Dodaj do ulubionych

forum bez barier

18.01.06, 17:59
większość z postów to nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich
lub nagonka na zepchniętych przez nich na margines obywateli - a to
nauczyciele , a to lekarze a to jeszcze inni przedstawiciele grup zawodowych
starający się pracować i żyć w tym korycie tworzonym przez elity z
nieelitarnymi kompetencjami -ponadto kilka słów pochwał dla wielkich twórców
Wielkiego Koryta .
Obserwuj wątek
    • k.novoselic Re: forum bez barier 18.01.06, 20:22
      Czas umierać.
      • unsatisfied6 na kogo czas , na tego czas 18.01.06, 21:07
        k.novoselic napisał:

        > Czas umierać.

        ja się czuję wyśmienicie .
        • k.novoselic Re: na kogo czas , na tego czas 18.01.06, 21:09
          unsatisfied6 napisał:


          > ja się czuję wyśmienicie .

          Po postach tego nie widać, niestety.
          • unsatisfied6 czerpię radość z innych przyjemności życia 18.01.06, 21:27
            k.novoselic napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            >
            > > ja się czuję wyśmienicie .
            >
            > Po postach tego nie widać, niestety.

            to znaczy , że nie umiesz czytać lub mamy inne poczucie
            humoru - mnie nie bawi mataczenia i ewidentna promocja
            elit i ich działań na tym forum , czerpię radość z innych
            przyjemności życia .
            • k.novoselic Re: czerpię radość z innych przyjemności życia 18.01.06, 21:41
              unsatisfied6 napisał:





              > to znaczy , że nie umiesz czytać lub mamy inne poczucie
              > humoru

              Umiem czytać zapewniam :)Co do poczucia humoru, to masz chyba jakiś specyficzny.

              mnie nie bawi mataczenia i ewidentna promocja
              > elit i ich działań na tym forum

              Jakie matqaczenia i jaka promocja elit?

              czerpię radość z innych
              > przyjemności życia .

              Ehe, akurat :)
              • unsatisfied6 kreatywność a dobre samopoczucie 18.01.06, 22:00
                k.novoselic napisał:


                >
                > Ehe, akurat :)

                nie czytałeś wiele zatem - człowiek bez poczucia humoru nie jest
                kreatywny - ja uważam się za osobę kreatywną co wczoraj wybitnie
                mi uświadomiono , bo jeżeli osoba reprezentująca dobro społeczne
                zastanawia się jak nabyć coś co ja stworzyłem , to chyba jest
                wysokim uznaniem tego co zrobiłem mimo rzekomego braku kwalifikacji -
                to prawdziwy sukces - ja ,nazwany tutaj analfabetą wtórnym ,który coś jeszcze
                potrafi . nazwano mnie socjopatą - a okazuje się , że to nie ja
                jestem barierą tego , żeby to co ten czlowiek chce , było w jego
                posiadaniu , ale tą barierą jest ład który on tworzy - niech
                się wykaże albo sobie kupi alternatywny produkt bo mój
                jest do sprzedania albo dla każdego albo dla nikogo .


                stworzyć .
    • a_weirdo Re: forum bez barier 18.01.06, 21:14
      > większość z postów to nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich

      Przykłady? Jakich inwestycji?
      • mozilla.org Re: forum bez barier 18.01.06, 21:15
        czy to nie dziwne, ze a_weirdo pojawil sie tak szybko po wpisie u6?
        zastanawiajace









        ;)
        • a_weirdo Re: forum bez barier 18.01.06, 21:21
          > zastanawiajace

          ...i od razu mozilla.org stara się zmienić sens wątku, odejść od głównego tematu... ;)
      • unsatisfied6 Re: forum bez barier 18.01.06, 21:27
        a_weirdo napisał:

        > > większość z postów to nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich
        >
        > Przykłady? Jakich inwestycji?

        tych do dupy .
        • a_weirdo Re: forum bez barier 18.01.06, 21:29
          > > > nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich
          > > Przykłady? Jakich inwestycji?
          > tych do dupy .

          Które inwestycje elit bydgoskich są do dupy?
          • unsatisfied6 Re: forum bez barier 18.01.06, 21:30
            a_weirdo napisał:

            > > > > nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich
            > > > Przykłady? Jakich inwestycji?
            > > tych do dupy .
            >
            > Które inwestycje elit bydgoskich są do dupy?

            przykładowo drogi w Bydgoszczy są do dupy
            • unsatisfied6 a jeżeli coś może być gorsze ... 18.01.06, 21:31
              unsatisfied6 napisał:

              > a_weirdo napisał:
              >
              > > > > > nic ponad kryptoreklamę inwestycji elit bydgoskich
              > > > > Przykłady? Jakich inwestycji?
              > > > tych do dupy .
              > >
              > > Które inwestycje elit bydgoskich są do dupy?
              >
              > przykładowo drogi w Bydgoszczy są do dupy
              >
              >

              a jeżeli coś może być gorsze , to woda w kranach jest jeszcze gorsza .
              • a_weirdo Re: a jeżeli coś może być gorsze ... 18.01.06, 21:33
                > woda w kranach jest jeszcze gorsza .

                W wyniku inwestycji bydgoskich elit woda w kranach jest jeszcze gorsza, czy tak?
                • unsatisfied6 przyznam ci rację 18.01.06, 21:37
                  a_weirdo napisał:

                  > > woda w kranach jest jeszcze gorsza .
                  >
                  > W wyniku inwestycji bydgoskich elit woda w kranach jest jeszcze gorsza, czy
                  tak
                  > ?

                  zdecydowanie masz rację - woda w kranach jest taka do dupy , bo mój
                  sąsiad sika do rur a inny sasiad zdecydował jak przeznaczyć środki
                  miasta na to , zeby ta woda miała taką a nie inną dupowatą jakość .
                  • a_weirdo Re: przyznam ci rację 18.01.06, 21:41
                    > mój sąsiad sika do rur

                    Opowiada ci o tym, czy ty go podglądasz?

                    > a inny sasiad zdecydował jak przeznaczyć środki miasta na to ,
                    > zeby ta woda miała taką a nie inną dupowatą jakość .

                    Możesz rozwinąć tą myśl - które środki miasta mają powodować zwiększenie dupowatości wody?
            • a_weirdo Re: forum bez barier 18.01.06, 21:32
              > przykładowo drogi w Bydgoszczy są do dupy

              Drogi w Bydgoszczy to inwestycje bydgoskich elit, czy tak?
              • unsatisfied6 pobawmy się zatem inaczej 18.01.06, 21:35
                a_weirdo napisał:

                > > przykładowo drogi w Bydgoszczy są do dupy
                >
                > Drogi w Bydgoszczy to inwestycje bydgoskich elit, czy tak?

                ty mi wskaż te dobre inwestycje "nie do dupy" które tutaj
                na forum promowano .
                • a_weirdo Re: pobawmy się zatem inaczej 18.01.06, 21:38
                  > ty mi wskaż te dobre inwestycje "nie do dupy" które tutaj
                  > na forum promowano .

                  Czy ja twierdzę, że na forum promowano dobre inwestycje "nie do dupy"?!
                  • unsatisfied6 a co twierdzisz ? 18.01.06, 21:40
                    a_weirdo napisał:

                    > > ty mi wskaż te dobre inwestycje "nie do dupy" które tutaj
                    > > na forum promowano .
                    >
                    > Czy ja twierdzę, że na forum promowano dobre inwestycje "nie do dupy"?!

                    a co twierdzisz ? że są do dupy te inwestycje promowane na forum czy
                    to że ja nie mam racji ?
                    • a_weirdo Re: a co twierdzisz ? 18.01.06, 21:43
                      > a co twierdzisz ? że są do dupy te inwestycje promowane na forum czy
                      > to że ja nie mam racji ?

                      Nie mam zdania. Jakie drogi dzięki inwestycją elit bydgoskich są do dupy? Muszę sprawdzić.
                      • unsatisfied6 Re: a co twierdzisz ? 18.01.06, 21:51
                        a_weirdo napisał:

                        > > a co twierdzisz ? że są do dupy te inwestycje promowane na forum czy
                        > > to że ja nie mam racji ?
                        >
                        > Nie mam zdania. Jakie drogi dzięki inwestycją elit bydgoskich są do dupy?
                        Muszę
                        > sprawdzić.

                        ja pisałem "promowane na forum inwestycje" - nie testuj mojej wiedzy
                        i nie próbuj wyciągnąć ode mnie stwierdzenia "zniesławiającego" dupiane
                        inwestycje
    • unsatisfied6 proste zależności 18.01.06, 22:23
      rozważmy uproszczoną zależność w ekonomii

      PKB=PD+PB+MŚ

      PD-produkt dobrej jakości
      PB-produkt bubel
      MŚ-masa śmiecia produkowanego przez biurokrację ( gdy tego jest za
      dużo to staje się śmieciem a nie koniecznością ).


      niska wydajność pracy Polaków i niski PKB w nominałach wynika z
      zależności cen . otóż Cena(PD)>>Cena(PB) , Cena(MŚ) ==0 .

      i jak to w naturze lub w powyższym równaniu nic nie ginie -
      PB i MŚ produkuje się w Polsce kosztem PD tzn środki przeznaczone
      na MŚ lub PB są wykorzystane kosztem produktu PD. niskie PKB w nominale
      jest które wynika z tego systemu jest powodem niskich płac i coraz
      to wyższych oczekiwań pracodawców wobec swoich pracowników które
      przybierając patologiczne rozmiary powodują jeszcze mniejszą wydajność
      pracy i zmniejszają zadowolenie z tej pracy .

      zadowolenie obywatela jest wprost proporcjonalne do PKB wyrażonego w nominale
      realatywnie do średniej statystycznej po odrzuceniu wartości marginalnych .
      te jak się okazuje jest niskie ze względu na wysokie środki angażowane
      w PB i MŚ kosztem produktu PD .

      zadowolenie statystycznego forumowicza natomiast przybiera raczej wartość
      odwrotnie proporcjonalną do masy PB a jakby bardziej odwerciedlało proporconalne
      zalezności tego zadowolenia z maś PB i MŚ .
      • unsatisfied6 kogo takie zależności mogą zainteresować? 18.01.06, 22:33
        unsatisfied6 napisał:

        > rozważmy uproszczoną zależność w ekonomii
        >
        > PKB=PD+PB+MŚ
        >
        > PD-produkt dobrej jakości
        > PB-produkt bubel
        > MŚ-masa śmiecia produkowanego przez biurokrację ( gdy tego jest za
        > dużo to staje się śmieciem a nie koniecznością ).
        >
        >
        > niska wydajność pracy Polaków i niski PKB w nominałach wynika z
        > zależności cen . otóż Cena(PD)>>Cena(PB) , Cena(MŚ) ==0 .
        >
        > i jak to w naturze lub w powyższym równaniu nic nie ginie -
        > PB i MŚ produkuje się w Polsce kosztem PD tzn środki przeznaczone
        > na MŚ lub PB są wykorzystane kosztem produktu PD. niskie PKB w nominale
        > jest które wynika z tego systemu jest powodem niskich płac i coraz
        > to wyższych oczekiwań pracodawców wobec swoich pracowników które
        > przybierając patologiczne rozmiary powodują jeszcze mniejszą wydajność
        > pracy i zmniejszają zadowolenie z tej pracy .
        >
        > zadowolenie obywatela jest wprost proporcjonalne do PKB wyrażonego w nominale
        > realatywnie do średniej statystycznej po odrzuceniu wartości marginalnych .
        > te jak się okazuje jest niskie ze względu na wysokie środki angażowane
        > w PB i MŚ kosztem produktu PD .
        >
        > zadowolenie statystycznego forumowicza natomiast przybiera raczej wartość
        > odwrotnie proporcjonalną do masy PB a jakby bardziej odwerciedlało
        proporconaln
        > e
        > zalezności tego zadowolenia z maś PB i MŚ .
        >

        komuchów takie zależności nie interesowały a czy interesują
        one forumowiczów .

        zadowolenie znajdują raczej w marginalnych liczbach które
        są z korzyścią dla nich . co kogo obhodzi stopień zadowolenia
        narodu i czy da się go jakoś zmierzyć i zmienić na lepsze ?
      • a_weirdo Re: proste zależności 18.01.06, 22:36
        > Cena(PD)>>Cena(PB) , Cena(MŚ) ==0 .

        Czyli uważasz, że skoro nasze inwestycje są drogie, to muszą być produktami dobrej jakości?!
        • unsatisfied6 kłopoty z dodawaniem? 19.01.06, 07:28
          a_weirdo napisał:

          > > Cena(PD)>>Cena(PB) , Cena(MŚ) ==0 .
          >
          > Czyli uważasz, że skoro nasze inwestycje są drogie, to muszą być produktami
          dob
          > rej jakości?!

          a może masz kłpoty i z dodawaniem i z wyciąganiem wnisków ?

          pomogę ci .

          relatywnie niskie PKB w nominale jest sumą trzech czynników :
          Cena(PD)+Cena(PB)+Cena(MŚ)

          ( PD-produkt dobrej jakości , PD produkt bubel , MŚ- masa śmiecia w postaci
          papierków i procedur urzędowych angażujących środki produkcyjne )
          Cena(PD) kilkukrotnie wyższa od Cena(PB) a Cena(MŚ) wynosi zero ,
          zatem stąd wynika , że produkujemy relatywnie dużą masę PB i MŚ
          kosztam angażowania środków w produkcję PB - tzn realatywnie mało
          produkujemy produktu dobrej jakości .

          rozumiesz dalsze wnioskowanie , czym mam ci pomóc ?
          • a_weirdo Re: kłopoty z dodawaniem? 19.01.06, 09:27

            > produkujemy produktu dobrej jakości .

            Jeszcze raz... Pytałem, jak się ma twoje twierdzenie, że produkty dobrej jakości
            mają wyższą cenę, do twierdzenia, że nasze drogie inwestycje nie są dobrej jakości.

            Największe PKB mają Chiny, które nie słyną z wytwarzania drogich produktów
            dobrej jakości.

            > rozumiesz dalsze wnioskowanie , czym mam ci pomóc ?

            Nie rozumiem. Starasz się przekazać, że na PKB duży wpływ mają produkty o
            wysokiej cenie? Dobra luksusowe może? Wcześniej coś sugerowałeś, że wysokie PKB
            na radość życia się przekłada. Nie byłem w Chinach i nie wiem, czy Chińczycy są
            rzeczywiście bardziej z życia zadowoleni niż np. Włosi czy mieszkańcy
            Szwajcarii, nawet nie wiem, czy Japończycy są bardziej radośni od Czechów.
            • a_weirdo Re: kłopoty z dodawaniem? 19.01.06, 09:44
              Popełniłem błąd - Chiny nie mają najwyższego PKB, ale oczywiście mają większy
              niż Włosi z którymi ich później porównywałem. Za błąd przepraszam - jakoś tak
              się zapędziłem.
            • unsatisfied6 udajesz głupszego niż nim jesteś ? 19.01.06, 11:12
              a_weirdo napisał:

              >
              > > produkujemy produktu dobrej jakości .
              >
              > Jeszcze raz... Pytałem, jak się ma twoje twierdzenie, że produkty dobrej
              jakośc
              > i
              > mają wyższą cenę, do twierdzenia, że nasze drogie inwestycje nie są dobrej
              jak
              > ości.
              >
              > Największe PKB mają Chiny, które nie słyną z wytwarzania drogich produktów
              > dobrej jakości.
              >
              > > rozumiesz dalsze wnioskowanie , czym mam ci pomóc ?
              >
              > Nie rozumiem. Starasz się przekazać, że na PKB duży wpływ mają produkty o
              > wysokiej cenie? Dobra luksusowe może? Wcześniej coś sugerowałeś, że wysokie
              PKB
              > na radość życia się przekłada. Nie byłem w Chinach i nie wiem, czy Chińczycy

              > rzeczywiście bardziej z życia zadowoleni niż np. Włosi czy mieszkańcy
              > Szwajcarii, nawet nie wiem, czy Japończycy są bardziej radośni od Czechów.

              Chińczycy to około 10% populacji całej ludności ziemi - nie zgrywaj głupka .
              wnioskowania to cię nie należy zapewne uczyć ile przyzwoitości w dyskusji i
              nie mataczenia . wygląda mi raczej , że trudzisz się na wyciąganie fałszywych
              tez starając się zamataczyć oczywiste prawdy .

              Chińczycy zdecydowanie będą mieli jedno z wysokich PKB niezależnie od
              realacji między tym co i jak produkują , bo duuużo produkują - ja ,
              zapewne ty o tym doskonale wiesz , miałem na myśli populację Polaków ,
              a jeżeli już porównywać z innymi , to oczywistym jest pramater porównawczy PKB
              na jednego mieszkańca .
              • a_weirdo Re: udajesz głupszego niż nim jesteś ? 19.01.06, 11:29

                > Chińczycy to około 10% populacji całej ludności ziemi

                Nawet więcej, ale ja nigdy nie pisałem, że tak nie jest.

                > nie zgrywaj głupka .

                Staram się tylko ciebie zrozumieć. Poważnie. Nie rozumiem, o co ci chodzi z tym
                PKB i zadowoleniem obywatela, a chciałbym wiedzieć.

                > ile przyzwoitości w dyskusji i nie mataczenia .

                Staram się ciebie zrozumieć. Piszesz o PKB, o różnych produktach i o cenach. Nie
                rozumiem, o co ci chodzi, a chcałbym zrozumieć.

                > wygląda mi raczej , że trudzisz się na wyciąganie fałszywych
                > tez starając się zamataczyć oczywiste prawdy .

                Co jest oczywiste?! Ludzie żyjący w kraju, który ma wyższe PKB są bardziej
                zadowoleni? Nie zgadzam się. Gdyby nawet uznać, że pisząc PKB nie miałeś na
                myśli PKB, tylko PKB per capita, to i tak się nie zgadzam. Obojętnie czy
                bierzemy nominalne czy ważone parytetem siły nabywczej. Może więc oczywiste
                miałoby być, że bliżej niezdefiniowane śmieci nie liczą się do PKB - otóż tu też
                się nie zgodzę.

                > Chińczycy zdecydowanie będą mieli jedno z wysokich PKB niezależnie od
                > realacji między tym co i jak produkują , bo duuużo produkują

                Tak. Czy ja gdzieś pisałem, że produkują mało? Nawet nie starałem się tłumaczyć,
                czemu Chińczycy mają wysokie PKB.

                > zapewne ty o tym doskonale wiesz , miałem na myśli populację Polaków ,
                > a jeżeli już porównywać z innymi , to oczywistym jest pramater porównawczy PKB
                > na jednego mieszkańca .

                Jak więc rozumieć to:

                "zadowolenie obywatela jest wprost proporcjonalne do PKB wyrażonego w nominale
                realatywnie do średniej statystycznej po odrzuceniu wartości marginalnych .
                te jak się okazuje jest niskie ze względu na wysokie środki angażowane
                w PB i MŚ kosztem produktu PD ."

                Jeśli wysokie środki są angażowane w PB, to dużo tego jest w PKB, trudno
                angażować środki w coś, czego potem w PKB się nie liczy.
                • unsatisfied6 trudno ? gdzie trudno ? w Polsce ? 19.01.06, 12:26
                  a_weirdo napisał:

                  > Jeśli wysokie środki są angażowane w PB, to dużo tego jest w PKB, trudno
                  > angażować środki w coś, czego potem w PKB się nie liczy.

                  nie słyszałeś o niedokończonych autostradach ? wartość zaangażowanych
                  środków zero .

                  nie słyszałeś o postawieniu jakiegoś tam budynku na terenie należącym
                  do kościoła bez zezwolenia właściciela i skutki tego w przyszłości ?

                  nie słyszałeś o kolejkach w urzędach - to czas i efektywność obywateli
                  zaangażowane w jałowe czynności .

                  nie słyszałeś o bzdurnych papierkach do wypełnienia i latania od
                  okienka do okienka by postawić jeden stempelek na jakimś zezwoleniu ?

                  nie słyszałeś o remoncie drogi , którą dwa miesiące później znowu
                  trzeba remontować ?

                  nie słyszałeś o zamknięciu szkoły której budynek stoi teraz jałowo
                  z dodatkowymi kosztami na ochronę ?

                  nie słyszałeś o kursach które w istocie są formą kosztownej wycieczki
                  zagranicznej dla kursantów a nie żadnym szkoleniem ?

                  trudno w Polsce angażować środki w coś czego PKB nie liczy ?

                  coś mi się wydaje jednak , że mataczysz . może lepiej znasz ekonomię ,
                  ale nie po to by coś konstruktywnego powiedzieć , ale by zamataczyć
                  prawdy oczywiste .
                  • a_weirdo Re: trudno ? gdzie trudno ? w Polsce ? 19.01.06, 12:59

                    > nie słyszałeś o niedokończonych autostradach ? wartość zaangażowanych
                    > środków zero .

                    Do PKB się liczy tyle, ile wydano na te niedokończone autostrady.

                    > nie słyszałeś o postawieniu jakiegoś tam budynku na terenie należącym
                    > do kościoła bez zezwolenia właściciela i skutki tego w przyszłości ?

                    To też zwykle idzie do PKB. Jest chyba jeden wyjątek - jeśli to wykonawca coś
                    pomyli (a nie zamawiający) i zbuduje, rozbierze, zbuduje jeszcze raz i wtedy
                    odda zamawiającemu - w poprzednim systemie liczyliśmy to tak, jakby wybudować
                    dwie rzeczy do PKB, teraz liczymy jako jedną. Jeśli natomiast ktoś zleci
                    zbudowanie czego, potem z jakiegoś powodu to rozbierze i wybuduje jeszcze raz,
                    to do PKB są dwie budowy.

                    > nie słyszałeś o kolejkach w urzędach - to czas i efektywność obywateli
                    > zaangażowane w jałowe czynności .

                    Czas obywateli spędzony w kolejkach oczywiście się do PKB nie liczy (jedna z wad
                    tego współczynnika), natomiast czas (koszt) urzędników i owszem...

                    > nie słyszałeś o bzdurnych papierkach do wypełnienia i latania od
                    > okienka do okienka by postawić jeden stempelek na jakimś zezwoleniu ?

                    Pani z okienka w tym czasie zwiększa nasze PKB :)

                    > nie słyszałeś o remoncie drogi , którą dwa miesiące później znowu
                    > trzeba remontować ?

                    Jeśli na gwarancji, to rzeczywiście jest pewien problem. Gdyby miasto zapłaciło
                    jeszcze raz, to PKB byłoby większe. Uważasz, że byłbyś szczęśliwszy, gdyby
                    miasto jeszcze raz zapłaciło?

                    > nie słyszałeś o zamknięciu szkoły której budynek stoi teraz jałowo
                    > z dodatkowymi kosztami na ochronę ?

                    PKB się za bardzo przez to nie zmienił.

                    > nie słyszałeś o kursach które w istocie są formą kosztownej wycieczki
                    > zagranicznej dla kursantów a nie żadnym szkoleniem ?

                    Jeśli są z budżetu to zdecydowanie liczy się do PKB. Chyba, że przy okazji coś
                    importujemy...

                    > trudno w Polsce angażować środki w coś czego PKB nie liczy ?

                    Większość tych wydatków się liczy do PKB. Co więcej, wydatki państwa liczą się
                    do PKB bez wnikania na co idą.

                    > coś mi się wydaje jednak , że mataczysz . może lepiej znasz ekonomię ,
                    > ale nie po to by coś konstruktywnego powiedzieć , ale by zamataczyć
                    > prawdy oczywiste .

                    Chyba nie matacze.

                    To chyba twoje wnioski idą za daleko.
                    • unsatisfied6 w jakiej ekonomii ? 19.01.06, 13:11
                      a_weirdo napisał:

                      >
                      > > nie słyszałeś o niedokończonych autostradach ? wartość zaangażowanych
                      > > środków zero .
                      >
                      > Do PKB się liczy tyle, ile wydano na te niedokończone autostrady.
                      >

                      w jakiej ekonomii ? komunistycznej ?

                      środki zostały zaangażowane a ich wartość w PKB równa się zero .

                      te środki mogły zostały zaangażowane kosztem realizacji inwestycji
                      której realizacja ma wartość niezerową PKB .
                • unsatisfied6 nie zaczynamy zdania od więc 19.01.06, 12:36
                  a_weirdo napisał:

                  >
                  > > Chińczycy to około 10% populacji całej ludności ziemi
                  >
                  > Nawet więcej, ale ja nigdy nie pisałem, że tak nie jest.

                  no więc - wiesz że tak jest ale faktycznie tego nie pisałeś .
                  podałeś niesłuszny argument świadomie ?

                  co chciałes wykazać podając przykład chińskiej ekonomii ?
                  • a_weirdo Re: nie zaczynamy zdania od więc 19.01.06, 13:00
                    > co chciałes wykazać podając przykład chińskiej ekonomii ?

                    że nie jest prawdą to, co piszałeś, iż "zadowolenie obywatela jest wprost
                    proporcjonalne do PKB"
                    • unsatisfied6 o co ci chodzi ? 19.01.06, 13:13
                      a_weirdo napisał:

                      > > co chciałes wykazać podając przykład chińskiej ekonomii ?
                      >
                      > że nie jest prawdą to, co piszałeś, iż "zadowolenie obywatela jest wprost
                      > proporcjonalne do PKB"

                      mówisz o moim ewentualnym niedopatrzeniu czy swoim usilnym staraniu
                      zamataczenia prawdy ?
                      • a_weirdo Re: o co ci chodzi ? 19.01.06, 13:24

                        > mówisz o moim ewentualnym niedopatrzeniu czy swoim usilnym staraniu
                        > zamataczenia prawdy ?

                        Mówię o tym, co napisałeś.
                        • unsatisfied6 piszę o tym czego nie napisałeś , a nie co ja napi 19.01.06, 13:27
                          a_weirdo napisał:

                          >
                          > > mówisz o moim ewentualnym niedopatrzeniu czy swoim usilnym staraniu
                          > > zamataczenia prawdy ?
                          >
                          > Mówię o tym, co napisałeś.

                          i o tym , że nie pisałeś coś co dla ciebie jest oczywiste - ludność
                          Chin jest decydującym czynnikiem generującym PKB gospodarki .

                          podałeś argument obalajacy tezę i nie napisałeś tego oczywistego
                          faktu w jakim celu ?
                          • a_weirdo Re: piszę o tym czego nie napisałeś , a nie co ja 19.01.06, 13:34
                            > podałeś argument obalajacy tezę i nie napisałeś tego oczywistego
                            > faktu w jakim celu ?

                            Nie napisałem w jakim celu obalam twoją tezę, że zadowolenie zależy od PKB,
                            którą zmieniłeś na tezę, że zadowolenie zależy od PKB per capita, którą powoli
                            zmieniasz na tezę, że ci co więcej posiadają są ogólnie bardziej zadowoleni, niż
                            ci co mniej posiadają, którą pewnie niedługo zamienisz na tezę, że ludzie wolą
                            posiadać dobra niż ich nie posiadać? Dla relaksu obalam - potrzebuję kilka dni
                            odpoczynku... :-)
                • unsatisfied6 czyżbyś twierdził , że ... 19.01.06, 12:40
                  a_weirdo napisał:

                  >
                  > Co jest oczywiste?! Ludzie żyjący w kraju, który ma wyższe PKB są bardziej
                  > zadowoleni? Nie zgadzam się. Gdyby nawet uznać, że pisząc PKB nie miałeś na
                  > myśli PKB, tylko PKB per capita, to i tak się nie zgadzam. Obojętnie czy
                  > bierzemy nominalne czy ważone parytetem siły nabywczej. Może więc oczywiste
                  > miałoby być, że bliżej niezdefiniowane śmieci nie liczą się do PKB - otóż tu
                  te
                  > ż
                  > się nie zgodzę.
                  >

                  więc twierdzisz , że ludzie kochają kopać rowy bardziej niż użyć koparki ?

                  uwielbiają nieefektywnie budować dom który się zawali za kilka lat ?

                  mają satysfakcję z tego , że to co można zrobić w 8 godzin oni w niepłaconych
                  nadgodzinach zrobią w 16 z powodu złej i niezależnej od nich organizacji pracy ?
                  • a_weirdo Re: czyżbyś twierdził , że ... 19.01.06, 13:02

                    > więc twierdzisz , że ludzie kochają kopać rowy bardziej niż użyć koparki ?

                    Twierdzę, że Japończycy nie są bardziej zadowoleni niż Włosi, bo mają większe
                    PKB per capita.
                    • unsatisfied6 znowu ściemniasz ? 19.01.06, 13:15
                      a_weirdo napisał:

                      >
                      > > więc twierdzisz , że ludzie kochają kopać rowy bardziej niż użyć koparki
                      > ?
                      >
                      > Twierdzę, że Japończycy nie są bardziej zadowoleni niż Włosi, bo mają większe
                      > PKB per capita.

                      ściemniasz .

                      różnice kulturowe nie były brane przeze mnie pod uwagę .

                      uprościłem by wykazać ewidentną tezę - wszystkich parametrów decydujących
                      o zadowoleniu jest tyle , że nie da się zapewne prosto wykazać
                      oczywistej tezy .
                • unsatisfied6 zastanawiające 19.01.06, 12:56
                  a_weirdo napisał:

                  > Co jest oczywiste?! Ludzie żyjący w kraju, który ma wyższe PKB są bardziej
                  > zadowoleni? Nie zgadzam się. Gdyby nawet uznać, że pisząc PKB nie miałeś na
                  > myśli PKB, tylko PKB per capita, to i tak się nie zgadzam. Obojętnie czy
                  > bierzemy nominalne czy ważone parytetem siły nabywczej.

                  naprawdę się nie zgadzasz ? zdaję sobie sprawę , że niektórzy z taką
                  tezą mogą się nie zgodzić ale takich nie powinno być wśród ekonomistów
                  ani wśród polityków . wiem , że zadowolenie mogą niektórzy czerpać
                  z narkotyków , alkoholu lub fanatycznej ogłupiającej i spłycającej
                  wartości życia mało wartościowej religii .

                  ja mówię o ludziach którzy chcą uczciwie pracować i w miarę komfortowo
                  żyć . piszę o tych , co chcą czerpać satysfakcję z pracy i cieszyć
                  się wynikami tej pracy , a nie pochwałą ( o takich się prawie nie
                  słyszy a już na pewno nie za dobrą robotę a raczej za wazelinę) a ostatnio
                  zasadniczo żyjący lękiem przed naganą szefa nieadekwatną często do efektów tej
                  pracy ,a wynikającą z beznadziejnej organizacji wynikającej z założenia
                  pracodawcy i jego stosunku do pracownika typowego dla pracodawców z epoki
                  materialistycznego kapitalizmu XIX wieku .

                  twój pkt widzenia jest zasadniczo inny od mojego i to jest smutne .
                  może faktycznie nie dostrzegasz tych oczywistych prawd bo masz
                  klapki na oczach i zaśmiecony umysł propagandą medialną .
                  • unsatisfied6 jest ponadto jeszcze jedna grupa ludzi 19.01.06, 13:08
                    unsatisfied6 napisał:

                    > a_weirdo napisał:
                    >
                    > > Co jest oczywiste?! Ludzie żyjący w kraju, który ma wyższe PKB są bardzie
                    > j
                    > > zadowoleni? Nie zgadzam się. Gdyby nawet uznać, że pisząc PKB nie miałeś
                    > na
                    > > myśli PKB, tylko PKB per capita, to i tak się nie zgadzam. Obojętnie czy
                    > > bierzemy nominalne czy ważone parytetem siły nabywczej.
                    >
                    > naprawdę się nie zgadzasz ? zdaję sobie sprawę , że niektórzy z taką
                    > tezą mogą się nie zgodzić ale takich nie powinno być wśród ekonomistów
                    > ani wśród polityków . wiem , że zadowolenie mogą niektórzy czerpać
                    > z narkotyków , alkoholu lub fanatycznej ogłupiającej i spłycającej
                    > wartości życia mało wartościowej religii .
                    >
                    > ja mówię o ludziach którzy chcą uczciwie pracować i w miarę komfortowo
                    > żyć . piszę o tych , co chcą czerpać satysfakcję z pracy i cieszyć
                    > się wynikami tej pracy , a nie pochwałą ( o takich się prawie nie
                    > słyszy a już na pewno nie za dobrą robotę a raczej za wazelinę) a ostatnio
                    > zasadniczo żyjący lękiem przed naganą szefa nieadekwatną często do efektów
                    tej
                    > pracy ,a wynikającą z beznadziejnej organizacji wynikającej z założenia
                    > pracodawcy i jego stosunku do pracownika typowego dla pracodawców z epoki
                    > materialistycznego kapitalizmu XIX wieku .
                    >
                    > twój pkt widzenia jest zasadniczo inny od mojego i to jest smutne .
                    > może faktycznie nie dostrzegasz tych oczywistych prawd bo masz
                    > klapki na oczach i zaśmiecony umysł propagandą medialną .
                    >
                    >
                    >


                    jest ponadto jeszcze jedna grupa ludzi która nie zgodzi się z moją
                    tezą - pasozyty społeczne(margines ale nie w Polsce) czerpiące nieadekwatne
                    zyski do ich wkładu w produkowanie wspólnego dobra - ani czasu nie poświęcą
                    na swój biznes ani odpowiednich środków a rzadko jakichkolwiek
                    kompetencji a jedynie korzystając z dobrodziejstw tego systemu
                    zezwalającego im na eksploatowanie pracownika na poziomie gospodarki
                    XIX wiecznej . nie stworzą odpowiedniej organizaji pracy dla
                    zwiększenia jej wydajności , bo nie potrafią a jakby potrafili
                    to nie mają odpowiednich bodźców wynikających z systemu naszej gospodarki ,by
                    takie zastosować i zysk głównie generują z eksploatacji siły roboczej
                    i kosztem pozostałych obywateli tego kraju .
                  • a_weirdo Re: zastanawiające 19.01.06, 13:18

                    > ja mówię o ludziach którzy chcą uczciwie pracować i w miarę komfortowo
                    > żyć .

                    No, ale twierdzenie, że mieszkańcy Kataru są bardziej zadowoleni od ludzi
                    mieszkających w Hiszpani, a Libia to raj dla mieszkańców przy Litwie, bo mają
                    większy PKB na osobę, nie wydaje ci się trochę dziwne i naciągane?
                    • unsatisfied6 Re: zastanawiające 19.01.06, 13:24
                      a_weirdo napisał:

                      >
                      > > ja mówię o ludziach którzy chcą uczciwie pracować i w miarę komfortowo
                      > > żyć .
                      >
                      > No, ale twierdzenie, że mieszkańcy Kataru są bardziej zadowoleni od ludzi
                      > mieszkających w Hiszpani, a Libia to raj dla mieszkańców przy Litwie, bo mają
                      > większy PKB na osobę, nie wydaje ci się trochę dziwne i naciągane?

                      różnice kulturowe , klimatyczne i religijne pomijam - one też
                      dcydują o zadowoleniu . ale zakładając te parametry jako constance
                      ewidentnym jest , że ogólnie bardziej zadowolony jest ten co
                      więcej posiada a zadowolone jest bardziej to społeczeństwo którego
                      obywatele więcej posiadają na zaspokojenie swoich potrzeb i komfortu .

                      oczywiście zadowolenie może być też z powodu realizacji w nauce lub
                      filozoficznego nastawienia do zycia ale to są czynniki poza ekonomią .
                      • a_weirdo Re: zastanawiające 19.01.06, 13:31
                        > ale zakładając te parametry jako constance

                        Co jeszcze założymy, żeby teza dała się bronić.

                        > ogólnie bardziej zadowolony jest ten co więcej posiada

                        Pewnie wiesz, że PKB ma się bardzo różnie do posiadania.

                        > a zadowolone jest bardziej to społeczeństwo którego
                        > obywatele więcej posiadają na zaspokojenie swoich potrzeb i komfortu .

                        Niedługo zredukujesz swoje tezy do faktu, że większość ludzi woli coś posiadać,
                        niż nie posiadać. :)

                        Mieszkańcy jakiego kraju są więc twoim zdaniem najbardziej zadowoleni. Czy jeśli
                        mieszkańcy Finlandii popełniają częściej samobójstwa niż sąsiedniej Szwecji, to
                        znaczy, że robią to z radości czy, że wszystkie statystyki mówiące o PKB kłamią?
                        • unsatisfied6 co studiowałeś i jak studiowałeś ? 19.01.06, 13:35
                          a_weirdo napisał:

                          > > ale zakładając te parametry jako constance
                          >
                          > Co jeszcze założymy, żeby teza dała się bronić.

                          co ty studiowałeś i jak studiowałeś ? mataczenie ?

                          jak wyprowadzisz wzór na drogę bez uproszczenia przy
                          swoim "wnikliwym umyśle" biorąc pod uwagę wszystkie
                          parametry decydujące o pokonanym dystansie ?
                          • a_weirdo Re: co studiowałeś i jak studiowałeś ? 19.01.06, 13:39

                            > jak wyprowadzisz wzór na drogę bez uproszczenia

                            Nie wyprowadzę. Ale ty byś go tak uprościł, że droga jest dłuższa jeśli
                            właściciel fabryki samochodów zarabia więcej i twierdził, że to oczywiste
                            uproszczenie.
                            • unsatisfied6 od mataczenia i niewłaściwych uproszczeń 19.01.06, 15:07
                              a_weirdo napisał:

                              >
                              > > jak wyprowadzisz wzór na drogę bez uproszczenia
                              >
                              > Nie wyprowadzę. Ale ty byś go tak uprościł, że droga jest dłuższa jeśli
                              > właściciel fabryki samochodów zarabia więcej i twierdził, że to oczywiste
                              > uproszczenie.

                              od mataczenia i niewłaściwych uproszczeń doprowadzających do ewidentnie
                              fałszywych tez , ty jesteś mistrzem .

                              ty podajesz nieadekwatne przykłady wiedząc , że nie są odpowiednie do
                              wskazania nieprawidłowości w dyskusji . ty piszesz , że MŚ nie ma
                              znaczenia jako że jego cena wynosi zero .

                              ty zapewne chciałbyś wykazać , że Polacy są smutni z powodu ich natury -
                              tacy po prostu są , ponuraki z urodzenia a nie mają powodu .
                            • unsatisfied6 sprytnie 19.01.06, 16:16
                              a_weirdo napisał:

                              >
                              > > jak wyprowadzisz wzór na drogę bez uproszczenia
                              >
                              > Nie wyprowadzę. Ale ty byś go tak uprościł, że droga jest dłuższa jeśli
                              > właściciel fabryki samochodów zarabia więcej i twierdził, że to oczywiste
                              > uproszczenie.

                              ty się raczej wyśmienicie nadajesz do siania wrogiej dla gospodarki propagandy .
                              jesteś pracodawcą czy znalazłeś "dobry argument" - poprze ciebie pracodawca
                              zwłaszcza taki , ktory nie przeczytał dokładnie twojego mataczenia .

                              MŚ , o którym pisałem , twierdziłeś , że nie ma żadnego znaczenia dla
                              PKB - przecież to wroga dla gospodarki propaganda , a nie żadna ekonomia ,
                              a dla i pracownika i pracodawcy realizacja MŚ w rzeczywistoścui to wrzód na
                              dupie - a dla ciebie czynnik który należy pominąć ?
      • unsatisfied6 walka z bezrobociem zupką i jałmuzną 19.01.06, 20:10
        unsatisfied6 napisał:

        > rozważmy uproszczoną zależność w ekonomii
        >
        > PKB=PD+PB+MŚ
        >
        > PD-produkt dobrej jakości
        > PB-produkt bubel
        > MŚ-masa śmiecia produkowanego przez biurokrację ( gdy tego jest za
        > dużo to staje się śmieciem a nie koniecznością ).
        >
        >
        > niska wydajność pracy Polaków i niski PKB w nominałach wynika z
        > zależności cen . otóż Cena(PD)>>Cena(PB) , Cena(MŚ) ==0 .
        >
        > i jak to w naturze lub w powyższym równaniu nic nie ginie -
        > PB i MŚ produkuje się w Polsce kosztem PD tzn środki przeznaczone
        > na MŚ lub PB są wykorzystane kosztem produktu PD. niskie PKB w nominale
        > jest które wynika z tego systemu jest powodem niskich płac i coraz
        > to wyższych oczekiwań pracodawców wobec swoich pracowników które
        > przybierając patologiczne rozmiary powodują jeszcze mniejszą wydajność
        > pracy i zmniejszają zadowolenie z tej pracy .
        >
        > zadowolenie obywatela jest wprost proporcjonalne do PKB wyrażonego w nominale
        > realatywnie do średniej statystycznej po odrzuceniu wartości marginalnych .
        > te jak się okazuje jest niskie ze względu na wysokie środki angażowane
        > w PB i MŚ kosztem produktu PD .
        >
        > zadowolenie statystycznego forumowicza natomiast przybiera raczej wartość
        > odwrotnie proporcjonalną do masy PB a jakby bardziej odwerciedlało
        proporconaln
        > e
        > zalezności tego zadowolenia z maś PB i MŚ .
        >

        no i konstruktywna dyskusja na temat prostych zależności w ekonomii się
        skończyła - a drogi dalej budują i będą je w nieskończonośc remontować ,
        a papierków w urzędach nie ubywa a przybywa -produkt MŚ to jaki procent
        zaangażowanych środków w Polsce - i oni udają , że z bezrobociem walczą -
        czym ? darmowymi zupkami i jałmużnami ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka