Gość: fordoniak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.05, 09:06
WYSZOGRÓD. Nic się nie zmieniło od 15 lat
Uchwała z szuflady
Piętnaście lat temu Rada Miiejska poleciła wykonanie planu ochrony grodziska
w Wyszogrodzie. Nikt tego, niestety, nie wykonał.
Grunty wokół Wyszogrodu zostały wystawione na sprzedaż. Prawo chroni sam
zabytek, a nie jego otulinę.
Była dokumentacja?
Okazuje się jednak, że we wrześniu 1990 roku ówczesna Rada Miejska
przyjęła uchwałę w sprawie opracowania "Programu zabezpieczenia i
zagospodarowania grodziska w Wyszogrodzie i Zamczysku". Dodajmy, że uchwała
ta anulowała decyzję Prezydenta Miasta w sprawie oddania bez warunków
konserwatorskich grodziska przedsiębiorstwu ceramiki budowlanej. Na jej
podstawie ogłoszono przetarg na projekt. Odbyło się kilka spotkań. Określono
największe zagrożenia i zaplanowano, że warto połączyć grodzisko z glinianką.
Wyliczono nawet, że realizacja projektu to 1,3 tys. godzin pracy wartych 11
mln zł (obecnie 1,1 tys.)... Sporządzona została umowa na wykonanie
dokumentacji projektowej "Koncepcji programowo-przestrzennej..." i na tym się
skończyło.
Została glinianka
Wymyślono nowy projekt i 4 lata temu rozpoczęto budowę parku
Milenijnego. Uporządkowano teren wokół glinianki, wytyczono ścieżki i...
kolejny raz realizacja planu została wstrzymana.
- Uważam, że do sprawy trzeba wrócić i to jak najprędzej. Zrobię to już
we wrześniu, podczas spotkania komisji gospodarki przestrzennej - obiecał
radny Piotr Król. -
Smutne, że przez piętnaście lat nie udało się zrealizować tego projektu.
Dlaczego tak się stało?
- Były dwa powody - wyjaśnia Stefan Pastuszewski, wówczas wicerezydent
Bydgoszczy. - Po pierwsze; pieniądze, po drugie własność gruntów. Część
należała do Okręgowego Zarządu Dróg Wodnych w Poznaniu, część do zarządu w
Gdańsku. Obie instytucje nie mogły się porozumieć, bo im na tym nie zależało.
Bardzo się cieszę, że wraca tamta koncepcja. Wyszogród był przecież nie tylko
grodem obronnym, lecz miejscem z którego wypływał święty Wojciech do Prus. To
wielka rzecz, żeby ratować to historyczne miejsce. Nie chcę krytykować
prezydenta, ale od lat nie ma u nas troski o symbole. Kiedy na wszystko
patrzy się przez pryzmat złotówek, to na realizację przyjętej za mojej
kadencji uchwały o ochronie krajobrazu kulturowego nie ma już miejsca.