Dodaj do ulubionych

jak wywozono AKTA sądowe i " UKRYWANO " je ==

17.09.05, 19:42
" Marcin Kowalski (18-04-02 20:09)

Rolnik z okolic Szczecinka znalazł na polu odpisy wyroków wydawanych przez
bydgoski sąd wojskowy w stanie wojennym. Dokumenty z sądowej kancelarii
wywoził
żołnierz-urzędnik. Jego rodzina paliła wyrokami w piecu.

Halina Szałwińska, właścicielka pola w Wilczych Laskach pod Szczecinkiem: -
Cholera wie, skąd się to wzięło u nas. Syn jechał traktorem i zauważył
papiery.
Załadował na przyczepę i przywiózł do domu. Kobieta powiedziała o znalezisku
lokalnej gazecie.

- Potwierdzam: worek był wypchany dokumentami - mówi Henryk Wiech, komendant
policji w Szczecinku. - O całej sprawie dowiedziałem się z "Głosu Pomorza".
Przejrzałem papiery: to odpisy wyroków wydanych przez Wojskowy Sąd Okręgowy w
Bydgoszczy w latach 1982-84 na podstawie dekretu o stanie wojennym. W środę
żandarmeria wojskowa odebrała od nas znalezione akta.

Na polu leżał m. in. odpis wyroku Sądu Najwyższego z 1994 roku
uniewinniającego
Edmunda Józefa Baługę, działacza francuskich komunistycznych związków
zawodowych, doradcy związkowców z zachodu do spraw Europy Środkowo-
Wschodniej,
skazanego w 1981 roku na 5 lat więzienia za "działalność antypaństwową".

Kolejne akta znalezione w worku: Roman Schnejchel z Brodnicy. Skazany w 1982
roku za rozrzucanie ulotek na dwa lata w zawieszeniu. - Upiekło mi się -
Schnejchel nie zmienił miejsca zamieszkania, prowadzi dzisiaj działalność
gospodarczą. - Brat za to samo rok posiedział, a koledzy podostawali nawet po
trzy lata. Nie wstydzę się tego wyroku, to dla mnie zaszczyt. Ale mówi pan,
że
akta leżały w polu? Skandal. Kto do tego dopuścił?

- Poprosiłem prezesa sądu garnizonowego o wyjaśnienia -mówi płk Wiesław
Giełżewski, szef zamiejscowego Ośrodka Wojskowej Prokuratury Okręgowej w
Poznaniu z siedzibą w Bydgoszczy.

Prezes ppłk Sławomir Lorencik przeprowadził wewnętrzne dochodzenie. -
Najprawdopodobniej to żołnierz zawodowy, który pracuje w sądzie jako
sekretarz
chciał zrobić dobry uczynek i wywoził dokumenty aż pod Szczecinek -
powiedział "Gazecie". - Chorąży ma tam rodzinę, której nie powodzi się
najlepiej. Chciał ich wspomóc. Papierami palili w piecu. Przyznał się już do
winy. Z mojej strony mogę tylko przekazać wszystkim pokrzywdzonym wyrazy
ubolewania. Winny zostanie przykładnie ukarany "


- cicho do dzisiaj, a OPINIA PUBLICZNA zostala przeciez poinformowana o tym
SKANDALICZNYM PROCEDERZE...... i dlaczego nic dalej nie wiadomo - jak sie
to dalej potoczylo ?

komu zalezalo na tym, by SPRAWE WYCISZYC ?
czy znowu byly to tylko " NIESWIADOME DZIALANIA " pewnych MACHINACJI
Z WOJSKOWEGO WYMIARU " NIESPRAWIEDLIWOSCI " ?

radca

ps. to ,ze GARNIZONOWY SAD WOJSKOWY pomagal sprawcom przestepstwa - to jest
znane.... szczegolnie wykazano sie w sprawie " strzyzawy "
i takie osoby maja czelnosc jeszcze OKLAMYWAC OPINIE PUBLICZNA ?
Obserwuj wątek
    • radca Re: jak wywozono AKTA sądowe i " UKRYWANO " j 17.09.05, 20:05
      blacha sprawa ? nic takiego ? to tylko jakies tam AKTA ?
      no i ta biedna rodzina spiod Szczecinka ?

      jakie to cyganstwo i matactwo, by zamydlic oczy spoleczenstwu....
      tylko jak dorwia sie do zwyklego zolnierza - to wtedy sie pastwia i moga
      pokazac co tez potrafia - by zdobywac awanse

      ale jak oficer sie trafi ? wtedy znowu mozna mataczyc i pomagac sprawcy
      przestepstwa.... ile jeszcze siedzi takich ludzi na tak waznych stolkach ?

      radca

      ps. ile AKT jest jeszcze poukrywanych ? ile ludzkich tragedii maja takie osoby
      na sumieniu ?
      • radca celowe i swiadome matactwa prokuratury wojskowej 18.09.05, 20:43
        " Kasowanie przez zaniedbanie "

        " Determinacja Andrzeja Kanieckiego spowodowala,ze Wojskowa Okregowa Prokuratura
        w Poznaniu wniosla o Kasacje wyroku.Izba Wojskowa SN w Warszawie postanowila
        jednak nie rozpatrywac wniosku,poniewaz ten zlozony zostal po ustawowym
        terminie.
        Prokurator uzasadnial,ze niedotrzymanie terminu nastapilo z przyczyn od niego
        niezaleznych,gdyz bylo wynikiem bledu pracownicy sekretariatu.Sad Najwyzszy
        uzasadnil sprawe nastepujaco :
        " Uchybienie terminu do wniesionej kasacji nastapilo dlatego,ze uprawniony do
        odbioru korespondencji pracownik sekretariatu prokuratury swiadomie blednie
        odnotowal date wplywu pisma sadowego i nastepnie nie wyjasnil wlasciwemu
        prokuratorowi rzeczywistej daty wplywu owego pisma.Z tego wzgledu zaniedbania
        ze strony prokuratora lub podwladnego mu personelu sa traktowane pod katem
        widzenia zaniedban dokonanych przez sama strone procesowa "

        Marek Weckerth "
        • radca AKTA -do poczytania sobie we wiejskiej chacie ? 19.09.05, 22:41
          " WSI zaprzecza "Wprost"
          Poniedziałek, 19 września 2005 - 18:27 CEST (16:27 GMT)


          Wojskowe Służby Informacyjne zaprzeczają, by niszczyły jakichkolwiek akta służb
          wojskowych PRL, podlegające przekazaniu do Instytutu Pamięci Narodowej.
          Tygodnik "Wprost" napisał, że IPN ma zawiadomić prokuraturę o takim niszczeniu.

          "Nie ma żadnej decyzji w tej sprawie"- powiedział p.o. prezes IPN Leon Kieres.
          5 października kolegium IPN ma wraz z szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim
          wyjaśnić "wątpliwości dotyczące prawidłowości niektórych aspektów"
          przekazywania akt IPN przez WSI.

          "Wprost" napisał, że podczas kontroli zleconej w IPN przez Kieresa wykryto, że
          do IPN trafiło tylko ok. 8 tys. teczek personalnych wojskowych służb
          specjalnych PRL, a powinno ich być 20-30 tys. "Przekazane akta są niekompletne,
          wiele teczek ma nieoryginalne obwoluty, co może oznaczać, że były rozpruwane" -
          piszemy.... "

          • radca Re: AKTA -do poczytania sobie we wiejskiej chac 16.10.05, 16:39
            cisza i przekrety dalej w wykonaniu GARNIZONOWEGO SADU WOJSKOWEGO-BYDGOSZCZ ?

            radca
            • Gość: radcysumienie sumienie IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.05, 02:23
              nie oczyszczaj sumienia twego kosztem innych
              • Gość: janas takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi teczek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 15:45
                Radca ma racje - takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi teczek?
                • radca Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te 30.10.05, 20:49
                  Gość portalu: janas napisał(a):

                  > Radca ma racje - takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi teczek?

                  - niezle archiwum sobie znalezli, na wies i od stodoly.... a w razie czego to
                  jest czym manipulowac

                  chorazy zawsze zdazy....

                  radca
                  • Gość: ? Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 13:15
                    Ale to PIS? Chyba raczej komuchy.
                    • Gość: danny Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 16:23
                      Po prostu PIS nie zrobil nic aby oczyscic miasto z afer i tyle!
                      • mamiya1 Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te 01.02.06, 14:02
                        Ale to nie dotyczy Bydgoszczy, tylko szczecinka?
                      • janass1 Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te 03.05.06, 18:32
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: danny napisał(a):

                        > Po prostu PIS nie zrobil nic aby oczyscic miasto z afer i tyle!

                        PIS idzie na dno.
                • sauber1 Re: takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi te 16.06.06, 09:46
                  Gość portalu: janas napisał(a):

                  > Radca ma racje - takie afery wybuchaja co rusz- kto sie boi teczek?

                  Tez tak uwazam i całe szczęście że media porafią i jeszcze mogą takie fakty
                  ujawniać, myślę że róznych mniej lub bardziej podobnych ludzkich spraw nie
                  brakuje nawet w małych miasteczkach, oj dziwny trochę też nasz kraj?
    • Gość: dawidzmyj RADCA ZNOWU KONFABULUJE IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.11.05, 21:43
      Kogo to obchodzi? Nikogo!

      Zobacz lepiej jakie przekręty są w twojej firmie!

      WYRZUTÓW SUMIENIA NIE ZAGŁUSZYSZ SPAMEM!!!

      KTO DAŁ MŁODZIKOM SZYBKI SAMOCHÓD, KASĘ I PRZYZWOLENIE NA JEŻDZENIE 200/h?

      DOBRZE, ŻE ZABILI TYLKO SIEBIE, A NIE KOGOŚ INNEGO.

      A TY TERAZ SIĘ DUSISZ POD NAPOREM WYRZUTÓW SUMIENIA!!! I JĄTRZYSZ.

      Już leki psychotropowe nie pomagają? I nie pomogą....

      WYRZUTY SUMIENIA SĄ STRASZNE I NIE UDA CI SIE ICH ZAGŁUSZYĆ!!!

      dawidzmyj
    • Gość: ANTYRADCA Re: jak wywozono AKTA sądowe i " UKRYWANO " j IP: *.localdomain / *.man.bydgoszcz.pl 09.11.05, 05:33
      I CO? TZW. RADCA NIE MA ARGUMENTÓW?

      WYRZUTY SUMIENIA GO ZJADŁY!

      MOŻE JUŻ ZAMILKNIE NA TYM FORUM...
      • radca Re: jak wywozono AKTA sądowe i " ukrywano " j 09.04.06, 13:33
        niewygodny temat, jak widac

        radca
    • Gość: adik Re: jak wywozono AKTA sądowe i " UKRYWANO " j IP: *.cust.tele2.pl 09.11.05, 17:38
      hmm?
    • Gość: magda ma racje - afery trzeba likwidowac w tym miescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 10:09
      Radca ma racje - afery trzeba likwidowac w tym miescie.
      • radca Garnizonowy Sad Wojskowy w Bydgoszczy ++++++++++ 21.11.05, 14:00
        " Będzie wyrok dla sądu

        Katarzyna Pietraszak, EXB Poniedziałek, 21 Listopada 2005

        Żołnierze mają być sądzeni jak cywile - zapowiada ministerstwo sprawiedliwości.
        Resort zamierza zlikwidować sądy wojskowe.

        W Polsce działa dziesięć sądów garnizonowych. Bydgoski należy do jednych z
        najmniejszych w kraju. Orzeka w nim pięciu sędziów. W sumie zatrudnionych jest
        w nim siedemnaście osób. Z zapowiedzi wiceministra sprawiedliwości sędziego
        Andrzeja Kryże wynika, że bydgoski ośrodek, podobnie jak pozostałe, ma być
        zlikwidowany. Zdaniem resortu żołnierze popełniający pospolite przestępstwa
        powinni odpowiadać za nie tak samo, jak inni obywatele. - Wszystkie sprawy
        prowadzone w nich miałyby przejąć sądy powszechne. W ministerstwie powstały
        zespoły przedmiotowe, które zajmują się między innymi szczegółowymi procedurami
        związanymi z wdrożeniem tej idei - poinformowała Barbara Mąkosa-Stępkowska,
        rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.

        Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że w sądach powszechnych powstałyby wydziały
        zajmujące się sprawami wojskowych. Zakłada się, że sędziowie garnizonowi
        mogliby przejść do nich do pracy. Pułkownik Sławomir Lorencik, prezes
        Wojskowego Sądu Garnizonowego w Bydgoszczy, nie obawia się tych zapowiedzi.
        Jego zdaniem jednak sądy wojskowe działają szybciej niż powszechne i ich
        likwidacja może zachwiać operatywnością tych drugich. - Trzy czwarte spraw,
        jakie wpływają do sądów wojskowych, rozpoznawanych jest w ciągu miesiąca. W
        powszechnym sądownictwie wygląda to inaczej. Z drugiej strony niekoniecznie
        nasze sprawy muszą spowolnić pracę - mówi płk Sławomir Lorencik.

        Do sądów wojskowych w całym kraju trafia około 7 tys. spraw rocznie. Do
        bydgoskiego - około 150. "


        - sprawa STRZYZAWY pokazala jak SADY WOJSKOWE POTRAFIA MATACZYC I POMAGAC
        PRZESTEPCOM W OFICERSKICH MUNDURACH WOJSKA POLSKIEGO - W CELU UNIKNIECIA
        ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ ZA POPELNIONE PRZESTEPSTWA

        SA SEDZIOWIE - KTORZY POMAGAJA OFICEROM WOJSKA POLSKIEGO - KTORZY POPELNILI
        KILKA PRZESTEPSTW W KROTKICH ODTSEPACH CZASU

        PRZECZ Z TAKIMI SADAMI !!!!!!+++++++++++++

        radca

        • radca Re: Garnizonowy Sad Wojskowy w Bydgoszczy +++++ 21.11.05, 14:18
          ZASTEPCA PROKURATORA GENERALNEGO W POLSCE
          NACZELNY PROKURATOR WOJSKOWy

          gen.dyw. Ryszard Michalowski

          Warszawa 13 .10. 2000 r


          KASACJA zlozona do SADU NAJWYZSZEGO - IZBA WOJSKOWA.

          na niekorzysc :

          1.kpt. rez. lek. med. Dariusza Z.
          2. lek. med. Jaroslawa Cz.

          Zaskarzenie i zarzucenie sadowi "RAZACE NARUSZENIE" w odniesieniu do Dariusza
          Z.,prawa karnego materialnego,przez uznanie,ze wbrew obowiazkowi zachowania
          trzezwosci,znajdujäc sie w stanie po uzyciu alkoholu podejmowal,w dniu
          1.11.1997 r w Strzyzawie,czynnosci zawodowe i dopuscil sie czynu
          zabronionego,wyczerpujacego dyspozycje art 70 §2 kw.(sedzia wojskowy uznal,ze
          bylo to WYKROCZENIE dop.moj) ,podczas gdy oskarzony w wymienionym miejscu i
          czasie,pelniac dyzur lekarza -kierownika zespolu reanimacyjnego Wojewodzkiej
          Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy,bedac w stanie nietrzezwosci,jako
          funkcjonariusz publiczny nie dpoelnil obowiazku udzielenia pomocy
          specjalistycznej,odstepujac od akcji reanimacyjnej Dawida Kanieckiego, czym
          dzialal na szkode interesu osoby,ktorej mial udzielic pomocy oraz na szkode
          interesu publicznego,podwazajac zaufanie do wskazanej instytucji i popelnil
          przestepstwo z art 231 § 1kk.

          - w odniesieniu do Jaroslawa Cz. art 413 §2 pkt 2 kpk,polegajace na
          roztrzygnieciu z obraza zasady wyrazonej w art 11§3 kk -co do kary samoistnej
          grzywny.

          ------------------------------------------------------------------------------

          Tutaj Naczelny Prokurator wnosi o uchylenie calego wyroku bydgdoskiego itd.Jest
          cala tresc tych wywodow sadow woskowych

          czytamy dalej :" Zasygnalizowane orzeczenie Wojskowego Sadu Garnizonowego w
          Bydgoszczy i Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu w zaznaczonym okresie,
          wydano z razacym naruszeniem prawa karnego materialnego i procesowego,z
          nastepujacych powodow.

          Odnosnie kpt.rez.lek.med.Dariusza Z. blad sadow polega na razacej obrazie art
          231 § 1kk,przez niezastosowanie tego przepisu do zachowania oskarzonego,ktory
          dzialajac w stanie nietrzezwosci odstapil od akcji reanimacyjnej Dawida
          Kanieckiego.


          Odnosnie Jaroslawa Cz. czytamy dalej ,ze wyroki zapadly z razaca obraza prawa
          karnego procesowego -art 413§2 pkt 2 kpk i art 424 kpk oraz prawa karnego
          materialnego -
          co mialo wplyw na ich tresc, w odniesieniu do calosci roztrzygniecia o karze.

          czytamy dalej:
          Mianowicie,jezeli czyn tak jak w omawianym przypadku wyczerpuje znamiona trzech
          przepisow ustawy karnej,sad ma obowiazek skazania za jedno przestepstwo na
          podstawie wszystkich zbiegajacych sie przepisow(art 11 § 2 kk)
          Wowczas sad wymierza kare na podstawie przepisu przewidujacego kare najsurowsza
          (art 11 § 3) Z trzech zachowan jak w sprawie niniejszej tj. z art 270 §1 kk,
          art 272 kk i art 275 § 1 kk. Najsurowsza sankcja okreslona bez wätpienia w art
          270 § 1 kk ktory przewiduje miedzy innymi kare do 5 lat pozbawienia wolnosci. "

          -----------------------------------------------------------------------------

          - do 5 lat ?
          a lekarz JAROSLAW CZ. dostal tylko KARE GRZYWNY - 2.000 zlotych

          SKANDAL !!! .... i to jest SAD ???.... KPINA I JESZCE RAZ KPINA !!!

          radca
          • radca Re: Garnizonowy Sad Wojskowy w Bydgoszczy +++++ 21.11.05, 14:31
            emerytowany PREZES GARNIZONOWEGO SADU WOJSKOWEGO W BYDGOSZCZY -
            PULKOWNIK KORYCKI ZOSTAL OBRONCA PIJANEGO OFICERA WOJSKA POLSKIEGO -
            ANESTEZJOLOGA KAPITANA DARIUSZA Z.

            taka to miala byc "SPRAWIEDLIWOSC " ... w wykonaniu " WOJSKOWEGO WYMIARU
            NIESPRAWIEDLIWOSCI " na bydgoskim " podworku " GARNIZONOWEGO SADU WOJSKOWEGO
            W BYDGOSZCZY ....

            dawny SZEF sedziow - mial UCZESTNICZYC W PROCESIE i byc OBRONCA ?????????

            TOZ TO SKANDAL - NAD SKANDALE !!!

            precz z takimi SADAMI !!!!

            radca
            • radca sedzia kpt TOMASZ DOLINSKI - pomagal przestepcom 21.11.05, 14:48
              " GAZETA POZNAŃSKA, środa 9 luty 2000

              Bydgoszcz
              Sądowy finał sprawy nietrzeźwego lekarza


              Sąd Garnizonowy w Bydgoszczy umorzył wczoraj z powodu przedawnienia sprawę
              byłego lekarza wojskowego Dariusza Z., oskarżonego o to, że jesienią 1997 r. w
              stanie nietrzeźwym wyjechał do wypadku drogowego.


              Jednocześnie Dariusz Z. został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w
              zawieszeniu na dwa lata i trzy tys. zł grzywny za to, że ,,podstawił" za siebie
              przy sprawdzaniu trzeźwości alkomatem innego lekarza, Jarosława Cz.

              Jarosławowi Cz. za poddanie się badaniu za kolegę, wylegitymowanie się jego
              dowodem i podpisanie protokołu cudzym nazwiskiem sąd wymierzył karę trzech tys.
              zł grzywny i tysiąc zł nawiązki na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Przestępstw.

              Z. przed sądem tłumaczył się, ze zażywał leki na przeziębienie zawierające
              alkohol i wypił szklankę brandy, gdy dowiedział się, że błędnie ustalił zgon
              ofiary wypadku. Sędziowie nie dali wiary jego wyjaśnieniom. Sprawę w części
              dotyczącej oskarżenia Dariusza Z. o pełnienie obowiązków służbowych w stanie
              nietrzeźwym umorzono jednak z powodów formalnych.

              W chwili popełnienia czynu, gdy obowiązywał stary kodeks karny, był on
              przestępstwem, a w momencie orzekania - tylko wykroczeniem. Sąd zastosował
              przepisy korzystniejsze dla sprawcy i czyn uznał za wykroczenie, które
              przedawnia się po dwóch latach od popełnienia.

              Opinie biegłych nie dały podstaw do oskarżenia Dariusza Z. o błędne rozpoznanie
              śmierci młodego mężczyzny. Odmiennego zdania jest ojciec zmarłego występujący w
              procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Twierdzi, że gdyby lekarz był trzeźwy i
              właściwie ustalił stan syna, miałby on szanse na przeżycie. PAP

              Tak było

              1 listopada 1997 r. około drugiej w nocy w Strzyżawie pod Bydgoszczą rozbili
              się osobowym peugeotem 19-latkowie Dawid K. i Dariusz K. Do wypadku karetką
              pojechał pełniący dyżur w pogotowiu ratunkowym kapitan Dariusz Z. (obecnie w
              rezerwie), którego podstawowym miejscem pracy był szpital wojskowy.

              Na miejscu zdarzenia Dariusz Z. stwierdził zgon pasażera Dawida K., a kierowcy
              Dariuszowi K. udzielił pomocy i zabrał do Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.
              Świadkowie interwencji lekarza odnieśli wrażenie, że był on pijany. Swymi
              refleksjami podzielili się z przybyłymi po odjeździe karetki policjantami.

              Oznaczający miejsce zdarzenia strażak zauważył, że uznany za zmarłego Dawid K.
              daje odznaki życia. Wyczuł tętno na szyi. Policjant wezwał pogotowie. Drugą
              karetką około wpół do trzeciej przyjechał lekarz Jarosław Cz., który też
              stwierdził zgon.

              Około godziny 4 policjanci zarządzili przebadanie alkomatem załogi pierwszej
              karetki. Próbie poddali się kierowca, sanitariusz-pielęgniarz, a za lekarza
              Dariusza Z. - kolega po fachu, Jarosław Cz. z drugiej karetki. Wszyscy byli
              trzeźwi.

              Po pewnym czasie do dyżurnego policji drogowej zadzwoniła kobieta, która
              opowiedziała szczegółowo o zachowaniu Dariusza Z. na miejscu wypadku. Wówczas
              zdecydowano o powtórnym sprawdzeniu alkomatem załogi karetki oraz pozostałych
              pracowników pogotowia obecnych na nocnym dyżurze.

              Dariusz Z. odmówił policjantom i żandarmom poddania się badaniom alkomatem, a
              pozostali zgodzili się i nie stwierdzono u nich alkoholu. Dopiero po
              przewiezieniu do oddziału żandarmerii wojskowej Z. zgodził się na pobranie
              krwi. Poranne badanie (o godzinie 9) wykazało u niego 1,3 promila, o 10 - 1,1
              prom. i o 12.40 - 0,5 prom. alkoholu. "
              • Gość: xxx Re: sedzia kpt TOMASZ DOLINSKI - pomagal przest IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.11.05, 16:13
                Ale kogo to interesuje? Stare przedawnione sprawy. To jest właśnie
                podtrzymywanie wątku na siłę.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=32175103
                • slaww3 Stare kopie 21.11.05, 16:38
                  Nie wiesz, że radca wciąż pisze to samo o Strzyżawie? Zanudza tym w kółko, już
                  bym chyba wolał serial dla pań o plastikowej, sztucznej urodzie - sztuczne
                  paznokcie, włosy, biusty, ponaciągane zmarszczki itd.). Jak pani w serialu ma
                  kasę - to kupuje sobie złudzenie piękności i iluzję atrakcyjności. Ale nie mówi
                  w kółko tego samego.
                  • Gość: nn Afery sie nie przedawniaja, radca ma racje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 16:21
                    Afery sie nie przedawniaja, radca ma racje.
                    • slaww3 Radca nie ma racji 29.11.05, 21:19
                      O Strzyżawie w kółko nawraca z uporem maniaka, aż do znudzenia, a sprawa jest
                      dawno zakończona z tego co wiem.

                      Poza tym radca to elektryk po zawodówce (ktoś z forumowiczów go zdradził) a
                      udaje mędrca jakby pozjadał wszystkie rozumy i prawo skończył. A nieraz ma
                      problemy z prostą ortografią, nie mówiąc już o stylistyce.
                      • radca Radca nie ma racji ? 29.11.05, 21:39
                        slaww3 napisał:

                        > O Strzyżawie w kółko nawraca z uporem maniaka, aż do znudzenia, a sprawa jest
                        > dawno zakończona z tego co wiem.
                        >
                        > Poza tym radca to elektryk po zawodówce (ktoś z forumowiczów go zdradził) a
                        > udaje mędrca jakby pozjadał wszystkie rozumy i prawo skończył. A nieraz ma
                        > problemy z prostą ortografią, nie mówiąc już o stylistyce.

                        - mialem w szkole sredniej taki przedmiot jak PRAWOZNAWSTWO... ale nie oto
                        chodzi,aby cokolwiek na ten temat udowadniac

                        nigdy i nigdzie nie pisalem,ze jestem z zawodu PRAWNIKIEM, lecz napewno
                        wyjasnialem,ze sytuacja zyciowa ZMUSILA mnie,abym zaczal poznawac PRAWO KARNE,
                        oraz wszelkie KODEKSY, " MEDYCYNE SADOWA DLA PRAWNIKOW " .... czyli krotko
                        mowiac ... wszelkie mozliwe podreczniki z dziedziny PRAWA,MEDYCYNY,RATOWNICTWA
                        MEDYCZNEGO.... sytuacja ZMUSILA mnie do tego, abym zasiadl na SALI SADOWEJ
                        jako OSKARZYCIEL POSILKOWY ... itd.

                        ale ... co nie ulega watpliwosci.... nigdy nie mowilem,nie pisalem i nie
                        okreslalem sie jako PRAWNIK z zawodu

                        " radca " - to tylko nick w internecie :}

                        radca
                        • radca Re: Radca nie ma racji ? 12.12.05, 18:06
                          gdyby nie mial racji - to by nie opisywal

                          radca
                          • Gość: ddd Ja ci wierze, ale to normalny skandal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 13:47
                            Ja ci wierze, ale to normalny skandal.
                            • radca Re: Ja ci wierze, ale to normalny skandal. 16.12.05, 13:51
                              Gość portalu: ddd napisał(a):

                              > Ja ci wierze, ale to normalny skandal.

                              - akurat ten chorazy jest w pewnych ukladach... i ma dostep do wszelkich AKT
                              znajdujacych sie w kancelarii Sadu ..... poza tym jeszcze jest....
                              { ale tego narazie nie moge ujawniac }

                              tak wiec, nie ma tutaj mowy o BEZSTRONNOSCI SADOW,sa tylko UKLADY o " kapturowe
                              procesy "

                              radca
    • Gość: ... Czewroni sa silni w mieście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:54
      Czewroni sa silni w mieście.
      • radca Re: Czewroni sa silni w mieście. 12.01.06, 17:46
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > Czewroni sa silni w mieście

        - oj tak

        radca
        • fordoniak1 Re: Czewroni sa silni w mieście. 20.01.06, 15:42
          Nie wiem juz co lepsze - PRL z silną jednak wówczas Bydgoszcza, czy taki marazm
          jak teraz?
          I zero inwestycji? Fordon sie kłania. Albo nie - jest wkurzony.
          • radca Re: Czewroni sa silni w mieście. 18.02.06, 19:04
            www.radiopik.pl/go.php/wiadomosci/z_regionu/art642.html

            ..." Do 10 lat więzienia grozi starszemu chorążemu z Bydgoszczy, który
            wykorzystywał młodych żołnierzy do pracy w swoim lesie. Prokuratura garnizonowa
            postawiła mu zarzuty..........."

            - i taka jest ta " sprawiedliwosc " wojskowa

            radca
            • mamiya1 Re: Czewroni sa silni w mieście. 28.02.06, 08:29
              Ale jakas kara ich spotkala?
            • c_weirdo jest szansa na wyczyszczenie maista z czerownych? 08.03.06, 13:17
              Powiedz radco, czy jest szansa na wyczyszczenie maista z czerownych?
              • trendy4 Re: jest szansa na wyczyszczenie maista z czerown 17.03.06, 08:55
                Po prosytu na nich nie glosuj.
                • radca Re: jest szansa na wyczyszczenie maista z czerown 17.03.06, 12:41
                  istnieje UKLAD WZAJEMNYCH POWIAZAN w Bydgoszczy

                  radca
                  • radca Re: jest szansa na wyczyszczenie maista z czerown 24.03.06, 17:40
                    STRACH zapanowal w GARNIZONOWYM SADZIE WOJSKOWYM ?

                    radca
                    • radca bezkarnosc sedziego 29.03.06, 20:24
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=39063019&a=39424928

                      radca
    • oy2345xxx Nie ma co rozliczac juz PRL. 20.04.06, 17:47
      Nie ma co rozliczac juz PRL.
      • relatywista Re: Nie ma co rozliczac juz PRL. 11.05.06, 15:31
        Jak to nie ma co? SLD odpowiada za te ukladziki, afery Jasiaka, Graczkowskiego,
        Gruszki i Gruszkowej....
        • mylady1 Re: Nie ma co rozliczac juz PRL. 20.05.06, 10:23
          relatywista napisał:

          > Jak to nie ma co? SLD odpowiada za te ukladziki, afery Jasiaka,
          Graczkowskiego,
          >
          > Gruszki i Gruszkowej....


          Dokladnie!
          Jest za co.
          • radca Sedzia kpt Tomasz Dolinski pomagal przestepcom... 24.05.06, 16:57
            i ta placowka pozostawia wiele do zyczenia

            radca
          • relatywista Czerwoni zyja niestety. 01.06.06, 13:07
            SLD powinno placic do konca swoich dni z ate afery, za kolesiostwo i
            łapownictwo, ktore szerzy sie w naszym miescie w niepohamowany sposob.
            Czerwoni zyja niestety.
            • radca Re: Czerwoni zyja niestety. 02.06.06, 17:22
              media.wp.pl/kat,38206,wid,6910534,wiadomosc.html?ticaid=61b71

              - i sie mocno wspieraja .." po tzw trupach "

              radca
              • bydgoski_dunczyk Re: Czerwoni zyja niestety. 23.06.06, 18:55
                A Ty nie byłeś czasami kiedyś czerwony??? Może i ty będziesz na liście Księdza
                Zaleskiego? Nikt tego nie wie. Każdemu można zadać takie pytania. Nikt nie
                jest bez winy...
    • tomek_a_tomek Teraz przed wyborami warto by otworzyc teczki 16.06.06, 08:25
      Teraz przed wyborami warto by otworzyc teczki naszych "elit"
      • andrzej.kmicic Re: Teraz przed wyborami warto by otworzyc teczki 25.06.06, 20:40
        tomek_a_tomek napisał:

        > Teraz przed wyborami warto by otworzyc teczki naszych "elit"

        czarna teczka tyminskiego :}
        • sprintus Re: Teraz przed wyborami warto by otworzyc teczki 28.06.06, 08:01
          I Gilowskiej :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka