berbec84
08.01.09, 13:36
Sprawa wyglada tak...mieszkam sobie z moim wspollokatorem, ktory
kiedys byl moim chlopakiem (zerwalismy w pazdzierniku zeszlego
roku). Myslalam ze wszystko jest ok bo na serio okazalo sie ze do
siebie nie pasujemy i ze mozemy dalej mieszkac ze soba jak nikomu z
nas to nie przeszkadza. Ale dzisiaj on mi mówi czy nie planuje
jakiegos wyjazdu bo zaprasza kolezanke i ze bedzie glosno w domu
(sex).
No i tutaj jest problem... ja tego nie chce. Nie chce slyszec
zadnych glosów za sciana, jego usmiechów a zwlaszcza jej.
Wiem, ze do siebie nie pasujemy i to nie jest facet dla mnie ale
ciagle mam motyle w brzuchu ze strachu jak mi to powiedzial:(
No i co ja mam teraz zrobic??
Nie wyprowadze sie bo dotychczas nikt nikomu nie wchodzil sobie w
droge i bylo ok ale teraz nie wiem co robic:(