Gość: Kwas
IP: *.j.pppool.de
06.04.05, 20:32
BIEDA dotyka 23 mln Polaków, w tym 12,7 procent polskich dzieci. 5 milionów
osób żyje za mniej niż 10 złotych dziennie. Województwo lubelskie jest
najbiedniejszym regionem Unii Europejskiej.
Dane GUS o odsetku biednych opierają się na ustawowej granicy ubóstwa -
wynosi ona 1226 zł miesięcznie na czteroosobową rodzinę, co daje około 10 zł
dziennie na osobę. Takie dochody ma ok. 7,7 mln Polaków. 5 milionów żyje
nawet poniżej tej granicy.
Na jednego bogatego w Polsce przypada już 300 biednych. Wskaźnik bezrobocia
sięga gdzieniegdzie nawet 90 proc.
Głód dzieci
Według najnowszego raportu UNICEF-u w naszym kraju w biedzie żyje 12,7 proc.
najmłodszych. Sytuuje nas to mniej więcej pośrodku listy 24 badanych krajów,
ale to właśnie u nas najbardziej wzrosła liczba ubogich dzieci. W latach 90.
przybyło ich ponad 4 proc. (największy przyrost w Europie; w tym czasie w
Wielkiej Brytanii liczba biednych dzieci zmniejszyła się o ponad 3 proc.).
Według danych zebranych przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka, w niektórych
regionach w biedzie żyje nawet 40 proc. dzieci. Najgorzej jest na Warmii i
Mazurach oraz w Świętokrzyskiem.
Wśród dzieci zdarzają się przypadki omdleń z głodu podczas lekcji. Zdarza
się, że uczniowie zjadają resztki śniadań przyniesionych przez kolegów. Są
dzieci, które przyznają, że jedynym ich powodem chodzenia do szkoły jest
talerz gorącej zupy, którą tam dostają. Według Polskiej Akcji Humanitarnej, w
tym roku szkolnym liczba szkół objętych dożywianiem wzrosła z 67 do 125, zaś
liczba dożywianych dzieci z 2,1 tys. do 4,8 tys.
Rząd ma pomysł?
Obywatelskie i Krajowe Obserwatorium Ubóstwa i Wykluczenia Społecznego - to
najnowsze pomysły rządu na walkę z biedą. Będą kosztować minimum 30 mln zł
rocznie.
W rządowych materiałach na temat tych inicjatyw pełno jest słów o
interdyscyplinarnym charakterze działań, działaniach zintegrowanych
działaniach kompleksowych itd. O samym Obserwatorium jest tylko jedno
zdanie: "To zespół instytucji naukowych finansowanych z środków publicznych".
Za 30 milionów złotych można np. wydać studentom 100 milionów obiadów.
Oznacza to, że przez cały rok można żywić ponad 270 tysięcy żaków.
Polska - unijny biedak
Pośród 10 najbiedniejszych regionów w UE znalazło się aż 6 polskich
województw - lubelskie (najbiedniejsze) i dalej kolejno: podkarpackie,
warmińsko-mazurskie, podlaskie, świętokrzyskie, (6. "czarne" miejsce -
węgierski Észak Magyaroszág), opolskie.
W zamkniętym kręgu
Bieda nie ogranicza się już tylko do wsi i małych miasteczek na prowincji.
Głoduje się w Krakowie, Warszawie, Olsztynie i wielu innych dużych miastach.
Często bezrobocie i bieda przechodzą z pokolenia na pokolenie - np. urodzenie
się w ubogiej rodzinie i ścianie wschodniej daje duże prawdopodobieństwo
pozostania w zamkniętym kręgu ubóstwa. Eksperci uważają, że migracja w Polsce
jest zbyt mała, by mogła zmniejszyć różnice w zamożności regionów, a odpływ
ludzi najbardziej przedsiębiorczych z terenów najbiedniejszych tylko pogłębia
marazm. Przewiduje się, że dysproporcje pomiędzy tzw. Polską A i Polską B
będą się powiększały - duże aglomeracje będą się rozwijały znacznie szybciej
niż Polska B. Zamiast bezrobotnych miejsce zamieszkania zmieniają głównie
osoby lepiej wykwalifikowane. Najbardziej mobilni są ludzie młodzi,
wykształceni. I oni też są najbardziej poszukiwani na rynku pracy.