Dodaj do ulubionych

Stare praktyki nauczycielskie

IP: *.bydg.pdi.net 26.09.02, 22:12
Odbierając syna ze szkoły , ten mi powiedział , że dostał jedynke , za
to że nie przyniósł czystego zeszytu do sprawdzianów . To nauka jezyka
polskiego w 3 klasie szkoły pdst. .

Jak rodzic ocenia nauczyciela , lub uczeń , wcale się nie liczy .
Uczeń ma być posłuszny nuaczycielowi , ktory z kolei jest lojalny wobec
kuratorium , które podlega ministersrwu , a te ...

Jaka tu demokracja ?
Napisz wypracowanie , w którym Twoje zdanie będzie inne od zdania
nauczyciela . Dostaniesz ocenę poniżej 3+ , bo inaczej myslisz .
Więc jak młody człowiek w Polsce może się nauczyć werbalizować swoje pomysły.

Całe to grono nauczycielskie ma gdzieś , czy moje dziecko dźwiga cięzki
tornister . Może to to chodzi . Może włśnie wg nich ma to dźwigać by
przyzwyczaić się do dźwigania ciężarów .

Etatowców proszę o zachowanie swoich uwag sobie . Ich zdanie mnie kompletnie
nie obchodzi .
Obserwuj wątek
    • lukins Re: Stare praktyki nauczycielskie 26.09.02, 22:22
      Gość portalu: Rodzic napisał(a):

      > Odbierając syna ze szkoły , ten mi powiedział , że dostał jedynke , za
      > to że nie przyniósł czystego zeszytu do sprawdzianów . To nauka jezyka
      > polskiego w 3 klasie szkoły pdst. .
      >
      > Jak rodzic ocenia nauczyciela , lub uczeń , wcale się nie liczy .
      > Uczeń ma być posłuszny nuaczycielowi , ktory z kolei jest lojalny wobec
      > kuratorium , które podlega ministersrwu , a te ...
      >
      > Jaka tu demokracja ?
      > Napisz wypracowanie , w którym Twoje zdanie będzie inne od zdania
      > nauczyciela . Dostaniesz ocenę poniżej 3+ , bo inaczej myslisz .
      > Więc jak młody człowiek w Polsce może się nauczyć werbalizować swoje pomysły.
      >
      > Całe to grono nauczycielskie ma gdzieś , czy moje dziecko dźwiga cięzki
      > tornister . Może to to chodzi . Może włśnie wg nich ma to dźwigać by
      > przyzwyczaić się do dźwigania ciężarów .
      >
      > Etatowców proszę o zachowanie swoich uwag sobie . Ich zdanie mnie kompletnie
      > nie obchodzi .

      Ja jestem "po kierunku", ale nie jestem etatowcem, ani nawet z branży więc mam
      nadzieję, że jestem obiektywny. Liczę, że brak potomstwa obiektywizm podnosi.

      Niestety, zgadzam się w pełni z cytowanym artykułem. Brak oceny nauczycieli
      przez uczniów i rodziców mógłby dać jednak fałszywy obraz, sądze, że jedynie
      weryfikacja przydatności do zawodu już na etapie studiów a później okresowe
      kontrole poczytalności mogłyby cos zmienić. Jest to oczywiście nierealne, choć
      sam nie wiem dlaczego. Na studiach pedagogicznych zdają wszyscy, którzy tego
      chcą, a kwalifikacji psychiki nikt nie stosuje. Ekstremalnym przykładem, choć
      nie pod kątem kwalifikacji psychologicznych a motorycznych, była sytuacja kiedy
      na studia logopedyczne dostała się i zdała z wyróżnieniem! osoba... z dosyć
      pokaźną wadą wymowy... Na jej usprawiedliwienie należy dodać, że rodzic
      piastował wówczas dosyć poważną funkcję na uczelni... ;)))
    • nodorf Re: Stare praktyki nauczycielskie 27.09.02, 11:43
      Gość portalu: Rodzic napisał(a):

      > Etatowców proszę o zachowanie swoich uwag sobie . Ich zdanie mnie kompletnie
      > nie obchodzi .

      Coś mało tych nieetatowców, unsatisfied.
    • da.killa Re: Stare praktyki nauczycielskie 27.09.02, 12:47
      Gość portalu: Rodzic napisał(a):

      > Odbierając syna ze szkoły , ten mi powiedział , że
      dostał jedynke , za
      > to że nie przyniósł czystego zeszytu do sprawdzianów .

      jako omalo co nauczyciel polskiego stawiam ci
      niedostateczny za powyzsze zdanie.
      • nodorf Re: Stare praktyki nauczycielskie 27.09.02, 15:31
        da.killa napisał:

        > jako omalo co nauczyciel polskiego stawiam ci
        > niedostateczny za powyzsze zdanie.

        A w tym zdaniu też zaczaił się błąd!
    • zoe_bydg Re: Stare praktyki nauczycielskie 27.09.02, 17:42
      Zadziwilo mnie pytanie:"Jaka tu demokracja?"
      Rodzicu! W szkole obowiązuje hierarchia i każdy powinien znać swoje miejsce.
      Demokracja! Co przez to rozumiesz? Ze uczen 3 klasy ( podstawowej domyslam się)
      będzie na równi dyskutowal z nauczycielem na temat zasadnosci przyniesienia
      zeszytu do szkoły? Przecież to śmieszne! Wlaśnie tzw. bezstresowe wychowanie
      powoduje,że dzieci nie słuchają ani nauczycieli ani rodzicow. I nie ucza się
      odpowiedzialności.
      Zadaniem i obowiązkiem nauczyciela jest przygotowanie lekcji, nauczenie i
      wyegzekwowanie wiedzy. Obowiazkiem ucznia jest nauka, ale też przyniesienie do
      szkoly zeszytu, podręcznika, dlugopisu.
      Ponieważ dziecko jest maloletnie odpowiada za to rodzic; widać przez 2 lata nie
      potrafiles wdrożyć dziecka do tego, aby pamiętalo,co trzeba przynieść na lekcję.
      Slowo daję , takiego absurdu dawno nie slyszalam!

      p.s. zresztą Ty chyba tez się specjalnie do polskiego w szkole nie
      przykladaleś/aś?:-(
      • lukins Stare praktyki nauczycielskie - ciągle żywe! 28.09.02, 11:56
        zoe_bydg napisała:

        > Zadziwilo mnie pytanie:"Jaka tu demokracja?"
        > Rodzicu! W szkole obowiązuje hierarchia i każdy powinien znać swoje miejsce.
        > Demokracja! Co przez to rozumiesz? Ze uczen 3 klasy ( podstawowej domyslam
        się)
        >
        > będzie na równi dyskutowal z nauczycielem na temat zasadnosci przyniesienia
        > zeszytu do szkoły? Przecież to śmieszne!

        Oj oj oj, droga zoe, chyba nie o to chodziło. Stawianie dwói za brak zeszytu
        jest kompletnym absurdem. Jest tak, gdyż merytoryka takiej oceny jest zerowa.
        Dwója za brak zeszytu = dwója za brak wiadomości. Nasuwa się logiczne pytanie -
        czy były to zajęcia z polskiego czy z przynoszenia zeszytu? Bo jeżeli z tego
        drugiego, to ocena była jak najbardziej słuszna.

        Wlaśnie tzw. bezstresowe wychowanie
        > powoduje,że dzieci nie słuchają ani nauczycieli ani rodzicow. I nie ucza się
        > odpowiedzialności.
        > Zadaniem i obowiązkiem nauczyciela jest przygotowanie lekcji, nauczenie i
        > wyegzekwowanie wiedzy. Obowiazkiem ucznia jest nauka, ale też przyniesienie
        do
        > szkoly zeszytu, podręcznika, dlugopisu.

        Nie popadajmy w skrajności, nie mówimy o bezstresowym wychowaniu, tylko o
        niecelowym nieprzyniesieniu narzędzia pracy ucznia.

        > Ponieważ dziecko jest maloletnie odpowiada za to rodzic; widać przez 2 lata
        nie
        >
        > potrafiles wdrożyć dziecka do tego, aby pamiętalo,co trzeba przynieść na
        lekcję

        No tak, teraz dzieciak dostał dwóję, nauczył się karności i będzie zawsze
        pamiętał o czystym zeszycie (co rodzic mu wdrażał przez dwa lata i się nie
        udało). Ludzie to nie psy Pawłowa, tu trzeba uczyć myślenia a nie walić na lewo
        i prawo dwójami. I to w trzeciej klasie... Przecież te dzieciaki się dopiero
        wdrażają i należy im uświadamiać skutki zachowań, a kara w tym wypadku jaką ma
        spełnić rolę? No jaką? Tylko rzetelne odpowiedzi, żadne pierdu-pierdu o
        odpowiedzialności itp. bo z tym nie polemizuję, jedynie ze sposobem w jaki
        został potraktowany uczeń.
        > .
        > Slowo daję , takiego absurdu dawno nie slyszalam!


        Ja też, ale w odniesieniu do oceny braku zeszytu. No i niestety wywodu, jak
        odniosłem z postu i jego tonu, nauczycielki.
        >
        > p.s. zresztą Ty chyba tez się specjalnie do polskiego w szkole nie
        > przykladaleś/aś?:-(

        No to już można sobie było darować, a wytykanie innym błędów
        językowych/ortograficznych/składniowych jest po prostu niefajne.
        • zoe_bydg Re: Stare praktyki nauczycielskie - ciągle żywe! 28.09.02, 12:06
          no, fakt nieco mnie ponioslo -zwlaszcza to wytykanie błedów, czego z zasady
          staram sie nie robić; sorry.
          chodzi mi generalnie o to,że rodzice bardzo swoim dzieciom pobłażają i nie
          stawiają wymagan; potem się dziwią,że dzieci są takie a nie inne.
          Co do dwói za brak zeszytu, to faktycznie - gruba przesada , ale co w koncu ten
          nauczyciel ma zrobić? ( nie wiemy czy dziecko przypadkiem tego zeszytu nie
          przynioslo po raz kolejny!);
          Co byście w takim razie proponowali - jaki " środek przymusu"? :-)))
          • lukins Re: Stare praktyki nauczycielskie - ciągle żywe! 28.09.02, 12:22
            zoe_bydg napisała:

            > no, fakt nieco mnie ponioslo -zwlaszcza to wytykanie błedów, czego z zasady
            > staram sie nie robić; sorry.

            OK, ja jestem przeczulony, bo jak mi się klawiatura omsknie lub jakąś bzdurę z
            szybko napiszę to potem sam się wściekam (i w samotności ;)))

            > chodzi mi generalnie o to,że rodzice bardzo swoim dzieciom pobłażają i nie
            > stawiają wymagan; potem się dziwią,że dzieci są takie a nie inne.

            Zgoda, zgoda, zgoda. Najbardziej mnie "fkurza" ;) bieganie dzieciaków po
            hipermarkecie i napażanie nieswoim (bo niekupionym) sprzętem - np tłuczkiem w
            regały - byłem świadkiem.

            > Co do dwói za brak zeszytu, to faktycznie - gruba przesada , ale co w koncu
            ten
            >
            > nauczyciel ma zrobić? ( nie wiemy czy dziecko przypadkiem tego zeszytu nie
            > przynioslo po raz kolejny!);

            Hmm... No tak, tego nie wiemy i pewnie się nie dowiemy. Jednakże sądzę, że
            pedagogicznie należałoby rozwiązać tą kwestię inaczej, jak? Hmm... (ale sobie
            pohumkałem ;)))

            > Co byście w takim razie proponowali - jaki " środek przymusu"? :-)))

            Polski nauczyciel: Bicie linjką po otwartej dłoni
            Zoe: Dwója, dwója i jeszcze raz dwója!
            polonus: na początku strzał z bańki, potem pięścią w twarz, a jak padnie -
            poprawka z kopyta.
            lukins: głaskanie po główce :" Biedny synuś, biedny..."


            ;)))))
            • zoe_bydg Re: Stare praktyki nauczycielskie - ciągle żywe! 28.09.02, 19:56
              Wcale nie uważam , że stawianie dwój czy jedynek jest panaceum na wszystkie
              zachowania uczniów.Nigdy tego nie twierdzilam.Ponieważ NAPRAWDĘ nie wiem, co w
              takiej sytuacji zrobilaby, zadałam więc pytanie- co zrobić w takiej sytuacji.
              To pytanie dotyczy zresztą nie tylko omawianego tu problemu braku zeszytu,
              dotyczy to szerszego zjawiska jakim jest brak poczucia obowiązku u uczniów.
              Obecnie nauczyciel w szkole nie ma żadnych mozliwości wegzekwowania czegoś od
              ucznia, a uczniowie doskonale o tym wiedzą i świadomie wykorzystują
              Czują się bezkarni, bo przecież nic nie można im zrobić. Uczeń może belfra
              obrazić, lekceważyć polecenia itd. Ponadto dzieci często po prostu są żle
              wychowane, a właściwie często wcale nie są wychowywane, ale hodowane; rodzice
              uważają, że spelniają swój obowiązek wobec dziecka kupując mu ubrania,
              komputer, dając kieszonkowe i tyle. Kto przejmowalby się czymś takim jak
              nauczenie szacunku do starszych,posluszeństwa, etc.
              I o to wlaśnie mi chodziło,
              p.s.1/ nie dotyczy to WSZYSTKICH dzieci i rodziców
              2/ nie jestem nauczycielką
              • lukins Re: Stare praktyki nauczycielskie - ciągle żywe! 30.09.02, 20:57
                o.k, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora! Jak ktoś chce obrazić
                nauczyciela, czy go olać to ma to wdrożone, czy nauczyciel może coś od niego
                wyegzekwować, czy nie. Takie wychowanie. W zasadzie za coś takiego należałoby
                karać rodziców, bo jak ktoś nie zna zasad wychowania to za dzieci się nie
                bierze, potem rosną takie Dzakanowskie czy inne.
                Wróćmy jednak do tematu - nasz przedmiotowy 10-latek nie zabrał zeszytu, rodzic
                to dostrzegł więc chyba nie był z nim w zmowie?!! ;))) Mówimy o nieumyslnej
                sytuacji małego człowieka. I za to cios między oczy. Jeśli dzieciak ma respekt
                do pani nauczycielki i jej oceny, w nocy się posikał, gwarantuję. Nauczycielom
                brak taktu, przygotowania, a przede wszystkim dobrej woli. Na szczęście, nie
                wszystkim.
    • Gość: polonus Stare zle praktyki nauczycielskie - kontra nowe IP: 198.138.227.* 27.09.02, 18:08
      Gość portalu: Rodzic napisał(a):

      > Odbierając syna ze szkoły , ten mi powiedział , że dostał jedynke , za
      > to że nie przyniósł czystego zeszytu do sprawdzianów . To nauka jezyka
      > polskiego w 3 klasie szkoły pdst. .

      Drogi Rodzicu!

      Zgadzam sie z szanownym rodzicem to skandal zeby nauczyciel mowil dziecku co ma
      przynosic do szkoly, dziecko w wieku 10 lat samo wie lepiej (w USA juz w wieku
      3 lat), co mu potrzeba i nie istnieje potrzeba zeby jakis wypierdek-mgr mu
      cokolwiek decydowal, jakakowliek dyscyplina, wymagania sa zle z definicji w
      naszym kochanym liberalnym swiecie. Co on moze wiedziec w porownianiu do
      naszego kochanego genialnego synka/corki, kto mu dal prawo ograniczania swobod
      obywatelskich naszego dziecka, ono przyniesie zeszyt jak bedzie chcialo.
      Proponuje wyslanie dziecka do szkoly amerykanskiej tam nauczyciele nie mowia
      dziecia co maja robic pod grozba oskarzenia o molestowanie seksualne i znecanie
      sie psychiczne nad dziecmi ktore sa tu kochane, w latach 60-tych tylko
      nascieprocet ocent to bylo A (nasze 6) dzis juz 90% prze zaniku poziomu do
      zera. Przeciez jedyna sluszna rola nauczyciela jest nagradzanie i nie wazne czy
      za dobra czy zla prace, dziecka przeciez zniechecac nie mozna, gdyz zle oceny
      wywoluja poczucie ze nauczycie nas przesladuje gdyz tak zdolni jestesmy.

      Amerykanska szkola da dziecku pelne liberalne wychowanie, nauczy akceptacji
      wszystkiego i kazdego be zgledu jak dane zjawisko czy czlowiek zdeprawowany
      bedzie, totalny brak krycytyzmu i jakiegokolwiek szacunku, wolnosc seksualna
      (50% 12-tolatkow kopuluje na przerwach, w latach 70-tych byly to 15-tolatki) a
      co przeciez dziecko wie co dla niego dobre!!!

      Obysmy mieli wiecej takich swiatlych rodzicow zyc bedzie nam sie latwiej i
      szczesliwiej.
      • lukins Re: Stare zle praktyki nauczycielskie - kontra no 28.09.02, 12:07
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        > Drogi Rodzicu!
        >
        > Zgadzam sie z szanownym rodzicem to skandal zeby nauczyciel mowil dziecku co
        ma
        >
        > przynosic do szkoly, dziecko w wieku 10 lat samo wie lepiej (w USA juz w
        wieku
        > 3 lat), co mu potrzeba

        Ty polonus jak siedzisz w stanach to rozwiązuj tamte problemy. W Polsce nie
        mieszkasz, to skąd masz wiedzieć jakie jest podejsie w Polsce nauczycieli do
        uczniów i w ogóle jaka jest problematyka oświaty? Z postów? Sięgasz granic
        absurdu, o ile ich nie przekroczyłeś.

        i nie istnieje potrzeba zeby jakis wypierdek-mgr mu
        > cokolwiek decydowal, jakakowliek dyscyplina, wymagania sa zle z definicji w
        > naszym kochanym liberalnym swiecie.

        Tu nie chodzi o brak dyscypliny tylko o ocenę za "niemanie" zeszytu.

        >Co on moze wiedziec w porownianiu do
        > naszego kochanego genialnego synka/corki, kto mu dal prawo ograniczania
        swobod
        > bywatelskich naszego dziecka, ono przyniesie zeszyt jak bedzie chcialo.

        Przecież on zapomniał zeszytu a nie zrobił na złość nauczycielowi!

        > Proponuje wyslanie dziecka do szkoly amerykanskiej

        A ja zdecydowanie odradzam

        > Przeciez jedyna sluszna rola nauczyciela jest nagradzanie i nie wazne czy
        > za dobra czy zla prace, dziecka przeciez zniechecac nie mozna, gdyz zle oceny
        > wywoluja poczucie ze nauczycie nas przesladuje gdyz tak zdolni jestesmy.

        Chłopcze, ten dzieciak ma 10 lat maks. A ty tu bredzisz o karaniu i
        nagradzaniu. To rodzic powinien chłopaka już jako niemowlaka karać za zasranie
        pieluch, bo karność, karność Panowie przede wszystkim!

        > Obysmy mieli wiecej takich swiatlych rodzicow zyc bedzie nam sie latwiej i
        > szczesliwiej.

        No jak wiemy z innych twoich postów ty byś dzieciaka jeszcze tak zlał, żeby się
        krwią zbroczył.

        > wolnosc seksualna (50% 12-tolatkow kopuluje na przerwach, w latach 70-tych
        > byly to 15-tolatki)

        I ten sex, sex, sex... Jakbyś gdzieś nie wcisnął seksualnego wątku to byś chyba
        umarł. Rozumiem, że w stanach sex to temat tabu bo zaraz jest sie posądzonym o
        molestwoanie, ale tu w Polsce można sobie pomarzyć na forum o kopulujących 12-
        latkach. Ty zawsze wszystko sprowadzisz do parteru, brak
        jedynie "amerykanskych" wtrętów.
      • Gość: maciej Re: Stare zle praktyki nauczycielskie - kontra no IP: 213.77.40.* 01.10.02, 08:48
        A ty polonusie wlasnie byles przykladem takiego starego(czytaj -
        niereformowalnego) belfra, ktory uwaza, ze prowadzac lekcje ma do czynienia
        wylacznie z debilami! Może nie pamietasz?
        • Gość: polonus Re: Stare zle praktyki nauczycielskie - kontra no IP: 198.138.227.* 01.10.02, 15:25
          Gość portalu: maciej napisał(a):

          > A ty polonusie wlasnie byles przykladem takiego starego(czytaj -
          > niereformowalnego) belfra, ktory uwaza, ze prowadzac lekcje ma do czynienia
          > wylacznie z debilami!
          slowo "wylacznie" pochodzi juz od ciebie,
          bo to nie jest prawda, pamietam bardzo zdolnych dwoch chlopakow ktorym nie
          szczedzilem wysilkow i komplementow i mimo niecheci dyrekcji postawilem na
          koniec 6-tki (mimo sugestii ze 5 bedzie OK) podczas gdy inni 3 dostac nie
          mogli, pamietam tez tych ktorzy mysleli ze im 1-nki na semstr nie postawie :)
          bo to tylko informatyka ...
          > Może nie pamietasz?
          wiec pamietasz co chcesz pamietac
          jako nauczyciel nigdy nie wierzylem w zbiorowa jednostke, sa ucznowie naprawde
          zdolni i naprawde tepi... i naprawde chamscy... tacy ktirzy potrzebuja
          zachety, kazdy inny.


          • Gość: maciej Re: Stare zle praktyki nauczycielskie - kontra no IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 01.10.02, 18:02
            Nie ma uczniow tepych, tylko tacy ktorzy maja kiepskich nauczycieli!!!! A
            pracowac z inteligentnymi, to tez sztuka! Tylko pytanie, ile jest w tym pracy
            twojej, a ile ucznia?! Ja dzialasz w informatyce to na pewno znasz mysli Allana
            Turinga! Poczytaj sobie!!!!
            • Gość: polonus krzywa IQ IP: 198.138.227.* 01.10.02, 20:22
              Gość portalu: maciej napisał(a):

              > Nie ma uczniow tepych,
              tylko komunizm zakladal ze kazda jednostaka jest taka sama w praktyce rozklad
              IQ w funkcji populacji przypomina gorke zaczynajaca sie przy 80 i konczaca przy
              160, zarowno ci co maja 80 i ci co maja 160 to zadkosci a wszyscy ponizej 110
              sa uwazani za tepych i takich masz w klasie rownie duzo jak tych bardzo
              zdolnych, jesli twierdzisz inaczej to albo jestes utopista albo nigdy nie
              miales do czynienia z uczniami.
              > tylko tacy ktorzy maja kiepskich nauczycieli!!!!
              tak to wina nauczycieli ze dzieci sie rodza z niskim IQ, madrys bardzo czleku,
              oj bardzo

              > pracowac z inteligentnymi, to tez sztuka!
              wieksza niz z debilami bo wymaga duzo pracy i zangazaowania, a z debilami
              zadnej wiedzy tylko troche cierpliwosci

              > Tylko pytanie, ile jest w tym pracy
              > twojej, a ile ucznia?!
              nie auktualne o ladnych pare lat...

              > Turinga! Poczytaj sobie!!!!
              nie intetesuja mnie teoretyczne nie praktyczne teorie, zdalem ja na studiach i
              wiecej do tego nie zamierzam wracac, sa o wiele cikawsze rzeczy do czytania
              przynoszace wymierne korzysci
              • Gość: maciej Re: krzywa IQ IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 02.10.02, 08:04
                Ty naprawdę nie wiesz o czym mówisz!!!! Tu nie chodzi o żadną urawnilowke,
                tylko o to, aby z danym uczniem osiągnąć jak najlepsze efekty w stosunku do
                jego możliwości intelektualnych. Absolwent informatyki i nie zna kluczowej
                postaci tej dziedziny? Faktycznie są ciekawe pozycje szczególnie polecam nowe
                opracowania z zakresu pedagogiki. Te pozycje to nie bełkot pseudonaukowy jaki
                ty uprawiasz.
              • Gość: maciej Re: Różnorodność!!!!! IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 02.10.02, 08:13
                Gość portalu: polonus napisał(a):

                > > wieksza niz z debilami bo wymaga duzo pracy i zangazaowania, a z debilami
                > zadnej wiedzy tylko troche cierpliwosci
                >
                Ta "fraza" oddaje w 100% Twoją przydatność do zawodu!!!!!!! Z "DEBILAMI" jak to
                określasz potrzebna jest ogromna wiedza zarówno dydaktyczna jak i merytoryczna.
                Są odpowiednie metody aby z tych ...... wyciągnąć trochę więcej. A cierpliwość
                potrzebna jest i dla tych nieprzeciętnie utalentowanych jak i dla tych o
                zaniżonych możliwościach. Nie pisz już bo kompromitujesz się!!!!
                Jak ty trafileś do tego zawodu, chyba tylko dlatego, ze nie miales innych
                propozycji?!!!
                • lokator Wychowanie....... ech.... 02.10.02, 09:34
                  Gość portalu: maciej napisał(a):

                  > Gość portalu: polonus napisał(a):
                  >
                  > > wieksza niz z debilami bo wymaga duzo pracy i zangazaowania, a z
                  > > debilami
                  > > zadnej wiedzy tylko troche cierpliwosci
                  >
                  > Ta "fraza" oddaje w 100% Twoją przydatność do zawodu!!!!!!! Z "DEBILAMI" jak
                  > to określasz potrzebna jest ogromna wiedza zarówno dydaktyczna jak i
                  > merytoryczna.
                  > Są odpowiednie metody aby z tych ...... wyciągnąć trochę więcej. A
                  > cierpliwość
                  > potrzebna jest i dla tych nieprzeciętnie utalentowanych jak i dla tych o
                  > zaniżonych możliwościach. Nie pisz już bo kompromitujesz się!!!!
                  > Jak ty trafileś do tego zawodu, chyba tylko dlatego, ze nie miales innych
                  > propozycji?!!!

                  Wasz problem polega na tym, że nie ustaliliście wspólnego słownictwa i warunków
                  początkowych. Maciej jest idealistą, ma na myśli cały proces wychowawczy
                  ucznia, począwszy od jego narodzin. Ucznia prawidłowo wychowywanego, któremu
                  nie są potrzebne metody polonusa. Polonus patrzy na proces wychowawczy oczami
                  człowieka, który włączył się do niego na określonym etapie, ma do czynienia z
                  już ukształtowanym człowiekiem (często ukształtowanym nieprawidłowo) i mającym
                  znacznie zawężony arsenał dostępnych środków i metod ("wychowawczych")
                  służących do osiągnięcia założonego celu - nauczenia i wychowania. I jeżeli
                  ktoś popełnia tu błąd, to są to rodzice. Polonusowi powinniście raczej
                  współczuć, że beztroska, ignorancja, tumiwisizm rodziców zmuszają (zmuszały) go
                  do zachowania, którego teraz nie akceptujecie. Jeżeli na początkowym etapie
                  życia dziecka rodzice nie wpoją mu takich wartości jak szacunek dla nich i dla
                  innych ludzi, to później, niestety, krnąbrnego młodego człowieka można łamać
                  tylko siłą. Bo jakie znaleźć argumenty do przyjęcia przez gówniarza, który z
                  założenia neguje racje każdego kto się do niego zwraca?
                  • lukins Re: Wychowanie....... ech.... 02.10.02, 10:16
                    UUUUUU!!! UUUUUUUUUUU !!!!!

                    Spróbujcie od skrzywionego wychowawczo dzieciaka coś wyegzekwować siłą. To
                    będzie ostatnia próba. Oleje was tak, jak inni olewają polonusa. Swoją drogą to
                    śmieszne, że informatyk wypowiada się o wychowaniu. Co za głupek. Swoje zdanie
                    mieć - ok, ale tokować za nim i uzasadniać pseudonaukowymi frazesami że "znał
                    nauczycielkę która metodami wychowawczymi próbowała uciszyć klasę przez 35
                    min.?" Nieporadna jakaś. Nikt nie mówi że wychowanie to stanie pośrodku klasy i
                    czekanie na spokój, ale walenie pięścią w ryj i potem poprawka z kopyta, jak
                    radzi polonus, to sadyzm. A tak na marginesie, polonus rzuca na lewo i prawo
                    pojęciem "debil". Czy, jako znawca tematu, umiesz powiedzieć który stopień
                    upośledzenia umysłowego określany jest w ten sposób oraz czym się cechuje? Masz
                    okazję się wykazać.
                    • Gość: lokator Re: Wychowanie....... ech.... IP: *.bsb.com.pl 02.10.02, 10:33
                      lukins napisał:

                      > UUUUUU!!! UUUUUUUUUUU !!!!!
                      >

                      > Czy, jako znawca tematu, umiesz powiedzieć który stopień
                      > upośledzenia umysłowego określany jest w ten sposób oraz czym się cechuje?
                      > Masz okazję się wykazać.

                      Z treści postu nie wynika czy to pytanie jest do mnie, czy do polonusa. A
                      ponieważ o debilach nic nie pisałem, więc nie będę udzielał odpowiedzi. Ale
                      powiem tak: przekrój metod jest duży i na pewno nie jest tak, że bicie (ładniej
                      brzmi "kara cielesna", ale nie będę się wygłupiał) nigdy nie będzie przynosiło
                      właściwego skutku. Chodzi tylko o to, żeby nie przeistaczało się w katowanie,
                      żeby nie było jedynym argumentem i żeby wplotło się w szerszy "plan naprawy".
                      Jednym słowem, żeby było bardziej zagrożeniem niż rzeczywistością, żeby
                      działało jako straszak, alternatywa dla tych, którzy nie chcą iść na kompromis.
                      Bo wychowanie to kompromis między chęcią dziecka do dowolności i chęcią
                      rodziców ("dorosłych") do dominacji.
                    • Gość: polonus zejdz ze mnie klamco i manipulancie IP: 198.138.227.* 02.10.02, 15:01
                      lukins napisał:

                      > UUUUUU!!! UUUUUUUUUUU !!!!!
                      >
                      > Spróbujcie od skrzywionego wychowawczo dzieciaka coś wyegzekwować siłą. To
                      > będzie ostatnia próba. Oleje was tak, jak inni olewają polonusa.
                      problem w tym znow wypowiadasz sie w temacie nie znajac go lub wrecz z
                      premedytacja wypaczajac, bylem jedynym mlodym belfrem ktorego nie olewali, gdyz
                      im na to nie pozwolilem i to ni eprzypo mocy sily jak piszesz klamliwie, wiecej
                      udalo mi sie kilku chamkow zmusic do nauki!!!!

                      > śmieszne, że informatyk wypowiada się o wychowaniu. Co za głupek.
                      ???????
                      raz cie prosilem liberalny-pedzi zejdz ze mnie i nie wcinaj sie w dyskusje w
                      ktorych biore udzial, bo nic nie wnosisz poza wyzwiskami

                      > czekanie na spokój, ale walenie pięścią w ryj i potem poprawka z kopyta, jak
                      > radzi polonus, to sadyzm.
                      gdzie klamco to radzilem, wrecz przeciwnie pisalem ze nie posuwalem sie nawet
                      do walenia piescia w stol, jestes typowym liberalem, posto we lbie, posunie sie
                      do klamstwa i wypaczania wypowiedzi innych aby zniszczyc kazdego kto soba
                      reprezentuje jakiekolwiek wartosci, tak was bola wartosci, swiat bez nich gdzie
                      kazdy sobie bogiem to wasz ideal...

                      zejdz ze mnie w koncu, czy nie rozumiesz ze nie isteresuja mnie twoje opinie,
                      nie masz ani krztu wlasnej godosci (wlasnie przeciez liberaly nie maja) nie
                      dociera do postej liberalnej lepetyny ze ja nie chce z toba polemizowac, bo nie
                      ma o czym i twoj poziom mnie odrzuca!!!

                  • Gość: maciej Re: Wychowanie....... ech.... IP: 213.77.40.* 02.10.02, 13:54
                    Nieprawda! Z młodymi osobami, które powiedzmy miały ciężkie dzieciństwo lub
                    zbłądziły można też osiągnąć odpowiednie rezultaty! Ja nie jestem idealistą
                    tylko praktykiem! To co u nas w szkolnictwie leży i kwiczy to sprawy związane z
                    wychowaniem! Aktualnie prawie wszyscy nastawiają się wyłącznie na sukces
                    dydaktyczny - olimpijczyk jest miarą pracy nauczyciela, a to jest kompletna
                    bzdura!!!!! Temat długi jak rzeka..... Pamiętasz Marka Kotańskiego, z kim on
                    pracował, ilu ludziom przywrócił sens życia!!!! A przecież oni byli na samym
                    dnie!!!! Polonus z takimi to nawet nie chciałby obcować, a co dopiero
                    wychowywać!!!
                    • Gość: polonus Kotanski byl jeden IP: 198.138.227.* 02.10.02, 15:05
                      Gość portalu: maciej napisał(a):

                      > dnie!!!! Polonus z takimi to nawet nie chciałby obcować, a co dopiero
                      > wychowywać!!!
                      nie tyle bym nie chcial co bym nie byl najlepsza osoba aby do nich trafic,
                      tu juz nie tyle dyscyplina al especjalne podejscie potzrebne inny temat,
                      wolalbym rzeczywiscie prace z ambitnymi olimpijczykami...

                      • lukins Kotanski byl jeden-polonusów wielu (niestety) 02.10.02, 17:58
                        Gość portalu: polonus napisał(a):

                        > > dnie!!!! Polonus z takimi to nawet nie chciałby obcować, a co dopiero
                        > > wychowywać!!!
                        > nie tyle bym nie chcial co bym nie byl najlepsza osoba aby do nich trafic,
                        > tu juz nie tyle dyscyplina al especjalne podejscie potzrebne inny temat,
                        > wolalbym rzeczywiscie prace z ambitnymi olimpijczykami...

                        Nasz doktor Judym w postaci polonusa znowu objawił swój boski kunszt
                        niedostrzegania własnych wypowiedzi. Wyraźnie napisałeś, że z debilami nie
                        chcesz pracować, a wyraziłeś także swoje zdziwienie że nagłośniono sprawę
                        skatowania dzieciaka przez ojca. Ty nie byłbyś najlepszą osobą żeby w cyrku
                        osłom klatki czyścić (bez obrazy), pedagogo od siedmiu boleści... I jeszcze te
                        banialuki ,że teorie pedagogiczne się niesprawdzają... To może: które się nie
                        sprawdzają? I powtórze moje pytania: co to jest debilizm i czym się cechuje?
                        Nie uznaje odpowiedzi na podstawie obserwacji własnej osoby, polonus. ha ha ha!
                        A poza tym - maciej ma racje, o czym ty nie masz żadnego pojęcia: prawdziwy
                        pedagog, nie tam jakiś idealista jak próbujesz zdyskredytować rzeczywistych
                        praktyków za pomocą prymitywnych gierek słownych, o wiele większą ma
                        satysfakcję z wykształcenia i wychowania trudnego ucznia aniżeli tzw.
                        olimpijczyka, bo w ostatnim przypadku to nie jest tyle satysfakcja ile
                        przyjemność.
                  • Gość: polonus Re: Wychowanie....... ech.... IP: 198.138.227.* 02.10.02, 14:53
                    lokator napisał:

                    > Gość portalu: maciej napisał(a):
                    >
                    > Wasz problem polega na tym, że nie ustaliliście wspólnego słownictwa i
                    warunków
                    >
                    > początkowych. Maciej jest idealistą, ma na myśli cały proces wychowawczy
                    > ucznia, począwszy od jego narodzin. Ucznia prawidłowo wychowywanego, któremu
                    > nie są potrzebne metody polonusa. Polonus patrzy na proces wychowawczy oczami
                    > człowieka, który włączył się do niego na określonym etapie, ma do czynienia z
                    > już ukształtowanym człowiekiem (często ukształtowanym nieprawidłowo) i
                    mającym
                    > znacznie zawężony arsenał dostępnych środków i metod ("wychowawczych")
                    > służących do osiągnięcia założonego celu - nauczenia i wychowania. I jeżeli
                    > ktoś popełnia tu błąd, to są to rodzice. Polonusowi powinniście raczej
                    > współczuć, że beztroska, ignorancja, tumiwisizm rodziców zmuszają (zmuszały)
                    go
                    >
                    > do zachowania, którego teraz nie akceptujecie. Jeżeli na początkowym etapie
                    > życia dziecka rodzice nie wpoją mu takich wartości jak szacunek dla nich i
                    dla
                    > innych ludzi, to później, niestety, krnąbrnego młodego człowieka można łamać
                    > tylko siłą. Bo jakie znaleźć argumenty do przyjęcia przez gówniarza, który z
                    > założenia neguje racje każdego kto się do niego zwraca?

                    dzieki,
                    bardzo celnie to ujales,
                    obawiam sie jednak ze na prozno twoje madrosci (to nie ironia) do macieja nic
                    nie trafi to straszny manipulant on nie jest zainteresowany dyskusja tylko w
                    znieksztalcaniem czyis wypowiedzi
                    • lokator Re: Wychowanie....... ech.... 02.10.02, 15:01
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > dzieki,
                      > bardzo celnie to ujales,
                      > obawiam sie jednak ze na prozno twoje madrosci (to nie ironia) do macieja nic
                      > nie trafi to straszny manipulant on nie jest zainteresowany dyskusja tylko w
                      > znieksztalcaniem czyis wypowiedzi

                      Nie bądź uprzedzony. Czytam jego posty i wystarczy się nie zacietrzewiać, żeby
                      zobaczyć, że on tylko reprezentuje inne podejście. Każdy ma swoje racje, a w
                      przypadku tego wątku rozwiązań, metod jest więcej. I na pewno nie ma jedynie
                      słusznej metody.
                      PS. Czy wy się znacie osobiście?
                      • Gość: maciej polonus wychowawca! IP: 213.77.40.* 02.10.02, 15:07
                        Lokatorze! Całe szczęście nie znam polonusa! Bo jeżeli bym słyszał tego typu
                        wywody to wyszedłbym!!!! On pisze, że jestem manipulantem! NIe ja jestem
                        uważnym czytelnikiem jego wypowiedzi!!! Może polonus tylko tak potrafi, coz
                        moze mie ma dzieci, w przeciwnym wypadku ogromnie im współczuję! Nawet już nie
                        chce mi się pisać bo ręce opadają!!!
                        • lukins Re: polonus wychowawca! 02.10.02, 18:07
                          Drogi macieju (i tobie podobni)

                          nie nerwujsja, polonus lubi sobie pobleblać, a jak ktoś potem bierze to
                          poważnie i zaczyna dysputę, nagle okazjue się, że "to nie on". Chyba wszyscy
                          pamiętamy oburzenie polcia, że się tak wyrażę, na medialną informację o
                          zakatowaniu dzieciaka przez ojca. O co tyle krzyku? pytała nasza pociecha, toż
                          to tylko wychowanie i dyscyplina? Potem okzało się, że to nie on! Jak śmialiśmy
                          mu to zarzucać! I to praktykowi z wieloletnim doświadczeniem w wychowaniu!
                          Jedynemu prawdziwemu styropianowi w oświacie, który nie ugiął się pod
                          liberalnym natarciem komuchów! Zresztą szersze rozwinięcie analizy osobowości
                          polonusa-wychowawcy (dość prostej osobowości, nie ukrywajmy tego) znajduje się
                          w wątku "polonus jest za biciem dzieci" do którego wszystkich namawiam, aby
                          zobaczyli jaki obraz naszego społeczeństwa kreują nam nasi rodacy w USA. W
                          miarę możliwości będę się starał, by ten wątek był zawsze na początku - ku
                          chwale polonus i jemu podobnym rasistom.
                          • lokator Re: polonus wychowawca! 03.10.02, 16:05
                            lukins napisał:

                            > Drogi macieju (i tobie podobni)
                            >
                            > nie nerwujsja, polonus lubi sobie pobleblać, a jak ktoś potem bierze to
                            > poważnie i zaczyna dysputę, nagle okazjue się, że "to nie on". Chyba wszyscy
                            > pamiętamy oburzenie polcia, że się tak wyrażę, na medialną informację o
                            > zakatowaniu dzieciaka przez ojca. O co tyle krzyku? pytała nasza pociecha,
                            toż
                            > to tylko wychowanie i dyscyplina? Potem okzało się, że to nie on!

                            Owszem, ja pamiętam. Polonus przyznał, że nie przeczytał artykułu i pisał w
                            związku z tym nie na temat. Czy to prawda, czy nie - tego się nie dowiesz, ale
                            jeżeli słyszałeś o zasadzie domniemania niewinności to przemyśl sobie czy Twoje
                            ataki na polonusa są usprawiedliwione. Krytykuj go za to co pisze i myśli, a
                            nie za swoje wyobrażenia o tym co on pisze i myśli.
                            • lukins Re: polonus wychowawca! 03.10.02, 19:26
                              lokator napisał:

                              > Owszem, ja pamiętam. Polonus przyznał, że nie przeczytał artykułu i pisał w
                              > związku z tym nie na temat.

                              No to ja ci zacytuję, co w poście pod tytułem "rola ojca jest dyscypliny
                              utrzymywanie" który nadał polonus (Data: 25-09-2002 15:24) napisał on sam:

                              "ludzie nie rozumiem was, co w tym nadzwyczajnego, bachor nabrojil, dostal
                              uwage a ojciec zachowal sie jak przystalo na ojca zerznal gowniazowi dupe"

                              czy tak pisze osoba która nie wie o czym był artykuł?... Uwierz mi, przeczytał
                              go do końca i wiedział doskonale o czym jest artykuł i o czym on pisze.

                              > Czy to prawda, czy nie - tego się nie dowiesz, ale
                              > jeżeli słyszałeś o zasadzie domniemania niewinności to przemyśl sobie czy
                              > Twoje ataki na polonusa są usprawiedliwione. Krytykuj go za to co pisze i
                              > myśli, a nie za swoje wyobrażenia o tym co on pisze i myśli.

                              Czy są usprawiedliwione?... Czy ja źle widzę co on pisze i myśli?... Czy ty nie
                              widzisz co on pisze i myśli?... Czy taki dowód nie wystarczy? Czy znowu polonus
                              bedzie wciskał kit, że to nie on i że nie tak? Ja ci powiem jak było:
                              przeczytał post i riposty forumowiczów, wkurzył się i napisał to co myśli
                              (ludzie pod wpływem emocji i/lub alkoholu pokazują swoje prawdziwe oblicze).
                              Potem ochłonął i doszedł do wniosku że dostanie internetowe bęcki (i tu się nie
                              mylił) i szybko się wycofał głupawym tłumaczeniem, że... nie przeczytał
                              artykułu!!! Co za żałosne brednie...

                              I jeszcze garść cytatów z tego posta, jeśliby kto miał jeszcze jakieś
                              wątpliwości:
                              "Kiedys za czasow Pilsudskiego gowniaz jeszcze dostalby w
                              szkole od nauczyciela i poprawke w domu."
                              "dziecko musi znac swoje miejsce inaczej nic wartosciowego z nigo nie urosnie i
                              nigdy nie bedzie mialo szacunku do rodzicow."
                              "Dziecko a szczegolnie chlopiec musi
                              miec dyscypline, ci z moich znajomych ktorzy wychowali sie w domach z
                              dyscyplina (kary cielesne, nie podwazalne slowo ojca) maja dzis charakter,"

                              I przypominam, że to wszystko w kontekście sadyzmu ojca nad bezbronnym, 10-
                              letnim chłopcem...
                              • lokator Re: polonus wychowawca! 04.10.02, 15:56
                                lukins napisał:

                                > Ja ci powiem jak było:
                                > przeczytał post i riposty forumowiczów, wkurzył się i napisał to co myśli
                                > (ludzie pod wpływem emocji i/lub alkoholu pokazują swoje prawdziwe oblicze).
                                > Potem ochłonął i doszedł do wniosku że dostanie internetowe bęcki (i tu się
                                > nie
                                > mylił) i szybko się wycofał głupawym tłumaczeniem, że... nie przeczytał
                                > artykułu!!! Co za żałosne brednie...

                                I wiesz to na pewno? Czyżbyś posiadał harcerską sprawność telepaty?
                      • Gość: polonus Re: Wychowanie....... ech.... IP: 198.138.227.* 02.10.02, 19:40
                        lokator napisał:

                        > Nie bądź uprzedzony. Czytam jego posty i wystarczy się nie zacietrzewiać,
                        żeby
                        > zobaczyć, że on tylko reprezentuje inne podejście.
                        owszem reprezentuje, ma prawo tylko czemu odbiera mi prawo do reprezentowania
                        innego podejscia, czemu wypacza moje wypowiedzi, nadinterpretowuje,
                        draznia mnie nie tyle jego poglady co jego podejscie do moich/do mnie, ten
                        selfrighteous ton

                        > PS. Czy wy się znacie osobiście?
                        nie znam osobiscie nikogo z forum w Bydzi :)

    • Gość: Doris Re: Stare praktyki nauczycielskie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 18:21
      Też mam dzieci w szkole podstawowej ! I uważam że jest inaczej ! Trzeba przede
      wszystkim oceniać obiektywnie siebie i swoje dziecko ! Jeśli Pana syn zapomina
      zeszytu, który miał przynieść a Pan wini za to innych zamiast uczyć syna
      odpowiedzialności , to jest Pan głupcem ! Potem całe rzesze ludzi prowadzą
      interesy , siedzą w urzędach i są kompletnie nieodpowiedzialni. Buduje dom i
      mam nieustanne problemy z terminowym odbiorem umówionych robót ! I to w czasie
      takiego bezrobocia i konkurencji. Pana syn też wyrośnie na takiego
      nieodpowiedzialnego typa jeżeli dalej będzie Pan tak myślał !
      • Gość: polonus Re: Stare praktyki nauczycielskie IP: 198.138.227.* 04.10.02, 19:13
        Gość portalu: Doris napisał(a):

        > Też mam dzieci w szkole podstawowej ! I uważam że jest inaczej ! Trzeba
        przede
        > wszystkim oceniać obiektywnie siebie i swoje dziecko ! Jeśli Pana syn
        zapomina
        > zeszytu, który miał przynieść a Pan wini za to innych zamiast uczyć syna
        > odpowiedzialności , to jest Pan głupcem ! Potem całe rzesze ludzi prowadzą
        > interesy , siedzą w urzędach i są kompletnie nieodpowiedzialni. Buduje dom i
        > mam nieustanne problemy z terminowym odbiorem umówionych robót ! I to w
        czasie
        > takiego bezrobocia i konkurencji. Pana syn też wyrośnie na takiego
        > nieodpowiedzialnego typa jeżeli dalej będzie Pan tak myślał !
        brawo!
        wreszcie ktos z rozsadkiem!
        • Gość: maciej Re: Stare praktyki nauczycielskie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 01:17
          > brawo!
          > wreszcie ktos z rozsadkiem!
          Powiedział Polonus i skończył. Oczywiście, że ta Pani ma rację! Należy uczyć
          dzieci odpowiedzialności! Tylko, że niektórzy robią to werbalnie, a tacy jak
          polonus leja w "ryja". I na tym polega zasadnicza różnica polonusie!!!!
          • Gość: polonus czyzby schizofrenik? IP: 198.138.227.* 07.10.02, 19:50
            Gość portalu: maciej napisał(a):

            > > brawo!
            > > wreszcie ktos z rozsadkiem!
            > Powiedział Polonus i skończył.
            to wszystko???

            > dzieci odpowiedzialności! Tylko, że niektórzy robią to werbalnie, a tacy jak
            > polonus leja w "ryja".
            jacy tacy jak Polonus, bracie wiesz tyle o mnie co chcesz wiedziec i widziec,
            probujesz kreowac moja osobowosc i wypowiedzi jak ci pasuje i co bym nie
            napisal nie ma zadnego znaczenia....
            dla mnie jestes totalnym schizofrenikiem, jeden to maciej idealista, drugi to
            maciej manipulant ktory jakies swoje ukryte leki wklada w usta polonusa i potem
            sam ze soba pod przykrywka ze niby z niepopularnym polonusem walczy,
            brak ci odwagi chlopie typowe dzis...
            panie, pan nie pedagog jestes tylko nie potrafiacy dyskutowac a juz na pewno
            sluchac schizofrenik-manipulator
            > I na tym polega zasadnicza różnica polonusie!!!!
            tak pomiedzy maciejem-idealista a maciejem-schizofrenikiem

            Jesli ma to jakiekolwiek znaczenie (dla ciebie napewno nie) ja nie podpisuje
            sie pod pogladami ani jednego ani drugiego macieja, co kazdy inteligentny
            czytelnik moich wypocin dawno by zauwazyl.
            chyba ze nie jest inteligetny i swiat w odcieniach szarosci przekracza
            mozliwosci jego szarych komorek i wtedy nie pozostaje mu nic innego jak twoja
            zubozona "logika" czyli ze jesli polonus nie jest za rozpuszczanem dzieci to
            jest za jak to piszesz leniem w "ryja".

            Znalem paru pedagogow do bystrzach nie nalezeli ale ty to bijesz wszelkie
            rekordy...

            • Gość: maciej Re: Autopsja? IP: 213.77.18.* 08.10.02, 10:02
              Gość portalu: polonus napisał(a):

              > Gość portalu: maciej napisał(a):
              >
              > > > brawo!
              > > > wreszcie ktos z rozsadkiem!
              > > Powiedział Polonus i skończył.
              > to wszystko???
              >
              > > dzieci odpowiedzialności! Tylko, że niektórzy robią to werbalnie, a tacy j
              > ak
              > > polonus leja w "ryja".
              > jacy tacy jak Polonus, bracie wiesz tyle o mnie co chcesz wiedziec i widziec,
              > probujesz kreowac moja osobowosc i wypowiedzi jak ci pasuje i co bym nie
              > napisal nie ma zadnego znaczenia....
              > dla mnie jestes totalnym schizofrenikiem, jeden to maciej idealista, drugi to
              > maciej manipulant ktory jakies swoje ukryte leki wklada w usta polonusa i
              potem
              >
              > sam ze soba pod przykrywka ze niby z niepopularnym polonusem walczy,
              > brak ci odwagi chlopie typowe dzis...
              > panie, pan nie pedagog jestes tylko nie potrafiacy dyskutowac a juz na pewno
              > sluchac schizofrenik-manipulator
              > > I na tym polega zasadnicza różnica polonusie!!!!
              > tak pomiedzy maciejem-idealista a maciejem-schizofrenikiem
              >
              > Jesli ma to jakiekolwiek znaczenie (dla ciebie napewno nie) ja nie podpisuje
              > sie pod pogladami ani jednego ani drugiego macieja, co kazdy inteligentny
              > czytelnik moich wypocin dawno by zauwazyl.
              > chyba ze nie jest inteligetny i swiat w odcieniach szarosci przekracza
              > mozliwosci jego szarych komorek i wtedy nie pozostaje mu nic innego jak twoja
              > zubozona "logika" czyli ze jesli polonus nie jest za rozpuszczanem dzieci to
              > jest za jak to piszesz leniem w "ryja".
              >
              > Znalem paru pedagogow do bystrzach nie nalezeli ale ty to bijesz wszelkie
              > rekordy...
              >
              I to jest cały polonus! Tylko obrażać potrafi nic więcej! A skad taka doskonala
              diagnoza, moze z autopsji? Ja mam lęki? O czym ty piszesz?Żal mi Ciebie! I nie
              poswiece juz tylu linijek bo szkoda czasu!
              • Gość: nikaudio Re: Autopsja? to juz bylo tracisz oryginalnosc IP: 198.138.227.* 08.10.02, 15:30
                > I to jest cały polonus! Tylko obrażać potrafi nic więcej!
                obrazac, gdzie tu widzisz obraze, ja widze tylko diagnoze niejakiego macieja,
                jak widze celna,
                > A skad taka doskonala diagnoza,
                jak sam przyznajesz
                > moze z autopsji?
                i jak zawsze po chwili wlasne problemy probujesz podpinac pod niejakiego
                polonusa, moj problem polega ze przypadkiem wzailem takiego nika, musze
                zmienic, i wtedy mozesz pisac do wyimaginowanego polonusa (czyli drugiej czesci
                twojego jestestwa ile wlezie i problem z glowy)

                > Ja mam lęki? O czym ty piszesz?Żal mi Ciebie! I nie
                > poswiece juz tylu linijek bo szkoda czasu!
                az tak trafilem, nerwy puszczaja, biedactwo

                specjalnie dla ciebie zmieniam nicka, dopoki nie uporasz sie ze swoimi
                problemami
                • Gość: maciej Re: Polonus diagnosta! IP: 213.77.18.* 08.10.02, 17:10
                  Gość portalu: nikaudio napisał(a):

                  > > I to jest cały polonus! Tylko obrażać potrafi nic więcej!
                  > obrazac, gdzie tu widzisz obraze, ja widze tylko diagnoze niejakiego macieja,
                  > jak widze celna,
                  > > A skad taka doskonala diagnoza,
                  > jak sam przyznajesz
                  > > moze z autopsji?
                  > i jak zawsze po chwili wlasne problemy probujesz podpinac pod niejakiego
                  > polonusa, moj problem polega ze przypadkiem wzailem takiego nika, musze
                  > zmienic, i wtedy mozesz pisac do wyimaginowanego polonusa (czyli drugiej
                  czesci
                  >
                  > twojego jestestwa ile wlezie i problem z glowy)
                  >
                  > > Ja mam lęki? O czym ty piszesz?Żal mi Ciebie! I nie
                  > > poswiece juz tylu linijek bo szkoda czasu!
                  > az tak trafilem, nerwy puszczaja, biedactwo
                  >
                  > specjalnie dla ciebie zmieniam nicka, dopoki nie uporasz sie ze swoimi
                  > problemami
                  Obojetnie jaki bedziesz mial NICK to po tekstach latwo bedzie ciebie rozpoznac!
                  Ja nie musze miec rozdwojenia jazni a ty w tym przypadku to robisz, zmien
                  jeszcze IP i bedziesz jak w "Locie nad kukułczym gniazdem"!
                  • misiu11 Re: Polonus diagnosta! 08.10.02, 17:18
                    Gość portalu: maciej napisał(a):

                    > Gość portalu: nikaudio napisał(a):
                    >
                    > > > I to jest cały polonus! Tylko obrażać potrafi nic więcej!
                    > > obrazac, gdzie tu widzisz obraze, ja widze tylko diagnoze niejakiego macie
                    > ja,
                    > > jak widze celna,
                    > > > A skad taka doskonala diagnoza,
                    > > jak sam przyznajesz
                    > > > moze z autopsji?
                    > > i jak zawsze po chwili wlasne problemy probujesz podpinac pod niejakiego
                    > > polonusa, moj problem polega ze przypadkiem wzailem takiego nika, musze
                    > > zmienic, i wtedy mozesz pisac do wyimaginowanego polonusa (czyli drugiej
                    > czesci
                    > >
                    > > twojego jestestwa ile wlezie i problem z glowy)
                    > >
                    > > > Ja mam lęki? O czym ty piszesz?Żal mi Ciebie! I nie
                    > > > poswiece juz tylu linijek bo szkoda czasu!
                    > > az tak trafilem, nerwy puszczaja, biedactwo
                    > >
                    > > specjalnie dla ciebie zmieniam nicka, dopoki nie uporasz sie ze swoimi
                    > > problemami
                    > Obojetnie jaki bedziesz mial NICK to po tekstach latwo bedzie ciebie
                    rozpoznac!
                    >
                    > Ja nie musze miec rozdwojenia jazni a ty w tym przypadku to robisz, zmien
                    > jeszcze IP i bedziesz jak w "Locie nad kukułczym gniazdem"!
                    Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kilku innych
                    watkow! Taki szczegolny przypadek!!!
                    • Gość: polonus Re: Polonus diagnosta! IP: 198.138.227.* 08.10.02, 17:48
                      misiu11 napisał:

                      > Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kilku innych
                      > watkow! Taki szczegolny przypadek!!!
                      odezwal sie gosc co ma wladze w decydowaniu kto ma a kto nie ma prawa glosu,
                      metody komunistyczne sie klaniaja.
                      • misiu11 Re: Polonus diagnosta! 09.10.02, 09:06
                        Gość portalu: polonus napisał(a):

                        > misiu11 napisał:
                        >
                        > > Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kilku innych
                        > > watkow! Taki szczegolny przypadek!!!
                        > odezwal sie gosc co ma wladze w decydowaniu kto ma a kto nie ma prawa glosu,
                        > metody komunistyczne sie klaniaja.
                        Czy z tego tekstu mozna wywnioskowac, ze ja odbieram tobie prawo glosu
                        polonusie? Przeczytalem tylko w jednym z twoich postow, ze chciales wyautowac
                        jednego z dyskutantow!!! Ja mam metody komunistyczne? Ty chyba nie wiesz o czym
                        piszesz?! Ale ja juz ciebie znam z tego forum i nic mnie nie dziwi!!!
                        • Gość: polonus coz za pamiec slaba IP: 198.138.227.* 09.10.02, 15:50
                          > > misiu11 napisał:
                          > > > Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kilku in
                          > nych
                          > > > watkow! Taki szczegolny przypadek!!! (*)
                          kim jesets zeby pozwalac sobie na takie uwagi w stosunku do mojej osoby?

                          > Czy z tego tekstu mozna wywnioskowac, ze ja odbieram tobie prawo glosu
                          > polonusie?
                          a owszem odbierales, na podstwie tego ze mieszkam za granica wiec wg tego co
                          twierdziles nie rozumem ,nie czuje sytuacji w Polsce, twoje ataki byly dosc
                          napstliwe (jeszcze na forum Torun, pamiec szwankuje???), ale daleko im bylo w
                          pozytywnym sensie do niemerytoryczno-chamskiego poziomu lukinsa wiec nie
                          potrzebnie mu wazelinujesz tekstami w stylu (*).
                          Bedziesz musial zejsc jeszcze 2 poziomy nizej abym was utorzsamil do jednej
                          ligi:)

                          > Przeczytalem tylko w jednym z twoich postow, ze chciales wyautowac
                          > jednego z dyskutantow!!!
                          to jeszcze poczytaj swoje i wtedy moze wiecej do ciebie dotrze, kolejny
                          selfrighteous...
                          > Ja mam metody komunistyczne? Ty chyba nie wiesz o czym piszesz?!
                          to wlasnie komuchy zabieraly ludzia prawo glosu ???

                          Jesli masz co do dodania to dodaj w sposob merytoryczny a nie wal ironiczne
                          alizje i pomowienia dotyczace osoby.
                          Co sie dzieje na tym forum????
                        • Gość: polonus coz za pamiec slaba IP: 198.138.227.* 09.10.02, 15:58
                          > > misiu11 napisał:
                          > > > Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kilku in
                          > nych
                          > > > watkow! Taki szczegolny przypadek!!! (*)
                          kim jestes zeby pozwalac sobie na takie uwagi w stosunku do mojej osoby?

                          > Czy z tego tekstu mozna wywnioskowac, ze ja odbieram tobie prawo glosu
                          > polonusie?
                          a owszem odbierales, na podstwie tego ze mieszkam za granica wiec wg tego co
                          twierdziles nie rozumem ,nie czuje sytuacji w Polsce, twoje ataki byly dosc
                          napastliwe (jeszcze na forum Torun, pamiec szwankuje???), ale daleko im bylo w
                          pozytywnym sensie do niemerytoryczno-chamskiego poziomu lukinsa wiec nie
                          potrzebnie mu wazelinujesz tekstami w stylu (*).
                          Bedziesz musial zejsc jeszcze 2 poziomy nizej abym was utorzsamil do jednej
                          ligi:)

                          > Przeczytalem tylko w jednym z twoich postow, ze chciales wyautowac
                          > jednego z dyskutantow!!!
                          to jeszcze poczytaj swoje i wtedy moze wiecej do ciebie dotrze, kolejny
                          selfrighteous...
                          > Ja mam metody komunistyczne? Ty chyba nie wiesz o czym piszesz?!
                          to wlasnie komuchy zabieraly ludzia prawo glosu ???

                          Jesli masz co do dodania to dodaj w sposob merytoryczny a nie wal ironiczne
                          alizje i pomowienia dotyczace osoby.
                          To ze sie nie zgadzasz z moimi pogladami nie daje ci prawa do obraznia mojej
                          osoby, ale daje ci pelne prawo do dyskusji merytorycznej, problem w tym ze
                          czasem merytoryki brakuje wiec nie potrafiac uzasadnic dlaczego gosc nie ma
                          racji ataki personalne. Zalosne.
                          Co sie dzieje na tym forum????
                          • lukins Re: coz za pamiec slaba 10.10.02, 21:44
                            Gość portalu: polonus napisał(a):

                            > > > misiu11 napisał:
                            > > > > Macieju nie przejmuj sie ten polonus juz tak ma, znam jego z kil
                            > ku in
                            > > nych
                            > > > > watkow! Taki szczegolny przypadek!!! (*)
                            > kim jestes zeby pozwalac sobie na takie uwagi w stosunku do mojej osoby?

                            Kim jest? Hmmm.... Zastanówmy się... No? Pewnie forumowiczem - ma poglądy to je
                            wypowiada. Prawie jak ty, tylko wyczuwam w nich inteligencję...

                            > > Czy z tego tekstu mozna wywnioskowac, ze ja odbieram tobie prawo glosu
                            > > polonusie?
                            > a owszem odbierales, na podstwie tego ze mieszkam za granica wiec wg tego co
                            > twierdziles nie rozumem ,nie czuje sytuacji w Polsce, twoje ataki byly dosc
                            > napastliwe (jeszcze na forum Torun, pamiec szwankuje???), ale daleko im bylo
                            w
                            > pozytywnym sensie do niemerytoryczno-chamskiego poziomu lukinsa wiec nie
                            > potrzebnie mu wazelinujesz tekstami w stylu (*).

                            Wiesz polonus, ty jesteś tak beznadziejny ze swoją logiką, aż żal patrzeć. Nie
                            mieszkasz tu, więc nic o sytuacji nie wiesz! To fakt. Mój niemerytoryczno-
                            chamski poziom znajduje inspirację w twojej wysublimowanej osobie. Wiem, że
                            próbujesz nadrabiać miną i później na budowie sprzedajesz kolegom te teksty
                            jako swoje. Masz je ode mnie gratis, praw autorksich nie żądam. Ach! ty
                            przecież nie wiesz co to jest... Sorry, jak by rzekł polonus.

                            > Bedziesz musial zejsc jeszcze 2 poziomy nizej abym was utorzsamil do jednej
                            > ligi:)

                            Ja jestem w ekstraklasie.

                            > > Przeczytalem tylko w jednym z twoich postow, ze chciales wyautowac
                            > > jednego z dyskutantow!!!
                            > to jeszcze poczytaj swoje i wtedy moze wiecej do ciebie dotrze, kolejny
                            > selfrighteous...

                            W twoich wypocinach więcej angielszczyzny niż czegokolwiek więcej. O sensie nie
                            piszę, bo go w ogóle brak.

                            > > Ja mam metody komunistyczne? Ty chyba nie wiesz o czym piszesz?!
                            > to wlasnie komuchy zabieraly ludzia prawo glosu ???

                            No i ty ich naśladujesz.

                            > Co sie dzieje na tym forum????

                            Ty się pojawiłeś.
                  • Gość: polonus A tak! IP: *.studioplus.com.pl / 192.168.1.* 08.10.02, 17:37
                    Dobra, o.k. chłopaki. Może troche dałem czadu, ale tu na obczyźnie brak mi jest
                    tego za co wyleciałem ze szkoły in Poland i musiałem emigrować, żeby mnie w
                    mojej miejscowości nie zlinczowali. Ci mali chłopcy, te delikatne rączki i
                    nóżki, te buzie rumiane... Ale ja nie o tym. Sądzę, że większość z was ma tu
                    problem, ale nie chcecie się do niego przyznać. A ja, jako porządny obywatel
                    nie ukrywam głęboko tego, jaki jestem. I mimo niechęci do gejów, podświadomie
                    czuję z nimi jakąś taką dziwną łączność. A to, że na nich naskakuję? To kwestia
                    wychowania i przekonań którymi żyję. A umiem rozmawiać na wszystkie tematy,
                    understand??!!!!!
                    • Gość: polonus tchorz pan jestes tchorz IP: 198.138.227.* 08.10.02, 17:59
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > Dobra, o.k. chłopaki. Może troche dałem czadu, ale tu na obczyźnie brak mi
                      jest
                      >
                      > tego za co wyleciałem ze szkoły in Poland i musiałem emigrować, żeby mnie w
                      > mojej miejscowości nie zlinczowali. Ci mali chłopcy, te delikatne rączki i
                      > nóżki, te buzie rumiane... Ale ja nie o tym. Sądzę, że większość z was ma tu
                      > problem, ale nie chcecie się do niego przyznać. A ja, jako porządny obywatel
                      > nie ukrywam głęboko tego, jaki jestem. I mimo niechęci do gejów, podświadomie
                      > czuję z nimi jakąś taką dziwną łączność. A to, że na nich naskakuję? To
                      kwestia
                      >
                      > wychowania i przekonań którymi żyję. A umiem rozmawiać na wszystkie tematy,
                      > understand??!!!!!
                      Jesli chcesz mnie cienki bolu udawac to jeszcze msuialbys SNAT-a wykonac na
                      swoim IP adresie (I would bet ze taki burak nawet nie wie co to jest :) ),
                      swoja droga to zanujace ze wypaczanie moich wypowiedzi i wkladanie w moje usta
                      swoich juz nie wystarcza, az tak grunt sie usuwa spod nozek? ze trzeba sie
                      posuwac az do tak niskich metod jak podszywanie sie pod nicka.

                      to juz nawet nie podle podsywac sie pod czyjs nick co tchorzliwe, typowe cechy
                      liberala, na pozor mily w srodku tchorz-podlec...
                      • lukins Re: tchorz pan jestes tchorz 08.10.02, 21:05
                        > zanujace ze wypaczanie moich wypowiedzi i wkladanie w moje usta
                        > swoich juz nie wystarcza,

                        wypraszam sobie, nic ci w usta (pomimo najwyraźniej twojego tym
                        zainteresowania) nie wkładam

                        > az tak grunt sie usuwa spod nozek? ze trzeba sie
                        > posuwac az do tak niskich metod jak podszywanie sie pod nicka.
                        >
                        > to juz nawet nie podle podsywac sie pod czyjs nick co tchorzliwe, typowe
                        cechy
                        > liberala, na pozor mily w srodku tchorz-podlec...

                        podły! podły! ach jakiż jestem podły!


                        nie histeryzuj
                    • misiu11 Re: A tak! 09.10.02, 09:04
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > Dobra, o.k. chłopaki. Może troche dałem czadu, ale tu na obczyźnie brak mi
                      jest
                      >
                      > tego za co wyleciałem ze szkoły in Poland i musiałem emigrować, żeby mnie w
                      > mojej miejscowości nie zlinczowali. Ci mali chłopcy, te delikatne rączki i
                      > nóżki, te buzie rumiane... Ale ja nie o tym. Sądzę, że większość z was ma tu
                      > problem, ale nie chcecie się do niego przyznać. A ja, jako porządny obywatel
                      > nie ukrywam głęboko tego, jaki jestem. I mimo niechęci do gejów, podświadomie
                      > czuję z nimi jakąś taką dziwną łączność. A to, że na nich naskakuję? To
                      kwestia
                      >
                      > wychowania i przekonań którymi żyję. A umiem rozmawiać na wszystkie tematy,
                      > understand??!!!!!
                      Po co piszesz, zes polonus, to nie ma sensu! Nie jestes nim!
        • lukins Re: Stare praktyki nauczycielskie 05.10.02, 16:43
          > brawo!
          > wreszcie ktos z rozsadkiem!

          No polciu, rozczarowujesz mnie, jak na ciebie taki krótki pościk bez wpadania w
          samozachwyt to nie wypróżnienie intelektualne (wiem, wiem, ten wyraz nie
          powinien stać obok twojego nicka) ale zaledwie lekki pierd...
      • lukins Re: Stare praktyki nauczycielskie 05.10.02, 16:41
        Gość portalu: Doris napisał(a):

        > Też mam dzieci w szkole podstawowej ! I uważam że jest inaczej ! Trzeba
        przede
        > wszystkim oceniać obiektywnie siebie i swoje dziecko ! Jeśli Pana syn
        zapomina
        > zeszytu, który miał przynieść a Pan wini za to innych zamiast uczyć syna
        > odpowiedzialności , to jest Pan głupcem !


        Droga doris, ale nikt nie mówi o tym, że dzieciak dobrze zrobił, ale o sposób
        oceny tego faktu przez nauczyciela (no bo w tym wypadku na pewno nie przez
        pedagoga). Należy przykładać do rzeczy odpowiednią miarę. Już to mówiłem, ale
        powtórzę: to nie były zajęcia z przynoszenia zeszytu, ale z tzw. "polaka". A
        jeśli uczeń zły nie umie materiału i otrzyma tzw. "laczka" to jaką wymowę mają
        te dwie oceny za kompletnie różne zdarzenia? Taką samą. Może trochę
        przejaskrawię, a może nie, ale polonus za coś takiego zlałby dzieciaka, aż ten
        by się krwią zbroczył. Nie raz dawał to do zrozumienia, zresztą cytuję jego
        złote myśli kilka postów wyżej.

        > Potem całe rzesze ludzi prowadzą
        > interesy , siedzą w urzędach i są kompletnie nieodpowiedzialni. Buduje dom i
        > mam nieustanne problemy z terminowym odbiorem umówionych robót ! I to w
        czasie
        > takiego bezrobocia i konkurencji. Pana syn też wyrośnie na takiego
        > nieodpowiedzialnego typa jeżeli dalej będzie Pan tak myślał !

        Doris, krótka rada - nie potrafisz poradzić sobie z budową domu to go po prostu
        nie buduj. Albo zleć całość jednej firmie, i od jednej egzekwuj. Otwieram salon
        meblowy i licząc się z kosztami, musiałem wybrać opcję wielu wykonawców. Ale
        wiem też z góry, że jeden będzie zwalał winę na drugiego - malarz, że dekarz za
        poźno skończył, dekarz, że tynk nie obeschł i nie mógł wejść na dach, tynkarz
        że... itd. itp. Liczę się z tym. A polonus? Jego sadystyczne skłonności
        nauczyciela szastającego pałami na lewo i prawo napawają satysfakcją. Nawet
        jeśli jest to tylko (jak na polonusa) sadyzm psychiczny.
        • lokator Lukins jest nieuczciwy. (no txt) 11.10.02, 11:23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka