ryyys
07.10.05, 12:50
Jeden z medyków indagowany w sprawie nepotyzmu używa argumentu: prawo nie
zabrania. Ręce opadają, gdy mówi to człowiek wykszałcony.
Prawo nie zabrania wielu innych rzeczy, np. usunięcia staruszki z miejsca
siedzącego po to, by samemu rozsiąść się wygodnie.
Oj, doktory, profesory !