Gość: eech
IP: 212.122.214.*
14.04.05, 01:03
Zadziwia mnie jak słodko w tej gazecie przechodzi się obok wyraźnie
przegranego meczu i wręcz kompromitującego wyniku w całej rundzie play off. A
jednak były pewne zaległości w płatnościach - wróble ćwierkały prawdę...
Moim zdaniem z tym trenerem (a może całą trójką ?) więcej w play off nie można
było osiągnąć a z innym - kto wie. Dlaczego ?
Czas wzięty za późno - pozwolił przeciwnikom uzyskać przewagę decydującą o
wyniku meczu... Zamęczył na parkiecie Harringtona jak zwykle nie dając mu
nawet krótkiej zmiany. Tymczasem po drugiej stronie na ławce siedział i
odpoczywał Mollinari z 3 faulami. Zdjął słabo (nic nie wnosił w ataku a
wyraźnie brakowało nam tam kogoś) grającego Kudriawcewa o kilka minut za
późno. W ogóle nie spróbował zagrać Dryją. Wiadomo było że Harrington może coś
wnieść w 4 kwarcie a on siedział na ławce. Trzeba było próbować tu chociaż
krótkich zmian (Arabas, Kudriawcew, Gliszczyński). Granie Gliszczyńskim
dopiero w czwartej kwarcie to chyba nieporozumienie. Przez caly czas brakło
pomysłu w obronie. Kto był na meczu wie, że to osiem punktów nie odzwierciedla
przebiegu spotkania. Turów wygrał dość wyraźnie i wupunktował nas pod koniec.
I jeszcze na zakończenie - przez cały sezon Astoria wbrew temu co się mówi NIE
grała zespołowo - kombinowane akcje, szukanie dobrej pozycji rzutowej,
przygotowane zagrywki - tego w grze było niewiele. Podstawową koncepcją u TEGO
trenera pozostaje ciągle szybki atak i gra jeden na jeden. Tak zdobywa
większość punktów Kudriawcew i Harrington a także Fletcher. Statystyki nie
kłamią - jesteśmy przedostatnią drużyną w sezonie gdy idzie o średnią asyst.
Gdy gra się przeciwko dobrej drużynie okazji do rozgrywania szybkiego ataku
może nie być wiele - i tak było w tej serii. Jeszcze jedna uwaga - po raz
drugi (z tym trenerem) drużyna przegrywa play off dośc wyraźnie jakby była o
klasę gorsza...
Jestem kibicem i mam prawo do swojego zdania. Przypuszczam że jutro pojawią
się opinie bardziej radykalnie sformułowane ;))))