jan.kran
07.04.06, 07:44
ZAKŁAD
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszla do Deutsche Bank z torbą pełną
pieniędzy.
Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku,
gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę
pieniedzy"..
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkac sie z prezesem,
bo w końcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytał o kwotę jaką starsza pani zamierzała wpłacić.
Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła
torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistści.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniedzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniedzy, jaką ma pani przy
sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się".
"Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z
panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!"
Prezes zaśmiał sie głośno i powiedział:
"Przecież to smieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo
zarobić."
"Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniadze.
Byłby pan gotowy założyć się ze mną"
"Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy).
zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże
pieniądze, czy moge przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby
sprawdzić naocznie i przy swiadku?"
"Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spedził wiele godzin na
sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują sie w swojej dotychczasowej formie. Z
jednej i drugiej strony. W koncu przy pomocy głupiego testu osiągnał 100-
procentową pewność. Wygra ten zaklad.
Nastepnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do
banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład,którego
stawką jest 25.000 EUR.
Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie
spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła sie, spojrzała uważnie
i spytała ostrożnie, czy może dotknać jaj. Zauważcie, że chodzi 25.000 EUR.
"No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę
zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta więc kobietę: "Co sie stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o
godz. 10.00 bedę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
[Beata Walinska]
Pamiętajcie:
Pochodzenie tego dowcipu jest nieznane, ale przyniesie on każdemu
szczęście, pod warunkiem, że zostanie on dalej przekazany. Osobie, która
tego nie uczyni, dotknie pech.
A więc, nie przechowuj tego dowcipu dla siebie. Jedyne, co możesz zrobić,
to przesłać go 5 znajomym osobom, którym życzysz szczęścia.
Zobaczysz, co stanie sie w ciagu 4 nastepnych dni, jeśli nie przerwiesz
tego łańcucha.