Dodaj do ulubionych

Santo Subito!

IP: *.petrus.com.pl 09.04.05, 01:08
Święty, święty! Szybko! Tak wołał lud rzymski, oddając ostatnią posługę
Janowi Pawłowi II na Placu Św. Piotra. A vox populi to przecież vox Dei.
Może warto dołączyć nasze głosy do włoskich?
Obserwuj wątek
    • Gość: semeon Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 03:05
      Nemo sapiens nisi patiens !!!
      • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 09.04.05, 13:03
        exceptis excipiendis
        • trond Re: Santo Subito! 09.04.05, 15:25
          quidquid agis prudenter agas et respice finem
          • Gość: torunianka Święty IP: *.petrus.com.pl 10.04.05, 19:38
            nie zawężajmy wątku. Pojawiają się świadectwa uzdrowień. Dokumentacja była już
            wcześniej gromadzona.
            Jan Paweł II to Człowiek pełny, któremu los nie szczędził doświadczeń i dobrych
            i złych. Przeszedł wszystkie próby. Święty.
            • incognitto Re: Święty 10.04.05, 21:43
              Gość portalu: torunianka napisał(a):

              > nie zawężajmy wątku. Pojawiają się świadectwa uzdrowień. Dokumentacja była
              już
              > wcześniej gromadzona.
              > Jan Paweł II to Człowiek pełny, któremu los nie szczędził doświadczeń i
              dobrych
              >
              > i złych. Przeszedł wszystkie próby. Święty.

              Przez ostatnie dni było wiele filmow, wspomnień i in odnosnie życia papieża,
              niewątpliwie jest to człowiek wielki, ale przede wszytskim bardzo skromny - w
              każdym zwe wspomnień taka cecha się przewijała.
              Widac to rownież po 'nieposiadaniu' niczego na wlasnośc tylko swoją, oraz na w
              sumie skromnym pochowku.
              Myślę torunianko, ze nadmierny entuzjazm w sprawie jego świetości,
              skromnego czlowieka by nie ucieszył.
              Decyzja nalezy do przyszłego papieża.
              Jeżeli własnie objawiona głeboka wiara tysięcy ludzi i ich gorących serc
              zaowocuje milością, tą zwykła, codzienną do bliźniego - wtedy zrobimy prezent
              najbliższy sercu papiezowi.
              I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mieli Polacy do
              praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, do zycia ..
              w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkich tych wartości
              ktore papież głosił.
              Czy wszytskie cnoty nie zgasna wraz ze zniczami?
              Zobaczymy. Oby nie.

              Póki co nie wytrzymali szalikowcy - duma nasza narodowa i świeżo objawiony
              autorytet, czym tak media się podniecały.
              • Gość: torunianka Re: Święty IP: *.petrus.com.pl 10.04.05, 22:53
                cieszę się incognitto, że się ze mną zgadzasz:)
                natomiast w sprawie prezentowanego przez Ciebie punktu widzenia Papieża,
                polecam kwiatek na temat co myślał Jan Paweł II...
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=22424386&a=22479548
                zaś czy cnoty Polaków wygasną czy nie, to nie będzie miało wpływu na świętość
                Papieża. Ale skoro już o tym mówimy to mam pytanie a propos. Czy Twoje
                przemiany incognitto już odeszły w cień zapomnienia, że tak bez wiary do
                przemian innych podchodzisz? Ja jednak wierzę w przemiany trwalsze niż
                jednodniowe. Nikt z nas nie jest święty, a w ludziach jest pragnienie dobra. Do
                tego potrzeba im jednak wsparcia i wiary w nich właśnie. On wierzył w ludzi i
                dlatego teraz mamy te przemiany.
                • Gość: roro Re: Święty IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.05, 23:01
                  Swiety ! Swiety!
                  jak najszybciej!
                • incognitto Re: Święty 11.04.05, 12:43
                  Gość portalu: torunianka napisał(a):

                  Czy Twoje
                  > przemiany incognitto już odeszły w cień zapomnienia, że tak bez wiary do
                  > przemian innych podchodzisz? Ja jednak wierzę w przemiany trwalsze niż
                  > jednodniowe. Nikt z nas nie jest święty, a w ludziach jest pragnienie dobra.
                  Do tego potrzeba im jednak wsparcia i wiary w nich właśnie. On wierzył w
                  >ludzi i dlatego teraz mamy te przemiany.

                  O jakich moich przemianach mowisz torunianko?
                  Na moje życie smierć papieża nie miala specjalnego wpływu, bylam na nią
                  przygotowana, poniewaz papiez od wielu lat cięzko chorował, długi czas wożono
                  Go już na wózku, miał 84 lata, piękne, wartościowe zycie, uważam go za bardzo
                  wspanialego człowieka, do dalszego zachowania w pamięci i szacunku nie jest mi
                  potrzebne zeby zostal swiętym.

                  Dobrze, że ludzie maja w sobie pragnienie dobra.
                  Wczoraj widząc Panią Prezydentową jak mowi o swojej czystości w sercu,
                  jak obciera łzy, tak się wzruszyłam, że nie moglam zasnąć.
                  Nie tylko ją zresztą, juz wcześniej byłam pod wrażeniem gdy pokazywano papieża
                  w sejmie i uduchowione postaci takie jak pani senator Grześkowiak, też
                  miałam bardzo chrześcijańskie, przepojone miłością do bliźniego, pozbawione
                  egoizmu skojarzenia...
                  Dziś prof Chrzanowski trochę przygasil plomień ostatnich dni mowiąc, że
                  szacunek jaki lewica okazala papiezowi nie oznacza przezież, ze się nawrocila;)
                  Ostatnie pacierze lewicy to juz czytsta zenada.
                  • Gość: torunianka Re: Święty IP: *.petrus.com.pl 11.04.05, 17:37
                    > O jakich moich przemianach mowisz torunianko?
                    > Na moje życie smierć papieża nie miala specjalnego wpływu,

                    Myślałam o jakichś przemianach wewnętrzych, incognitto, gdyż dobro nie może
                    umrzeć wraz z człowiekiem. Ono się rozlewa jak rzeka. Żadna kropla na Ciebie
                    nie spadła? A to szkoda.

                    > Dobrze, że ludzie maja w sobie pragnienie dobra.

                    Tu ponownie się zgadzamy.

                    > Wczoraj widząc Panią Prezydentową jak mowi ....

                    incognitto, pozwolę sobie zadać trochę niedyskretne pytanie. Czy Ty jesteś
                    zawodowym politykiem, że wszystko sprowadzasz do polityki? My tu mówimy o
                    świętości Jana Pawła II i przemianach w narodzie. Politycy, podobnie jak
                    szalikowcy to też część narodu wprawdzie, ale tylko margines. Szczęściem
                    prawdziwym był ich brak w mediach w ciągu ostatniego tygodnia. A naród przeżył
                    tę śmierć w sposób piękny i autentyczny. I choć oczywistym jest, że nie
                    wszystkie postanowienia zostaną zrealizowane a przyrzeczenia przybiorą realny
                    kształt, to i tak wierzę, że coś dobrego z tego przeżycia pozostanie.
                    • trond Re: Święty 11.04.05, 19:48
                      a ja ocieram łzy prawdziwej radości kiedy widzę jak cały naród okazuje swoje
                      prawdziwe uczucia.z tej mąki będzie chleb.nie oglądam się na to co było.Ojciec
                      Święty odkupił to swoją posługą i osobistą drogą cierniową cierpiącego
                      ciała,aby stać się tym co istotne:duszą.chyba tylko mieszkańcom cienistych
                      alejek serce drży ze strachu,że dobro zwycięży na stałe.i nastanie pokój między
                      ludźmi.dziś mogę powiedzieć o Janie Pawle II:"ŚWIĘTY CZŁOWIEK".i
                      wytrwale,spokojnie oczekiwać na kanonizację.
                      tutaj zacytuję modlitwę zamieszczoną przez Ojców Pallotynów z okazji 50lecia
                      pontyfikatu Ojca Świętego w trakcie wizyty w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej
                      na Krzeptówkach w dniu 7 czerwca 1977 roku na Karcie Pamiątkowej:

                      MODLITWY ZA KOŚCIÓŁ I OJCA ŚWIĘTEGO

                      Patronie Kościoła Powszechnego i szczególny opiekunie Stolicy
                      Apostolskiej,święty Michale Archaniele,błagam Cię z żywą wiarą i ufnością w Twą
                      przyczynę,racz bronić i strzec Świętej Oblubienicy Chrystusa.Okaż się wielkim
                      Stróżem Kościoła w tych czasach,kiedy napastuje go rozzuchwalona
                      bezbożność.Otocz przemożną opieką osobę Namiestnika Chrystusowego Jana Pawła
                      II;natchnij wiernych chrześcijan czcią,jaką winni otaczać zastępcę Jezusa
                      Chrystusa na ziemi.Niech będą posłuszni głosowi Jego i darzą zasłużoną miłością
                      Ojca wszystkich dzieci Bożych.Książę Kościoła i Odwieczny Stróżu ludu
                      Bożego,racz powiększyć liczbę wiernych,powołać do służby gorliwych apostołów i
                      wielkodusznych obrońców sprawy Bożej.Nie pozwól,aby triumfowała nienawiść.Broń
                      sam swym mieczem zwycięskim Stolicę Piotrową,spiesz jej z pomocą w każdej
                      potrzebie,zwiąż jak najsilniej serca wszystkich wiernych z ośrodkiem jedności
                      katolickiego świata.Amen.
                      Święty Michale Archaniele,wspomagaj nas w walce,a przeciw niegodziwości i
                      zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.Oby go Bóg pogromić raczy,pokornie o to
                      prosimy,a Ty,Wodzu niebieskich zastępów,szatana i inne złe duchy,które na zgubę
                      dusz ludzkich po tym świecie krążą,mocą Bożą strąć do piekła.Amen.

                      uważam,że modlitwa ta została w dużej mierze wysłuchana i przyda się w trakcie
                      Nowenny przed konklawe.
                    • incognitto Re: Święty 11.04.05, 21:38
                      Gość portalu: torunianka napisał(a):

                      > > O jakich moich przemianach mowisz torunianko?
                      > > Na moje życie smierć papieża nie miala specjalnego wpływu,
                      >
                      > Myślałam o jakichś przemianach wewnętrzych, incognitto, gdyż dobro nie może
                      > umrzeć wraz z człowiekiem. Ono się rozlewa jak rzeka. Żadna kropla na Ciebie
                      > nie spadła? A to szkoda.

                      matko kochana, torunianko, cały czas na mnie spadały krople, ja papieża
                      sluchalam wiele razy!
                      Popieram wszystko co papież głosił i w zasadzie moje zycie z drobnymi
                      ułomnościami wyglada nieźle;)
                      Jestem zdecydowaną przeciwniczka aborcji, eutanazji, związkow homoseks,
                      rozwodow, zycia na tzw kocią łapę, wychowywania dzieci w rodzinach niepełnych,
                      co jest spowodowane 'sprawianiem' sobie dziecka przez kobiety, ktore nie chcą
                      lub nie maja okazji wyjśc za mąż,
                      ale i pedofilii i tu mam troche żal do papieża, ze nie nie wprowadzil jakichś
                      mechanizmow do dzialalności KK zeby takie zjawiska szybko , skutecznie i co
                      najważniejsze odpowiednio wcześnie eliminowac, bo wsrod księzy tez wystepuje i
                      jest to karygodne.
                      Jestem rownież zgorszona wystawnym trybem zycia kleru, uważam buduje sie w
                      Polsce za duzo kościolow, ktore sa niewykorzystane odpowiednio,
                      wg mnie lekcji religii nie powinno byc w szkołach publicznych , bo nauka
                      religii sie spłyca, bo uczestnicza wszyscy 'jak leci', rownież ci tzw
                      utozsamiający sie z wiara katolicka, niektorzy sa niejako przymuszeni, bo
                      dzieci czuja sie poza grupą, odrzucone itd, itp:)

                      To co sie teraz dzieje to ekstaza, owszem piękny jest widok zjednoczonego
                      spoleczeństwa, ale co z tego? Jakie ida za tym wartości??
                      Lęk, poczucie osierocenia, łzy i znicze?
                      To za malo torunianko. Jak widać nawet księża już niesmialo studza ten wybuch,
                      mowią duzo o potrzebie nie tylko budowania pomnikow, nadawaniu nazw, ulic
                      placow.
                      Przykro mi torunianko, że nie wpadlam w ekstaze z powodu smierci papieża.
                      Stracilam juz swoich najbliższych w rożnych, dramatycznych okolicznościach,
                      smierć traktuję jako cos normalnego. Jestem zahartowana.

                      > incognitto, pozwolę sobie zadać trochę niedyskretne pytanie. Czy Ty jesteś
                      > zawodowym politykiem, że wszystko sprowadzasz do polityki?

                      Nie. Widze biede, krzywde wielu ludzi. Ciesze się, ze mnie to nie dotyka, ale
                      jestem wsciekła, zła i zirytowana jak widze biedne dzieci wiejskie nia mające
                      na cukierki i rozpasane grupy nowobogackich wspomaganych przez płaczące teraz
                      dobre dusze, ja po prostu nie moge na to patrzeć.
                      To jest obluda i zaklamanie. "powiązany" dyrektor banku bierze 300tys zl m-czie
                      a ludziom bez pracy daje sie 20 zl zapomogi socjalnej, albo wcale.
                      Kamienie mają jesc?
                      Papiez podczas ostatniej pielgrzymki tak duzo o tym mowil. I co? NIC.

                      400 osob oficjalnej delegacji na pogrzebie, jakieś pojednania, to tylko gesty,
                      pustoslowie z tego niczego dobrego dla zwykłych ludzi nie będzie.
                      Ja sie na to nie łapię, nie wiem, może nie jestem PRAWDZIWĄ katoliczką?
                      Trzeba przemyslec i zrewidowac przynależności i predyspozycji genowej w
                      sprawach wiary w obliczu tej historycznej chwili.
                      Teraz to się martwię stanem zdrowia posła Gruszki, i tym ,że prace komisji w
                      związku z tym sie opóźnią, oraz tym ,że sprawa FOZZ sie przedawni, że
                      zadłużenie zagraniczne rośnie, że pomnika Żołnierza Polskiego w Moskwie nie
                      będzie, że..


                      pozdrwaiam i sciskam
                      cmok, cmok :))
                      • Gość: torunianka Re: Święty IP: *.petrus.com.pl 11.04.05, 22:19
                        > matko kochana, torunianko, cały czas na mnie spadały krople, ja papieża
                        > sluchalam wiele razy!
                        > Popieram wszystko co papież głosił i w zasadzie moje zycie z drobnymi
                        > ułomnościami wyglada nieźle;)

                        a skoro tak, to gratuluję, incognitto, w tym także dobrego samopoczucia.
                        Ale cała reszta wywodu to polityka;) A może Ty powinnaś jednak BYĆ politykiem?
                        Bo tak narzekać i oceniać z dużym uproszczeniem, to każdy, za
                        przeproszeniem .... potrafi;)
                        Może Ty powinnaś zacząć coś robić dla tego biednego społeczeństwa o którym tu
                        mówisz, zamiast w jego imieniu narzekać?
                        Pozdrawiam
                        • Gość: iv Re: Święty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:33
                          a od kiedy to pewne prawdy moralne i wartosci ktore wyznaje wielu ludzi to polityka.


                          torunianko nie badz bardziej michnikowska od samego michnika
                        • incognitto Re: Święty 11.04.05, 23:15
                          Gość portalu: torunianka napisał(a):

                          > > matko kochana, torunianko, cały czas na mnie spadały krople, ja papieża
                          > > sluchalam wiele razy!
                          > > Popieram wszystko co papież głosił i w zasadzie moje zycie z drobnymi
                          > > ułomnościami wyglada nieźle;)
                          >
                          > a skoro tak, to gratuluję, incognitto, w tym także dobrego samopoczucia.
                          > Ale cała reszta wywodu to polityka;) A może Ty powinnaś jednak BYĆ politykiem?
                          > Bo tak narzekać i oceniać z dużym uproszczeniem, to każdy, za
                          > przeproszeniem .... potrafi;)

                          chwileczkę, dlaczego nazywasz to narzekaniem?
                          jako obywatelka nie mam prawa wyrazic sowjej opinii nt zachowania osob tzw
                          publicznych, ocenic jakiegos zjawiska, zdarzenia, ?

                          > Może Ty powinnaś zacząć coś robić dla tego biednego społeczeństwa o którym tu
                          > mówisz, zamiast w jego imieniu narzekać?

                          Ja robię to co do mnie nalezy. Czyli swoje.
                          Pracuję, zajmuje sie domem i rodziną. Jako jednostka tego spoleczeństwa
                          probuje uczciwie zyć w miejscu w jakim los mnie postawil. Przyjmuję krytykę
                          przelożonych, rodziny, a nawet sasiada zdziśka i koryguje swoje zachowanie.
                          A narzekam w swoim imieniu, jakby co, bo wkurza mnie to i owo.
                          Mam w swoim otoczeniu pewną rodzinę. Nie będę opisywała, bo nie upoważnili
                          mnie do tego.
                          Mowiąc w skrocie byt tej rodziny to jedna wielka nedza i tragedia.
                          Twoim zdaniem jak moge im pomoc?
                          Wyciagnac raz po raz jakies 100 zl i dac na chleb? Ile razy mogę to zrobic
                          (nie jestem dyr banku), jak dlugo ludzie moga zyc bez pracy, na granicy
                          egzystencji?
                          My, zwykli ludzie, skoro zyjemy, pracujemy uczciwie mamy prawo wymagac od
                          rzadzących nie pokazowek, ale rzetelnej uczciwej słuzby, i mamy prawo
                          krytykować, napietnować nieuczcowośc, wszędzie i zawsze.
                          Wydaje mi sie, że tak chętnie przyłaczją sie co niektorzy do ogolnonarodowej
                          żałoby, bo ich nieco potencjał solidarności, samoorganizacji spoleczeństwa
                          przeraził, a na pewno zmusil do zastanowienia.
                          A nuz ktoś tę jednośc znowu wykorzysta niekoniecznie 'po myśli' ?





                          > Pozdrawiam
                      • Gość: semeon Re: Święty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 00:35
                        matko kochana, torunianko....

                        Podpisuję się, z pełnym poparciem, pod tymi słowami.
                    • Gość: Maria Re: Święty IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 11.04.05, 21:50
                      Gość portalu: torunianka napisał(a):
                      Politycy, podobnie jak
                      > szalikowcy to też część narodu wprawdzie, ale tylko margines.

                      Politycy to margines, który jednak decyduje o losach narodu : )

                      Szczęściem
                      > prawdziwym był ich brak w mediach w ciągu ostatniego tygodnia.

                      W mediach nauki i wzniosłe myśli wypowiadały różne osoby m. in. 'Wielki' Aktor
                      Reżyser oraz 'Wielki' Pisarz – w mediach 'autorytet' w dziedzinach wszelkich.
                      Jeżeli przestrogi i nauki wygłaszają do mnie tacy ludzie, to targają mną uczucia
                      sprzeczne.
                      W ciągu ostatnich dni usłyszeliśmy wiele. Mówiono o różnych wartościach. W tym o
                      pojednaniu, miłosierdziu itp. Brakowało jednego – rozważań o prawdzie. Prawda
                      wyzwala. Wyzwala i krzywdzącego i pokrzywdzonego. W tym kontekście brakowało
                      rozważań o wyznaniu grzechów, żalu za grzechy, pokucie, naprawieniu szkód. Bo
                      chyba są to jedne z warunków wybaczenia, pojednania, miłości.


                      A naród przeżył
                      > tę śmierć w sposób piękny i autentyczny. I choć oczywistym jest, że nie
                      > wszystkie postanowienia zostaną zrealizowane a przyrzeczenia przybiorą realny
                      > kształt, to i tak wierzę, że coś dobrego z tego przeżycia pozostanie.


                      Z pominięciem rozważań o prawdzie tracimy szanse na odnowę oblicza tej ziemi. Bo
                      zło może się przecież rozszerzać. Nieprawdaż?

                      *****
                      "Gdyby teraz zgasło światło, to z pewnością zobaczylibyście państwo nad moja
                      głową aureole. Jestem bez skazy " / J. Kwaśniewska/
                      • Gość: torunianka Re: Święty IP: *.petrus.com.pl 11.04.05, 22:38
                        wyznanie grzechów w mediach? a to ciekawy pomysł. A gdzie tajemnica spowiedzi?
                        Ważne rzeczy dzieją się w ludziach! To co na zewnątrz to tylko ułomna opowieść
                        o fragmencie przemian i odczuć. I tak się zmienia rzeczywistość.
                        A na rozważania wciąż mamy czas. I to nie tylko o prawdzie.
                        • Gość: Maria Re: Święty IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 12.04.05, 00:24
                          Gość portalu: torunianka napisał(a):

                          > wyznanie grzechów w mediach? a to ciekawy pomysł. A gdzie tajemnica spowiedzi?

                          Późna pora wpływa na Twój brak rozumienia czytanego tekstu czy mała manipulacja?
                          A od kiedy to rozważania o prawdzie, o wyznaniu grzechów, żalu za grzechy,
                          pokucie, naprawieniu szkód jest wyznaniem grzechów?


                          > Ważne rzeczy dzieją się w ludziach!


                          Na przykład? Chyba nie mówisz o cudownym pojednaniu Lecha z Olkiem, łzach i
                          rozerwanym sercu Świętobliwej Pierwszej Damy. : )


                          To co na zewnątrz to tylko ułomna opowieść
                          > o fragmencie przemian i odczuć. I tak się zmienia rzeczywistość.
                          > A na rozważania wciąż mamy czas. I to nie tylko o prawdzie.


                          A gdzie podziałaś mądrość Ojca Świętego
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=22424386&a=22425520
                          "Tak to już jest, jak ktoś najpierw jeździ, a potem dopiero się uczy." : )

                          Czy Ty aby nie uprawiasz poetyki pojednania?
                          ...przebaczajcie w imię bliźniego swego...oni nie muszą się przed Wami
                          kajać : )

                          *****
                          "Gdyby teraz zgasło światło, to z pewnością zobaczylibyście państwo nad moja
                          głową aureole. Jestem bez skazy " / J. Kwaśniewska/
                          • Gość: incognitto Re: Święty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 11:14
                            Gość portalu: Maria napisał(a):

                            > Gość portalu: torunianka napisał(a):
                            >
                            > > wyznanie grzechów w mediach? a to ciekawy pomysł. A gdzie tajemnica spowi
                            > edzi?
                            >
                            > Późna pora wpływa na Twój brak rozumienia czytanego tekstu czy mała
                            manipulacja
                            > ?
                            > A od kiedy to rozważania o prawdzie, o wyznaniu grzechów, żalu za grzechy,
                            > pokucie, naprawieniu szkód jest wyznaniem grzechów?
                            >
                            >
                            > > Ważne rzeczy dzieją się w ludziach!
                            >
                            >
                            > Na przykład? Chyba nie mówisz o cudownym pojednaniu Lecha z Olkiem, łzach i
                            > rozerwanym sercu Świętobliwej Pierwszej Damy. : )

                            ktos chyba znowu Lecha wpuścil w malyny;)
                            doszlo do tego (jak przed chwila podalo radio), że lechu 'zaszantazowal' ze
                            jesli Olek nie zostanie zaproszony to on tez nie przyjdzie.
                            > "Tak to już jest, jak ktoś najpierw jeździ, a potem dopiero się uczy." : )
                            >
                            > Czy Ty aby nie uprawiasz poetyki pojednania?
                            > ...przebaczajcie w imię bliźniego swego...oni nie muszą się przed Wami
                            > kajać : )
                            >
                            > *****
                            > "Gdyby teraz zgasło światło, to z pewnością zobaczylibyście państwo nad moja
                            > głową aureole. Jestem bez skazy " / J. Kwaśniewska/

                            ja to przyjęłam jako zart i przyznam jestem zgorszona czy w takiej chwili mozna
                            sobie ironizować.
                            no bo jesli ta pani powiedziala to z przekonaniem ze ktos uwierzy to okazala
                            brak szacunku do widzow.



                            • Gość: Maria Re: Święty IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 12.04.05, 21:50
                              Gość portalu: incognitto napisał(a):
                              > ktos chyba znowu Lecha wpuścil w malyny;)
                              > doszlo do tego (jak przed chwila podalo radio), że lechu 'zaszantazowal' ze
                              > jesli Olek nie zostanie zaproszony to on tez nie przyjdzie.

                              Uważam, że dwaj panowie grają do jednej bramki.
                              Ludwik Dorn powiedział "Rzeczpospolitej": "To zaproszenie jest wyrazem strategii
                              grubej kreski bis. Sądzę, że może pojawiać się pewien wspólny interes, dotyczący
                              lęku przed odpowiedzialnością za to, co działo się w III Rzeczpospolitej".

                              Posłuchaj wywiadu:
                              www.radiozet.pl/rozmowy.htm,3965
                              > ja to przyjęłam jako zart i przyznam jestem zgorszona czy w takiej chwili mozna
                              >
                              > sobie ironizować.
                              > no bo jesli ta pani powiedziala to z przekonaniem ze ktos uwierzy to okazala
                              > brak szacunku do widzow.
                              >


                              Pozwoliłam sobie przytoczyć słowa Jaśnie Pierwszej wypowiedziane pod koniec
                              2003r na spotkaniu w krakowskim Klubie Pod Jaszczurami, w ramach Salonu
                              Polityki. Gospodarzem tego programu była J. Paradowska. W tym czasie media
                              promowały panią Kwaśniewską na prezydenta RP.
                              Pani prezydentowa jest po prostu dowcipna ;)

                              *****
                              "Dla mnie słowa Ojca Świętego są drogowskazem. Chcę iść drogą, którą On
                              wskazuje, drogą pochylenia się nad każdym człowiekiem."
                              /J. Kwaśniewska 2003r /
              • Gość: iv Re: Święty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:36
                >
                > Póki co nie wytrzymali szalikowcy - duma nasza narodowa i świeżo objawiony
                > autorytet, czym tak media się podniecały.
                >


                calkowita kompromitacja mediów....
                w pogoni za sensacja, na fali histerii i "odkrywania" papieza taka wpadka.. efe
                • trond Re: Święty 11.04.05, 22:43
                  Odpowiadasz na :
                  Gość portalu: iv napisał(a):

                  > >
                  > > Póki co nie wytrzymali szalikowcy - duma nasza narodowa i świeżo objawion
                  > y
                  > > autorytet, czym tak media się podniecały.


                  tak to smutne.ile jeszcze trzeba wiary,nadziei i zaufania w takie rogate
                  szalikowe dusze.jestem zapalonym kibicem i ciężko mi kiedy takie zadymy się
                  zdarzają.ale wierzę,że kibice dobrzy przemówią do rozsądku tym łatwo ulegającym
                  emocjom.
              • Gość: giggl Re: Święty IP: *.156.udn.pl 11.04.05, 23:00
                > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mieli Polacy do
                > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, do zycia ..
                > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkich tych wartości
                > ktore papież głosił.

                • Gość: giggl Re: Święty IP: *.156.udn.pl 11.04.05, 23:02
                  > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mieli Polacy do
                  > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, do zycia ..
                  > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkich tych warto
                  > ści
                  > > ktore papież głosił.

                  A Ty jak się stosujesz do wartości przez niego promowanych? Czy mogłabyś
                  pierwsza rzucic kamień? Odpowiedz szczerze.
                  • incognitto Re: Święty 11.04.05, 23:27
                    Gość portalu: giggl napisał(a):

                    > > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mieli Pol
                    > acy do
                    > > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, do zyci
                    > a ..
                    > > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkich tych
                    > warto
                    > > ści
                    > > > ktore papież głosił.
                    >
                    > A Ty jak się stosujesz do wartości przez niego promowanych? Czy mogłabyś
                    > pierwsza rzucic kamień? Odpowiedz szczerze.

                    jesteś księdzem i spowiadasz wirtualnie?:))
                    to nie chodzi o rzucanie kamieni, o wzajemne (nie)rozgrzeszanie bliźnich z ich
                    grzechow, od tego są konfesjonały.
                    Mowimy o podjęciu, probie wdrażania wartości, nasladowania, zycia zgodnie ze
                    wskazowkami, ktore ojciec sw nam zostawil. Jeżeli ktos odrzuca je z założenia,
                    od razu, to z jakiego powodu szanował papieża i teraz po nim placze bo odczuwa
                    straszna pustke?
                    pustke po czym?
                    • Gość: giggl Re: Święty IP: *.156.udn.pl 11.04.05, 23:40
                      > jesteś księdzem i spowiadasz wirtualnie?:))

                      Ja nie proszę Cię o spowiedź, a odpowiedź na pytanie: czy jesteś bez grzechu.
                      Czy dopełniasz tego wszystkiego:

                      >
                      > > > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mie
                      > li Pol
                      > > acy do
                      > > > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, d
                      > o zyci
                      > > a ..
                      > > > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkic
                      > h tych
                      > > warto
                      > > > ści
                      > > > > ktore papież głosił.

                      A oprócz tego, czy dopełniasz miłosierdzia, szacunku do bliźniego, wybaczenia,
                      pokory. Odpowiedz, proszę.
                      • Gość: incognitto Re: Święty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 11:06
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: giggl napisał(a):

                        > > jesteś księdzem i spowiadasz wirtualnie?:))
                        >
                        > Ja nie proszę Cię o spowiedź, a odpowiedź na pytanie: czy jesteś bez grzechu.
                        > Czy dopełniasz tego wszystkiego:
                        >
                        > >
                        > > > > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek be
                        > dą mie
                        > > li Pol
                        > > > acy do
                        > > > > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeńs
                        > twa, d
                        > > o zyci
                        > > > a ..
                        > > > > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wsz
                        > ystkic
                        > > h tych
                        > > > warto
                        > > > > ści
                        > > > > > ktore papież głosił.
                        >
                        > A oprócz tego, czy dopełniasz miłosierdzia, szacunku do bliźniego, wybaczenia,
                        > pokory. Odpowiedz, proszę.

                        oczywiście, ze dopelniam, nawet robie rachunek sumienia, przepraszam kiedy
                        trzeba, chodzę (aczkolwiek rzadko) do spowiedzi i pokutuję za grzechy.


                    • trond Re: Święty 12.04.05, 09:16
                      Odpowiadasz na :
                      incognitto napisał:

                      > Gość portalu: giggl napisał(a):
                      >
                      > > > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mie
                      > li Pol
                      > > acy do
                      > > > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, d
                      > o zyci
                      > > a ..
                      > > > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkic
                      > h tych
                      > > warto
                      > > > ści
                      > > > > ktore papież głosił.
                      > >
                      > > A Ty jak się stosujesz do wartości przez niego promowanych? Czy mogłabyś
                      > > pierwsza rzucic kamień? Odpowiedz szczerze.
                      >
                      > jesteś księdzem i spowiadasz wirtualnie?:))
                      > to nie chodzi o rzucanie kamieni, o wzajemne (nie)rozgrzeszanie bliźnich z
                      ich
                      > grzechow, od tego są konfesjonały.
                      > Mowimy o podjęciu, probie wdrażania wartości, nasladowania, zycia zgodnie ze
                      > wskazowkami, ktore ojciec sw nam zostawil. Jeżeli ktos odrzuca je z
                      założenia,
                      > od razu, to z jakiego powodu szanował papieża i teraz po nim placze bo
                      odczuwa
                      > straszna pustke?
                      > pustke po czym?



                      ja nie odczuwam strasznej pustki tylko żądzę czynu jakim jest
                      modlitwa.uważam,że to co ludzie w aktualnym kontekście nazywają straszną pustką
                      jest właśnie wołaniem o impuls.Ojciec Święty był,nauczał,dawał przykład.można
                      było ten przykład jak piszesz z góry odrzucić.można było zaakceptować.był ruch
                      duchowy bo były bieguny odniesienia.teraz nastąpiła pustka.jest to pustka
                      pozorna.łzy żalu powoli wyschną i pustkę wypełni robota według wskazań Ojca
                      Świętego-za,albo przeciw nim jak komu przypadnie.ale z tej mąki będzie
                      chleb.jak w pieśni:zbawienie przyszło przez krzyż




                      Zbawienie przyszło przez krzyż



                      a
                      1. Zbawienie przyszło przez krzyż,
                      d a
                      Ogromna to tajemnica.
                      d G C
                      Każde cierpienie ma sens,
                      H7 E E7
                      Prowadzi do pełni życia.

                      E a
                      Ref.: Jeżeli chcesz Mnie naśladować,
                      d E
                      To weź swój krzyż na każdy dzień
                      a d
                      I chodź ze Mną zbawiać świat
                      E a
                      Dwudziesty pierwszy już wiek.

                      2. Codzienność wiedzie przez Krzyż,
                      Większy im kochasz goręcej.
                      Nie musisz ginąć już dziś,
                      Lecz ukrzyżować swe serce.

                      3. Każde spojrzenie na krzyż
                      Niech niepokojem zagości,
                      Bo wszystko w życiu to nic
                      Wobec tak wielkiej miłości.

                      p.s.łączę ukłony i dziękuję,że tak się starasz aby wzniosłe pozostało
                      wzniosłe!!!

                • trond Re: Święty 11.04.05, 23:08
                  Odpowiadasz na :
                  Gość portalu: giggl napisał(a):

                  > > I tak jak dziś mowil ksiądz, zobaczymy jaki stosunek bedą mieli Polacy do
                  > > praktykowania religii, do zawierania sakramentu małzeństwa, do zycia ..
                  > > w czystości (!:), eutanazji, aborcji, jednym słowem wszystkich tych warto
                  > ści
                  > > ktore papież głosił.



                  a jeszcze namawiał do ewangelizacji narodu od podstaw.to się bardzo przyda.i
                  tak krok po kroczku będzie dobrze.Ojciec Święty głosił ponad dwadzieścia pięć
                  lat.myślę,że społeczeństwo przez mniej niż tyle lat się zreewangelizuje.
            • trond Re: Święty 10.04.05, 23:52
              ubi caritas. et amor. ubi caritas. Deus ibi est.


              czynne 24h
        • Gość: semeon Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:19
          Sytuacja jest niewątpliwie mocno wyjątkowa, ale poczekajmy co powiedzą inni.
          Mam na myśli głównie nową głowę Kościoła jak i hierarchów z innych krajów niż
          Polska. Niestety zasada "Głos Ludu Głosem Boga" już nie obowiązuje w Kościele
          Rzymsko-Katolickim.
          • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 11.04.05, 10:16
            inni właśnie powiedzieli: Santo Subito!
            To nie wyszło od nas Polaków-katolików. My nie jesteśmy skłonni do żądań.
            My dziękujemy, prosimy. To rzymska "ulica" zażądała.

            Oczywiście z formalnego punktu widzenia proces beatyfikacji nie może być
            pospieszny i gromadzenie i potwierdzanie dowodów świętości powinno trwać w
            normalnych okolicznościach dość długo. Okoliczności obecne są jednak wyjątkowe,
            co gołym okiem było widać. I nie mówię tu o tym co się działo w Polsce, tylko
            na świecie. Oczywiste też także, że decyzja należy do przyszłego papieża.
            Ale przyszły papież też słyszał te żądania, gdyż z pewnością to spośród
            obecnych tam kardynałów zostanie wybrany.

            A więc Santo Subito!
            • Gość: sceptyk Re: Santo Subito! IP: *.cm.umk.pl 11.04.05, 10:36
              Nie bardzo rozumiem, na czym ta wyjątkowość polega? Na tym że ludzie krzyczeli? W ciągu wieków swego rozwoju Koścół wypracował procedury kanonizacyjne, które zapewniają swego rodzaju "wiarygodność" i pozwalają unikać wpadek z "odwoływaniem" kanonizacji.

              W przypadku obecnej sytuacji odnosze silne wrażenie zewnętrznego nacisku na Kościół (głównie ze strony dziennikarzy i tzw. "autorytetów moralnych"), a w takim przypadku zawsze warto sie zatrzymać i zapytać o motywy.

              Druga sprawa to kwestia tzw. "cudów", pojawiają się przy nich słowa "podobno", "rzekomo" itd. ato nie nie wróży dobrze beatyfikacji, gdyż cuda muszą być potwierdzone naukowo. Ponadto jeden z rzekomych cudów wiąże się ze świętokradztwem (przyjęcie Komunii św. przez Żyda, co prawda nieświadomego znaczenia tego aktu, ale jednak jest to poważne naruszenie prawa kanonicznego) a to już każe się poważnie zastanowić...

              Rozwaga zawsze była cnotą Kościoła. Moim zdaniem należy odłożyć sprawę na jakieś 5 może 10 lat i poczekać, czy po tym czasie nadal wierni będą krzyczeć "Santo, Santo", jeśli tak to można pomyśleć o beatyfikacji. Nikomu to nie zaszkodzi a wiele spraw się może w tym czasie wyjaśnić.

              Pozdrawiam

              M
              • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 11.04.05, 12:12
                > Nie bardzo rozumiem, na czym ta wyjątkowość polega? Na tym że ludzie
                > krzyczeli?

                Wyjątkowość polega na tym, że ten Papież, żył i cierpiał na oczach świata w
                sposób AUTENTYCZNY. Co do cudów "podobno", takich pewnie będzie w każdej
                sytuacji sporo, ale do beatyfikacji tylko jeden autentyczny wystarcza, a
                te "podobno" są udokumentowane już.
                • incognitto Re: Santo Subito! 11.04.05, 12:21
                  Gość portalu: torunianka napisał(a):

                  > > Nie bardzo rozumiem, na czym ta wyjątkowość polega? Na tym że ludzie
                  > > krzyczeli?
                  >
                  > Wyjątkowość polega na tym, że ten Papież, żył i cierpiał na oczach świata w
                  > sposób AUTENTYCZNY. Co do cudów "podobno", takich pewnie będzie w każdej
                  > sytuacji sporo, ale do beatyfikacji tylko jeden autentyczny wystarcza, a
                  > te "podobno" są udokumentowane już.

                  czy takie argumenty nie obrażają skromności papieża?
                  znalazłoby się wiele milionow ludzi, ktorzy zyją i cierpią w sposob
                  autentyczny,
                  czy nie zostają dlatego swietymi, bo media sie nimi nie interesują???

                  >inni właśnie powiedzieli: Santo Subito!
                  >To nie wyszło od nas Polaków-katolików. My nie jesteśmy skłonni do żądań.
                  >My dziękujemy, prosimy. To rzymska "ulica" zażądała.

                  Były własnie zarzuty za niestosownośc zachowania Polakow, ktorzy krzyczeli
                  podczas mszy pogrzebowej, może nie tylko, również na ulicach Rzymu, gdzie byly
                  tysiace Polakow.
                • Gość: sceptyk Re: Santo Subito! IP: *.cm.umk.pl 11.04.05, 12:34

                  > Wyjątkowość polega na tym, że ten Papież, żył i cierpiał na oczach świata w
                  > sposób AUTENTYCZNY.

                  Czy cierpienie gdy świat nie widzi ma mniejszą wartość w oczach Boga czy Kościoła? Jeśli tak to dlaczego? Nie rozumiem związku przyczynowego między "publicznością" cierpienia a żądaniem beatyfikacji.

                  > Co do cudów "podobno", takich pewnie będzie w każdej
                  > sytuacji sporo, ale do beatyfikacji tylko jeden autentyczny wystarcza, a
                  > te "podobno" są udokumentowane już.

                  Hola hola! Udokumentowane naukowo? Zebrano historie chorób, poddano analizie, wykluczono skuteczność terapii i stwierdzono ponad wszelką wąpliwość cudowny charakter uzdrowienia? I to wszystko w kilka dni?

                  Poza tym cuda nie wystarczają do beatyfikacji, konieczne jest również przeanalizowanie treści głoszonych przez kandydata i odniesienie ich do wielowiekowej nauki Kościoła. Jeśli stwierdzi się jakiekolwiek rozbieżności bądź niejasności to żaden cud nie pomoże...

                  Jak na razie to pojawiające się żądania beatyfikacji sa typowym przykładem histerii po śmierci dobrego człowieka, znanego na całym świecie. Ale Kościół nie kieruje się emocjami lecz światłem Ducha Świętego. A światło Ducha Świętego objawia się nie w chwilowych zachceniach tłumu, ale w wielowiekowej Tradycji Kościoła katolickiego. Mam nadzieję, że również w tej sprawie Duch św. będzie czuwał nad Kościołem i ustrzeże nas przed pochopnymi sądami i decyzjami podejmowanymi pod wpływem chwili i dziennikarzy.

                  pozdrowienia

                  M.
                  • incognitto Re: Santo Subito! 11.04.05, 12:47

                    >gdyż cuda muszą być potwierdzone naukowo


                    Łał, a ja myślalam, ze w cuda wystarczy wierzyć

                    jak bedzie potwierdzony naukowo, to czy to jeszcze bedzie CUD ?
                    • Gość: sceptyk Re: Santo Subito! IP: *.cm.umk.pl 11.04.05, 15:16
                      > Łał, a ja myślalam, ze w cuda wystarczy wierzyć
                      >
                      > jak bedzie potwierdzony naukowo, to czy to jeszcze bedzie CUD ?
                      >

                      Oczywiście! Musi być naukowo potwierdzone, że wyleczenie nie nastąpiło samoistnie lub w wyniku terapii i jest niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki. Na tym właśnie polega cud.

                      Proponuję zajrzeć chociażby pod:

                      66.201.42.16/viewitem.php3?id=377&catid=371&kbid=ionsikc
                      Trochę długie i po angielsku ale warto poczytać.

                      pozdrawiam

                      M.
                      • incognitto Re: Santo Subito! 11.04.05, 21:53
                        Gość portalu: sceptyk napisał(a):

                        > > Łał, a ja myślalam, ze w cuda wystarczy wierzyć
                        > >
                        > > jak bedzie potwierdzony naukowo, to czy to jeszcze bedzie CUD ?
                        > >
                        >
                        > Oczywiście! Musi być naukowo potwierdzone, że wyleczenie nie nastąpiło
                        samoistn
                        > ie lub w wyniku terapii i jest niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki. Na
                        ty
                        > m właśnie polega cud.
                        >
                        > Proponuję zajrzeć chociażby pod:
                        >
                        > 66.201.42.16/viewitem.php3?id=377&catid=371&kbid=ionsikc
                        > Trochę długie i po angielsku ale warto poczytać.

                        Oj, boje się, ze mnie od tego rozmyslania nad cudami głowa rozboli, ale dziekue
                        bardzo za wyjasnienie.

                        >pozdrawiam

                        równiez:)
                        • Gość: incognito Re: Santo Subito! - opinia fachowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 11:21

                          Kardynałowie twierdzą, że okrzyki nie były spontaniczne, ze sprawa, łącznie z
                          transparentami została wcześniej przygotowana.
                          Teraz zaczna się spekulacje komu na tym zależalo żeby powstala niepotrzebna juz
                          teraz dyskusja nad swiętościa papieża, wiadomo, że będa się ścierać różne
                          poglady, spory itd.
                          • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - zaskakujące IP: *.petrus.com.pl 12.04.05, 14:35
                            Kardynałowie składają podpisy pod petycją w sprawie przyspieszenia beatyfikacji
                            Jana Pawła II - podaje we wtorek "Corriere della Sera" podkreślając, że
                            purpuraci złożą ją na ręce dziekana kolegium kardynalskiego kardynała Josepha
                            Ratzingera. To on przekaże ją nowemu papieżowi.
                            • Gość: incognitto Re: Santo Subito! - dwa w jednym:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:29

                              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2649789.html
                              ja inform o ktorej napisalam uslyszalam w radiu.

                              aha, jeśli o podpisach mowa, to równiez slyszalam, że intelektualisci wloscy
                              (300 osob) pospisalo jakąs petycję, czy list, nawiązując do tej calej akcji
                              nazywajac to bałwochwalstwem
                              nie wiem jednak czy to prawda, moze cos sie ukaze w slowie pisanym
                              nie warto powtarzac, bez podania zródła, bede sie tego wystrzegac:)
                              • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - dwa w jednym:) IP: *.petrus.com.pl 12.04.05, 16:40
                                jedna i druga może być prawdziwa. Wśród kardynałów, jak w społeczeństwie różne
                                mogą być opcje. Są z pewnością tacy, którzy stykając się z Janem Pawłem II
                                doceniali jego przymioty charakteru potocznie zwanymi świętością (jak u Matki
                                Teresy, Św. Franciszka i jeszcze innych wyniesionych na ołtarze jako wzory do
                                naśladowania), a także jego mistycyzm. Są też zapewne inni, uważający, że
                                kościół nie może działać pospiesznie w żadnej sprawie. Co oczywiście rozumiem.

                                A petycje "przeciw" też są możliwe. Społeczeństwo obecne jest dość mocno
                                zlaicyzowane, zaś w krajach zachodnich, gdzie istnieją idealistyczne
                                wyobrażenia o komuniźmie, pewnie jest też i taka frakcja. Tej akcji jednak
                                zupełnie nie rozumiem, jeżeli jak piszesz jest prawdziwa.
    • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - w Warto rozmawiać IP: *.petrus.com.pl 12.04.05, 22:58
      Papież po śmierci dał nam drugą szansę.
      jest to czas niezwykły, czas święty, kiedy przeorana została nasza świadomość
      na wielu poziomach.
      W sprawach nawróceń przypomina się sytuacja Św. Pawła, wcześniejszego
      prześladowcy chrześcijan, który zostaje przyjęty przez uczniów Chrystusa po
      nawróceniu. I podobnie ma się sytuacja z dzisiejszymi przemianami, które należy
      odebrać pozytywnie i ich nie odrzucać i nie wypominać win wcześniejszych.
      • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - w Warto rozmawiać IP: *.petrus.com.pl 12.04.05, 23:08
        Cudu przebóstwienia polityki nie można oczekiwać od Jana Pawła II, gdyż to
        nawet Chrystusowi się nie udało. Papież miał za sobą autorytet nieomylnego w
        sprawach wiary więc dobrze, że ludzie biorą encykliki i czytają pisma i Pismo
        Św. do którego Papież odsyła.




      • Gość: Maria Re: Santo Subito! - w Warto rozmawiać IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 13.04.05, 09:13
        Gość portalu: torunianka napisał(a):

        > Papież po śmierci dał nam drugą szansę.
        ?????
        Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić.


        > jest to czas niezwykły, czas święty, kiedy przeorana została nasza świadomość
        > na wielu poziomach.
        > W sprawach nawróceń przypomina się sytuacja Św. Pawła, wcześniejszego
        > prześladowcy chrześcijan, który zostaje przyjęty przez uczniów Chrystusa po
        > nawróceniu. I podobnie ma się sytuacja z dzisiejszymi przemianami, które należy
        >
        > odebrać pozytywnie i ich nie odrzucać i nie wypominać win wcześniejszych.

        To Kwaśniewski się nawrócił???
        Parę dni wcześniej: u Najsztuba:

        Najsztub: - "mąż jest niewierzący"
        Pani prezydentowa: - "nie każdy otrzymuje łaski Chrystusa."

        Bez łaski Chrystusa jednak nie można ani wierzyć, ani zwrócić się do Boga, ani
        żałować za grzechy. Człowiek nawraca się przez moc Ducha Swiętego
        www.teologia.pl/m_k/zag08-6.htm#5
        więc o jakich przemianach mówisz torunianko?

        *****
        "Do aktu przebaczenia potrzebne są dwie strony. Ten, kto zdradzał, i ten, kto
        był zdradzany. Ten pierwszy (...) musi uznać fakt, iż popełnił zdradę. Ten, kto
        został zdradzony, może wtedy powiedzieć: wybaczam ci."
        • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 15:24
          > To Kwaśniewski się nawrócił???

          nie wiem, czy Kwaśniewski się nawrócił, gdyż nie jestem jego spowiednikiem. Ale
          Kwaśniewski też ma prawo się nawrócić i nie nam sądzić jego, czy kogokolwiek
          innego wiarę.

          > więc o jakich przemianach mówisz torunianko?
          o przemianach wewnętrznych w narodzie, które się dzieją jak Polska długa i
          szeroka. Większość z nich zachodzi w sumieniach wyłacznie i nikt poza samym
          zainteresowanym o nich nie wie.

          I to jest wpływ tego papieża, który swoim przykładem uczył jak żyć. Święty!
          • trond Re: Santo Subito! - przemiany 13.04.05, 15:26
            przemiany to: pamięć,przejście pamięci w niepamięć...i...
            • trond Re: Santo Subito! - przemiany 13.04.05, 15:26
              trwanie...
              • Gość: incognitto Rachunek sumienia w SLD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:09

                Widzisz Mario, jakie to łatwe, wcale niepotrzebny duch swięty, wystraczy
                dobry program partyjny.

                Może aferzyści wezmą przykład i zaczna oddawać to co ukradli,
                podobno pierwsze zawiniątka z zywą gotowką juz się znajdują tu i ówdzie:)



                Rachunek sumienia w programie SLD


                wz 13-04-2005, ostatnia aktualizacja 12-04-2005 18:58

                "Sojusz sprawiedliwości społecznej" - tak zdaniem liderów SLD wyborcy powinni
                określać ich partię po zapoznaniu się z jej programem wyborczym

                "Człowiek, demokracja, europejskość" - streścił go wczoraj Józef Oleksy. Ale
                żadnych konkretów nie ujawnił. Zapowiedział jedynie, że programowi towarzyszyć
                będzie rachunek sumienia. Sojusz powie, "co uważa za zło we własnym gronie, za
                co powinien przeprosić".

                Nawiązując do "wielkiego tygodnia" po śmierci Jana Pawła II, SLD zamierza
                wezwać wszystkie ugrupowania do złagodzenia walki politycznej. Tak by kampania
                wyborcza nie przebiegała w "atmosferze odwetu, radykalnych rozliczeń". -
                Sojusz - mówił Oleksy - będzie orędownikiem spokojnej, rzeczowej, choć
                niepozbawionej sporów na argumenty dyskusji o Polsce i jej przyszłości.

                Zwróci się też do KRRiT, by umożliwiła taką debatę w mediach publicznych. -
                Trzeba pokazać, czy potrafimy bez pogardy, bez wyniosłego krytykanctwa, bez
                uprzedzeń i historycznego radykalizmu usiąść i na oczach obywateli mówić o tym,
                co jest w kraju do zrobienia - oświadczył Oleksy.

                Liderzy prawicy zapowiadają tymczasem (np. w niedzielę w Radiu ZET), że
                towarzyszące "wielkiemu tygodniowi" pojednania nie oznaczają rezygnacji z
                tropienia afer i zaniechania dyskusji o przeszłości.

                Pytając Oleksego o przyszłość, dziennikarze chcieli wiedzieć, jakie są szanse
                na wspólną listę lewicy i wspólnego kandydata na prezydenta. Kilka tygodni temu
                liderzy SLD oświadczyli bowiem, że rozmowy na ten temat powinny się zacząć do 9
                kwietnia. Z odpowiedzi Oleksego wynikało, że jak dotąd nic nowego się w tej
                sprawie nie zdarzyło.

                • Gość: Maria Re: Rachunek sumienia w SLD IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 13.04.05, 17:55
                  Gość portalu: incognitto napisał(a):

                  >
                  > Widzisz Mario, jakie to łatwe, wcale niepotrzebny duch swięty, wystraczy
                  > dobry program partyjny.
                  >
                  > Może aferzyści wezmą przykład i zaczna oddawać to co ukradli,
                  > podobno pierwsze zawiniątka z zywą gotowką juz się znajdują tu i ówdzie:)

                  Z niebiańskiej krainy śp. papież ogląda narodowy kabarecik. : )

                  Z medialnej histerii powstaje historyczna zmowa, kolejna gruba kreska, kolejny
                  okrągły stół i kolejny etap kampanii wyborczej Wałęsy. Dwóch skompromitowanych
                  panów jedna się, a między nimi jak zły duch równie skompromitowany Mazowiecki.
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2645551.html
                  Oleksy dowcipkuje:
                  >>Sojusz powie, "co uważa za zło we własnym gronie, za co powinien przeprosić".<<

                  Gdańska prokuratura otrzymała nadzwyczajną misję do spełnienia.
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2650980.html
                  I jak Duch Święty w GW pojawia się abp. Józef Życiński a na forum GW poetyczny
                  patos torunianki : )

                  *****
                  "Do aktu przebaczenia potrzebne są dwie strony. Ten, kto zdradzał, i ten, kto
                  był zdradzany. Ten pierwszy (...) musi uznać fakt, iż popełnił zdradę. Ten, kto
                  został zdradzony, może wtedy powiedzieć: wybaczam ci."

                • Gość: torunianka Re: Rachunek sumienia w SLD IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 19:07
                  incognitto, nie rozumiem związku z tematem wątku. Chyba zbyt wysoki poziom
                  abstrakcji serwujesz. Miej wzgląd na moją ograniczoną inteligencję.
                  • incognitto Re: Rachunek sumienia w SLD 13.04.05, 21:38
                    Gość portalu: torunianka napisał(a):

                    > incognitto, nie rozumiem związku z tematem wątku. Chyba zbyt wysoki poziom
                    > abstrakcji serwujesz. Miej wzgląd na moją ograniczoną inteligencję.

                    związek jest bezpośredni torunianko, sama napisałas:

                    >I to jest wpływ tego papieża, który swoim przykładem uczył jak żyć. Święty!

                    sld przeprowadza rachunek sumienia, obiecuje poprawę, chce przepraszać,
                    !! "sojusz sprawiedliwości społecznej" !!
                    "sojusz powie co uważa za zło we własnym gronie.."itd

                    czyz to nie dowod na dokonanie się cudu?
                    jestem pod wrazeniem, a ty nie?
          • Gość: Maria Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 13.04.05, 17:36
            Gość portalu: torunianka napisał(a):
            > > więc o jakich przemianach mówisz torunianko?
            > o przemianach wewnętrznych w narodzie, które się dzieją jak Polska długa i
            > szeroka. Większość z nich zachodzi w sumieniach wyłacznie i nikt poza samym
            > zainteresowanym o nich nie wie.

            ale torunianka wie. To Ty jesteś Święta!!!!


            >
            > I to jest wpływ tego papieża, który swoim przykładem uczył jak żyć. Święty!

            *****
            Kobieta jest cudem boskim, szczególnie jeśli ma diabła za skórą.

            • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 19:10
              nie, Mario, nie jestem święta, jedynie bardziej wierzę w ludzi i ich dobre
              intencje niż Ty.
              • trond Re: Santo Subito! - przemiany 13.04.05, 19:47
                a ja uważam,że w tym wątku panuje duch dyskusji a nie patosu
              • Gość: Maria Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 13.04.05, 20:33
                Ależ torunianko, wierzę w dobre intencje ludzi ale nie wszystkich.

                *****
                "Tam gdzie jest Duch Święty, tam nie ma miejsca na rutynę, stagnację i uśpienie,
                letniość i przeciętność. On jest źródłem dynamizmu i autentyzmu." / J. Paweł II /
        • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 19:04
          Gość portalu: Maria napisał(a):

          > Bez łaski Chrystusa jednak nie można ani wierzyć, ani zwrócić się do Boga, ani
          > żałować za grzechy. Człowiek nawraca się przez moc Ducha Swiętego

          A skąd Mario wiesz kiedy, jak i wobec kogo działa Duch Święty?
          Specjalnie dla Ciebie fragment nieco dłużego tekstu, który dostałam

          Człowiek wyszeptał:
          - Boże, przemów do mnie !
          I oto słowik zaśpiewał.
          Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
          - Boże, przemów do mnie !
          I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek tego nie dostrzegł,
          rzekł:
          - Boże, pozwól mi się zobaczyć.
          I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
          - Boże, uczyń cud !
          I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.
          Płacząc w rozpaczy, powiedział:
          - Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.
          Bóg schylił się więc i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze
          swego ramienia i poszedł dalej.
          Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie
          komputerów, więc człowiek płakał:
          - Boże, potrzebuję Twojej pomocy !
          I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami zachęty. Ale człowiek usunął go i
          kontynuował płacz....
          • Gość: Maria Re: Santo Subito! IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 13.04.05, 20:26
            Gość portalu: torunianka napisał(a):
            > A skąd Mario wiesz kiedy, jak i wobec kogo działa Duch Święty?
            > Specjalnie dla Ciebie fragment nieco dłużego tekstu, który dostałam
            >
            > Człowiek wyszeptał:
            > - Boże, przemów do mnie !
            > I oto słowik zaśpiewał.
            > Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
            > - Boże, przemów do mnie !
            > I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek tego nie dostrzegł,
            > rzekł:
            > - Boże, pozwól mi się zobaczyć.
            > I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
            > - Boże, uczyń cud !
            > I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.
            > Płacząc w rozpaczy, powiedział:
            > - Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.
            > Bóg schylił się więc i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze
            > swego ramienia i poszedł dalej.
            > Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie
            > komputerów, więc człowiek płakał:
            > - Boże, potrzebuję Twojej pomocy !
            > I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami zachęty. Ale człowiek usunął go i
            > kontynuował płacz....

            Duch Święty jest sprawcą nowego życia, jakiegoś początku, jakiegoś decydującego
            zwrotu w nas - i to Pismo Święte nazywa nowymi narodzinami. Duch Święty jest
            więc absolutnie konieczny do tego, abyśmy się na nowo narodzili, abyśmy
            rozpoczęli nowe życie.
            Duch Święty nie przynosi nam nowych treści, nowej prawdy w stosunku do tej,
            którą przyniósł nam Chrystus, ale prawdę tę jak gdyby umieści w naszym wnętrzu,
            wzbudzi w nas wiarę. Duch Święty rozjaśnia i umożliwia zastosowanie Słowa w
            naszym życiu.

            Bóg
            • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 20:46
              a co z łotrem na krzyżu, który nie przeczytał Pisma Św. ale uwierzył i otrzymał
              łaskę na którą nie zasłużył?
              • Gość: Maria Re: Santo Subito! IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 13.04.05, 21:44
                Gość portalu: torunianka napisał(a):

                > a co z łotrem na krzyżu, który nie przeczytał Pisma Św. ale uwierzył i otrzymał
                >
                > łaskę na którą nie zasłużył?

                Wg. św. Mateusza:
                >> Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie
                boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie, odbieramy
                bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał:
                Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu
                odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23, 33–34.
                39–43). <<

                Aby uzyskać przebaczenie grzechów, człowiek musi uwierzyć w miłosierdzie Boże, z
                miłości do Niego żałować za swoje winy i prosić Go o przebaczenie. Bez łaski
                Chrystusa jednak nie można ani wierzyć, ani zwrócić się do Boga, ani żałować za
                grzechy. Wysłużona przez Zbawiciela łaska pozwala nam wierzyć, a gdy zgrzeszymy,
                pobudza nas do żalu, rozbudza w nas miłość, bez której nie można otrzymać
                wiecznego zbawienia.

                *****
                "Tam gdzie jest Duch Święty, tam nie ma miejsca na rutynę, stagnację i uśpienie,
                letniość i przeciętność. On jest źródłem dynamizmu i autentyzmu" /J. Paweł II /
                • Gość: Maria Re: Santo Subito! - urwałam cytat IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 13.04.05, 21:49
                  Wg. św. Mateusza
                  >> Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś
                  Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga
                  się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie,
                  odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I
                  dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu
                  odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23, 33–34.
                  39–43). <<
                  Umknęła ważna treść : )
                  • incognitto Co by nie mowić 13.04.05, 22:04

                    to żadania aby papież zostal swiętym są przedwczesne i niestosowne,
                    czasami wrecz natarczywe.
                    nie taka atmosfera powinna towarzyszcy załobie po skromnym człowieku,
                    na pewno nie chcialby zeby szukano na gwałt dowodow itd.
                    po co to wszystko juz teraz?
                    Papiez prosil 'módlcie się ZA MNIE", a nie 'do mnie'.
                    mamy do kogo się modlić, mamy wielu swiętych na każda okazję.
                    a o NIm na razie wsytarczy pamiętac, naśladować, szanowac, zachowac w sercu i
                    przede wszytskim nie wszczynac powodow do roznych spekulacji.

                    Wybacz torunianko, ale Twoja reakcja, ten wątek i cała ostatnia
                    propapieska 'dzialalnośc' ma jakies takie dziwne, powiedzialabym wręcz
                    NIESZCZERE zabarwienie.
                    • trond Re: Co by nie mowić 13.04.05, 22:39

                    • Gość: torunianka Re: Co by nie mowić IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 22:39
                      incognitto napisał:

                      > Wybacz torunianko, ale Twoja reakcja, ten wątek i cała ostatnia
                      > propapieska 'dzialalnośc' ma jakies takie dziwne, powiedzialabym wręcz
                      > NIESZCZERE zabarwienie.

                      Wybaczam, incognitto, choć nie rozumiem Twej zdumiewającej podejrzliwości.
                      • Gość: iv Re: Co by nie mowić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:44
                        Michnik Ci to wyjasni torunianko:

                        po prostu my katolickie oszolomy tak mamy....
                  • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - urwałam cytat IP: *.petrus.com.pl 13.04.05, 22:37
                    to jeszcze tylko powtórzę to co powtarzałam kilka razy. Wierzę w przemiany,
                    które dzieją się w naszym społeczeństwem. I uważam, że każdy ma prawo do
                    przemian. I nie nam oceniać przemiany ludzkich serc.

                    Natomiast oceny działań politycznych to zupełnie inna rzecz. Nie ten wątek.
                    • Gość: Maria Re: Santo Subito! - urwałam cytat IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 14.04.05, 00:02
                      Gość portalu: torunianka napisał(a):

                      > to jeszcze tylko powtórzę to co powtarzałam kilka razy. Wierzę w przemiany,
                      > które dzieją się w naszym społeczeństwem.

                      Zaraz, zaraz torunianko, wierzysz w przemiany, które się dzieją w naszym
                      społeczeństwie o których nikt nie wie, czy jedynie bardziej wierzysz w ludzi i
                      ich dobre intencje?
                      Strasznie pogmatwałaś podsumowanie : ))


                      I uważam, że każdy ma prawo do
                      > przemian.

                      Tego prawa nikt nie odbiera. Radowałabym się z pozytywnych przemian. Zaś
                      przemiany służące tylko do poprawy wizerunku wśród części opinii społecznej,
                      wzbudzają we mnie negatywne emocje.


                      I nie nam oceniać przemiany ludzkich serc.

                      Ty jednak jesteś szczęściarą, już zauważyłaś przemiany ludzkich serc : ))
                      Może miły pan, który pomógł mi zmienić koło na drodze jest po takiej przemianie?
                      Jeśli czyta Pan FB, jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i pozdrawiam. A może
                      zdradzi nam Pan tajemnicę?


                      >
                      > Natomiast oceny działań politycznych to zupełnie inna rzecz. Nie ten wątek.

                      *****
                      "Tam gdzie jest Duch Święty, tam nie ma miejsca na rutynę, stagnację i uśpienie,
                      letniość i przeciętność. On jest źródłem dynamizmu i autentyzmu" /J. Paweł II /
                      • Gość: Maria Re: Santo Subito! - urwałam cytat IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 14.04.05, 00:21
                        To specjalnie dla Ciebie torunianko : )

                        "Człowiek z dalekich stron"

                        Z dalekich stron przybywa człowiek,
                        w jego oczach falują łany zboża.
                        Choć sercem targał Oświęcimia wiatr,
                        on w wierszach głosił miłość,
                        którą płonie serce człowieka
                        do wszystkich ludzi na ziemi.

                        Z dalekich stron przybywa człowiek,
                        niosący w ręku ból i księgę.
                        Padł strzał i z oczu
                        pociekły łzy.
                        Lecz cały świat przy nim trwał.
                        Złączone serca tego dnia
                        nie dały zabić prawdy.

                        Spowity w biel, niestrudzony,
                        odbywa podróż, która nie ma końca...
                        Cierpienie ma w oczach,
                        patrząc na świat, pogrążony w wojnach,
                        na skamieniałe ludzkie serca,
                        w których umiera prawda.

                        Idź, dobry, wielki człowieku.
                        Idź i mów o wolności.
                        Tam, gdzie wojna, głód i nędza
                        odebrały ludziom godność
                        spraw, bym pamiętał,
                        że Kain to także ja.

                        Ze Wschodu nadciągnął pierwszy podmuch.
                        Świat wstrzymał oddech,
                        coś się zmieniło...
                        Lud zakrzyknął: My chcemy Boga,
                        a wolność jest darem Jego.
                        Otwórz ramiona i spraw
                        by dzieci bratnia więź łączyła.

                        Idź, dobry, wielki człowieku.
                        Idź i mów o wolności.
                        Tam, gdzie siostrą jest tylko udręka
                        trąd i roje much wokół ust
                        idź i spraw, abym pamiętał,
                        że Kain to także i ja

                        Amedeo Minghi "Un uomo venuto da lontano"
                        Tłumaczyła: Aleksandra Soroka-Kulma

                        Leć muzyczko mariluspot.splinder.com/

                        *****
                        "Tam gdzie jest Duch Święty, tam nie ma miejsca na rutynę, stagnację i uśpienie,
                        letniość i przeciętność. On jest źródłem dynamizmu i autentyzmu" /J. Paweł II /
                        • Gość: incognitto ...i na wieki wieków - amen. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 08:58

                          Skoro o poezji, poetyce się w tym wątku mowilo, pozwolę sobie zadedykować stary
                          wiersz zawierający jeszcze starsza smutna prawdę, której nawet JPII
                          nie byl w stanie zmienic przez 26 lat pontyfikatu.
                          Pozostaje wierzyć, ze uda się to po Jego smierci i bedzie dowodem na dokonanie
                          się cudu.


                          Świecą gwiazdy, świecą...


                          Świecą gwiazdy, świecą
                          Na wysokim niebie...
                          Jeno nie myśl chłopie,
                          Że to i dla ciebie!...

                          Ta jasna z tysiąca,
                          Co wschodzi od boru
                          Jako skrawek słońca -
                          To pana ze dworu...

                          A niżej ta druga
                          Ze złota szczerego,
                          Co nad stawem mruga -
                          Proboszcza naszego...

                          A trzecia, co w pobok
                          Rzuca snop ognisty
                          Jako srebrną kądziel -
                          Gwiazda organisty...

                          Wszystkie przed oczyma
                          Palą się jak zorze...
                          Tylko twojej nie ma,
                          Chłopie ty, niebożę!

                          Powiadają ludzie,
                          Że z dawnej dawności
                          Pan Bóg wszystkie gwiazdy
                          Zapalił w równości...

                          Ni chłopa, ni pana
                          Nie było na niebie,
                          Każdy człek swą własną
                          Gwiazdę miał dla siebie...

                          Ale jak się zaczął
                          Kurczyć lud ubogi,
                          Poszły gwiazdy z nieba
                          Na rozstajne drogi...

                          A te pańskie świecą,
                          Jako talar biały,
                          A te chłopskie w rolę,
                          Jak łzy, pospadały!




                          No i żeby mnie jakiś niemiłośnik poezji o złosliwośc nie posądzał.
                          Wiersz napisała niejaka Maria Konopnicka.
                          • Gość: luci A bo są... IP: 82.146.225.* 14.04.05, 14:42
                            Czy to bajka,czy nie bajka,
                            Myślcie sobie,jak tam chcecie,
                            A ja przecież wam powiadam:
                            Krasnoludki są na świecie.
                            • Gość: incognito skoro juz..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 15:34


                              ..jestesmy na poziomie mokolotywy;), to specjalnie dla Ciebie:
                              i nastrojowo, i patriotycznie,
                              i przede wszytskim ...na temat.



                              A jak poszedł król na wojnę...


                              A jak poszedł król na wojnę,
                              Grały jemu surmy zbrojne,
                              Grały jemu surmy złote,
                              Na zwycięstwo, na ochotę...


                              A jak poszedł Stach na boje,
                              Zaszumiały jasne zdroje,
                              Zaszumiało kłosów pole,
                              Na tęsknotę, na niedolę...

                              A na wojnie świszczą kule,
                              Lud się wali jako snopy,
                              A najdzielniej biją króle.
                              A najgęściej giną chłopy.


                              Szumią orły chorągwiane,
                              Skrzypi kędyś krzyż wioskowy...
                              Stach śmiertelną dostał ranę,
                              Król na zamek wracał zdrowy...

                              A jak wjeżdżał w jasne wrota,
                              Wyszła przeciw zorza złota
                              I zagrały wszystkie dzwony
                              Na słoneczne świata strony.


                              A jak chłopu dół kopali,
                              Zaszumiały drzewa w dali,
                              Dzwoniły mu przez dąbrowę
                              Te dzwoneczki, le liliowe...


                              pozdrwiam
                              • Gość: torunianka sugeruję... IP: *.petrus.com.pl 14.04.05, 17:40
                                założyć wątek poświęcony Konopnickiej.
                                a w sprawie wojny sugeruję zajrzeć tu:
                                www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/aby_kazdy_pokoj_24022002.html
                              • Gość: giggl Re: skoro juz..... IP: *.156.udn.pl 14.04.05, 23:59
                                Czekam na ten moment, gdy dla zdyskredytowania idei beatyfikacji JP2 zaczniecie
                                cytować Urbana, jak już Konopnicka nie wystarczy.

                            • trond Re: A bo są... 16.04.05, 15:40
                              Odpowiadasz na :
                              Gość portalu: luci napisał(a):

                              > Czy to bajka,czy nie bajka,
                              > Myślcie sobie,jak tam chcecie,
                              > A ja przecież wam powiadam:
                              > Krasnoludki są na świecie.


                              też się nad tym zastanawiałem,bo sporo się o tym czytało i słyszało.osobiście
                              nie widziałem.ale nie wszystko czego nie widać nie istnieje.to kwestia wiary.

                      • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.petrus.com.pl 14.04.05, 18:26
                        Gość portalu: Maria napisał(a):

                        > Zaraz, zaraz torunianko, wierzysz w przemiany, które się dzieją w naszym
                        > społeczeństwie o których nikt nie wie, czy jedynie bardziej wierzysz w ludzi i
                        > ich dobre intencje?
                        > Strasznie pogmatwałaś podsumowanie : ))

                        nic nie pogmatwałam. Wierzę w przemiany, które się dzieją teraz w naszym
                        społeczeństwie. One się dzieją tu i teraz, tak jak działy się po pierwszej
                        pielgrzymce Papieża do Ojczyzny. Owoce takich przemian nie stają się widoczne
                        tak natychmiast, choć i to było widać.
                        A w dobre intencje ludzi też wierzę, i wiem, że samymi dobrymi intencjami
                        jest "piekło wybrukowane";) Za intencjami musi pójść jeszcze praca i trud. Ale
                        wierzę, że w dużej mierze społeczeństwo chce się tego trudu podjąć.


                        > Radowałabym się z pozytywnych przemian. Zaś
                        > przemiany służące tylko do poprawy wizerunku wśród części opinii społecznej,
                        > wzbudzają we mnie negatywne emocje.

                        ja nie mówię o tych, którzy postanowili skorzystać z szansy podłączenia się pod
                        główny nurt, który nagle zmienił kierunek, lecz o tych autentycznych, nie na
                        pokaz. A wierzę, że tak było na stadionie, kiedy tuż przed śmiercią Ojca Św.
                        KIBICE zażądali przerwania meczu, a kamera tylko to zarejestrowała.
                        To byli także ludzie, głównie młodzi, ale nie tylko, którzy jak usłyszeli
                        ostatnie słowa konającego Papieża, spontanicznie ruszyli "na katedry", które w
                        wielu przypadkach zostały tym zaskoczone. Gdy jednemu z biskupów doniesiono, że
                        tłum młodych ludzi przyszedł pod katedrę i trzeba ją otworzyć, zapytał "a kto
                        ich zaprosił"? Nikt! Sami przyszli. Rzecz to zupełnie niespodziewana i... nie
                        skończyło się na jednorazowym przyjściu. Ludzie zaczynają czytać. I jak podaje
                        dziś prasa przychodzą do kościoła bo czują taką potrzebę.
                        "Łodzianie najrzadziej w kraju chodzili do kościoła. Po śmierci Papieża
                        wszystko się zmieniło. Łódzkie parafie pękają w szwach. Parafie wydają
                        pięciokrotnie więcej komunii świętej. - Zdecydowanie więcej ludzi chodzi też do
                        spowiedzi - mówi ksiądz Waldemar Sondka z kościoła środowisk twórczych."
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2653370.html
                        Co do kolejnej Twej uwagi:
                        > Ty jednak jesteś szczęściarą, już zauważyłaś przemiany ludzkich serc : ))

                        Chyba masz rację. Pewnie jestem jednak szczęściarą:) W każdym razie chyba sporo
                        dostrzegam i ogólnie nie narzekam.

                        > Może miły pan, który pomógł mi zmienić koło na drodze jest po takiej przemiani
                        > e?
                        > Jeśli czyta Pan FB, jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i pozdrawiam. A może
                        > zdradzi nam Pan tajemnicę?

                        Nawoływanie do zdradzania tajemnic nie jest chyba najlepszą formą wdzięczności?
                        I nie ma chyba powodu, aby oczekiwać od innych ludzi takich deklaracji.
                        Wystarczy, że to się dzieje. Niech się dzieje w duszach i sercach ludzkich, a
                        wtedy wreszcie zrzucimy z siebie ten gorset niedowierzenia innym, niechęci do
                        innych, a na naszych chmurnych i zaciętych twarzach zawita uśmiech nie tylko
                        dla krewnych i znajomych, ale dla zwyczajnego, innego człowieka.
                        Teraz jeszcze ktoś kto się do nas uśmiecha budzi podejrzenia.
                        Gdy to nastąpi, to dla mnie będzie to już prawdziwy cud.

                        Pozdrawiam
                        • trond Re: Santo Subito! - przemiany 14.04.05, 21:30
                          Odpowiadasz na :
                          Gość portalu: torunianka napisał(a):
                        • Gość: giggl Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.156.udn.pl 15.04.05, 00:02
                          > > Może miły pan, który pomógł mi zmienić koło na drodze jest po takiej prze
                          > miani
                          > > e?
                          > > Jeśli czyta Pan FB, jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i pozdrawiam. A
                          > może
                          > > zdradzi nam Pan tajemnicę?
                          >
                          > Nawoływanie do zdradzania tajemnic nie jest chyba najlepszą formą wdzięczności?

                          Maria - jak wynika z mojej obserwacji tego wątku - ma dość specyficzny sposób
                          argumentacji.
                          • Gość: incognito JP II na pewno nie bał się Urbana, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 08:53

                            a tym bardziej Konopnickiej.
                            Skoro giggl wspomniał o Urbanie, to z wątku jaki jest na 'kraju' można
                            wnioskowac, ze 'stepiło' mu się nieco pioro, znaczy jest dobrze, bo nawet Urban
                            złagodniał.
                            Nie mnie to oceniac bo nie czytywałam Urbana, więc nie mam skali porownawczej.
                            Może ty giggl się wypowiesz nt.

                            -------------------------------------------------------
                            " Żałoba z powodu żałoby "

                            Nie jestem w żałobie po papieżu. Razi mnie totalny atak triumfującego
                            katolicyzmu. Mierzi obłuda wyrażana przez żałobnie wymodelowane minki
                            prezenterek TV. Razi Lis, który łzawi żłobiąc bruzdy na make-up. Boję się,
                            gdy ludzie ulegając presji stada nasiąkają fanatycznymi emocjami. Szczególnie
                            się lękam tego wtedy, kiedy klerykalizm sprzęga się z nacjonalizmem. Niech
                            więc Czytelnicy "NIE" nie pytają mnie, dlaczego nasz tygodnik śladem całej
                            prasy nie udaje, że życie kraju i świata stanęło, bo papież umarł.
                            Niektórzy ślą maile i SMS-y, że przestaną "NIE" czytać, skoro tygodnik nie
                            celebruje żałoby po papieżu. Odpowiadam im, iż postąpią trafnie. Jeśli
                            oczekują od nas sztuczności, fałszu, komedianctwa ? znajdą gdzie indziej
                            dostatek tego pokarmu. Nie będę udawać sieroty po Wojtyle ulegając społecznej
                            presji. Nie poddam się już żadnej masowej psychozie z jakiegokolwiek powodu.
                            Brytyjski "Guardian" z 5 kwietnia br. przytoczył wypowiedź katolickiego
                            pisarza Grahama Greene?a, który powiedział kiedyś, że przyśniło mu się, iż
                            gazety doniosły w swoich nagłówkach: "Jan Paweł II kanonizował Jezusa
                            Chrystusa".
                            Niektóre zagraniczne redakcje niechętne temu, co po śmierci papieża wyczynia
                            się w Polsce, dzwonią do mnie jako tego Polaka, który da im do druku
                            wypowiedź odmienną od stereotypowych łkań po Wojtyle. Wiedzą bowiem, że
                            niedawno sąd skazał mnie za znieważenie Jana Pawła II. Mniemają więc moi
                            cudzoziemscy rozmówcy, że śmierć papieża świadczy o słuszności
                            felietonu "Obwoźne sado-maso", za który mnie sądzono. Krytykowałem bowiem
                            obwożenie po stadionach i wystawianie na pokaz ledwo żywego człowieka.
                            Redakcje te przypuszczają więc, że teraz triumfuję, ponieważ przewidywałem,
                            że otoczenie zamęczy Wojtyłę znęcając się nad starcem pospołu z nim samym.
                            Bzdura. Gdyby papież od lat nie wstawał z łóżka, zapewne także by umarł. Ja
                            pisałem o tym, że widowiska z udziałem osoby niemogącej chodzić ani mówić
                            rażą mnie pod względem estetycznym. Nie udzielałem zaś porad medycznych. Nie
                            moja to broszka.
                            Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie
                            brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy
                            nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. Przykładem tzw.
                            testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do której zaliczam takie
                            osoby jak np. Bronisław Łagowski, Zygmunt Bauman, Jacek Żakowski, Waldemar
                            Kuczyński, Aleksander Smolar, Wisława Szymborska, Jerzy Szacki, ale żadnego z
                            duchownych.
                            Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go
                            otoczono, nadymaną przez cmokierów. Jeśli kogoś moja ocena oburza, niech
                            znajdzie cytat z Wojtyły zawierający oryginalną myśl. Mówił banały swego
                            czasu pięknie modulowanym głosem. I wzorem innych przywódców ściskał dzieci i
                            chwalił pokój.
                            Nie wszystko, co głosił, godne jest szacunku jako frazesy gładkie, ale
                            poczciwe. Wywierał presję na świat zachodni przeciwdziałając przeznaczaniu
                            środków na ograniczenie urodzin w krajach najbiedniejszych. Ponosi więc
                            odpowiedzialność za utrwalanie nędzy i głodu w imię ideologicznego przesądu.
                            Wojując z kondomami utrudniał też zwalczanie klęski AIDS w Afryce. Na jego
                            szczęście ofiar tej polityki kościelnej nigdy nie uda się policzyć ? tak jak
                            rachuje się straty w ludziach spowodowane przez niektórych innych przywódców.
                            Żałobę totalną przytłaczającą wszelkie inne przejawy życia publicznego
                            przeżywam w Polsce po raz drugi. Pierwsza nastała w marcu 1953 r.
                            Brałem w niej udział z przekonaniem. Już wkrótce tego przekonania żałowałem.
                            Nie znaczy to oczywiście, że porównuję Karola Wojtyłę do zbrodniarza Józefa
                            Stalina. Porównywalna jest jednak skala, w jakiej zamarło życie, psychoza
                            żałobna i presja wyznawców na jej rzecz. Nie wierzcie bowiem, młodzi, że
                            Stalina w Polsce opłakiwano głównie pod urzędowym przymusem. Czuliśmy żałobę
                            m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat ? wadliwy, ale znany ? a
                            otwierała się przyszłość niewiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W
                            każdym razie śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata
                            wymiarze. Żaden koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości.
                            Żałoba po Stalinie uodporniła mnie na uleganie wszelkiej zbiorowości
                            zakażającej emocjami. Polacy dali się teraz ponieść nie tyle żalowi, ile
                            wymuszonej przez media przesadzie.
                            Jan Paweł II nazwany będzie w Polsce Wielkim, Świętym, najwybitniejszym
                            Polakiem w dziejach itd. Ocen tych nikt nigdy nie uzasadni inaczej niż
                            wykrzykując z egzaltacją ogólniki. W wielkość Wojtyły po prostu wypada
                            wierzyć z tytułu solidarności z całym plemieniem Polaków. Po śmierci Wojtyły
                            potęga kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu
                            kultu kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił. Kult ten będzie
                            umiejętnie podsycany i zatruje życie publiczne prawicowym, zachowawczym
                            nacjonalizmem. Klerykalny nacjonalizm kult ten spożytkuje pomimo
                            proeuropejskiej, antybushowskiej w sprawie Iraku, internacjonalistycznej
                            orientacji Jana Pawła II, mimo niepopierania przezeń koncepcji państwa
                            wyznaniowego oraz otwartości wobec innych wierzeń i kultur. Mając lokalne
                            bóstwo Polacy wzmocnią swą religijną odrębność, a są wadowickiego wyznania. W
                            ślad za tym integrowanie się z Europą napotka dodatkowe opory. Mniemam, że
                            Wojtylizm stając się narodową religią pobudzi lokalną megalomanię i skłonność
                            do mesjanizmu. Ćwierćwiecze Karola Wojtyły na Watykanie nowoczesnej Polsce
                            bokiem wyjdzie.



                            • Gość: giggl Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, IP: *.156.udn.pl 15.04.05, 09:44
                              Rozumiem, że wkleiłaś tu artykuł Urbana, ponieważ doskonale ubiera w słowa twoje
                              poglądy?
                              Poprzestańmy wobec tego na tym, iż stwierdzę, że mam odmienne, niż ty, zdanie.
                              Abstrahując jeszcze od świętości, proszę cię o wyjaśnienie: jak to możliwe, że
                              zastrzegasz się, jakobyś nie czytywała Urbana, a w odpowiednim momencie na tyle
                              znasz jego twórczość", by móc wyodrębnić z niej odpowiednie fragmenty i brylować
                              nimi w dyskusjach forumowych?
                              • Gość: incognitto Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:53
                                Gość portalu: giggl napisał(a):

                                > Rozumiem, że wkleiłaś tu artykuł Urbana, ponieważ doskonale ubiera w słowa
                                twoje poglądy?

                                Nie. Swoje poglady umiem określić sama.
                                Wkleiłam, bo ty wspomniales o Urbanie, więc pomyslalam ze chcialbys sie do jego
                                słow odnieśc, co nie znaczy, że nie podepre się jeszcze kiedyś jakimś
                                wierszykiem uznanego poety.

                                > Poprzestańmy wobec tego na tym, iż stwierdzę, że mam odmienne, niż ty, zdanie.

                                oczywiście, szkoda, że nie wyraziles jasno swojego zdania, popartego
                                argumentami, a poprzestales na krytyce pogladow Marii.

                                > Abstrahując jeszcze od świętości, proszę cię o wyjaśnienie: jak to możliwe, że
                                > zastrzegasz się, jakobyś nie czytywała Urbana, a w odpowiednim momencie na
                                tyle znasz jego twórczość", by móc wyodrębnić z niej odpowiednie fragmenty i
                                brylowa ć
                                > nimi w dyskusjach forumowych?

                                łał, bryluję?:))
                                nie znam tworczości pana Urbana, nie czytuję "Nie" . Kiedys sprobowalam, bylo
                                zbyt duzo wulgaryzmow jak na moj gust. Ten artykul 'sciągłam' z wątku o Urbanie
                                na kraju, Tam często zagladam i czytam niektore watki.
                                Nie wiem zatem, czy moje wypowiedzi pokrywaja sie z frgm artukułow Urbana.
                                Jesli jest tak jak twierdzisz, to może znaczyć, ze Urban czyta moje wypowiedzi
                                na forum GW:)



                                • angoulene Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 15.04.05, 23:17
                                  > Gość portalu: giggl napisał(a):
                                  >
                                  > > Rozumiem, że wkleiłaś tu artykuł Urbana, ponieważ doskonale ubiera w słow
                                  > a
                                  > twoje poglądy?
                                  >
                                  > Nie. Swoje poglady umiem określić sama.
                                  > Wkleiłam, bo ty wspomniales o Urbanie, więc pomyslalam ze chcialbys sie do jego
                                  >
                                  > słow odnieśc, co nie znaczy, że nie podepre się jeszcze kiedyś jakimś
                                  > wierszykiem uznanego poety.

                                  I jakimś magicznym sposobem słowa Urbana dokładnie pokrywają się z twoimi
                                  poglądami, zaprezentowanymi w tym wątku... Wspomniałem o Urbanie jako krańcowym
                                  przypadku, który ty natychmiast skwapliwie podjęłaś. Argumenty, które wysuwa w
                                  swoim artykule U., znakomicie współgrają z tym, co ty nam tu prezentujesz. A
                                  skoro twierdzisz, że nie posiłkujesz się w swoich wypowiedziach jego auorytetem
                                  - najwidoczniej to Urban opiera się na twoich, wyczytanych na forum Kraj oraz
                                  Bydgoszcz, postach.
                                  • incognitto Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 16.04.05, 11:40
                                    angoulene napisała:

                                    > > Gość portalu: giggl napisał(a):
                                    >auorytetem
                                    > - najwidoczniej to Urban opiera się na twoich, wyczytanych na forum Kraj oraz
                                    > Bydgoszcz, postach.

                                    No własnie to samo zasugerowałam, (więc giggl/angoulene, nie jestes zbyt
                                    oryginalna(y)), ale chyba Urban traktuje moje wpisy wybiorczo i o golasach
                                    wątek mu sie nie spodobał, nie podzielił mojej opinii, bo nie tylko na basenie,
                                    ale podobno w TV swoje cztery litery pokazał. Tak więc wychodzi na to, że
                                    wzajem nie jesteśmy dla siebie wzorem:)

                                    a co do pogladow
                                    Takie same mam od dłuższego czasu, pisalam o tym nie raz. I na temat kościola i
                                    wiary, niejaki polunus chcial mnie nawet z KK wypisywac:)

                                    Jesli uważam, ze coś jest czarne to uważam tak nadal, i nie zmienię zdania
                                    dlatego, że tak samo uważa ktos inny i nieważne KTO TO JEST.
                                    Jesli w jakich frgm moje wypowiedzi są zbiezne z opiniami z artykulu, to
                                    znaczy, ze uważam tak samo, co nie znaczy, ze autor jest dla mnie autorytetem.
                                    A swoją droga to nie zadałas(łeś) sobie nawet trudu, zeby wykazać
                                    w czym moja opinia jest tak bardzo do urbanowskiej podobna.
                                    W tym, ze nie lubię owczego pędu, poddania się opinii, atmosferze, ekstazie
                                    tłumu?
                                    W czym jeszcze???
                                    Wysil się troche jak juz chcesz komus coś zarzucic.
                                    • angoulene Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 16.04.05, 12:09
                                      Soro nie jest dla ciebie autorytetem, to nastąpiło jeszcze ciekawsze zjawisko:
                                      napisałam w stylu "może jeszcze przypniesz sobie kwiatek i będziesz z nim
                                      paradować"*, dla podkreślenia absurdu twoich argumentów. A ty oto przypięłaś
                                      sobie kwiatek, paradujesz w nim i jeszcze się zarzekasz, że nie lubisz kwiatów :))

                                      *to aby nie użyć dosadniejszej metafory :))
                                      • incognitto Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 16.04.05, 23:07
                                        angoulene napisała:

                                        > Soro nie jest dla ciebie autorytetem, to nastąpiło jeszcze ciekawsze zjawisko:
                                        > napisałam w stylu "może jeszcze przypniesz sobie kwiatek i będziesz z nim
                                        > paradować"*, dla podkreślenia absurdu twoich argumentów. A ty oto przypięłaś
                                        > sobie kwiatek, paradujesz w nim i jeszcze się zarzekasz, że nie lubisz
                                        kwiatów
                                        > :))
                                        >
                                        > *to aby nie użyć dosadniejszej metafory :))

                                        angoulene, biedne dziecko, nie bede ci tłumaczyc ani zasadności argumentow w
                                        spr kosciola, ani opowiadac o swoich autorytetach, ani tez zwracac ci uwage co
                                        w moich postach nalezy traktowac powaznie, a co jako ironię.
                                        No, ale po starej znajomości jesli ktos z 'nie' zglosi sie do mnie z odpowidnia
                                        gażą za wykorzystanie tekstu o papiezu(na co licze sprawdzając co i rusz
                                        pocztę) nie podziele się z toba bom obliczona jest strasznie, ale powiem za
                                        toba slowko, bo twoj wulgarny styl, czesto oblesna tresc postow, ktorymi nadal
                                        rózne fora czestujesz, w sam raz nadają się do tej gazety.
                                        zatem cierpliwie czekaj.
                                        • angoulene Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 17.04.05, 23:21
                                          > angoulene, biedne dziecko,

                                          Wybacz, incognitto, twój protekcjonalny ton i brak szacunku do dyskutantów nie
                                          pozwala mi ustosunkowac się do twojej wypowiedzi. Jeśli przytoczysz jakiś
                                          argument - z chęcią podejmę dysputę. Jeśli jednak ma ona nadal polegać wyłącznie
                                          na dyskredytowaniu interlokutora z powodu jego wieku, miejsce zamieszkania czy
                                          też inne czynniki niemające wszakże znaczenia w polemikach - będę zmuszna
                                          całkowicie cię ignorować.
                                        • angoulene Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 17.04.05, 23:25
                                          > No, ale po starej znajomości jesli ktos z 'nie' zglosi sie do mnie z odpowidnia
                                          >
                                          > gażą za wykorzystanie tekstu o papiezu

                                          Jeszcze gwoli biznesowej ścisłości - generalnie jeśli to ty wykorzystujesz czyjś
                                          tekst - musisz mieć najpierw na to jego pozwolenie (ustawa o prawie autorskim),
                                          a później ewentualnie w jakiś sposób zgratyfikować to. To oczywiście jedynie
                                          teoretyczne rozważania, wziąwszy pod uwagę zaistniałą sytuację.
                                          • trond mam cichą nadzieję 17.04.05, 23:31
                                            że w wątku znajdzie się jeszcze miejsce na opis kolejnych polskich świętych
                                            wyniesionych na ołtarze przez Ojca Świętego Jana Pawła II.sam nie będę
                                            zamieszczał.może ktoś jeszcze uzna za stosowne...
                                          • incognitto Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 19.04.05, 22:08
                                            angoulene napisała:

                                            > > No, ale po starej znajomości jesli ktos z 'nie' zglosi sie do mnie z odpo
                                            > widnia
                                            > >
                                            > > gażą za wykorzystanie tekstu o papiezu
                                            >
                                            > Jeszcze gwoli biznesowej ścisłości - generalnie jeśli to ty wykorzystujesz
                                            czyj
                                            > ś
                                            > tekst - musisz mieć najpierw na to jego pozwolenie (ustawa o prawie
                                            autorskim),
                                            > a później ewentualnie w jakiś sposób zgratyfikować to. To oczywiście jedynie
                                            > teoretyczne rozważania, wziąwszy pod uwagę zaistniałą sytuację.
                                            hahaha
                                            no dziękuję za te radę i za tę również;
                                            "Nie dyskutuj z chamem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później
                                            pokona doświadczeniem."

                                            Zauwazyłas zapewne, ze nigdy nie dalam się sprowokowac by moje teksty były
                                            wulgarne, czy chamskie w pewnych spr mój kręgosłup jest dośc stabilny:)
                                            Wyznaję zasadę - nie jest ważne co ktoś pisze (również o mnie)
                                            ale to - CO i JAk ja sama pisze, bo za to odpowiadam. I to by była taka moja
                                            dobra rada dla ciebie, skoro już taki wartościowy tu wątek mamy.
                                            Oczywiście mozesz się z moim glosem w sprawach tu poruszanych nie zgadzać,
                                            możesz ich nie brać w ogole pod uwagę.
                                            Podejmij dyspute z innymi forumowiczami na temat wiary, katolicyzmu, dekalogu
                                            no i swiętości JPII, podziel się z nami odczuciami jak wartości gloszone przez
                                            JPII ubogaciły twoje zycie, dlaczego uważasz, ze powinien zostac swiętym.
                                            Bo jak na razie twoj udzial w tym wątku jset nieokreslony, na innych forach w
                                            sprawach bardziej hmmm.... ciała niż duszy, jesteś nie powiem baaardzo
                                            kompetentna.

                                            • angoulene Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, 19.04.05, 23:00
                                              Uważam, iż czas już rozpocząć proces beatyfikacjny. Nie jestem osobą decyzyjną w
                                              tej sprawie, nie mogę też dostarczyć dowodow we wspomnianej sprawie.
                                              Moim zdaniem istnieje wiele przesłanek świadczących o świętości JPII.
                                              A twoim?
                                              • Gość: incognitto Re: JP II na pewno nie bał się Urbana, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 19:36
                                                angoulene napisała:

                                                > Uważam, iż czas już rozpocząć proces beatyfikacjny.

                                                Łał, forumowczka kuczi postanowila sie nawrocić?
                                                Poki ci, może sie modlic i prosic o wyrozumienie u jakiejś innej swiętej.
                                                Kazda 'branża' (brzydko mowiąc) ma swojego patrona.
                            • trond paście się osiołki moje 15.04.05, 10:44
                              co niestosownego jest w słowach tego publicysty?nie widzę niczego,co urażałoby
                              moje uczucia lub światopogląd.Jezus Chrystus nauczał:paście owieczki
                              moje.marysia,sierotka pasała gąski.kto komu zabroni pasać osiołki,czy inne
                              stworki?czy od tego Polska przestanie być Polską?nie sądzę.
                              • Gość: giggl Re: paście się osiołki moje IP: *.156.udn.pl 15.04.05, 10:50
                                trond napisał:

                                > co niestosownego jest w słowach tego publicysty?nie widzę niczego,co urażałoby
                                > moje uczucia lub światopogląd.Jezus Chrystus nauczał:paście owieczki
                                > moje.marysia,sierotka pasała gąski.kto komu zabroni pasać osiołki,czy inne
                                > stworki?czy od tego Polska przestanie być Polską?nie sądzę.

                                Bardzo trafne.
                              • Gość: incognito Re: paście się osiołki moje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 12:02
                                trond napisał:

                                > co niestosownego jest w słowach tego publicysty?nie widzę niczego,co
                                urażałoby
                                > moje uczucia lub światopogląd.Jezus Chrystus nauczał:paście owieczki
                                > moje.marysia,sierotka pasała gąski.kto komu zabroni pasać osiołki,czy inne
                                > stworki?czy od tego Polska przestanie być Polską?nie sądzę.

                                Strach przed zdaniem odmiennym cechuje ludzi słabej wiary.
                                Kiedyś palono na stosach, a wspolcześnie jeszcze spotyka sie odwracanie się od
                                swiadkow Jehowych jak od trędowatych. O ile sie nie myle nasza Madziara na
                                pewno powodowana spotrzeba serca zrobila tu watek o tym jak przepedzila spod
                                drzwi panie ktore popelnily ogromny nietakt mowiac o swoim sposobie wyznawania
                                wiary w Boga.
                                To przeciez papiez głosił pojednanie wyznawcow różnych religii, spotkał się z
                                niedoszłym zabójcą itd.
                                Nie bądźcie bardziej papiescy od niego.
                                Swoją droga to proces beatyfikacyjny, kanonizacyjny polega chyba na tym zeby
                                róznych stron wysłuchać, zebrac odpowiednie dokumenty, świadectwa 'za',
                                nieprawdaż?


                                pozdr.
                                • trond Re: paście się osiołki moje 15.04.05, 19:26
                                  Swoją droga to proces beatyfikacyjny, kanonizacyjny polega chyba na tym zeby
                                  > róznych stron wysłuchać, zebrac odpowiednie dokumenty, świadectwa 'za',
                                  > nieprawdaż?

                                  prawdaż.i świadectwa przeciw też.nawet głosy w internecie się liczą.osobiście
                                  jestem za.
                                  i nie pozdr. tylko pozdrawiam i to serdecznie
                                • Gość: torunianka Re: paście się osiołki moje IP: *.petrus.com.pl 15.04.05, 19:30
                                  > To przeciez papiez głosił pojednanie wyznawcow różnych religii, spotkał się z
                                  > niedoszłym zabójcą itd.

                                  Zgadza się incognitto, pojednanie wyznawców różnych religii głosił papież.
                                  Ale swoim mizernym umysłem nie jestem w stanie pojąć co ma z tym wspólnego Twój
                                  zacytowany wyżej autorytet? (niestety, nie zdobyłam się na poświęcenie czasu
                                  dla zapoznania się z tym cytatem).


                                  > Swoją droga to proces beatyfikacyjny, kanonizacyjny polega chyba na tym zeby
                                  > róznych stron wysłuchać, zebrac odpowiednie dokumenty, świadectwa 'za',
                                  > nieprawdaż?

                                  Czy to jest to świadectwo "za"?
                                  Różnych stron to chyba wysłuchuje się w procesie sądowym, a w
                                  beatyfikacyjnym... chyba zbiera się dowody i świadectwa potwierdzające cnoty
                                  kandydata. I takowe zbiera Watykan. Ale byłabym zszokowana, gdyby zwrócili się
                                  w tej sprawie do owej osoby, którą tu przywołujesz z jakiegoś tylko sobie
                                  znanego powodu.
                                  • Gość: incognitto Re: paście się osiołki moje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:14

                                    Torunianko, przyznaję, że w nazewnictwie się nieco zagalapowałam, może
                                    nieścisle sie wyraziłam - my tu nie dostarczamy świadectw w formie
                                    ktora jest wiarygodna dla Watykanu. Potraktuj to co napisalam jako
                                    moj głos, bo o głosy 'apelujesz' w pierwszym poście, jeśli umiem czytać?

                                    >Może warto dołączyć nasze głosy do włoskich?

                                    czy o zebranie opinii zwrócił się do Ciebie Watykan, czy włoska ulica?:)

                                    >Ale byłabym zszokowana, gdyby zwrócili się
                                    > w tej sprawie do owej osoby, którą tu przywołujesz z jakiegoś tylko sobie
                                    > znanego powodu.

                                    wkleiłam ogólnodostępny artykuł, również jako głos, dlatego bo wspomnial go
                                    inny forumowicz.
                                    Nie mam specjalnego powodu cytowac pana Urbana, ale też nie mam powodu
                                    tratować go jak trędowatego do tego stopnia, by nazwiska jego nie wymienic jak
                                    to Ty uczyniłas.
                                    Oczywiście nie musisz mojego obojętnego stosunku do 'tej osoby 'podzielać.
                                    Jestem skromną anonimową forumowiczką, nie pisuję do ważnych gazet artykułow o
                                    papiezu z "królem" w tytule, ale też i nie jadam z panem Urbanem obiadow,
                                    dlatego nie zasługuje na Twoje uznanie krajanko, coż, jakoś przezyję ten
                                    afront:)

                                    pozdrwaiam

                                    p.s.
                                    specjalne, szczególnie serdeczne pozdrowienia dla trondzika:))
                                    • zinekk Torunianko, jestem antychrystem, ale`... 15.04.05, 20:52
                                      Na dzien dobry, bedziesz gryziona, bo Cie Luci lubi. Zgadnij , kto nie lubi
                                      innej, zenskiej konkurencji... I gryzie, z emotkami w rodzaju :) :D To niby
                                      przypie..nie, ale , ze niby nia niby zartem, ale ZARTEM NIE JEST.
                                      • Gość: torunianka Re: Torunianko, jestem antychrystem, ale`... IP: *.petrus.com.pl 15.04.05, 23:02
                                        too sofisticated
                                      • trond Re: Torunianko, jestem antychrystem, ale`... 16.04.05, 15:44
                                        Odpowiadasz na :
                                        zinekk napisał:

                                        > Na dzien dobry, bedziesz gryziona, bo Cie Luci lubi. Zgadnij , kto nie lubi
                                        > innej, zenskiej konkurencji... I gryzie, z emotkami w rodzaju :) :D To niby
                                        > przypie..nie, ale , ze niby nia niby zartem, ale ZARTEM NIE JEST.

                                        Zimnek:chyba antychrystem uzdolnionym poetycko,chrześcijański wymiar?
                                        • trond dla Scarlet 16.04.05, 15:47
                                          dziękuję za pozdrowienia.przynajmniej się dorobiłem miłego słowa.
                                          p.s.swoją drogą święty wątek.wiara dyskutuje i jakoś w miłej atmosferze.nawet
                                          antychryst całkiem,całkiem...
                                    • Gość: torunianka Re: paście się osiołki moje IP: *.petrus.com.pl 15.04.05, 23:00
                                      Gość portalu: incognitto napisał(a):

                                      > Potraktuj to co napisalam jako
                                      > moj głos, bo o głosy 'apelujesz' w pierwszym poście, jeśli umiem czytać?

                                      ależ oczywiście incognitto, że traktuję to jako Twój głos, aczkolwiek owego
                                      cytatu traktować żadną miarą nie mogę bom go nie przeczytała i czytać nie będę.
                                      Nie mogę czytać wszystkiego co się na forum ukazuje, czytam bardzo wybiórczo.

                                      > czy o zebranie opinii zwrócił się do Ciebie Watykan, czy włoska ulica?:)

                                      z ręką na sercu powiedzieć mogę, że poszłam za głosem,może nie tyle włoskiej
                                      ulicy, co jednego placu rzymskiego:)

                                      > tratować go jak trędowatego do tego stopnia, by nazwiska jego nie wymienic
                                      > jak Ty uczyniłas.

                                      to indywiduum jest szczególnym przypadkiem, którego się brzydzę, droga
                                      incognitto. Ale nie przenoszę tych uczuć na inne osoby więc nie rozumiem o
                                      jakim afroncie mówisz;)


                                      • incognitto Re: paście się osiołki moje 16.04.05, 23:23
                                        Gość portalu: torunianka napisał(a):

                                        > to indywiduum jest szczególnym przypadkiem, którego się brzydzę, droga
                                        > incognitto. Ale nie przenoszę tych uczuć na inne osoby więc nie rozumiem o
                                        > jakim afroncie mówisz;)

                                        a ja nie brzydze się nim, bo to nie po chrzescijańsku. To tez czlowiek,
                                        przynajmniej nie udaje lepszego niz jest w rzeczywistości.
                                        Natomiast brzydzi mnie postwa niektorych 'autorytetow' nie gardzacych jak
                                        trzeba jego towarzystwem.
                                • angoulene Re: paście się osiołki moje 15.04.05, 23:19
                                  Proces beatyfikacyjny rwac może do kilku lat. Świętym nie zostaje się "od ręki".
                                  Czemuż by więc nie rozpocząć procesu beatyfikacyjnego od zaraz, skoro zachodzi
                                  taka potrzeba?
                                  • trond Re: paście się osiołki moje 16.04.05, 15:41
                                    Odpowiadasz na :
                                    angoulene napisała:

                                    > Proces beatyfikacyjny rwac może do kilku lat. Świętym nie zostaje się "od
                                    ręki"
                                    > .
                                    > Czemuż by więc nie rozpocząć procesu beatyfikacyjnego od zaraz, skoro zachodzi
                                    > taka potrzeba?

                                    ja uważam,że ten wątek jest o tym,że "od zaraz" rozpoczęło się już w sercach
                                    ludzkich
                        • Gość: Maria Re: Santo Subito! - przemiany IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 16.04.05, 23:07
                          Gość portalu: torunianka napisał(a):

                          > nic nie pogmatwałam. Wierzę w przemiany, które się dzieją teraz w naszym
                          > społeczeństwie. One się dzieją tu i teraz, tak jak działy się po pierwszej
                          > pielgrzymce Papieża do Ojczyzny. Owoce takich przemian nie stają się widoczne
                          > tak natychmiast, choć i to było widać.


                          A w owocach znalazły się robaki, których do dzisiaj wyplenić nie można.


                          > A w dobre intencje ludzi też wierzę, i wiem, że samymi dobrymi intencjami
                          > jest "piekło wybrukowane";) Za intencjami musi pójść jeszcze praca i trud. Ale
                          > wierzę, że w dużej mierze społeczeństwo chce się tego trudu podjąć.
                          >

                          Fakt, niektórzy ostro od razu wzięli się do pracy. Okazuje się, że nawet na
                          papieżu można zrobić interes i podjąć trudy wojny o patent.
                          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2658022.html


                          > ja nie mówię o tych, którzy postanowili skorzystać z szansy podłączenia się pod
                          >
                          > główny nurt, który nagle zmienił kierunek, lecz o tych autentycznych, nie na
                          > pokaz. A wierzę, że tak było na stadionie, kiedy tuż przed śmiercią Ojca Św.
                          > KIBICE zażądali przerwania meczu, a kamera tylko to zarejestrowała.
                          > To byli także ludzie, głównie młodzi, ale nie tylko, którzy jak usłyszeli
                          > ostatnie słowa konającego Papieża, spontanicznie ruszyli "na katedry", które w
                          > wielu przypadkach zostały tym zaskoczone. Gdy jednemu z biskupów doniesiono, że
                          >
                          > tłum młodych ludzi przyszedł pod katedrę i trzeba ją otworzyć, zapytał "a kto
                          > ich zaprosił"? Nikt! Sami przyszli. Rzecz to zupełnie niespodziewana i... nie
                          > skończyło się na jednorazowym przyjściu. Ludzie zaczynają czytać. I jak podaje
                          > dziś prasa przychodzą do kościoła bo czują taką potrzebę.
                          > "Łodzianie najrzadziej w kraju chodzili do kościoła. Po śmierci Papieża
                          > wszystko się zmieniło. Łódzkie parafie pękają w szwach. Parafie wydają
                          > pięciokrotnie więcej komunii świętej. - Zdecydowanie więcej ludzi chodzi też do
                          >
                          > spowiedzi - mówi ksiądz Waldemar Sondka z kościoła środowisk twórczych."
                          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2653370.html


                          Żadna rewelacja, po prostu ludzie odczuwali potrzebę modlitwy za J. Pawła II.
                          Stan uniesienia opadł już w ostatnią niedzielę.


                          > Chyba masz rację. Pewnie jestem jednak szczęściarą:) W każdym razie chyba sporo
                          >
                          > dostrzegam i ogólnie nie narzekam.



                          Próbowałaś zdjąć różowe okulary?


                          > Nawoływanie do zdradzania tajemnic nie jest chyba najlepszą formą wdzięczności?
                          >
                          > I nie ma chyba powodu, aby oczekiwać od innych ludzi takich deklaracji.


                          Media rzuciły w eter hasło o zmianie Polaków na lepsze i Ty torunianko, jako
                          forumowa tuba mówisz o przemianach ludzkich serc tak jakbyś oczekiwała wulkanu
                          dobroci. Dobrze wiesz, że zakpiłam. Dobroć, uczynność, chęć niesienia pomocy ...
                          te cechy w sobie mamy lub nie. Mogą również objawiać się w zależności od
                          "pogody". Zapominasz o najważniejszym, przy dzisiejszym wszechobecnym
                          konformizmie człowiek nie rezygnuje tak szybko z wygodnego, komfortowego życia.
                          Wiele ludzi na pewno uświadomiło sobie wagę życia, śmierci, rodziny, odczuło
                          przyjemność posiadania wyższych uczuć. Każdy wyciągnął wnioski dla siebie.
                          Zobaczyli ilu ich jest, odczuli wspólnotę. Sądzę, że pewnie wrócą do
                          rzeczywistości szybciej niż się spodziewasz.


                          > Wystarczy, że to się dzieje. Niech się dzieje w duszach i sercach ludzkich, a
                          > wtedy wreszcie zrzucimy z siebie ten gorset niedowierzenia innym, niechęci do
                          > innych, a na naszych chmurnych i zaciętych twarzach zawita uśmiech nie tylko
                          > dla krewnych i znajomych, ale dla zwyczajnego, innego człowieka.
                          > Teraz jeszcze ktoś kto się do nas uśmiecha budzi podejrzenia.
                          > Gdy to nastąpi, to dla mnie będzie to już prawdziwy cud.
                          >


                          Czyżby Michnik ornat założył i przed nosem machał ogonem?
                          Stanie się cud gdy Polacy trwale wyzwolą się spod wpływów GW.

                          *****
                          Powtarzaj kłamstwo bez końca, aż wszyscy w to uwierzą.
    • ted.allrightsreserved Re: Santo Subito! 15.04.05, 23:52
      Gość portalu: torunianka napisał(a):

      > Święty, święty! Szybko! Tak wołał lud rzymski, oddając ostatnią posługę
      > Janowi Pawłowi II na Placu Św. Piotra. A vox populi to przecież vox Dei.
      > Może warto dołączyć nasze głosy do włoskich?

      dolaczam swoj do urbanowego
      byl niewatpliwie wybitnym czlowiekiem, papiezem nie
      a czy swietym? no coz, skoro sam wyswiecil grubo ponad tysiac osob, to pewnie
      zasluguje na miano swietego bardziej niz wielu z nich
      • angoulene Re: Santo Subito! 15.04.05, 23:54
        Czym się charakteryzuje tzw. "dobry papież" wg Ciebie? Gania z krzyżakami po
        Europie, wybijając do nogi pogan? Czy może opływający w kaszmir, doniosły,
        zgłębiający Mądrą Księgę, niedostępny dla pariasów?
        • Gość: torunianka pierścień i pieczęć IP: *.petrus.com.pl 16.04.05, 19:37
          pierścień i pięczęć Rybaka zniszczone. Akurat w dzień papieski. Kolegium
          kardynalskie zbiera się już niedługo do wyboru kolejnego Następcy Św. Piotra.
          Kto to będzie, jaki będzie niedługo biały dym nam obwieści.

          I co zrobi w sprawie beatyfikacji też zobaczymy niedługo.
          • incognitto pierścień , pieczęć i polityka 17.04.05, 00:23
            Gość portalu: torunianka napisał(a):

            > pierścień i pięczęć Rybaka zniszczone. Akurat w dzień papieski. Kolegium
            > kardynalskie zbiera się już niedługo do wyboru kolejnego Następcy Św. Piotra.
            > Kto to będzie, jaki będzie niedługo biały dym nam obwieści.
            >
            > I co zrobi w sprawie beatyfikacji też zobaczymy niedługo.

            no własnie, poczekajmy na beatyfikacje, poczekajmy na przemiany ludzi,
            na to zeby wiedzieli za co wielbili papieza .

            W Watykanie kroluje polityka, spekulacje, zajezdząją bogate limuzyny,
            Opus Dei liczy, Duch Św. czuwa, a biednemu to i tak zawsze pod górkę.

            Oddalam się z tego watku, dziękuję gospodyni za gościnnośc, przepraszam
            ewentualnie urażonych.
            • trond toć powiada Pismo Święte:ostatni będą pierwszymi 17.04.05, 09:13
              Odpowiadasz na :
              incognitto napisał:

              > Gość portalu: torunianka napisał(a):
              >
              > > pierścień i pięczęć Rybaka zniszczone. Akurat w dzień papieski. Kolegium
              > > kardynalskie zbiera się już niedługo do wyboru kolejnego Następcy Św. Pio
              > tra.
              > > Kto to będzie, jaki będzie niedługo biały dym nam obwieści.
              > >
              > > I co zrobi w sprawie beatyfikacji też zobaczymy niedługo.
              >
              > no własnie, poczekajmy na beatyfikacje, poczekajmy na przemiany ludzi,
              > na to zeby wiedzieli za co wielbili papieza .
              >
              > W Watykanie kroluje polityka, spekulacje, zajezdząją bogate limuzyny,
              > Opus Dei liczy, Duch Św. czuwa, a biednemu to i tak zawsze pod górkę.
              >
              > Oddalam się z tego watku, dziękuję gospodyni za gościnnośc, przepraszam
              > ewentualnie urażonych.



              wszystko wszystkim,ale pod górkę to miał Ojciec Święty Jan Paweł II przez cały
              okrąg swej ziemskiej wędrówki,a co Mu się spełniło,to mu się spełniło:"ostatni
              będą pierwszymi".i nie przeszkodziły mu bieda,wojna,polityka.jak firmowy znak
              Bożej obietnicy,jej pieczęć na ziemi,stał się świadectwem wypełnialności zasad
              zawartych Piśmie.to utwierdza "nas biedaków" w silnej wierze,że jutro będzie
              lepsze.nowy papież sprawi,że będzie ono lepsze nie tylko dla biedaków,ale wręcz
              dla nędzarzy.chociaż bez krzyżyków się nie obejdzie.jak przyszedł moment
              Chrystus zburzył małe co nieco.zobaczysz Inki.
              "Ty,który wszystko przenikasz,wskaż!"
      • trond Re: Santo Subito! 17.04.05, 14:41
        Odpowiadasz na :
        ted.allrightsreserved napisał:

        > Gość portalu: torunianka napisał(a):
        >
        > > Święty, święty! Szybko! Tak wołał lud rzymski, oddając ostatnią posługę
        > > Janowi Pawłowi II na Placu Św. Piotra. A vox populi to przecież vox Dei.
        > > Może warto dołączyć nasze głosy do włoskich?
        >
        no coz, skoro sam wyswiecil grubo ponad tysiac osob, to pewnie
        > zasluguje na miano swietego bardziej niz wielu z nich


        powyższa wypowiedź stanowi kolejny aspekt wątku.wyświęcił pośród w/w rzeszy
        dziewięciu Polaków.może warto przypomnieć w tym wątku ich sylwetki.ponieważ
        dochodzi godzina piętnasta zacznę od sylwetki siostry Faustyny Kowalskiej:

        ŻYCIE I POSŁANNICTWO
        Świętej Faustyny
        APOSTOŁKI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA


        Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o
        Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie
        Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.

        Dopomóż mi do tego, o Panie, aby moje oczy były miłosierne, bym nigdy nie
        podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co
        piękne w duszach bliźnich i przychodziła im z pomocą.

        Dopomóż mi, Panie, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb
        bliźnich, by uszy moje nie były obojętnena bóle i jęki bilźnich.

        Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o
        bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.

        Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym
        tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, a na siebie przyjmować cięższe,
        mozolniejsze prace.

        Dopomóż mi, Panie, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze spieszyła z pomocą
        bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje
        odpoczenie jest w usłużności bliźnim.

        Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi
        cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze
        nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę
        się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć.
        Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój (...).

        Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz. (163)

        Spis treści

        Wasze świadectwa
        Księga pamiątkowa
        Księga intencji
        Strona dyskusyjna
        Ostatnie zmiany
        NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA w stworzeniu aniołów
        w stworzeniu ludzi
        w zesłaniu nam Jednorodzonego Syna swego
        w odkupieniu człowieka
        przy ozdobieniu świata całego w piękno, aby uprzyjemnić człowiekowi czas
        bytowania na ziemi

        ROZMOWA MIŁOSIERNEGO BOGA z duszą grzeszną
        z duszą w rozpaczy
        z duszą cierpiącą
        z duszą dążącą do doskonałości
        z duszą doskonałą

        NABOŻEŃSTWO DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO Zarys istoty nabożeństwa do Miłosierdzia
        Bożego - ks. prof. I. Różycki
        Istota nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego
        Obraz Miłosierdzia Bożego
        Święto Miłosierdzia Bożego Wprowadzenie
        Nowenna do Miłosierdzia Bożego
        Sakrament pojednania i pokuty
        Komunia święta

        Koronka do Miłosiedzia Bożego
        Godzina Miłosierdzia Modlitwy w godzinie Miłosierdzia

        Szerzenie czci Miłosierdzia Bożego

        ŚWIĘTA FAUSTYNA Istota posłannictwa Świętej Faustyny
        Życie Świętej Faustyny Znałam siostrę Faustynę - wpomnienia siostry Beaty
        Piekut

        Ksiądz Michał Sopoćko - kierownik duchowy Świętej Faustyny
        Oryginalne zdjęcia i dokumenty
        Nowenna do Świętej Faustyny - odmawiana między 26 września a 4 października

        GALERIE ZDJĘĆ Święta i uroczystości Święto Miłosierdzia Bożego '98
        Święto Miłosierdzia Bożego '99
        Kanonizacja siostry Faustyny

        Mejsca pobytu Świętej Faustyny Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie -
        Łagiewnikach
        Derdy
        Kościół Św. Jakuba w Warszawie


        DOKUMENTY WATYKAŃSKIE Homilia wygłoszona przez Ojca Świętego podczas
        kanonizacji siostry Faustyny

        KSIĄŻKI I INNE PUBLIKACJE Dzienniczek siostry Faustyny
        Duchowość Świętej Faustyny
        Jezu Ufam Tobie

        INNE STRONY ZWIĄZANE ZE ŚWIĘTĄ FAUSTYNĄ Fundacja Sanktuarium Bożego
        Miłosierdzia
        The Congregation of The Sisters of Our Lady of Mercy
        Święta Faustyna Kowalska - strona Mariusza Trojnara
        Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach - strona oficjalna
        Pielgrzymka do Miłosierdzia - strona Księży Pallotynów
        Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego - www.faustynki.pl
        Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia - www.faustyna.pl

        INNE DOKUMENTY Wilno - oficjalna strona magistratu wileńskiego
        Dorota Segda - wykonawczyni głównej roli w filmie "Faustyna"




        Cele posłannictwa Świętej Faustyny

        Słowa Pana Jezusa do Świętej Faustyny:

        W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam
        ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej
        ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do Mego miłosiernego Serca.
        (1158)

        Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki
        czas niech uciekają (się) do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z
        krwi i wody, która dla nich wytrysła. (848) Nim przyjdę jako Sędzia
        sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce
        przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości
        Mojej. (1146)




        Święta Faustyna




        Zadaniom - "głoszenia i wprowadzania w życie" tajemnicy miłosierdzia Bożego
        oraz wielkiej modlitwy o miłosierdzie dla świata - które Ojciec Święty Jan
        Paweł II stawia przed całym Kościołem, służy świadectwo życia i posłannictwo
        świętej Faustyny.

        Urodziła się w 1905 roku we wsi Głogowiec k/ Łodzi jako trzecie z dziesięciorga
        dzieci w rodzinie Marianny i Stanisława Kowalskich. Od dzieciństwa odznaczała
        się umiłowaniem modlitwy, pracowitością, posłuszeństwem i wrażliwością na
        ludzką biedę. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata, a potem jako
        kilkunastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom i poszła na służbę do
        zamożnych rodzin.

        Mając dwadzieścia lat wstąpiła do Zgromadzenia Śióstr Matki Bożej Miłosierdzia,
        w którym - jako s. Maria Faustyna - przeżyła trzynaście lat, spełniając
        obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Jej życie - na pozór bardzo
        zwyczajne, monotonne i szare - kryło w sobie nadzwyczajną głębię zjednoczenia z
        Bogiem. Od dzieciństwa bowiem pragnęła zostać wielką świętą i konsekwentnie do
        tego dążyła, współpracując z Jezusem w dziele ratowania zagubionych dusz aż do
        złożenia swojego życia w ofierze za grzeszników. Lata jej zakonnego życia
        naznaczone więc były stygmatem cierpienia i nadzwyczajnych łask mistycznych.

        Misja świętej Faustyny polega na:

        przypomnieniu prawdy wiary, objawionej w Piśmie Świętym, o miłości miłosiernej
        Boga do każdego człowieka, nawet największego grzesznika;
        przekazaniu nowych form kultu Miłosierdzia Bożego;
        zainspirowaniu wielkiego ruchu czcicieli i apostołów Bożego Miłosierdzia, który
        ma prowadzić do odrodzenia religijnego wiernych w duchu tego nabożeństwa, czyli
        w ewangielicznym duchu dziecięcego zawierzenia Bogu i czynnej miłości
        bliźniego.
        Święta Faustyna - wyniszczona gruźlicą oraz cierpieniami, jakie znosiła w
        ofierze za grzeszników - zmarła w opinii świętości w Krakowie 5 października
        1938 roku, mając zaledwie 33 lata.

        W pierwszą niedzielę po Wielkanocy, 18 kwietnia 1993 roku, na placu Świętego
        Piotra w Rzymie Ojciec Święty Jan Paweł II zaliczył ją do grona
        błogosławionych. Następnego dnia w czasie audiencji generalnej powiedział:

        "Przemówił do nas Bóg przez bogactwo duchowe błogosławionej siostry Faustyny
        Kowalskiej. Zostawiła ona światu wielkie orędzie Bożego miłosierdzia oraz
        zachętę do całkowitego zawierzenia Stwórcy. Bóg dał jej łaskę szczególną, bo
        mogła doświadczyć Jego miłosierdzia na drodze przeżyć mi
        • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 19.04.05, 21:42
          Nowy Papież już jest. Czy Benedykt XVI, który w pierwszych słowach uznał
          wielkość Jana Pawła II wystąpi o jego beatyfikację? Zobaczymy.
          • trond Re: Santo Subito! 19.04.05, 21:54
            Odpowiadasz na :
            Gość portalu: torunianka napisał(a):

            > Nowy Papież już jest. Czy Benedykt XVI, który w pierwszych słowach uznał
            > wielkość Jana Pawła II wystąpi o jego beatyfikację? Zobaczymy.


            na razie trzymajmy kciuki;-)
            • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 20.04.05, 00:11
              hmmm, kardynał Ratzinger ma swój fanclub:)
              www.ratzingerfanclub.com/
              • trond Re: Santo Subito! 20.04.05, 06:56
                Odpowiadasz na :
                Gość portalu: torunianka napisał(a):

                > hmmm, kardynał Ratzinger ma swój fanclub:)
                > www.ratzingerfanclub.com/

                link nie działa;-(
                • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 20.04.05, 10:12
                  > link nie działa;-(

                  działał wczoraj, ale po kliknięciu na odświeżanie.
    • Gość: an2 Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 08:13
      czekamy na nastepce
      • Gość: torunianka dobre znaki IP: *.petrus.com.pl 20.04.05, 19:32
        Zaraz po wyborze Benedykt XVI modlił się u grobu Jana Pawła II

        Po konklawe i przedstawieniu rzymianom nowego Papieża, Benedykt XVI
        zdecydował się na znamienny gest. - Od razu poszedł modlić się przed grobem
        Jana Pawła II - mówi ks. Krzysztof Nykiel, bliski współpracownik Josepha
        Ratzingera z Kongregacji Nauki i Wiary.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2665343.html
        • trond Re: dobre znaki 20.04.05, 22:47
          link już działa;-)
    • Gość: id Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:43
      a teraz niemiec.
      • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 21.04.05, 19:57
        > a teraz niemiec.

        będzie beatyfikował Jana Pawła II, papieża z Polski:)
        • trond my Józefy 21.04.05, 19:58
          musimy trzymać się razem;-)!
        • trond my Józefy musimy trzymać się razem! 21.04.05, 20:01
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: torunianka napisał(a):

          > > a teraz niemiec.
          >
          > będzie beatyfikował Jana Pawła II, papieża z Polski:)

          jak to się splata: Józef,pracowity cieśla,ziemski Ojciec Chrystusa, Józef Karol
          Wojtyła,Józef Ratzinger,benedyktyńska praca,białe gołąbki pokoju na Monte
          Cassino...;-)
          • angoulene Re: my Józefy musimy trzymać się razem! 22.04.05, 22:41
            I czerwone maki :)
            • trond Re: my Józefy musimy trzymać się razem! 22.04.05, 23:18
              Odpowiadasz na :
              angoulene napisała:

              > I czerwone maki :)


              i zielony krzyż
              • trond primum non pecat 23.04.05, 17:15
                quis bibis dormit
                quis dormit non pecat
                quis non pecat sanctus est
                ergo quis bibis sanctus est
                • Gość: torunianka Re: primum non pecat IP: *.petrus.com.pl 24.04.05, 21:40
                  w takim razie:
                  Aut bibat, aut abeat
                  • trond Re: primum non pecat 24.04.05, 22:56
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: torunianka napisał(a):

                    > w takim razie:
                    > Aut bibat, aut abeat


                    ;-)
    • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - A JEDNAK:) IP: *.petrus.com.pl 13.05.05, 10:56
      Benedykt XVI zgadza się z wolą ludu:)

      serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64805,2647744.html
      serwisy.gazeta.pl/kosciol/0,64805,0.html
      • Gość: kazik Re: Santo Subito! - A JEDNAK:) IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 13.05.05, 18:19
        Biblia mowi,ze swietymi powinnismy byc wszyscy.i sami od siebie powinnismy ten
        proces rozpoczac.po przez dostosowywanie swego codziennego zycia do woli Boga.
        ew.Jana 17:3,2piotra 3:9.Biblia rowniez mowi i o tym,ze zmarly nie pomoze
        wiecej zywemu,ani na odwrot.tylko za zycia mozemy sobie pomoc i na wzajem.
        po przez obleczenie sie miloscia do Stworcy i do bliznich.a przykladem nam
        wszystkim Jezus,Syn Boga prawdziwego.Biblia zas,najwyzszym autorytetem dla nas.
        rowniez i w tym podejsciu Jezus najlepszym przykladem.jak On we wszystkim byl
        jedno w swym Ojcu,tak i mamy byc my z Jezusem i jego Ojcem w oczekiwaniu na
        Krolestwo Boze,jedyna instytucje,ktora zagwarantuje prawdziwy pokoj i
        bezpieczenstwo na calej ziemi po wieczne czasy [Daniela 2:44].
      • trond Re: Santo Subito! - A JEDNAK:) 13.05.05, 21:06
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: torunianka napisał(a):

        > Benedykt XVI zgadza się z wolą ludu:)
        >
        > serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64805,2647744.html
        > serwisy.gazeta.pl/kosciol/0,64805,0.html


        jestem przy Tobie pamiętam,czuwam!
        pięknie się dzieje
        • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - newsy IP: *.petrus.com.pl 15.05.05, 20:43
          Ceremonia beatyfikacji Jana Pawła II mogłaby się odbyć w Polsce - powiedział w
          sobotę prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynał Jose Saraiva
          Martins. - Wszystko zależy od Ojca Świętego. Czemu Benedykt XVI nie mógłby
          beatyfikować swego poprzednika w jego ojczystym kraju? - mówił we włoskiej
          telewizji. Wyraził nadzieję, że proces beatyfikacyjny Jana Pawła II będzie
          trwał krótko i że niebawem zostanie on ogłoszony błogosławionym.
          • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - edykt IP: *.petrus.com.pl 02.06.05, 23:59
            Przez dwa miesiące na bramie Wikariatu Rzymu, gdzie odbędzie się diecezjalny
            proces beatyfikacyjny Jana Pawła II, wywieszony zostanie edykt, zachęcający
            wiernych do przekazania pism prywatnych Sługi Bożego Trybunałowi Diecezjalnemu.
            serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64807,2738365.html
            • Gość: torunianka proces na Lateranie IP: *.petrus.com.pl 28.06.05, 09:17
              zaczyna się dziś o 19:00
              Santo Subito!
    • Gość: dziewczynka Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 12:15
      Torunianko, znowu musze i napisac, ze ciesze sie, ze mozna Ciebie tutaj znalezc
      i poczytac. :-)
      Bydgoszczanka
      • Gość: luci Re: Santo Subito! IP: 82.146.225.* 28.06.05, 18:20
        toruniance gratuluję wątku "Santo Subito",tylko wydaje mi się,że niebawem
        straci on aktualność...
        • Gość: torunianka Re: Santo Subito! IP: *.petrus.com.pl 28.06.05, 22:45
          cieszyłabym się bardzo gdyby bardzo szybko wątek się zdezaktualizował, ale
          jeszcze trochę to chyba potrwa, gdyż do akcji wkracza także advocatus diaboli.
          Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.
          Witaj luci po długiej nieobecności:)
          • Gość: torunianka Re: Santo Subito! - przyspiesza IP: *.petrus.com.pl 13.10.05, 19:55
            postulator papieski ks. Oder w Krakowie. świadków do przesłuchania sporo.
    • Gość: Janas Re: Santo Subito! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 21:52
      I w tym momencie zgadzam sie (rzadko sie to zdarza) z torunianka: Święty,
      święty! Szybko!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka