Dodaj do ulubionych

takie sobie przemyślenia

06.12.05, 13:24
wśród Polaków można zaobserwować silnie zakodowane wzorce
zachowań i wartości , które są sprzeczne z prawdą otaczającego
nas świata . te wzorce i wartości nie wypływają z ich wewnętrznego
przekonania o ich słusznosci , a z nabytego latami przekonania
i ich uznania poprzez doświadczanie negatywnych
bodźców środkowiska w przypadku prób samorealizacji i
ekspresji tego , co wg nich jest słuszne a często inne od
ustalonych wzorców i wartości .

te wzorce zachowań i wartości blokują ich samych do czerpania
przyjemności w życiu jak są powodem depresji dużej populacji
naszego społeczeństwa .

kosciół katolicki powiela akt ukrzyżowania człowieka .
ta instytucja wyciska silne piętno na wzorce i wartości .
powiela akt ukrzyżowania człowieka tworząc fałszywy obraz
tego , czym był Jezus . przede wszystkim Jezus się nie ukrzyżował ,
a ukrzyżowali go ci , co nienawidzą w nim to , że był inny i to co stanowi
w nim miarę człowieka - wielki szacunk dla samego siebie .
jego przykazanie "kochaj bliźniego swego jak siebie samego"
znaczy , że nalezy bliźniego kochać i to tak jak siebie samego ,
a kościół katolicki nie naucza swoich wiernych miłosci i szacunku
do siebie jaką miał Jezus ( i dlatego też potrafił tak bardzo
szanować innych ) . wręcz przeciwnie - kościół burzy w
swoich wiernych ich selfesteem , coś co miał Jezus tak silnie rozbudowane
jak zapewne żaden inny człowiek na ziemi i coś
bez czego nie da się nic stworzyć , a na pewno nie da
się tworzyć cudów .

te wzorce i wartości są powielane w szkołach -tam nie uczy
się ucznia o znajdywaniu w sobie wysokich wartości i potencjału ani
nie podaje się wzorców które słuzyłyby rozwojowi jego
postawy obywatelskiej tzn z szcunkiem dla innych obywateli ,
a tworzy się kult jednostki i proponuje "ukrzyżowanie
człowieka w sobie" . potencjał obserwowany u małych dzieci
zostaje u młodych uczniów szkoły znacznie zablokowany .
ich entuzjazm poznania jako dziecko przeinacza się
w duży stres i nakaz , które zabierają uczniowi poczucie
czerpania przyjemności i radość w procesie poznania .
umysł buntuje się przeciwko temu wrogowi
z zewnątrz , który usilnie stara się wejść jego świadomości .
jeśli nie ma przyjemności z czerpania wiedzy - a nakaz
i stres nie są przyjemną , to wyniki są mierne . temu
nakazawi i stresowi podlega również nauczyciel - jego dialog z uczniem
jest ograniczony do instrukcji , które uzyskuje od czynników
wyższych . nauczyciel ten stres i nakaz przekazuje uczniowi .
entuzjazm ginie w ławkach szkolnych - uczniowie coraz częściej gryzą
paznokcie i znika z ich twarz uśmiech .
Obserwuj wątek
    • deltalima Re: takie sobie przemyślenia 06.12.05, 13:35
      > a ukrzyżowali go ci , co nienawidzą w nim to , że był inny i to co stanowi
      > w nim miarę człowieka - wielki szacunk dla samego siebie .

      ja ten stosunek jezusa do samego siebie odczuwam trochę inaczej - odbieram go
      raczej jako cwaniaka, który nie miał ochoty parać się pracą i wolał żyć na
      koszt innych. a że przemawiał ze swadą do lud go poparł fundując mu utrzymanie.

      • unsatisfied6 zmieniasz temat 06.12.05, 13:47
        deltalima napisał:

        > > a ukrzyżowali go ci , co nienawidzą w nim to , że był inny i to co stanow
        > i
        > > w nim miarę człowieka - wielki szacunk dla samego siebie .
        >
        > ja ten stosunek jezusa do samego siebie odczuwam trochę inaczej - odbieram go
        > raczej jako cwaniaka, który nie miał ochoty parać się pracą i wolał żyć na
        > koszt innych. a że przemawiał ze swadą do lud go poparł fundując mu
        utrzymanie.
        >

        zmieniasz temat .

        faktem jest to , że Jezus miał duży szacunek do samego siebie .
        i faktem jest , że się sam nie ukrzyzował , a ukrzyżowali go
        ci , co zapewne mają takie zdanie jak ty . ty szukasz innych
        "liderów" którzy zyją na koszt innych i kazdy żyje na koszt pozostałych -
        bez reszty byłbyś niczym i zył w lepiance .

        Jezus nie w odróżnieniu od innych "liderów" został wybrany
        przez ludzi i jeżeli żył na koszt innych , to z nieprzymuszonej
        ich woli .
        • deltalima Re: zmieniasz temat 06.12.05, 13:54
          ja chciałbym aby każdy żył na własny rachunek i nie musiał utrzymywać innych,
          obcych mu ludzi. inaczej mówiąc chciałbym aby 'solidaryzm społeczny' przestał
          istnieć jako rzecz szkodliwa.

          nie ma we mnie agresji. nikogo nie chcę ukrzyżować.
          a co do życia na czyjś koszt - słyszałeś kiedyś o praniu mózgu? rydzyk też żyje
          na cudzy koszt i, teoretycznie, datki na jego imperium są dobrowolne.
          • unsatisfied6 ja nie mówię o rydzyku 06.12.05, 14:12
            deltalima napisał:

            > ja chciałbym aby każdy żył na własny rachunek i nie musiał utrzymywać innych,
            > obcych mu ludzi. inaczej mówiąc chciałbym aby 'solidaryzm społeczny' przestał
            > istnieć jako rzecz szkodliwa.
            >
            > nie ma we mnie agresji. nikogo nie chcę ukrzyżować.
            > a co do życia na czyjś koszt - słyszałeś kiedyś o praniu mózgu? rydzyk też
            żyje
            >
            > na cudzy koszt i, teoretycznie, datki na jego imperium są dobrowolne.

            ja nie mówię o rydzyku a o ideale człowieka . twierdzę , że czlowiek bez dużego
            szacunku dla samego siebie i szacunku dla innych jest daleko od takiego
            ideału .

            Jezus w odróżnieniu od rydzyka znalazł w sobie
            ( przynajmniej wg przekazań ) i silnie czuł część Boga - czuł się
            jego synem i miał i do siebie i do innych wielki szacunek - nawet
            do prostytutki , bo w niej też tego Boga widział . gdyby Jezus był inny , świat
            nie skazałby go na mękę krzyżową , świat widzi boskość we władzy a Jezus
            widział ją w człowieku- do tej pory inność i ekpresja inności jest
            odrzucana przez zakodowanych na "prawowite wzorce i wartości" .
            człowiek o poczuciu wartości jaką miał Jezus ,a będący z ludu
            a nie elit , nie jest tolerowany przez żadne władze .
            • deltalima Re: ja nie mówię o rydzyku 06.12.05, 14:19
              jezus nie szanował innych. co gorsze - nie szanował nawet własnej matki. zadaj
              sobie trochę wysiłku i poczytaj biblię - zwróć uwagę jak niegrzecznie i
              impertynencko się do niej zwracał.
    • unsatisfied6 czy powiedział cos miłego swojemu uczniowi? 06.12.05, 13:41
      co to za nauczyciel , ze nie potrafi powiedzieć nic miłego
      swoim uczniom - wyzywa ich od gamoni ? tak buduje ich selfesteem ?

      jest tylko w stanie nielicznym powiedzieć coś miłego i do nielicznych
      się uśmiechnąć - nie mógłby uczyć w normalnej szkole w USA . bo
      tam liczy się nade wszystko szacunek dla każdego ucznia a żadnego
      z nich nie można nazwać gamoniem .

      czego się bać ? mówienia przyjemnosci innym ? usmiechu dla drugiego ,
      może trudenijszego dziecka ? zmiany na lepsze ? bać się realizowania
      tego co mówimy co tydzien w kościele "kochaj bliźniego jak siebie samego" -
      to nie znaczy kochaj bliźniego takim jakim ty chcesz , żeby on był ,
      ale kochaj go takim jakim jest - tak jak ty chcesz , żeby cię szanowali
      za to jaki ty jesteś .

      dlaczego nie zmienić tego absurdalnego sposobu nauczania ?
      jaki sens jest w trwaniu w czymś co w głębi serca wiemy , ze
      jest niesłuszne i niedobre ?
      • deltalima Re: czy powiedział cos miłego swojemu uczniowi? 06.12.05, 13:55
        self-esteem pisze się w ten sposób :-))
        • unsatisfied6 masz inny słownik 06.12.05, 14:00
          deltalima napisał:

          > self-esteem pisze się w ten sposób :-))

          masz inny słownik i inaczej myślisz - i wbrew pozorom , bardzo po polsku .

          nie twierdzę , że twoja pisownia jest błędna - twoja krytyka jest
          akurat niesłuszna i nie dotyczy tematu - sprawdź tę pisownię
          w oxford american dictionary , jeśli tak cię temat pisowni tego
          słowa interesuje .
          • deltalima Re: masz inny słownik 06.12.05, 14:06
            być może. anglicy piszą z myślnikiem, amerykanie rozdzielnie (self esteem). ty
            chyba znasz jeszcze inny angielski ;-))
            • unsatisfied6 podajcie sobie ręce 06.12.05, 14:18
              deltalima napisał:

              > być może. anglicy piszą z myślnikiem, amerykanie rozdzielnie (self esteem).
              ty
              > chyba znasz jeszcze inny angielski ;-))

              "być moze a jednak" - podajcie sobie ręce - ty i Wałęsa .

              sprawdziłem i miałeś rację - w słowniku amreykańskim polski erudyto jest
              "self-esteem"- naprawdę jestem pod wrażeniem .
              • deltalima Re: podajcie sobie ręce 06.12.05, 14:20
                dziękuję! lata nauki nie poszły na marne :-))
                • unsatisfied6 mozesz przejść do następnego etapu 06.12.05, 14:23
                  deltalima napisał:

                  > dziękuję! lata nauki nie poszły na marne :-))

                  to przejdź do następnego etapu jak już znasz literowanie , zacznij
                  czytać ze zrozumieniem .

                  powiedz szczerze - sprawdzałeś w słowniku ?
                  • deltalima Re: mozesz przejść do następnego etapu 06.12.05, 14:26
                    tak, bo wydawało mi się, że pisze się z myślnikiem. potem użyłem google i
                    znalazłem dwie formy o których wspomniałem.

                    staram się czytać ciebie ze zrozumieniem choć przyznaję, że ciężko jest - masz
                    problem z jasnym formułowaniem mysli.
    • tytt jaśniej mistrzu i bardziej komunikatywnie 06.12.05, 14:14
      stary,masz racje,masz cos do powiedzenia ale czemu nie zalezy ci na wymianie
      poglądow?
      otoz fakt,ze kk chronicznie obniza poczucie wlasniej wartosci, wpędza w
      kompleksy i poczucie winy, hamuje a nie stymuluje, uczy postawy wycofania
      zamiast parcia (co nijak ma się do obecych czasów) i ogolnie jest wbrew naturze
      ludzkiej, przeciwko gromadzeniu dóbr co w dodatku przeczy uwarunkowaniom
      gospodarczym w jakich żyje wspołczesny świat tzw zachodu
      a w konsekwencji frustruje, rodzi zazdrość i fałsz-tak można było napisać.
      • unsatisfied6 bahahaha 06.12.05, 14:21
        tytt napisał:

        > stary,masz racje,masz cos do powiedzenia ale czemu nie zalezy ci na wymianie
        > poglądow?
        > otoz fakt,ze kk chronicznie obniza poczucie wlasniej wartosci, wpędza w
        > kompleksy i poczucie winy, hamuje a nie stymuluje, uczy postawy wycofania
        > zamiast parcia (co nijak ma się do obecych czasów) i ogolnie jest wbrew
        naturze
        >
        > ludzkiej, przeciwko gromadzeniu dóbr co w dodatku przeczy uwarunkowaniom
        > gospodarczym w jakich żyje wspołczesny świat tzw zachodu
        > a w konsekwencji frustruje, rodzi zazdrość i fałsz



        >-tak można było napisać.

        ja napisałem inaczej i ?
        • tytt Re: bahahaha 06.12.05, 14:24

          >
          > ja napisałem inaczej i ?

          i gryziesz swój własny ogon..
          • unsatisfied6 czyzby? 06.12.05, 14:26
            tytt napisał:

            >
            > >
            > > ja napisałem inaczej i ?
            >
            > i gryziesz swój własny ogon..

            czyżby ?

            czy to forum to o stylu i pisowni ? czy o wymianie poglądów ?
            • tytt Re: czyzby? 06.12.05, 15:22
              i w dodatku o dziwo nie wiesz o czym mowie??!
              • unsatisfied6 czyżby ? 06.12.05, 15:32
                tytt napisał:

                > i w dodatku o dziwo nie wiesz o czym mowie??!

                może ty nie wiesz , o czym ja mówię .
                co wcale "o dziwo" by mnie nie zdziwiło .

                nie uważam ciebie za sprzymierzeńca , ani za wroga .
                "nie gryzę własnego ogona" .
                • tytt Re: czyżby ? 06.12.05, 15:36
                  unsatisfied6 napisał:

                  > tytt napisał:
                  >
                  > > i w dodatku o dziwo nie wiesz o czym mowie??!
                  >
                  > może ty nie wiesz , o czym ja mówię .
                  > co wcale "o dziwo" by mnie nie zdziwiło .
                  >
                  > nie uważam ciebie za sprzymierzeńca , ani za wroga .
                  > "nie gryzę własnego ogona" .


                  no coż, po prostu twoje dyskusje moglbyś prowadzić bez uzycia forum czy nawet
                  internetu.. po prostu wystarczylby word na twoim PC i tyle.. :)
                  podejrzewam ze wszyscy (ktorzy by jednak tu jakims cudem weszli, rozumieją
                  dokladnie co mam na mysli..)
                  • deltalima Re: czyżby ? 06.12.05, 15:38
                    > no coż, po prostu twoje dyskusje moglbyś prowadzić bez uzycia forum czy nawet
                    > internetu.. po prostu wystarczylby word na twoim PC i tyle.. :)

                    dobre! też mu o tym wspominałem - onaniści nie potrzebują audytorium :-))
                  • unsatisfied6 nie robiłbym tego na forum 06.12.05, 15:51
                    tytt napisał:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    > > tytt napisał:
                    > >
                    > > > i w dodatku o dziwo nie wiesz o czym mowie??!
                    > >
                    > > może ty nie wiesz , o czym ja mówię .
                    > > co wcale "o dziwo" by mnie nie zdziwiło .
                    > >
                    > > nie uważam ciebie za sprzymierzeńca , ani za wroga .
                    > > "nie gryzę własnego ogona" .
                    >
                    >
                    > no coż, po prostu twoje dyskusje moglbyś prowadzić bez uzycia forum czy nawet
                    > internetu.. po prostu wystarczylby word na twoim PC i tyle.. :)
                    > podejrzewam ze wszyscy (ktorzy by jednak tu jakims cudem weszli, rozumieją
                    > dokladnie co mam na mysli..)

                    nie szukam kolegów na tym forum ani nie zakładam partii .
                    gdybym takich szukał , nie robiłbym tego na forum .
                    • tytt Re: nie robiłbym tego na forum 06.12.05, 16:43
                      a kto mowi o kolegach? po prostu robisz wszystko,by podwazyc istote forum-
                      wymiana zdan, ale widze ze ci sie to bardzo podoba! ostatecznie twoja sprawa!!

                      szkoda tylko twojej energii i tego ze masz cos do powiedzenia ale to oczywiscie
                      rowniez twoja sprawa.. grafomania i zauroczenie wlasnymi postami-a jakze,to
                      rowniez twoja sprawa!
                      • unsatisfied6 ciekawy wniosek 07.12.05, 13:06
                        tytt napisał:

                        > a kto mowi o kolegach? po prostu robisz wszystko,by podwazyc istote forum-
                        > wymiana zdan, ale widze ze ci sie to bardzo podoba! ostatecznie twoja sprawa!!
                        >
                        > szkoda tylko twojej energii i tego ze masz cos do powiedzenia ale to
                        oczywiscie
                        >
                        > rowniez twoja sprawa.. grafomania i zauroczenie wlasnymi postami-a jakze,to
                        > rowniez twoja sprawa!

                        nazwałem ciebie grafomanem ?

                        intuicja i analiza twojego tekstu jednak mnie nie zawiodła .
                        piszesz "gryzę własny ogon" mając zapewne na myśli tworzenia
                        więzi i "wspólnego frontu" na tym forum . jednocześnie zarzucasza
                        mi grafomanię . ciekawy sposób tworzenia więzi . ciekawy ogonek
                        który gryzie właściciela .

                        otóż tworzysz ten "wspólny front" , lecz ja w nim nie jestem
                        i nie mam zamiaru w nim być .

                        siłą rzeczy , z powodu różnych pktów widzenia , twój tekst
                        jest ewidentnie różny od tego , co ja napisałem ( lub
                        chciałem przekazać w tym tekście ) .

                        więc wg ciebie istotą forum jest wymiana zdań służąca potwierdzeniu twoich
                        tez ( poprzez oczywiści kulturalną wimianę zdań ) i jeżeli ktoś nie
                        ma ochoty tworzyć z tobą więzi "gryząc własny ogon" jest grafomanem .
                        • tytt Re: ciekawy wniosek 07.12.05, 17:10
                          dokladnie, o to chodzi..

                          <brawo>

                          bede musial nauczyc sie zyc z faktem, ze uwielbiasz gadac sam do siebie i z
                          nikim innym och...
                          • unsatisfied6 nie wiem czy do siebie w tym momencie mówię 07.12.05, 22:14
                            tytt napisał:

                            > dokladnie, o to chodzi..
                            >
                            > <brawo>
                            >
                            > bede musial nauczyc sie zyc z faktem, ze uwielbiasz gadac sam do siebie i z
                            > nikim innym och...

                            jaki ty jesteś niesamowicie spostrzegawczy .

                            co niektórzy forumowicze stwierdzili to po wielu dopiero miesiącach
                            "dyskusji ze mną" .

                            jesteś od tych znacznie bardziej spostrzegawczy , albo nie tak nowy ,
                            jak świadczyć miałby twój nick .

                            odnośnie twoich spostrzeżeń - mam je w nosie . uważasz , że jestem
                            grafomanem - ok . nzywano mnie tutaj niejednokrotnie grafomanem ,
                            oszołomem i socjopatą . nie wiem dlaczego , ale zamiast odczuwać
                            zniechęcenie , czuję większą chęć na twórczą grafomanię .
                            • tytt Re: nie wiem czy do siebie w tym momencie mówię 08.12.05, 13:46
                              unsatisfied6 napisał:

                              > tytt napisał:
                              >
                              > > dokladnie, o to chodzi..
                              > >
                              > > <brawo>
                              > >
                              > > bede musial nauczyc sie zyc z faktem, ze uwielbiasz gadac sam do siebie i
                              > z
                              > > nikim innym och...
                              >
                              > jaki ty jesteś niesamowicie spostrzegawczy .
                              >
                              > co niektórzy forumowicze stwierdzili to po wielu dopiero miesiącach
                              > "dyskusji ze mną" .
                              >
                              > jesteś od tych znacznie bardziej spostrzegawczy , albo nie tak nowy ,
                              > jak świadczyć miałby twój nick .
                              >
                              > odnośnie twoich spostrzeżeń - mam je w nosie . uważasz , że jestem
                              > grafomanem - ok . nzywano mnie tutaj niejednokrotnie grafomanem ,
                              > oszołomem i socjopatą . nie wiem dlaczego , ale zamiast odczuwać
                              > zniechęcenie , czuję większą chęć na twórczą grafomanię .
                              >

                              no konto na GW mam juz ładnych pare lat i od czasu do czasu nachodzi mnie
                              zajawka-ale przechodzi bo wciąż te same frustracje, niski poziom dyskusji,
                              wieczny konflikt bydgosko-toruński, a jak ktos ma juz cos do powiedzenia w
                              szerszym kontekście to ma w dupie to,czy ktos to przeczyta i coś z tego
                              zrozumie..
                              przyznam sie jednak ze umknąleś mojej uwadze kilka lat temu na tym forum-
                              wlasciwie kojarzę tylko niezłomnego radcę! :)

                              <ziew>
        • unsatisfied6 może nie dotarłem do ciebie z informacją . 08.12.05, 00:40
          unsatisfied6 napisał:

          > tytt napisał:
          >
          > > stary,masz racje,masz cos do powiedzenia ale czemu nie zalezy ci na wymia
          > nie
          > > poglądow?
          > > otoz fakt,ze kk chronicznie obniza poczucie wlasniej wartosci, wpędza w
          > > kompleksy i poczucie winy, hamuje a nie stymuluje, uczy postawy wycofania
          >
          > > zamiast parcia (co nijak ma się do obecych czasów) i ogolnie jest wbrew
          > naturze
          > >
          > > ludzkiej, przeciwko gromadzeniu dóbr co w dodatku przeczy uwarunkowaniom
          > > gospodarczym w jakich żyje wspołczesny świat tzw zachodu
          > > a w konsekwencji frustruje, rodzi zazdrość i fałsz
          >
          >
          >
          > >-tak można było napisać.
          >
          > ja napisałem inaczej i ?
          >
          >

          twój argument jest sprzeczny z moim postem - piszę o wzrocach środowiska
          i lęku przed innością a ty proponujsz mi :

          ----------------SWÓJ styl ???????- MÓJ jest inny ----------------------
          ------------------------------------------------------------------------



          jakże różną treść przekazujesz w swoim poście twierdząc , że rzekomo
          zawiera tą samą informację i jest komunikatywny .

          ty swoją inforamcję przedstwaiasz z pktu widzenia niewierzącego i
          znajdujesz w nim wyłącznie krytykę kościoła katolickiego .

          ja przedstwiam pkt widzenia człowieka wierzącego .
          • unsatisfied6 może nie dotarłem do ciebie z informacją 2 08.12.05, 00:51
            unsatisfied6 napisał:


            > twój argument jest sprzeczny z moim postem - piszę o wzrocach środowiska
            > i lęku przed innością a ty proponujsz mi :
            >
            > ----------------SWÓJ styl ???????- MÓJ jest inny ----------------------
            > ------------------------------------------------------------------------
            >
            >
            >
            > jakże różną treść przekazujesz w swoim poście twierdząc , że rzekomo
            > zawiera tą samą informację i jest komunikatywny .
            >
            > ty swoją inforamcję przedstwaiasz z pktu widzenia niewierzącego i
            > znajdujesz w nim wyłącznie krytykę kościoła katolickiego .
            >
            > ja przedstwiam pkt widzenia człowieka wierzącego .
            >
            >
            druga zasadnicza różnica - nawet ilość tekstu o szkole
            w moim poście świadczy o moim przekonaniu wywierania dużego
            wpływu na nasze zachowania i wzorce przez szkołę - poświęciłem
            na to mniej więcej tyle samo miejsca co dla tematu dotyczącego
            kościoła - ty ani jedego wyrazu .

            nie uprościłeś tego tekstu nazywając go "bardziej komunikatywnym" .
            postąpiłeś po prostu jak cenzor . wyciąłeś ten treść dotyczącą szkoły twierdząc
            że w twojej wersji mój post przedstwia to samo i jest pondato komunikatywny .
      • unsatisfied6 przenalalizwałem twój i swój tekst 06.12.05, 14:42
        tytt napisał:

        > stary,masz racje,masz cos do powiedzenia ale czemu nie zalezy ci na wymianie
        > poglądow?
        > otoz fakt,ze kk chronicznie obniza poczucie wlasniej wartosci, wpędza w
        > kompleksy i poczucie winy, hamuje a nie stymuluje, uczy postawy wycofania
        > zamiast parcia (co nijak ma się do obecych czasów) i ogolnie jest wbrew
        naturze
        >
        > ludzkiej, przeciwko gromadzeniu dóbr co w dodatku przeczy uwarunkowaniom
        > gospodarczym w jakich żyje wspołczesny świat tzw zachodu
        > a w konsekwencji frustruje, rodzi zazdrość i fałsz-tak można było napisać.

        i nie widzę w tych tekstach podobieństwa .
        dla tego nie zastosowałem "prestego i komunikatywnego twojego stylu",
        bo ja chciałem wyrazić w tekście inne treści niż podaje twój tekst ,
        a które być moze ty odczytałeś w moim tkście .
        • deltalima Re: przenalalizwałem twój i swój tekst 06.12.05, 14:47
          > i nie widzę w tych tekstach podobieństwa .
          > dla tego nie zastosowałem "prestego i komunikatywnego twojego stylu",
          > bo ja chciałem wyrazić w tekście inne treści niż podaje twój tekst ,
          > a które być moze ty odczytałeś w moim tkście .

          niechlujny, pełen literówek bełkot.
          • unsatisfied6 zasadniczo 06.12.05, 14:50
            deltalima napisał:

            > > i nie widzę w tych tekstach podobieństwa .
            > > dla tego nie zastosowałem "prestego i komunikatywnego twojego stylu",
            > > bo ja chciałem wyrazić w tekście inne treści niż podaje twój tekst ,
            > > a które być moze ty odczytałeś w moim tkście .
            >
            > niechlujny, pełen literówek bełkot.

            zasadniczo , to ty nic nie masz przeciwko literówkom i "bełkotowi" -
            wtedy się pojawiasz i krytykujesz za literówki i bełkot , gdy ci treść
            nie odpowiada .
            • deltalima Re: zasadniczo 06.12.05, 14:52
              lubię się spierać 'higienicznie'. lubię też gdy przeciwna strona sporu wyraża
              się jasno.
              • unsatisfied6 nadajemy na różnych falach 06.12.05, 14:56
                deltalima napisał:

                > lubię się spierać 'higienicznie'. lubię też gdy przeciwna strona sporu wyraża
                > się jasno.

                to , jak jasno ja się wyrażam , zależy również od ciebie - jak ty myślisz
                i ty odpbierasz treść tego co napisałem .

                nadajemy na róznych falach i żadko będziesz mógł mnie rozumieć i to
                nigdy nie będzie zależało od stylu - jeśli ci styl nie odpowiada a
                zgadzasz się z treścią albo chcesz coś ciekawego w tym temacie
                poczytać , znajdź fachowe źródła bez "literówek i bełkotu" .
                • deltalima Re: nadajemy na różnych falach 06.12.05, 14:59
                  przecież przed chwilą sięgnąłem do źródła gdy nie zgodziłem się z twoją tezą o
                  szacunku jezusa do ludzi.

                  ps. naprawdę trzewia się przewracają gdy nauczyciel pisze 'żadko'.
                  • unsatisfied6 fakty a ich interpretacja 06.12.05, 15:13
                    deltalima napisał:

                    > przecież przed chwilą sięgnąłem do źródła gdy nie zgodziłem się z twoją tezą
                    o
                    > szacunku jezusa do ludzi.

                    źródłem jest prawda a bibilia jest okrojoną relacją tej prawdy .
                    ty jesteś filtrem tej prawdy i tak ją przyjmujesz , jak chcesz
                    ją przyjąć .

                    prawdą jest , że twórcą słów pacieża "Ojcze nasz " jest Jezus .
                    a to nic innego jak głęboki szacunek do każdego człowieka .
                    >
                    > ps. naprawdę trzewia się przewracają gdy nauczyciel pisze 'żadko'.

                    prawdą jest , że jesteś bardzo wrażliwy na literówkę - szukasz
                    błędów i je znajdujesz w stylu , który twoim zdaniem jest niekomunikatywny
                    i w literówce .

                    faktem jest , że nie jestem nauczycielem i nie mam żadnych kwalifikacji
                    do cezorowania i poprawiania tekstów - nie mam nawet tej potrzeby poprawiania
                    i znajdywania tych literówek , gdy znajduję je u swoich adwersarzy .
                    ty masz takie kwalifikacje do sprawdzania teksktów ? cenzor ?
                    manipulator opinii ?
                    • deltalima Re: fakty a ich interpretacja 06.12.05, 15:19
                      > ty masz takie kwalifikacje do sprawdzania teksktów ?

                      tak. uważałem na lekcjach w szkole i cenię sobie poprawne używanie języka
                      ojczystego. po prostu rażą mnie ordynarne błędy, zwłaszcza u ludzi, którzy
                      uzurpują sobie prawo do pouczania innych. poza tym mylisz cenzurę z korektą co
                      też nie świadczy o tobie dobrze.

                      a wracając do dyskusji o jezusie - skąd, poza biblią, czerpać wiedzę o jego
                      życiu? tzn. skąd wziąć tę prawdę o nim? pozostają tylko zapisy biblijne a obraz
                      jezusa jaki się z nich wyłania jest, w mojej interpretacji, bardzo dla niego
                      niekorzystny. zachęcam do lektury.

                      • unsatisfied6 wykonujesz robotę cenzora 06.12.05, 15:28
                        deltalima napisał:

                        > > ty masz takie kwalifikacje do sprawdzania teksktów ?
                        >
                        > tak. uważałem na lekcjach w szkole i cenię sobie poprawne używanie języka
                        > ojczystego. po prostu rażą mnie ordynarne błędy, zwłaszcza u ludzi, którzy
                        > uzurpują sobie prawo do pouczania innych. poza tym mylisz cenzurę z korektą
                        co
                        > też nie świadczy o tobie dobrze.

                        jesteś cenzorem , bo przez powiększające szkło wskazujesz moje
                        błędy dla uzyzkania celu , który mają cenzorzy - pomniejszyć wartość
                        treści .

                        "uzurpuję sobie prawo" nie do pouczania , a do nauczania innych .
                        i to nie na podstawie "lieterówek" w dyplomie nie uzyskałem
                        tego prawa , ale z tego powodu , że dyplom jest amerykański .

                        >
                        > a wracając do dyskusji o jezusie - skąd, poza biblią, czerpać wiedzę o jego
                        > życiu? tzn. skąd wziąć tę prawdę o nim? pozostają tylko zapisy biblijne a
                        obraz
                        >
                        > jezusa jaki się z nich wyłania jest, w mojej interpretacji, bardzo dla niego
                        > niekorzystny. zachęcam do lektury.
                        >

                        czytałem niegdyś biblię -

                        zdaje się , że ty chcesz mnie pouczać a twierdzisz ,
                        że ja sobie uzurpuję to prawo .

                        pozwół zatem , że ja cię pouczę odnośnie źródeł czerpania wiedzy -prawdę o
                        Jezusie szukaj w sobie .
                        • deltalima Re: wykonujesz robotę cenzora 06.12.05, 15:35
                          > jesteś cenzorem , bo przez powiększające szkło wskazujesz moje
                          > błędy dla uzyzkania celu , który mają cenzorzy - pomniejszyć wartość
                          > treści .

                          błędy ortograficzne wskazuje korektor a nie cenzor. ile razy można ci to
                          powtarzać?
                          słabe to twoje 'nauczanie' skoro podajesz je w tak niechlujnym, bełkotliwym
                          stylu. masz rację - treść na tym cierpi bo jest mało zrozumiała. przyłóż się
                          mocniej.

                          > czytałem niegdyś biblię

                          to odśwież sobie pamięć. kiedyś zapewne wyraz 'rzadko' pisałeś poprawnie a
                          zobacz co się porobiło. rozumiesz?

                          prawdy o jezusie szukają w sobie ludzie wierzący. ja jezusa w sercu (że użyję
                          tak górnolotnego katolickiego sformułowania) nie mam i nie cenię tej postaci.
                          • unsatisfied6 znowu się mylisz 06.12.05, 15:46
                            deltalima napisał:

                            > > jesteś cenzorem , bo przez powiększające szkło wskazujesz moje
                            > > błędy dla uzyzkania celu , który mają cenzorzy - pomniejszyć wartość
                            > > treści .
                            >
                            > błędy ortograficzne wskazuje korektor a nie cenzor. ile razy można ci to
                            > powtarzać?
                            > słabe to twoje 'nauczanie' skoro podajesz je w tak niechlujnym, bełkotliwym
                            > stylu. masz rację - treść na tym cierpi bo jest mało zrozumiała. przyłóż się
                            > mocniej.

                            korektor wskazuje błędy ortograficzne w celu poprawienia formy i lepszego
                            trafenia treścią w odbiorcę .

                            ty wykonujesz robotę cenzora .
                            >
                            > > czytałem niegdyś biblię
                            >
                            > to odśwież sobie pamięć. kiedyś zapewne wyraz 'rzadko' pisałeś poprawnie a
                            > zobacz co się porobiło. rozumiesz?
                            >
                            > prawdy o jezusie szukają w sobie ludzie wierzący. ja jezusa w sercu (że użyję
                            > tak górnolotnego katolickiego sformułowania) nie mam i nie cenię tej postaci.

                            czepiasz się słówek , więc pozwół , ze ci przypomnę , że ja nie
                            jestem katolikiem a Jezus nie jest własnością kościoła katolickiego .

                            nie będąc katolikiem nie mogłem uzyć "górnolotnego sformułowania katolickiego",

                            ja widzę Jezusa przez pryzmat innego człowieka i swoje doświadczenia .
                            dla mnie przekaz o Jezusie nie ma takiej wartości jaką ma marzenie ludzkości
                            o ideale człowieka - utożsamiam Jezusa z ideałem .

                            nikt na świecie z głębi serca i poczucia prawdy nie mówił - jestem
                            taki jak ty , bo naszym ojcem jest Bóg .
                            • unsatisfied6 i nie za to Jezusa ukrzyżowano 06.12.05, 16:01
                              unsatisfied6 napisał:


                              i nie za to Jezusa ukrzyżowano,że jak twierdzisz , żył na koszt innych .

                              takich co żyli na koszt i zyja na koszt innych nikt nie wysyła na mękę
                              i śmierć .

                              wyrok został na Jezusa wydany , bo Jezus twierdził , że deltalima jest
                              taki jak on - że mają wspólnego ojca którym jest Bóg.
                              takie stwierdznie może się niektórym fałszywym bożkom wydawać groźne
                              dla ich bytu .
                              • deltalima Re: i nie za to Jezusa ukrzyżowano 06.12.05, 16:06
                                jezusa zabito za to, że był mącicielem i zagrażał ładowi i porządkowi
                                ówczesnego świata. miał poparcie ludu i bardzo prawdopodobne były rozruchy i
                                bunty gdyby pozwolono mu dalej szerzyć swoje poglądy.

                                wspominając o tym, że żył czyjś koszt miałem na myśli jego wygodnictwo. choć
                                summa summarum doprowadziło to do smutnego końca bo lud, który omamił swoimi
                                ideami zaczął zagrażać władzom.

                                ps. nie uważasz, że jezus był komunistą?
                                • unsatisfied6 nie było komunistą 06.12.05, 16:29
                                  deltalima napisał:

                                  > ps. nie uważasz, że jezus był komunistą?

                                  a który to komunista twierdził , ze ty i on macie tego samego
                                  ojca ktorym jest Bóg ?

                                  na którym sztandarze powiewał wizerunek Jezusa ?

                                  elitom komunistów się wydawało , ze oni są bogami a reszta tzn i ty i ja to
                                  motłoch .
                                  • deltalima Re: nie było komunistą 06.12.05, 16:34
                                    nie miałem na myśli takiego 'komunisty' jakich mieliśmy w polsce. mnie chodzi o
                                    utopię - poglądy o równości wszystkich ludzi.

                                    > na którym sztandarze powiewał wizerunek Jezusa ?
                                    oho, to ciekawe. gdzie się nie obejrzysz tam jest symbol katolików - narzędzie
                                    tortur z rozpiętą na nim figurą jezusa. a tak nawiasem to zawsze dziwił mnie
                                    katolicki obrządek i symbolika - modły wznoszone do narzędzia tortur i rytualny
                                    kanibalizm ('błogosławieni ci, którzy spożywają ciało chrystusa i piją jego
                                    krew').


                                    • unsatisfied6 znowu to samo 07.12.05, 13:23
                                      deltalima napisał:

                                      > nie miałem na myśli takiego 'komunisty' jakich mieliśmy w polsce. mnie chodzi
                                      o
                                      >
                                      > utopię - poglądy o równości wszystkich ludzi.
                                      >

                                      z hasłem "równość , wolność , braterstwo" nie występowali wyłącznie komuniści .

                                      pod jednym mianownikiem umieściłeś wszystko co odrzucasz i nadejsz mu nazwę
                                      "komuna" . wszystko natomiast inne w twoim widzeniu świata jest idealne .

                                      historia chrześcijaństwa wskazuje , że ideę Jezusa przyjęło wiele krajów ,
                                      z żaden komunistyczny . twórcy reformowanych kościołów twierdzili , że
                                      wracając do orginalnego przesłania Jezusa zmienią stosunek między ludźmi
                                      dla ich dobra ... i tak się stało . na fundamencie kościoła protestanckiego
                                      utworzyli potęgę i gospodarczą i wspólnotę którą charakteryzuje życzliwy
                                      stosunek do innych członków wspólnoty - tego nigdy nie uzyskali komuniści ,
                                      bo po prostu nie znają takiego wzorca , z którego należałoby skorzystać by
                                      zmieniać świat na lepsze - tym wzorcem jest człowiek który ma w sobie Boga .
                                      potęga społeczeństwa to potencjał każdego z ich członków .

                                      wielkim szczęsciem jest to , ze ty nie stworzysz wspólnoty bez tego
                                      najwżniejszego czynnika budujacego jej przyszłość - bez Boga i serca .

                                      twoje jest dla ciebie świętością a to jest choroba komuchów - zwróć uwagę
                                      z jaką to oni niedbałością i niegospodarnością traktuja środki wspólne ,
                                      znaczy publiczne - tak mniej więcej jak ty stawijący fałszywą tezę ,
                                      że tylko prywatne jest dobre . prywatnie deltalimo, nie zbudujesz rakiety
                                      i nie wybierzesz się w kosmos - to wysiłek wspólny .
                                      • unsatisfied6 Re: znowu to samo 07.12.05, 23:04
                                        unsatisfied6 napisał:

                                        > deltalima napisał:
                                        >
                                        > > nie miałem na myśli takiego 'komunisty' jakich mieliśmy w polsce. mnie ch
                                        > odzi
                                        > o
                                        > >
                                        > > utopię - poglądy o równości wszystkich ludzi.
                                        > >
                                        >
                                        > z hasłem "równość , wolność , braterstwo" nie występowali wyłącznie
                                        komuniści .
                                        >

                                        bez fundamentu , który połozył Jezus , nigdy nie bylibyśmy świadkami
                                        takiej potęgi człowieka .

                                        wiara w Boga istnieje od początków istnienie człowieka . ale
                                        i ta wiara była różna . ja to w skrócie interpretuję nst -
                                        zawsze był , ale władcy tego świata nie chcieli by znał go
                                        człowiek tak jak tego chciał Jezus . zatem był najpierw
                                        ale tylko dla nich i ci władcy nawet byli jemu równi - taka
                                        idea Boga nieźle mogła słuzyć eksloatowaniu inych , którzy
                                        w mniemaniu władców byli tylko ich inwentarzem .
                                        w XX wieku powstała najgorsza z wersji - bez Boga .
                                        w międzyczasie i na różnych kontynentach powstawały
                                        różne wersje oblicza Boga.

                                        Jezus dokonał największego przełomu w odkrywaniu Boga -
                                        stwierdził , że Bóg jest w każdym z nas . w dziejszej psycholgii
                                        to można nazwać z pewnym przybliżeniem "self-esteem" ( dobrze przeliterowałem?)-
                                        2000 lat później nauka odkrywa prawdę , którą przekazywał Jezus .
                                        psycholodzy podają cuda , których dokonują ludzie posiadający wysokie
                                        self-esteem . naród , który wśród swoich obywateli ma najwyższe
                                        self-esteem dokonuje największych osiągnięć i stanowi największą
                                        potęgę w świecie . jednocześnie jest to naród , w ktorym główną
                                        część społeczeństwa stanowią wyznawcy zreformowanej religii chrześcijańskiej .
                                        ten fundament wysokiego self-esteem wśród Amerykanów położył 2000 lat temu
                                        Jezus mówiąc , że każdy ma Boga w sobie i nauczając modlitwy "Ojcze nasz" .
                                        Jezus dał człowiekowi wolność , jakiej nie daje żadna inna religia .
                                        żadne hasło "wolność i braterstwo" nie mogłoby być zrealizowane , gdyby
                                        nie fundament który dał nam Jezus .
                                    • unsatisfied6 czepiasz się słówek 07.12.05, 22:37
                                      deltalima napisał:
                                      > a tak nawiasem to zawsze dziwił mnie
                                      > katolicki obrządek i symbolika - modły wznoszone do narzędzia tortur i
                                      rytualny
                                      >
                                      > kanibalizm ('błogosławieni ci, którzy spożywają ciało chrystusa i piją jego
                                      > krew').
                                      >

                                      a nie znasz ich znaczenia .

                                      to sformułowanie "rytualny kanibalizm" jest mi znane od ponad 20 lat .
                                      obrządek , który ciebie tak dziwi faktycznie nie ciebie faktycznie dziwi , bo
                                      tylko albo usłyszałeś ten zwrot jak niegdyś ja ( też od komunisty
                                      go usłyszałeś ? ) albo ktoś w kogo też nie wierzysz podał ci
                                      taką wersję tego obrządku w twoim śnie .

                                      Jezus mówił językiem sprzed ok 2000 lat . jego słowo "pasterz" dzisiaj
                                      znaczy lider . słowa "ciało i krew" mogły mieć i na pewno miały inne
                                      konotacje niż posiadają we współczesnym języku . Ponadto Jezus tworząc nową
                                      religię musiał używać powszechnie używanych słów do pojęć nieznanych
                                      człowiekowi - wątpię by komukolwiek z wyznawców nowej religii te słowa
                                      kojarzyły się z kanibalizmem .

                                      komunikacja deltalimo to przekazywanie informacji . Jezus wypowiadając
                                      te słowa "ciało i krew" przekazał je do tych , co chcą w niego i nową
                                      religię uwierzyć . niechętni jego ideom zawsze będą starali się tę informację
                                      zniekształcić nadając im fałszywe znacznie . tak przykladowo robili
                                      komuchy z treściami demokratów z krajów zachodnich - przedstawiali
                                      inną wersję i interpretację orginalnego przesłania .

                                      "ciało i krew" to słowa skierowane do tych , co je spozywają ,i ewidentenie nie
                                      do ciebie .ty nie chesz tych słów rozumieć w takim znaczniu w jakim
                                      Jezus je również tobie przekazał . o znaczniu tych słów tylko mogą się
                                      wypowiedzieć ci co chcą rozumieć przesłanie Jezusa , dialog odbywa się między
                                      Jezusem a nimi a ty jesteś tylko ślepym i głuchym obserwatorem , który
                                      jak komuchy zakłóca fale radia "wolna europa" .
                                    • unsatisfied6 w tej kwestii natomiast się zgadzam 07.12.05, 23:53
                                      deltalima napisał:


                                      > oho, to ciekawe. gdzie się nie obejrzysz tam jest symbol katolików -
                                      narzędzie
                                      > tortur z rozpiętą na nim figurą jezusa.

                                      widzę pewien brak logiki - kościół przedstawia najczęściej martwego Jezusa
                                      na krzyżu , a wizerunek papieża żywego . dlatego nie jestem pewnie
                                      katolikiem :), choć podobało mi się wiele wypowiedzi papieża .

                                      człowiek żyjacy w naszej ojczyźnie boi się inności . jest zakodowany
                                      na zachowania i wzorce środowiska . nie ma własnej tożsamości - ta
                                      jest coraz mocniej zagłuszana opinią środowiska kierującego się podszeptami
                                      kościoła i mediów . nawet swojej przyszłości nie potrafi zobaczyć pozytywnie w
                                      tym kraju . nie ma poczucia dumy tego , że jest Polakiem . media i politycy
                                      promują szansę na lepszą przyszłość za granicami naszego kraju . postawa
                                      obywatelska w Polsce przypomina mi obraz z filmu "obywatel Piszczyk" . w tym
                                      kontekście podobają mi się słowa papieża "nie bójcie się " .
                                      człowiek w Polsce coraz bardziej zbliżony jest do wizerunku człowieka
                                      ukrzyżowanego .
                            • deltalima Re: znowu się mylisz 06.12.05, 16:02
                              korektor wskazuje błędy ortograficzne w celu poprawienia formy i lepszego
                              > trafenia treścią w odbiorcę .

                              przecież ja dokładnie o tym piszę! błędy i niechlujny bełkotliwy styl osłabiają
                              przekaz - na to właśnie zwracam uwagę, więc przykładaj się mocniej do poprawnej
                              polszczyzny, ok?

                              nie wiem kim jesteś i w co wierzysz. namawiam cię tylko byś siegnął do źródła,
                              może wówczas zmienisz zdanie na temat swego ideału.

                              > nie będąc katolikiem nie mogłem uzyć "górnolotnego sformułowania
                              katolickiego",

                              ???
                              ja użyłem tego zwrotu, nie ty.

                              • unsatisfied6 Re: znowu się mylisz 06.12.05, 16:06
                                deltalima napisał:

                                > korektor wskazuje błędy ortograficzne w celu poprawienia formy i lepszego
                                > > trafenia treścią w odbiorcę .
                                >
                                > przecież ja dokładnie o tym piszę! błędy i niechlujny bełkotliwy styl
                                osłabiają
                                >
                                > przekaz - na to właśnie zwracam uwagę, więc przykładaj się mocniej do
                                poprawnej
                                >
                                > polszczyzny, ok?
                                >
                                > nie wiem kim jesteś i w co wierzysz. namawiam cię tylko byś siegnął do
                                źródła,
                                > może wówczas zmienisz zdanie na temat swego ideału.
                                >
                                > > nie będąc katolikiem nie mogłem uzyć "górnolotnego sformułowania
                                > katolickiego",
                                >
                                > ???
                                > ja użyłem tego zwrotu, nie ty.
                                >

                                ja powiedziałem tylko to , w co wierzą .

                                gdybym powiedział "w jedności siła" nie mów mi , ze uzyłem górnolotnego
                                zwrotu komunistów .
                                • deltalima Re: znowu się mylisz 06.12.05, 16:07
                                  ok, chyba nie zrozumieliśmy się w tej kwestii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka