Gość: #kasia
IP: 194.204.138.*
07.08.02, 16:55
65-letnia kobieta, rozpaczająca po śmierci męża, wybrała rytualną śmierć na
stosie pogrzebowym. Miało to miejsce we wtorek w centralnych Indiach we wsi
Tamoli Patna w indyjskim stanie Madhia Pradesz.
W czasie ceremonii pogrzebowej kobieta weszła na stos, na którym płonęło
ciało jej męża – co zostało to przyjęte z aplauzem przez ponad tysiąc
uczestników pogrzebu. Policjanta, który chciał przeszkodzić kobiecie, tłum
obrzucił kamieniami i pobił.
Sati, palenie żon wraz ze zmarłymi mężami, jest zakazane w Indiach od XIX
wieku. Przeciwko temu ceremoniałowi - często dokonywanemu wbrew woli wdowy -
występowały brytyjskie władze kolonialne w Indiach już w 1829 r. Jednak, jak
się okazuje, nadal pozostaje on żywy w świadomości mieszkańców wsi.
O sati wspominają starożytne indyjskie eposy, m.in. Ramajana i Mahabharata. W
połowie XVI wieku, w czasie walk z wojskami władcy Kabulu Babura, założyciela
późniejszej dynastii Mogołów w Indiach, kobiety indyjskie wolały śmierć na
stosie wraz z poległymi wojownikami od dostania się do haremów najeźdźców.