Gość: katecheta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 09:20 Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać, co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
incognitto Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:24 Gość portalu: katecheta napisał(a): > Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać, > co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi... Bardzo dobry temat Nie wiem, czy wiekowo sie łapię, granicy wieku nie podaleś:) Rekolekcje sa przeprowadzane w tym okresie dla wszystkich, więc może tak:) Ja bardzo chcialabym posłuchac mądrego wywodu na temat przyczyn utraty zaufania katolikow do kleru, odchodzenia ludzi od kościola. Przykazania, wszystkie inne regułki kościelne juz znamy, moze czas zastanowic się nad sformułowaniem "utozsamiający się z wiara katolicką" - tak określił ktoryś z biskupow (chyba nawet prymas, ale nie jestem pewna) częśc ok 80% społeczeństwa, ktore z powodu tego utożsamiania się obchodzą, uznaja swięta Bożego Narodzenia. a katechetom podrzucam nastepującą informację: dziś jadąc w autobusie słyszałam dyskusję nastolatkow, ktorzy mają być bierzmowani. Ilości wszelkich wpisow odbytych spowiedzi, mszy, spotkań moja boląca głowa nie spamiętała. uderzyło mnie coś nastepujacego: bierzmowanemu potrzebny jest patron (imię najlepiej św) no i tzw 'opiekun' coś z stylu chrzestnego przy chrzcie. Z tym ze rodzice, dziadkowie rzaczej niewskazani. Podobno starsi koledzy mlodszym chętnie tę "usługę" wyśwaidczaja za odpowiednią ...OPŁATĄ. No bo trzeba iśc do spowiedzi, komunii itd. Może więc kochani katecheci biurokracja Wam się za bardzo rozrosła w tym temacie i przeoczyliście sprawy ważniejsze? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:34 tematem Chrystusa był człowiek . przykro mi z powodu choroby papieża ale nie podoba mi się to , że cierpienie Chrystusa jest porownywane do cierpiania papieża . Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 18:41 chcialbym prostej katechezy ab ovo.jak w przedszkolu.i to dla dorosłych.żadnych rozważań filozoficznych.prostych odniesień.jak cierpieć.jak przecierpieć.jak umrzeć.jak zmartwychwastać.i być tuż przy Chrystusie.p.s.do U6:tak już jest przyjęte,że cierpienie ludzkie oddajemy Chrystusowi pod krzyż.to zaszczyt cierpieć za życia w sposób najbardziej zbliżony jak to możliwe do cierpienia Chrystusa.a niechaj porównują.to cierpienie jest między tylko tymi dwiema istotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miły Re: REKOLEKCJE IP: 5.5R* / 193.188.105.* 09.03.05, 20:21 ja bym chciał usłyszeć dlaczego Bóg stworzył GŁUPCÓW ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: REKOLEKCJE IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 09.03.05, 20:59 Żeby niektórym wydawało sie, ze są inteligentni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 07:00 Gość portalu: maciej napisał(a): > Żeby niektórym wydawało sie, ze są inteligentni!!! a dlaczego stworzył inteligentnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: REKOLEKCJE IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 16:15 > a dlaczego stworzył inteligentnych? ponieważ tak długo nie ma na to pytanie odpowiedzi, to może ja się pokuszę o jakąś sugestię; inteligentnych to chyba stworzył po to, aby pomnażali talenty ad maioerem Dei gloriam i Bron Boże ich nie zakopywali;) Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: REKOLEKCJE 12.03.05, 08:18 Odpowiadasz na : Gość portalu: torunianka napisał(a): > > a dlaczego stworzył inteligentnych? > > ponieważ tak długo nie ma na to pytanie odpowiedzi, to może ja się pokuszę o > jakąś sugestię; > > inteligentnych to chyba stworzył po to, aby pomnażali talenty ad maioerem Dei > gloriam i Bron Boże ich nie zakopywali;) pięknie to ujęłąś.ja natomiast myślę,że również po to aby bez końca pukali się w głowę jacy są głupi,czego jeszcze nie wiedzą,co zrobili nie tak,a mogli lepiej...itede.itepe.itede.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIEGŁUPIEC Re: REKOLEKCJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:56 CO masz na myśli? Czy to Bóg ich stworzył?... Człowiek jest wolny i rozumny. Może dobrze lub źle tego daru używać. Musimy wszyscy być rozumni. A jeśli Ty jesteś raczej MĄDRYM, to pomóż innym, by GŁUPCÓW było niej. Nie stój z boku, zrób coś, by świat był lepszy i mądrzejszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lidek11 Re: REKOLEKCJE 09.03.05, 21:35 Myślę,że mogę podać tematy nie tylko na rekolekcje. Tak się składa, że mój syn w tym roku pryjmie po ra pierwsy komunię. Jestem prerażona poiomem uświadomienia dzieci( wiem od innych rodziców że to dotyczy również ich dzieci)jeśli chodzi o naszą wiarę.Kiedyś w pewnym Kościele byłam na spotkaniu rodziców dzieci które mają przystąpić do komunii.Byłam przerażona tym co usłyszałam od księdza.On wręcz krzyczał na rodziców, że to jest tylko nasza wina, że dzieci nie potrafią się zachować w kościele, nie znają podstawowych modlitw itp. Oczywiście niektórzy przyznają mu rację, bo przecież to jest obowiązek rodziców żeby przekazać dzieciom wiarę.Ale patrząc z drugiej strony, zastanówmy się co się dzieje w przypadku gdy rodzice podchodzą do spraw wiary bardzo lekceważąco. Nie zależy im żeby tę wiarę podtrzymywać, chodzą do kościoła( jeżeli w ogóle chodzą) po to tylko żeby dzieci zaliczyły mszę. Zależy im tylko na tym żeby ich dzieci zaliczyły kolejno: chrzest, komunię i bierzmowanie.Po prostu chodzi im tylko o święty spokój.Dla nich to tylko tradycja.Czy rola kościoła ma w takim razie polegać na krytyce tychże rodziców? Mam wrażenie że niektórzy księża nastawili się wyłącznie na krytykę, a nie na nauczanie.Ja rozumiem, że można co jakiś czas przypominać rodzicom jaka jest ich rola, ale uważam że księża powinni przede wszystkim w tych czasach zadbać o dzieci, żeby i one nie zaczęły odsuwać się od kościoła.Jeżeli księża mają pretensje, że dzieci nie potrafią zachować się w kościele to dlaczego tego nie uczą już w przedszkolu.Sami przecież wywalczyli naukę w przedszkolach i szkołach, więc uważam że mają w tej chwili duże pole do popisu.Dlaczego dzieci uczą się czegoś na pamieć w ogóle tego nie rozumiejąc?Duża liczba księży i katechetów każe wkuwać na pamięć, ale nie tłumaczy.Wiele razy syn przychodził do mnie z pytaniami w stylu co to znaczy, albo dlaczego jest tak a nie inaczej.Twierdził że ksiądz tego nie wyjaśniał.Przecież te dzieci przyjmują tylko do wiadomości, nie myśląc przy tym.Sama mam zaległości z czasów szkolnych i jak widzę nic się nie zmieniło.Dlacego katecheci i księża nie aczną prowadzić religii dla małych dzieci w postaci opowiadania bajek.Oczywiście chodzi mi o styl lekcji.Myślę że dzieciom trzeba po prostu dużo opowiadać.Ja wiem że duża wina jest po stronie rodziców, ale to chyba najwięcej księżom powinno zależeć żeby te dzieci na prawdę zostały dobrymi katolikami.One dopiero wszystkiego się uczą.Niech katecheci tłumaczą dzieciom dosłownie każdą linijkę pacierza, przykazania itp.Zrozumcie, że nauka na pamięć to naprawdę znikoma część wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta,mama,żona Re: REKOLEKCJE IP: *.tvgawex.pl 10.03.05, 00:17 Witam ! Ja sądzę ,że doskonałym tematem rekolekcji byłoby wytłumaczenie jak się modlić? Ukończyłam wszystkie mozliwe stopnie katechizacji, byłam lektorką,śpiewałam na chwałę Panu a od wielu lat mam ten sam problem : nie umiem się modlić. Wyjaśnię bliżej o co mi chodzi :bardzo lubię rozmawiać z Bogiem, rozmyślać itp, umiem modlitwy których używamy od lat ale gdy mam zadaną pokutę w postaci modlitwy np. 10 różańca to już koniec - leżę. Owszem Zdrowaś Maryjo potrafię ale to przecież nie o to chodzi. Tu trzeba książeczki od nabożeństwa, czasu, skupienia itp. Jest to problem nie tylko mój ale wielu moich krewnych i znajomych. Wolę pokutę typu powież Bogu swoje grzechy ,proś o łaskę i przebaczenie itd. Wtedy w skupieniu rozmawiam z Bogiem , przepraszam i zmawiam modlitwę. Często nawet skrycie płaczę . To jest dla mnie wypełnienie pokuty- prawdziwe,szczere. Dlatego tak żadko chodzimy do spowiedzi ,bo odwlekamy odprawienie pokuty, której nie umiemy na ostatni moment a potem robimy to byle jak. Gdy pokutą jest rozważanie, rozmowa jest wykonana, szczerze od razu. Proszę to przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 07:04 Odpowiadasz na : Gość portalu: kobieta,mama,żona napisał(a): > Witam ! > Ja sądzę ,że doskonałym tematem rekolekcji byłoby wytłumaczenie jak się modlić? albo dlaczego "coś" uzmysławia człowiekowi,że modlitwa nie ma sensu?co człowieka odpycha od modlitwy?dlaczego tak się dzieje?prostym jednym zdaniem:modlitwa jest uniwersalną niezastąpioną ochroną.bez niej jest człowiek bezbronny wobec zła.opłaca się więc zniechęcić...;-( Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 ja bym chciał wiedzieć 10.03.05, 09:12 Gość portalu: katecheta napisał(a): > Jakich rekolekcji oczekują młodzi ludzie??? O czym byście chcieli posłuchać, > co przeżyć? Wpisujcie tylko poważne wypowiedzi... dlaczego Bóg pozwala kościołowi ogłupiać ludzi . dlaczego pozwala na uczenie pokory wobec głupoty i nieludzkich poczynań władz skutkujących w coraz to większej biedzie . chciałbym wiedzieć dlaczego na lekcjach historii prestiżowej szkoły , nauczyciel mówi dzieciom , że M.Luter kazał zabijać dzieci , by ewnetualnie nie zostały w przyszłości katolikami . chciałbym wiedzieć kim jest bliźni dla księży . skąd się bierze w Polsce tak duże zainteresowanie zostanie ministrantem . coraz więcej chłopców spogląda z zazdrością na ministrantów chodzących po kolendzie - dostają bez żadnego wysiłku po kilka złotych , podczas gdy inni próbują kolendować i często odchodzą z kwitkiem . porónując inne wiary chrześcijańskie i zastanawiając się nad tym kim Chrystus był i komu służył , nie znajduję tak naprawdę większych walorów kościoła katolickiego - bardziej chrześcijańscy wydają mi się jehowi , luteranie , protestanci - zwłaszcza poza granicami naszego kraju potrafią stworzyć atmosferę prawdziwych lokalnych społeczności religijnych działających na wspólną rzecz . budują małe , przytulne kościółki , które nie hałasują pod oknami innych . place zabaw , przedszkola . pomagają swoim wiernym i obcym - jakby bardziej rozumieli słowo "bliźni" , który w kosciel katolickim przybrał formę jakiejś abstrakcji , jakiegoś niebytu . Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 miłość bliźniego w kraju katolickim 10.03.05, 09:26 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=21496900 bliźni to nie każdy przeciętny obywatel w naszym kraju . to nie jest mój sąsiad , to nie jest ten co stracił wczoraj pracę i nie wie za co utrzymać dzieci . to nie są rodzice tego rowerzysty , którego potrącił pijany chwast społeczeństwa . te serce naszego milosierdzia wskazało naszego ukochanego bliźniego . tak poprzez wieki nauk koscielnych nauczyliśmy się tolerować swojego bliźniego , który faktycznie swoimi czynami wykazał się postawą która jest zdecydowanie przeciw drugiemu człowiekowi - ale ten rowerzysta i jego rodzice , to nie nasi bliźni . my mamy wybaczyć tym co ludziom wyrządzją krzywdę - tak potrafimy intepretować słowo bliźni . jaka to pożywka dla hodowli innych chwastów . Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 samo pranie pieluch i przewianie małego Adamka 10.03.05, 09:44 przez kilka pierwszych miesięcy jego życia , to znacznie więcej niż 3 tys złotych . ale rodzice Adama nie są naszymi bliźnimi . nie z nimi solidaryzujemy się wydając tak niesprawiedliwy dla nich wyrok w sprawie jego zabójstwa - tak niesprawiedliwy wobec przyszłych ofiar , których przestępców taka kara nie wystraszy i nie przyczyni się do tego , że mniej będzie takich "wypadków" - chroni ich immunitet miłosci naszego kochanego bliźniego : "Janusz S. musi również wpłacić 3 tysiące złotych na rzecz Stowarzyszenia Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia w Bydgoszczy - powiedział "Gazecie" Adam Sygit, przewodniczący III wydziału karnego bydgoskiego Sądu Rejonowego." serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2593633.html Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 jak kocham bliźniego swego 10.03.05, 09:56 unsatisfied6 napisał: > przez kilka pierwszych miesięcy jego życia , to znacznie więcej > niż 3 tys złotych . ale rodzice Adama nie są naszymi bliźnimi . > nie z nimi solidaryzujemy się wydając tak niesprawiedliwy dla nich wyrok w > sprawie jego zabójstwa - tak niesprawiedliwy wobec przyszłych ofiar , > których przestępców taka kara nie wystraszy i nie przyczyni się > do tego , że mniej będzie takich "wypadków" - chroni ich immunitet > miłosci naszego kochanego bliźniego : > > "Janusz S. musi również wpłacić 3 tysiące złotych na rzecz Stowarzyszenia > Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia w Bydgoszczy - powiedział > "Gazecie" Adam Sygit, przewodniczący III wydziału karnego bydgoskiego > Sądu Rejonowego." > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2593633.html to gdyby to ode mnie załeżało , ten chwast zwrócłby każdy grosz , który rodzina Adama wyłożyła na jego wychowanie , za ich cały stracony wysiłek i czas i starone nadzieje . dla mnie w tej sytuacji oni są bliźnimi w potrzebie ,a on jest jednym z rozprzestrzeniających się w naszym społeczeńswie gatunków chwastów , które niszczą trud i wysiłek moich bliźnich , którzy potrafią ich życiu odebrać sens . minimum milion złotych na rzecz rodziny Adama - to przekonałoby innych ewnetualnych pijanych kierowców , że bardziej opłaca się wziąć taksówkę po wypiciu . Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Magdalena była jego bliźmim 10.03.05, 10:27 była człowiekiem z krwi i kości . stanął w jej obronie bo widział kim są ci co chcą jej śmierci - znał ich grzechy . potrafił ocenić ją i ich i stanął w jej obronie . w niej widział człowieka - bliźniego . jej powiedział "idź i nie grzesz więcej" . w nich nie widział nadziei - im nie powiedział "odejdźcie i nie grzeszcie więcej" . a czy my dostrzegamy to co widział Chrystus w innym człowieku ? czy widzimy tylko jego pozycję , stan majątkowy , władzę jaką posiada ? czy widzimy tylko to co widzieli sędziowie chcący ukamieniować Magdalenę ? widzimy przydrożne prostytutki - czy zastanawiamy się kim są ? dlaczego to robią ? jaki jest ich los ? są poza marginesem naszego zainteresowania - mało kogo obchodzi jak trafiły do tego "fachu" . to , że to robią by wykarmić dzieci . to , że bywają zmuszane i odurzane do czynienia tego procederu . wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im szansę na poczciwsze życie . Odpowiedz Link Zgłoś
incognitto Rekolekcje 10.03.05, 14:34 unsatisfied6 napisał: > > wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich > bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im > szansę na poczciwsze życie . nie katolik, a "utożsamjający się":) oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle, niektórym oczywiście, bo nie wszytskim katolikom wystarczy do wiary w zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: Rekolekcje 10.03.05, 18:31 oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty > nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle, absolutnie za mało do zbawienia w naszym ludzkim odbiorze-ale zbawia Chrystus.p.s.pięknie napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Re: Rekolekcje 10.03.05, 19:29 incognitto napisał: > unsatisfied6 napisał: > > > > > wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich > > bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im > > szansę na poczciwsze życie . > > nie katolik, a "utożsamjający się":) > oczywiście, ze nic nie zrobi, wystarczy, że codziennie sledzi komunikaty > nt zdrowia papieża, łezkę upuści, różaniec odmówi, tyle, niektórym oczywiście, > bo nie wszytskim katolikom wystarczy do wiary w zbawienie. > jakoś nie słyszę tego gromkiego sprzeciwu masy wiernych - mówisz , że to bezduszne i bezwolne istoty - skąd się wzięły ? kto ich wytresował tego milczenia ? kto z ludzi zrobił baranów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Magdalena była jego bliźmim IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 14:51 U6 - to były ładne rekolekcje. mam tylko jedną uwagę - występując przeciw sędziom, sam stawiasz się w roli sędziego. Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: Magdalena była jego bliźmim 10.03.05, 18:29 U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę ukłony. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 w Dobro nie mozna wątpić ani się go lekać 10.03.05, 21:13 trond napisał: > U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę > ukłony. skoro wątpisz , znaczy że ciebie nia ma . w Dobro nie można wątpić ani się jego lękać . Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 słowo znaczy tyle co znaczy w kontekście 11.03.05, 08:34 >wątpię by poczciwy katolik pomyślał o nich jak o swoich >bliźnich i stnął jak Chrystus w ich obronie dając im >szansę na poczciwsze życie . w powyższym "wątpić" można zastąpić "nie uważam , żeby " , "wg mnie" , "z obserwacji różnych populacji religijnych grup , mozna zauważyć , że katolik jest najmniej solidaryzujący się sposród chrześcijan ze swoimi bliźnimi" . >U6 wątpię więc jestem.piękne credo forumowych rekolekcji.trzymaj się i łączę >ukłony. w twoim uzyciu "wątpić" znaczy zupełnie co innego . słowo bez kontekstu nie ma znaczenia - abstrahując od treści a o nauce języka . poważnym błędem nauczycieli angielskiego jest uczenie słów - bez kontekstu , te słowa nic nie znaczą . stąd mierność wyników nauczania . słowo bez kontekstu to jak litera w słowie - znaczek , symbol . jak węzełek na sznurku - nie ma znaczenia , chyba że ktoś uzył tego supełka do nadania treści jakiejś informacji . co oznacza 5 ? nic . symbol , znaczek . to może być pięć zer , to może być 5 miliardów , to może być ocena z przedmiotu . jeśli ktoś ma pięc złotych nie znaczy , że jest piątkowym uczniem . Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: słowo znaczy tyle co znaczy w kontekście 11.03.05, 09:08 no to uważaj na kontekst: U6 lubię czytać Twoje posty.szczególnie dlatego,że w nich poszukujesz,dociekasz,jak trzeba to pytasz,jak trzeba to wątpisz.tyle,teqila.p.s.to my jeszcze nie rozumiemy się bez słów,teqila? a poważaniem.utopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 nigdy bym nie smiał 10.03.05, 19:25 Gość portalu: torunianka napisał(a): > U6 - to były ładne rekolekcje. > mam tylko jedną uwagę - występując przeciw sędziom, > sam stawiasz się w roli sędziego. nigdy bym nie smiał stanąc w roli sędziego , ja pokorny sługa głupoty - to musiał Duch Święty wstąpić we mnie , bo inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: nigdy bym nie smiał IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 19:32 :) pozdrawiam. Twoje rekolekcje były dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 15:42 ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię. www.imges.webpark.pl/#DO Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 19:30 deltalima napisał: > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię. > > www.imges.webpark.pl/#DO o jakim więc oni chcą Bogu nauczać ? władza - to ich misja . człowiek to ich środek do osiągnięcia władzy . Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 19:37 chciałbym też posłuchać komentarza do takich wydarzeń: 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych 157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą". III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie współżycie.) 200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji. Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy byli na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem. 220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych, niezbędnych do zbawienia. 250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach. (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z religii panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego. Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.) 321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego rzymskiego boga Mitry) 325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "swietego" i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic dotychczas czczonego Mitre). 330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii 360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow 381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na soborze w Konstantynopolu 431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo Tokos - Boga Rodzica. 449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu. 539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił, że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..." 593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych. 600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii. 715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych. 726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy. 783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza. 813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P. 993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych. 1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny. 1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci) 1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe" 1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa. 1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych." XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas". 1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho" 1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych. 1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane były przez chrześcijańską inkwizycję 1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola: Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac mieszkancow.Nastepnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie wywieziono z miasta tylu bogactw. 1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła milion istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji południowej Francji. 1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar inkwizycyjnych. 1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi. 1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie." 1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia. 1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala 1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież ekskomunikował całe miasto, Florencję. XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich 1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona wladcy 1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378 roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII 1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszliwymi torturami zameczono setki tysiacy kobiet posadzanych o czary. 1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki lat okres polowań na czarownice 1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na stosach. 1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. 1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od Slowa Bozego. 1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą uwolniłeś świat od tych podłych heretyków" 1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami, gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne. 1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P. 1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczeciu N.M.P. 1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 20:26 pewnie już by nie starczyło czasu ale chętnie poznałbym też opinię na ten temat: Prawie 11 tys. dzieci w USA było molestowanych przez księży Bartosz Węglarczyk, Waszyngton 27-02-2004, ostatnia aktualizacja 27-02-2004 18:13 Hierarchia uprawiała "kulturę ukrywania prawdy". Obwinieni duchowni nie byli przekazywani policji, lecz ukrywani i przerzucani z miejsca na miejsce Od 1950 roku ponad 4 proc. spośród około 110 tys. księży amerykańskiego Kościoła katolickiego zostało co najmniej raz oskarżonych przez wiernych o napastowanie nieletnich. 4,3 tys. księży było w tym czasie podejrzanych o molestowanie 10,6 tys. dzieci - głównie nastolatków, choć 4 proc. ofiar to dzieci poniżej 6. roku życia. W co czwartym zbadanym przez komisję przypadku doszło do pełnego stosunku seksualnego, w niemal co trzecim przypadku duchowny uprawiał ze swą ofiarą seks oralny. Większość przypadków molestowania dotyczyła chłopców. W latach 80. jedynie co siódma ofiara była dziewczynką. Ponad połowa księży pedofilów była oskarżona jedynie o jeden przypadek napastowania. Jednak 149 recydywistów miało "na koncie" 2,9 tys. ofiar. Zdecydowana większość tych duchownych nie została oskarżona przez prokuraturę, bo ofiary - najczęściej pod naciskiem Kościoła - nigdy nie zgłosiły się na policję. Autorzy raportu podkreślają, że wszystkie liczby są raczej zaniżone. Faktycznie skala zjawiska niemal na pewno jest jeszcze większa, bo do początku XXI w. jedynie niewielka część ofiar wnosiła skargi do Kościoła. W wielu przypadkach biskupi i kardynałowie nakłaniali ofiary do wycofania zawiadomień. Autorzy piszą, że Kościół katolicki "od 1950 roku niemal do dziś tolerował zjawisko pedofilii i homoseksualizmu wśród swych duchownych". Biskupi i kardynałowie chcieli uniknąć skandalu, a kościelni prawnicy udzielali im nieetycznych rad. "Hierarchia więcej uwagi zwracała na to, by skandale pedofilskie nie ujrzały światła dziennego, a nikt nie dbał o prawa ofiar lub dobro dzieci" - mówi raport. Kościół wydał w tym czasie co najmniej 572 mln dolarów na opłaty dla prawników, przenosiny duchownych i kurację psychiatryczną dla niektórych księży. Autorzy raportu podkreślają, że suma ta niemal na pewno była o wiele wyższa, bowiem wielu biskupów ukrywało takie wydatki, uprawiając "twórczą księgowość". Raport powstał na zlecenie amerykańskiego Episkopatu, który z pedofilią wśród duchownych zaczął walczyć dwa lata temu. Episkopat poprosił o napisanie raportu grupę byłych agentów FBI, prawników i socjologów, z których wszyscy są wiernymi zaangażowanymi w życie Kościoła. Raport jest pierwszym poważnym krokiem Kościoła na drodze do rozliczenia się z koszmarną przeszłością. Według amerykańskich socjologów nikt na świecie nie opracował dotąd tak szerokiego opracowania na temat zjawiska pedofilii w jednej instytucji. W ciągu ostatnich dwóch lat prokuratorzy w kilkudziesięciu miastach USA rozpoczęli dochodzenia w sprawie kilkuset księży. Do tej pory już kilku trafiło do więzienia - w jednej z najgłośniejszych spraw w Bostonie ksiądz skazany za wielokrotną pedofilię został zamordowany przez współwięźniów. Od roku 1950 tylko14 proc. przypadków molestowania zostało zgłoszonych policji przez ofiary lub Kościół. Jedynie nieco ponad 400 duchownych zostało oskarżonych przez prokuraturę - nawet wówczas Kościół chronił swych księży, np. opłacając ofiary, by wycofały swe zeznania. W ciągu ostatnich 53 lat jedynie 138 księży pedofilów trafiło do więzienia. Najbardziej znanymi ofiarami skandalu są arcybiskup Bostonu Bernard Law, kardynał z Nowego Jorku Edward Egan oraz kardynał z Los Angeles Roger Mahony. Wszyscy trzej przez lata pomagali ukrywać się swym podwładnym podejrzanym o pedofilię, opłacali milczenie ofiar, a po wybuchu publicznego skandalu odmawiali współpracy z policją. W rozmowach z reporterami autorzy raportu podkreślali wczoraj, że Watykan - nawet w ciągu ostatnich dwóch lat, gdy Kościół w USA znalazł się w ogniu zmasowanej krytyki - lekceważył problem. Kardynał Joseph Ratzinger rok temu był przekonany, że "problem dotyczy bardzo niewielkiej grupy duchownych, na pewno o wiele poniżej jednego procenta". Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 jak się tego czyta to niełatwo w to uwierzyć 10.03.05, 21:06 te statystyki w powiązaniu z historią koscioła odbiegajacego z biegiem czasu od fundamentalnych wartości przekazywanych przez Chrystusa stają się wiarygodne . sama idea kobiety bez duszy to idea samego zła , antyczłowieka , a nie Chrystusa . jak mi się wydaje , Chrystus nigdy nie traktował koebiet tak podle jak to robił w swej historii kosciół . dlaczego? może środowisko samych mężczyzn sprzyjało takim patologiom ? strach przed kobietą ? lęk przed ludzkimi odruchami ? kościół rzucił wśród swoich wiernych strach i lęk przed ludzkimi odruchami miłości piętnując je jako grzeszne - minie jeszcze kilka wieków zanim człowiek wyjdzie z tego otępienia . nic dziwnego , że w swoich komnatach klasztornych , tłumiąc naturalne ludzkie odruchy i widząc w nim szatańskie moce , osobnik poddawany takim "praktykom religijnym" może "lekko wypaczyć" . Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: REKOLEKCJE 12.03.05, 08:22 Odpowiadasz na : deltalima napisał: > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną historię. deltalima:trafiłeś w sedno. 1.judasz ma za uszami 2.święty Piotr się wyparł trzy razy 3.św.Tomasz wsadzał palec 4.papież ma łupież(a po drodze ilu ich było) to trzeba nie lada wysiłku żeby tak wierzyć i kochać i taką mieć nadzieję,żeby zamiast być z Chrystusem i w Chrystusie,nie usłyszeć:"z powodu historii kościoła połączenie z Bogiem nie może być zrealizowane,no kurka wodna nie może". Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 wiara 12.03.05, 10:03 trond napisał: > Odpowiadasz na : > deltalima napisał: > > > ja chciałbym usłyszeć jak kościół katolicki zapatruje się na własną histo > rię. > > > > deltalima:trafiłeś w sedno. > 1.judasz ma za uszami > 2.święty Piotr się wyparł trzy razy > 3.św.Tomasz wsadzał palec > 4.papież ma łupież(a po drodze ilu ich było) > > to trzeba nie lada wysiłku żeby tak wierzyć i kochać i taką mieć nadzieję,żeby > zamiast być z Chrystusem i w Chrystusie,nie usłyszeć:"z powodu historii > kościoła połączenie z Bogiem nie może być zrealizowane,no kurka wodna nie może" > . Jezus mówił "szukajcie , a znajdziecie" - nie mówił , żeby akceptować bezkrytycznie , bez szukania i bezmyślnie . ci co nie szukają i bezkrytycznie przyjmują to co nie serce a władza im mowi , ci nie znajdą . Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: wiara 12.03.05, 10:06 > ci co nie szukają i bezkrytycznie przyjmują to co nie serce a władza > im mowi , ci nie znajdą . jak to lud prawi?nie jeden lekarz a konsylium.szukajcie a znajdziecie,nie błądźcie ,a pytajcie.u6-miłego dnia życzy już z jedną nartą na podeszwie utopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Re: REKOLEKCJE 10.03.05, 21:17 jak widać pasterzom jednak są potrzebne kobiety. o tym też zapewne nie usłyszymy podczas rekolekcji: Ojciec Kościoła, św. Augustyn (354-430), w trosce o moralność, nawoływał: "Jeśli zniesiecie publiczne kobiety, to sprowadzicie bezwstyd powszechny!" Z racji własnej przeszłości, św. Augustyn wiedział dobrze co mówi... Papież Benedykt IX[2] bullą z roku 1033 pozwolił założyć w Rzymie dom publiczny nieopodal kościoła św. Mikołaja. Podobnie postąpił Sykstus IV (1471-1484), który kosztem skarbu papieskiego wybudował dom publiczny, który następnie puścił w dzierżawę. W XV wieku w Sisteron prostytutki płaciły po 5 soldów podatku na rzecz klasztoru św. Klary, którego pensjonariuszki, ślubując co prawda ewangeliczne ubóstwo i czystość cielesną, również sprzedawały swoje ciało. Za czasów papieża Leona X (1513-1521) wiele kurtyzan mieszkało w domach należących do kościołów lub klasztorów, sąsiadując przez drzwi z biskupami i klerykami. Paweł III (1534-1549) uskarżał się, że w Rzymie, kobiety lekkich obyczajów żyją w wielkim przepychu, oraz paradują po mieście w towarzystwie księży i zakonników. Komisja pod przewodnictwem kard. Carafy, powołana przez papieża Pawła III w roku 1535, zgodnie oświadczyła: "W Rzymie, nierządnice paradują po mieście jak zamężne niewiasty, a za nimi idą szlachcice i duchowni z kardynalskiego domu. W żadnym mieście nie widzieliśmy takiego zepsucia, z wyjątkiem tego miasta, które powinno być przykładem dla innych." Papież Benedykt VII (1294-1303) wyraził opinię, iż nierząd, prostytucja, cudzołóstwo i kazirodztwo nie są grzechem, bo przecież Bóg stworzył mężczyznę i kobietę w tym właśnie celu. Benedykt dając przykład, żył z zamężną kobietą i jej córką w konkubinacie. Swoich paziów wykorzystywał seksualnie, a najbliższe otoczenie papieża Benedykta VII nazywało ich "małżonkami". Savonarola (1452-1498) włoski dominikanin, twierdził, że zakonnice są jeszcze gorsze od nierządnic. Dla niego kobiety lekkich obyczajów, to "kawał mięsa z oczami." - Jeden ksiądz spędza noc ze swoja konkubiną, inny z chłopcem, a rano obaj przystępują do ołtarza odprawić mszę. Co warta taka msza?! - grzmiał w trakcie jednego ze swych kazań z ambony. Kiedy w roku 1489 na polecenie papieża Innocentego VIII (1484-1492), abp Canterbury zbadał domy zakonne swojej diecezji, okazało się, że wszystkie skażone były grzechem totalnego kurestwa. Opactwo św. Alberta było meliną prostytutek obsługujących lokalnych mnichów, a zakonnice były tam regularnie gwałcone. Jak odnotował kronikarz, była tam: "orgia spermy i krwi. " Jakkolwiek wszystkie miasta włoskie, oraz europejskie miały swoje legiony kurtyzan, tak papieskiemu Rzymowi żadne z nich nie było w stanie odebrać pierwszeństwa w ilości oficjalnie rejestrowanych chorych wenerycznie. W papiesko-ku..kim Rzymie odnotowano najwyższy odsetek nosicieli "chorób miłości". Wieloletni rektor Akademii Krakowskiej,, autor m.in. Chronica Polonorum, historyk, lekarz i geograf, Maciej z Miechowa (Miechowita ok. 1457-1523) odnotował, że kiłę do Polski przywlokła w roku 1496 "jedna niewiasta z Rzymu na odpust chodząca." Przynajmniej coś trwałego pozostało w Polsce, jako najdroższa pamiątka chrześcijańskiej rozpusty... Zjawisko kurestwa kleru było tak powszechne, że w celu naprawienia tego stanu rzeczy, papież Leon X (1513-1521) wydał artykuł odnoszący się do księży "nałożników jawnych." Świadkowie różnych epok opisali wydarzenia, jakie miały miejsce w zgromadzeniach męskich i żeńskich. Powiedzieli światu prawdę, podnosząc kurtynę zakrywającą zło dziejące się w klasztorach. Przywołali znane im fakty, jak często znajdowano w podziemiach klasztorów szkielety z długimi włosami i małe kosteczki, niezawodnie świadczące o morderstwach popełnionych na noworodkach i ich matkach-mniszkach... Świat w końcu dowiedział się, że mnich-asceta znał od dawien dawna tajną, ukrytą przed wzrokiem niepowołanych, drogę do łoża zakonnicy... Byli najlepszymi kochankami, zdolnymi niespotykanymi metodami zadowolić najwybredniejsze chucie kobiet. Nikt nie potrafił tak kochać i pieścić jak właśnie duchowieństwo. Zygmunt Luksemburski (1368-1437) nalegał na soborze w Konstancji (1414-1418) na zniesienie celibatu, argumentując, iż na tysiąc księży, można znaleźć ledwie jednego, który stosuje się do jego wymagań, a i to na dodatek z powodu przyrodzonej impotencji. Reszta kleru, jego zdaniem, prowadzi życie pełne wyuzdania i rozpusty, a poza tym, "są złodziejami małżeńskiej wierności." Papież Jan XXIII (Baltazar Cossa: 1410-1415, nie mylić z papieżem o tym samym imieniu i numerze identyfikacyjnym, Angelo Giuseppe Roncali: 1958-1963), zanim usadowił się na Stolicy Piotrowej, zajmował się rabunkami i mordowaniem ludzi. Oskarżano go o kazirodztwo, cudzołóstwo i sodomię. Uwiódł 300 dziewic, a niektóre z nich w nagrodę mianował przeoryszami najbogatszych klasztorów. Jego osobisty sekretarz, opowiadał o nim, że w Bolonii utrzymywał harem, złożony z 200 młodych dziewcząt. Należy przyznać, że Jan XXIII żył w zgodzie z naturą ludzka, jakkolwiek nieco wybujałą. Kardynał Boroniusz w X wieku pisał o papieskim dworze: "Jakżeż wyglądał rzymski Kościół w tych czasach - jaki ohydny! Tylko wszechwładne kurtyzany rządzą w Rzymie! One to nadają, zmieniają i odbierają biskupstwa, a wstyd mówić, one to sadzają na tronie św. Piotra swych kochanków, fałszywych papieży..." O papieżu Janie XII (955-964) kremoński biskup, Luitprand zanotował: "...żadna kobieta nie miała odwagi pokazać się na ulicach Rzymu, ponieważ Jan gwałcił wszystko: dziewczęta, mężatki i wdowy, nawet na grobach świętych apostołów. Oskarżano go także o wykastrowanie pewnego kardynała. Jan XII zakończył życie bardzo romantycznie, jak w najlepszym melodramacie: uwiódł mianowicie żonę jednemu z bardziej pobożnych a zarazem krewkich Rzymian, a ten przydybawszy swoją żonę w objęciach Namiestnika Chrystusa, tak go obił, że papież zmarł w kilka dni później wskutek zadanych ran. Biskup Ranulph z Durham żyje jak sułtan. Nagie dziewczęta usługują mu do stołu, a kuzynka biskupa dzieli łoże z papieskim legatem. Biskup Henryk z Luttich miał kochankę w osobie przełożonej klasztoru, oraz harem, w którym spłodził 14 synów. Biskup z Tarentu będąc legatem papieskim w Szwajcarii, pisał, że zakonnice pozwalały sobie tam na wszystko, a jedynie zajście w ciążę karane było ciemnicą. Natomiast nic nie wspomina o dzieciach zakonnic. Biskup bazylejski, Henryk, pozostawił po sobie 20 dzieci, a jego imiennik, biskup z Leodium, za niemoralne prowadzenie się, wykluczony został ze stanu duchownego. Jednakże nie tak łatwo dał się spławić z posady biskupa... Zamordował następcę, a po swojej śmierci zostawia 61 sierot. Zakonnice w Bamberii musiały zarabiać na chleb płatną miłością z powodu skąpstwa matki przełożonej. Przeorysza klasztoru Corella w Navarze, miała kilkoro dzieci z prowincjałem karmelitów bosych, któremu dała później za kochankę swoją siostrzenicę, "iżby czyn ten miał większą zasługę w oczach Boga. Widziano zakonnice i mnichów przy połogach innych mniszek których nowo narodzone niemowlęta natychmiast duszono, a czyniono to wszystko pośród "postów i tysiąca innych oznak świątobliwej pobożności." W roku 1420 kanclerz uniwersytetu paryskiego, ganił rozwiązłość i rozpustę kleru... "Klasztory, zamieszkałe stale przez mnichów, przedstawiają się jako kramy handlujące; klasztory zaś zakonnic, są domami nierządu. Katedry zaś jaskiniami złodziei i zbójców. Pod imieniem służących i krewnych, księża utrzymują nałożnice. Różnorodne obrazki, rozpowszechniane masami, wnoszą do ludu bałwochwalstwo. Nieskończona ilość różnych zakonów religijnych nie może nie wywołać różnych nadużyć i zamieszek w kraju." Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Finanse Kościoła 15.03.05, 15:47 Ciąg dalszy zagadnień, o których chciałbym usłyszeć podczas Rekolekcji: Sprawy zwiazane z finansami kościoła i kwotami wpływajacymi na jego konto z budżetów Państwa i Gminnych osnute są nieprzenikalną mgłą. Wokół tego tematu narasta wiele emocji, rodzi sie sprzeciw społeczny widoczny także na tym forum. Trudno powiedzieć czy pieniadze pochodzące z dotacji to relatywnie duza kwota (brak punktu odniesienia). Postanowiłem podjać próbę takiego porównania. Wydaje sie, że Hiszpania jest najlepszym obiektem porównań, ze względu na liczbę ludności, dominujacy tam katolicyzm i podobny szcunkowy procent katolików w społeczeństwie. Tak więc: HISZPANIA: W roku 1978 uchwalono konstytucję wprowadzającą parlamentarno-gabinetowy system sprawowania rządów. Po uchwaleniu konstytucji prawicowo-konserwatywny rząd Adolfo Suaresa rozpoczął rozmowy z Watykanem. Jednym ze skutków tych rozmów była międzynarodowa umowa określająca potrzeby materialne hiszpańskiego kościoła katolickiego i GÓRNY PUŁAP DOCHODÓW KOŚCIOŁA. Pułap ten określono na poziomie 150 mln USD rocznie. Około 39 milionowa Hiszpania jest krajem religijnie zdominowanym przez katolicyzm, przyjmuje się, że około 90 proc. Hiszpanów to członkowie kościoła katolickiego. W Hiszpanii obowiązuje podatek kościelny. Około 25 proc. podatników (4 mln) zdeklarowało płacenie tego podatku. Wpływy z podatku kościelnego przynoszą około 100 mln USD rocznie. Pozostałą część brakującą do pułapu określonego w umowie z Watykanem pokrywa budżet państwa. Nie wszystkim w Hiszpanii podoba się zobowiązanie państwa do częściowego utrzymywania kościoła katolickiego. Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają jednak, że wprowadza ono klarowność w finansowych stosunkach państwo - kościół, a wszelkie dodatkowe i kamuflowane w różny sposób donacje instytucji publicznych na rzecz kościoła są przestępstwami podatkowymi ściganymi przez prawo. PORÓWNANIE Z POLSKĄ: 1. Liczba ludności - porównywalna. 2. Procentowy udział katolików w społeczeństwie - porównywalny. 3. Podatek koscielny- Hiszpania TAK, Polska NIE. 4. Kontrola podatkowa koscioła - Hiszpania TAK, Polska NIE. 5. Oba kraje podpisały konkordat: a/ Hiszpania ustaliła górny pułap zobowiązań państwa w kwestii utrzymania kościoła na 150 mln USD rocznie (100 mln z podatku koscielnego od 25% obywateli + 50 mln z budżetu Państwa) b/ Polska NIE USTALIŁA górnej granicy swoich zobowiazań wobec KK!!!!Jak wynika z artykułu: "Państwo daje na tacę" - Polityka Nr 46/2002, POBIEŻNE ZSUMOWANIE DOTACJI, ZWOLNIEŃ, KOSZTÓW UTRZYMANIA mówi, że ZE ŹRÓDEŁ PUBLICZNYCH NA RZECZ KOSCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH PRZECHODZI CO ROKU DO 1,5 nld zł. Jeżeli przyjąć, że 90% trafia do Kościoła Katolickiego, to mówimy o kwocie 1,35 mld zł. STANOWI TO RÓWNOWARTOŚĆ 350 mln USD rocznie!!!! Podsumowanie: Kościół Katolicki w Polsce nie podlega zadnej formalnej kontroli finansowej. Biedne państwo Polskie, co rusz obcinajace wydatki na szkolnictwo, słuzbe zdrowia, ubogich wydaje na utrzymanie kościoła PONAD DWA RAZY WĘCEJ NIŻ ZNACZNIE BOGATSZA HISZPANIA. 350 mln USD rocznie nie obejmuje datków od wiernych, zbiórek na Caritasy i inne pralnie pieniedzy ani transferów pieniędzy ze spółek skarbu państwa! CZY STAĆ NAS NA FINANSOWANIE KOŚCIOŁA W TAK OGROMNYM ZAKRESIE???????????? Odpowiedz Link Zgłoś