radca
10.04.05, 20:46
" Trójkąt śmierci
Tygodnik "Wprost", Nr 1167 (17 kwietnia 2005)
Czy zamach na Jana Pawła II był częścią operacji "Triangolo" tajnych służb
peerelowskich?
Czy zamach na Jana Pawła II był częścią operacji "Triangolo" tajnych służb
peerelowskich?
To najbardziej tajemnicza akcja tajnych służb peerelowskich w ich historii.
Podobnie jak wielu historyków sądziliśmy, że kryptonimem "Triangolo" (po
włosku - trójkąt) była objęta tylko prowokacja, którą w 1983 r. przygotował
przeciwko papieżowi Grzegorz Piotrowski, późniejszy zabójca ks. Jerzego
Popiełuszki. W ubiegłym roku napisaliśmy, że akcja "Triangolo" miała
doprowadzić do kompromitacji papieża lub umożliwić jego szantażowanie.
Prowokację przygotowała osławiona sekcja D IV Departamentu Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych - ta sama, której funkcjonariusze zamordowali ks. Popiełuszkę.
Prowokator Piotrowski
Komunistyczne władze, które po ogłoszeniu stanu wojennego obawiały się wizyty
Jana Pawła II w Polsce, chciały mieć wpływ na to, co papież powie rodakom
podczas pielgrzymki. Postanowiono więc uciec się do prowokacji, której
przeprowadzenie powierzono kpt. Grzegorzowi Piotrowskiemu. Operacja była tak
zakonspirowana, że nie poinformowano o niej nawet kierownictwa krakowskiej
Służby Bezpieczeństwa. Piotrowskiemu w przygotowaniu prowokacji pomagały dwie
funkcjonariuszki. To one udały się do mieszkania ks. Andrzeja Bardeckiego,
przyjaciela papieża. Tam, przedstawiając się jako przedstawicielki komitetu
pomocy, oczarowały gosposię i wykorzystując jej nieuwagę, podrzuciły
materiały mające w przyszłości posłużyć szantażowi. Akcja spaliła jednak na
panewce - Piotrowski upił się i spowodował wypadek, a ks. Bardecki znalazł
fałszywki i je zniszczył.
Wydawało się, że krakowska prowokacja była odosobnioną akcją realizowaną
przez Piotrowskiego. Nasze dziennikarskie śledztwo pozwoliło jednak ustalić,
że kryptonimem "Triangolo" była opatrzona cała operacja wymierzona przeciwko
Janowi Pawłowi II. Rozpoczęła się ona wkrótce po jego wyborze. Jak większość
dokumentów IV departamentu akta operacji "Triangolo" zostały zniszczone lub
wyniesione z MSW. W wyświetleniu prawdy przeszkadzał nam, niestety, Instytut
Pamięci Narodowej. Przez rok, przekraczając wszelkie dopuszczalne terminy,
zwlekano z decyzją o udostępnieniu akt, następnie poproszono o dodatkowe
informacje na temat poszukiwanych dokumentów, by w końcu oficjalnie odmówić
wglądu do podobno już przygotowanych dla nas ocalałych akt personalnych i
paszportowych funkcjonariuszy IV departamentu. Z konieczności musieliśmy
korzystać ze szczątkowych informacji odnalezionych w archiwach.
Cezary Gmyz
Pełny tekst w najnowszym 1167 numerze tygodnika Wprost "
- jako obywatel Tego kraju, chcialbym poznac PRAWDĘ
radca