemal na pewno jest jeszcze większa, bo do początku XXI w.
            jedynie niewielka część ofiar wnosiła skargi do Kościoła. W wielu przypadkach
            biskupi i kardynałowie nakłaniali ofiary do wycofania zawiadomień. Autorzy
            piszą, że Kościół katolicki "od 1950 roku niemal do dziś tolerował zjawisko
            pedofilii i homoseksualizmu wśród swych duchownych". Biskupi i kardynałowie
            chcieli uniknąć skandalu, a kościelni prawnicy udzielali im nieetycznych
            rad. "Hierarchia więcej uwagi zwracała na to, by skandale pedofilskie nie
            ujrzały światła dziennego, a nikt nie dbał o prawa ofiar lub dobro dzieci" -
            mówi raport.

            Kościół wydał w tym czasie co najmniej 572 mln dolarów na opłaty dla prawników,
            przenosiny duchownych i kurację psychiatryczną dla niektórych księży. Autorzy
            raportu podkreślają, że suma ta niemal na pewno była o wiele wyższa, bowiem
            wielu biskupów ukrywało takie wydatki, uprawiając "twórczą księgowość".

            Raport powstał na zlecenie amerykańskiego Episkopatu, który z pedofilią wśród
            duchownych zaczął walczyć dwa lata temu. Episkopat poprosił o napisanie raportu
            grupę byłych agentów FBI, prawników i socjologów, z których wszyscy są wiernymi
            zaangażowanymi w życie Kościoła. Raport jest pierwszym poważnym krokiem
            Kościoła na drodze do rozliczenia się z koszmarną przeszłością. Według
            amerykańskich socjologów nikt na świecie nie opracował dotąd tak szerokiego
            opracowania na temat zjawiska pedofilii w jednej instytucji.

            W ciągu ostatnich dwóch lat prokuratorzy w kilkudziesięciu miastach USA
            rozpoczęli dochodzenia w sprawie kilkuset księży. Do tej pory już kilku trafiło
            do więzienia - w jednej z najgłośniejszych spraw w Bostonie ksiądz skazany za
            wielokrotną pedofilię został zamordowany przez współwięźniów.

            Od roku 1950 tylko14 proc. przypadków molestowania zostało zgłoszonych policji
            przez ofiary lub Kościół. Jedynie nieco ponad 400 duchownych zostało
            oskarżonych przez prokuraturę - nawet wówczas Kościół chronił swych księży, np.
            opłacając ofiary, by wycofały swe zeznania. W ciągu ostatnich 53 lat jedynie
            138 księży pedofilów trafiło do więzienia.

            Najbardziej znanymi ofiarami skandalu są arcybiskup Bostonu Bernard Law,
            kardynał z Nowego Jorku Edward Egan oraz kardynał z Los Angeles Roger Mahony.
            Wszyscy trzej przez lata pomagali ukrywać się swym podwładnym podejrzanym o
            pedofilię, opłacali milczenie ofiar, a po wybuchu publicznego skandalu
            odmawiali współpracy z policją.

            W rozmowach z reporterami autorzy raportu podkreślali wczoraj, że Watykan -
            nawet w ciągu ostatnich dwóch lat, gdy Kościół w USA znalazł się w ogniu
            zmasowanej krytyki - lekceważył problem. Kardynał Joseph Ratzinger rok temu był
            przekonany, że "problem dotyczy bardzo niewielkiej grupy duchownych, na pewno o
            wiele poniżej jednego procenta".


            • unsatisfied6 jak się tego czyta to niełatwo w to uwierzyć 10.03.05, 21:06
              te statystyki w powiązaniu z historią koscioła odbiegajacego z biegiem
              czasu od fundamentalnych wartości przekazywanych przez Chrystusa stają
              się wiarygodne .

              sama idea kobiety bez duszy to idea samego zła , antyczłowieka , a nie
              Chrystusa . jak mi się wydaje , Chrystus nigdy nie traktował
              koebiet tak podle jak to robił w swej historii kosciół .

              dlaczego? może środowisko samych mężczyzn sprzyjało takim patologiom ?
              strach przed kobietą ? lęk przed ludzkimi odruchami ?

              kościół rzucił wśród swoich wiernych strach i lęk przed ludzkimi odruchami
              miłości piętnując je jako grzeszne - minie jeszcze kilka wieków zanim
              człowiek wyjdzie z tego otępienia . nic dziwnego , że w swoich komnatach
              klasztornych , tłumiąc naturalne ludzkie odruchy i widząc w nim szatańskie
              moce , osobnik poddawany takim "praktykom religijnym" może "lekko wypaczyć" .
      • trond Re: REKOLEKCJE 12.03.05, 08:22
        Odpowiadasz na :
        deltalima napisał:

        > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię.



        deltalima:trafiłeś w sedno.
        1.judasz ma za uszami
        2.święty Piotr się wyparł trzy razy
        3.św.Tomasz wsadzał palec
        4.papież ma łupież(a po drodze ilu ich było)

        to trzeba nie lada wysiłku żeby tak wierzyć i kochać i taką mieć nadzieję,żeby
        zamiast być z Chrystusem i w Chrystusie,nie usłyszeć:"z powodu historii
        kościoła połączenie z Bogiem nie może być zrealizowane,no kurka wodna nie może".
        • unsatisfied6 wiara 12.03.05, 10:03
          trond napisał:

          > Odpowiadasz na :
          > deltalima napisał:
          >
          > > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną histo
          > rię.
          >
          >
          >
          > deltalima:trafiłeś w sedno.
          > 1.judasz ma za uszami
          > 2.święty Piotr się wyparł trzy razy
          > 3.św.Tomasz wsadzał palec
          > 4.papież ma łupież(a po drodze ilu ich było)
          >
          > to trzeba nie lada wysiłku żeby tak wierzyć i kochać i taką mieć
          nadzieję,żeby
          > zamiast być z Chrystusem i w Chrystusie,nie usłyszeć:"z powodu historii
          > kościoła połączenie z Bogiem nie może być zrealizowane,no kurka wodna nie
          może"
          > .

          Jezus mówił "szukajcie , a znajdziecie" - nie mówił , żeby akceptować
          bezkrytycznie , bez szukania i bezmyślnie .

          ci co nie szukają i bezkrytycznie przyjmują to co nie serce a władza
          im mowi , ci nie znajdą .
          • trond Re: wiara 12.03.05, 10:06
            > ci co nie szukają i bezkrytycznie przyjmują to co nie serce a władza
            > im mowi , ci nie znajdą .


            jak to lud prawi?nie jeden lekarz a konsylium.szukajcie a znajdziecie,nie
            błądźcie ,a pytajcie.u6-miłego dnia życzy już z jedną nartą na podeszwie
            utopiec.
    • deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 21:17
      jak widać pasterzom jednak są potrzebne kobiety. o tym też zapewne nie
      usłyszymy podczas rekolekcji:

      Ojciec Kościoła, św. Augustyn (354-430), w trosce o moralność, nawoływał:
      "Jeśli zniesiecie publiczne kobiety, to sprowadzicie bezwstyd powszechny!"
      Z racji własnej przeszłości, św. Augustyn wiedział dobrze co mówi...

      Papież Benedykt IX[2] bullą z roku 1033 pozwolił założyć w Rzymie dom
      publiczny nieopodal kościoła św. Mikołaja.
      Podobnie postąpił Sykstus IV (1471-1484), który kosztem skarbu papieskiego
      wybudował dom publiczny, który następnie puścił w dzierżawę.
      W XV wieku w Sisteron prostytutki płaciły po 5 soldów podatku na rzecz
      klasztoru św. Klary, którego pensjonariuszki, ślubując co prawda ewangeliczne
      ubóstwo i czystość cielesną, również sprzedawały swoje ciało.

      Za czasów papieża Leona X (1513-1521) wiele kurtyzan mieszkało w domach
      należących do kościołów lub klasztorów, sąsiadując przez drzwi z biskupami i
      klerykami.
      Paweł III (1534-1549) uskarżał się, że w Rzymie, kobiety lekkich obyczajów
      żyją w wielkim przepychu, oraz paradują po mieście w towarzystwie księży i
      zakonników.

      Komisja pod przewodnictwem kard. Carafy, powołana przez papieża Pawła III w
      roku 1535, zgodnie oświadczyła:
      "W Rzymie, nierządnice paradują po mieście jak zamężne niewiasty, a za nimi
      idą szlachcice i duchowni z kardynalskiego domu. W żadnym mieście nie
      widzieliśmy takiego zepsucia, z wyjątkiem tego miasta, które powinno być
      przykładem dla innych."

      Papież Benedykt VII (1294-1303) wyraził opinię, iż nierząd, prostytucja,
      cudzołóstwo i kazirodztwo nie są grzechem, bo przecież Bóg stworzył mężczyznę
      i kobietę w tym właśnie celu. Benedykt dając przykład, żył z zamężną kobietą
      i jej córką w konkubinacie.
      Swoich paziów wykorzystywał seksualnie, a najbliższe otoczenie papieża
      Benedykta VII nazywało ich "małżonkami".

      Savonarola (1452-1498) włoski dominikanin, twierdził, że zakonnice są jeszcze
      gorsze od nierządnic. Dla niego kobiety lekkich obyczajów, to "kawał mięsa z
      oczami."
      - Jeden ksiądz spędza noc ze swoja konkubiną, inny z chłopcem, a rano obaj
      przystępują do ołtarza odprawić mszę. Co warta taka msza?! - grzmiał w
      trakcie jednego ze swych kazań z ambony.

      Kiedy w roku 1489 na polecenie papieża Innocentego VIII (1484-1492), abp
      Canterbury zbadał domy zakonne swojej diecezji, okazało się, że wszystkie
      skażone były grzechem totalnego kurestwa.
      Opactwo św. Alberta było meliną prostytutek obsługujących lokalnych mnichów,
      a zakonnice były tam regularnie gwałcone. Jak odnotował kronikarz, była
      tam: "orgia spermy i krwi. "

      Jakkolwiek wszystkie miasta włoskie, oraz europejskie miały swoje legiony
      kurtyzan, tak papieskiemu Rzymowi żadne z nich nie było w stanie odebrać
      pierwszeństwa w ilości oficjalnie rejestrowanych chorych wenerycznie.
      W papiesko-ku..kim Rzymie odnotowano najwyższy odsetek nosicieli "chorób
      miłości".

      Wieloletni rektor Akademii Krakowskiej,, autor m.in. Chronica Polonorum,
      historyk, lekarz i geograf, Maciej z Miechowa (Miechowita ok. 1457-1523)
      odnotował, że kiłę do Polski przywlokła w roku 1496 "jedna niewiasta z Rzymu
      na odpust chodząca."
      Przynajmniej coś trwałego pozostało w Polsce, jako najdroższa pamiątka
      chrześcijańskiej rozpusty...

      Zjawisko kurestwa kleru było tak powszechne, że w celu naprawienia tego stanu
      rzeczy, papież Leon X (1513-1521) wydał artykuł odnoszący się do
      księży "nałożników jawnych."

      Świadkowie różnych epok opisali wydarzenia, jakie miały miejsce w
      zgromadzeniach męskich i żeńskich.
      Powiedzieli światu prawdę, podnosząc kurtynę zakrywającą zło dziejące się w
      klasztorach.
      Przywołali znane im fakty, jak często znajdowano w podziemiach klasztorów
      szkielety z długimi włosami i małe kosteczki, niezawodnie świadczące o
      morderstwach popełnionych na noworodkach i ich matkach-mniszkach...

      Świat w końcu dowiedział się, że mnich-asceta znał od dawien dawna tajną,
      ukrytą przed wzrokiem niepowołanych, drogę do łoża zakonnicy...
      Byli najlepszymi kochankami, zdolnymi niespotykanymi metodami zadowolić
      najwybredniejsze chucie kobiet.
      Nikt nie potrafił tak kochać i pieścić jak właśnie duchowieństwo.

      Zygmunt Luksemburski (1368-1437) nalegał na soborze w Konstancji (1414-1418)
      na zniesienie celibatu, argumentując, iż na tysiąc księży, można znaleźć
      ledwie jednego, który stosuje się do jego wymagań, a i to na dodatek z powodu
      przyrodzonej impotencji.
      Reszta kleru, jego zdaniem, prowadzi życie pełne wyuzdania i rozpusty, a poza
      tym, "są złodziejami małżeńskiej wierności."

      Papież Jan XXIII (Baltazar Cossa: 1410-1415, nie mylić z papieżem o tym samym
      imieniu i numerze identyfikacyjnym, Angelo Giuseppe Roncali: 1958-1963),
      zanim usadowił się na Stolicy Piotrowej, zajmował się rabunkami i mordowaniem
      ludzi.
      Oskarżano go o kazirodztwo, cudzołóstwo i sodomię. Uwiódł 300 dziewic, a
      niektóre z nich w nagrodę mianował przeoryszami najbogatszych klasztorów.
      Jego osobisty sekretarz, opowiadał o nim, że w Bolonii utrzymywał harem,
      złożony z 200 młodych dziewcząt. Należy przyznać, że Jan XXIII żył w zgodzie
      z naturą ludzka, jakkolwiek nieco wybujałą.

      Kardynał Boroniusz w X wieku pisał o papieskim dworze:
      "Jakżeż wyglądał rzymski Kościół w tych czasach - jaki ohydny! Tylko
      wszechwładne kurtyzany rządzą w Rzymie! One to nadają, zmieniają i odbierają
      biskupstwa, a wstyd mówić, one to sadzają na tronie św. Piotra swych
      kochanków, fałszywych papieży..."

      O papieżu Janie XII (955-964) kremoński biskup, Luitprand zanotował:
      "...żadna kobieta nie miała odwagi pokazać się na ulicach Rzymu, ponieważ Jan
      gwałcił wszystko: dziewczęta, mężatki i wdowy, nawet na grobach świętych
      apostołów.
      Oskarżano go także o wykastrowanie pewnego kardynała. Jan XII zakończył życie
      bardzo romantycznie, jak w najlepszym melodramacie: uwiódł mianowicie żonę
      jednemu z bardziej pobożnych a zarazem krewkich Rzymian, a ten przydybawszy
      swoją żonę w objęciach Namiestnika Chrystusa, tak go obił, że papież zmarł w
      kilka dni później wskutek zadanych ran.

      Biskup Ranulph z Durham żyje jak sułtan. Nagie dziewczęta usługują mu do
      stołu, a kuzynka biskupa dzieli łoże z papieskim legatem.
      Biskup Henryk z Luttich miał kochankę w osobie przełożonej klasztoru, oraz
      harem, w którym spłodził 14 synów.
      Biskup z Tarentu będąc legatem papieskim w Szwajcarii, pisał, że zakonnice
      pozwalały sobie tam na wszystko, a jedynie zajście w ciążę karane było
      ciemnicą. Natomiast nic nie wspomina o dzieciach zakonnic.

      Biskup bazylejski, Henryk, pozostawił po sobie 20 dzieci, a jego imiennik,
      biskup z Leodium, za niemoralne prowadzenie się, wykluczony został ze stanu
      duchownego.
      Jednakże nie tak łatwo dał się spławić z posady biskupa... Zamordował
      następcę, a po swojej śmierci zostawia 61 sierot.

      Zakonnice w Bamberii musiały zarabiać na chleb płatną miłością z powodu
      skąpstwa matki przełożonej.

      Przeorysza klasztoru Corella w Navarze, miała kilkoro dzieci z prowincjałem
      karmelitów bosych, któremu dała później za kochankę swoją siostrzenicę, "iżby
      czyn ten miał większą zasługę w oczach Boga.

      Widziano zakonnice i mnichów przy połogach innych mniszek których nowo
      narodzone niemowlęta natychmiast duszono, a czyniono to wszystko
      pośród "postów i tysiąca innych oznak świątobliwej pobożności."

      W roku 1420 kanclerz uniwersytetu paryskiego, ganił rozwiązłość i rozpustę
      kleru...
      "Klasztory, zamieszkałe stale przez mnichów, przedstawiają się jako kramy
      handlujące; klasztory zaś zakonnic, są domami nierządu. Katedry zaś
      jaskiniami złodziei i zbójców.
      Pod imieniem służących i krewnych, księża utrzymują nałożnice. Różnorodne
      obrazki, rozpowszechniane masami, wnoszą do ludu bałwochwalstwo.
      Nieskończona ilość różnych zakonów religijnych nie może nie wywołać różnych
      nadużyć i zamieszek w kraju."
    • deltalima Finanse Kościoła 15.03.05, 15:47
      Ciąg dalszy zagadnień, o których chciałbym usłyszeć podczas Rekolekcji:

      Sprawy zwiazane z finansami kościoła i kwotami wpływajacymi na jego konto z
      budżetów Państwa i Gminnych osnute są nieprzenikalną mgłą. Wokół tego tematu
      narasta wiele emocji, rodzi sie sprzeciw społeczny widoczny także na tym
      forum. Trudno powiedzieć czy pieniadze pochodzące z dotacji to relatywnie
      duza kwota (brak punktu odniesienia). Postanowiłem podjać próbę takiego
      porównania. Wydaje sie, że Hiszpania jest najlepszym obiektem porównań, ze
      względu na liczbę ludności, dominujacy tam katolicyzm i podobny szcunkowy
      procent katolików w społeczeństwie. Tak więc:
      HISZPANIA:
      W roku 1978 uchwalono konstytucję wprowadzającą parlamentarno-gabinetowy
      system sprawowania rządów.
      Po uchwaleniu konstytucji prawicowo-konserwatywny rząd Adolfo Suaresa
      rozpoczął rozmowy z Watykanem. Jednym ze skutków tych rozmów była
      międzynarodowa umowa określająca potrzeby materialne hiszpańskiego kościoła
      katolickiego i GÓRNY PUŁAP DOCHODÓW KOŚCIOŁA.
      Pułap ten określono na poziomie 150 mln USD rocznie.
      Około 39 milionowa Hiszpania jest krajem religijnie zdominowanym przez
      katolicyzm, przyjmuje się, że około 90 proc. Hiszpanów to członkowie kościoła
      katolickiego.
      W Hiszpanii obowiązuje podatek kościelny.
      Około 25 proc. podatników (4 mln) zdeklarowało płacenie tego podatku. Wpływy
      z podatku kościelnego przynoszą około 100 mln USD rocznie. Pozostałą część
      brakującą do pułapu określonego w umowie z Watykanem pokrywa budżet państwa.
      Nie wszystkim w Hiszpanii podoba się zobowiązanie państwa do częściowego
      utrzymywania kościoła katolickiego.
      Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają jednak, że wprowadza ono klarowność w
      finansowych stosunkach państwo - kościół, a wszelkie dodatkowe i kamuflowane
      w różny sposób donacje instytucji publicznych na rzecz kościoła są
      przestępstwami podatkowymi ściganymi przez prawo.

      PORÓWNANIE Z POLSKĄ:
      1. Liczba ludności - porównywalna.
      2. Procentowy udział katolików w społeczeństwie - porównywalny.
      3. Podatek koscielny- Hiszpania TAK, Polska NIE.
      4. Kontrola podatkowa koscioła - Hiszpania TAK, Polska NIE.
      5. Oba kraje podpisały konkordat:
      a/ Hiszpania ustaliła górny pułap zobowiązań państwa w kwestii utrzymania
      kościoła na 150 mln USD rocznie (100 mln z podatku koscielnego od 25%
      obywateli + 50 mln z budżetu Państwa)
      b/ Polska NIE USTALIŁA górnej granicy swoich zobowiazań wobec KK!!!!Jak
      wynika z artykułu: "Państwo daje na tacę" - Polityka Nr 46/2002, POBIEŻNE
      ZSUMOWANIE DOTACJI, ZWOLNIEŃ, KOSZTÓW UTRZYMANIA mówi, że ZE ŹRÓDEŁ
      PUBLICZNYCH NA RZECZ KOSCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH PRZECHODZI CO ROKU
      DO 1,5 nld zł. Jeżeli przyjąć, że 90% trafia do Kościoła Katolickiego, to
      mówimy o kwocie 1,35 mld zł. STANOWI TO RÓWNOWARTOŚĆ 350 mln USD rocznie!!!!

      Podsumowanie:
      Kościół Katolicki w Polsce nie podlega zadnej formalnej kontroli finansowej.
      Biedne państwo Polskie, co rusz obcinajace wydatki na szkolnictwo, słuzbe
      zdrowia, ubogich wydaje na utrzymanie kościoła PONAD DWA RAZY WĘCEJ NIŻ
      ZNACZNIE BOGATSZA HISZPANIA.
      350 mln USD rocznie nie obejmuje datków od wiernych, zbiórek na Caritasy i
      inne pralnie pieniedzy ani transferów pieniędzy ze spółek skarbu państwa!
      CZY STAĆ NAS NA FINANSOWANIE KOŚCIOŁA W TAK OGROMNYM ZAKRESIE????????????

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka