Dodaj do ulubionych

Ale sie wpakowalam:(

08.01.09, 13:36
Sprawa wyglada tak...mieszkam sobie z moim wspollokatorem, ktory
kiedys byl moim chlopakiem (zerwalismy w pazdzierniku zeszlego
roku). Myslalam ze wszystko jest ok bo na serio okazalo sie ze do
siebie nie pasujemy i ze mozemy dalej mieszkac ze soba jak nikomu z
nas to nie przeszkadza. Ale dzisiaj on mi mówi czy nie planuje
jakiegos wyjazdu bo zaprasza kolezanke i ze bedzie glosno w domu
(sex).
No i tutaj jest problem... ja tego nie chce. Nie chce slyszec
zadnych glosów za sciana, jego usmiechów a zwlaszcza jej.
Wiem, ze do siebie nie pasujemy i to nie jest facet dla mnie ale
ciagle mam motyle w brzuchu ze strachu jak mi to powiedzial:(
No i co ja mam teraz zrobic??
Nie wyprowadze sie bo dotychczas nikt nikomu nie wchodzil sobie w
droge i bylo ok ale teraz nie wiem co robic:(
Obserwuj wątek
    • camelot0 Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 13:39
      uzgodnij termin i zaproś swojego chłopaka na seks. każdy będzie zajęty sobą a
      nie podsłuchiwaniem co się dzieje za ścianą.

      ps. mały typ - przy dobrej zabawie możecie połączyć imprezy. :P
    • annjen Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 13:47
      musisz sie zdecydować. skoro ci to przeszkadza, to albo ci na nim
      jednak zależy, albo jak część ludzi nie lubisz uczestniczyć w życiu
      intymnym innych. jesli to pierwsze, to rozważ, czy powrót był
      mozliwy. jeśli drugie, to faktycznie wyjdź, wyjedź itp. ale na
      dłuższą metę to chyba jednak pozostaje ci wyprowadzka. nie zakażesz
      facetowi zapraszania gości, bo będzie miał do ciebie pretensje. w
      ogóle uważam, zę po rozstaniu najlepiej zerwać kontakty, wspólne
      mieszknaie to najgorszy pomysł. mam nadzieję, że sama teraz to
      widzisz.
    • mahadeva Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 13:58
      no to chyba nie jest zbyt madre mieszkac z chlopakiem do ktorego
      wciaz cos czujesz
    • liisa.valo Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 14:00
      Posłuchaj go i zaplanuj jakiś wyjazd.
      Czego oczy nie widzą... itd.
      A poza tym przestań być psem ogrodnika i znajdź sobie faceta.
      • envi Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 14:13
        moim zdaniem to bez wzgledu na to czy to jest twoj eks czy tylko
        wspollokator to taka prosba z czyjejkolwiek strony jest
        beznadziejnie glupia. To takze twojem ieszkanie i ty mozesz
        decydowac czy chcesz wyjezdzac czy nie. A poza tym to nawet gdyby to
        byl twoj kolega to i tak nie mialabys chyba ochoty sluchac roznego
        rodzajow odgloasow zza sciany?? Przeciez tak sie nie robi jak sie
        mieszka we wspolnym mieszkaniu...chyba ze na jakims squacie...

        ogolnie facet ma prawo zapraszac kogo chce, ale prosic cie o wyjazd
        na pare dni bo ma ochote sie poruchac i do tego tak glosno ze
        bedziesz wszystko slyszec to juz nie.
        Ale wiesz, w twojej sytuacji to i tak bym sie wyprowadzila, a na ta
        okolicznosc powiedziala mu ze spoko, moze sobie zapraszac
        dziewczyny, ale ze nie masz ochoty sluchac jak sie rznie za sciana i
        koniec.
        • envi Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 14:14
          i uwierz mi - jesli zostaniesz i po prostu zwrocisz im obojgu uwage
          ze sa glosno, bo nie mozesz spac/czytac/myslec to raczej takiej
          dziewczynei nie bedzie do smiechu, przynajmniej watpie w to, pewnie
          bedzie zazenowana...
          • killer-tom Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 16:57
            envi, widać, że nie mieszkałaś nigdy z kimś w wynajmowanym mieszkaniu :)
            • envi Re: Ale sie wpakowalam:( 08.01.09, 17:21
              juz od 9 lat mieszkam... przewinelam sie przez rozne mieszkania, i
              tak jak mowie - jakies zasady wspolzycia musza byc, no chyba ze
              komus pewne rzeczy nie sprawiaja problemu ( includes: regularne
              imprezy, palenie papierosow, syf, glosny seks zza sciany 5 dni w
              tyg,...etc. mi to nie pasuje - dobieram sobie dobre mieszkania +
              fajnych wspolokatorow:)
              A w opisanej historii to juz w ogole jakis cham musi byc, mowic eks
              lasce zeby se znalazla lokum na pare dni bo jemu sie chce glosno
              ruchac..wiesz sorry, ale to jego problem, a nie laski ktora tam
              mieszka. Podejrzewam tez ze powiedzial tak bo chce meic wlasnie
              wolna chate zeby jego nowa panna sie nie krepowala.

              killer-tom napisał:

              > envi, widać, że nie mieszkałaś nigdy z kimś w wynajmowanym
              mieszkaniu :)
              __
              Czym dla Ciebie jest świat?
              Babie lato unoszone przez Twój podmuch, tak ot tak.
              Pokaż skrawek Twoich ust,pokaż swój mózg, a może słowa te zbyt małe
              są?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka