unsatisfied6
19.11.05, 20:16
to potężne narzędzie w rękach władzy - w środowisku tworzenia "nowego
porządku" to sposób na utrzymanie władzy tzw nowego porządku .
tworzenie nowego porządku pojawiło się kilkukrotnie w wypowiedziach
liderów USA . pojawiło się np. w wypowiedzi Clintona w kontekście czerpania
zysków z globalnej gospodarki .
w przypadku większości , niemożliwym jest dokonanie oceny naszej edukacji ,
z prostej przyczyny braku porównania - dla mnie to koszmar . jeżeli
mam jakieś niemiłe wspomnienia z lat szkolnych lub akademickich , to
te wspomnienia dotyczą mojej edukacji w Polsce .
gdy przyjrzeć się wypowiedziom ludzi sukcesu w USA odnośnie ich realizacji
dążeń do celu , to dla Polaka brzmi to jak bajka , jak coś czego onnie jest
w stanie zrealizować . dzieci słuchajacy tych opowiadań o wielkich czynach
mówią - to bajka albo facet był abnormal - podam w dalszym poście przykłady
takich wypowiedzi .
tworząc "nowy porządek" przyjęliśmy system demokratyczny ale z takimi
ograniczeniami , które nie stworzą żadnej konkurencji dla innych tzw krajów
północy . mamy system partyjny nie spotykany w w innych krajach gdzie
obywatele doświadczają dobrodziejstwa systemu demokratycznego i jego luksusy ,
mamy system ubezpieczeń sprowadzony z biednych krajów Ameryki Łacińskiej i
mamy postkomunistyczny system edukacyjny .
wprowadzenie innego systemu w naszym kraju spowodowałoby ksztłatowanie
obywatela , który tworzyłby gospodarkę konurencyjną . coś co brzmi
jak w ustach Amerykanów którzy osiągnęli sukces stałoby się rzeeczywistością
możliwą do zrealizowania .
Spielberg budził się każdego dnia wcześnie rano ( nastolatek - to u nas
niemożliwe , dzieciaki przemęczone nie mają chęci do wczesnego wstawania )i
z pełna energią ( brzmi jak bajka ) zaczynał realizować swoje zamierzenia
i plany ( 16 latek w Polsce nie ma miejsca i czasu na realizowania swoich
planów - jest obciążony do granic możliwości realizowaniem obowiązków
szkolnych - pasja jest mu nieznana bo czas spędzony na zajęciach szkolnych
zabije tę pasją w zarodku ) . uczeń w Polsce ma tylko satytfakcję , że
spełni swoje obowiązki szkole z dobrymi wynikami - nie ma miejsca na
nic innego a pasja jest mu nieznana albo z "pasją" babrze się w
średniowiecznych technikach poznania- wszystko musi robić pod dyktando ,
nawet na "uniwersytecie" postkomunisycznym .duże grono tych co nie daje sobie
rady w spełnianiu obowiązku szkolengo nabiera niskiego poczucia wartości ,
szuka realizacji lub akceptacji poza szkołą i domem - to często bywa
patologiczne środowisko . szkoła niczego oczywiście złego nie uczy ale
wyrzuca tego ucznia poza margines - nie akceptuje go więc on szuka akceptacji
poza szkołą .
można byłoby poprawić ten stan czerpiąc wzorce z innych krajów - dlczego
nie korzystamy z ich wzorców - w nowym porządku nasze miejsce jest nie
pośród przodujących krajów ale gdzieś między krajami Ameryki Łacińskiej .