Dodaj do ulubionych

Urzad Pracy

05.08.05, 07:14
W czoraj bylam z kolezanka w Urzedzie Pracy. Jak tylko weszłysmy z koleżanka(
miala wezwanie na konkretny dzien i godzine) zobaczyłyśmy jakas pania rzującą
bułę. Pani była bardzo niezadowolona, że ktoś z chołoty śmie jej przerywać
sniedanie. Zerknela na wezwanie i stwierdziła, zeby przyjsc innym razem bo
dzisij to nie ma czasu? Pytanie: Po co wezwanie???
Czy wogole ktoś sie interesuje co to za ludzie pracuja w tym urzedzie???
Panie wogole nie sa kompetentne gdy sie je o cos zapyta i ciagle odpowiadaja
z musu, zdawkowo! Po co one wogole tam siedza skoro jest tylu mlodych ludzi,
ktorzy poszukuja pracy i same bylyby
Obserwuj wątek
    • edytap1977 Re: Urzad Pracy 05.08.05, 08:25
      a ja nie mam zastrzeżeń do urzędników w tym urzędzie! ale może nie trafiłam na
      tą "Panią", bo z tymi co mam kontakt to zawsze jestem miło obsłużona.
      • ania20006 Re: Urzad Pracy 13.08.05, 18:34
        To pewnie albo jestes guła i liczysz ze w urzadzie znajdzies jakąś prace, albo
        taka glupia ze nie dostrzegasz tego ze urzad jakiejkolwiek pracy ci nie
        znajdzie.
    • gosiamama2002 Re: Urzad Pracy 05.08.05, 14:09
      Staram się czytać posty na tym forum w miarę regularnie (w końcu tu mieszkam) i
      zauważyłam, że Twoje posty w większości są bardzo jadowite. Pisałaś, że jesteś
      osobą przyjezdną. Trochę nie rozumiem, w zasadzie nic ci się nie podoba (ani
      ludzie, ani instytucje) a wracasz do Radziejowa, po co? Chcesz nam powiedzieć
      jacy jesteśmy beznadziejni? Otóż, nie jesteśmy!!!!!!!!!!! Mamy swoje wady, ale
      w końcu ten kto nie lubi małego miasteczka zawsze może wyjechać. I jeszcze
      jedna sprawa. Pisałaś wcześniej, że ludzie na ulicach są nieprzyjaźni, a może
      to ty nie wzbudzasz w nich ciepłych uczuć. Nie przyszło ci to do głowy? Ja
      wracając z pracy widzę mnóstwo uśmiechniętych osób.
    • olcia1232 Re: Urzad Pracy 06.08.05, 23:48
      Cześć Aniu, mi też zdarzyło sie cos takiego... ciekawe czy trafiłyśmy na tą
      samą osobe.
    • ania20006 Re: Urzad Pracy 07.08.05, 18:53
      Widac ze panie z urzedu pracy w "chwilach wolnych" czytaja forum tak doglebnie
      ze nawet umiały przesledzic moje wpisy. Masm nadzieje ze nie w godzinach
      urzedowania, choc mam taka pewność!!! Wyjechałam z Radziejowa - jakis czas
      temu - teraz wpadam na kontrole do urzedów czasem i mam tutaj jeszcze rodzine.
      A prowokacja sie udala teraz przetrzepie wasze komputery ile czasu spedzacie w
      intrnecie i na ktorych stronach. Aha, nie stawiajcie mi tej ohydnej kawy jak
      przyjezdzam! Pzdrawiam do zobaczenia wkrotce:).
      • 50v Re: Urzad Pracy 07.08.05, 20:43
        I to mi się podoba, nareszcie trochę prowokacyjny sposób pobudzania do dykusji
        na tym drętwym forum, ale to przekrój naszej lokalnej społeczności, pamiętam
        jeszcze całkiem niedawno całowano księdza w rękę i proszę jaki postęp zawsze
        ktoś w tygodniu coś napisze taki zapracowany mamy naród.
    • gosiamama2002 Re: Urzad Pracy 07.08.05, 21:38
      Droga Aniu trzep dowoli, jesli ci to tylko sprawi przyjemność. A co do kawy to
      może przyniesiesz lepsza ze sobą? Zapraszam.
      • ania20006 Re: Urzad Pracy 09.08.05, 14:42
        Zobaczymy jak bedziesz floterowała podłoge zgieta wpol i co pare godzin
        wysylala kogos po ciastka!!!
        • gosiamama2002 Re: Urzad Pracy 09.08.05, 20:32
          Chyba to do mnie, więc czuję się w obowiązku odpowiedzieć. Nie uważam
          froterowania za czynność uwłaczającą godności, natomiast uwłacza mi udział w
          pyskówkach, w którą powoli zamienia się ten wątek. Tu nie chodzi o to, że bronię
          urzędników, choć uważam, że twoje uwagi są dla większości krzywdzące, ale to
          twoje zdanie do którego masz prawo. Jednak straszenie mnie "trzepaniem
          komputera" i "froterowaniem podłóg" jest śmieszne. To moje zdanie.
          • ania20006 Re: Urzad Pracy 10.08.05, 13:33
            Dlaciebie to śmieszne dla mnie to codzienna praca - niesety. Poskramianie
            niewyedukowanych, niekompetentnych urzedników
            Ot.
            • gosiamama2002 Re: Urzad Pracy 10.08.05, 14:47
              Biedactwo, i robisz to nawet na urlopie? A udało ci się chociaż jakiegoś
              poskromić? Jeśli tak, to napisz, może to być cenna informacja. Pa.
              • koala1977 Re: Urzad Pracy 10.08.05, 20:50
                Jestem z Osięcin, ostatnio byłam złożyć podanie kuzynce o zaświadczenie o
                dochodach w tutejszym US...polecam baaaaaardzo wizytę, jeśli ktoś chce
                przetestować swoją cierpliwośc...w pokoju nr 1 jest grupka stażystów,
                prezentują ciekawe reakcje na petentów, ich pytania, a nie daj Boże
                prośby....Ja rozumie wszystko, że oni się uczą, ale jeśli na ich twarzach
                maluje się zdziwenie, że po drugiej stronie biurka ktoś stoi i jeszcze coś
                chce....No jeśli za kilka lat będą poważnymi urzędnikami to ja przed
                przekroczeniem progu US wezmę sporą dawkę VALIUM i sporą poprawkę czasową na
                załatwienie spraw w owym Urzędzie...
                • kibicstartu2 Re: Urzad Pracy 11.08.05, 13:25
                  KOALA....ja jestem z Radziejowa i wcale ci sie nie dziwie na zalatwianie w taki
                  sposob petentow przez urzednikow ..nie tylko w urzedzioe skarbowym...ale
                  rowniez w powiatowum urzedzie ..a wszczegolnosci na Przemystce..ale i w
                  urzedzie miasta i gminy...poprostu STAWIAMY NA MLODZIEZ...kiedys sie mowilo
                  ze ....umie czy nie umie ale robie w PUMIE :-)...pewnie ta mlodziez zUS to
                  zapewne sami magistrowie :-)
                • koala1977 Re: Urzad Pracy 11.08.05, 18:18
                  zapomniałąm dodać, iż jeden z owych stażystów żuł gumę, a na moją dyskretną
                  uwagę, iż w urzędzie urzędnikowi nie przystoi...o mało nie zabił mnie wzrokiem
                  i totalnie mnie olał, żując ją jeszcze bardziej dosadnie....to,że mam 28 lat
                  chyba nie znaczy, że można mnie olać jako petentkę...
                  • 50v Re: Urzad Pracy 11.08.05, 23:29
                    Ludzie nie przesadzajcie, gdybyście niedaj bóg Wy byli urzędnikami w naszych
                    urzedach to dopiero byłby burdel, kiedy słysze jak narzekacie na coś smiesznego
                    to mnie coś w .... sztczyka, nie macie odpowiedniego wykształcenia ni
                    znajomości ani garbu ani też predyspozycji to jesteście po drugiej stronie
                    lustra i czas się z tym pogodzić nie próbujcie przestawiać rzeczywistości. Ci
                    wielcy urzednicy nie są tu przypadkowo postawieni do pełnienia zaszczytnej roli
                    włodarzy wybrał ich naród poprzez demokratyczne wybory i wasi potomni na to
                    przystali, zawsze byłem przeciwnikiem rewolucji jako zła koniecznego i nie
                    zgadzam sie z Waszymi narzekaniami , może to własnie Wam się wydaje, że urzedy
                    są dla Was a nie Wy dla urzędników jako maludcy ludzie (robaczki) którzy ciagle
                    coś chca i potrzebuja, może jestem w błędzie , no to bardzo proszę niech ktos
                    próbuje mnie wyprowadzić z takiego błędnego sposobu myślenia. to jest tylko
                    Radziejów, a nie jakis tam Dortmund, Londyn czy inne miasto w Europie.
                    • koala1977 Re: Urzad Pracy 12.08.05, 21:18
                      I tu sie kolego mylisz, bo właśnie postawa człowieka- jego kompetencje,
                      umiejętności,wygląd,zachowanie budują opinie o Urzędzie...no bo co z tego,że
                      dwa okienka dalej siedziła miła i uśmiechnięta dziweczyna, która odpowiadała na
                      każde pytanie Pani, która nie wiedziała jak wypełnić stosowny druk- skoro mnie
                      obsługwała osoba, która miała praetensje, że ja wogóle coś chce....i tak został
                      podtrzymany stereotyp o załatwianiu spraw w US.Natomiast bardzo ,ile zostałam
                      obsłużona w wydziale komunikacji, bez żadnej wylewności, ale nikt nie był
                      zdziwiony moim przybyciem i Pani pomogła mi wypełnić druki.Nie wazne co myślała
                      w duchu, może nazywała mnie blondynką, która nie ma pojęcia o drukach
                      urzędowych, ale jej mina nie wyrażała, ani pogardy, ani zdziwienia...i uważam,
                      że tak powinno być zawsze i wszędzie. W końcu jesteśmy Europejczykami-ludem
                      cywilizowanym i demokratycznym...A co do wybieralności urzedników w wyborach to
                      radziłabym z tą opinią uważać ;), bo nie masz wpływu na to kto bedzie siedział
                      jako Naczelnik w US, lub w PUP-ie...
                      • 50v Re: Urzad Pracy 13.08.05, 02:27
                        Nie tak do końca jest z tą demokracją i tymi wyborami i obsadzaniem stanowisk,
                        jak sama tu piszesz podgrzana zakupem najładnieszego auta w okolicy, urzędnicy
                        w US nie skakali nad tobą, bo tak już jest w tych istytucjach, że każdy zajmuje
                        się swoją działką ja osobiście jestem tam kilka razy w miesiącu i mam zupełnie
                        inne odczucia dość, że te panie są miłe to dotego jeszcze bardzo ładne. A
                        jeżeli chodzi o pierwsze zdanie to przez sześciesiąt lat w tej dziedzinie po za
                        nazewnictwem nie wiele się zmieniło, kiedyś rządziła komuna a teraz tylko
                        ludzie którzy kiedyś kochali być widziani w komitetach tak jest od samej góry
                        i po tych wyborach na wielkie zmiany naiwnościa było by liczyć, napewno
                        jednostki niedokształcone, nie doszlifowane bez aparycji i przebojowości na
                        sukces nie maja co liczyć czas kukieł już się skończył i nasza w tym rola by
                        tego dopilnować ( pisaczkiem i ptaszkiem tak bezkrwawo) tylko do urn trzeba
                        pójść, to nic nie kosztuje.
                        • supergoth Re: Urzad Pracy 23.08.05, 15:42
                          PUP w Radziejowie ma osiągnięcia jak pewien żaden inny urząd tego typu na
                          terenie RP. Cóż, tu się pracuje i to ciężko... A wszystko dla bezrobotnych i
                          ich potencjalnych pracodawców. Urząd jest tak dobry, dlatego, że kieruje nim od
                          lat niezastąpiony fachowiec jakim jest (doktor) MZ. A on już wie jak urzędem
                          tym kierować (dobrze???)...
                          • amarcord Re: Urzad Pracy 12.11.05, 00:19
                            "doktor MZ" - czy to żart czy mam rozumieć, że ten osobnik posiada doktorat...
                            o zgrozo! to porażka dla polskiej nauki.
                            swoją drogą dziwię się mieszkancom miasta, że od tylu lat znajdują cierpliwosc
                            dla działań tego człowieka. ba, nawet nagradzają
    • zdzichu333 Re: Urzad Pracy 16.11.05, 15:20
      Pan Kierownik UP to bardzo światły i inteligentny człowiek. Młody, zdolny
      inteligentny i lewicowy. Ostatnio byłem w tym urzędzie i załatwił mnie na
      piątkę.
      • 50v7 Re: Urzad Pracy 20.12.05, 21:50
        zdzichu333 napisał:

        > Pan Kierownik UP to bardzo światły i inteligentny człowiek. Młody, zdolny
        > inteligentny i lewicowy. Ostatnio byłem w tym urzędzie i załatwił mnie na
        > piątkę.

        Może i Ty zdzichu333 masz rację kto bardziej lewy ten lepszy, dziwne są teraz
        kryteria oceny, albo dziwni oceniajacy? I ten światły inteligentny człowiek
        napewno jest wporządku i na piątkę, a lewiznowość czy lewicowość nie ma tu nic
        do rzeczy, chyba że się mylę? W tych czasach to aż strach się bać być
        lewicowcem lepiej być lewym i kanciarzem widocznie taki przejściowy trend.
    • ziuta47 Re: Urzad Pracy 20.12.05, 22:29
      ja tez mam mieszane uczucia co do Radziejowskiego PUP. kiedys zauwazylem plakat
      ogloszeniowy na drzzwiach jednego z pomieszczen sluzbowych drogich urzednikow.
      wszedlem do srodka by uzyskac blizsze informacje. powiedziano mi ze nic na ten
      temat nie wiadomo i ze mam sie sam dowiadywac. tylko gdzie?? poprosilem o
      kontakt telefoniczny w razie gdy bedzie juz cos wiadomo no i sie nie
      doczxekalem, bo zgubili moj nr. ale to jeszcze nic. na tablicy ogloszen
      widnialo jedno o pracy w jakiejs hurtowni. pojechalem tam i koles mi powiedzial
      ze ogloszenie jest od jakiechs 6 miesiecy nieaktualne. z tego co wiem
      ogloszenie wisi w gablocie do dzis. dla mnie nie ma o czym wiecej mowic. zyczac
      wszystkim cierpliwosci pozdrawiam serdecznie
    • gwinter Re: Urzad Pracy 21.12.05, 10:24
      Dla mnie to jest jasna sprawa, że to towarzystwo w urzędzie takie zazwyczaj
      niekompetentne. Bo po co do ch... mają udzielać informcji jak lepiej nie
      udzielać. Jak sie nie udzieli to sie kogoś nie wprowadzi w bład i tym samym
      krzywdy w razie czego sobie nie zrobi. A jak sie udzieli mylnie dajmy na to to
      można dyscyplinarnie albo karnie odpowiadać i same z tego kłopoty. Nasi PUPowcy
      mają łeb na karku co nie znaczy, że mają wszystkich w DUPie. To przemyślane
      inteligentne działanie
    • black_adder5 Re: Urzad Pracy 22.12.05, 11:21
      po co wogóle takie coś jak Urząd Pracy? jeżeli człowiek chce to zawsze znajdzie
      sobie odpłatne zajęcie. Jeżeli nie posiada wykształcenia itp niech zajmie się
      surowcami wtórnymi. na tym można zarobić. jeżeli posiada wykształcenie albo
      umiejętności praktyczne niech tylko poszuka a napewno znajdzie. jak nie W
      Radziejowie to napewno w innym miejscu. jeśli ktoś jest utalentowany,
      plastycznie, muzycznie itp też nie ma łatwego losu, bo artystom zwykle nie
      powodzi się najlepiej ale trzeba próbować i nie poddawać się. jeśli nie możesz
      zająć się tym co lubisz, co najlepiej potrafisz spróbuj innej roboty. Żadna
      praca nie hańbi.
      A wracjąc do Urzędu Pracy to on jest bo daje pracę swym urzędasom. Muszę gdzieś
      przecież siedzieć i dostawać za coś pieniąde. Na tym chyba naprawdę sens jego
      się kończy bo wiadomo, że tam nic się nie dostanie nie mówię nawet o pracy, ale
      o pożytecznych poradach albo informacjach.
      • 50v7 Re: Urzad Pracy 24.12.05, 00:05
        black_adder5 napisał:


        >
        > przecież siedzieć i dostawać za coś pieniąde. Na tym chyba naprawdę sens jego
        > się kończy bo wiadomo, że tam nic się nie dostanie nie mówię nawet o pracy,
        ale
        >
        > o pożytecznych poradach albo informacjach.

        I tak się zaczyna początek końca, bardzo trafiona uwaga ale resztę w następnym
        odcinku............
      • hejzehaha Re: Urzad Pracy 17.11.06, 02:00
        po to żeby kierownik mógł robic swoje śmierdzące interesy
    • radziejowiak Re: Urzad Pracy 28.03.06, 12:09
      cienkie cos ma notowania ten urzad pracy
      • big-cock-tajl Re: Urzad Pracy 28.03.06, 13:57
        Cienkie bo cienkie ale kto się tym przejmuje. To Królestwo Caringtona.
        • sauber1 Re: Urzad Pracy 28.03.06, 16:44
          big-cock-tajl napisał:

          > Cienkie bo cienkie ale kto się tym przejmuje. To Królestwo Caringtona.
          Takie urzędy są na całym świecie i chyba służą ludziom w potrzebie?
          • radziejowiak Re: Urzad Pracy 29.03.06, 10:05
            a czy nasz urzad pracy pomagala ludziom w potrzebie ?
            • sauber1 Re: Urzad Pracy 29.03.06, 11:29
              radziejowiak napisał:

              > a czy nasz urzad pracy pomagala ludziom w potrzebie ?
              Z tego co widzę to bardzo ale czy zawsze potrzebującym nie mam zielonego pojęcia?
              • zdzichu333 Re: Urzad Pracy 29.03.06, 11:48
                A może to jest rodzaj Samopomocy!
                • sauber1 Re: Urzad Pracy 29.03.06, 11:58
                  zdzichu333 napisał:

                  > A może to jest rodzaj Samopomocy!
                  Cieplo, ciepło, coraz cieplej, lubię takie skojarzeniówki - coś w tym jednak
                  jest skoro tak piszesz. Człowiek w potrzebie może być z różnej przyczyny ale
                  najczęściej jest z własnej głupoty i śmiesznie to wtyglada kiedy zaraz znajdzie
                  sie cała rzesza by kolejny raz pomóc, środków nie wiele a potrzebujących kupa i
                  nie jest to rzeczą prostą podzielić tak by wiekszość była zadowolona, z życia
                  dobrze wiemy że najczęściej pomoc otrzymują właśnie te osoby które "najbardziej"
                  jej potrzebują albo głośno krzyczą albo..........???
                  • zdzichu333 Re: Urzad Pracy 29.03.06, 14:55
                    Mnie chodziło po prostu o tzw. wzajemną adorację. chyba mamy z tym do
                    czynienia. Jeśliś nasz to może jakiś kąsek dla ciebie znajdziemy albo ochłap
                    jaki... Pozdr.
                    • sauber1 Re: Urzad Pracy 29.03.06, 21:14
                      zdzichu333 napisał:

                      > Mnie chodziło po prostu o tzw. wzajemną adorację. chyba mamy z tym do
                      > czynienia. Jeśliś nasz to może jakiś kąsek dla ciebie znajdziemy albo ochłap
                      > jaki... Pozdr.
                      Tanie mięso psi jedzą, a tzw. wzajemna adoracja to chyba cos dobrego, tak ładnie
                      i swojsko brzmi, nie znam się na tym.
                • radziejowiak Re: Urzad Pracy 04.04.06, 09:00
                  to jest rodzaj samoobrony i samopomocy socjalistycznej
    • lewus12 Re: Urzad Pracy 14.06.06, 20:02
      hmmmmmmmmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka