Dodaj do ulubionych

Pogotowie kardiologiczne w Bydgoszczy

IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 20:49
oby wiecej takich incjatyw w naszych Klinikach!!!gratulacje
Panie Profesorze!
student
Obserwuj wątek
    • Gość: kondii Pogotowie kardiologiczne w Bydgoszczy IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 20:50
      oby wiecej takich incjatyw w naszych Klinikach!!!gratulacje
      Panie Profesorze!
      student
      • radca "zanim serce peknie " 22.08.02, 21:40

        Oto tresc artykulu z GAZETY POMORSKIEJ :


        " Pomoc wiązana, a człowiek cierpi
        Zanim serce pęknie

        Od dwóch tygodni żaden kardiolog z Państwowego Szpitala Klinicznego w
        Bydgoszczy nie zajął się pacjentem z bólem serca. Ich zdaniem, powinien udać
        się na pogotowie.

        Lekarze najpierw odsyłali pacjenta do szpitala w Gdańsku, bo kardiolog,
        który się nim opiekuje jest chory. Potem stwierdzili, że zwykłe środki
        przeciwbólowe mu pomogą.
        Bogdan S. z Bydgoszczy jest inwalidą pierwszej grupy, po wypadku
        samochodowym nie może żyć bez pomocy innych. Ma wszczepiony rozrusznik serca i
        defibrylator. - Jest tylko kilka osób w Polsce z takimi urządzeniami w ciele -
        mówi. - Niestety, jestem skazany na szpital kliniczny, bo w innych nie ma
        odpowiednich fachowców.
        Obiecali
        7 sierpnia pan Bogdan poprosił nas o interwencję. - Lekarz, który się mną
        opiekuje jest chory, nikt nie chce mi pomóc, a mnie serce bardzo boli. Może tam
        jakiś stan zapalny jest, może aparaty nie działają jak trzeba? Nikt mi nie chce
        pomóc, tylko odsyłają - skarżył się.
        Zarówno dyrektor ds. lecznictwa szpitala klinicznego Stanisław Prywiński,
        jak i szef kliniki kardiologii prof. Jacek Kubica obiecali, że zajmą się
        sprawą. - Lekarze nie mogą odmówić pomocy choremu - powiedział prof. Kubica. -
        Jeśli nie mogą tego zrobić, muszą dołożyć starań, by pacjent trafił do innego
        szpitala.
        Po kilku godzinach od naszej rozmowy z profesorem, zatelefonował pan
        Bogdan dziękując za pomoc w otrzymaniu pomocy medycznej.
        Interwencja
        Pomocy jednak nie było. - Telefonował do mnie doktor Jacek Sielski, to on
        cały czas się mną opiekował i powiedział, że może mnie przyjmie w pierwszym
        wolnym terminie, a na razie mam brać tabletki przeciwbólowe - mówi pan Bogdan. -
        A mnie serce coraz mocniej bolało. Od tygodnia nie śpię. Leki nie działają.
        Boję się o życie.
        Wczoraj o godz. 7.00 Bogdan S. postanowił jeszcze raz dostać się do
        kardiologa. Kolega przywiózł go do szpitala, bo sam nie był w stanie wsiąść do
        autobusu. - Siedziałem przed gabinetem profesora Jacka Kubicy i czekałem. Ten
        stwierdził, że nie wie kiedy będzie miał dla mnie czas. - mówi pan Bogdan. -
        Jeszcze raz proszę "Pomorską" o interwencję.
        Tylko pogotowie
        Prof. Kubica, twierdzi, że pan S. zachowywał się bardzo głośno, żądał
        zbadania. Był niezadowolony, że go od razu nie przyjął. - Nie jestem w stanie
        być na każde zawołanie - mówi. - Mam swój plan pracy i muszę się go trzymać, by
        klinika poprawnie funkcjonowała. Jestem gotów umówić się z panem S. na wizytę,
        ale musimy ustalić termin. Jeśli naprawdę czuje się zagrożony i wymaga
        natychmiastowej pomocy powinien zgłosić się do izby przyjęć lub wezwać
        pogotowie do domu.
        Bogdan S. ma na ten temat własne zdanie. - To, że kardiolodzy, którzy
        powinni mnie leczyć, nie udzielili mi pomocy kwalifikuje się na zgłoszenie do
        prokuratora. Przecież ja od dwóch tygodni próbowałem się umówić z fachowcem.



        Maja Erdmann

        20 Sierpnia 2002 "


        • radca Re: 'zanim serce peknie ' 23.08.02, 18:58
          "Strona główna > Region

          Ministerstwo nie płaci za zabiegi kardiologiczne
          Pieniądze albo życie

          Ministerstwo zdrowia nie płaci za leczenie chorych na serce. W szpitalach
          regionu skończyły się limity na koronarografię i koronaroplastykę. "

          oto tylko czesc artykulu w dzisiejszej pomorskiej - red: MAJA ERDMANN.

          pozdrawiam
          radca

          ps. juz nie wiem w co mam wierzyc.Jedni sie chwala,a inni narzekaja.
          • radca Re: 'zanim serce peknie ' 27.08.02, 16:51
            " Zabrakło na życie

            Ministerstwo zdrowia obiecało "Pomorskiej", że znajdzie pieniądze na ratowanie
            życia chorym na serce. Na pewno jednak nie zapłaci szpitalom w regionie za te
            zabiegi, które wykonały ponad limit ustalony przez resort. "

            oto czesc artykulu z dzisiejstej Gazety Pomorskiej.

            radca

            ps. po "limicie " - to chocby i serce peklo ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka