Dodaj do ulubionych

Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoły

    • jaha9 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:42
      Brawo! Życzymu Panu wszystkiego najlepszego w pracy z uczniami - nawet z tymi
      matołami, którzy się nie chcą uczyć... :
      Jeden problem ciągle nierozwiązany, największy matoł ciągle jest dyrektorem!!!

    • synaps CO TO ZA DYREKCJA W TEJ SZKOLE ? 26.01.06, 22:43
      Owa Dyrekcja:
      1. NIe stanęła w obronie normalnego, wymagającego , uczącego NAUCZYCIELA.
      2. Stanęła po stronie zwyczajnych chamów i matołów.
      3. Nie zauważyła i właściwie nie oceniła metody "prowokacji" zastosowanej przez
      uczniów(?), co jest zupełnie niezrozumiałe i karygodne.
      4. NIE STANĘŁA W OBRONIE TYCH UCZNIÓW, KTÓRZY PRZYCHODZĄ DO SZKOŁY, ABY SIĘ
      UCZYĆ I DAĆ SOBIE SZANSĘ W ŻYCIU. WAŻNIEJSZA OKAZAŁA SIĘ hołota, która
      zapomniała po co się chodzi do szkoły i szkodzi tym , którzy wiedzą. NAUCZYCIEL
      NATOMIAST STANĄŁ W OBRONIE WARTOŚCI, KTÓRE MA REPREZENTOWAĆ SZKOŁA. I co ?


      Szkoła szanowna(?) Dyrekcjo jest miejscem do prowadzenia nauki, natomiastWy
      jako menadżerowie tej szkoły przede wszystkim macie umożliwić prowadzenie
      nauczania. Jakiego wsparcia udzielacie nauczycielom w trudnych sytuacjach ?
      Jak się okazało żadnego!!!
      Jak bronicie normalnych uczniów przed wpływem zwyczajnych chuliganów na proces
      nauczania, które dla szkoły powinien być najważniejszy ? Jak się okazało,
      wcale!!!
      To Wasze zchowanie było zwyczajnie podłe i żałosne. Zróbcie z tym coś, bo
      takim postępowaniem szkodzicie temu Krajowi.
    • sernic Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 23:26
      Cieszę się , że ten nauczyciel wrócił. Mam w rodzinie nauczycieli i niestety
      praza w w szkole zaczyna przypominać wojnę. Dobrze że takową wygrał nauczyciel
      z Solca Kujawskiego. Inaczej uczniowie robiliby co tylko by chcieli, a szacunek
      to rzecz naprawdę elementarna.
    • ssadam Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 01:48
      Bardzo dobrze ze nauczyciel wrocil do szkoly,natomiast dyrektorke powinni
      wywalic na zbita morde- ze broni cholote.
    • edek47 Dyrektorka tej szkoly powinna zostac zwolniona !!! 27.01.06, 01:52
      JEJ BEZDENNA GLUPOTA BYLA PRZYCZYNA CALEGO ZAJSCIA.
    • gumienny Ja wam dam nietykalnosc fizyczna.... 27.01.06, 01:58


      Bedziecie wrotce miec taka nietykalnosc jak w ameryce. Nie, nauczyciele ne
      tykaja uczniow. Policja tyka. Tyka TASEREM czyli pistoletem elktrycznym. Uczen
      potraktowany 50 000 voltow po chwili lezy na podlodze w kaluzy moczu a obok
      lezy jego godnosc. To sie odbywa codziennie, traktuje sie uczniow 6-14-17
      letnich nie za agresje tylko za niewykonywanie polecen policji i pyskowanie.

      Czego i polskim uczniom zycze, bo nauczyciele powinni uczniow traktowac z
      zachowaniem godnosci, oczywiscie.
      • marakuja1 Re: Ja wam dam nietykalnosc fizyczna.... 27.01.06, 09:55
        a w wejściu są bramki sprawdzające czy uczeń nie wchodzi z pistoletem lub
        nożem. do tego doprowadziła rzekoma "równość" ucznia z nauczycielem. co jakiś
        czas słyszymy perełki, że uczeń przemycił broń i wybił nauczycieli z uczniami.
        takim jak moon pewnie brakuje tych historii w polskich szkołach
    • burakiprlu a co z dyrektorka? 27.01.06, 05:30
      dlaczego ta szmata sldowska jest jeszcze na stanowisku? wywalic to skorumpowane
      scierwo na zbta morde!
    • jolkak11 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 07:22
      Brawo - teraz prosze do takich "uczniów" wzywać policję - nie czekać na
      pozwolenie dyrektorki która w razie czego wużuca z roboty nauczyciela a nie
      releguje uczniów!!!
    • leonekrs Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 08:20
      Kochanych uczniów powinno sie wysłac do szkoly na Syberie albo do jakiejs
      Botswany. Moze wowczas zrozumieli by sens uczenia sie, i mogliby robić co im
      sie podoba. Tak bedzie musiał z matolkami użerać się ktoś inny.
      Postępowanie dyrektorki (wyrzucenie z pracy nauczyciela) moze byc dla mnie
      zrozumiałe tylko w jednym kontekscie - śmiertelny strach przed utratą stołka!
      Mam nadzieję że i tak go w krótce utraci, może wówczas uda się jej znaleźć czas
      by pomyśleć.
    • fanta9 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 08:33
      Ludzie, którym się wydaje, że w szkole można postępować z uczniami zgodnie z
      literą prawa, nie wiedzą NIC o szkole.

      Ja w pierwszsym roku pracy dostałem wychowawstwo. Skok na głębinę. Na jednej
      lekcji moi uczniowie zaczęli wariować. Nic nie dało grożenie obniżeniem
      zachowania, kary ( wiersz do nauczenia na pamięć itd ), więc poszedłem po
      dyrektora.

      Dyrektor kazał mi zostać za drzwiami klasy, a gdy wyszedł - ja wszedłem i kilku
      uczniów ( dość niesfornych - podałem ich nazwiska ) płakało lub pociągało
      nosem. jak się okazało - dyrektor pokazał im "mowę ciała".Czyli regularny
      łomot!!!

      A ja, gdy zareagowałem zgodnie z procedurą, dostałem ostrą zjebkę od dyrektora,
      że nie umiem sobie radzić z uczniami.

      Wnioski wyciągnijcie sami.

      PS

      Ktoś powinien opatentować ławki szkolne podłączone do prądu. Jedno bzzzzzt,
      krótki porażenie i spokój z uczniem na kilka minut. Metody behawioralne
      sprawdzają się wśród tak prymitywnych organizmów jakimi są uczniowie gimnazjum.
    • sufin powodzenia! 27.01.06, 09:01
      3mam kciuki bo łatwo nie będzie...
    • 123zly Re: Indolencja DYREKTORKI czy strach przed rodzica 27.01.06, 09:15
      Nieudolność drektorki szkoły zwalniająca pedagoga doprowadziła do sytuacji w
      której grupa rozwydrzonej młodzieży szantażuje niewygodnego nauczyciela.

      Za brak wiedzy o sytuacji w podległej placówce i podejmowaniu błędnych decyzji
      kuratorium powinno odwołać taką osobę ze stanowiska.

      Autorytet nie otrzymuje się razem ze stanowiskiem ale trzeba go sobie wyrobić u
      uczniów i nauczycieli.
      Jaki autorytet ma Dyrektorka która wydaje błędne decyzj?
    • barbara-51 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:16
      pojętni uczniowie- prowokacja wsród dorosłych to normalka.
    • bereciara Do perfidnej Pani Dyrektor 27.01.06, 09:20
      Za to co zrobilas wyciagnij wnioski i sama sie zwolnij.Nie wiem czy ogladasz
      sie panciu w lusterku ale twoja uroda pretenduje cie do pracy w oborze a nie w
      szkole.Wojcie zwolnijcie ta babe bo bedziecie mieli klopoty.Mlodych
      wyksztalconych mianowac na Dyrektorow szkol a nie stare lampucery.
      • maaac Takie posty jw. to skandal. 27.01.06, 09:36
        Jedynym i wystarczającym argumentem do usunięcia p. Dyrektor ze stanowiska jest
        jej niekompetencja prowadząca do rozprężenia dyscypliny w szkole.
        Nie należy dawać jej jakichkolwiek argumentów poprzez krytykę wyglądu.
        Wiek nauczyciela też nie ma nic do rzeczy - jedynym kryterium jest posiadanie
        umiejętności wymaganych na tym stanowisku.
    • at_work Brawo dla uczniów, którzy stanęli po stronie 27.01.06, 09:32
      dobrego nauczyciela

      A swoją drogą, czy nie czas przyjrzeć się pracy panie dyrektor?
      Czy nie za szybko podjęła taką radykalną postawę wobec (nielubianego przez
      siebie?) nauczyciela.

      Coś mi tu nie gra.
    • warsawianus44 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:40
    • pboecker Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:41
      I bardzo dobze,powinny obecnie wrocic czasy rozgi!!
    • vapin nauczyciel-nieudacznik 27.01.06, 09:42
      Przeczytałem całą dyskusję i jeden z wniosków, jaki się nasuwa od razu, to
      fakt, iż ci, którzy bronią nauczyciela, to osoby bardzo niekulturalne, wręcz
      chamskie. Na rzeczowe i logiczne argumenty sajuza33 i moon_nicka odpowiadać
      potrafią tylko agresją i wyzwiskami. A już szczytem hipokryzji i buty popisał
      się "kiczkis".

      Argumenty ich, zamiast być ad rem, dotyczą spraw zupełnie pobocznych, a to kogo
      zna uczeń, a to, kim jest jego ojciec itp. itd.
      Przypominam, że oceniany jest nauczyciel za brutalne popychanie ucznia. Albo to
      pochwalamy, albo nie.

      Do mnie, na rzecz tego, że nauczyciel jest nieudaczniekiem przemawia to, że
      jakoś inni nauczyciele sobie radzą, tylko on, musiał posuwać się do agresji.

      Wniosek: można sobie poradzić z trudną klasą, tylko trzeba miec predyspozycje.
      • marakuja1 Re: nauczyciel-nieudacznik 27.01.06, 10:01
        > chamskie. Na rzeczowe i logiczne argumenty sajuza33 i moon_nicka odpowiadać

        wiesz, ale te argumenty nie są do końca logiczne - oni bronią swoich pociech
        przed "strasznymi" nauczycielami, ale nie zdają sobie sprawy z bardzo trudnej
        sytuacji w polskiej szkole

        > fakt, iż ci, którzy bronią nauczyciela, to osoby bardzo niekulturalne, wręcz

        ja bronię nauczyciela i robię to kulturalnie, jak wiele innych internautów, a
        ci niekulturalni? dali się sprowokować np. moon-nickowi, którego argumenty są
        naprawdę bardzo śmieszne, a dla nauczycieli pewnie wkurzające. bo tak myśli
        większość rodziców - mojemu dziecku wolno a nauczyciel niech się odp...
        • moon_nick Re: nauczyciel-nieudacznik 27.01.06, 10:19
          marakuja1 napisała:

          > > chamskie. Na rzeczowe i logiczne argumenty sajuza33 i moon_nicka odpowiad
          > ać
          >
          > wiesz, ale te argumenty nie są do końca logiczne - oni bronią swoich pociech
          > przed "strasznymi" nauczycielami, ale nie zdają sobie sprawy z bardzo trudnej
          > sytuacji w polskiej szkole


          Modzież wszechpolska ma zwyczaj nazywać "pedałem" tego, kto sprzeciwia się
          dyskryminacji homoseksualistów. Reprezentujesz analogiczna logikę.




          >
          > > fakt, iż ci, którzy bronią nauczyciela, to osoby bardzo niekulturalne, wr
          > ęcz
          >
          > ja bronię nauczyciela i robię to kulturalnie,

          Proponuję przestudiowac własne posty :(

        • anty5 Re: PRL i reszta 27.01.06, 11:08
          moon_nick napisała:
          Wstawanie, kiedy nauczyciel wchodzi do klasy nie jest żadnym dobrym obyczajem
          > tylko reliktem z czasów peerelowskiego pseudowojskowego drylu. Normalny
          > czlowiek wstaje nie z zasady i nie z szacunku np. do stanowiska, tylko zeby
          > wyrazić szczegolne emocje w stosunku do kogos szczegolnego
          Relikt PRL ???????
          To obejrzyj sobie kiedyś relację z wejścia do Kongresu Prezydenta Stanów Zjednoczonych.... tam dopiero mają PRL-owskie zwyczaje......
          • moon_nick Re: PRL i reszta 27.01.06, 11:12
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=35686088&wv.x=2&a=35721974
            • anty5 Re: PRL i ...amerykańska koza 27.01.06, 12:12
              www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3133636.html
              Nie lubisz PRL-owskiego drylu ... to może chociaż zaakceptujesz "amerykańską
              kozę"....
              • colombina niezle 27.01.06, 13:47
                Dzieki za link. Jestem przeciwniczka kar cielesnych i "podszarpywania"
                dzieciakow, ale z tego artykulu wynika ze nauczyciel w polskiej szkole jest
                wlasciwie bezsilny wobec uczniow, ktorzy lamia regulamin i przeszkadzaja w
                prowadzeniu lekcji.

                Kara dla nauczyciela byla mocno przesadzona, powinno sie skonczyc na upomnieniu,
                oczywiscie po uprzejmym "won" ze szkoly dla niedajacych prowadzic lekcje uczniow.

                Oby ten incydent zapoczatkowal dyskusje nad poprawa dyscypliny w szkolach.
      • jt100 Re: nauczyciel-nieudacznik 28.01.06, 21:12
        Bardzo przepraszam, jestem zdeklarowanym przeciwnikiem anarchii w szkole, ale
        staram się wyrażać odpowiednio. Tzw. brzydkie wyrazy padają po obu stronach
        barykady.
        Jestem przeciwnikiem przemocy, ale może mam jakis defekt - podniesienia i
        wyprowadzenia ucznia-chuligana nie uważam za przemoc w scisłym tego słowa
        znaczeniu. To obrona konieczna reszty uczniów przed demoralizacją, chamstwem i
        niemożnością wyniesienia czegokolwiek sensownego z lekcji.
        Dlaczego inni nauczyciele sobie radza. Bo nie zwracają na takich uwagi. Mniej
        wymagają, albo jeszcze inny powód.

        Wiadomo, że Hubercik poprzez tatusia jest u koryta. Tacy tatusiowie bardzo
        często nie chcą się przyznać, że synalkowie są ich porażką wychowawczą. Że nie
        umieli wychowac dziecka. Że ich syn jest matołem. Tatuś małomiasteczkowy
        notabl, który trzęsie mieściną, a synalek matoł. Bo przekazał mu złe geny, a
        nawet to co mu przekazał, to zmarnował. Niczego nie wymagał, więc synek nic nie
        musiał.
        W efekcie. Trzeba znaleźć winnego.
        Kto winny? Nauczyciel.
        W takich środowiskach dyrektor szkoły i lokalni - pożal się Boże - politycy, to
        jedna zgraja, która trzęsie mieścią. Hubercik wiedział więc, że nauczyciel u
        pani dyrektor ma złe notowania, albo po jego skargach bardzo spadły one u
        znajomych jego tatusia.
        to tatusiowi Hubercika powinno byc wstyd. I mamusi. Ale zwykle takie notablowe
        sa odmóżdzone. panuje w tych kręgach błędne przekonanie, że małżonka notabla
        powinna byc reprezentacyjną, dużą "Blondyną", mnijesza o intelekt.
        Z mieszanki genów nadentego bufona i małomiasteczkowej idiotki wychodza
        Huberciki. Bo i wychowac go tez nie ma kto
        Nie było problemu pozbyć się nauczyciela.
        Mój syn tego by nie zrobił:
        po pierwsze nie jest bezkarny
        po drugie miałby przeprawę ze mną



        • colombina fenomenalne 29.01.06, 00:31
          jt100 napisała:

          I mamusi. Ale zwykle takie notablowe
          > sa odmóżdzone. panuje w tych kręgach błędne przekonanie, że małżonka notabla
          > powinna byc reprezentacyjną, dużą "Blondyną", mnijesza o intelekt.
          > Z mieszanki genów nadentego bufona i małomiasteczkowej idiotki wychodza
          > Huberciki.

          Dokladnie, takie sa spostrzezenia mojego meza, ktory pochodzi z malego
          miasteczka. Dzieciak miejscowego notabla, wyrabial co chcial lacznie z biciem
          dziewczat ktorych nie lubil w twarz.
          • jt100 Re: fenomenalne 29.01.06, 01:04
            Ja też pochodzę z takiej mieściny. I jak opowiadam mojemu synowi o układach w
            moim - całkiem zreszta dobtym liceum - to nie chce mi wierzyć. A byłam dobra
            uczennicą.
            Pozdrawiam
      • majack1 Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 00:09
        Niestety masz rację. Logika moon_nicka nie dociera do większosci forumowiczów.
        Przypadek pana Zamorowskiego jest ewidentny - ten człowiek nie nadaje się na
        nauczyciela. Nauczyciel to ktoś, kto nie tylko przekazuje wiedzę, ale także
        uczy postępowania. A czego "uczy" pan Zamorowski w tym przypadku? Uczy nas,
        że "autorytet" wymuszamy siłą.
        Często w dyskusji pada argument o 400 uczniach stających w obronie pana
        Zamorowskiego. Głeboko wierzę, że pan Zamorowski w stosunku do nich zachowywał
        się poprawnie, ale osądowi w tej sprawie podlega jego zachowanie w stosunku do
        Huberta. Przed sądami stają mordercy i gwałciciele, którzy większości
        społeczeństwa nic nie zrobili, a osądzani są za jeden czyn. Czy casus pana
        Zamorowskiego będzie przeniesiony na inne dziedziny naszego życia?
        Czas wyjeżdżać z tego kraju
        • colombina Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 00:55
          W kazdym normalnym kraju, istnieja specjalne szkoly dla takich uczniow jak
          Hubercik, gdzie tepe dzieci wplywowych rodzicow pobieraja edukacje, a raczej
          nalezaloby napisac chodza do szkoly a na koniec dostaja papier ukonczenia.
          Rodzice tych dzieci slono za to placa, a rowniez nauczyciele w tych szkolach sa
          odpowiednio oplacani. W szkolach oplacanych z pieniedzy podatnika wre nauka,
          gdyz uczniowie zdaja sobie sprawe ze ich przyszlosc (w przeciwienstwie do losu
          Hubercikow) zalezy w duzym stopiu od tego czego sie w szkole naucza.

        • jt100 Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 01:24
          Widać, że dawno Pan nie był w normalnej szkole, tzn. takiej do której teraz
          chodzą uczniowie z rejonu.
          Są w niej również uczniowie, do których nic nie dociera. Uważam, że porównanie
          postepowania nauczyciela i gwałciciela jest co najmniej naciągane. Dla mnie
          jest to śmieszne. Czy Pan sugeruje, że nauczyciel gwałcił Hubercika - bo że nie
          zamordował to widać. Niestety, na czyjeś nieszczęście nadal żyje.
          W moich czasach uczeń, który dezorganizował lekcję, trafił do poprawczaka.
          Teraz nawet za pobicie trudno tam się znależć.
          I kto w takim razie stanie w obranie tej młodzieży, która chce się czegoś
          nauczyć, a taka hubercikopodobna swołocz skutecznie im to uniemożliwia?
          Czy wszyscy obrańcy Hubercika zastanowili się nad tym?
          Bo na pewno nie pani dyrektor?
          Nie cała młodzież w tym kraju jest głupia. Miałam taką sytuacje w szkole mojego
          syna i musiałam go przenieść do innej. Zafundowałam dziecku stres związany ze
          zmianą szkoły - co prawda na jego życzenie. On tez miał dość kryminalistów w
          charakterze kolegów szkolnych.
          Sa ludzie, u których autorytet można wymusić tylko siłą.
          Tego chuligana chyba wszyscy juz mieli dość, a najbardziej koledzy ze szkoły.
          Przeciez protestujący młodzi ludzie występowali pod własnymi nazwiskami a on
          jako HUbert. Owszem nie ma czym się chwalić, ale to o czymś świadczy.
          czy nic wam to nie dało do myslenia?
          Czy przykład Zamorowskiego trzeba przenieść na inne dziedziny życia?
          Już się przenosi, sam. Błąd: źle mówię - tu nie trzeba przykładu. Zaczynają
          sami na to wpadać.
          Dlaczego?
          Bo normalni mają dość.

          W charakterze podsumowania:
          Kiedyś w dyskusji u mnie w domu na temat zachowania młodzieży (mam licealistę i
          gimnazjalistę w domu)powiedziałam, że i kiedys przeciez był tzw. margines.
          Na co mój 17-letni wtedy syn powiedział: Tak, mamo, ale wtedy to był margines,
          a teraz jest norma.
          I co wy na to?
          • majack1 Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 07:44
            Uważam, że porównanie
            > postepowania nauczyciela i gwałciciela jest co najmniej naciągane. Dla mnie
            > jest to śmieszne. Czy Pan sugeruje, że nauczyciel gwałcił Hubercika - bo że
            nie
            >
            > zamordował to widać. Niestety, na czyjeś nieszczęście nadal żyje.

            Czy Pani sądzi, że tylko mordercy i gwałciciele powinni być karani? Czy
            rękoczyny powinny być już normą?

            > I kto w takim razie stanie w obranie tej młodzieży, która chce się czegoś
            > nauczyć, a taka hubercikopodobna swołocz skutecznie im to uniemożliwia?

            A skąd pojawia się u Pani teza, że Hubert to swołocz?? Emocje biorą górę? Czy
            też jest to wniosek z faktu, że Hubert przyznał się, że sprowokował pana
            Zamorowskiego? Jeżeli sprowokował to widocznie wiedział, że pan Zamorowski da
            się sprowokować. Wnioskuję z tego, że podobne zdarzenia już miały miejsce
            wcześniej.Potwierdza to także złożona przez pana Zamorowskiego rezygnacja z
            pracy.

            > Miałam taką sytuacje w szkole mojego
            > syna i musiałam go przenieść do innej. Zafundowałam dziecku stres związany ze
            > zmianą szkoły - co prawda na jego życzenie. On tez miał dość kryminalistów w
            > charakterze kolegów szkolnych.

            Sugeruje Pani, że Hubert jest kryminalistą? A na jakiej podstawie?

            > Kiedyś w dyskusji u mnie w domu na temat zachowania młodzieży (mam licealistę
            i
            >
            > gimnazjalistę w domu)powiedziałam, że i kiedys przeciez był tzw. margines.
            > Na co mój 17-letni wtedy syn powiedział: Tak, mamo, ale wtedy to był
            margines,
            > a teraz jest norma.

            Czy jeśli założę, że pan Zamorowski jest wychowany wg takich "norm", to będzie
            to błąd? Przecież pokazując na lekcjach agresję, uczy agresji.

            Chce Pani by jej syn uczył się w normalnych warunkach. To zrozumiałe. Tylko czy
            agresywny nauczyciel stwarza takie normalne warunki?
            Wiekszość obrońców pana Zamorowskiego przerzuca winę na Huberta. Z góry
            zakładając, lub sugerując, że jest zdeprawowany do cna. Przekładacie Państwo
            swoje doświadczenia z "trudną młodzieżą" na Huberta. A na jakiej podstawie?
            Niewątpliwie pomiędzy panem Zamorowskim a Hubertem istniał konflikt. Trudno
            oceniać jego podłoże i przyczyny na podstawie przekazu medialnego tej sprawy.
            Jedyny fakt jaki znamy to pokazane na filmie użycie siły w stosunku do ucznia.
            Czy jest Pani pewna, że pan Zamorowski byłby dobrym nauczycielem dla Pani syna?
            Pozdrawiam
            • alfa46 do majack1 29.01.06, 10:01
              majack1 życzę ci by taki hubercik zgwałcił ci żonę lub ciebie samego a może
              jesteś jego ojcem że tak mocno go bronisz????
              a może nauczyciel cie zostawił na drugi rok że taką agresją w stosunku do niegoi
              pałasz
              • majack1 Re: do majack1 29.01.06, 10:33
                Dziękuję za życzenia. Są charakterystyczne dla "twardych ludzi" - na tym forum
                tacy ludzie bronią Zamorowskiego.
                Większą obawę budzi we mnie pan Zamorowski. Może mi przylać jak na niego krzywo
                spojrzę. Przecież poderwę mu "autorytet". A już się dowiedział, że agresja
                pozostaje bezkarna.
            • jt100 Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 12:59
              Wzięcie smarkacza za bety i wyprowadzenie z ławki, nie jest rękoczynem.
              Czy Pan nie rozumie, że jest pewna grupa ludzi, z która można tylko w ten
              sposób. Proszę sobie poczytać, co może nauczyciel zrobic z niesfornym uczniem.
              Śmiech na sali!
              A w wielu przypadkach są to ludzie do cna zdemoralizowani. I proszę mi nie
              mówic: dzieci. Taki młody człowiek, mógłby Pana załawic szybciej niżby się Pan
              zorientował.
              Dochodzo do tego, że młodzież głeboko przekonana, że wszystko jej wolna za nic
              ma wszelkie autorytety. Wiem, ze uczniowie boja się swoich kolegów ze szkoły,
              bo wiedzą, żę sa bezkarni. Wychowawca nic nie zrobi, bo nie chce uchodzić za
              nieudolnego. Dzyrektor tym bardziej. Rodziców niewiele to obchodzi

              Gdyby Pan poczytał wypowiedzi uczniów z tej szkoły i opinie na temat klasy, e
              której to się stało, to by Pan wiedział, że wiele z tych Pana zdaniem
              niesprawiedliwych opinii ma swoje głebokie uzasadnienie.
            • jt100 Re: nauczyciel-nieudacznik 29.01.06, 13:33
              Jeśli uczeń tak się zachowuje wobec nauczyciela - jest z marginesu.
              I wszelkie głodne kawałki możecie sobie Państwo odpuścić.
              Szkoła to NIE miejse na partnerskie stosunki miedzy uczniem i nauczycielem. Z
              wieloma uczniami jest to zresztą niemożliwe.
              Nauczyciel ma obowiązek uczyć, wymagac i dawać dobry przykład (co nie znaczy
              pozwolić sobie wejść na głowę - bo to jest zdecydowanie zły przykład).
              Nauczyciel nie jest od wychowywania - od tego są rodzice. Jeżeli tego nie
              zrobili - trzeba wyciągnąć wobec nich konsekwencje.
              Szkoła ma dbac o to, żeby wszyscy uczniowie mieli możliwość skorzystania z
              lekcji. Co robi, jesli jest "grupa trzymająca władze".
              CZy ktoś z Państwa sie zastanawia, jaką krzywdę robi się teraz dzieciom.
              Obdarto z autorytetu rodziców - owszem sa tacy, którzy nie zasługuja na to
              miano - ale myślę, że 99% rodziców w tym kraju sensem życia są dzieci.
              Wszelkie jednak patologie sa przedstawiane tak, że sugeruja powszechność
              wystepowania. Ostatnio córka mojej koleżanki zapytała mnie dlaczego jej tata
              jej nie molestuje seksualnie(8-lat), bo wszyscy tak robią.
              Kto z was na tym forum molestował swoje dziecko?
              Kosciół - oczywiście dla dobra dzieci - od dawna przedstawiany jest tylko w
              czarnych barwach.
              Teraz wzięto się za nauczycieli. Przeciwż wiadomo, że ta droga prowadzi do
              nikąd. Mamy przykłady szkół w Europie Zachodniej i USA. Wiemy do czego to
              prowadzi. Mamy również przykłady szkół prywatnych, gdzie za takie postępowanie
              uczeń wylatuje ze szkoły. A mimo to chetnych, którzy płaca ciężkie pieniadze -
              nie brakuje.
              Ale tam chodzi elita. I może o to chodzi, zeby była taka przepaść pomiedzy
              elita i resztą.
              Szkoła działa tak, jakby nie było normalnego zycia.
              A przeciez taki uczeń trafi póxniej do realu. Zaczyna pracowac i tam za coś, co
              w szkole jest normą, wyleci z wilczym biletem. W ubiegłym tygodniu wywaliłam
              pracownika, który był niegrzeczny wobec klienta. I nie ma zmiłuj się.

              Proszę zauważyć dlaczego nie mówi się o problemach w liceach. Czyżby młodzi
              ludzie nagle stawali się świętymi?
              Nie.
              Wiedzą, że moga wylecieć.
              Gimnazjum jest obowiązkowe i w tym problem. A część tych "aniołków" kwalifikuje
              się do poprawczaka.
              I czy do Was wszystkich nie dociera, że kulturalnie i grzecznie mozna tylko z
              ludzmi, którzy sa kulturalni i grzeczni.
              Na reszcie nie robi to żadnego wrażenia. Gorzej, jest oznaką słabości.
              Co do mojego syna. W żdnej szkole (podstawówka, dwa gimnazja, teraz liceum) mój
              syn nie miał problemów z żadnym nauczycielem. Miał za to problemy z agresywnymi
              kolegami. I nie on jeden.
              Był przez nich zastraszany, bity, ośmieszany (bo sie uczył, nie klął i nie
              palił) i skazywany na ogladanie wygłupów bandy idiotów, a nie na spokojne
              uczestniczenie w lekcjach. Nie był wychowywany bezstresowo, ale tez nie był
              bity. Wiedział, co mu wolno, a czego nie. Nie musiałam go bic.
              Mój syn nie jest upośledzony, nie jest nierozgarnietym mamisynkiem. Przez całe
              dzieciństwo tłukłam mu do głowy, że nie wolno wobec nikogo stosowac przemocy.
              To stosowali wobec niego.
              W nowej szkole, jak ktos się do niego przystawił, to mu przyłożył - Ćwiczy w
              bractwie rycerskim, więc krzepę ma. I teraz wszyscy czuja wobec niego respekt -
              wiadomo, że facet sobie nie da.
              I co Pan na to?
        • losiu4 Re: nauczyciel-nieudacznik 30.01.06, 14:02
          majack1 napisał:

          > Niestety masz rację. Logika moon_nicka nie dociera do większosci forumowiczów.

          no i całe szczęście, po logika politpoprawnościowców nijak ma sie do normalnej
          logiki :)

          > Przypadek pana Zamorowskiego jest ewidentny - ten człowiek nie nadaje się na
          > nauczyciela.

          owszem, nadaje sie, tyle ze nie w politpoprawnościowej szkole, gdzie szczylowi
          wolno wszystko, a nijak nie idzie na nim wyegzekwowac posłuszeństwa.

          > Nauczyciel to ktoś, kto nie tylko przekazuje wiedzę, ale także
          > uczy postępowania. A czego "uczy" pan Zamorowski w tym przypadku? Uczy nas,
          > że "autorytet" wymuszamy siłą.

          wymuś inaczej, gdy jakiś szczyl zacznie Ci kosz na głowe zakładac... Nauczyciel
          to ktoś, kto w pierwszym rzędzie ma wiedzę przekazywać.. Postepopwania też
          winien uczyć, oczywista wyposazony w odpowiednie narzędzia nakazywania. Jeśli
          myślisz, ze mowa cokolwiek wyegzekwujesz - powodzenia.

          > Często w dyskusji pada argument o 400 uczniach stających w obronie pana
          > Zamorowskiego. Głeboko wierzę, że pan Zamorowski w stosunku do nich
          > zachowywał się poprawnie, ale osądowi w tej sprawie podlega jego zachowanie w
          > stosunku do Huberta.

          no to sorry... może Twojemu postepowemu mózgowi zechce sie zadać pytanie: jak
          to jest że 400 osób nie ma nic do nauczyciela, a takiemu hubercikowi jakoś pod
          górkę z nim jest... coś konstruktywnego?

          > Przed sądami stają mordercy i gwałciciele, którzy większości
          > społeczeństwa nic nie zrobili, a osądzani są za jeden czyn.

          gratulacje względem porównań... i to by było na tyle... przyjmijże jedno do
          wiadomości: nauczyciel jako odpowiedzialny za całą klase winien miec mozliwosci
          egzekwowania swoich poleceń wzgledem nieposłusznych. Co dziwnym trafem 400
          dzieciaków zrozumiało, do politpoprawnościowych głów jakoś nie moze trafic.

          > Czy casus pana
          > Zamorowskiego będzie przeniesiony na inne dziedziny naszego życia?
          > Czas wyjeżdżać z tego kraju

          a wprowadzaj se swoje bezstresowe wychowania gdzie indzie... nikt nie będzie
          płakał

          Pozdrawiam

          Losiu
      • theglow Re: nauczyciel-nieudacznik 04.02.06, 22:49
        Moje traktowanie niejakiej M_N wynika z tego, ze podwaza ona kompetencje osob o
        wiekszym prawie do wypowiadania sie na dany temat swoimi bzdurnymi
        twierdzeniami, ktore obsmiewaja wykladowcy juz na pierwszym roku np. psychologii
        stosowanej, na zajeciach z rozwojowki. Co wiecej, domaga sie inteligentnej
        odpowiedzi, a gdy takowa pojawia sie (posty jt100)kompletnie ja ignoruje,
        bredzac o subiektywnych doswiadczeniach. Wiec domaga sie intelektu u
        "oponentow", sama majac go tyle, co wygadana nastolatka.

        Sednem tematu nie jest szarpanie jakiegos durnego gowniarza, tylko to, czy
        dobrze sie stalo, ze nauczyciel wrocil do szkoly, cwaniaku. Rozmowa zeszla na
        zupelnie inne tory, uwazam jednak, ze dobrze sie stalo. Ale w tym konkretnym
        przypadku, kwestia "kogo zna uczeń, a to, kim jest jego ojciec itp. itd." nie
        jest poboczna. Rodzice nie umieli wychowac dzieciaka, dali mu przy okazji w rece
        niebezpieczna bron - nadmierna pewnosc siebie. Poczucie bezkarnosci takiego
        gnojka moze byc przyczyna frustracji dla kazdego nauczyciela, bo statystycznemu
        "Hubertowi" prawo zapewnia ochrone, a nauczycielowi nie. Chcialbym, zeby w
        klasach zostal zalozony monitoring, takie polglowki jak Ty, Moon, czy chocby ta
        durna dyrektorka mialyby wglad w zachowania takich malych smieci, ktore w
        dodatku czuja, ze maja same prawa, a nikt nie wyciagnie wobec nich konsekwencji,
        bo sa "nieletni". Az mi sie przypomina scena z filmu "Psychopata", w ktorej
        jakis mlody azjata smiertelnie rani jednego z policjantow, a choc wczesniej nie
        mowil ani slowa, to w momencie gdy jest obezwladniany przez pozostalych krzyczy:
        "jestem nieletni!". To obrazek po pierwsze filmowy, po drugie dosc ekstremalny,
        ale daje wspaniale pojecie o tym, jaka jest "metoda walki" przecietnego
        gimnazjalisty z "postpeerelowskim systemem", uosabianym przez nauczyciela (jak
        chcialaby to postrzegac pani M.) - metaforyczna "kula w plecy", a potem chowac
        sie za plaszczykiem "uprawnien".

        Moja 10letnia siostra smiala sie, wynajdujac luki w rozumowaniu pani M. Jesli
        dziecko potrafi oddzielic zlo od dobra, to co sprawia, ze pani M. tego nie potrafi?

        Tacy jak pani M., i jak Ty, vapin, kreujecie swiat, w ktorym gowniarze maja
        nauczyciela za nic. W ktorym maja tak malo wyobrazni, ze potrafia sobie robic
        glupie kawaly dzwoniac na policje i mowiac, ze sa uwiezione pod ruinami hali w
        Katowicach (niedawna sprawa) - za tego durnia i tak cierpia RODZICE, bo to oni
        maja pokryc koszta akcji ratunkowej. A kto cierpi za "Hubertow"? Ich bogaci
        rodzice, ktorzy i tak zalatwia gowniarzowi inna szkole, najlepiej prywatna,
        gdzie "nauczyciel bedzie mial poszanowanie dla ucznia"? Sami uczniowie, ktorym
        zwyczajnie zwisa, ze swoim brakiem poszanowania urzedu nauczyciela rodza w nim
        frustracje - ktora to frustracja jest dla nich powodem do radosci?

        Przypadek "Huberta" zostal naglosniony. W mojej szkole byl identyczny koles,
        ktoremu w koncu udalo sie doprowadzic pedagoga do placzu. Nie spotkaly go zadne
        konsekwencje, bo rodzice gnoja dotowali kase szkoly po kazdym powazniejszym
        wybryku, a tamta nauczycielka musiala znosic go jeszcze przez dwa lata. Mysle,
        ze wcale by mu nie zaszkodzilo, gdyby jego ojciec raz w zyciu wkropil mu za
        wszystkie czasy.

        Jestem zdecydowanym przeciwnikiem bicia dzieci, ale wiem tez, ze zeby nie bylo
        potrzeby uzywania sily, nalezy dziecko odpowiednio wychowac. Jakie warunki do
        tego ma nauczyciel, ktory "przychodzi na gotowe" i ma bardzo ograniczone
        mozliwosci naprawienia pokaleczonej psychiki dzieciaka, ktory uwaza, ze wszystko
        mu wolno (bo to JEST kalectwo). Istnieja szkoly, w ktorych problemy kadrowe
        sprawiaja, ze co roku klasom zmieniaja sie nauczyciele. Postawcie sie wszyscy w
        sytuacji takiego nauczyciela, okazcie MINIMUM empatii. Czy to takie trudne? Na
        pewno trudniejsze od stwierdzenia autorytarnym tonem, ze dzieci powinno sie
        wychowywac bezstresowo.
    • antykretyn POWINIEN HONOROWO POKAZAC IM WALA 27.01.06, 09:47
      i niech sie bujaja sami ze swoimi pomyslami o swiadomym wychowaniu.
      Trzeba te cala dzika cholote wziac za morde ,nauczyc dyscypliny i szacunku
      pasem i 50 cm linijka ,tak jak to robiono w szkole w latach 50 i 60 tych.
      Nikt od tego nie umarl ,a resztki kultury i dobrych obyczajow tla sie jeszcze
      u ludzi z tamtego pokolenia.
      Bo poczawszy od lat 70 tych ,to tylko same bydlo.
    • webmasternhp Dyrektorka Hanna Elszyn powinna odejsc! 27.01.06, 09:54
      Ta Pani urzadza w szkole prywatny folwark. Kieruje sie wlasnym widzimisie.
      Prawie caly kraj byl za tym aby Pan Mariusz Zamorowski wrocil na swoje
      stanowisko, a ta malpa swoje... .

      Panie Mariuszu!
      Nawet Pan nie wie jak sie ciesze, ze sprawa pomyslnie dla Pana sie zakonczyla :)
      Inaczej byc nie moglo.
    • fobia15 a jaka kara spotka panią dyrektor? 27.01.06, 10:00
      pewnie zadna. jak kazda dyrektorka szkoly ma swietne uklady z kuratorium
      oswiaty, wiec zapewne upiecze jej sie.
    • sumienie.lk A dlaczego nauka jest nadal obowiązkiem? 27.01.06, 10:03
      Niech w końcu stanie się trudno dostępnym (nie z powodów finansowych, ale z
      uwagi na wysokie wymagania stawiane uczniom) dobrem i wówczas ponownie zacznie
      byc ceniona.
      • antykremlin Brawo panie Mariuszu ! 27.01.06, 10:19
        Popieram Pana !!!
        • mg2005 Głupia dyrektorka 27.01.06, 10:52
          Niestety,w razie konfliktu nauczyciel - niesforny uczeń ,dyrekcja szkoły na
          ogół nie wspiera nauczyciela i obciąża go całą winą.












    • aristoteleska HURA !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 11:27
      Wiara w sprawiedliwość została przywrócona.
    • beika Pytania do pani dyrektor 27.01.06, 11:32
      Co pani, jako dyrektor szkoły zrobiła, aby nie doszło do takiej sytuacji?
      - jaki program wychowawczy realizuje szkoła?
      - jakie programy profilaktyczne realizuje szkoła?
      - kiedy była szkoleniowa rada pedagogiczna na temat radzenia sobie z
      trudnościami wychowawczymi w szkole?
      -jakie działania podjęła szkoła w zakresie przeciwdziałania agresji w szkole?
      ( nie tylko fizycznej, ale jak pani dobrze wie zachowanie ucznia kwalifikuje się
      do takiego, a mamy w/g definicji 3 rodzje zachowań agresywnych);
      - jakie zapisy są w statucie szkoły dotyczące kar dla uczniów
      nieprzestrzegających regulaminu szkoły?
      - czy szkoła ma w ogóle jakiś regulamin?
    • dzakarta Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 13:49
      To Miss Piggy czyli ta zasmarkana dyr. Elszyn powinna zostać wywalona ze szkoły
      i to na zbity pysk!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka