Dodaj do ulubionych

Collegium Medicum choruje na nepotyzm

07.10.05, 12:50
Jeden z medyków indagowany w sprawie nepotyzmu używa argumentu: prawo nie
zabrania. Ręce opadają, gdy mówi to człowiek wykszałcony.
Prawo nie zabrania wielu innych rzeczy, np. usunięcia staruszki z miejsca
siedzącego po to, by samemu rozsiąść się wygodnie.
Oj, doktory, profesory !
Obserwuj wątek
    • Gość: maradona Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:58
      Luboiński: - Jedynym sposobem na uzdrowienie sytuacji jest prywatyzacja
      służby zdrowia. Wtedy o zatrudnieniu będzie decydować fachowość, a nie
      rodzinne więzi

      przejdź się facio do przychodni na ul. Sportową to zobaczysz jak tam po
      prywatyzacji sytuacja się uzdrowiła
      • Gość: też będzie Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:05
        Uważasz,że w prywatnej dziecko nie będzie zastępcą rodzica?
        • Gość: porażka Nieprawidłowości jest więcej, szanse mają tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:24
          To tylko wierzchołek góry lodowej , dlaczego nikt nie napisze i nie powie
          otwracie o praktych stażowych jakie odbywają dzieci lekarzy w klinice. Jest
          powszechnie wiadomo, że szanse po stażu będą milei tylko ci absolwenci, których
          rodzicie tam pracują i tak się kołeczko znowu zazębi.Kto nie wie o jakie
          przykłady chodzi niech sobie prześledzi listy absolwentów uczelni i zobaczy w
          jaki sposób dostali się na staże absolwenci z kiepskimi wynikami ze studiów.

          Absolwenci nie wybirerajcie więc Bydgoszczy na studia bo tu już wszystko
          rozdane, kariery choćby nie wiem jak bylibyście dobrzy nie zrobicie.Liczą się
          bowiem tylko układziki i układy.



          • Gość: lew A prawnicy? IP: *.chello.pl 07.10.05, 13:27
            Może lepiej przyjrzeć się środowisku prawników? Tamtym wolno?
          • Gość: Kama W Krakowie, Warszawie i Gdańsku jest tak samo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 13:38
            Droga Porażko,
            W innych uczelniach medycznych jest tak samo, nepotyzm jest szeroko
            rozpowszechniony. Smieszy mnie wypowiedz prof. Makarewicza byłego rektora z
            Gdańska, o jego nietolerancji nepotyzmu w jego uczelni. To co się dzieje tam w
            Gdańsku to dopiero klany rodzinne. Bydgoszcz to "małe piwo"!!!!
          • Gość: Patomorfologia Re: Nieprawidłowości jest więcej, szanse mają tyl IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.10.05, 18:26
            Podobno prof. J Doman. (>77 lat) ma etat naukowy. Bierze pieniadze i co robi?
            No to przyjdzcie na wyklady, czy go ktos widzial? A moze pisze prace naukowe? A
            gdzie je publikuje? Do szuflady! Ale kase, mimo "nierobstwea" zgarnia i to
            niezla, bo jest nie byle kim - zwyczajnym! Jak dlugo mozna placic za nic, a
            biednych asystentow zmuszac do wykladow za "szefow". Rozdajcie etaty swoim
            znajomkom. Odplaca sie wam.
    • Gość: gosc Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 14:02
      ta znaczy co najlepiej spuscic glowki i patrzec jak nam rozwalaja wszystko?
      wszyscy wszystko wiedza widza sa przeciw i nic! po prostu nic!taka biernosc to
      przyzwolenie. jezeli chcecie miec lepiej to trzeba sie temu stanowczo
      przeciwstawiac.a najlepiej porzadki zaczac od siebie.
      • Gość: lew Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.chello.pl 07.10.05, 14:12
        Dlaczego używasz słowa "rozwalają"? Co to znaczy "rozwalają wszystko"? Na
        przykład panowie Drewa-ojciec i Drewa-syn to nie tylko lekarze ale także i
        zdolni naukowcy, gdzie zatem mają pracować i jak się rozdzielić skoro w
        Bydgoszczy jest tylko jedna Uczelnia Medyczna? To co, mają może zrezygnować ze
        swoich planów, bo ktoś (np. pan Herold) ich krytykuje? Zresztą inne osoby
        wymienione w tym artykule to też świetni fachowcy i zapewniam; z nepotyzmem im
        na pewno "nie po drodze"! A poza tym; Bydgoszcz to nie Nowy Jork, tutaj
        środowiska zawodowe (lekarskie albo naukowe) dobrze się znają (bo są niewielkie)
        zatem proszę najpierw spytać ich o zdanie a dopiero potem krytykować! "Rozwalają
        wszystko" - dobre sobie... Wstyd tak pisać...
        • Gość: greg bo w Polsce ma być sprawiedliwie, bez korupcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 14:17
          nepotyzmu i układów----wierzycie w bajki drogie dzieci???
          • Gość: Lekarka Nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 14:33
            Nepotyzm,to właśnie faworyzowanie własnych dzieci i rodziny w układach
            pracowniczych.Jest oczywiste,że zabronić tego procederu nie można.Ale czego nie
            nakazuje prawo,nakazuje przyzwoitość!!!A tu :faworyzowanie dzieci,dopisywanie
            do prac naukowych,przygotowywanie do ew. przejęcia schedy i wiele innych
            niegodziwości znanych i odczuwanych na co dzień!Szczególnie śmieszy mnie pani
            prof.Szaflarska.Córeczka to już geniusz i tylko brakuje jej nagrody Nobla!!!Ale
            mamuśka może załatwi!
            • Gość: pacjent Re: Nepotyzm IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 11.10.05, 09:26
              o coreczce pani doc dr hab( bo tak zawsze kazano ja tytulowac w przychdni dla
              dzieci z celiaka)mam jak najgorsze zdanie- choc o jej mamusi jako lekarzu ktory
              narzucil swoja "opieke" tez nie lepsze, ale to co prezentuje coreczkaw
              zetknieciu z pacjentem to szczyt braku podejscia, o kompetencji trudno mowic bo
              zadnych zalecen ani porad nie udziela(to takie specyficzne schorzenie- lekarzjak
              nie chce sie przejmowac pochodnymi objawami to skupia sie tylko nadiecie) i
              dlatego mamuska odebrala swego czasu innym lekarzom z Swego odzdzialu opieke nad
              tymi pacjentami- a coreczka kontunuuje udawanie, ze ciezko pracuje nad nimi
              (mamuska potrafila w jednym dniu zaliczyc 60 malych pacjentow i to w gabineciku
              przy oddziale zalatwiajac przy okazji telefony, studentow itp) a stloczeni przy
              izbie przyjec grupkami podazali na oddzial by dostac sie na te chwile przed
              oblicze panujacej pani doc. dr hab. i zaliczyc wizyte)
              • Gość: pacjent2 Brawo Pacjent!! IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 11.10.05, 10:17
                Moze jeszcze wiecej szczegolow o tych perlach CM
            • Gość: urażony Nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:59
              takich Szaflarskich jest więcej a coreczek geniuszow tym bardziej jak u państwa
              Pu...
        • radca Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm 07.10.05, 15:12
          Gość portalu: lew napisał(a):

          > Dlaczego używasz słowa "rozwalają"? Co to znaczy "rozwalają wszystko"? Na
          > przykład panowie Drewa-ojciec i Drewa-syn to nie tylko lekarze ale także i
          > zdolni naukowcy, gdzie zatem mają pracować i jak się rozdzielić skoro w
          > Bydgoszczy jest tylko jedna Uczelnia Medyczna? To co, mają może zrezygnować ze
          > swoich planów, bo ktoś (np. pan Herold) ich krytykuje? Zresztą inne osoby
          > wymienione w tym artykule to też świetni fachowcy i zapewniam; z nepotyzmem im
          > na pewno "nie po drodze"! A poza tym; Bydgoszcz to nie Nowy Jork, tutaj
          > środowiska zawodowe (lekarskie albo naukowe) dobrze się znają (bo są
          niewielkie
          > )
          > zatem proszę najpierw spytać ich o zdanie a dopiero potem
          krytykować! "Rozwalaj
          > ą
          > wszystko" - dobre sobie... Wstyd tak pisać...


          - ty tylko LEW - bez obludy i kozery , przyznaj tak po cichu... jakie uklady
          i kombinacje powstaja kosztem uczciwych i pracowitych ludzi...
          KLIKA kantuje jak tylko moze...

          to cos w rodzaju STRUKTUR MAFIJNYCH

          radca
          • Gość: lew Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.chello.pl 07.10.05, 15:29
            Panie radco - przyznam, ale wcale nie tak po cichu jak pan sugeruje, że układy i
            kombinacje są wszędzie, to jasne. Taki jest po prostu nasz "ukochany" świat.
            Jednakże tutaj wypowiadamy sie w konkretnym wypadku a nie ogólnie, zatem zanim
            się kogoś (znanego z imienia i nazwiska!) oczerni to najpierw trzeba to
            udowodnić! Jeśli my, Polacy, nadal będziemy się tak nawzajem szarpać tylko na
            podstawie jakichś poszlak to nic dobrego nam to nie wróży na przyszłość! A co do
            Pana stwierdzenia "kosztem uczciwych, pracowitych ludzi..." to bardzo proszę się
            zainteresować osobiście kim są te osoby, których nazwiska znalazły się w tym
            artykule! Zaręczam, że ich uczciwości i pracowitości można im tylko pozazdrościć.
            A już te "struktury mafijne"...? Panie radco - ratunku..!!!
            Proszę o odpowiedź...
            • Gość: Gość Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:36
              Problemem jest to że niestety "geniusz " nie dziedziczy sie w sposob
              dominujący - i dzieci panów profesorów często odbiegają umiejętnościami od
              przeciętneji trzeba je ciągnąć za uszy
            • radca podejmuje dyskusje 07.10.05, 15:39
              Gość portalu: lew napisał(a):

              > Panie radco - przyznam, ale wcale nie tak po cichu jak pan sugeruje, że
              układy
              > i
              > kombinacje są wszędzie, to jasne. Taki jest po prostu nasz "ukochany" świat.
              > Jednakże tutaj wypowiadamy sie w konkretnym wypadku a nie ogólnie, zatem zanim
              > się kogoś (znanego z imienia i nazwiska!) oczerni to najpierw trzeba to
              > udowodnić! Jeśli my, Polacy, nadal będziemy się tak nawzajem szarpać tylko na
              > podstawie jakichś poszlak to nic dobrego nam to nie wróży na przyszłość! A co
              d
              > o
              > Pana stwierdzenia "kosztem uczciwych, pracowitych ludzi..." to bardzo proszę
              si
              > ę
              > zainteresować osobiście kim są te osoby, których nazwiska znalazły się w tym
              > artykule! Zaręczam, że ich uczciwości i pracowitości można im tylko
              pozazdrości
              > ć.
              > A już te "struktury mafijne"...? Panie radco - ratunku..!!!
              > Proszę o odpowiedź...

              - bardzo prosze...

              jestem gotow podajac dyskusje na ten temat.... i nadal podtrzymuje to,ze ..
              na panstwowej POSADZIE np. uczelnia, szkola,policja,szpital, pogotowie
              ratunkowe,urzad wojewodzki,urzad miejski ..itp. itp. - nie powinnno w zadnym i
              to zadnym wypadku miec miejsca to,ze pracuja najblizsi krewni w jednej placowce.

              To nie jest prywatna firma i prywatny biznes - gdzie { wzorem panstw
              zachodnich } intersy prowadza rodziny

              Tutaj szefem jest ojciec, matka , maz i zona jako szef i podwladny ?
              kpina,kpina i jeszcze raz kpina ... i to z calego spoleczenstwa

              absolutnie ucieklo to uwadze - ustanawiajacym PRAWO , to bylo modne i popularne
              oraz powszechnie stosowane za czasow KOMUNY, gdzie KLIKI i UKLADY tworzyly
              silne wiezi .... i dzieki temu otwieraly droge do MATACTW I OSZUSTW oraz
              KANTOW,LAPOWEK i " rodzinnego widzimisie "

              JESLI KTOS JEST NAPRAWDE ZDOLNY Z TYCH KREWNIAKOW - TO DLACZEGO " IDZIE POD
              SKRZYDELKA OJCA " ?

              a moze i taki tata jeszcze dopomogl w uzyskaniu odpowiednich swiadectw ?
              niewykluczone wcale

              za KOMUNY wystarczyl tylko jeden telefon.... i MACHINA RUSZALA

              radca
              • Gość: lew Re: podejmuje dyskusje IP: *.chello.pl 07.10.05, 15:56
                Ależ oczywiście, ma Pan rację! Jednakże są dwie przyczyny, dla których zabrałem
                głos;
                Po pierwsze - mówimy o KONKRETNYM przypadku! Podano nazwiska osób, którym
                zarzuca sie nepotyzm, a zatem bez dowodow jest to nic innego jak oszczerstwo!
                Czyz nie?
                Jeszcze raz powtarzam, w tym artykule nie porusza sie OGÓLNIE samego problemu,
                ale od razu "wytacza sie armaty" przeciwko KONKRETNYM osobom. Czy chciałby Pan
                może znaleźć się w podobnej sytuacji? Tylko z tego powodu, że w Pana firmie
                pracowałby jakiś "pociotek"..?
                Po drugie - wspomina Pan państwowe posady w szpitalach, urzędach, szkołach, itd..
                Zgoda, ale Akademia Medyczna (Collegium Medicum) jest u nas tylko jedna! Gdzie
                ma pracować zdolny, młody naukowiec, jeżeli jedyna firma dająca mu taką
                możliwość jest już "zajęta" przez jego ojca? Ma "wykopać" tatusia na bruk czy
                też wynieść się do Gdańska albo Poznania (jak sugeruje pan Herold) ażeby tylko,
                broń Boże, nie wzbudzać czyichś podejrzeń? Pan wybaczy, Panie radco, ale to
                "Orwell" w najczystszej postaci..! Czy mam rację?
                • Gość: Doc Re: podejmuje dyskusje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:04
                  Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji. Niby ma Pan rację. Może się oczywiście
                  zdarzyć, że jakiś naukowiec ma zdolne dziecię. Ale skala tego zjawiska trochę
                  zaskakuje. Czyżby wszyscy profesorowie mieli aż tak zdolne dzieci ? Czy nie
                  trzeba było im "pomagać" w czasie studiów ? I po studiach również ?
                  Ponawiam moją prośbę. Proszę o przykłady profesorskich dzieci, które nie
                  ukończyły studiów z wyróżnieniem, nie wygrały konkursu, przegrały walkę o etat
                  w klinice, itd.
                  A czemu w całym cywilizowanym świecie tego typu zachowania nie są tolerowane ?
                  • Gość: lew Re: podejmuje dyskusje IP: *.chello.pl 07.10.05, 16:38
                    Oczywiście Panie "Doc", ale to nadal są sugestie! Jasna sprawa, że skala tego
                    zjawiska może zaskakiwać ale czy jest to wystarczający powód ażeby wszystkich
                    wrzucać do jednego worka? Czy Pan uwierzy w to, że WSZYSCY WYMIENIENI w artykule
                    kierują się nepotyzmem? Co ma zatem powiedzieć ktoś z tego grona jeśli został w
                    ten sposób "wystawiony na strzał" opinii publicznej?
                • radca Re: podejmuje dyskusje 07.10.05, 16:05
                  Gość portalu: lew napisał(a):

                  > Ależ oczywiście, ma Pan rację! Jednakże są dwie przyczyny, dla których
                  zabrałem
                  > głos;
                  > Po pierwsze - mówimy o KONKRETNYM przypadku! Podano nazwiska osób, którym
                  > zarzuca sie nepotyzm, a zatem bez dowodow jest to nic innego jak oszczerstwo!
                  > Czyz nie?
                  > Jeszcze raz powtarzam, w tym artykule nie porusza sie OGÓLNIE samego problemu,
                  > ale od razu "wytacza sie armaty" przeciwko KONKRETNYM osobom. Czy chciałby Pan
                  > może znaleźć się w podobnej sytuacji? Tylko z tego powodu, że w Pana firmie
                  > pracowałby jakiś "pociotek"..?
                  > Po drugie - wspomina Pan państwowe posady w szpitalach, urzędach, szkołach,
                  itd
                  > ..
                  > Zgoda, ale Akademia Medyczna (Collegium Medicum) jest u nas tylko jedna! Gdzie
                  > ma pracować zdolny, młody naukowiec, jeżeli jedyna firma dająca mu taką
                  > możliwość jest już "zajęta" przez jego ojca? Ma "wykopać" tatusia na bruk czy
                  > też wynieść się do Gdańska albo Poznania (jak sugeruje pan Herold) ażeby
                  tylko,
                  > broń Boże, nie wzbudzać czyichś podejrzeń? Pan wybaczy, Panie radco, ale to
                  > "Orwell" w najczystszej postaci..! Czy mam rację?

                  - otoz nadal twierdze,ze nie ma Pan racji.... prosze zajrzec przy okazji na
                  forum Kraj Naszej GAZETY WYBORCZEJ... tam rowniez uczestnicy Forum podzielaja
                  moje zdanie

                  otoz nie jest tutaj mowa o zadnym " pociotku " - jak to Pan nazywa i okresla.
                  Tutaj mowa jest o NAJBLIZSZYCH CZLONKACH RODZINY... wiec chyba jest to i
                  logiczne i w pelni uzasadnione,ze mamy do czynienia z UKLADAMI I POWIAZANIAMI
                  RODZINNYMI.... czyli cos w rodzaju KLANU RODZINNEGO.... a to juz stwarza
                  nieograniczone mozliwosci dla OSIAGANIA WYTYCZONYCH SOBIE CELOW - nie tylko
                  materialnych

                  Jesli jest juz ojciec ? to wiadomym powinno byc i w pelni prawnie
                  uzasadnionym ,ze w takich przypadkach - synek { o ile jest zdolny i samodzielny
                  na tyle ? } powinien szukac pracy w NEUTRALNYM miejscu - tak jak to czyni
                  tysiace innych naszych RODAKOW

                  radca
                  • radca podejmuje dyskusje , ale wieczorem..... 07.10.05, 16:12
                    z braku czasu obecnie
                    za co najmocniej przepraszam

                    a wiec .. wieczorem do uslyszenia i dlaszej dyskusji

                    pzdr.
                    radca
                • Gość: ja Re: podejmuje dyskusje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:39
                  panie herold niech pan sprawdzi kto z płowińskich tu nie pracował tak bedzie
                  łatwniej!
              • Gość: greg Re: podejmuje dyskusje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 15:13
                tutaj radca ma ABSOLUTNĄ rację, instytucje państwowe to nie prywatny folwark!!!
        • Gość: re Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.iweb.pl 07.10.05, 16:24
          Prof Drewa jest biologiem a jego syn pracuje w klinice urologii, Prof zaś na
          Biologii medycznej, a wspolpracuja dlatego ze syn Tomasz Drewa choduje tkanki
          na genetyce a potem je wszczepia w klinice urologii. To zwykłe.... dbanie o
          rozwój nauki w Bydgoszczy i sławienie zawodu medycznego, ale np u państwa na
          medycynie sądowej to są jaja
        • Gość: Olek Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 22:23
          Drewa ojciec to nie lekarz.Jest tylko biologiem. :)))
        • Gość: taki Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 13:13
          Pan prof. D, ma dwoch synow i dwie synowe na CM, czyli rzadza w piatke!!! za
          pozwoleniem pani prorektor, latwo to sprawdzic, gdzie synowa robila doktorat?
          A ze zdolnoscia tych dzieci mozna dyskutowac, jesli przyjac, ze czesto za
          nazwisko dostaje sie piatki, i stad te wyniki.
        • Gość: Pan Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 13:44
          Redaktor Herold ma racje i wierze w Jego powazne slowa. Moze to GW bedzie ta
          pierwsza w aferze CM. GW mam tradycje w rozwalaniu ukladow, jak Pana Rywina i
          innych....Grtaulacje Panie Redaktorze. Pana Prof. D. pracuja nie tylko dwaj
          synowie ale i dwie synowe, a tatus jak lokomotywa!!!
        • Gość: student Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: 212.122.214.* 11.10.05, 19:56
          Jesli chodzi o obu panów o nazwisku Drewa to fachowcy z nich sa naprawde dobrzy. Mailem kontakt z obydwoma panami. Przyklady kompetencji. Spytajcie sie studentow CM. A jesli chodzi o mlodszego z panow to mialem przyjemnosc uczestniczyc w wykladach fakultatywnch ktore prowadzil. Zwykle sa to odczyty przygotowanych prezentacji w power-point`cie ale on mowil i objasniel o co chodzi i mial wielkie pojecie...
          Szkoda ze nie jest juz dziekanem - ale byl chyba za uczciwy - polegl z kretesem na wyborach prorektora CM i teraz juz mamy niespodzinake... W innym watku juz jest nowy cud prawniczy do rozgryzienia...
          • Gość: anonim Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 12.10.05, 07:07
            Trzech Drewow!!! Pomyliles fakty, nie mowimy o krasomowcach ale o nepotyzmie.
            Pieciosobowa rodzina w obrebie tego smaego ojca, to przesada. Nie mowmy nic na
            temat uczciowosci tych ludzi, szczegolnie seniora!!!
    • Gość: prawnik Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 14:31
      Wszędzie zaczynają się na państwowych posadach rodzinne interesy.To naprawdę
      jest problem-kolesiostwo i rodzinka!
      • radca " my mamy tylko to samo nazwisko " 07.10.05, 15:05
        "nazwisko mam to samo.... "

        - ale krewnymi nie jestescie ? .... co za bzdury i kpina w zywe oczy
        to jak to rozumiec ? ojciec nie przyznaje sie do wlasnego syna ?

        radca
        • radca my z zona sie nie znamy i nie gadamy o robocie 07.10.05, 15:08
          " Karol Śliwka: Żona ma inny zakład, ja inny. Nie ingeruję w jej pracę. Nie ma
          sprzeczności interesów - nie publikujemy razem prac naukowych, nie zatwierdzam
          jej decyzji. Nie naruszamy także zasad etyki, bo opinii sądowych nigdy nie
          wydajemy wspólnie. "

          - przeciez to sa OPINIE SADOWE ... ,ktore decyduja o losie i zyciu wielu,wielu
          ludzi

          ... rowniez przekrety odnosnie OPINII SADOWYCH .... nie omawiaja ?

          radca
          • Gość: re Re: my z zona sie nie znamy i nie gadamy o roboci IP: *.iweb.pl 07.10.05, 16:31
            hehe akurat. wszystko jest dobrze zakamuflowane pewnie?
        • Gość: ja Re: " my mamy tylko to samo nazwisko " IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:33
          a maz pani kwestor? jedyny kierownik ze srednim w calym cm! co wy na to
          dzienkikarze gazety? czyja to wina?
        • Gość: urażony to samo nazwisko - i szerokie znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:54
          wszyscy sie tam znaja i zapewniom swoim prace awans, jedni drugim polecaja
          swoje latorosle i nie zawsze musza pracowac na tym samym odziale probowalem
          zając jedne stanowisko i co ... wplywowa pani P od medycyny sądowej wstawila
          tam swoja pocieche za ktora wszyscy robia ale niestety ona ma juz doktorat a ja
          sie mecze w przychodni i nie mam czasu
          • Gość: urażony to samo nazwisko - i szerokie znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 17:57
            a poza tym skad to dziewcze sie wizielo to nie wiem
      • Gość: ja Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:34
        kalny kalny rzadza na maksa! jedno nazwisko i jeden rod np. plowincy i reszta
        klanu
        • Gość: odp Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:40
          ten klan to nadal działa!
          • Gość: odp Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:41
            3 klany 3 i jeszcze panuja
    • Gość: Gość Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:42
      Najbardziej "przekonująca " jest wypowiedź p. Szaflarskiej, ktora już przed
      naborem na rezydentury z pediatrii ogłosiła że nie wartro składać podań bo
      wszystkie miejsca sa już obstawione.
    • Gość: Doc Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:46
      Cóż, Polska to jest właśnie taki kraj. Każdy rodzic-profesor bez mrugnięcia
      okiem z łatwością znalazł uzasadnienie dlaczego zatrudnił własne dziecko. Można
      odnieść wrażenie, że gdyby nie zatrudnili własnych dzieci to etaty te
      zostałyby wolne bo nie było odpowiednich kandydatów. A ciekawe kim byli ci,
      którzy przegrali ? Nieudacznikami z najgorszymi ocenami na roku ? To, że
      synowie profesora kończą studia z wyróżnieniem, a potem wygrywają jakiś konkurs
      nie powinno nikogo w tym kraju dziwić. W Polsce to norma. A Bydgoszcz nie jest
      jakims szczególnym wyjątkiem. Niech ktoś spróbuje przytoczyć przykład
      profesorskiego dziecka, ktore nie wygrało konkursu, nie było najlepsze na roku,
      nie miało wyróżnienia, nie zdobyło etatu. No, proszę ! Pani profesor chyba się
      nie łudzi, że jej córka jest taka genialna. Ta sprawa była swego czasu szeroko
      komentowana w środowisku. Pewnie niektórzy mogliby coś o tym powiedzieć.
      I mała zagadka dla wszystkich. Jak myślicie, kto obejmie stanowiska szefów
      klinik po obecnych profesorach ? Ja mogę podać nazwiska już teraz. Ale to są
      oczywiście njlepsi kandydaci.
      • Gość: m. sphincter ani Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.iweb.pl 07.10.05, 16:38
        ja znam jednego: synowie kasprzaka, jednego szpinda uwalil z anatomii przez co
        biedak do teraz nie moze zrobic habilitacji, bo mu swinie podlozyli i
        opublikowali jego habilitacje przed obrona i oskarzyli o plagiat a zrobili to
        przez trzecie miasto dla niepoznaki, a drugi syn ... wlasnie gdzie on jest
        chyba sie gdzies przeniosl, i wy mowicie ze synowie profów mają lekko??? Musza
        byc geniuszami np jak dzieci: szymanski, kaluzny, talar, z artykulu!!!
        i prosze tu nikogo nie obrażać mili panstwo, to przeciez trzon naszej uczelni a
        wy ich błotem oj oj!! Grupa trzymająca władzę to tylko ułuda, nie wierzcie w
        to!!!
        • Gość: obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 18:21
          znam inną wersję tej historii i mówi ona że jednego uwalili za to, ze zbytnio
          chwalił się kolegom i wykładowcą tym kim jest oraz za nieróbstwo.
    • Gość: Gość Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:01
      Zapewniam was ,że bycie genialnym dzieckiem jeszcze bardziej genialnego ojca
      czy matki w Bydgoszczy w tym środowiski jest rażąco częstsze niż w innych
      Akademiach. Mało tego , dla tych ludzi otwiera się specjalne miejsca na
      studiach doktoranckich, tworzy nowe etaty. Trzeba też pamiętać ze są
      profesorowie jak szef Kl. Kardiologii , którzy promują młodych zdolnych a
      jednocześnie nie spokrewnionych z nim lekarzy
    • Gość: deep throat Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.cm.umk.pl 07.10.05, 16:15
      OK, ale gdzie jest granica nepotyzmu? Rozumiem, że nie w porządku jest, gdy zatrudnia się kogoś tylko dlatego, że jest czyimś krewnym, bez wymaganych kwalifikacji. Rozumiem, że można mieć wątpliwości, że ktoś zatrudnia własne dziecko we własnym Zakładzie i dopisuje je do swoich publikacji. To jest naganne. Ale dlaczego np. nepotyzmem nazwano fakt, że czyjeś dziecko pracuje na tej samej uczelni ale w innym zakładzie? Czy gdyby to samo dziecko pracowało np. na UKW to nie pojawiłyby się argumenty, że "te wszystkie profesory to sie znają i na pewno się dogadali"? A gdyby te dzieci pracowały nawet w Gdańsku czy Poznaniu, to światek specjalistów w różnych dziedzinach medycyny jest tak mały, że również mogłyby się pojawić takie zarzuty. Już nie wspominając o tym, że dzieci profesorów z Poznania czy Gdańska też muszą gdzieś pracować, a jeśli ktoś się łudzi, że tam jest inaczej to współczuję naiwności....

      Dla mnie w tej całej aferze ważne jest co innego: popatrzcie na dobór osób, to prawie wszystko ludzie "byłej" ekipy. Dlaczego nie napisali, że pani Prorektor jest przełożoną swojego męża? Dlaczego nie ma tam profesora Olińskiego, który zatrudnia swoją żonę, i to bynajmniej nie na etacie naukowym, gdzie przydatnośc pracownika jest łatwa do zweryfikowania? Dlaczego nie wskazali innych przykładów, powszechnie znanych w środowisku lecz właśnie te? W dodatku pisząc w kilku przypadkach nieprawdę... Dlaczego nie wspomnieli o dziale administracji, gdzie niemal w każdym dziale można znaleźć krewniaków? Czyżby nowe władze CM miały tak małą siłę przebicia, że usiłują zapanować nad CM rękami "Gazety Wyborczej"? Czyzby rzeczywiscie, jak to sugerowali niektórzy po wyborach, nowa Prorektor zostala wybrana ze wzgledu na slabosc charakteru, ktora pozwoli Rektorowi UMK sprawowac scislejsza kontrolę nad CM? A może to pani Nawrocka mści się za rozwalenie jej miłego gniazdka i zmuszenie do przeniesienia na UKW? Ciekawe co jeszcze wymyślą dyspozycyjne pismaki z GW? Jak na razie wdrażanie najlepszych wzorców komunistycznego dziennikarstwa idzie panu Heroldowi całkiem nieźle...

      DT
      • Gość: ja Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:32
        brawo! tez tak pomyslałem jak rano przeczyałem artykuł a corka pani dyrektor
        byla kierownikiem bez wiedzy i p.o. bo przepisy nie pozwalay innaczej pani n
        rzadziła w cudzysłowiu oczywisie paniami ktore musialy ja prostowac bo mialy 20
        letni staz w ksiegowosci a jak kierownkiem i to dobrym moze byc ktos zaraz po
        studiach? a klan plowinskich! brat, maz, bratanica, bartowa dlugo by jeszcze
        wymieniac! tego sie nie pamieta! Co?
      • Gość: ja Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:38
        to o nowej pani kanclerz na UKW jest bardzo prawdopodobna wersja! a w innych
        uczelaniach nie sprawdzali! juz raz w tym tygodniu zawidłam sie na panu panie
        redaktorze naczelny i dzis znow porazka a u pana znajomej na uczelni od ktorej
        ma najpewniej pan ten temat to zjawisko nie wystepuje? naprawde zaczynam
        wierzyc ze to jednak kolezaenstwo a nie dziennikarski obiektywizm kaze panu
        pisac te artykuly
      • Gość: ja Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 16:09
        dobre! gratuluje! tez mnie zastanawia czy pani n nie jest kolezanka pana
        herolda! ale przeciez pan herold to duzy chlopiec nie powinien pisac nieprawdy
        na zyczenie koleaznki! jak to prawdziwa przyjazn to nawet bez tego poswiecenia
        pani n bedzie pana lubic! chyba ze to tylko interes...............................
    • Gość: Gość Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:15
      Może mi ktoś wytlumaczy jak to jest że wybitne uzdolnienia p. Drewy dotyczą
      genetyki, a p. Szaflarska jast wyśmienitym pediatrą, podobnie jak p. Szymański
      wybitnym ginekologiem , czy panowie Kałużni okulistami
    • Gość: Gość 1 Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 16:18
      Czemu nie piszecie prawdy:profesora Kubicy żona też pracuje w CM.A córka posła
      Świątkowskiego przecież u niego pracuje, prof óliński też pracuje z zonąa a
      poni rektor Klawe zatrudnia swojego męża tylko wybieracie jak wam
      wygodnie.opluć można każdego ale czy potem możesz spojrzeć w lustro
    • Gość: Sfrustrowana Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:32
      Moze ktos zrobi artykół o chamstwie wykładowców tej uczelni? 3/4 wykładowców to
      wiejskie kmioty z kompleksem niższości,ktorzy ponizaja i upokarzają studentów!
      • Gość: re Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.iweb.pl 07.10.05, 16:44
        Profesor Klawe był zatrudniony jeszcze kilka kadencji przez zupełnie innego
        rektora a prof klawe jest prorektorek dopiero od miesiaca, przeciez sliwka tez
        nie wyrzucala męża za to że została rektorem przed trzema laty. to by bylo
        niezgodne z prawem
        • Gość: grd Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.iweb.pl 07.10.05, 16:45
          zatrudnil go albo domaniewski albo kałużny i to nie dlatego ze byli rodziną hehe
    • Gość: chora uczelnia Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:39
      A Dr GOŁDA i jego żona???!! Oboje pracują w tej samej katedrze i uczą tego
      samego przedmiotu (immunologii),mało tego zajęcia mieliśmy naprzemian raz z nią
      raz z nim.Nie przeszkadzało by mi to gdyby oboje nie byli burakami chorymi
      psychicznie!!
      Jak sie podpadło jednemu to do razu drugiemu!skandal
      • Gość: olek Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 16:51
        dopiero wróciłem z pracy i z przerażeniem czytam o nepotyżmie w cm.Panie i
        Panowie przecież wszystko można sprawdzić-dorobek naukowy profesorskich dzieci
        i niech ktoś nie pisze bzdur o dopisywaniu do prac a może to niektórzy z was
        byli dopisani do prac gdzie pierwszym autorem jest profesorski syn czy
        córka.Może projekty komitety badań naukowych finansiwanych przez Ministerstwo
        te załatwili tatusiowie? chyba nie wiecie na czym polega praca naukowa.
        • Gość: bolek Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 17:29
          > Panowie przecież wszystko można sprawdzić-dorobek naukowy profesorskich dzieci
          >
          Gość portalu: olek napisał(a):

          > i niech ktoś nie pisze bzdur o dopisywaniu do prac a może to niektórzy z was
          > byli dopisani do prac gdzie pierwszym autorem jest profesorski syn czy
          > córka.Może projekty komitety badań naukowych finansiwanych przez Ministerstwo
          > te załatwili tatusiowie? chyba nie wiecie na czym polega praca naukowa.

          Dlaczego bzdur?
          To powszechna praktyka w CM. Super-zdolna córka pani profesor, zanim skończyła
          studia była autorką większej liczby prac naukowych, niż niejeden profesor. Ale
          skoro cały folwark pani matki na to harował, to dlaczego miałoby być inaczej? A
          że taśmowe publikacje szły w niszowych periodykach bez znaczenia, to inna
          historia :-)

          A syn pana profesora, co to taki zdolny? Toż ojciec ratował jego talent
          wyciągając siłą syna z gdańskiej asp, byle tylko się diament medyczny nie
          zmarnował, prawda? No trzeba sie jeszcze było nsiłować, co by reszta
          znakomitosci uczelnianych syna na studia z powrotem przyjęła, ale to takie małe
          srodowisko i zawsze sie znajdzie wspolny temat do rozmowy albo wdziecznosci.
          Kazdy prawie ma dzieci...

          A tak przy okazji, jak sie wali w sitwe, to wypada redaktorom dbac o szczegoly:
          prof. D. ma tylko dwoch synów, a rzekoma córka to synowa. Dla ułatwienia: obaj
          synowie i synowe to lekarze w bydzi. Taki zdolny narod :-)



        • Gość: olek Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:16
          Olku jestem pod wrazeniem ze ktos tak naiwny chodzi po tym swiecie.Sa prawdy
          ktorych nie trzeba udowadniac i ta do nich nalezy.Dzieci profesorskie sa "
          takie zdolne " bo im rodzice pomagaja .Myslisz ze ktos zatrudnilby nikomu
          nieznanego dr Kaluznego w obleganej Klinice Okulistyki gdyby nie jego
          Tatus ,czy ktos zatrudnilby w Klinice Dermatologii zone tego doktora gdyby nie
          poparcie jej tescia.A pani doktor Szaflarska coz za zdolne dziecko ,prace na
          studiach pisala.haha.Wszyscy znaja jej historie a najlepiej pracownicy Kliniki
          Pediatrii./Otwoz oczy Olku bo prawda jest niestety gorzka.To rodzice
          profesorowie wypromowali swoje dzieci na geniuszy,dodajmy niestety czasami
          watpliwych.
          • Gość: 123 Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 10.10.05, 12:49
            Nie uważam ze wszystkie "dzieci" profesorskie sa "do niczego i ze wszystko
            zawdzieczaja dzieki protekcji". Np. o synach slynnego okulisty-chirurga wiem z
            opowiesci ze sa poprostu dobrymi fachowcami. Natomiast corka prof. Cz-Sz -
            pediatry jest osoba o ktorej niekompetencji wiele legend juz naroslo. Nie tylko
            byla kiepska studentka ale rowniez kiepskim lekarzem i pracownikiem...Uwazam ze
            sprawa nepotyzmu budzaca tak wiele emocji za jakis czas przycichnie i dalej
            bedzie tak samo. Nikt nie pozwalnia osob spokrewnionych bo tak naprawde nie ma
            ku temu podstaw...
        • Gość: 123 Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 10.10.05, 12:39
          Szanowny Olku. Nie jest bzdurą dopisywanie dzieci do publikacji. W mojej pracy
          na AMB (CM-UMK) takich przykladow moge kilka podac. Jest taki
          profesor-kierownik (prof. K.) pewnego tzw. zakladu teoretycznego a jego corka
          jest kierownikiem - ("prof" K.K-K) pewnej Katedry i Kilinki i wyobraz sobie
          drogi Olku ze do wszystkich publikacji jest dopisywana wybitna coreczka
          wybitnego porfesora. I to tylko za to ze daje kilka probek krwi od pacjentow (a
          nawet i czaem tego nie robi)...i dzieki temu kreci sie jej dorobek. Jak bys sie
          domysal o kim jest tu napisane to prosze zadzwon do wybitnej coreczki i zapytaj
          o tematy prac naukowych w ktorych byla wspolautorem. Zaloze sie ze nie tylko nie
          podac tematu ale nawet ilosci tych prac nie bedzie w stanie podac. Prace sa
          pisane przez doktorantow ww. Katedry i nie wypada im protestowac. A najlepsze
          jest to ze profesor rowniez swojemu zieciowi (lek. K) buduje dorobek naukowy.
          Nadmieniam ze ziec jako lekarz zupelnie innej specjalnosci nie ma kompletnie
          pojecia o dziedzinie w ktorej "dziala naukowo". Wiec niech cie drogi Olku
          zaskoczy kiedys widok publikacji w ktorej 3 nazwiska sa spokrewnione.
          Jednoczesnie 2 z tych osob nie maja kompletnie pojecia o czym te praca sa...
          • Gość: Niewazny Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 13:56
            Ten naukowy uklad Rodziny K z Obsada tatusia, prof K. na CM w roli głownej,
            ktory jest kierownikiem widmo, bo ma stanowisko w Lodzi a tu usadowil dzieci,
            ktore nie znaja swojego profilu naukowego. I taki to ma wklad w rozwoj uczelni
            CM!!
            • Gość: Obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.10.05, 14:51
              Nie ukrywajmy nazwisk ludzi wybitnych: pan prof. K - to prof. Jozef Kedzioria,
              ktory "przyjechal" do AMB po to by teraz tu forowac corke i jej meza: a wiec
              rodzinne uklady. Moze nie wiecie, ze zamknal jedyna w Polsce pracownie
              selenowa, a swojego kolege - bylego kierownika tej katredry - nie zatrudnil,
              mimo, ze mogl to zrobic. Spytacie dlaczego? Za duzo wwwiedzial o
              jego "przekretach" (ale to osobny rozdzial).
              Prof. K "pracuje" w CM UMK, tzn. przyjezdza w poniedzielek przed poludniem, we
              wtorek (wyklad z biochemii) wysyla pracownika, zeby za niego przeprowadzil
              wyklad. W srode ma miec cwiczenia, ale po co sa asystenci? Oni w jego imieniu
              prowadza cwiczenia, bo on musi wracac do Lodzi, bo tam tez "szefuje" w katedrze
              biochemii i wypada, coby tam ssie pokazac.
              Zdolna, genialna rodzina, wspomagajaca sie wzajemnie. Coby nie utrudniac sobie
              zycia: prof. K (ojciec) typuje sie na przewodniczacego komisji egzaminacyjnej
              egzaminu doktorskiego - doktoratu, ktorego coreczka jest promotorem.
              To tylko kilka "kwiatkow" z tej zdolnej rodziny.
              • Gość: LOOP Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 11:19
                Wracajac do prof. K. to jest on jawnym ANTYprzykladem profesora. I to profesora
                bedacego kierownikiem jednej Katedry i jednoczesnie p.o. drugiego zakladu.
                Prawdziwy geniusz??? Czlowieka ktory nie istnieje w dziedzinie naukowej.
                Czlowieka ktory swoj dorobek naukowy opiera na wyzysku innych. Ktory zmusza do
                wpisywania do prac naukowych jako autorow czlonkow swojej rodziny. Ktory nie
                potrafi wlaczyc komputera ani obsluzyc wlasnego telefonu w swoim wlasnym
                gabinecie. To czlowiek ktory w latach wielkich przemian zawsze obstawal po
                czerwonej stronie barykady...Lekarza ktory nie zdolal zdac specjalizacji i zajal
                sie "nauka". Kto nie wierzy niech sprawdzi w jakiejs rekomendowanje bazie
                naukowej jego dorobek. Jego publikacje to wylacznie zywcem sciagniete praca
                doktorskie jego doktorantow. Tematyka ktora sie zajmuje Katedra pod "czujnym"
                okiem "profesora" to w wiekszosc tematy przeterminowane w ktorych zmienia sie
                wylacznie grupa pacjentow, a wyniki badan sa na ogol znane w swiatowej
                literaturze. Ale ten "prof" K to jednoczesnie czlowiek popierany przez grupe
                kadry, przez ludzi o ktorych tak niechlubnie sie teraz pisze. Prof. K nawet w
                srody drogi obserwatorze zadko bywa w Katedrze. Dziwne ze profesor pracujacy na
                tzw. pelnym etacie jest w stanie jednodniowego pobytu w Katedrze zapewnic nadzor
                naukowy i dydaktyczny. A sprawy dydaktyki to juz wogole paranoja. Prof. K
                poniewaz przez dlugie lata wykladal fizjologie to rowniez wykady z biochemii
                przypominaja raczeja wyklady z fizjologii. Zreszta prof. K znalazl juz wyjscie z
                klopotliwej sytuacji bo zleca na wykladach zastepstwa. Kto nie wierzy niech sie
                wybierze na wyklad prof. K. Tylko na kilku poczatkowych wykladach profesor ma
                zaszczyt wykladac (jeszcze trwa pazdziernik wiec jest szansa ujrzec profesora na
                wykladzie). Czyzby przez tyle lat pracy na nie nauczyl sie calego materialu?
                Studenci praktycznie nie maja mozliwosci sie z nim spotkac bo on jest profesorem
                wiecznie nieobecnym. Cale szczecie w Katedrze godnie zastepuje go sekretarka i
                sprzataczka - dwie osoby bardzo zanagazowane w sprawy nauki i dydaktyki...Drogi
                studencie czy juz miales przyjemnosc pisac poprawke z kolokwium w Katedrze
                Biochemii pod czujnym okiem pani sprzatajacej?
                Dalszej "kariery" naukowej drogi "profesorze" K! W przeciwienstwie do innych
                pracownikow-profesorow "prof" K nie jest ani lubiany przez studentow, ani
                specjalnie znany przez srodowisko naukowe, ani zorientowany w dzialalnosci
                swojej Katedry... powodzenia droga CM UMK.
    • Gość: obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.10.05, 17:03
      Brawo Gazeta!
      Nareszcie ktoś zajął się tym problemem znanym i szeroko komentowanym w
      środowisku. Pani Vice-Rektor przez tyle lat pracy w Akademii nie miała czasu
      się temu przyjrzeć i nie ma na ten temat pojęcia, podobnie jak poprzednie
      władze Akademii nic nie wiedziały o szerzącej się bezwstydnej korupcji w
      niektórych klinikach. I tu nie chodzi, Panie Rektorze, o kwestię niezgodności z
      prawem, lecz o przestrzeganie zasad równości i zwykłej przyzwoitości.
      Jak "zdrowa" jest atmosfera w tych rodzinnych klinikach - wystarczy w dyskrecji
      porozmawiać z asystentami nie objętymi "specjalnymi wymaganiami", jeżeli
      oczywiście będą mieli odwagę się narazić swoją wypowiedzią. Szef zresztą nie
      musi za dużo kontaktować się z asystentami, bo co bardziej krytyczne uwagi
      członków zespołu docierają przy kolacji od jego latorośli. Wypowiedzi szefów
      klinik o swoich dzieciach typu "muszą być lepsi" lub "stawiam im większe
      wymagania" dobitnie właśnie świadczą o nepotyzmie ukierunkowanym na szybszą
      karierę zawodową i naukową swoich dzieci oraz rychłe następstwo w rządach
      kliniki w myśl starego zwyczaju "umarł król - niech żyje król"!
      • Gość: wredny_krzyzak Re: a UMK chowa glowe w piasek... IP: *.eranet.pl 07.10.05, 17:48
        i bedzie chowac.. w imie politycznej poprawnosci torun nie bedzie sie wtracal w
        wewnetrzne bydgoskie uklady. umk bardzo zalezy, aby po fuzji obydwu uczelni
        atmosfera byla przyjazna i zeby nie padly zarzuty, ze torun sie wtraca,
        szarogesi..to, co mowi jamiolkowski mozna miedzy bajki wlozyc. tutaj musza byc
        jakies ogolnokrajowe rozwiazania..
        • Gość: zacząć od siebie Re:UMK niech sprawdzi w Toruniu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:49
          Najpierw trzeba sprawdzić ile dzieci pracuje w katedrach w Toruniu pod okiem
          rodziców? Tak jest niestety w całej Polsce na wszystkich uczelniach a nie tylko
          medycznych.
          • Gość: wredny_krzyzak Re: prosze o przyklady IP: *.eranet.pl 07.10.05, 20:10
            • Gość: wredny_krzyzak Re: czekam , prosze pana ... IP: 212.182.31.* 08.10.05, 14:02
              • Gość: wredny_krzyżak Re: jak zwykle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 09:30
                chlap, chlap ozorkiem, że niby u was tak samo, a jeśli przychodzi do podania
                konkretów to jakoś milczymy, prawda ? typowe..
    • Gość: gosc Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:25
      niedobrze sie robi patrzac na to wszystko.tylko puscic
      pawia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:44
      Nie puszczaj .W kazdym większym zakładzie państwowym było i nadal jest tak
      samo.W Zachemie pracowały całe klany i częśc z nich nadal pracuje /mąż z
      żoną,ojciec z synam,synowa ,ojciec z córką itd/.Nawet się mówiło ,że w
      pierwszej kolejności należy zatrudniać dzieci pracowników.
    • Gość: Wujek Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 22:36
      Prawo Rodzica : dbać o dobro swojego dziecka. Ponad wszystko.
      Może my po prostu zazdrościmy innym, że mają tak dużo możliwości pomagania
      swoim latoroślom ?
      Takie jest właśnie Prawo Rodzica.
      • Gość: lew Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.chello.pl 07.10.05, 23:22
        Widać, że nasze "polskie piekiełko" ma się dobrze... I pan, panie Redaktorze
        Naczelny, przykłada do tego rękę????? Zgroza! Niech Pan nie zapomina, że wasza
        gazeta jest bardzo poczytna i opiniotwórcza, a zatem taki artykuł, mający
        wydźwięk niemalże jak gotowego wyroku sądowego, może poczynić wiele szkód! Sypać
        nazwiskami bez dowodów?
        • Gość: obiektywny Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 15:59
          tym barziej ze akurat pan sliwka junior cieszyl sie super opinia w niezaleznych
          i ANONIMOWYCH ankietach studenckich a co najlepsze juz na cm umk dawno nie
          pracuje! i co nie glupio panu raz sie pan juz na kowalskim sparzyl czemu mu pan
          tak ufa i nie sprawdza co ten mlodzik pisze! nie wiem czy nie posypia sie pozwy
          przeciwko pana gazecie! jak mozna byc taki cholernie tendencyjnym! a moze
          kowalki to ktos z pana
          rodzinki?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • nfa05 Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm 08.10.05, 10:00
      To choroba całego polskiego szkolnictwa wyższego. Niestety ma przyzwolenie
      społeczne.
      • Gość: Asia Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: 83.238.70.* 08.10.05, 11:57
        Nepotyzm i mobbing to 2 zjawiska nierozerwalnie związane z bydgoską uczelnią
        medyczną. Gazeta poruszyła ten temat bo chyba przyszedł na to czas najwyższy.
        Pewnie na innych uczelniach jest podobnie ale od czegoś trzeba zacząć a CM UMK
        to "preparat" tych zjawisk, ich forma najczystsza więc pewnie na nią padło.
        Powodzenia życzę pani Rektor w rozwiązywaniu problemów. To prawy i kulturalny!!
        człowiek ( co w CM UMK również jest rzadkością ). Mam nadzieję, że kiedyś coś
        tam się zmieni. Będę miała satysfakcję bo pracując tam głośno o tym mówiłam (
        dlatego już tam nie pracuję ale pozostała np. bratanica pani kwestor i wielu
        innych, którzy tylko dzięki koneksjom rodzinnym mają z czego żyć). Mam rownież
        nadzieję, że w tym chorym świecie pojawią się wszystkie możliwe kontrole, które
        obnażą niekompetencje pracujących tam miernot.
        • Gość: ja Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 15:56
          szanowna pani asiu! bola pania te same sprawy! miernoty to dobre okreslenie! nie
          wiem czy pani juz wie ze ciocia jeszcze zdazyla asi zalatwic nowe stanowisko i
          to odrazu specjalisty choc o pracy w p.... nawet pojecia nie miala fakt, ze nie
          obiega od panujaego tam poziomu, ale tylko czekalismy jak na kierownika sekcji
          uderzy! na szczesie ciocia sie ulotnila a raczej sliwka ja utopila w kompocie i
          asi mina zrzedla biedna bedzie musiala sie wykazac swoimi kompetencjami!
          • Gość: Asia odp. do Gość Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: 83.238.70.* 08.10.05, 16:39
            Drogi Gościu, niestety nie mogę powiedzieć, że Asi (tej od kwestorki )
            współczuję. Sądzę, że poziom jej merytorycznego przygotowania do pracy w p...
            jest taki sam jak do pracy w kadrach ale tam przynajmniej nie odbiega od
            ogólnego poziomu.
            Trzymajcie się cieplutko wszyscy, których znam i lubię i musicie nadal tkwić w
            tym zatęchłym bagienku. Ja na szczęście mam to za sobą.
            • Gość: obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:13
              ciesze sie ze ci sie udalo! a poziom tam jest taki ze asia moze sie czuc pewnie
              nie porownujmy tez wiedzy jaka trzeba miec w kadrach do tej w p............tez
              jej nie wspolczuje ale dziwie sie ze dalej pracuje,,,,,,,,,
            • Gość: ciekawske jajko Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:19
              pozdawiamy i tez zyczymy szczescia. Mamy tez nadzieje ze plowinska polegnie
              • Gość: Ojciec Pacyfik Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.10.05, 22:48
                Kto Wam drogie Panie zaszczepił tyle nienawiści. Od tego jadu, który z siebie
                wyrzucacie to się Wam zmarszczki porobią. Wszystkie te wypowiedzi swidczą o tym,
                iż nikt nie potrafił w CM stworzyć normalnych stosunków pomiedzy pracownikami i
                działami. Jak wy tam możecie pracować, jezeli jeden na drugiego wzrokiem wilka
                patrzy. Na miejscu waszego szefa drogie Panie, wrzuciłbym was do wielkiego
                naczynia z kisielem i dał godzinę na rozładowanie flustracji. A i męska część
                załogi miałaby niezły ubaw.
    • Gość: mariusz lek ped Smiałem się ...... IP: *.darlowo.mm.pl 08.10.05, 13:18
      Po przeczytaniu artukułu poruszyla mnie wypowiedz prof Szaflarskiej. Usmiałem
      się do łez!!!!!!!!! Tak, śmiałem się. "Tym młodym ludziom jest trudniej niż
      innym..." Ciekawe kiedy? To w jaki sposób są " Ci młodzi ludzie" promowani
      przez swoich Rodziców wiedzą najlepiej pracownicy Klinik i Zakładów.
      Nalezy tylko życzyć sobie, że "Ci młodzi ludzie" przez lata pracy przy swoich
      Rodzicach nabyli wiedzę, nie tylko teoretyczna- odzwierciedlającą się w ilości
      prac oddanych do druku, ale też i praktyczną.
      • Gość: kali Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: 83.238.70.* 08.10.05, 17:17
        Herold dwóch braci Kowalskich zatrudniać = dobrze
        Herold synową Dulceta, kolegi z Rotary zatrudniać = dobrze
        Molski syna zatrudniać = niedobrze
        • Gość: Wujek Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 17:58
          Dobre !!!
          • Gość: wierny sobie Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:16
            cholernie dobre! super! odezwij sie do mnie czlowieku to ci nagrode jakas dam
            albo chociaz uscisk dloni jakis
        • Gość: Ciekawa Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:02
          A kto to jest herold.Czy chodzi o tego,co chodzi z halabardą i obwieszcza kto
          za nim idzie?Atego bełkotu o CM,to naprawdę nie idzie czytać.Co za poziom,jeśli
          tacy pracownicy administracji tam byli i są zatrudnieni!
          • Gość: obserwator Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:18
            twoj poziom jest kiepsciutki skoro nie kojarzysz podstawoych nazwisk z
            bydgoszczy. idz dziecko dobranocke ogladac za trudne to dla ciebie tematy!
          • Gość: pajac Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:20
            biedna z ciebie osoba! nie odzywaj sie jak nie masz nic do powiedzenia
        • Gość: obserwator Re: nepotyzm pojęciem względnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 18:15
          a mialam nosa ze kowalski tendencyjny poszukiwacz sensacji i przydupas
          plowinkisej to krewny herolda to dzieki niemu moze puszczac te nie sprawdzone
          artykuly na pierwszych stronach gazet i czuc sie dobrze a feeeeeeeeee
        • radca Re: nepotyzm pojęciem względnym 08.10.05, 18:33
          Gość portalu: kali napisał(a):

          > Herold dwóch braci Kowalskich zatrudniać = dobrze

          - nie myl pojec czlowiecze.... czy to sa bracia Pana Herolda ?
          Pan Kowalski - to calkowicie obca osoba dla Pana Herolda, wiec twoje
          insynuacje to maja sie " jak piernik do wiatraka "


          > Herold synową Dulceta, kolegi z Rotary zatrudniać = dobrze

          - i znowu lawirujesz czlowiecze... swoja synowa ?
          czy moze jest to synowa - kogos innego ?

          ... a tak poza tym ... co tutaj ROTARY - ma do UKLADOW RODZINNYCH w CM ?


          > Molski syna zatrudniać = niedobrze

          - niedobrze... i NIEETYCZNE

          radca
    • Gość: Janina Re: Inny przyklad nepotyzmu IP: *.chello.pl 08.10.05, 19:32
      Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Dyrektor: Piotr
      Korcelli. Pracownik: Ewa Korcelli-Olejniczak, ktora po ukonczeniu lingwistyki
      stosowanej zostaje PRACOWNIKIEM NAUKOWYM instytutu, a nastepnie broni doktorat z
      tematu "dziwnie" zblizonego do zaintresowan badawczych swego ojca.
    • Gość: basta Warto się przyjrzeć AM w Warszawie IP: *.chello.pl 08.10.05, 19:47
      Niech dziennikarze się nie wyżywają na uczelniach prowincjonalnych jakby w
      stolicy wszystko było OK. Ryba psuje się od głowy.
    • nfa05 Polskie uczelnie chorują na nepotyzm 08.10.05, 20:18
      Gorący temat na NFA - Polskie uczelnie chorują na nepotyzm
      • Gość: ciekawy Re: Polskie uczelnie chorują na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 23:06
        Przeglądnąłem to forum. To jest chyba forum jakiś frustratów. Wszystko źle,
        wszystko be, tylko oni mają rację, a niektórzy z nich mają kłopot z napisaniem
        kilku zdań po polsku, a chcieliby napisać nową ustawę. Szkoda czasu na tę
        "objawioną prawdę"!
        • Gość: * Nepotyzm w CM IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.05, 08:49
          Do Ciekawego
          Być może jest to rozgoryczenie lub frustracja, ale nie jest łatwo pracować w
          jednej klinice z "następcą lub następczynią tronu", którzy są poza prawem i
          mają tylko przywileje. To trochę wkurza....
          • Gość: do * Re: Nepotyzm w CM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 08:57
            i ja to rozumiem. natomiast nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. sa katedry i zaklady (fakt, ze nieliczne) gdzie te reguly sa zdrowe mimo, iz panoszy sie tam "nepotyzm"
            • Gość: Ja O jakich zdrowych regulach sie mowi ??? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 11.10.05, 09:11
              Czy tam gdzie istnieje nepotyzm moga istniec zdrowe reguly? Jedno wyklucza
              drugie. Zastanow sie nad tym!!!
              • Gość: do* Re: O jakich zdrowych regulach sie mowi ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 09:25
                uwierz mi, ze nie zawsze. w 90% tak ale w omawianych artykulach znajduje sie kilka "perelek", ktore stanowia chlubne wyjatki
      • Gość: czy jest mowa? Re: Polskie uczelnie chorują na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:05
        Czy na łamach NFA jest mowa o alkoholiżmie i innych uzależnieniach wśród
        pracowników wyższych uczelni? O innych łamanych normach etycznych? Ludzi
        naruszających prawo i dobre obyczaje powinno się usunąć jak najszybciej z uczelni.
    • nfa05 Niezgodne z prawem 09.10.05, 09:24
      'Prof. Andrzej Jamiołkowski, rektor UMK w Toruniu (Collegium Medicum jest
      wydziałem Uniwersytetu): - W niektórych przypadkach mogą się zdarzyć pewne
      zaszłości, przyjrzymy się im dokładnie. Jeśli uznamy, że dochodzi do
      nieprawidłowości, wyeliminujemy je. Ale jedno chcę powiedzieć z całą
      stanowczością - nie będziemy zwalniać ludzi z pracy, bo są z kimś spokrewnieni.
      To byłoby niezgodne z prawem.'
      Niezgodne z prawem jest przyjmowanie na uczelnie w ramach fikcyjnych konkursow
      osob spokrewnionych gdy niespokrewnieni nie maja w takich konkursach szans.
    • Gość: obcy Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 13:07
      Nalezy nie tylko mowic o nepotyzmie na poziomie katedr ale we wladzach!! Byly
      Rektor i jego sekretarka, obecna zona pracuje jako KIEROWNIK katedry na CM.
      Pierwsza zona i jego syn byli podwladnymi w katedrze Patomorfologii.
      Mąż aktualnej pani Prorektor CM !!!!jest kierownikiem katedry na CM!!!!., majac
      tylko doktorat. A ona zatrudnia dzieci pana Prof. D, opisanego wczesnie za
      nepotyzm.

      Ciekawy uklad tworzy kierownik biochemii!!!! na wydz.lek., ktory odrazu
      zalatwil posady kierownicze corce i jej mezowi na CM. i udzial w Senacie!!
      Ciekawy to Prof, ktorego to studenci nie maja okazji widziec na wykladach i
      stosuje mobing w swoim zakladzie, zmuszajac ludzi do pracy za siebie!!!!!!!!!!!
      Ta uczelnai to tragifarsa!
      • Gość: obserwator Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 13:58
        Leżeli chodzi o Zakład Patomorfologi to trzeba dodać następny przykład:
        lek.med Łukasz Korenkiewicz jest podwładnyum Dr med. Jadwigi Korenkiewicz.
        Nasuwa się pytanie czy "genialne" dzieci poradziły by sobie na innych
        oddziałach,pozbawione opieki rodziców.
        • Gość: nikt wazny Collegium Medicum umiera na nepotyzm IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 14:36
          Kto to wszystko uporzadkuje powinien dostac zloty krzyz zaslugi za wklad w
          nauke. Czas chyba optymalny. Liste krewniakow na C.M. mozna latwo ustalic i
          liste, ktorzy dzielili sie lupami.
      • Gość: AL Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.10.05, 02:00
        Należy dodać, że część asystentów w dawnej AM a teraz CM znalazła sobie w
        niktórych Klinikach ciepłe posadki. Nie wywiązują się ze zobowiążań jakie
        nakłada Uczelnia Wyższa asystentom i wykładowcom a mimo to są zatrudnieni przez
        wiele lat. Nowa Pani Prorektor i władze CM powinny zainteresować się tzw
        etatami starszych wykładowców, które to teoretycznie zostały zlikwidowane a na
        tej uczelni dziwnym trafem wciąż istnieją. Jeśli ktoś przez ponad 20 lat nie
        zrobił doktoratu i nie ma żadnego dorobku naukowego to jakim cudem uchował się?
        W jego wymiarze godzinowym powinny być zatrudnione 2 młode osoby, które z
        pewnością wywiązałyby się lepiej. Może od tego należałoby zacząć uzdrawiać? I
        nie ma w tym momencie rodziny, koleżanek czy kolegów dziekana, prorektora,
        rektora itd.
    • Gość: EX BYDGOSZCZ JEST ZŻERANA PRZEZ KLIKĘ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:08
      BYDGOSZCZ JEST ZŻERANA PRZEZ KLIKĘ.
      Nie tylko uczelnie zresztą
      • Gość: obiektywny BYDGOSZCZ JEST ZŻERANA PRZEZ KLIKĘ. IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.10.05, 15:24
        Jaki prestiż mogla uzyskać Akademia Med., kiedy dowodzila Prof. Śliwka, dajaca
        swoje poreczenie za przestepce Prof. Kasprzaka. Jaki to autorytet moralny!!!
        Prof. Śliwki dla swiata nauki i mlodych lekarzy, broniacej przestepcow i
        popierajacych nepotyzm. Czas rozliczen powinien byc sprawiedliwy, ale kto sie
        odwazy ruszyc ten KLAN.
        • Gość: mateusz Re: BYDGOSZCZ JEST ZŻERANA PRZEZ KLIKĘ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:29
          tak pro forma - kasprzaka bronil byly Rektor Kopcewicz. Zreszta spojrz ta sprawa dla kasprzaka sie zakonczyla
      • Gość: Maja Nareszcie GW poruszyła ten temat IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.05, 18:01
        Mam nadzieję, że redaktorzy z Wyborczej nie zaniechają szybko tego tematu. Nie
        zdawałam sobie sprawy jak wielka jest skala tego zjawiska. Tylko jak mają
        przebić się ludzie niespokrewnieni? Życzę cierpliwości i odwagi w
        kontynułowaniu tego tematu.
        Ale te informacje o prof. Kornatowskiej są bardzo ciekawe.
        • nfa05 Re: Nareszcie GW poruszyła ten temat 10.10.05, 18:46
          Niestety GW dziala wybiorczo. Nepotyzm jest na wszystkich uczelniach ale
          relacje GW dotycza tylko niektorych. Potrzebne jest ujawnianie nepotyzmu i
          przeciwdziałanie na drodze zmian systemowych
    • Gość: lekarz Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.10.05, 10:41
      Nóż się w kieszeni otwiera, a z drugiej strony to już rozlane mleko. Wiele z
      opisanych osób to faktycznie dobrzy fachowcy (bo niektórzy mieli cieplarniane
      warunki do nauki zawodu, ale są wśród nich osoby bardzo zdolne). Konkursy się
      odbyły (to nic, że startował jeden człowiek - nawet gdyby startowało kilka osób,
      to przecież skład komisji...). Nie ma żadnej szansy, aby teraz rzecz odkręcać.
      Oczywiście weryfikacja na podstawie opublikowanych prac jest z założenia bez
      sensu wobec powszechnego dopisywania autorów (autorstwo to sprawa wręcz
      polityczna, a wiele katedr ucieka się do szantażu "umieściliście w publikacji
      jeden wynik badania wykonany u nas - to musicie dopisać osobę z naszego
      zakładu"; stąd pod niektórymi pracami na dwie strony jest dziesięciu autorów) i
      Pani Prorektor na pewno o tym wie (więc niech nie mydli oczu, kłamczuszek!).
      Pozostaje tylko jedno - NORMA ETYCZNA, ew. usankcjonowana w kodeksach etyki
      (Kodeks Etyki Lekarskiej na ten temat milczy, albo wręcz pozwala, bo nakazuje
      spolegliwość dla swojego nauzyciela ze względu na szacunek dla niego). Takie
      kodeksy i niepisane zasady obowiązują w wielu uczelniach na "zgniłym" Zachodzie.
      W ostateczności jeszcze morale ludzi (o czym ja piszę?!): rodzic zastanawia się,
      czy nie zostanie posądzony o nepotyzm, a dziecko myśli, czy potem nie będą mu
      wypominać łatwiejszego toku studiowania i zdobycia pracy. I obie strony nie chcą
      pracować razem. ALE TO WSZYSTKO MUSI NASTĄPIĆ NA POCZĄTKU TEJ DROGI. I głośno
      mówić o takich powiązaniach - młodym ludziom nawet prosto w oczy.
      No, i na koniec, opamiętajmy się! 38 milionów Polaków patrzy na takie przykłady
      nepotyzmu, że jak tu być gorszym: Torbicka, Kydryński, Dowbor, Wałęsa, Gilowska,
      Giertych, Woyciechowska itd. itd. Są wśród nich ludzie zdolni, są zdolni do
      wszystkiego, są i tacy, których inni z powodzeniem zastąpią. Czasami w
      instytucji publicznej, czasem w prywatnej, ale lansowanie rodziny nie zależy od
      formy i miejsca zatrudnienia. Na pewno możecie tę listę wydłużyć kilkadziesiąt
      lub kilkaset razy.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • sin2001 Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm 13.10.05, 11:36
        O tych sprawach studenci mówili już kilkanaście lat temu...I nic. Wydaje mi
        się , że zawsze zwycięży uzasadnione socjobiologicznie "Prawo Rodzica". To
        prawo zapisane w genach i wszystkie zwierzęta duże i małe będą dbały o sukces
        swoich genów . Im więcej genów profesorskich , tym większe przyspieszenie
        kariery, im lepsza kariera tym lepsze warunki do rozrodu i propagowania genów (
        dorobek naukowy jest tu środkiem do zupełnie podstawowego przedłużania trwania
        własnych genów ) . Ludzie "nauki" z CM i większości innych uczelni nie są w
        stanie wznieść się ponad swoje biologiczne uwarunkowania. A że nasza
        barbarzyńska cywilizacja ich do tego nie zmusza, więc korzystają...Chociaż dla
        mnie to "prawo rodzica" jest podobnie archaiczne i wredne jak np. "prawo
        pierwszej nocy". Sytuacja na CM więcej mówi o kondycji naszego kalekiego
        społeczeństwa i o tym na jakim etapie jesteśmy w dążeniu do stworzenia czegoś
        zdrowego.
        • Gość: CM Re: Collegium Medicum choruje na nepotyzm IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.10.05, 02:15
          takie warunki są obecnie w naszym kraju i takie układy wytworzyły się w tym
          społeczeństwie. Jak nie masz znajomości i układów to nie masz pracy. wszystko
          po znajomości i protekcji. Co do dzieci profesorskich ponieważ większość znam
          osobiście to mogę się wypowiedzieć. Nie można uogólniać, że wszyscy są głupkami
          bo to krzywdzące dla niektórych. Niestety większość wcale nie chciała być
          lekarzami i praca z rodzicem wcale nie jest dla nich szczęściem i spełnieniem
          marzeń (oczywiście mam na myśli despotycznych i aroganckich). Tak jak odnoszą
          się do pozostałych ludzi tak traktują też swoje dzieci. Pewnie, że można się
          oprzeć i powiedzieć NIE na początku tej drogi, "mam swoje zdanie i swoje
          marzenia", ale kiedy podejmuje się taką decyzje ma się lat 18 lub 19 i żeby
          wtedy przeciwstawić się trzeba mieć NAPRAWDĘ CHARAKTER i być odpowiedzialnym i
          dojrzałym psychicznie człowiekiem. Wielokrotnie patrzyłam na tych profesorów
          obojga płci i tak myślę, że żaden z nich nigdy nie zapytał swojego dziecka co
          go interesuje albo jakie ma marzenia. Nie mieli na to czasu przecież robili
          Karierę. Nieliczni, którzy chcieli być lekarzami z własnej woli i wyboru
          uważam, że są dobrymi fachowcami.Medycyna szczególnie dziedziny zabiegowe mają
          wielki minus: trzeba mieć szczęście żeby ktoś zauważył cię, docenił cię, zaufał
          tobie i ZECHCIAŁ CIĘ UCZYĆ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka