Dodaj do ulubionych

gdzie rodzić w Bydgoszczy...???

06.10.05, 14:17
witam jestem w prawie 5 miesiącu ciąży... po mału zastanawiam się gdzie
powinnam rodzić... czekam na wasze opinie... i spostrzezenia... może
polecicie mi konkretnych lekarzy...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agnwil Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 06.10.05, 22:50
      czy zadna z Pań w ostatnim okresie nie rodzila??? :(
      • mozilla.org Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 06.10.05, 22:52
        ja niestety nie pomogę ... :)
        • Gość: ja Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:07
          Najlepiej rodzić w Szpitalu nr.2 na Kapusciskach.Super opieka-lekarze i połozne.
          • Gość: lech Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? IP: *.chello.pl 10.10.05, 22:20
            Najlepiej w Bydzi rodzić w Szpitalu nr2 na Kapuchach. A jeśli chodzi o lekarzy
            to dr.Knypiński - to prawdziwy Mistrz Świata! Polecam!!!!
            • brathless Kapusciska TAK, Jurasza NIE! 11.10.05, 15:34
              Kapusciska TAK, Jurasza NIE!
              • lowelas333 Re: Kapusciska TAK, Jurasza NIE! 18.02.06, 21:15
                brathless napisał:

                > Kapusciska TAK, Jurasza NIE!
                w JUraszu nie ma porodówki...
          • lidia1001 Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 11.10.05, 16:34
            A ja słyszałam, ze na Kapach odsyłają w przypadku porodów z problemami do
            innych szpitali i dlatego mają taką dobrą średnią- nie ma u nich porodów
            patologicznych.
            A z tego, co widziałam, jak koleżanka rodziła, to w tym szpitalu dzieci leżą na
            łózkach z matkami, a nie w oddzielnych łóżeczkach przy łóżku. Matka praktycznie
            przez cały czas musi uważać mając taka kruszynkę zaraz obok siebie- zwłaszcza,
            ze jest taka obolała po porodzie.
    • agnwil A co sądzicie o Bizielu? 13.10.05, 07:46
      A co sądzicie o Bizielu?
      • Gość: asia Tylko nie biziel!!!! - horror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 09:03
        poszłam do szpitala po terminie już
        gdybym nie zalatwiła tego z położną to by mnie nawet nie przyjęli
        potem postawili błedna diagnozę przy USG (zagrozenie ciąży) i pocieli mnie
        cesarką - okazało się to niepotrzebne

        jedna z pilęgniarke z łaską przyhcodzila do mnie na swym dyzurze ,drąc się na
        mnie bym uspokoila dziecko, a ono było głodne, a ja wyczerpana po cesarce nie
        mogłam go nakarmić samodzielnie

        Potem moja córeczka załapała gronkowca


        teraz zastanwiam sie z prawnikiem na drogą sądową wobec tego draństwa

        • lowelas333 Re: Tylko nie biziel!!!! - horror 18.02.06, 21:23
          Gość portalu: asia napisał(a):

          > poszłam do szpitala po terminie już
          > gdybym nie zalatwiła tego z położną to by mnie nawet nie przyjęli
          > potem postawili błedna diagnozę przy USG (zagrozenie ciąży) i pocieli mnie
          > cesarką - okazało się to niepotrzebne
          >
          > jedna z pilęgniarke z łaską przyhcodzila do mnie na swym dyzurze ,drąc się na
          > mnie bym uspokoila dziecko, a ono było głodne, a ja wyczerpana po cesarce nie
          > mogłam go nakarmić samodzielnie
          >
          > Potem moja córeczka załapała gronkowca
          >
          >
          > teraz zastanwiam sie z prawnikiem na drogą sądową wobec tego draństwa
          DROGA PANI, NIE PRAWDĄ JEST ŻE:
          - PANI BY NIE PRZYJELI, TYLKO PRZYJĘLI BY MAX,NA 8 DZIEŃ PO TERMINIE, WCZEŚNIEJ
          NIE MA POTRZEBY..
          - GRONKOWCA MOGLA PANI "PRZYNIEŚC" ZE SOBĄ, TERAZ TO TRUDNE DO
          ZWERYFIKOWANIA ,CHYBA ŻE PBRANO WYMAZY PRZY PRZYJĘCIU DO SZPITALA, MOŻNA
          SPRAWDZIĆ ZRESZTĄ OCENA MOŻE BYC NIE OBIEKTYWNA...
    • kinga67 Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 14.10.05, 13:44
      przede wszystkim gratuluje!! jetsem mama roczniaka i rodzilam w szpitalu nr 2 na kapusciskach. trudno jednoznacznie odpowiedziec, ktory szpiatal jest lepszy, bo w bizielu tez lezalam. tam, moim zdaniam maja lepsze warunki..gronkowiec zdarza sie wszedzie!!dla mnie w 2 wkurzajace bylo to, ze nie odsysaja z buzi dzidzi resztek wod plodowych itp., moja mala dusiala sie przez nie jeszcze przez tydzien.faktem jest, ze w w dwojce matki leza razem z maluchami ale jest dyzurne lozeczko na sali a jak jestes bardzo zmeczona mozesz poprosic siostry aby zaopiekowaly sie maluchem. brak pomocy czasmi jest najlepsza nauka przewijania i karmienia:))jezeli chcesz znac szczegoly, pisz na gg 1522872
      • Gość: matka Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:48
        na forum o kobiecie!!!
    • agnwil dziękuję za opinie... 15.10.05, 10:41
      dziękuję za wasze opinie... proszę o jeszcze
      pozdrawiam
      • lowelas333 Re: dziękuję za opinie... 18.02.06, 21:18
        agnwil napisała:

        > dziękuję za wasze opinie... proszę o jeszcze
        > pozdrawiam
        Data: 2006-01-19 15:11:23 Wystawił: aga Data porodu: 09.08.2005 Szpital
        Miejski
        OKROPNOŚĆ I SZCZYT BEZCZELNOŚĆI!W żadnym wypadku tam już nie pojadę, mam
        okropne wspomnienia, poród był indukowany na wszelkie sposoby: oksytocyna,
        przebicie wód płodowych, dolargan, rozwieranie szyjki macicy, wyciskanie
        dziecka przez 2 pielęgniarki a na koniec kleszcze(bez lekarza od noworodków co
        jest obowiązkiem przy kleszczach!).Bardzo źle mnie traktowano, nie informowano,
        pyskowano, nie pytano o zgodę, ogolono, wszystko bez słowa. W czasie ciąży
        leżałam na patologii z arytmią serca dziecka i podczas porodu tętno synkowi
        spadało, a lekarz przychodził mówiąc :"..to się rozkręci", nie zgodził się na
        cesarkę proponowaną kilka razy przez położne. Męczyłam się 15 godz. i słyszałam
        5 porodów obok, czułam się jak na taśmociągu. Mimo że poród rodzinny, mąż był
        na korytarzu prawie cały czas. Niestety nie zapłaciliśmy nikomu i chyba dlatego
        tak bezpańsko nas potraktowano. Dziecko urodziło się z 3 pkt. w stanie
        ciężkim ,z uszkodzoną przegroda nosowa, obydwoje pod tlenem. Po porodzie nie
        mogłam spać przez 16 godz, położna powiedziała że ona też w nocy nie spała. Nic
        mi nie pokazano, ani karmienia, ani pielęgnacji. Wyszłam do domu po 1 dobie, a
        cały połóg spędziłam w łóżku na antybiotykach w gorączce, z zapaleniami
        wewnętrznymi(pod okiem już mojego lekarza).Niestety 2 razy musiałam znów jechać
        do szpitala na konsultację, pojechałam już do Biziela- NIE chciano mnie tam
        przyjąć, odsyłano do dwójki, a przy badaniu ,lekarz wziernikiem zerwała mi
        szew, krew po nogach. Przeszłam depresję, nie chcę mieć już dzieci ze strachu.
        A wg szk.rodzenia (beznadziejnej i totalnie abstrakcyjnej) miało być tak
        pięknie.. Ludzie ,za co ta nagroda?!!!!!
    • lowelas333 Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 18.02.06, 21:19
      odsyłam na www.rodzicpoludzku.pl
      • agam26 Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 18.02.06, 21:37
        niestety nie ma godnej polecenia porodówki w bydgosczy. ja rodziłam w 2. miałam
        cc(duże dziecko) byłam umówiona z lekarzem.po porodzie miałam osobny pokój,a
        położne miały w d... nauke karmieia,przewijania itp. mąż tylko ganiał za połozną
        aby nauczyła mnie przytsawiac, a one z zalem czasem przyszły czasem nie-a
        dziecko płacze bo głodne. niby nagroda, propaganda naturalnego karmienia, a nikt
        mnie nie spytał czy sobie radzę, nikt nie podpatrzył jak karmie itp. szkóla
        rodzenia to jakaś fikcja, bardzoi niski poziom.poskutkowało to tym ze karmiłam
        przez 3 tygodnie z poranionymi brodawkami itp. dodam, że na poródówce ( II
        piętro)leżalam cały dzień z oksytocyną( lekarz naturalista myślał,że coś się
        ruszy) słyszałam i widziałam jak niektóre panie położne krzyczały na rodzace,
        komentowały itp. od razu przeszła mi ochota na poród. Ale wszytsko zależy od
        personelu a raczej od ludzi. Bo przypusczam, że można trafić na normalne
        połozne. Tylko to powinno być normą. więc nie m achba znzcenia czy bizel czy 2,
        ważne jacy ludzie bedą z tobą
      • rokoman Forum:Zdrowie kobiety1 18.02.06, 21:42
        Lowelasie 333 nie to Forum i nie ten problem.Przykro,że masz z tak wspaniałego
        przeżycia tak przykre wspomnienia.Zasadą jednak jest,że szpital,w którym odbywa
        się poród,zabieg lub operacja przejmuje opiekę i odpowiedzialnośc za wszelkie
        ew.powikłania.Powinnaś się więc zgłosić do szumnie reklamowanego Szpitala Og.
        nr 2 na Kapuściskach i "wspaniałego" Oddziału Położniczego tego szpitala!
        Ale czas goi rany!!!
    • gosia.necka Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 19.02.06, 13:15
      Ja rodziłam 19 grudnia 2005 r w Bizielu ,oprócz porodu leżałam tam trzy razy na
      patologi ciązy i ... POLECAM POLECAM POLECAM położne miłe (może z dwoma
      wyjątkami) moim lekarzem był dr. Wasilewski Njlepszy lekarz pod kazdym
      waględem .Osiem lat temu rodziłam w dwójce ... KOSZMAR.
    • nusia_re Re: gdzie rodzić w Bydgoszczy...??? 19.02.06, 15:06
      ludzie.gazeta.pl/aga.roro/0,0.html
      ludzie.gazeta.pl/sudestra/0,0.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=22673776&a=22673776

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka