lisiczkaa
06.09.02, 00:15
Dostałam to @ ...
Nie ukrywam, ze zrobiło to na mnie wrażenie, stąd ten wątek.
Ponoć jest to list pożegnalny Gabriela Garcii Marqueza, który umiera na
raka. Ile w tym prawdy? - nie wiem ... Tekst jednak - wedłu mnie - warty
jest uwagi. Sami oceńcie ;)
"Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi
odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno
przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniłbym rzeczy nie ze względu
na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem,
że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła.
Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby
Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku
słońcu, odkrywając nie tylko ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi,
jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie
wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości ... (...)
Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą
żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w
samym sposobie wspinania się na górę. Nauczyłem się, że kiedy nowonarodzone
dziecko chwyta swoją maleńką dłonią po raz pierwszy palec swego ojca,
trzyma się go już zawsze. Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na
drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Mów zawsze, co czujesz, i czuj, co myślisz ... "
Hmmm
Pozdrawiam @ll