Gość: doktor
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.01, 17:30
Nigdy nie wloze, bo ja nie jestem kolarz, tylko milosnik cyklizmu. Do babci na
Blonie na niedzielny obiadek tez w kasku? Toz by mnie staruszeczka od
antychrystow zwyzywala. Cholera... poczatek lata dopiero, a juz jacys troskliwi
braciszkowie prawia, ze pod chmurka bez piwka, ze na rowerku w kasku. A co na
to Konstytucja, Deklaracja Praw Czlowieka i Trybunal w Strasburgu?