Dodaj do ulubionych

Ratusz na bakier z komputeryzacją

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:17
taaa, a w czym niby są gorsze programy open source od microsoftu?? Tez sie
nie macie do czego przyczepiać...
Obserwuj wątek
    • Gość: Krtek saper czy pasjans? IP: 212.122.214.* 03.05.05, 22:18
      a pan prezydent jaki ma komputer? zainstalował sobie pasjansa? czy woli
      sapera?
      • radca Ivica pochwal sie ...... 03.05.05, 22:36
        jestes przeciez informatykiem w Urzedzie Miasta.Cos slabo ci to wychowdzi -
        bardziej spelniasz sie w pilnowaniu i ....

        zreszta - ty sam najlepiej wiesz

        radca

        ps. cos kiepsko z ta "propaganda sukcesu " - ivico
        • Gość: iv Re: Ivica pochwal sie ...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:29
          glupi sie urodziles i glupi zdechniesz
          • radca Ivica informatyk UM - donosicielem i ......... 04.05.05, 13:58
            Gość portalu: iv napisał(a):

            > glupi sie urodziles i glupi zdechnies

            ==========================================================

            " Zwolniony z pracy za krytykę urzędników w sieci

            Pracownik bydgoskiego urzędu krytykował prezydenta miasta w Internecie.
            Namierzył go ratuszowy informatyk i urzędnik stracił posadę - informuje
            bydgoski dodatek "Gazety Wyborczej".

            Nie zwolniono go jednak za samą krytykę, tylko za to, że surfował po sieci w
            godzinach pracy - zastrzega Jan Stranz, sekretarz Urzędu Miasta.

            Czesław Wiszniewski pracował w bydgoskim magistracie od marca. W godzinach
            pracy dyskutował o lokalnej polityce na bydgoskim forum "Gazety Wyborczej" -
            pisze dziennik.

            Szefa kujawsko-pomorskiego PiS nazwał "miernotą" i "bałwanem", a prezydentowi
            Konstantemu Dombrowiczowi (PO) zarzucał nepotyzm. Używał przy tym różnych
            nicków.

            Wiszniewski był kiedyś szefem bydgoskiej młodzieżówki AWS, obecnie działał w
            PiS.

            Antyprezydenckie komentarze przez całą wiosnę odpierał internauta posługujący
            się nickiem "ivica". Jak ustalili dziennikarze "Wyborczej", "ivica" jest
            zatrudniony w ratuszu jako informatyk i to właśnie on zauważył, że krytyczne
            wobec prezydenta wpisy opatrzone są numerem indentyfikacyjnym jednego z
            urzędniczych komputerów.

            Po sprawdzeniu zapisów na dysku i potwierdzeniu, czym zajmował się urzędnik,
            wyrzucono go z pracy. Za kontrowersyjne opinie liderzy kujawsko-pomorskiego
            PiS zapowiedzieli usunięcie z partii nielojalnego członka - pisze bydgoski
            dodatek do "Gazety Wyborczej".

            Internauci komentują: Tylu urzędników siedzi na forum i na czatach, a
            wyrzucili tego, który czepił się prezydenta.

            ========================================================
          • radca Re: Ivica pochwal sie ...... 05.05.05, 14:40
            Gość portalu: iv napisał(a):

            > glupi sie urodziles i glupi zdechniesz

            - Ivico .... za kogo sie uwazasz ?
            kultura nie grzeszysz, czy to w mysl zasady :
            " z kim przystajesz - takim sie stajesz " ?

            a wiesz tak naprawde kto " zdycha " ? epitety widac ,ze hej

            Ivico - iv......

            radca

    • Gość: Joker Dudek w finale!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:50
      to jest informacja...
    • angoulene Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 03.05.05, 23:07
      pan aladowicz nie za bardzo chyba wie, o czym pisze. open office to bardzo dobry
      program, ma takie same f-cje jak office microszitu
      • Gość: miły Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: 195.175.37.* 03.05.05, 23:19
        zatrudnijcie na sekretarkę za te kilka tysięcy netto miesięcznie mojego 6
        letniego syna ....on poradzi sobie z wydrukiem adresów na kopertach !
        • Gość: iv Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:28
          ale lubisz przeklamywac co ??

          jak mi pokazesz sekretarke w UM ktora zarabia kilka tysiecy netto to cie ozloce.

          Prawa jest taka iz sekretarka (czy tez raczej samodzielne stanowisko ds. administracyjno-technicznych) zarabia jesli jest insoektorem okolo 1100 zl na reke. Jesli natomiast jest referentem lib pod inspektorem to nawet nie ma tysiaca zl na reke.
          • angoulene Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 04.05.05, 00:10
            uuu
            jaka placa taka praca w takim razie ;D
            • Gość: iv Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:32
              po prostu widelki ministerialne, ustawa regulje place w UM.
    • Gość: iv Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:26
      Art. Pana Aładowicza jest pełen błedów i niedomówień.
      - te darmowe programy to m.in Openoffice, ktory nie jest w niczym gorszy od produktu Microsoftu (sam go uzywam i w domu i w pracy)
      - urzednicy nie przynosza sami tych programow tylko instaluja je pracownicy Wydzialu Informatyki
      - 50 stanowisk o ktorych tak eufemistycznie pisze red. to nie sa typowe stanowiska komputerowe biurowe a 50 terminali z infrastruktura PKI (bezpieczne urzadzenie po podpisu elektronicznego) wraz z przyuczeniem urzednikow.
      - Worda czy Exelela nie ma w UM na kazdym stanowisku nie ze wzgledu na zaniedbanmie a ze wzgledu na dbanie o koszty (tak samo wiekszosc serwerow to serwery unix-owe)
      - jedyne nie podlaczone komputery do sieci to te z m.in WSO (dowody osobiste) WUK (prawa jazdy) ktore to sa w osobnych sieciach "ministerialnych". Co wiecej 90% urzednikow posiada swojego sluzbowego maila, oraz istnieje mozliwosc przeslania plikow poprzez siec lokalna. Widac Pan rekadtor trafil do takich urzednikow ktorzy to albo nie znaja sie na obsludze maila, badz tez im sie nie chce.
      - "Sekretarki narzekają, że ręcznie muszą adresować nawet kilkaset kopert dziennie, bo nie zainstalowano oprogramowania pozwalającego na druk seryjny." nie lepiej napisac iz tym konkretnym osobom nie chce sie skorzystac z gotowej bazy adresow ktore to posiada m.in KP i po zaimporotwaniu jej do drukowania seryjnego w np. skorzysta z dobrodziejstwa drukowania seryjnego (lenistwo lub brak kompetencji)
      - prawda jest taka iz przez cztery lata rzadow R. Jasiakiewicza Informatyka byla traktowana jak piate kolo u wozu (zlikwodowanie Wydzialu Informatyki i powolanie referatu w te miejsce). Gdy w 2002 powolano ponownie Wydzial Informatyki 60 % komputerow ktora byla na stanie to bylu Pentium 60 a trafialy sie rowniez takie cuda jak 486. System operacyjny Win95 i 98. Jak na tym miala byc prowadzona polityka bezpieczenstwa informacni nie wiem :) po 2,5 roku praktycznie nie ma juz rzechow w UM (np. ostatnio zakupiono 90 nowych komputerow). JEdnoczesnie wymieniono serwery HP, zrewolucjonizowano koszt polaczen w sieciach komorkowych (grupa zamknieta), rozmowy z nr stacjonarnych wewnatrz UM oraz do ZDMikp Strazy miejskiej ADM i innych jednostek miejskich sa darmowe.
      • a_weirdo Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 03.05.05, 23:42
        > ze wzgledu na dbanie o koszty (tak samo wiekszosc serwerow to serwery unix-owe)

        A w firmach, które znam kupuje się czasem pecety z windowsowymi serwerowymi (i to nie tymi
        najtańszymi) właśnie ze względu na cenę - unixy chociaż dużo lepsze są kilka razy droższe (zarówno
        sprzęt, jak i system, a także oprogramowanie pod nie)... Cóż... kwestia zastosowania i skali... ;)

        Tak się zastanawiam od jakiegoś czasu - ci wszyscy pracownicy zbierają, albo umożliwiają zbieranie
        mnóstwa danych - czy te dane są jakoś analizowane, czy to dopiero w przyszłości będzie miało
        miejsce?


        Pozdrawiam
        • Gość: iv Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:50
          a_weirdo napisał:

          > > ze wzgledu na dbanie o koszty (tak samo wiekszosc serwerow to serwery uni
          > x-owe)
          >
          > A w firmach, które znam kupuje się czasem pecety z windowsowymi serwerowymi (i
          > to nie tymi
          > najtańszymi) właśnie ze względu na cenę - unixy chociaż dużo lepsze są kilka ra
          > zy droższe (zarówno
          > sprzęt, jak i system, a także oprogramowanie pod nie)... Cóż... kwestia zastoso
          > wania i skali... ;)
          >


          dochodzi do tego rowniez kwestia niezawodnosci :)


          > Tak się zastanawiam od jakiegoś czasu - ci wszyscy pracownicy zbierają, albo um
          > ożliwiają zbieranie
          > mnóstwa danych - czy te dane są jakoś analizowane, czy to dopiero w przyszłości
          > będzie miało
          > miejsce?
          >

          tzn ?? jakie informacje i do jakich analiz ??


          >
          > Pozdrawiam

          a rowniez, rowniez pzdr.
          • a_weirdo Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 04.05.05, 00:01

            > dochodzi do tego rowniez kwestia niezawodnosci :)

            No ale ta cena czasami...

            > tzn ?? jakie informacje i do jakich analiz ??

            Nawet się nie zastanawiałem. Może kiedy przychodzą ludzie do urzędów (może kiedy więcej ludzi
            potrzeba), co tak właściwie załatwiają, jak w związku z tym poustawiać kolejki. Może skąd ci ludzie
            przychodzą (umiejscowienie odpowiednich urzędów). W próby przewidywania jakiś oszustw to raczej
            nie wierzę. Nie wiem, co tam jeszcze można...

            • Gość: iv Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:20
              nie bardzo to moja dzialka ale postram sie odpowiedziec.

              co do godz. w ktorych UM przyjmuje mieszkancow to zmiana jest i to duza: wydluzenie pracy urzedu we wtorki do godz 18 by umozliwic ludziom pracujacym do godz 16 zalatwienie spraw w UM.

              co do miesiecy... Pod koniec roku gdy nasila sie ruch mieszkacow wymieniacych np. dowody osobiste zwiekszona zostaje ilosc urzednikow obslugujacych wydawanie i przymowanie podan na dowody. TAk samo byl w przypadku swiadczen spolecznych (WSS - dodatkowi urzednicy z innych wydzialow), praw jazdy (WUK) i innych.

              umiejscowiene mieszkancow ???? Coz przyklad pierwszy jaki mi sie nasuwa to filia ratusza w Fordonie w ktorym mozna zalatwic sprawy meldunkowe, dowod osobisty, prawo jazdy, dowod rejestracyjny, mozna rowneiz zlozyc pismo do um.

              Zgodnie z norma ISO 9001 ktora UM posiada a w tym roku ja odnawia sa w UM auditorzy wraz z pelnomocnikiem ds. jakosci (stanowisko wymagane norma ISO) ktorzy to zajmuja sie analizowaniem takich danych.
    • Gość: rolnik Za dużo jest urzędników--i tak g..wno robią. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:44
      Zmniejszyć liczbę urzędników--to i sprzętu wystarczy.Przecież
      komputer zastępuje pracę kilku osób. Do roboty, a nie biadolić.
    • Gość: wss Czy Dombrowicz za cos odpowiada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:05
      W ubiegłym roku ratusz dostał 200 tys. zł dotacji unijnej na informatyzację. Te
      pieniądze tylko w części poprawią sytuację. Wystarczy to na wymianę 50
      stanowisk,"

      No i gdzie te 50 komuterow? Czy Dombrowicz za cos odpowiada?
    • Gość: ann2 a za brak 50 komputerow, na które wziął pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:13
      a za brak 50 komputerow, na które wziął pieniadze - ile grozi?
    • Gość: admin Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: 217.96.13.* 04.05.05, 08:47
      "bo urzędnicy ściągają je na własną rękę"

      buchachacha... znaczy sie brak zabezpieczen ? nie maja kont ?
      welcom to poland :)
    • Gość: informatyk Darmowy Open Office! IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 04.05.05, 11:09
      A co z darmowym Open Office? Ma wszystkie funkcje potrzebne w biurze, a ponadto
      potrafi otwierać dokumenty Microsoft Office.
      • a_weirdo Re: Darmowy Open Office! 04.05.05, 11:39
        > A co z darmowym Open Office?

        A potem jakiś redaktor napisze, że się kopert adresować nie da... ;)
        • radca " moralista internetu " - Ivica 04.05.05, 14:03
          gazeta pomorska rowniez napisala o poczynaniach Ivicy - informatyka :


          " RATUSZ. Dbając o swój wizerunek zatrudnia "moralistę" Internetu?

          Siedzi i sprawdza

          Stażysta zatrudniony w Urzędzie Miasta został zwolniony za... niepochlebną
          dla prezydenta wypowiedź - umieścił ją na forum.

          - Nikogo nie obraziłem. Byłem naiwny. Myślałem, że mam prawo wyrażać
          swoje opinie, zwłaszcza takie, które umieszcza się na internetowych stronach
          medialnych forum. Nie ujawniałem przecież kim jestem, gdzie pracuję - mówił
          eksstażysta, do niedawna pracownik jednego z wydziałów bydgoskiego Urzędu
          Miasta. - Pewnego dnia przyszli do mnie, pokazali mi wydruki i wręczyli
          wypowiedzenie. Byłem zszokowany, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że
          komputery mogą być sprawdzane, że ktoś codziennie sprawdza treść wypowiedzi
          na forum. Wreszcie zauważyłem pewna prawidłowość...
          Za syna?
          Wypowiedź z końca kwietnia, dotycząca informacji o tym, że Konstanty jr.
          Dombrowicz został zatrudniony w "Makrum" SA.
          - Oj czepiasz się, przecież nie od dzisiaj wiadomo, że przysłowia to
          mądrość narodu. A więc - "Jaki ojciec, taki syn". Władze Makrum widząc jaki
          zdolny jest senior, postanowiły zatrudnić na stanowisku dyrektorskim syna.
          Celna decyzja... - odpowiedział eksstażysta na komentarz: "oj, źle się dzieje
          w państwie polskim, czas pakować manatki". I drugim głosie: "ja się nigdzie
          nie wybieram (...) to co kupujemy walizkę Dombrowiczowi?"...
          Innego dnia, w dyskusji dotyczącej oświaty, proponowanych zmian w sieci
          szkół i wprowadzeniu nowych standardów, eksstażysta wyznał
          szczerze: "głosowałem na Dombrowicza, ale to był błąd...".
          Miesiąc później, na początku maja, nieostrożny pracownik ratusza
          wypowiedział się także na tematy polityczne, m.in. skrytykował radnych "Prawa
          i Sprawiedliwości".
          - Kandydat nr 1 z listy "PiS" rozpoczął kampanię do Europarla-mentu z
          hasłem budowy dróg w województwie kujwawsko-pomorskim. Wykazał się bardzo
          dużą ignorancją i brakiem podstawowej wiedzy (...) - oświadczył nasz
          stażysta.
          Zawsze na czas
          - Ilekroć pojawiały się w Internecie krytyczne uwagi na temat Urzędu
          Miasta pojawiał się zawsze ten sam dyskutant; zawsze dobrze zorientowany,
          zawsze stojący po stronie prezydenta - tłumaczył eksstażysta.
          I rzeczywiście wiedza "moralisty" była i jest spora. Wiedział np. że:
          syn prezydenta nie ma sekretarki, w odpowiednim momencie "rzucał" paragrafami
          ustaw i uchwał wszelakich. Pojawiał się regularnie i, niekiedy, relacjonował
          na bieżąco sesje Rady Miasta. Tak też uczynił 19 maja, czyli w minioną środę,
          pisząc: - Radni są niepoważni, zajęci rozmowami , czytaniem gazet i
          chodzeniem zachowują się tak głośno, że przeszkadzają w sesji, która musi być
          by skorygować błędy proceduralne do których sami dopuścili. I jeszcze radny
          Matuszewski (SLD) śmie powiedzieć, iż te błędy to nie błędy radnych (...)
          tylko radców prawnych UM (...) Normalnie co za dzieciarnia. I Fela która musi
          napominać radnych (...) WSTYD!
          To już było?
          - Dopiero kiedy mnie wyrzucali mówiąc, że byłem nielojalny wobec
          pracodawcy i naruszyłem jego dobre imię, zorientowałem się, że jest człowiek,
          który za niemałą pensję zajmuje się tylko sprawdzaniem internetowych
          dyskusji. Kontroluje też wszystkie ratuszowe komputery. Każde przecież
          urządzenie ma swój numer identyfikacyjny. To dzięki niemu mogli mnie
          zidentyfikować. Cóż, jestem młody, pracę sobie jakąś znajdę. Dostałem lekcję,
          której nie zapomnę... Ale chyba to nie te czasy, aby śledzić wszystkich? Jak
          można stosować takie metody? - zastanawiał się dziś bezrobotny, absolwent
          Akademii Bydgoskiej.
          Ostrożni w wyrażaniu opinii byli bydgoscy radni. Większość potwierdzała
          jednak informację o tym, że w ratuszu "moralista" pracuje tylko po to, aby
          kreować pozytywny wizerunek prezydenta i pracujących z nim urzędników.
          Niektórzy sygnalizowali również, że sprawdzanie komputerów to nie jedyna
          metoda kontrolowania.
          Na pytanie (Czy to prawda, że zwolniono stażystę i, że zatrudnia
          się "moralistę"?) skierowane do rzecznika prezydenta jeszcze nie zareagowano.
          Fakt, dwa dni to zbyt mało czasu, aby przygotować sensowną odpowiedź. Zgodnie
          z prawem, urząd ma jeszcze kilkanaście dni na to, aby zaspokoić naszą
          ciekawość."
          • Gość: gosc Re: " moralista internetu " - Ivica IP: 130.60.44.* 04.05.05, 16:51
            jedno jest pewne, nalezy zabierac manatki i wypowiadac sie tam, gdzie dyskusja i
            opinie nie beda kasowane. Na razie sie kasuje opinie a moze potem ludzi????
    • Gość: bart Kiedy załatwimy coś przez internet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 14:28
      W innych duzych miastach wiele spraw mozna zalatwic przez internet. Doczekamy
      sie tego u nas? Jesli taki jest stan w bydgoskim magistracie, to chyba moje
      wnuki maja na to szanse... Skasowac pelnomocnika ds. powolania uniwerku i kase
      w kompy!!!!!
    • borosm1 Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 04.05.05, 16:36
      i racja, sam pracuje na macintoshu i linuxie - ludzie chca Worda czy Excela ale sami nie wiedza
      dlaczego. Czyby bez takiego zaawansowanego programu jakim jest MSWord nie mozna bylo
      odpowiedziec na pismo skierowane do urzedu? Argumentem, ktory moze przemawiac za tym, zeby
      postawic Worda na kazdym biurku jest np. Windows Server i elektroniczny obieg dokumentow - ale o
      tym bylo juz na podobnym forun tez na gazeta.pl. Choc tak prawde mowiac czy trzeba Windows Server
      do elektronicznego obiegu dokumentow? Skad! To tez jest slaby argument. Jest tyle darmowych
      programow.... tylko trzeba chciec ludzi nauczyc ich uzywania. TO, ze jeden czy dwoch urzednikow ma
      w domu Worda (legalnego czy tez nie - tu nie wnikam) to jeszcze nie powod, zeby wymagac tego
      samego od wladz. Postarajcie sie pojsc w sotone darmowych OpenSourceowych programow. Sa
      niezadko tak samo dobre a czasem lepsze. Czyzybysmy mieli nadwyzke pieniedzy na programy
      Microsoftu (z kieszeniu podatnika). Moze lepiej byloby postawic system na Linuxie i zatrudnic 3
      informatykow, ktorzy o to beda dbali....? Taniej wyjdzie ... a jak bedzie Word wszedzie to i tak musicie
      miec informatyka bo pani Krysia samam nie zainstaluje tego co trzeba - i dobrze bo by moze cos
      zepsula. Takze pooszczedzajcie troche tych pieniedzy i nie wydawajcie ich na programy komercyjne !!!
      • kell99 Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 05.05.05, 14:42
        dlaczego? bo przecietny kowalski jest przerazony wszystim co nowe, te wykute na
        pamiec skroty klawiszowe i sciezki do menu.. oczywiscie to jest cos co zalatwil
        by 2-3 dniowy trening, ale znowu trzeba zainwestowac zanim sie pomysli o zwrocie
        kosztow. sam ostatnio uzywam sporo m$ worda i ten program (w wersji 2003) jest
        przerazajaco zawodny. mase razy potrafi schrzanic dokument, za kazdym razem
        trzeba sprawdzic czy dokument zapisal sie poprawnie, a gdy pracujesz nad
        dokumentem ktory edytuje kilka osob ... to dzieja sie cuda! takie rzeczy nie
        maja miejsca w open office.

        poza tym informatyzacja to nie do konca kto co uzywa na biurku, to sa rozne
        'e-services', ktore maja oszczedzac pieniadze. po to sa komputery i internet by
        zalatwic wiekszosc spraw przez internet, odciazajac urzedy (tylko czy wladze
        beda miec "jaja" by zredukowac zbedne etaty i w taki sposob zaoszczedzic
        pieniadze, czy po prostu wydac mase pieniedzy na wdrozenie a pani zosi dalej
        placic pensje) - to moze byc bardzo niepopularna decyzja.

        nie sadze by bydgoszcz tak bardzo odstawala od sredniej krajowej, tylko kilka
        krajow na swiecie ma dobrze rozwiniety dostep do urzedow przez siec i jeszcze
        troche minie zanim wszystko bedzie mozna zalatwic (zmienic adres, wyslac pytanie
        do odpowiedniego urzedu, placic rachunki, zamawiac rozne dokumenty etc..)
        ciekawe tylko skad wziasc kilkadziesiat (o nie wiecej) mln zl na wdrozenie
        takiego systemu - tutaj koszt licencji na oprogramowanie jest tylko w granicach
        10% calej inwestycji. nie ma sie co czarowac, trzeba do tego zatrudnic
        doswiadczona firme, bo to nie jest zadanie tylko dla informatyka na etacie urzedu
    • Gość: Xd Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 17:25
      Ivica co ty chrzanisz za bzdury!!!!!!!!!!
      Przez ostatnie dwa lata w informatyce nic się nie dzieje. To co jest zostało
      zrobione przez 10 lat, począwszy od cyfrowej centrali umożliwiającej transmisję
      danych i rozbudowę o kolejne moduły poprzez budowę sieci strukturalnej i
      wdrożenie systemu ratuszowego. Z jednym się zgadzam Open Office jest równie
      dobry, a może nawet lepszy od Microsofta o tyle, że brak szkoleń z zakresu jego
      obsługi
      Pozdr.
      • Gość: gosc Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: 130.60.44.* 04.05.05, 18:22
        racja w pelni sie zgadzam - ktos tu mysli, ze jakosc wykonywanej roboty mierzy sie za pomoca
        wydatkow poniesionych na jej wykonanie ;-)
    • Gość: ha ha czy iv to ivica ? IP: 217.153.62.* 04.05.05, 18:48
      • Gość: majack Re: czy iv to ivica ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 08:32
        Każdy władca autokratyczny potrzebuje w swoim otoczeniu pochlebców -lizusów, to
        podnosi jego poczucie wartości. Tak samo potrzebne sa kanalie do wykonywania
        czarnej roboty - ktoś to musi robić. Władcy powini mieć również w swoim
        otoczeniu miernoty - potencjalne kozły ofiarne w razie większej wpadki.
        Problem "ivicy" to fakt, że jest jak robot - wielofunkcyjny -
        jednocześnie :lizus, kanalia od tropienia "nieprawomyślnych", a jednocześnie
        kiepsko przygotowany do realizacji zadańwynikających z zakresu obowiązków.
        Panie "ivica" - Pańska postawa napawa mnie abominacją.
      • radca Re: czy iv to ivica ? 07.05.05, 20:32
        tak

        radca
        • radca Re: czy iv to ivica ? 15.05.05, 13:13
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=18068900&a=23937975
    • Gość: wss a z czym nie jestesmy na bakier ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:00
      a z czym nie jestesmy na bakier ?????
    • Gość: Artur Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją IP: *.bydg.pl / *.bydg.pl 05.05.05, 20:52
      Gdyby jednak pomyśleć, przeanalizować, wziąć przykład z Monachium i powoli
      wdrożyć open source! Może najpierw zacząć od OpenOffice, które zastąpi Microsoft
      Office. Gdyby wszyscy urzędnicy zaczęli używać tej aplikacji nie było by
      problemu z kompatybilnością a pieniądze podatników (przypominam urzędnikom, że
      oni też są podatnikami) można by spożytkować na inne cele, niekoniecznie na
      wspieranie Microsoft. A zamiast kupować brakujące Office (Microsoft ma chyba
      teraz promocję dla tego sektora) można wymienić komputery na nowe... nowy
      komputer do biura kosztuje mniej niż biurowy pakiet Microsoftu... I zatrudnić
      fachowców od administracji systemami a nie "informatyków".
      • a_weirdo Re: Ratusz na bakier z komputeryzacją 07.05.05, 20:38
        > Gdyby jednak pomyśleć, przeanalizować, wziąć przykład z Monachium i powoli
        > wdrożyć open source!

        Przykład Monachium właśnie pokazuje, jakie to wdrożenie jest problematyczne i kosztowne... Bydgoszczy
        mogłoby nie być stać na takie wydatki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka