Dodaj do ulubionych

skąd ta coraz gorsza jakość

21.07.05, 18:11
ceny żywca były 10-14 lat temu porównywalne do cen dzisiaj ( 2,80 zł/kg) .
ceny wyrobów natomiast są około 3 razy wyższe - skąd ta coraz gorsza jakość .

cóż moim zdaniem ... ale ja już o tym chyba 1000 razy pisałem .
z taką ekonomią to my idziemy , ale szybko na dno .
Obserwuj wątek
    • wielokrotny_recydywista u6 - ekonomista:) 21.07.05, 18:32
      Ekonomia to nauka,która potrafi przewidzieć jutro,dlaczego,to co przewidywała
      wczoraj,nie spełnilo się dzisiaj.
      • unsatisfied6 odezwał się filozof od ściemniania 21.07.05, 20:09
        wielokrotny_recydywista napisał:

        > Ekonomia to nauka,która potrafi przewidzieć jutro,dlaczego,to co przewidywała
        > wczoraj,nie spełnilo się dzisiaj.

        ściemniasz - zawsze ściemniałeś .

        faktem jest , że nie ma jakości a główny producent zarabia kilkakrotnie
        mniej ( biorąc pod uwagę inflację , to około 3X mniej brutto ) .

        ekonomia w której główny producent systematycznie traci a produkt
        jest coraz gorszej jakości to gospodarka rabunkowa i nietrudno przewidzieć
        skutki takiej ekonomii - były do przewidzenia zawsze i niekoniecznie
        dla ekonomisty .
        • friedmar też mi fachowcy.... 21.07.05, 21:08
          sorry panowie ale niemerytoryczni jesteście. Nie obwinia sie medycyny o
          opidemię grypy tylko lekarzy, ew. liderów społecznych za nie wprowadzenie
          odpowiednich procedur i tyle. Nie obwinia się techniki o to że samochód wjechał
          do rowu a kierowcę albo pijanego pieszego albo polskiego drogowca i nic więcej.
          Nie obwinia się ekonomii o rosnący udział wędlin wysokoprzetworzonych a
          rolników o zbiorową bezczynnośc i społeczeństwo o nieświadomość. Ekonamia jest
          nauką a nie jakimś fetyszem czy sprawcą.
          • unsatisfied6 może i nie fachowiec 21.07.05, 21:46
            friedmar napisał:

            > sorry panowie ale niemerytoryczni jesteście. Nie obwinia sie medycyny o
            > opidemię grypy tylko lekarzy, ew. liderów społecznych za nie wprowadzenie
            > odpowiednich procedur i tyle. Nie obwinia się techniki o to że samochód
            wjechał
            >
            > do rowu a kierowcę albo pijanego pieszego albo polskiego drogowca i nic
            więcej.
            >
            > Nie obwinia się ekonomii o rosnący udział wędlin wysokoprzetworzonych a
            > rolników o zbiorową bezczynnośc i społeczeństwo o nieświadomość. Ekonamia
            jest
            > nauką a nie jakimś fetyszem czy sprawcą.

            o jakiej ekonomii mówisz - nie przeżyłeś czasów "innej ekonomii" która
            była sprawcą kryzysu narodów ? wydaje mi się , że ty mówisz ekonomii ,
            a ja mówię o naszej ekonomii i twierdzę , że to dwie różne rzeczy .

            śmiem twierdzić , że nasza ekonomia wspólczesna nie ma nic wspólnego
            z ekonomią przodujących gospodarczo krajów . przede wszystkim niegdyś
            mnie uczono podstaw tej innej ekonomii i tłumaczono , że podstawowym
            i najwżniejszym czynnikiem w ekonomii jest potencjał ludzki i że ekonomia
            jest dla człowieka , nie człowiek dla ekonomii - doświadczając naszej
            ekonomii można dojść do wniosku do jakigo doszedł Papież w swojej
            encyklice o pracy - mamy inną ekonomię - ekonomię kapitaliszmu
            materialistycznego charakterstyczną dla biednych krajów , gdzie człowieka
            traktuje się jako tanią siłę roboczą . w ekonomii ceni się kompetencje i
            świeżo upieczony absolwent uniwerku zarabia około średniej
            krajowej , w naszej ekonomii często odrabia pańszczyznę za kompletną
            darmochę ( tzw praktyki ) i zaczyna najczęściej od minimum .
            w normalnej ekonomii nie ma kompetencji zaocznych - u nas jest
            postkomunistyczny twór w postaci kompetencji zdobytych na studiach
            zaocznych zarabiając często znacznie więcej niż ci po dziennych bez
            faktycznie żadnych kompetencji .

            co do twoich przykładów z samochodem - winisz rolników za to , że
            nie potrafią się skonsolidować ? ja uwarzam , że przystosowują się
            do warunków narzuconych przez parametry ekonomiczne - jak i dobry
            rajdowiec nie osięgnie żadnych sukcesów na syrence , tak i oni
            robią na ile pozwalają im warunki .
            • unsatisfied6 kontynuując 21.07.05, 22:05
              unsatisfied6 napisał:

              > friedmar napisał:
              >
              > > sorry panowie ale niemerytoryczni jesteście. Nie obwinia sie medycyny o
              > > opidemię grypy tylko lekarzy, ew. liderów społecznych za nie wprowadzenie
              >
              > > odpowiednich procedur i tyle. Nie obwinia się techniki o to że samochód
              > wjechał
              > >
              > > do rowu a kierowcę albo pijanego pieszego albo polskiego drogowca i nic
              > więcej.
              > >
              > > Nie obwinia się ekonomii o rosnący udział wędlin wysokoprzetworzonych a
              > > rolników o zbiorową bezczynnośc i społeczeństwo o nieświadomość. Ekonamia
              >
              > jest
              > > nauką a nie jakimś fetyszem czy sprawcą.
              >
              > o jakiej ekonomii mówisz - nie przeżyłeś czasów "innej ekonomii" która
              > była sprawcą kryzysu narodów ? wydaje mi się , że ty mówisz ekonomii ,
              > a ja mówię o naszej ekonomii i twierdzę , że to dwie różne rzeczy .
              >
              > śmiem twierdzić , że nasza ekonomia wspólczesna nie ma nic wspólnego
              > z ekonomią przodujących gospodarczo krajów . przede wszystkim niegdyś
              > mnie uczono podstaw tej innej ekonomii i tłumaczono , że podstawowym
              > i najwżniejszym czynnikiem w ekonomii jest potencjał ludzki i że ekonomia
              > jest dla człowieka , nie człowiek dla ekonomii - doświadczając naszej
              > ekonomii można dojść do wniosku do jakigo doszedł Papież w swojej
              > encyklice o pracy - mamy inną ekonomię - ekonomię kapitaliszmu
              > materialistycznego charakterstyczną dla biednych krajów , gdzie człowieka
              > traktuje się jako tanią siłę roboczą . w ekonomii ceni się kompetencje i
              > świeżo upieczony absolwent uniwerku zarabia około średniej
              > krajowej , w naszej ekonomii często odrabia pańszczyznę za kompletną
              > darmochę ( tzw praktyki ) i zaczyna najczęściej od minimum .
              > w normalnej ekonomii nie ma kompetencji zaocznych - u nas jest
              > postkomunistyczny twór w postaci kompetencji zdobytych na studiach
              > zaocznych zarabiając często znacznie więcej niż ci po dziennych bez
              > faktycznie żadnych kompetencji .
              >
              ekonomia to nie jest twór abstrakcyjny - nieprawdą jest , że warunki
              są przyczyną ekonomii ale to ekonomia jest przyczyną warunków - i ta się
              zmienia w zależności od ewolucji poznania człowieka i woli elit gopodarczo
              politycznych .

              skoro lokalizacja środków jest tak zdederminowana przez ekonomię , że
              rolicy/producenci dostają 3x mniej brutto mimo , że cena produktu
              wzrostła 3x przy jednoczenym obniżeniu jakości , znaczy że mamy
              do czynienia ze złą ekonomią i inną od krajów w których jakość
              jest coraz wyższa .

              tak się zastanawiam , w czym poprawiliśmy jakość , z czego możemy
              pochwalić się sąsiadom - widzę coraz więcej lumpexów , miernoty
              na pókłach sklepowych i żadnych bodźców do produkcji jakości .
              • friedmar Re: kontynuując 21.07.05, 23:07
                "ekonomia to nie jest twór abstrakcyjny - nieprawdą jest , że warunki są
                przyczyną ekonomii ale to ekonomia jest przyczyną warunków - i ta się zmienia w
                zależności od ewolucji poznania człowieka i woli elit gopodarczo
                politycznych ."

                puste słowa... a co powiesz o elestycznoiści popytu i reakcjach szczurów w
                laboratorujnym labiryncie na "podwyżki" w procesie pozyskiwania nagrody za
                poprawne przebiegnięcie labiryntu?

                "tak się zastanawiam , w czym poprawiliśmy jakość , z czego możemy pochwalić
                się sąsiadom"

                Kompletnie niczym - no może.., jako polacy mamy ładne kobiety ale to się nie
                liczy bo przeważnie sprzdajne są i na kasę lecą - popatrz na laski w brykach na
                statoil albo inszym BP.
            • friedmar Re: może i nie fachowiec 21.07.05, 23:00
              "śmiem twierdzić , że nasza ekonomia wspólczesna nie ma nic wspólnego
              z ekonomią przodujących gospodarczo krajów . "

              Sorry, ekonomia jest jedna tak jak matematyka. Może politykę ekonomiczną
              państwa masz na myśli?

              "niegdyś mnie uczono podstaw tej innej ekonomii i tłumaczono , że podstawowym
              i najwżniejszym czynnikiem w ekonomii jest potencjał ludzki"

              tak, to odwieczny konflikt klasyków i monetarystów. Do dziś Balcerowicz mówi że
              najważniejsze w gospodarce rp są inwestycje (monetarysta) a chłopaki z
              instytutu Smitha twierdzą że najważniejsza jest praca (klasycy).

              "mamy inną ekonomię - ekonomię kapitaliszmu
              materialistycznego charakterstyczną dla biednych krajów , gdzie człowieka
              traktuje się jako tanią siłę roboczą ."

              :}tia panie Lepper o przepraszam Giertych a raczej populista..

              "...świeżo upieczony absolwent uniwerku zarabia około średniej
              krajowej , w naszej ekonomii często odrabia pańszczyznę za kompletną
              darmochę ( tzw praktyki ) i zaczyna najczęściej od minimum ."

              otóż to, pamiętaj o tym że w gospodarce średnia jest wartością elitarną - znasz
              jako matematyk pareto, nie?, takie rzeczy to przy rozkładach asymetrycznych
              powinni na matematyce omawiać.

              "w normalnej ekonomii nie ma kompetencji zaocznych - u nas jest
              postkomunistyczny twór w postaci kompetencji zdobytych na studiach
              zaocznych zarabiając często znacznie więcej niż ci po dziennych bez
              faktycznie żadnych kompetencji ."

              Przy naszych polskich profesorach hałturnikach wszystko jest możliwe. Pamiętam,
              że po zjednoczeniu niemiec, wszyscy enerdowscy wykladowcy ekonomii poszli na
              trawkę. Wejdź do czytelni na toruńskim WNEiZ i poczytaj bibliografię dowolnego
              toruńskiego orła - jak myślisz o czym piali przez 2/3 swojego życia? Tylko
              nieliczni nie byli konformistami. Zapewniam tak jest wszędzie..

              "co do twoich przykładów z samochodem - winisz rolników za to , że
              nie potrafią się skonsolidować ?"

              tak i mógłbym Cię zasypać przykładami z niemiec w całej szerokości gospodarki...

              "ja uwarzam , że przystosowują się do warunków narzuconych przez parametry
              ekonomiczne - jak i dobry rajdowiec nie osięgnie żadnych sukcesów na syrence ,
              tak i oni robią na ile pozwalają im warunki ."

              i tu się zgadzam. Ale każdy jest tym kim chce być i to nie wina balcerowicza że
              jedni plajtują na cyklu świńskim a inni zbijają kokosy na tym właśnie cyklu
              koniuinkturalnym.

              • unsatisfied6 praca jest najważniejsza 22.07.05, 16:39
                friedmar napisał:

                > "śmiem twierdzić , że nasza ekonomia wspólczesna nie ma nic wspólnego
                > z ekonomią przodujących gospodarczo krajów . "
                >
                > Sorry, ekonomia jest jedna tak jak matematyka. Może politykę ekonomiczną
                > państwa masz na myśli?
                >
                nie - ekonomię mam na mysli a i co do matematyki to w praktyce są
                one różne . rzuć prosty problem studentowi matematyki w Polsce -
                powie ci że rozwiązanie isntnieje ale może mieć kłopoty z podaniem
                tego rozwiązania . weź ilości masy przykładów zastosowań matematyki ,
                którą poznaje student uczelni zagracznicznej i porównaj to z
                żadną prawie iloscią przykładów zastosowań w naszych standardach .
                nasz jest obkuty w terminologii i sprawia wrażnie profesora ,
                ich mówi językiem zrozumiałym dla innych wykształconych ludzi .
                nawet w języku można zauważyć duże przedozowanie teorii do
                granic śmieszności - czasami ledwo dukający po angielsku
                zaczynają rozwodzić godzinami nad różnicami między "may"
                a "can" .
              • unsatisfied6 nie pmiętam jak się go pisze 22.07.05, 17:00
                friedmar napisał:

                > tak, to odwieczny konflikt klasyków i monetarystów. Do dziś Balcerowicz mówi
                że
                >
                > najważniejsze w gospodarce rp są inwestycje (monetarysta) a chłopaki z
                > instytutu Smitha twierdzą że najważniejsza jest praca (klasycy).
                >
                niegdyś zatrudniono za duży szmal Suksa ( tak się to pisze?) - ciekawe
                za co mu zapłcono - uważam , że jego bardziej obchodził ten szmal
                za zrobioną robotę i wstrzymanie inflacji w Poklsce , bo prestiż już miał .

                z drugiej strony nie wykorzystanie tego prestiżu , to byłaby strata .
                nie mam żadnego zaufania do Balcerowicza - czy to on wstrzymał tę
                infalcję w Posce , czy Suks ?

                niegdyś obserwowałem Balcerowicza na wykładzie z Clintonem (tv)- Balcerowicz
                nie zadawał żadnych pytań , co jest wręcz niecharakterystyczne dla
                profesora takiego rankingu . na jakimkolwiek seminarium na UCSD padały
                ze strony profesorów masy pytań do prowadzącego seminarium . bez
                pytań nie ma odpowiedzi i bez pytań mam wraznie , że osoby uczestniczące
                w wykładzie nie są zainteresowane tematem .

                poza tym , wydaje się że nie ma takiego ostrego podziału .
                najważniejsza jest pragmatyka , a ta jest bliższa pracy niż
                inwestycji .
              • unsatisfied6 moja wina? 22.07.05, 17:05
                friedmar napisał:


                > i tu się zgadzam. Ale każdy jest tym kim chce być i to nie wina balcerowicza
                że
                >
                > jedni plajtują na cyklu świńskim a inni zbijają kokosy na tym właśnie cyklu
                > koniuinkturalnym.
                >
                moja wina?

                jeśli uważa , że najważniejsza jest inwestycja , to pewnie popełnił
                jakiś błąd do którego nie potrafi się przyznać .

                ja uważam , że najwazniejszy jest pragmatyzm i skuteczność , a te
                są bliższe pracy niż inwestycji .
              • unsatisfied6 sorki , ale to nie moje słowa 22.07.05, 17:08
                friedmar napisał:

                > "mamy inną ekonomię - ekonomię kapitaliszmu
                > materialistycznego charakterstyczną dla biednych krajów , gdzie człowieka
                > traktuje się jako tanią siłę roboczą ."
                >

                to słowa Papieża ( encyklika o pracy )i się tylko z powyższymi uwagami zgadzam .

                > :}tia panie Lepper o przepraszam Giertych a raczej populista..

                możesz mi wytłumaczyć , co w tym populistycznego ?
    • Gość: ja Re: skąd ta coraz gorsza jakość IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.07.05, 22:26
      unsatisfied6 napisał:

      > ceny żywca były 10-14 lat temu porównywalne do cen dzisiaj ( 2,80 zł/kg)

      Przerzuc sie na wódkę, a jak nie żywiec to proponuję Tyskie
      • Gość: Leszek Re: skąd ta coraz gorsza jakość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 11:10
        A ty torunianinie propagujesz wodke?
        Do sądu - za szerzenie alkoholizmu na forum.
    • brathless Re: skąd ta coraz gorsza jakość 22.07.05, 15:19
      Naturalna zywnosc jest najlepsza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka