Gość: grazyna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.10.05, 08:19
Kto odpowiada za zrujnowanie ośrodka w Dźwirzynie?
PROCES. Bój o ośrodek wypoczynkowy Urzędu Wojewódzkiego
Ruina nad morzem
Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa o przywrócenie dzierżawcy prawa do
władania ośrodkiem wypoczynkowym urzędu wojewódzkiego w Dźwirzynie. Ośrodek
jest obecnie w katastrofalnym stanie.
Przetarg na wydzierżawienie należącego do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu
Wojewódzkiego ośrodka wypoczynkowego "Łuczniczka" w Dźwirzynie rozstrzygnięto
w 2002 roku. Wygrał biznesmen z Kołobrzegu - Wojciech Oćwieja. Ośrodek
działał dwa sezony, Oćwieja zaczął też gruntowny remont. W marcu ub. roku
prawnicy urzędu uznali jednak, że dzierżawca nie płaci tyle, ile trzeba.
Ośrodek zajęto siłą 17 marca, bo uznano, że jest opuszczony. Tego dnia
Oćwieja był jednak w Bydgoszczy i negocjował z dyrektorem zakładu obsługi
urzędu wojewódzkiego...
Następnego dnia po zajeździe dzierżawca oddał do sądu sprawę o ochronę
posiadania ośrodka. Sąd w Kołobrzegu przyznał mu rację, ale urząd wojewódzki
odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Ten nakazał powtórne zbadanie
sprawy.
Wczoraj na sali sądowej prawnicy urzędu zarzucili Oćwiei, że prowadził remont
ośrodka bez zgody wojewody. - Gdybym nie miał zgody urzędu, starostwo
powiatowe w Kołobrzegu nie wydałoby mi pozwolenia na budowę - mówi
dzierżawca. - Ten proces to gra na zwłokę. Za chwilę zmieni się wojewoda, a
stara ekipa nie będzie musiała odpowiadać za swoje błędy.
Następna rozprawa - dopiero 7 grudnia. Ośrodek w Dźwirzynie jest w tej chwili
nieczynny i zdewastowany.