Dodaj do ulubionych

Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoły

26.01.06, 18:46
Brawo! Życzymu Panu wszystkiego najlepszego w pracy z uczniami - nawet z tymi matołami, którzy się nie chcą uczyć... :)
Obserwuj wątek
    • zaem Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoły 26.01.06, 18:47
      To Dyrektorka nie nadaje się do swojej pracy, a nie nauczyciel. Atmosfera w
      szkole gdzie uczeń może zachowywać się "dowolnie", została "wypracowana"
      przez Dyrektora.
      • radca Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 18:48
        zaem napisał:

        > To Dyrektorka nie nadaje się do swojej pracy, a nie nauczyciel. Atmosfera w
        > szkole gdzie uczeń może zachowywać się "dowolnie", została "wypracowana"
        > przez Dyrektora.

        - na to wyglada

        radca
        • speev Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:15
          jednak są jeszcze ludzie, którzy nie dają się zwariować.
          • pndzelek brawo 26.01.06, 23:21
            choc nieugieta postawa dyrektora na poczatku jest niezrozumiala /tzn. da sie
            zrozumiec tylko jako niezdolnosc przyznac sie do bledu/
            • edek47 DYREKTORKA MUSI BYC ZWOLNIONA.... 27.01.06, 05:54
              SZKODZI WSZYSTKIM: uczniom, nauczycielom i rodzicom uczniow, to czlowiek
              nieodpowiedzialny za swoje czyny.
              • revalidon Na zbity pysk ją wywalić... 27.01.06, 08:02
                • krasnoludek524 Może wiecie kim są rodzice ucznia Hubercika 27.01.06, 10:47
                  Jeśli wiecie to napiszcie.

                  A tak naprawdę oprócz praw dla uczniów potrzebne są też i obowiązki.
                  Spowodowanie "oddelegowania" ucznia do innej szkoły też by się przydało jakoś
                  rozwiązać w bardziej prosty i przede wszystkim szybszy sposób.

              • huski Re: DYREKTORKA MUSI BYC ZWOLNIONA.... 28.01.06, 22:07
                a co znasz ja?
        • jkmjkm Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:54
          O właśnie, a co się dzieje z Panią Dyrektor-dyletantką - wygląda na to, że ta
          Pani do TEJ pracy się nie nadaje.
      • maria97 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:51
        Nauczyciel wraca i dobrze. Pani dyrektor powinna zrezygnować ze stanowiska. I to
        szybko!!!
      • adamsmig Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 07.02.06, 21:39
        Pozdrowienia dla normalnego nauczyciela
    • ks.krzysztof Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 26.01.06, 18:48
      Mam nadzieję, że uda się Panu przezwyciężyć trudną atmosferę w szkole a pani
      dyrektor zmądrzeje i otworzy oczy! Powodzenia!
      • zigzaur Re: Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 26.01.06, 18:57
        Od człowieka na kierowniczym stanowisku należy wymagać czegoś więcej niż tylko
        rokowania nadziei na zmądrzenie. Kierownika nieodpowiedniego należy wymienić na
        właściwego. Im szybciej, tym lepiej.
      • almeraya SZK.PODST.26 WROCŁAW TAKA SAMA DYREKTOR 27.01.06, 00:00
        Zrobiła nam takie świństwa- ja "wyleciałem" pierwszy bo się nie
        nadaje...kolego ..drugi...wszystkim sterowała p. Dyretor i pedagog -
        antypedagog. np. nauczyli dzieci pisać donosy na nauczycieli, synkom, których
        ojcowie dawali kasę na szkołe...wszystko było wolno...nawet wyzywać nas od
        h..itd. a zgłaszane wyzwiska ..ona dyr, polonistka...nie uważała za
        obraźliwe...bo są w potocznej mowie polskiej i słownikach....NASYBIR z takimi
        dyrektorkami...
      • hayabusa11 Re: Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 27.01.06, 05:44
        Ks. Krzysiu! Nie ma najmnieszych szans żeby p> dyrektorka zmądrzała! Do
        widzenia tej pani, najlepiej żeby sama odeszła!
        • ks.krzysztof Re: Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 27.01.06, 08:24
          GDYBY DYREKTORKĘ WYWALILI TO BY BYŁO IDEALNE ROZWIĄZANIE!!!
          ZGADZAM SIĘ Z WAMI, KTÓRZY I MNIE KOMENTUJECIE, ALE PATRZĄC RACJONALNIE NA TO
          CO SIĘ W POLSCE DZIEJE TO PO PROSTU NIE WIERZĘ W TO!!!!!
          W każdym większym gimnazjum dyrektor tuszuje sprawy agresji i naruszania
          regulaminu szkolnego uczniów by trzymać się stołka (nie ma problemów to znaczy
          że dyrektor dobrze prowadzi szkołę!!!!), sam widziałem na własne oczy jeszcze
          większe jaja w szkołach na śląsku!!
          • huski Re: Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 28.01.06, 22:16
            Myslales o wazektomii?

            www.wazektomia.pl
            • jt100 Re: Dużo Łask Bożych i wszystkiego najlepszego!! 29.01.06, 01:50
              Ktos tu pore komenatrzy niżej pisał o pozionie kultury zwolenników nauczyciela.
              Proponuje Huski, abyś sie zaczął leczyć. Ty najlepiej wiesz, z czego. To bywa
              groźne dla życia. I występuje w sytuacji, gdy brak argumentów.
              Takim, jak ty, wydaje się, że anonimowo wszystkich można obrażać bezkarnie.
              Tylko że to szkodzi. Tobie
    • zigzaur Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 18:56
      Matoły, które nie chcą się uczyć, powinny zostać usadzone głównie przez
      klasowych kolegów. W interesie wszystkich.
    • maureen2 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 18:59
      wreszcie ktoś zmądrzał i przywrocił prawidłowe relacje.
    • grazynkajohn Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:03
      I dobrze się stało,przecież nie może być tak,że grupka głupich
      dzieciaków,którym nie chce się uczyć ,decyduje o losie dobrego i lubianego
      nauczyciela.Kiedyś o podobnych incydentach w ogóle nie było mowy,a młodzież
      mieliśmy lepszą,nie tak zepsutą jak teraz.Jeżeli ten nauczyciel zostałby
      zwolniony,to byłby sygnał dla tych bałwanów,że mogą usunąć ze szkoły każdego
      nielubianego nauczyciela.
      • crichton1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:36
        Skoro to właśnie inicjatywa szkolnej młodzieży, tak licznie biorącej udział w
        proteście, przyczyniła się w dużym stopniu do powrotu nauczyciela do pracy, to
        może ta współczesna młodzież nie jest tak zepsuta i taka zła, jak uważasz? Nie
        ma sensu dramatyzować. Takie czarne owce były w każdej szkole od zawsze. Jedyna
        różnica jest taka, że nie było aparatów cyfrowych i nikt o wybrykach uczniów nie
        pisał w ogólnopolskich gazetach. :-)
        • crichton1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:43
          A Panu nauczycielowi życzę wszystkiego najlepszego i całkowicie się zgadzam, że
          powinien wrócić do pracy. Dyrektorka szkoły powinna natomiast zostać zwolniona
          ze stanowiska.
        • araya Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 01:28
          ... i nikt nie pokazywał tego na żywo w tefauen ;-)
    • evi_87 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:05
      Dyrektorka sama nie wiedziała czego chce- najpierw wysyłała nauczyciela na
      studnia podyplomowe a później zmieszła z błotem i wyrzuciła na bruk:/ Panu
      chemikowi życzę szybkiego powrotu do szkolnej codzienności.
      • t-mon Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:11
        Nikt nie widzi że koleś albo nie radzi sobie z uczniami albo ci prowodyrzy powinni dostać wilczy bilet (kiedyś to było normalne dla niereformowalnych)...
        • losiu4 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:23
          -mon napisał:

          > Nikt nie widzi że koleś albo nie radzi sobie z uczniami albo ci prowodyrzy
          > powinni dostać wilczy bilet (kiedyś to było normalne dla niereformowalnych)...

          nie ma mozliwosci dania wilczego biletu... a co moze zrobić nauczyciel który
          właściwie nie ma możliwości egzekwowania swoich poleceń?

          Pozdrawiam

          Losiu
    • dialog Pani Dyrektor gimnazjum do zwolnienia 26.01.06, 19:14
      Po tej historii ze stanowiskiem powinna pozegnać się PAni Dyrektor za: brak
      nadzoru nad dyscypliną w szkole, brak odpowiedniego nadzoru, brak dobrych
      relacji ze współpracownikami, a przede wszystkim za niepedagogiczny przykład "
      pójścia w zaparte" i oporczywe bronienie wlasnej decyzji wbrew racjonalnym
      przesłankom, opinii nauczycieli, uczniów i specjalistów. Telewizje rzuciły sie.
      na tę historię jak sępy- podobnie jak w przypadku konfliktu nainia- matka,
      który jest pokazywany w każdeym programie interwencyjnym kazdej stacji TV, ale
      tym razem chwała im za to . Pomogli w tym, by w Polskę nie poszedł sygnał, ze
      uczeń moze robić co chce: prowokować, ubliżać, nie ponosząc konsekwencji ( bo
      te nałożone przez Panią Dyrektor były dla samych uczniów śmieszne- co to jest
      obnizenie oceny ze sprawowania), a winnym jest nauczyciel, który nie ma żadnych
      mozliwości działania. Popychanie to był błąd nauczyciela, ale zwolnienie go to
      by la kara będąca jedynie efektem ambicji dyrektora. Taka osoba nie powinna byc
      dyrektorem
    • danuta49 A gdyby nie było mediów i protestów??? 26.01.06, 19:14
      To "Gazeta" wypromowała taką przyzwalającą atmosferę dla szkolnych
      badziorków!!!;-)
      Czyzby zmądrzała???Chyba by się jeszcze jakieś przepraszam przydało!!!
    • tango9 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:15
      A co z dyrektorką? Sprawdzić jakie związki rodzinne, partyjne, sąsiedzkie,
      przyjacielskie itp. łączyły ją z uczniem prowokatorem!!! Czy czasem tata
      prowokatora nie był jej kochankiem? To tylko pytanie, a nie insynuacja.
      Sprawdzić. Po prostu sprawdzić. Zaden dyrektor nie wyda tak pochopnej decyzji
      jaką wydała ta dyrektorka. Pozbawienie kogoś pracy to bardzo poważna sprawa. To
      kwestia życia i zarobków. MUSIAŁO BYC COS, co DYREKTORKE ZMUSIŁO do takiej a
      nie innej decyzji. Wystarczy tylko pójść tym śladem i sprawdzić. Tak trudno?
      • huski Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 28.01.06, 22:14
        Prawda jest taka, ze ona i Hubert zasiadaja w lozy masonskiej i razem chodza na
        czarne msze i modla sie do zlotego cielca. Powiedz mi jeden sekret, jak ktos tak
        malo bystry jak Ty daje rade zarobic na zycie?
    • amirez Wraca... 26.01.06, 19:23
      Nauczycielowi zyczę wszystkiego dobrego, a radzie pedagogicznej tej szkoły
      mądrego dyrektora !
      • wet3 Najlepsze zyczenia dla nauczyciela! 26.01.06, 19:27
        Wzywam mieszkancow Solca Kujawskiego aby zdecydowanie domagali sie USUNIECIA
        dyrektorki. Jesli tego nie uczynia, beda zawsze mieli klopoty. Ta kobieta nie
        powinna tam wiecej byc!!!
    • krzystor Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:37
      Szanowna pani dyrektor jednak sie złamała, to Pani Dyrektor powinna sobie
      poszukać innej pracy, byle nie z młodzieżą, bo efekt może być podobny!!!
    • 4bani SAD SKORUPKOWY? 26.01.06, 19:38
      Gdzie my zyjemy.Co za Stolec .
      • huski Re: SAD SKORUPKOWY? 28.01.06, 22:15
        to sie nazywa ostracyzm, bardziej adekwatnie "sad kapturowy" skorupkowy byl
        bardzie przejawem bezposredniej demokracji, ktorej do pewnego stopnia holdujemy
    • sajuz33 na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylecieć, 26.01.06, 19:48
      za przeproszeniem, na zbity pysk.
      Co z zachowaniem nauczyciel wspólnego ma dyrektorka szkoły, nie bardzo
      rozumiem?? Z tego co widziałem w tv, to nauczyciel szarpał uczniem, a nie
      dyrektorka.
      Jeżeli uczniowe zorganizowali skuteczną prowokację, żeby wykazać nadpobudliwość
      nauczyciela, to tylko należy im się szacunek.

      • waldiwaldi Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 26.01.06, 20:07
        Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz:)

        A co będzie gdy banda wyrostków podejdzie do ciebie i zacznie cię pięściami
        okóładac,a ty zeby sie bornić wlaniesz go w łeb.Inni wykorzystają sytuacje i
        nagrają jak go bijesz:)
        Każdy młodociany bandyta powinien trafić do MOWu:)
        • sajuz33 Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 26.01.06, 20:11
          waldiwaldi napisała:

          > A co będzie gdy banda wyrostków podejdzie do ciebie i zacznie cię pięściami
          > okóładac,a ty zeby sie bornić wlaniesz go w łeb.Inni wykorzystają sytuacje i
          > nagrają jak go bijesz:)

          W takim wypadku, to będzie obrona konieczna.
          W tej sytuacji, którą widziałem uczeń siedział (co chyba nie należy traktować
          jako aktu przemocy), a nauczyciel szarpał (co aktem przemocy jest).
          • losiu4 Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 26.01.06, 20:40
            sajuz33 napisał:

            > W takim wypadku, to będzie obrona konieczna

            oj, możesz sie zdziwić... zostanie to zakwalifikowane jako nieumiejętność
            radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych :)

            > W tej sytuacji, którą widziałem uczeń siedział (co chyba nie należy traktować
            > jako aktu przemocy),

            a widziałeś co było wcześniej? czy okularki a krótkie były?

            > a nauczyciel szarpał (co aktem przemocy jest).

            czyli niesfornemu g...niarzowi nic nie można zrobić? (podaj, co moze nauczyciel
            niesfornemu szczylowi zrobic)... a dlaczego p. dyrechtorka nadal pracuje? wszak
            nie dała sobie rady z uczniami popierajacymi nauczyciela... wiec nie nadaje sie
            do niczego... została moze zwolniona?

            Pozdrawiam

            Losiu
      • losiu4 Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 26.01.06, 20:33
        sajuz33 napisał:

        > za przeproszeniem, na zbity pysk.

        no, możnaby dyskutować... jakie możliwosci ma nauczyciel wzgledem
        rozrabiającego ucznia? nic mnie może...

        > Co z zachowaniem nauczyciel wspólnego ma dyrektorka szkoły, nie bardzo
        > rozumiem??

        ma dużo wspólnego... powinna polecieć ze sgtanowiska, bo kilka dni później nie
        dała sobie rady z protestującymi uczniami.... co ona jeszcze robi na stanowisku
        dyrektora szkoły? wszak niekompetentna jest.

        > Z tego co widziałem w tv, to nauczyciel szarpał uczniem, a nie
        > dyrektorka.

        mniej oglądaj TV... telewizja szkodzi :) tym bardziej, ze przemilcza pewne
        rzeczy :)

        > Jeżeli uczniowe zorganizowali skuteczną prowokację, żeby wykazać
        > nadpobudliwość nauczyciela, to tylko należy im się szacunek.

        hmmm... a co powiesz na protest znaczącej wiekszosci uczniów w obronie
        nauczyciela? dla chuliganów w szkole powinna być jedna kara: wyjazd ze szkoły..
        nie chce sie uczyc? nie ma sprawy... łopaty czekają.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • sajuz33 Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 26.01.06, 20:41
          losiu4 napisał:

          > no, możnaby dyskutować... jakie możliwosci ma nauczyciel wzgledem
          > rozrabiającego ucznia? nic mnie może...

          mam żonę nauczycielkę, jak jej uczeń "podskakuje", to idzie do dyrektora, jak
          to ni skutkuje, angazuje pedagoga, potem kuratorium. tu nie powinno byc
          cackania się, ale wszystko w ramach prawa.


          > mniej oglądaj TV... telewizja szkodzi :) tym bardziej, ze przemilcza pewne
          > rzeczy :)

          prosiłbym o oświecenie, bo nie każdy mieszka w solcu.

          > hmmm... a co powiesz na protest znaczącej wiekszosci uczniów w obronie
          > nauczyciela? dla chuliganów w szkole powinna być jedna kara: wyjazd ze
          szkoły..
          > nie chce sie uczyc? nie ma sprawy... łopaty czekają.

          100 proc racji, ale ucznia lepiej relegować legalnymi metodami.

          pozdrawiam
          • tbernard Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 27.01.06, 10:20
            > mam żonę nauczycielkę, jak jej uczeń "podskakuje", to idzie do dyrektora, jak
            > to ni skutkuje, angazuje pedagoga, potem kuratorium. tu nie powinno byc
            > cackania się, ale wszystko w ramach prawa.

            Żona ma po prostu szczęście, że trafili się jej tacy łagodni rozrabiacze, którzy
            jak baranki potulnie słuchają polecenia "idź do dyrektora". Chyba jednak na
            prawdziwych bandziorków nie natrafiła. Wtedy by się przekonała ile jest warte
            twierdzenie, że "wszystko da się w ramach prawa".
          • losiu4 Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 30.01.06, 20:33
            sajuz33 napisał:

            > losiu4 napisał:
            >
            > > no, możnaby dyskutować... jakie możliwosci ma nauczyciel wzgledem
            > > rozrabiającego ucznia? nic mnie może...

            > mam żonę nauczycielkę, jak jej uczeń "podskakuje", to idzie do dyrektora, jak
            > to ni skutkuje, angazuje pedagoga, potem kuratorium.

            a w tzw miedyczasie masz w plecy ładnych pare lekcji... o obserwujacych
            niemożność wyegzekwowania poleceń przez nauczyciela latającego na skargę jak
            szczyl a to do dyrektora, a to gzieś tam nie wspominając... jak tam Twojej
            żonie w takich sytuacjach sie powodzi? współczuję klasie, która (daj Panie
            Boże) uczyć sie chce, ale nie może przez takich hubercików... a to całe
            kuratorium, czyli ludzi żyjących w innym świecie... nic nie powiem

            tu nie powinno byc
            > cackania się, ale wszystko w ramach prawa.

            może jakieś konkrety, nie mymłanie o "ramach prawa"... co może nauczyciel
            wzgledem rozrabiającego ucznia? tu i teraz, nie po pół roku, bo to dyrektor...
            starosta... kuratorium...

            > prosiłbym o oświecenie, bo nie każdy mieszka w solcu.

            ja też nie mieszkam, natomiast widze i słysze zachowanie szczyli...niezależnie
            czy to Solec czy co innego

            > 100 proc racji, ale ucznia lepiej relegować legalnymi metodami.

            no i tu sie zdziwisz... nie ma takich metod. Do określonego poziomu ma sie taki
            hubercik edukować. Więc prosze Cie, przejrzyj na oczy

            Pozdrawiam

            Losiu
      • huski Re: na zdrowy rozum, to nauczyciel powinien wylec 28.01.06, 22:09
        dokladnie, uwierzcie mi ze ten chlopak bedzie kiedys ministrem, a ja pierwszy go
        popre!
    • jaro_ss A pani dyrektor - gdzie idzie???? 26.01.06, 19:48
      Szanowna Pani Dyrektor ustawia się jak wiatr zawieje.....
      Niestety wiart wieje już od paru miesięcy inaczej i się spóźniła....

      może ją zmienić na kogoś kompetentnego, kto realizuje solidne założenia
      wychowawcze, a nie ustawia się jak kurek na wieży?
      • maro133 Re: A pani dyrektor - gdzie idzie???? 26.01.06, 20:09
        Dyrektora jedną z głównych powinności jest praca z gronem nauczycielskim by
        nauczyciele oprócz uczenia przedmiotu wychowywali. Nauczyciel w dyrektorze
        szkoły powinien mieć opaercie a nie potępienie na rzecz przyznania racji
        rozwydrzonym uczniom. Taka postawa dyraktora jak w Solcu Kujawskim zachęci
        uczniów do kolejnych [lepiej zorganizowanych] ekscesów. Jako praktyk jestem
        zdania że w tej szkole pilnie potrzebny jest konkurs na nowego dyrektora a we
        wszystkich szkołach zakaz używania telefonów komórkowych i znaczne zaostrzenie
        dyscypliny.
    • kiczkis Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 19:54
      Nie podnosilem tej kwestii wczesniej(choc zabieralem glos w dyskusji), czekajac
      na final tej kuriozalnej sprawy(jaki by ten final nie byl), ale po
      dokladniejszej analizie przebiegu calej operacji "udupienia nauczyciela",
      niemozliwe jest unikniecie wrazenia iz macicznomyslaca dyrektorka, wcale nie
      byla taka "macicznomyslaca", tylko doskonale byla zorientowana w tej
      calej "operacji".
      Czyli.. cala ta "operacja" udupienia nauczyciela, byla zaplanowana i wiedziala
      o niej owa pani "dyrektor" doskonale..

      Wszystko o tym swiadczy.. - Zachowanie matki tego "Hubercika", jej buta i
      pewnosc siebie.. szybkosc reakcji "pani dyrektor" - bez najmniejszych zawahan,
      nie sluchajac drugiej strony, telefonik do kolezanki w Kuratorium i... tak
      jakby tylko wykonywala zaplanowana egzekucje: - "paszol won" Zamorek..

      Dalej.. Pewnosc siebie "Hubercika" and Company.. ich buta i grozby wobec
      uczestnikow protestu, nieugietosc "pani dyrektor".. Zaskoczenie matki
      "Hubercika" tą niby "kara" jaką otrzymal - i jej natychmiastowe zapowiedzi o
      odwolaniu sie.. - To wszystko kaze przypuszczac iz "pani dyrektor" czekala
      na "dowody"(WIEDZAC ze przybeda..), majac zawczasu przygotowany i rozpracowany
      caly scenariusz pozbycia sie "Zamorka" - jak go nazywaja uczniowie..

      Nikt tez chyba nie zwrocil uwagi na drobny, acz bardzo wiele mowiacy szczegol,
      a mianowicie to, ze "pani dyrektor" MIALA "OKO" NA Zamorka OD DAWNA!! -
      Publicznie przeciez stwierdzila iz miala SYGNALY i SKARGI od uczniow(??)
      na "Zamorka"..

      A jesli MIALA SYGNALY, to tylko czekala, a jesli CZEKALA,to wiedziala NA CO
      czeka..

      Od jakich to "uczniow" miala te "sygnaly" pani "dyrektor", jesli KILKUSET
      uczniow - i to bynajmniej nie bandziorow i nie z marginesu spolecznego -
      stanelo "murem" nie za "pania dyrektor", tylko za "udupionym" Zamorkiem???

      O czym to swiadczy?? - Jaka "wartosc" mogly miec owe "sygnaly" i KOMU byl
      niewygodny "Zamorek"?? - JAKIEGO GATUNKU "uczniom" byl niewygodny "Zamorek" - i
      kogo w takim razie popiera i preferuje "pani dyrektor"?? - Prawdziwych uczni..
      czy bandziorow szkolnych i klasowych??

      Kto "pani dyrektor" donosil, i rozpracowywal niewygodnych i "za co"?? - Za
      bezkarnosc?? - Za pewnosc iz wlos kapusiom z glowy nie spadnie??

      - A tak by niechybnie bylo, gdyby przez czysty przypadek cala ta
      operacja "udupienia" niewygodnego(KOMU?? - bandziorom i pani "dyrektor"??)
      nauczyciela, nie nabrala rozglosu ogolnopolskiego..
      W innym przypadku triumfowalby "Hubercik" i "pani dyrektor" skutecznie
      wprowadzalaby w szkole zamordyzm i rzady holoty i bandziorow..

      Chociaz wcale nie powiedziane iz "Zamorek" i tak i tak zostanie "zalatwiony"
      przez pania "dyrektor" - jesli ta pozostania na stanowisku.. A jesli zostanie..
      to jesli nie "Hubercik".. to jakis jemu podobny bandzior, bedzie
      uprzywilejowany przez pania "dyrektor" i razem z kolesiami bedzie trzasl szkola
      i nauczycielami.. - a pani od swoich "metod" nie odejdzie nigdy.. Spokojna
      glowa..

      kiczkis
      • krystin3 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:10
        A może ten pan po studiach podyplomowych był silnym konkurentem na stanowisko
        dyrektora??? Każdy kierownik pozbywa się lepszych od siebie!
      • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:15
        he he, zabawny komentarz. widzę, że winna jest dyrektorka a nie nauczyciel. z
        tą sytaucją nie ma nic wspólnego jakis hubercik i jakieś układy w szkole. nie
        znam ich, ale to nie ma zadnego znaczenia dla osądu sprawy.
        zachowanie nauczyciela bylo karygodne, w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
        dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
        szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.
        • opt Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:24
          Poczekaj aż twoje dziecię potrzesie tobą to się przekonasz.Sposób rozumowania
          mamy Hubercika. Gratuluję.
          • kiczkis Traktowanie jak "doroslego".. 26.01.06, 22:07
            opt napisał:

            > Poczekaj aż twoje dziecię potrzesie tobą to się przekonasz.Sposób rozumowania
            > mamy Hubercika. Gratuluję.
            ----------------------------------

            Przede wszystkim musisz zwrocic uwage na pewien podstawowy "drobiazg"..
            - NIKT.. ale to nikt z wszesniejszych pokolen niz "Hubercik" i "sajuz33" -
            nawet polanalfabeci, NIGDY nie pisali nazw wlasnych mala litera, ani tez NIGDY
            nie rozpoczynali zdania mala litera.. Wszyscy ci dorosli i starsi od takich
            szczyli jak ten "sajuz33" (oczywiscie ktos choc nieco bardziej wyksztalcony,
            wiedzialby iz pisze sie "sojuz" nie "sajuz") czy "Hubercik", mieli WPOJONE
            podstawy zasad pisowni - i tego rodzaju pisowania "jak leci" malymi literami,
            natychmiast zdradza wiek "dyszkutanta"..
            Zreszta.. Ktory to dorosly, a nie szczeniak ktoremu nie podoba sie dyscyplina,
            bedzie negowal slusznosc zasady iz nie uczen decyduje.. tylko nauczyciel w
            klasie..
            A ty probujesz ze szczylem jak z doroslym rozmawiac.. To jest calkowicie
            pozbawione sensu, gdyz do wielu rzeczy trzeba dojrzec i wydoroslec by przejsc
            na inny szczebel i poziom rozumowania.. Ten polglowek ("sajuz33") jest
            juz "uformowany" i do konca zycia bedzie uwazal ze mu wszystko wolno..

            I to nie jest wcale jego wina, tylko takich dyrektorek.. kuratorek.. matek,
            ktore wychowano w podobnym przekonaniu i wszystkich przedstawicieli "postempu"
            i przyznawania "praw" wszystkiemu co podle, nikczemne i rozwalajace
            dotychczasowy lad spoleczny.. autorytety.. zasady.. etc.. itd..
            • sajuz33 Re: Traktowanie jak "doroslego".. 27.01.06, 08:57
              dziękuje za piekny wykład, szczerze.
              nie znasz mnie, wiec nie uzywaj słow "szczyl", bo to chyba obraźliwe słowo.
              obrazanie ludzi i jednoczesne wykładanie zasad etycznych to nie jest godne
              postepowanie

        • komorka25 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:29
          sajuz33 napisał:

          > he he, zabawny komentarz. widzę, że winna jest dyrektorka a nie nauczyciel. z
          > tą sytaucją nie ma nic wspólnego jakis hubercik i jakieś układy w szkole. nie
          > znam ich, ale to nie ma zadnego znaczenia dla osądu sprawy.
          > zachowanie nauczyciela bylo karygodne, w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.

          Gó..arze powinny chodzić do szkoły po to, żeby sie uczyć. To sprawa
          podstawowa. A zachowanie takich "Hubercików", rozwydrzonych gnojów, którym sie
          we łbach wywraca, uniemozliwia normalnym dzieciom normalna naukę.
          Panu Zamorowskiemu współczuję, że bedzie pracował z takim elementem.


        • moon_nick Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:40
          sajuz33 napisał:

          > he he, zabawny komentarz. widzę, że winna jest dyrektorka a nie nauczyciel. z
          > tą sytaucją nie ma nic wspólnego jakis hubercik i jakieś układy w szkole. nie
          > znam ich, ale to nie ma zadnego znaczenia dla osądu sprawy.
          > zachowanie nauczyciela bylo karygodne, w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.

          Miło, że nie wszystkim odbierało rozum.
        • krystin3 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:41
          do sajuza33 - a ja sobie nie wyobrażam, żeby mój syn mógł się tak zachować jak
          Hubercik. Ale niestety panie sajuzie, poziom wychowania dziecka zależy od rodziców!
          • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:44
            krystin3 napisała:

            > do sajuza33 - a ja sobie nie wyobrażam, żeby mój syn mógł się tak zachować jak
            > Hubercik. Ale niestety panie sajuzie, poziom wychowania dziecka zależy od
            rodziców!

            ale tego nikt nie kwestionuje!
        • losiu4 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:56
          sajuz33 napisał:

          > he he, zabawny komentarz. widzę, że winna jest dyrektorka a nie nauczyciel.

          dyrektorka winna jest swej niekompetencji... wszak nie dała sobie rady z
          uczniami... do wylotu wiec powinna być. pracuje jeszcze na swoim stanowisku?

          > z tą sytaucją nie ma nic wspólnego jakis hubercik i jakieś układy w szkole.

          hubercik jak najbardziej ma :) bo zdawało mu sie, ze takim bęcwałom jak on
          wszystko wolno. A sprawa powinna byc prosta: nie chce sie uczyć? to wylot. Co
          do układów - nie wypowiadam sie... choć wcale bym sie nie zdziwił :)

          > nie znam ich, ale to nie ma zadnego znaczenia dla osądu sprawy.

          owszem, ma.

          > zachowanie nauczyciela bylo karygodne,

          a pokazali huberciki co było wcześniej?

          > w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.

          no to se zafunduj super prywatną szkołe dla swojego szczyla, gdzie będzie mógł
          nauczyciela zlewac i robić co mu sie chce.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:00
            przecież my osądzamy zachowanie nauczyciela a nie hubercika i s-ka!
            temat tych uczniów, to osobna bajka. że z nich łajdaki, to pewnie prawda, ale
            przecież czyjeś złe postepowanie nie upoważnia do tego, żeby odpłacać sie tym
            samym.

            > no to se zafunduj super prywatną szkołe dla swojego szczyla, gdzie będzie
            mógł nauczyciela zlewac i robić co mu sie chce.

            mój syn uczy się w normalnej szkole i nie ma zachcianek o jakich mówisz.
            • losiu4 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 30.01.06, 20:47
              sajuz33 napisał:

              > przecież my osądzamy zachowanie nauczyciela a nie hubercika i s-ka!

              oj, chłopie.. a skad jakieś takie rozróżnienia? sadzisz ze zachowanie
              nauczyciela nie wiąże sie z zachowaniem hubercika i s-ki?

              > temat tych uczniów, to osobna bajka. że z nich łajdaki, to pewnie prawda,

              to podstawowe pytanie: a co oni jeszcze w szkole robili? nie pytasz o to w
              kuratorium? no dobra, nie pytaj... i tak wiadomo, że takie huberciki _muszą_
              skończyc szkołę... nie ma możliwosci wywalenia takich.

              > ale przecież czyjeś złe postepowanie nie upoważnia do tego, żeby odpłacać sie
              > tym samym.

              wiesz co? a podstaw mi sie na poglądowa lekcję, i spróbuj mi sobie - jako
              rozrabiającemu uczniowi - cokolwiek podniesionym głosem powiedziec... a spróbuj
              tylko dotknąć... bez konszachtów z dyrektorstwem czy kuratorium...

              Pozdrawiam

              Losiu
        • kiczkis Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:47
          sajuz33 napisał:

          > he he, zabawny komentarz. widzę, że winna jest dyrektorka a nie nauczyciel. z
          > tą sytaucją nie ma nic wspólnego jakis hubercik i jakieś układy w szkole. nie
          > znam ich, ale to nie ma zadnego znaczenia dla osądu sprawy.
          > zachowanie nauczyciela bylo karygodne, w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.
          ----------------------------------------

          Nie maja to polglowki swojego "forum"?? - Czy to moze ktorys z
          tych "hubercikow" - tak "silnie wyksztalcony" ze po kropce - "jak leci",
          rozpoczyna zdanie MALA LITERA?? - Czem glupsze "toto" tym wiecej ma do
          powiedzenia.. - Mala litera oczywiscie - wiec i nie dziw ze te "mundrosci"
          polglowka tak MALO znacza.

          Co dziwniejsze.. 99.99% tych najprymitywniejszych.. "maloliterowych", okupuje
          i "pisuje" na witrynie "onetu".. Traf chcial iz ten setny ulamek procenta w
          postaci wymozdzonego "sojuza33" miedzy ludzi trafil i poczyna sobie jakby na
          witrynie "onetu, miedzy sobie podobnymi "pisywal"..

          Jeszcze zabawniejsze jest to, czego ten wymozdzony polglowek nie potrafi
          dostrzec(bo polglowek..), a mianowicie to, ze 99 i 99 setnych procenta
          wypowiadajacych sie uwaza iz to to dyrektorka karze nie tego co potrzeba. Inna
          sprawą jest to, ze wiekszosc woli sie nie wypowiadac - gdyz polglowki narzucily
          taka postawe i opinie - ze nie tylko nic sie nie stalo ze nauczyciel "szarpal"
          opornego i prowokujacego go szczeniaka, ale ze NA KOPACH powinien koltuna z
          klasy wywiezc, a dyrektorka powinna natychmiast rodzicow wezwac, a rodzice na
          miejscu powinni doprowadzic do porzadku gnojka - ale nie odwrotnie.. -
          Dyrektorka broni chuligana i prowokatora, wyrzuca nauczyciela ktory NIE
          POZWOLIL BY GO PONIZAL BYLE SZCZYL.. wyrzuca nauczyciela ktory NIE POZWALA NA
          UTRATE RESZTEK AUTORYTETU NAUCZYCIELA(skuecznie ten autorytet niszczy
          dyrektorka - dowodzac iz naczyciel TO SMIEC, ktorym moze pomiatac kazdy z
          petakow ktory na to bedzie mial ochote..), to wreszcie rodzicielka
          tego "hubercika", ktora pokazuje wyraznie skad sie biora tego rodzaju
          zachowania i pewnosc siebie takich "hubercikow" czy "sajuzow33"..

          Oczywiscie jesli dziecko nie ma poszanowania dla rodzicow i nie sa zadnym dla
          dziecka autorytetem rodzice, to tymbardziej nie bedzie mu autorytetem jakis
          tam "belfer" - szczegolnie jesli za plecami bedzie czul poparcie mamuski i
          takiej "dyrektorki" jak ta z Solca..
          • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 23:30
            nie upieram się, że piszę arcypoprawnie, ale w życiu by mi nie przyszło
            poprawiac innych, i to dosyć niewyszukanym językiem, w sytaucji, gdy samemu
            zrobiło się wiele błędów gramatycznych i innych również. np. "karze" jest
            napisanie błędnei, albo "pozwołił by" jest napisane błędnie.

            możesz mnie pouczać, ale nie ma takiej potrzeby, moje dzieci są bardzo
            przyzwoicie wychowane.

            zastanawia mnie tylko jedna podstawowa rzecz, której nie potrafią pojąć
            wydawałoby się - bo na takiego sie kreujesz - inteligenci.

            A mianowicie, w szkole mojej żony - a tak jest w każdej szkole - są
            nauczyciele, którzy radzą sobie z uczniami (nie używając przemocy, jak pan z
            solca) i sa tacy, którzy sobie nie radzą i im wchodzą na głowe. A co ciekawe,
            to są ciągle ci sami uczniowie.

            Stąd bardzo prosty wniosek, którego nie zauważają tylko debile: są nauczyciele,
            którzy się do tego nadają i sa tacy. którzy się nie nadają i własnie oni
            powinni trafiać na bezrobocie.
            • kiczkis Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 00:15
              sajuz33 napisał:

              > nie upieram się, że piszę arcypoprawnie, ale w życiu by mi nie przyszło
              > poprawiac innych, i to dosyć niewyszukanym językiem, w sytaucji, gdy samemu
              > zrobiło się wiele błędów gramatycznych i innych również. np. "karze" jest
              > napisanie błędnei, albo "pozwołił by" jest napisane błędnie.
              > możesz mnie pouczać, ale nie ma takiej potrzeby, moje dzieci są bardzo
              > przyzwoicie wychowane.
              >
              > zastanawia mnie tylko jedna podstawowa rzecz, której nie potrafią pojąć
              > wydawałoby się - bo na takiego sie kreujesz - inteligenci.
              >
              > A mianowicie, w szkole mojej żony - a tak jest w każdej szkole - są
              > nauczyciele, którzy radzą sobie z uczniami (nie używając przemocy, jak pan z
              > solca) i sa tacy, którzy sobie nie radzą i im wchodzą na głowe. A co ciekawe,
              > to są ciągle ci sami uczniowie.
              >
              > Stąd bardzo prosty wniosek, którego nie zauważają tylko debile: są
              > nauczyciele,którzy się do tego nadają i sa tacy. którzy się nie nadają i
              > powinni trafiać na bezrobocie.
              -------------------------------------------

              Jest takie powiedzenie: - "Nie dyskutuj z glupim.. ludzie moga nie dostrzec
              roznicy"..
              Ale jest jeszcze gorzej gdy probuje sie dyskusji nie tyle(lub nie tylko z..) z
              glupim, ile z infantylnym w mysleniu i pogladach.. Wowczas kadza
              proba "dyskusji" bedzie nie tylko bezpodmiotowa, ale bezprzedmiotowa..

              Odniesmy sie wiec tylko do "zarzutow" tyczacych "bledow" popelnianych
              przez "kiczkisa".. Rozne mi rzeczy w zyciu zarzucano, czas wiec i na
              zarzut "niegramatycznego" pisania.. Pewnie zmienily sie zasady a "kiczkis" nie
              zdazyl tego zauwazyc.. Co do "innych" bledow.. - Znowu najlogiczniejszym
              wytlumaczeniem byloby to, ze uczono nas roznych zasad pisowni i roznej
              ortografii - mnie.. i tego "sajuza33".. Mnie uczono iz slowo "karze" pochodzi
              od rzeczownika "kara" i czasownika "karać".. A jak to jest w gramatyce i
              ortografii "sajuzow33"??
              - Oczywiscie - analogicznie: - "każe".. ma swoj zrodloslow w
              czasowniku "kazać" - I wydawalo sie "kiczkisowi"(tak go NAUCZONO wlasciwie) iz
              nie sa to tozsame wyrazenia.. Pewnie sie mylil niedouczony "kiczkis"..

              I nie wina to kiczkisa", ze nauczono go iz pisze sie: - (...)"..nauczyciela
              ktory NIE POZWOLIL BY GO (nauuczyciela -dop.moj) PONIZAL BYLE SZCZYL.."
              - gdyz w zamysle "kiczkisa" nie bylo pisanie w czasie przyszlym niedokonanym (a
              wiec "nie pozwolilby by.."), tylko "kiczkis" swiadomie pisal w czasie przeszlym
              DOKONANYM: - "nie pozwolił".. - Na co "nie pozwolił"?? - na to "by" - jaki to
              czas i tryb?? hee?? - kogo? - "go".. czyli NAUCZYCIELA - ponizal byle szczyl..

              Sam "kiczkis" jest ciekaw i "w glowe zachodzi"(to taki "eufemizm"..) jak by to
              POPRAWNIE - i w/g jakich zasad napisalBY owze "sajuz33"..
        • zillo Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:04
          oj sajuz33, ja też sobie nie zyczę, by moje dziecko było popychane w szkole
          przez nauczyciela, ale zapewniam cię, że swoim zachowaniem na pewno go do tego
          nie sprowokuje. mamusia hubercika - ona najwięcej zawaliła.
        • 123zly Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 06:13

          > zachowanie nauczyciela bylo karygodne, w ogole sobie nie wyobrażam, żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.

          Widać że masz BARDZO małą wyobraźnię
          Należy tylko współczuć twojemu dziecku.
        • marakuja1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:16
          > żeby moje
          > dziecko zostalo tak potraktowane, tylko odlatego, ze nie wstalo wtedy, gdy
          > szanowny nauczyciel tego sobie zyczy.

          a jak kiedyś w pracy twoje dorosłe dziecko (nauczone przez tatusia) nie wykona
          polecenia przełożonego to też polecisz do niego do pracy z ryjem na szefa?
          zastanów się - szkoła ma nas przygotowywać do życia w grupie, a nie same
          indywidualności
      • jacksparrow1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:22
        Zapomniales kiczkis dodac, ze potem na maturze hubercik napisze ze Boryna na
        swym weselu rozmawial z Chocholem albo ze zapomnial zadac w zloty rog, jak to
        takie perelki podawali dzisiaj z poprawkowych matur.
        • zillo Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:08
          obawiam się, że hubercik nie zna boryny, bo on nie z solca tylko z lipiec
    • radziutrener Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:08
      A ja proponuję GW sprawdzić czy pani dyrektor objęła swoje stanowisko po
      przeprowadzeniu konkursu. O ile się orientuję na stanowisko dyrektora taki
      konkurs musi zostać rozpisany a wtym przypadku(też o ile się orientuję, a
      mieszkam w Solcu) tak się nie stało. Może to pani dyrektor powinna odejść?
    • opt NIEPROFESJONALNA DYREKTORKA 26.01.06, 20:19
      Zachowania p. dyrektor były nieprofesonalne i z tego tytułu powinna opuścić
      stanowisko ,a rada pedagogiczna powinna pomóc jej w podjęciu tej
      decyzji.Natomiast dla nauczyciela to niepotrzebna lekcja- nie warto narażać
      się ani czynem, ani słowem dla kilku tumanów, skoro derekcja (podobnie jak
      większość dyrektorów) chowała głowę w piasek.
    • moon_nick :( 26.01.06, 20:19
      Acha, czyli to jest OK szarpać uczniów, kiedy zachowują sie nie tak, jak
      nauczyciel sobie życzy. A upublicznienie tego faktu zasługuje na obniżenie
      sprawowania. Skoro to jest OK, to czemu upubliczenie nie jest OK? Coś nie halo
      z logiką postępowania pani dyrektor.

      Gdzie jest rzecznik praw dziecka w tym chorym kraju??? Może niech sie wypowie,
      czy szarpać należy tylko tych, którzy są mniejsi? A może do jakiegoś wieku???

      Bardzo bym się też chciała dowiedzieć, czy mogę szarpać moich podwładnych,
      kiedy nie spełniają moich oczekiwań.
      • komorka25 Re: :( 26.01.06, 20:34
        moon_nick napisała:

        > Gdzie jest rzecznik praw dziecka w tym chorym kraju??? Może niech sie
        wypowie, czy szarpać należy tylko tych, którzy są mniejsi? A może do jakiegoś
        wieku???


        No właśnie, gdzie jest ten cholerny rzecznik? Ja chcę, żeby moje dziecko
        chodziło do normalnej szkoły, w której można sie uczyć. A młodociani bandyci,
        tacy jak rzeczony Hubercik, i inne chamy to powinni być wywalani ze szkół na
        zbite mordy. Bronić należy normalnych.
        • moon_nick Re: :( 26.01.06, 20:37
          Chłopiec, który nie wstaje na widok nauczyciela nie jest "młodocianym bandytą",
          coś Ci się pomyliło.

          O wiele wieksze prawdopodobieństwo, że jest nim tatuś, który pisze o
          gimnazjalistach "wywalani na zbite mordy".

          • smichalski Re: :( 26.01.06, 20:54
            moon_nick napisała:

            > Chłopiec, który nie wstaje na widok nauczyciela nie jest "młodocianym
            bandytą",
            Szkoda, że nie słyszała Pani o tym, że to nie było przypadkowe "nie wstanie na
            widok nauczyciela", a kolejny wybryk Hubercika i prowokacja jego koleżków.
            Jak w większości takich przypadków zaślepione mamusie bronią swoich grzecznych
            synusiów. Dlatego potem mamy przepełnione więzienia...
            • moon_nick Re: :( 26.01.06, 22:18
              Nie jestem "zaślepioną mamusią synusia". I nie widze powodu, dla którego
              miałabym się tłumaczyć z poglądu, że dzieciom w szkole należy się szacunek i
              nietykalność fizyczna a nie szarpanie. Skoro chłopiec popełnił jakieś poważne
              wykroczenia (może warto by wymienić konkretnie?) to powinny zostać wyciągnięte
              konsekwencje w związku z tymi wykroczeniami i z zachowaniem godności dzieciaka.

              Czego ten "Hubercik" i reszta klasy zostali nauczeni? Że swoje egzekwuje się
              szarpaniem. Proponuję się więc konsekwentnie nie dziwić, kiedy i on weźmie
              przykład z tego pseudopedagoga.
              • theglow Re: :( 26.01.06, 22:58
                "Hubercik" i "ziomy" sprowokowali nauczyciela. Czlowiek nie jest maszyna,
                puszczaja mu nerwy w pewnych okolicznosciach. A teraz zastanow sie,
                zaslepiona mamusiu synusia, bo ze nia jestes nie ulega zadnej
                watpliwosci, czym trzeba sie popisac, zeby sprowokowac do agresywnej reakcji
                nauczyciela nigdy wczesniej z takich rozwiazan nie korzystajacego. Musialo to
                byc cos, za co idzie sie do pierdla. Nie wyobrazam sobie, zeby taki numer nie
                podpadal pod znieslawienie.

                "H" swoim zachowaniem zdezorganizowal prace nauczyciela, dowiodl swojej
                aspolecznosci, w zwiazku z czym powinny go czekac wieksze konsekwencje, niz
                przeniesienie do innej klasy. Wychrzanienie ze szkoly na zbity pysk to idealne
                rozwiazanie.

                I na zakonczenie, moon, proponuje uzywac glowy w innym celu niz jedzenie i
                mowienie. Pomysl troche nim cos powiesz, a nuz Ci sie spodoba i zaczniesz myslec
                czesciej :].
                • moon_nick Re: :( 26.01.06, 23:26
                  > watpliwosci, czym trzeba sie popisac, zeby sprowokowac do agresywnej reakcji
                  > nauczyciela nigdy wczesniej z takich rozwiazan nie korzystajacego. Musialo to
                  > byc cos, za co idzie sie do pierdla. Nie wyobrazam sobie, zeby taki numer nie
                  > podpadal pod znieslawienie.

                  Wow! A nie przyszlo Ci do glowy, ze uczniowie postanowili sfilmowac typowe
                  zachowanie nauczyciela?



                  > "H" swoim zachowaniem zdezorganizowal prace nauczyciela, dowiodl swojej
                  > aspolecznosci,

                  Brednie. Od kiedy to niewstanie na widok nauczyciela dezorganizuje jego pracę i
                  świadczy o aspołeczności?

                  w zwiazku z czym powinny go czekac wieksze konsekwencje, niz
                  > przeniesienie do innej klasy. Wychrzanienie ze szkoly na zbity pysk to idealne
                  > rozwiazanie.

                  Z powodu niewstania? Cóż, minąłeś się z właściwymi sobie czasami. Twoje metody
                  wychowawcze odniosłyby wielki sukces w szkolnictwie każdego reżimu
                  totalitarnego.




                  > I na zakonczenie, moon, proponuje uzywac glowy w innym celu niz jedzenie i
                  > mowienie. Pomysl troche nim cos powiesz, a nuz Ci sie spodoba i zaczniesz
                  mysle
                  > c
                  > czesciej :].

                  Nie zrewanżuję się, ponieważ takie teksty swiadczą o poczczuciu stania na
                  straconej pozycji w dyskusji.
                  • theglow Re: :( 26.01.06, 23:34
                    A Tobie nie przyszlo najwyrazniej do glowy, ze na prowokacje moze sie skladac
                    wszystko. Mimika, postawa. Jawne, niewerbalne okazanie lekcewazenia.

                    Jesli nauczyciel mial pretensje wlasnie do niego, to znaczy, ze reszta klasy
                    wstala. Przyjmuje to na logike. Jesli wszyscy przyjmuja jakas norme, to ktos kto
                    sie ostentacyjnie nie chce przystosowac jest ASPOLECZNY. Takie trudne slowo ;).
                    • moon_nick Re: :( 26.01.06, 23:55
                      Aspołeczność polega na ostentacyjnym kontestowaniu grupy a nie na posiadaniu
                      odmiennego zdania niz grupa. Aspołeczne dziecko nie jest zainteresowane
                      współpraca z klasą, relacjami z innymi, pomaganiem innym czy działaniem na
                      rzecz wspólnego dobra. Napewno ostentacyjne wyrażenie braku szacunku dla
                      nauczyciela nie jest działaniem aspołecznym. Nie mówiąc o tym, że mało które
                      normy są tak zmienne jak savoir vivre. Czy aspołeczny jest mężczyzna, który nie
                      całuje kobiet w rękę? Bo do takiego wniosku prowadzi trop Twojej logiki.
                      • theglow Re: :( 27.01.06, 00:01
                        JEZU, wcale nie, ale skoro nie dostrzegasz tak oczywistej rzeczy, to nie wice
                        powodow do dalszej rozmowy z Toba. BTW: przygotuj sie do matury porzadnie, jest
                        ponoc obszerna czesc obejmujaca rozumienie tekstu czytanego. Ja pisalem jeszcze
                        starym systemem, wiec nie jestem pewien. :D

                        Dzieciak podpadal wielokrotnie. Dodatkowo, uniemozliwial prowadzenie lekcji.
                        Jest aspoleczny. KROPKA.
                        • moon_nick Re: :( 27.01.06, 00:03
                          Żałosne.
                          • theglow Re: :( 27.01.06, 00:05
                            moon_nick napisała:

                            > Żałosne.

                            Ciesze sie, ze tak trafnie sie okreslilas :).
                  • apostazja Re: :( 27.01.06, 00:11
                    >Wow! A nie przyszlo Ci do glowy, ze uczniowie postanowili sfilmowac typowe
                    >zachowanie nauczyciela?
                    Oczywiście, nauczyciel na każdej lekcji szarpał uczniów, może nawet rzucał nimi
                    o ściany... i właśnie dlatego ponad połowa wszystkich uczniów tej szkoły stanęła
                    za nim murem, domagając się przywrócenia go do pracy.
                    • moon_nick Re: :( 27.01.06, 00:21
                      apostazja napisała:

                      > >Wow! A nie przyszlo Ci do glowy, ze uczniowie postanowili sfilmowac typowe
                      > >zachowanie nauczyciela?
                      > Oczywiście, nauczyciel na każdej lekcji szarpał uczniów, może nawet rzucał
                      nimi
                      > o ściany... i właśnie dlatego ponad połowa wszystkich uczniów tej szkoły
                      stanęł
                      > a
                      > za nim murem, domagając się przywrócenia go do pracy.

                      Nie prawda, ta sytuacja nic nie mówi na temat ewentualnej praktyki szarpania.
                      Nauczyciel poza tym, że zdarza mu sie naruszać nietykalnośc uczniów może mieć
                      inne zalety, na przykład dobrze uczyć albo z innych powodów być ceniony przez
                      innych. Poza tym, jesli faktycznie chlopak jest synem miejscowego notabla i
                      faktycznie ma inne grzechy na sumieniu, bardzo prawdopodobne, ze jest stroną
                      innych szkolnych konfliktów.

                      W każdym przypadku nie podlega dyskusji, że nauczyciel nie ma prawa szarpać
                      ucznia ani za to, że nie wstał ani za to, że go z innych powodów nie lubi.
                      W związku z tym dalej na ten temat dyskutować nie zamierzam, bo jest to
                      żenujące.
                      • jt100 Re: :( 28.01.06, 18:51
                        Nie chcialabym się spotkać z twoim synem. Niestety.
                        Gdybyś śledziła sprawę, ja śledzę, tobyś wiedziała, że Hubercik aniołkiem nie
                        był - nawet wedle słów swojej matki.
                        Najprawadopodobniej synalek nagrabił sobie wcześniej i w końcu nauczyciel nie
                        wytrzymał.
                        Sama mam synów, jeden z nich przez takich półgłówków musiał zmienić szkołę.
        • huski Re: :( 28.01.06, 22:10
          Twoje madre dziecko bedzie kiedys zebrac u Huberta o robote, ktory juz teraz wie
          jak sie zalatwia sprawy w tym kraju, wiec tak mu nie wrzucaj bo pozniej bedzie
          Ci glupio.
      • smichalski Re: :( 26.01.06, 20:45
        Szanowna Pani "moon_nick" pewnie pozwoliłaby niewinnym uczniom robić na
        lekcjach co im się żywnie podoba. Najlepiej jeszcze dla dobra sprawy pozwolić
        opluć się, sponiewierać, a gdy grzeczni chłopcy założą Pani kubeł na mądrą
        głowę i to sfilmują ku powszechnej radości reszty klasy, to na pewno delikatnie
        zwróciłaby się Pani do dyrekcji o polubowny sposób rozwiązania problemów -
        najlepiej bez upublicznania ?
        Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub resztę klasy)
        wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚWIADKÓW.
        PS. Kiedyś też byłem uczniem.
        • sajuz33 Re: :( 26.01.06, 20:52
          > Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub resztę klasy)
          > wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚWIADKÓW.

          wow, to się nazywa bohaterstwo - zlać słabszego. no i jakie to wychowawcze, wow.
          • opt Re: :( 26.01.06, 20:57
            sajuz33 napisał:

            > > Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub resztę klas
            > y)
            > > wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚWIADKÓW.
            >
            > wow, to się nazywa bohaterstwo - zlać słabszego. no i jakie to wychowawcze,
            wow
            > .
            Ale czasem skuteczne i nieszkodliwe.
          • smichalski Re: :( 26.01.06, 21:01
            sajuz33 napisał:

            > > Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub resztę klas
            > y)
            > > wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚWIADKÓW.
            >
            > wow, to się nazywa bohaterstwo - zlać słabszego. no i jakie to wychowawcze,

            nie o to chodzi żeby zlać "słabszego" ale żeby POWSTRZYMAĆ HOŁOTĘ, a bez
            świadków po to by nie robić sensacji na całą Polskę
            • krzysta1 Re: :( 26.01.06, 21:05
              Są dwie metody wychowawcze: marchewka i kijek, jeśli nie pomaga jredno - to
              kijem go!
            • moon_nick Re: :( 26.01.06, 22:31
              smichalski napisał:

              > sajuz33 napisał:
              >
              > > > Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub reszt
              > ę klas
              > > y)
              > > > wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚWIADKÓW
              > .
              > >
              > > wow, to się nazywa bohaterstwo - zlać słabszego. no i jakie to wychowawcz
              > e,
              >
              > nie o to chodzi żeby zlać "słabszego" ale żeby POWSTRZYMAĆ HOŁOTĘ, a bez
              > świadków po to by nie robić sensacji na całą Polskę


              O tak, z pewnościa w wyniku szarpania "hołota" się nawróci...Nie trzeba być
              wielkim znawcą ludzkich charakterów, żeby rozumieć, że upokorzony przez
              nauczyciela gimnazjalista w czasie przerwy wyładuje frustrację na słabszym.

              Czy Wy tego naprawdę nie rozumiecie, że agresją można wyłącznie nakręcić dalszą
              agresję?
              • theglow Re: :( 26.01.06, 23:10
                moon_nick napisała:

                > smichalski napisał:
                >
                > > sajuz33 napisał:
                > >
                > > > > Wg mnie nauczyciel popełnił jeden błąd - powinien ucznia (lub
                > reszt
                > > ę klas
                > > > y)
                > > > > wyprosić na korytarz i porozmawiać z nim po męsku, ale BEZ ŚW
                > IADKÓW
                > > .
                > > >
                > > > wow, to się nazywa bohaterstwo - zlać słabszego. no i jakie to wych
                > owawcz
                > > e,
                > >
                > > nie o to chodzi żeby zlać "słabszego" ale żeby POWSTRZYMAĆ HOŁOTĘ, a bez
                > > świadków po to by nie robić sensacji na całą Polskę
                >
                >
                > O tak, z pewnościa w wyniku szarpania "hołota" się nawróci...Nie trzeba być
                > wielkim znawcą ludzkich charakterów, żeby rozumieć, że upokorzony przez
                > nauczyciela gimnazjalista w czasie przerwy wyładuje frustrację na słabszym.
                >
                > Czy Wy tego naprawdę nie rozumiecie, że agresją można wyłącznie nakręcić dalszą
                >
                > agresję?

                Oczywiscie, ze tak. Ale jesli mowa o tym przypadku, to ZROZUMCIE DO JASNEJ
                CHOLERY, ZE "TOWARZYCHO" SPROWOKOWALO NAUCZYCIELA ZEBY MOC GO NAGRAC. To jest
                podle i nieludzkie. Wyobrazam sobie, jak musza sobie takie osoby poczynac w
                stosunku do wspoluczniow - czemu nikt nie pomyslal co IM moze grozic?

                Choc w pelni rozumiem zachowanie nauczyciela, to moge zaproponowac metode
                kompromisowa: wywalenie delikwenta z klasy bez slowa na lekcji biezacej i kazdej
                nastepnej, gdy bedzie sobie za duzo pozwalal. Gdy juz nazbiera sobie
                wystarczajaco duzo nieobecnosci: wychrzanic ze szkoly za wagarowanie/50%
                nieusprawiedliwionych nieobecnosci na lekcjach, albo doprowadzic do tego, by
                powtarzal caly rok nauki. Choc w drugim przypadku istnieje spore ryzyko, ze
                trafi do jakiejs normalnej klasy i momentalnie przyciagnie do siebie innych
                uczniow. W ten sposob w miejscu jednego bezdusznego malego gnoja pojawia sie
                jeden bezduszny maly gnoj otoczony gangiem mu podobnych.
                • moon_nick Re: :( 26.01.06, 23:19
                  Gdyby pseudopedagog wcześniej nie zachowywał sie agresywnie, gimnazjalistom nie
                  przyszłoby do głowy go nagrywać. To naprawde taki wysiłek intelektualny, żeby
                  to pojąć? I jak on niby go sprowokował? Byłeś tam może? Bo dotąd media donosiły
                  jedynie, że nie wstał na widok nauczyciela. Co i bardzo dobrze, bo ten obyczaj
                  jest kuriozalny.

                  Opinia, że jest rzecza podłą i nieludzką zarejestrować agresywne zachowanie
                  nauczyciela jest śmieszna. Podłe i nieludzkie jest przymykac oczy na agresje w
                  stosunku do słabszych. Zapewne zwolnienie z pracy jest nadmierną i
                  nieprzemyślaną karą, ale takie "metody wychowawcze" nie mogą pozostawać
                  bezkarne.

                  I może nie pisz kapitalikami, bo zdradzasz kłopoty emocjonalne podobne tym,
                  ktore ma ów nauczyciel.
                  • theglow Re: :( 26.01.06, 23:29
                    moon_nick napisała:

                    > Gdyby pseudopedagog wcześniej nie zachowywał sie agresywnie, gimnazjalistom nie
                    >
                    > przyszłoby do głowy go nagrywać. To naprawde taki wysiłek intelektualny, żeby
                    > to pojąć? I jak on niby go sprowokował? Byłeś tam może? Bo dotąd media donosiły
                    >
                    > jedynie, że nie wstał na widok nauczyciela. Co i bardzo dobrze, bo ten obyczaj
                    > jest kuriozalny.
                    >
                    > Opinia, że jest rzecza podłą i nieludzką zarejestrować agresywne zachowanie
                    > nauczyciela jest śmieszna. Podłe i nieludzkie jest przymykac oczy na agresje w
                    > stosunku do słabszych. Zapewne zwolnienie z pracy jest nadmierną i
                    > nieprzemyślaną karą, ale takie "metody wychowawcze" nie mogą pozostawać
                    > bezkarne.
                    >
                    > I może nie pisz kapitalikami, bo zdradzasz kłopoty emocjonalne podobne tym,
                    > ktore ma ów nauczyciel.


                    Ile Ty masz lat, do cholery? Przeczytaj jeszcze raz mojego posta, potem drugi i
                    trzeci. Poczytaj go tak kilkanascie razy, a potem nie odpisuj tylko idz spac, bo
                    i tak nie zrozumiesz. Podle jest prowokowanie nauczycieli, nie nagrywanie.

                    Agresja wobec slabszych? W innym poscie ktos napomknal, ze dzieciak jest z
                    rodziny jakiegos polityka. Powiaz fakty. Mialem w szkole takiego jednego. Mogl
                    bezkarnie dowalic kazdemu, nabity i bezdennie glupi. Potrafil splunac przy
                    nauczycielu, a gdy w jego obecnosci jego matka rozmawiala z wychowawca
                    pogwizdywal. A teraz powiaz fakty i nie zawracaj mi wiecej glowy, piszac takie
                    idiotyzmy. Lepiej idz wycalowac biednego "Hubercika" po glowce. Na pewno na to
                    zasluzyl.
                    • moon_nick Re: :( 26.01.06, 23:39
                      Widzę, że wszystko Ci się myli i oceniasz sprawę przez pryzmat osobistych
                      emocjonalnych zadr. Tyle że "Hubercik" nie jest Twoim znajomym, nic nie wiadomo
                      na temat jego plucia lub gwizdania. Może to przemyśl zamiast dawać wyraz
                      frustracji i udzielać rad, o ktore nikt nie prosi.

                      Nie wiem kim są rodzice chlopca i nie interesuje mnie to, bo zwiazek ze sprawą
                      tych faktów (faktów?)jest pozorny. Dziecko nie może być popychane z powodu
                      pozycji swoich rodziców. To żenujące, ze muszę pisać tak oczywiste rzeczy.
                      • marakuja1 ale brednie wypisujesz !!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.06, 09:29
                        > Nie wiem kim są rodzice chlopca i nie interesuje mnie to, bo zwiazek ze >
                        > sprawą
                        > tych faktów (faktów?)jest pozorny. Dziecko nie może być popychane z powodu
                        > pozycji swoich rodziców. To żenujące, ze muszę pisać tak oczywiste rzeczy.

                        Żenujące jest to że tak bardzo bronisz dzieciaka, który nie potrafi się
                        zachować, dla którego nauczyciel (choćby z racji swojej pozycji) powinien być
                        autorytetem i powinien wstać. Może cię śmieszyć ten obyczaj, a mnie śmieszy
                        obowiązek zatrzymania samochodu gdy każe mi policja. Nauczycielom należy się
                        szacunek, a dla ucznia podniesienie tyłka może spowoduje, że poczuje, że jest
                        od niego ktoś ważniejszy
                        • moon_nick Taka liczba wykrzykników źle o Tobie świadczy. 27.01.06, 09:55
                          Zdaje się, że nie potrafisz opanować emocji. A może jesteś nauczycielką, której
                          dzieci nie szanują "z racji pozycji"?

                          Na bycie autorytetem, paniusiu, trzeba sobie zasłużyć. Najprościej klasą. I nie
                          przywołuj bezsensownych analogii, bo zatrzymanie samochodu nakazuje Ci prawo, a
                          nie obyczaj. W przeciwieństwie do omawianego przypadku.

                          Panie Boże, daj mi inteligentnego oponenta :)
                          • tbernard Re: Taka liczba wykrzykników źle o Tobie świadczy 27.01.06, 11:16
                            > Na bycie autorytetem, paniusiu, trzeba sobie zasłużyć. Najprościej klasą. I nie
                            > przywołuj bezsensownych analogii, bo zatrzymanie samochodu nakazuje Ci prawo, a
                            > nie obyczaj. W przeciwieństwie do omawianego przypadku.
                            > Panie Boże, daj mi inteligentnego oponenta :)

                            Na inteligentnego oponenta paniusiu, trzeba sobie zasłużyć.
                            • moon_nick Re: Taka liczba wykrzykników źle o Tobie świadczy 27.01.06, 11:38
                              tbernard napisał:

                              > > Na bycie autorytetem, paniusiu, trzeba sobie zasłużyć. Najprościej klasą.
                              > I nie
                              > > przywołuj bezsensownych analogii, bo zatrzymanie samochodu nakazuje Ci pr
                              > awo, a
                              > > nie obyczaj. W przeciwieństwie do omawianego przypadku.
                              > > Panie Boże, daj mi inteligentnego oponenta :)
                              >
                              > Na inteligentnego oponenta paniusiu, trzeba sobie zasłużyć.

                              Mówisz, że masz takie możliwości? Nie sądzę, ponieważ od wczoraj nie padł ani
                              jeden rzeczowy argument na rzecz szarpania dzieci w szkołach. Nie ustaję w
                              nadziei, że padnie, w miejsce powoływania się na wolę większości, na brak urody
                              u dyrektorki, na domniemania co do zawodu rodziców ucznia lub jego stosunku do
                              nauki, co do stanu rodzinnego rozmówcy, na fakt, że Kongres USA wstaje, kiedy
                              wchodzi Prezydent, na przygody koleżanki, którą uczeń w szkole opluł i tak
                              dalej.

                              Jeden rzeczowy argument jest ponad mozliwości zwolenników szarpania dzieci
                              przez nauczycieli. Interesujące.
                              • colombina Re: Taka liczba wykrzykników źle o Tobie świadczy 27.01.06, 14:14
                                moon_nick napisała:

                                > Jeden rzeczowy argument jest ponad mozliwości zwolenników szarpania dzieci
                                > przez nauczycieli. Interesujące.

                                Szarpanie dzieci przez nauczycieli nie powinno miec miejsca, nauczyciel nie jest
                                od tego. Od uzerania sie z rozwydrzonymi uczniami powinna byc straz szkolna,
                                ktora powinna ucznia usuwac z klasy na zadanie nauczyciela (nawet w razie
                                koniecznosci stosujac przymus fizyczny), lub policja gdy sytuacja by tego wymagala.

                                Mysle ze takie zmiany zostalyby powitane z radoscia przez samych nauczycieli,
                                ktorzy w wiekszosci wybierali swoj zawod aby uczyc dzieci.
                              • theglow Re: Taka liczba wykrzykników źle o Tobie świadczy 04.02.06, 22:02
                                Nikt tu nie popiera szarpania dzieci we wszystkich przypadkach.
                                Wszyscy popieraja nauczyciela, ktoremu raz w zyciu puscily nerwy. Uwazamy jego
                                zachowanie w tym konkretnym przypadku za uzasadnione.

                                Jestes kompletnym przypalem, jesli nie potrafisz tego zrozumiec.
                          • jt100 Pytanie do Moon_nick 28.01.06, 19:39
                            Droga Pani, moje dziecko musiało zmienić szkołę w połowie gimnazjum z kilku
                            powodów:
                            1. Połowa zajęć nie odbywała się, ponieważ hubercikopodobni uczniowe z jego
                            klasy skutecznie dezorganizowali lekcję. Nauczyciel zwykle wychodził na skargę
                            do dyrekcji. Na monity moje i rodziców innych uczniów - którym ta sytuacja nie
                            podobała się z wiadomych względów - pani dyrektor raczyła nas sloganami (prawa
                            ucznia, prawa dziecka, prawa człowieka), z których nic nie wynikało.
                            Wychowawczyni rozkładała ręce. Jako tako stał poziom tylko z tych przedmiotów,
                            których nauczyciele potrafili potrząsnąć delikwentem. A mój "piątkowy" syn siłą
                            rzeczy niewiele umiał (od razu dodam, że w innej szkole - mimo zaległości ze
                            wszystkich prawie przedmiotów - radzi sobie b. dobrze, doskonale zdał egzamin
                            gimazjalny. Ale ile go to kosztowało może sobie tylko Pani wyobrazić - miał
                            przecież o połowę mniej czasu).
                            Dlaczego jego prawa ucznia nie obejmowały prawa do spokojnej nauki?
                            Dlaczego jego prawa człowieka nie obejmowały prawa do efektywnego wykorzystania
                            najlepszych lat na naukę?
                            2. Większość kolegów z jego klasy za nic miała wszelkie autorytety.
                            Po piewsze nauczyciel mu nic nie zrobi. Wezwie rodziców - to i tak nie przyjdą.
                            Po drugie: Co mu zrobi frajer, który zarabia mniej niż on wyciągnie w "łykend"
                            na giełdzie. Mniej niż on ma na papierowsy (mówię o gimnazjalistach). I o
                            którym w domu słyszy od rodziców, że nauczyciele to banda nierobów.
                            Wielu tych młodych ludzi jest tak zdemoralizowanych przez dom, środowisko i
                            szkołę (bezkarność), że do nich nie docierają normalne sposoby postepowania z
                            uczniem. Normalne dla mnie i może dla Pani, ale nie dla nich.
                            W tym przypadku trzeba stosować metody takie, jak w postępowaniu z młodocianymi
                            przestepcami. Przecież w poprawczakach nikt do tych "aniołków" nie przemawia
                            wyłącznie od serca. Oni musza czuć siłę. Śledzę tę sprawę od poczatku, mając
                            własne doświadczenia, i wielkokrotnie pojawiała się opinia, że to była "trudna"
                            klasa. Czyli w dawnych (nie zawsze dobrych czasach) chłopaczki wyłądowałiby w
                            poprawczaku. Albo oberwliby w skóre od rodziców, którym w końcu byłoby wstyd.
                            Lub wylecieliby ze szkoły. Pozostali byl skazani na wykolejenie.
                            Dlaczego mój syn ma być demoralizowany przez taki przykład?
                            3. W gimnazjum było dwóch braciszków, bandytów. Wszyscy się ich bali, mój syn
                            też parę razy od nich dostał. Totalnie agresywni, doprowadzili do tego, że
                            chłopcy chodzili całą grupą, btoń Boże w pojedynkę. Teraz żałuję, że nie
                            oddałam sprawy na policję. Nawet miałam takie pomysły, ale syn mnie uprosił.
                            Bał się, a wstyd mu było do tego się przyznac.
                            W końcu przegieli i porwali się na silniejszego. Kolega z klasy, karateka, tak
                            im dołożył, że agresywniejszemu złamał rękę. I wyleciał ze szkoły, chociał to
                            on został zaatakowany i bronił się. Pani dyrektor wystawiła mu "piękną laurkę"
                            na szczęście są jeszcze mądrzy dyrektorzy w innych szkołach, a to gimnazjum
                            ogólnie cieszy się fatalną opinią.
                            Karateka trafił do innej szkoły i bardzo dobrze sobie w niej radził. A gdyby to
                            była jedna szkoła w mieście, albo w innej rządziłby równie głupi dyrektor, to
                            co?
                            Czy dzieci nie mają prawa do bezpieczeństwa w szkole?
                            Czy prawa ma tylko margines?

                            Rzecz w tym, droga Pani, że są ludzie, którzy nikogo nie szanują. czy jest to
                            ich skaza, geny, wychowanie w domu czy zły przykład w szkole. Nie wiem.
                            Taki uczeń nie bedzie szanował nauczyciela: "bo co on mi zrobi". Bo taki uczeń
                            wie, że w domu ma mamusię, która jeszcze zatroszczy się, aby pracę straciła
                            żona nauczyciela, bo a nuż będzie się mścić.
                            Tacy ludzie nie bąda szanować nauczyciela, bo wiedzą, że za nimi stoi władza,
                            układy lub pieniądze. I wszyscy moga im "naskoczyć".
                            Wystarczy jeden Hubercik, aby zdemoralizować kilku słabszych i bardziej
                            podatnych na wpływy. Im nie zależy na ocenach, na opinii, na niczym.
                            W życiu nie napisałam ta długiego komentarza, ale Pani naiwność i brak
                            rozeznania mnie porażą. Wiem bardzo dużo o tym, jak funkcjonuje społeczność
                            gimnazjalna. Dowiedziałam się sporo od mojego syna i jego kolegów. Bez słowa
                            zabrałam go ze szkoły.





                    • jt100 Re: :( 28.01.06, 18:55
                      Matko, takiej teorii to ja jeszcze nie słyszałam. Naczytała się kobieta
                      bzdur "pseudopedagogicznych" i mysli, że to prawdziwe życie.
                      Słabszym w tym przypadku jest nauczycie, bo mu nic nie wolno.
                      Na życzenie przeslę Pani opis wielu sytuacji uczeń-nauczyciel w tle reszta
                      klasy.
                      To porozmawiamy i podyskutujemy
                      Nie wczesniej
                  • theglow Re: :( 26.01.06, 23:30
                    Paradoksem jest to, ze obecnie byle gowniarz z bogatymi rodzicami jest
                    SILNIEJSZY od nauczyciela. Nie fizycznie. Ale moze go bez problemu zniszczyc
                    psychicznie; to jest prawdziwa sila.
                    • moon_nick Re: :( 26.01.06, 23:49
                      theglow napisał:

                      > Paradoksem jest to, ze obecnie byle gowniarz z bogatymi rodzicami jest
                      > SILNIEJSZY od nauczyciela. Nie fizycznie. Ale moze go bez problemu zniszczyc
                      > psychicznie; to jest prawdziwa sila.

                      Jasne. Zahukane dziecko biednych rodziców ma dwie drogi: stawać na baczność,
                      kiedy do klasy wchodzi dorosły, którego nie szanuje, albo dać się popychać.
                      • theglow Re: :( 26.01.06, 23:53
                        moon_nick napisała:

                        > theglow napisał:
                        >
                        > > Paradoksem jest to, ze obecnie byle gowniarz z bogatymi rodzicami jest
                        > > SILNIEJSZY od nauczyciela. Nie fizycznie. Ale moze go bez problemu zniszc
                        > zyc
                        > > psychicznie; to jest prawdziwa sila.
                        >
                        > Jasne. Zahukane dziecko biednych rodziców ma dwie drogi: stawać na baczność,
                        > kiedy do klasy wchodzi dorosły, którego nie szanuje, albo dać się popychać.

                        :O WOW. Zgodzilas sie ze mna specjalnie, czy przez przypadek? :D
                        • moon_nick Re: :( 27.01.06, 00:07
                          Chyba troszke nie zrozumiałeś...Denerwuje Cię, że nie wszyscy maja równie źle,
                          a powinno Cię denerwować, że nie wszyscy maja równie dobrze. Nie wiem, czy
                          czujesz tę subtelna różnicę.

                          Dobrej nocy życzę wszystkim zwolennikom przemocy wobec słabszych, nie
                          obsiusiajcie materacy z tych emocji.
                          • theglow Re: :( 27.01.06, 00:09
                            moon_nick napisała:

                            > Chyba troszke nie zrozumiałeś...Denerwuje Cię, że nie wszyscy maja równie źle,
                            > a powinno Cię denerwować, że nie wszyscy maja równie dobrze. Nie wiem, czy
                            > czujesz tę subtelna różnicę.
                            >
                            > Dobrej nocy życzę wszystkim zwolennikom przemocy wobec słabszych, nie
                            > obsiusiajcie materacy z tych emocji.

                            Bredzisz :). To o materacach sama wymyslilas? Czy tez Twoja mlodsza siostra Ci
                            musiala podpowiedziec? :D
                      • marakuja1 Re: :( 27.01.06, 09:36
                        > Jasne. Zahukane dziecko biednych rodziców ma dwie drogi: stawać na baczność,
                        > kiedy do klasy wchodzi dorosły, którego nie szanuje, albo dać się popychać.

                        W klasie wszystkie dzieci powinny stawać na baczność, bez znaczenia czy szanują
                        czy nie. Ja naszego nowego prezydenta nie szanuję, wkurza mnie, co nie oznacza,
                        że nie wstałabym gdybym musiała. To się nazywa dobre wychowanie, znasz takie
                        słowa?
                        • moon_nick Re: :( 27.01.06, 09:51
                          marakuja1 napisała:

                          > > Jasne. Zahukane dziecko biednych rodziców ma dwie drogi: stawać na baczno
                          > ść,
                          > > kiedy do klasy wchodzi dorosły, którego nie szanuje, albo dać się popycha
                          > ć.
                          >
                          > W klasie wszystkie dzieci powinny stawać na baczność, bez znaczenia czy
                          szanują
                          >
                          > czy nie. Ja naszego nowego prezydenta nie szanuję, wkurza mnie, co nie
                          oznacza,
                          >
                          > że nie wstałabym gdybym musiała. To się nazywa dobre wychowanie, znasz takie
                          > słowa?

                          Cóż, na niektórych PRL odcisnął trwałe piętno :( Wstawanie wobec faktu, że
                          idzie nauczyciel czy prezydent nie ma nic wspólnego z dobrym wychowaniem. Śmiem
                          twierdzić, że wstawanie na widok jakiegokolwiek prezydenta jest oznaką
                          graniczacej z chorobą służalczości. Ufam, że znasz takie słowa, mądralo.
                          • jt100 Pani chyba przesadza 28.01.06, 19:58
                            No nie, Pani to juz chyba przesadza! Albo prowokuje.
                            Wychowana jestem w PRL-u, ale nie przez PRL, i gdyby Pani teraz weszła do
                            mojego domu - to chcociaż nie mam najlepszego zdania o Pani stanie umysłowym,
                            na pewno bym wstała. Tak mnie nauczono w domu, a nie w PRL-u. I nie uważam, że
                            zrobiono mi krzywdę. To bardzo pomaga w życiu. Być może Pani zapomniano
                            wychować - efekty widać.
                            Wszystkie podręczniki dobrego wychowania wręcz nakazują (te kapitalistyczne
                            też!): wstawać w obecności osoby starszej, szefa, nauczyciela. I to nie mam nic
                            wspólnego z poddaństwem, ale z szacunkiem do drugiego człowieka. Ja zawsze
                            wstaje, gdy ktoś do mnie w pracy przychodzi. I nigdy ani mnie, ani nikomu to
                            nie zaszkodziło. Chociaż mogę siedzieć, jestem kobietą.
                            Pani, która tak się rozczula nad łobuzem, neguje to co wypracowane jest przez
                            pokolenia.
                            I to wcale nie są zasady PRL-u.
                            PS. Mam w domu niepotrzebny juz moim dzieciom poradnik o zasadach zachowania
                            (nie z czasów PRL-u) mogę go Pani przesłać. Odkryje tam Pani wiele rewelacji.
                            Polecam.
                    • huski Re: :( 28.01.06, 22:12
                      i dobrze, ludzie dziela sie na lepszych i gorszych. Nie ma nic gorszego niz
                      sprawiedliwosc dla motlochu.
              • smichalski Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 26.01.06, 23:15
                moon_nick napisała:
                > O tak, z pewnościa w wyniku szarpania "hołota" się nawróci...Nie trzeba być
                > wielkim znawcą ludzkich charakterów, żeby rozumieć, że upokorzony przez
                > nauczyciela gimnazjalista w czasie przerwy wyładuje frustrację na słabszym.
                > Czy Wy tego naprawdę nie rozumiecie, że agresją można wyłącznie nakręcić
                > dalszą agresję?

                Lepiej ze spokojem pozwolić założyć sobie wiadro na łeb ?
                i może jeszcze za to przeprosić, żeby się młody wrażliwy człowiek nie
                frustrował ?
                Zastanów się kobieto ...

                • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 26.01.06, 23:32
                  Proponuje nie folgować wyobraźni, mężczyzno, i osadzać fakty a nie
                  fantasmagorie wynikające z obserwacji innych historii. Chłopiec nie wstał
                  na "dzień dobry", więc nauczyciel go szrapał. Taki fakt miał miejsce i to
                  powinno podlegać osądowi władz szkoły.

                  Każdy, również nauczyciel, mna prawo do błędu. Tyle, że nalezy ponosić
                  konsekwencje tych błędów.
                  • theglow Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 26.01.06, 23:37
                    moon_nick napisała:

                    > Proponuje nie folgować wyobraźni, mężczyzno, i osadzać fakty a nie
                    > fantasmagorie wynikające z obserwacji innych historii. Chłopiec nie wstał
                    > na "dzień dobry", więc nauczyciel go szrapał. Taki fakt miał miejsce i to
                    > powinno podlegać osądowi władz szkoły.
                    >
                    > Każdy, również nauczyciel, mna prawo do błędu. Tyle, że nalezy ponosić
                    > konsekwencje tych błędów.

                    Wiec nauczyciel musi ponosic konsekwencje swoich bledow.
                    A leniwy gowniarz, ktory juz wczesniej slynal z chamskich zachowan - nie musi.
                    Brawo, swietny pomysl. Zreorganizuj wg. swojego pomyslu swiat. Tylko najpierw
                    zadbaj, zeby sterraformowano Marsa: bedzie gdzie uciec.
                    • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 26.01.06, 23:47
                      Skąd czerpiesz przeswiadczenie, że to "leniwy gowniarz słynący z chamskich
                      zachowań"? Dajesz tak po prostu, z zasady, wiarę czemuś, co ktoś napisał w
                      necie? Zawsze, czy tylko wtedy, kiedy uznanie takiego pogladu za fakt jest dla
                      Ciebie wygodne?

                      Jeśli chłopiec kiedy indziej coś przeskrobał, powinien ponieść konsekwencje
                      kiedy indziej za konkretne przewinienie. Napewno nie powinien być szarpany,
                      poniewaz nie wstał, kiedy nauczyciel wszedł.
                      • theglow Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 26.01.06, 23:52
                        Chetnie popatrze jak pyskujesz dzieciakowi polityka. :]

                        I wyjasnij, dlaczego tak kurczowo trzymasz sie wersji, ze dzieciak byl niewinny,
                        skoro wiekszosc twierdzi inaczej? Nie daje Ci do myslenia fakt, ze juz kilku
                        uzytkownikow na Ciebie najezdza? Nie zamierzam pisac po raz kolejny tego samego,
                        dobrej nocy zycze.
                        • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:02
                          theglow napisał:

                          > Chetnie popatrze jak pyskujesz dzieciakowi polityka. :]
                          >
                          > I wyjasnij, dlaczego tak kurczowo trzymasz sie wersji, ze dzieciak byl
                          niewinny
                          > ,
                          > skoro wiekszosc twierdzi inaczej?

                          Przepraszam, a kto z uczestników tej dyskusji był w tej klasie lub może
                          przytoczyć medialne relacje na temat tego co się tam stało? Bo jak dotąd
                          wiadomo, że dziecko nie wstało, więc nauczyciel dał wyraz niezadowoleniu
                          szarpiąc go.



                          Nie daje Ci do myslenia fakt, ze juz kilku
                          > uzytkownikow na Ciebie najezdza? Nie zamierzam pisac po raz kolejny tego
                          samego
                          > ,

                          Litości...a jaki jest związek pomiędzy sensem idei a liczbą jej popleczników???

                          Odwagi mi raczej w zyciu nie brak. Życzę Ci mniej pesymizmu i więcej ufności w
                          swoje mozliwości.
                          • theglow Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:04
                            moon_nick napisała:

                            > theglow napisał:
                            >
                            > Odwagi mi raczej w zyciu nie brak. Życzę Ci mniej pesymizmu i więcej ufności w
                            > swoje mozliwości.

                            LOL. Twoja indolencja na poczatku mnie bawila, teraz juz jest przerazajaca: jak
                            Ty sobie radzisz w zyciu z uszkodzona polowa mozgu? :D
                            • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:08
                              Jeśli to miał być żart, to może idź juz spać, bo jutro raczej będzie Ci wstyd :(
                  • smichalski Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:22
                    moon_nick napisała:

                    > Proponuje nie folgować wyobraźni, mężczyzno, i osadzać fakty a nie
                    > fantasmagorie wynikające z obserwacji innych historii.

                    Oglądałem "Na Żywo" w TVN i słyszałem, następującą historię:

                    > Chłopiec - GNOJEK nie wstał KOLEJNY RAZ
                    > na "dzień dobry", TAKI PANUJE DOBRY OBYCZAJ więc nauczyciel PO UPOMNIENIACH
                    go szrapał. Taki fakt PO SPROWOKOWANIU PRZEZ KOLESIÓW miał miejsce i to
                    > powinno podlegać osądowi władz szkoły - PRZEDE WSZYSTKIM ZACHOWANIE
                    KRNĄBRNYCH UCZNIÓW.
                    >
                    > Każdy, również nauczyciel, mna prawo do błędu. OCZYWIŚCIE !!!! CHYBA WSZYSCY
                    Z TYM SIĘ ZGADZAJĄ Tyle, że nalezy ponosić
                    > konsekwencje tych błędów. PRZYZNAŁ SIĘ DO BŁĘDU I WYRAZIŁ ŻAL W TV!
                    WG MNIE NALEŻY MU SIĘ NAJWYŻEJ UPOMNIENIE, ale jednocześnie Hubercik powinien
                    wylecieć ze szkoły, a po zachowaniu jakim popisała się dyrektorka - ona również
                    powinna szukać pracy (ale koleżanka z kuratorium na to nie pozwoli).
                    Widzę, że dalsza polemika ma mały sens, więc na dobranoc życzę dobrego
                    samopoczucia w bezstresowym wychowywaniu dzieci - efekty mogą Panią bardzo
                    ROZCZAROWAĆ.
                    • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:39
                      Wstawanie, kiedy nauczyciel wchodzi do klasy nie jest żadnym dobrym obyczajem
                      tylko reliktem z czasów peerelowskiego pseudowojskowego drylu. Normalny
                      czlowiek wstaje nie z zasady i nie z szacunku np. do stanowiska, tylko zeby
                      wyrazić szczegolne emocje w stosunku do kogos szczegolnego (bliska osoba,
                      autorytet moralny, człowiek mocno sędziwy itd.) Z całą pewnością nie jest
                      normalne bezrefleksyjne wstawanie, kiedy do klasy wchodzi byle kto, tylko
                      dlatego, że jest zatrudniony na stanowisku nauczcyciela, choć za tym Państwo
                      zdaja sie opowiadac. Wstawanie powinno byc forma wyróżnienia a nie czyms takim
                      jak "dzień dobry".

                      Bez względu na to, czy ktos się z powyzszym zgadza czy nie, szarpanie dzieci,
                      które nie chca okazać szacunku komuś, kto chce ów szacunek wyegzekwowac z
                      urzędu, jest niedopuszczalne i musi podlegac karze.

                      Fakty sa proste, kiedy nie ogląda się ich przez pryzmat własnych niepowodzeń i
                      przygod sasiadki, ktora słyszała, ze kuzynkę kolezanki uczeń w szkole cośtam.
                      Nie ma o czym dalej dyskutować.
                      • smichalski Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 00:54
                        moon_nick napisała:

                        > Z całą pewnością nie jest
                        > normalne bezrefleksyjne wstawanie, kiedy do klasy wchodzi byle kto, tylko
                        > dlatego, że jest zatrudniony na stanowisku nauczcyciela,

                        BRAWO! rzeczywiście !!!
                        Co do wstawania dyskusja nie ma sensu - różnimy się zbyt bardzo - a może wg
                        Pani jak wchodzi nauczyciel to gnojki mogą rozwalać się w ławkach z nogami na
                        stole - taka nowa postępowa "świecka tradycja" z IV RP ?
                        Mam w rodzinie nauczyciela, który opowiada czasem rózne historie z gimnazjum. W
                        tej pracy trzeba mieć niesamowicie mocne nerwy.
                        Ciekaw jestem Pani reakcji:
                        stawia Pani jedynkę uczniowi, który nic nie umie, a on na to reaguje śmiechem i
                        drze się : " możesz mi k... laskę obciągnąć ". Normalka ?
                        • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 01:10
                          smichalski napisał:

                          > moon_nick napisała:
                          >
                          > > Z całą pewnością nie jest
                          > > normalne bezrefleksyjne wstawanie, kiedy do klasy wchodzi byle kto, tylko
                          >
                          > > dlatego, że jest zatrudniony na stanowisku nauczcyciela,
                          >
                          > BRAWO! rzeczywiście !!!
                          > Co do wstawania dyskusja nie ma sensu - różnimy się zbyt bardzo - a może wg
                          > Pani jak wchodzi nauczyciel to gnojki mogą rozwalać się w ławkach z nogami na
                          > stole - taka nowa postępowa "świecka tradycja" z IV RP ?

                          Czy próba przypisania mi absurdalnego pogladu ma pokryć nieumiejetność
                          poradzenia sobie z faktem, że ktos może mieć inny pogląd na jakąś normę? Czy
                          jesli powiem, że tradycja calowania kobiet w rękę jest bez sensu to tez mi
                          zarzucisz, że opowiadam się za witaniem kobiet z nogami na stole?

                          Zaspokoję Twoja ciekawość: dzieci powinny siedzieć i grzecznie
                          odpowiedziec "dzien dobry" nauczycielowi, który pierwszy je przywita.


                          > Mam w rodzinie nauczyciela, który opowiada czasem rózne historie z gimnazjum.
                          W
                          >
                          > tej pracy trzeba mieć niesamowicie mocne nerwy.
                          > Ciekaw jestem Pani reakcji:
                          > stawia Pani jedynkę uczniowi, który nic nie umie, a on na to reaguje śmiechem
                          i > drze się : " możesz mi k... laskę obciągnąć ". Normalka ?

                          Nie jestem pedagogiem ani psychologiem, wiec nie do mnie to pytanie. Ale
                          chetnie się dowiem, czy takiego tez nalezy szarpać? A może pobić by zachować
                          gradację kar stoswnych do czynów?
                      • anty5 Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 10:58
                        moon_nick napisała:
                        Wstawanie, kiedy nauczyciel wchodzi do klasy nie jest żadnym dobrym obyczajem
                        > tylko reliktem z czasów peerelowskiego pseudowojskowego drylu. Normalny
                        > czlowiek wstaje nie z zasady i nie z szacunku np. do stanowiska, tylko zeby
                        > wyrazić szczegolne emocje w stosunku do kogos szczegolnego
                        Relikt PRL ???????
                        To obejrzyj sobie kiedyś relację z wejścia do Kongresu Prezydenta Stanów Zjednoczonych.... tam dopiero mają PRL-owskie zwyczaje......
                        • moon_nick Re: :( agresją można wyłącznie nakręcić agresję 27.01.06, 11:11
                          anty5 napisał:

                          > moon_nick napisała:
                          > Wstawanie, kiedy nauczyciel wchodzi do klasy nie jest żadnym dobrym obyczajem
                          > > tylko reliktem z czasów peerelowskiego pseudowojskowego drylu. Normalny
                          > > czlowiek wstaje nie z zasady i nie z szacunku np. do stanowiska, tylko ze
                          > by
                          > > wyrazić szczegolne emocje w stosunku do kogos szczegolnego
                          > Relikt PRL ???????
                          > To obejrzyj sobie kiedyś relację z wejścia do Kongresu Prezydenta Stanów
                          Zjedno
                          > czonych.... tam dopiero mają PRL-owskie zwyczaje......

                          Chyba nie, bo dzieci tam nie wstają, kiedy nauczyciel wchodzi. I dotyczy to
                          dobrych szkół, ze wytrącę z reki ewentualny kontrargument.

                          W Stanach prezydent symbolizuje państwo, a amerykański patriotyzm, w
                          przeciwieństwie do europejskiego, ma bezpośredni i wyłączny zwiazek z
                          państwowością. Nigdzie też nie napisałam, że wstawanie na widok Prezydenta RP
                          ma proweniencję peerelowską. Jeśli można prosić, to proszę o czytanie tego, co
                          jest napisane, a nie tego, co się komu wydaje.
      • losiu4 Re: :( 26.01.06, 21:16
        moon_nick napisała:

        > Acha, czyli to jest OK szarpać uczniów, kiedy zachowują sie nie tak, jak
        > nauczyciel sobie życzy.

        no przepraszam bardzo... ale kto w szkole ma egzekwowac zachowanie? i jak
        egzekwować, skoro nauczycielowi własciwie nic nie wolno? podniesie gołs:
        program w TVN czy innej stacji o represji nauczycielskiej... uczeń rzuci sie na
        nauczyciela z nozem: biedny niedoceniany i sfrustrowany młody człowiek...

        > A upublicznienie tego faktu zasługuje na obniżenie sprawowania.

        a powinien za to polecieć ze szkoły. Nie chce sie szczylowi uczyć - nie powinno
        być sprawy

        > Skoro to jest OK, to czemu upubliczenie nie jest OK? Coś nie halo
        > z logiką postępowania pani dyrektor.

        co ta dyrechtorka robi jeszcze na swoim stanowisku?

        > Gdzie jest rzecznik praw dziecka w tym chorym kraju???

        zarabia pieniądze :) csałkiem niewąskie i całkiem bez sensu :)

        > Może niech sie wypowie,
        > czy szarpać należy tylko tych, którzy są mniejsi? A może do jakiegoś wieku???

        a moze wprowadzić prawo, ze jak kto nie chce sie uczyć, a dymic po prostu,
        pozbawic ich nieznośnego przymusu szkolnego? a niech se hubercik wprowadza
        swoje plany życiowe poza szkołą :)

        > Bardzo bym się też chciała dowiedzieć, czy mogę szarpać moich podwładnych,
        > kiedy nie spełniają moich oczekiwań.

        prawo pracy to trochę co innego :)natomiast - jesli pracodawcą jestes - masz
        mnóstwo innych środków represji, których nauczyciele nie posiadają. Więc
        powinno byc prosto: nie podoba sie szczylowi w szkole? - wylot.

        Pozdrawiam

        losiu
        • moon_nick Re: :( 26.01.06, 22:24
          Nie zwykłam osiągać swego "środkami represji". Fatalnie by to świadczyło o
          moich predyspozycjach kierowniczych. Podobnie jak fatalnie świadczy o rodzicach
          i pedagogach nieumiejętność operowania marchewką i sięganie po bacik. Jedni i
          drudzy sa do d... skoro dzieciak rzekomo (mam nadzieję, że to nie fantazje) nie
          chce się uczyć czy źle zachowuje.

          Postawie ptytanie raz jeszcze: skoro nauczyciel postapił OK, co złego w
          upublicznieniu tego faktu?
          • losiu4 Re: :( 27.01.06, 13:01
            moon_nick napisała:

            > Nie zwykłam osiągać swego "środkami represji". Fatalnie by to świadczyło o
            > moich predyspozycjach kierowniczych.

            jedna różnica: Twój podwładny wie, że po takie mozesz siegnąć. A czasem
            niestety trzeba sięgnąć po środki represji z przymusem włącznie, bo np. co byś
            zrobiła z notorycznie pijanym czy rozrabiającym pracownikiem?

            > Podobnie jak fatalnie świadczy o rodzicach

            zgadza sie

            > i pedagogach nieumiejętność operowania marchewką i sięganie po bacik.

            no niestety, trzeba mieć zarówno marchewke jak i bacik, bo inaczej nic z tego
            nie będzie. Sama marchewka doprowadzi (ba, juz doprowadziła) tylko do
            rozwydrzenia... sam bacik doprowadzi do słusznego buntu. Kłopot w tym, ze teraz
            w szkołach jest tylko marchewka.

            > Jedni i drudzy sa do d... skoro dzieciak rzekomo (mam nadzieję, że to nie
            > fantazje) nie chce się uczyć czy źle zachowuje.

            nie wiem jak to z tą rzekomością jest, skoro tylu bezposrednio zainteresowanych
            (czyli uczniów tej szkoły) nauczyciela poparła... nie zastanowiło Cie to?

            > Postawie ptytanie raz jeszcze: skoro nauczyciel postapił OK, co złego w
            > upublicznieniu tego faktu?

            znaczy? ja tam sie do zadnego upubliczniania raczej nie odnosiłem

            Pozdrawiam

            Losiu
      • zillo Re: :( 26.01.06, 22:10
        ale mozesz ich zwolnić
      • kiczkis No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 26.01.06, 22:20
        moon_nick napisała:

        > Acha, czyli to jest OK szarpać uczniów, kiedy zachowują sie nie tak, jak
        > nauczyciel sobie życzy. A upublicznienie tego faktu zasługuje na obniżenie
        > sprawowania. Skoro to jest OK, to czemu upubliczenie nie jest OK? Coś nie
        halo
        > z logiką postępowania pani dyrektor.
        >
        > Gdzie jest rzecznik praw dziecka w tym chorym kraju??? Może niech sie
        wypowie,
        > czy szarpać należy tylko tych, którzy są mniejsi? A może do jakiegoś wieku???
        >
        > Bardzo bym się też chciała dowiedzieć, czy mogę szarpać moich podwładnych,
        > kiedy nie spełniają moich oczekiwań.
        --------------------------------------
        Dziecko.. Na "podwladnych" to najpierw dluugo dlugo musisz czekac to raz.. a
        dwa.. to nie z tym poziomem dziecino..
        Chyba ze za "podwladnego" bedziesz uwazac lalke.. kotka czy pieska..

        By miec "podwladnych", trzeba duzo, duzo sie uczyc.. I to UCZYC.. czyli
        zdobywac wiedze a nie CHODZIC DO SZKOLY - "bo musze" i jeszcze na dodatek
        jacys "durni" nauczyciele Bog wie czego od ciebie chca i wymagaja..

        No wlasnie.. Gdzie rzecznik praw dziecka na tak okrutne traktowanie!??
        • moon_nick Re: No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 26.01.06, 22:27
          A Ciebie też nauczyciele i rodzice lali, że nie potrafisz podjąć merytorycznej
          dyskusji i jedziesz ad personam nie mając zielonego pojęcia na temat faktów, do
          których sie odnosisz? Współczuję.
          • kiczkis Re: No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 26.01.06, 22:46
            moon_nick napisała:

            > A Ciebie też nauczyciele i rodzice lali, że nie potrafisz podjąć
            > merytorycznej dyskusji i jedziesz ad personam nie mając zielonego pojęcia na
            temat faktów, do
            >
            > temat faktów, do których sie odnosisz? Współczuję.
            --------------------------------------------------

            "Merytoryczna dyskusja" - dziecko - wymaga DWOCH i to ROWNORZEDNYCH partnerow..

            Ty dla mnie ZADNYM partnerem nie jestes.. ani pod wzgledem wieku, ani pod
            wzgledem wiedzy, ani tez pod wzgledem wyksztalcenia i umiejetnosci.. Wiec tez
            i "merytorycznosc" argumentacji bedzie calkowicie rozna i dla mnie.. i dla
            ciebie..

            "Merytorycznie".. i calkiem nie "ad personam", ino "de actu et visu" - moge ci
            sie zrewanzowac w twoim stylu dziecko drogie i na twoim poziomie, twierdzac iz
            ciebie z kolei za malo rodzice i nauczyciele "lali" - jak to piszesz - i
            dlatego do nauki nie przykladalas sie i nie przykladasz..
            • moon_nick Re: No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 26.01.06, 22:50
              Jak mówią anglosasi: wishful thinking.
              • kiczkis Re: No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 26.01.06, 23:22
                moon_nick napisała:

                > Jak mówią anglosasi: wishful thinking.
                -----------------------------------------

                I to cala "argumentacja" dziecko drogie??

                - Zasob slow.. Sposob formulowania swoich przemyslen w zdania, budowa zdan,
                dobor slow.. tok rozumowania i poziom logiki u ciebie dziecko drogie - jest dla
                mnie jak otwarta ksiega, stad tez i napisalem tobie o tym, ze "merytorycznosc"
                dla kazdego z nas znaczy zupelnie co innego - gdyz zbyt ROZNE sa POZIOMY miedzy
                toba a mna, i potrafie to udowodnic w kazdym momencie, sprobuj wiec wykazac
                wyzszosc nade mna.. Nic przeciez prostszego!
                - W czymze wiec w takim przypadku mialoby sie przejawiac owe moje "zyczeniowe"
                myslenie i tzw."chciejstwo" - co po lacinie zwane jest "pia desideria" a w
                angielskim nazywa sie "wishful thinking" i znaczy dokladnie to samo??
        • sadrysta Re: No gdzie ten "rzecznik praw dziecka"!!!?? 27.01.06, 01:32
          > By miec "podwladnych", trzeba duzo, duzo sie uczyc.. I to UCZYC..

          Ale łosiek z ciebie.
          Chyba nie wierzysz w takie brednie ?
          Owszem duża wiedza może pomóc w zdobywaniu stanowisk kierowniczych, nie jest to
          jednak warunek wystarczający. Jest to tylko jedna z elementów składowych całej
          układanki pt. "jak zostać kierownikiem"
          Powiem więcej, nie jest to zawsze warunek potrzebny.

      • wet3 do moon_nick 26.01.06, 23:34
        moon_nick napisała:

        > Acha, czyli to jest OK szarpać uczniów, kiedy zachowują sie nie tak, jak
        > nauczyciel sobie życzy. A upublicznienie tego faktu zasługuje na obniżenie
        > sprawowania. Skoro to jest OK, to czemu upubliczenie nie jest OK? Coś nie
        halo
        > z logiką postępowania pani dyrektor.
        >
        > Gdzie jest rzecznik praw dziecka w tym chorym kraju??? Może niech sie
        wypowie,
        > czy szarpać należy tylko tych, którzy są mniejsi? A może do jakiegoś wieku???
        >
        > Bardzo bym się też chciała dowiedzieć, czy mogę szarpać moich podwładnych,
        > kiedy nie spełniają moich oczekiwań.

        A ja mam prawdziwa ochote kopnac Cie w tylny aspekt osobowosci - bo mozg tam Ci
        opadl i trzeba aby powrocil do glowy!
        • moon_nick Re: do moon_nick 26.01.06, 23:40
          Bardzo Ci współczuję. Takie teksty dobitnie swiadczą o tym, jak byłeś
          traktowany w dzieciństwie :(
          • wet3 Re: do moon_nick 26.01.06, 23:57
            moon_nick napisała:

            > Bardzo Ci współczuję. Takie teksty dobitnie swiadczą o tym, jak byłeś
            > traktowany w dzieciństwie

            Bylem traktowany bardzo poprawnie. Pozniej zrobilem wielki blad gdyz zostalem
            nauczycielem. Z doswiadczenia wiem doskonale jak trudno uczyc jest typkow
            takich jak Hubert. Jednak najtrudniejsza rzecza jest kontakt z rodzicami jak
            Ty. Oni to wlasnie, zamiast patrzec krytycznie na swoje latorosle, przez swoja
            nieodpowiednia postawe, sa zrodlem takiego typu konfliktow jaki mial miejsce w
            Solcu Kuj.
            • theglow Re: do moon_nick 27.01.06, 00:02
              wet3 napisał:

              > moon_nick napisała:
              >
              > > Bardzo Ci współczuję. Takie teksty dobitnie swiadczą o tym, jak byłeś
              > > traktowany w dzieciństwie
              >
              > Bylem traktowany bardzo poprawnie. Pozniej zrobilem wielki blad gdyz zostalem
              > nauczycielem. Z doswiadczenia wiem doskonale jak trudno uczyc jest typkow
              > takich jak Hubert. Jednak najtrudniejsza rzecza jest kontakt z rodzicami jak
              > Ty. Oni to wlasnie, zamiast patrzec krytycznie na swoje latorosle, przez swoja
              > nieodpowiednia postawe, sa zrodlem takiego typu konfliktow jaki mial miejsce w
              > Solcu Kuj.

              Nic dodac, nic ujac.
            • moon_nick Re: do moon_nick 27.01.06, 00:12
              Rolą rodzica w dzisiejszej rzeczywistosci jest przede wszystkim chronić dziecko
              przed systemem, który daje schronienie nieudacznikom. Dzieciak ma w szkole do
              czynienia z ludzmi, którzy uczą, ponieważ nikt nigdzie ich nie chce, nie radza
              sobie, nienawidzą dzieci i daja wyraz tej frustracji. Nie sprawdziłeś się?
              Trudno, próbuj gdzie indziej zamiast dawać w internecie wyraz swojej
              niemozności.
              • wet3 Re: do moon_nick 27.01.06, 00:53
                Piszesz niedorzecznosci. Ten nauczyciel jest lubiany przez dzieci. Musi
                widocznie wykonywac swoja prace prawidlowo, skoro ponad 400 uczniow poszlo na
                strajk i domagalo sie przywrocenia nauczyciela. Wierz mi, jesli nauczyciel ma
                takie poparcie wsrod mlodziezy - oznacza to, ze wlasciwy czlowiek pracuuje na
                wlasciwym miejscu. Poza tym nie zapomniaj o tym, ze nauczyciel MUSI przywolywac
                chuliganow typu Huberta do porzadku!
                • moon_nick Re: do moon_nick 27.01.06, 01:03
                  To, ze ktoś ma czyjeś poparcie nie dowodzi jeszcze niczego. Adolf Hitler tez
                  miał szerokie poparcie.

                  Nic nie usprawiedliwia szarpania uczniów, bez względu na to czy nauczyciel jest
                  nienawidzony czy kochany. Jesli dziś zgadzasz sie na szarpanie Twojego dziecka,
                  jeśli narusza dyskusyjna zasadę zachowania, jutro ktos je uderzy. Dziewczynkę
                  tez można, tak przy okazji zapytam?
                  • maaac moon_nick - właśnie osoby takie jak Pani są winne! 27.01.06, 06:07
                    Usprawiedliwia - nauczyciel powiniem mieć prawo egzekwować swoje polecenia
                    stosownie do potrzeby.
                    Ciekaw jestem co usprawiedliwa zachowanie tych uczniów?
                    Jakimi srodkami represji wobec takiego ucznia dysponuje nauczyciel? Czy ma Pani
                    blade pojęcie co wolno, a co nie nauczycielowi? Jak powinien zachować wg pani w
                    takiej sytuacji.
                    Jak by się np Pani zachowała wobec ucznia, który dusi swoją koleżankę? Też go
                    nie wolno dotknąc bo ma nietykalność osobistą? A jak bedzie ją gwałcił? Może to
                    skrajne przykłady - ale powinny uświadomić Pani, że tą świętą nietykalność
                    nauczyciel powinien mieć prawo naruszać.
                    Biorąc pod uwagę przedmiot, który nauczał ten pan zachowanie poszczególnych
                    uczniów jest wymogiem bezpieczeństwa wszystkich osób w klasie. Czy orientuje
                    się Pani, że nie można uczniowi kazać wyjść z klasy a także że nie wolno
                    nauczycielowi samemu opuścić klasy w czasie lekcji? Jak wtedy wg nalezy
                    zdyscyplinować ucznia, któremu nie zależy ani na zachowaniu ani na
                    otrzymywanych ocenach? Tzn - wg Pani należy w pełni pozwalać na zachowanie
                    uniemożliwające prowadzenie zajęć?

                    Tak UPUBLICZNIENIE tego materiału nagranego na telefonie nie było czymś złym.
                    Wreszcie wywołało dyskusję o zachowaniu się uczniów i pseudopedagogów w stylu
                    p. dyrektor w szkole.

                    PS.
                    Dziewczynkę też powinno być można - stosownie do jej zachowania - szarpnąć,
                    udeżyć. To co będzie wymagała sytuacja.
                    I dodatkowo - wykonywanie poleceń nauczyciela nie jest "dyskusyjną zasadą
                    zachowania" - jest bezdyskusyjne, o ile nie naruszają prawa czy bezpieczeństwa.
                    • moon_nick Re: moon_nick - właśnie osoby takie jak Pani są w 27.01.06, 10:12
                      maaac napisał:

                      > Usprawiedliwia - nauczyciel powiniem mieć prawo egzekwować swoje polecenia
                      > stosownie do potrzeby.

                      To pogląd z epoki szkolnictwa Bismarcka. Jakie polecenia? Każde? W jaki sposób
                      egzekwować? Rękoczynami?


                      > Ciekaw jestem co usprawiedliwa zachowanie tych uczniów?
                      > Jakimi srodkami represji wobec takiego ucznia dysponuje nauczyciel?

                      Sęk w tym, że mądry nauczyciel nie wychowuje represjami. Te same dzieci na
                      różnych lekcjach zachowują się różnie, bo mają różny stosunek do nauczycieli.
                      Generalnie, dzieciak czuje, kto go szanuje, a kto ma za nic i absurdalnie
                      oczekuje hołdów z powodu wykonywanego zawodu. Inteligentny nauczyciel
                      kompletnie zignorowałby takie niewstanie i zajął się innymi dziećmi, a sprawę
                      dalej rozgrywał w zupełnie innym gronie.




                      Czy ma Pani
                      >
                      > blade pojęcie co wolno, a co nie nauczycielowi? Jak powinien zachować wg pani
                      w
                      >
                      > takiej sytuacji.
                      > Jak by się np Pani zachowała wobec ucznia, który dusi swoją koleżankę?

                      No właśnie. Najbardziej bulwersująca w całej sprawie jest kompletnia
                      nieadekwarność represji do czynu. Nauczyciel nie zareagował na czyjąś krzywdę
                      czy na krzywdę, którą dziecko robi sobie, tylko na swoją "zniewagę". Żałosne.
                      Na szczęście ja nie jestem pedagogiem, więc nie muszę znać odpowiedzi na
                      pytanie co konkretnie należy uczynić z tym uczniem. Napewno poprosić o pomoc
                      profesjonalistę.



                      Też go
                      > nie wolno dotknąc bo ma nietykalność osobistą? A jak bedzie ją gwałcił? Może
                      to
                      >
                      > skrajne przykłady - ale powinny uświadomić Pani, że tą świętą nietykalność
                      > nauczyciel powinien mieć prawo naruszać.

                      Jak ja i Ty, to oczywiste. Adekwatnie do sytyuacji. Napewno nie wobec takiej
                      bzdury.


                      > Biorąc pod uwagę przedmiot, który nauczał ten pan zachowanie poszczególnych
                      > uczniów jest wymogiem bezpieczeństwa wszystkich osób w klasie.

                      :DDD Jasne, bezpieczeństwo wymaga wstawania na "dzień dobry". Ciśnie się na
                      usta słowo: brednie.


                      Czy orientuje
                      > się Pani, że nie można uczniowi kazać wyjść z klasy

                      Oczywiście, to już chyba kilkanaście lat.


                      a także że nie wolno
                      > nauczycielowi samemu opuścić klasy w czasie lekcji? Jak wtedy wg nalezy
                      > zdyscyplinować ucznia, któremu nie zależy ani na zachowaniu ani na
                      > otrzymywanych ocenach? Tzn - wg Pani należy w pełni pozwalać na zachowanie
                      > uniemożliwające prowadzenie zajęć?

                      Może wróćmy z terenu gwałtów na kolezankach na ziemię. Chłopiec nie wstał, więc
                      nauczyciel go szarpał.



                      > Tak UPUBLICZNIENIE tego materiału nagranego na telefonie nie było czymś złym.
                      > Wreszcie wywołało dyskusję o zachowaniu się uczniów i pseudopedagogów w stylu
                      > p. dyrektor w szkole.

                      Absurd. Dyskusja toczy się regularnie, bo regularnie dzieją się ekscesy. Jest
                      to dyskusja jałowa, ponieważ profesjonaliści niczego do niej nie wnoszą. A
                      konstatacja nader oczywista: nauczyciele sobie nie radzą, bo gros trafia do
                      zawodu w wyniku selekcji negatywnej.



                      > PS.
                      > Dziewczynkę też powinno być można - stosownie do jej zachowania - szarpnąć,
                      > udeżyć. To co będzie wymagała sytuacja.
                      > I dodatkowo - wykonywanie poleceń nauczyciela nie jest "dyskusyjną zasadą
                      > zachowania" - jest bezdyskusyjne, o ile nie naruszają prawa czy
                      bezpieczeństwa.

                      Bzdura. Każdy średnio inteligentny człowiek jest w stanie sobie wyobrazić od
                      ręki tuzin sposobów naruszenia godności dziecka, które nie naruszają prawa ani
                      bezpieczeństwa.
      • mk0101 Re: :( 27.01.06, 08:54
        moon_nick napisała:

        > Acha

        Pisze się "aha".Jedynie "ach" (jako wzdychanie), achać (czasownik) pisze się
        przez "ch". Slowo "aha" jest zawsze przez samo h. Radzę udać się najpierw do
        szkoly, potem dyskutować ;P
        • jt100 Rekoczyny? 29.01.06, 01:44
          Podniesienie g* do pionu, nie jest rekoczynem.
          A może szanowna mamusia Hubercika?
          Co synuś dopiekł, i spać nie można.
    • offon Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:24
      Biedni, sponiewierani przez zacofanego nauczyciela uczniowie.Tak, nieco
      nadpobudliwi emocjonalnie, ale czy to powód do dyskryminacji?! Ten smutny
      incydent pewnie odbije się ciężko na psychofizycznej kondycji owych dzieciątek
      niewinnych. W przyszłości zapewne zostaną z tego powodu wyborcami Samoobrony,
      PiS lub LPR. Bidulki :(
      • krzysta1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:29
        Polska szkoła zmieniła się w ostatnich latach, ale urzędnicy z kuratoriów nie
        mają o tym pojęcia, żaden z nich nie wytrzymałby w klasie 1 godziny i
        zachowałby się bardziej " nieprofesjonalnie"! Szkoda , że podobnych urzędników
        i dyrektorów mamy więcej, a sprzyja temu system "chorych" konkursów - kto ma
        układy w samorządzie, zostajew dyrektorem szkoły!
        • opt Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:38
          krzysta1 napisał:

          > Polska szkoła zmieniła się w ostatnich latach, ale urzędnicy z kuratoriów nie
          > mają o tym pojęcia, żaden z nich nie wytrzymałby w klasie 1 godziny i
          > zachowałby się bardziej " nieprofesjonalnie"! Szkoda , że podobnych
          urzędników
          > i dyrektorów mamy więcej, a sprzyja temu system "chorych" konkursów - kto ma
          > układy w samorządzie, zostajew dyrektorem szkoły!
          Masz rację teraz to inna szkoła.Kiedyś dyrektor znał wszystkich
          uczniów,cieszyłsie nie takim autorytetem jak dyr. w Solcu i uczniowie znali
          dyrektora - tak wyglądały poprawne stosunki.Teraz derektor siedzi w swojej
          kanciapie,boi się kontaktu z młodzieżą a w sytuacjach konfliktowych traci głowę
          mimo ,że przeszedł wiele tych współczesnych pseudo-szkoleń.
          • krzysta1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:45
            Teraz to nikt chyba nie cieszy się autorytetem wśród młodzieży. A te zachowania
            są efektem bezstresowego wychowania. W niektórych szkołach wchodzi się dzieciom
            i rodzicą do d..y, żeby tylko nie narazić się im. A te szkolenia, zabierają
            dużo cxzasu i co z nich wynika?! Tylko ktoś robi na tym pieniądze , a
            nauczyciele mają zaświadczenia do awansu!
    • uu1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:28
      Serdeczne życzenia wszystkiego najlepszego dla pana Mariusza Zamorowskiego.
      Podziękowanie dla reporterów telewizji.
    • elzbieta.malolepsza Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 20:58
      W pełni się solidaryzuję z Panem Zamorowskim, sama jestem nauczycielem, który na
      codzień spotyka sie z takimi i gorszymi zachowaniami uczniów. Co gorsze, że
      dyrekcja pozostaje obojętna, nauczyciel pozostaje z problemem sam. Pedagog
      wzywany na lekcje potrafi do takiego bandziora powiedzieć...Xsiński obiecaj, że
      bedziesz już grzeczny, po czym wychodzi a ten za chwilę rzuca sie z pięściami na
      kolegę z klasy bo ten np krzywo na niego spojrzał. Wulgaryzmy padają nie tylko
      wobec rówieśników ale także w stosunku do nauczyciela.
      Dyrektorzy siedzą w dźwiękoszczelnych gabinetach, na przerwie ich wśród uczniów
      nie widać, zdaża się, że rzadko zaglądają też do pokoju nauczycielskiego.
      Nauczyciel pozostaje z problemem sam, dyrektor jak ognia boji się rodziców
      zwłszcza tych których pociechy sprawiają zazwyczaj najwięcej problemów.
      Jeśli w końcu nie zmieni się podejście władz oświatowych to dojdzie do tego, że
      nauczyciel będzie musiał zakładać kask i w pas kłaniać sie zdegenrowanym
      dzieciakom bo problem nie dotyczy już tylko gimnazjów ale granica wieku
      drtastycznie się obniża.
      Jeśli natychmiast nie będą podjęte działania to z tą Polską będzie???
      • krzysta1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:02
        Konieczne są natychmiastowe działania! Reforma oświaty, ale robiona przez
        nauczycieli, a nie przez urzędników, wizytatorów, kuratorów, którzy nie wiedzą
        jak wygląda polska szkoła!
      • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:03
        jacy nauczyciel, tacy uczniowie.

        p.s. warto popracowac nad ortografią, chyba, że nauczasz w-f, to spoko:)
        • marakuja1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:48
          a jeśli uczy matematyki? nie może od czasu do czasu zrobić błędu?
          mam kumpla - świetnego matematyka, daje korepetycje dzieciakom i ma
          dysortografię. czy z tego powodu ma się nie udzielać na forum lub uczyć dzieci,
          bo taki jak ty się przyczepi?
        • jt100 Jak jest z ta ortografia. 28.01.06, 20:27
        • jt100 Jak jest z ta ortografią 28.01.06, 20:37
          Żyję z tego, że dobrze znam zasady ortografii i poprawiam innych - jestem
          korektorką. Ale i mnie zdarza się popełnić błąd pisząc forum. W realu nigdy.
          Dlaczego? Nie wiem, może to kwestia pisania bez patrzenia na ekran, albo zwykłe
          literówki. Może niechlujstwo innych użytkowników Internetu, do czego powoli
          człowiek się przyzwyczaja. Ale nigdy nie stosuję ortografii jako kryterium
          oceny innych uczestników forum. Nie oceniam po pozorach.
      • sajuz33 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:06
        jeżeli nauczyciel nie potrafi sobie podporządkować klasy metodami
        pedagogicznymi, to jest wina nauczyciela.
        To może powiesz mi, dlaczego w szkole mojej żony nie ma w ogole problemów
        wychowawczych, a jak sie pojawiają, to trwają może 1-2 miesiące, i albo uczeń
        się uspokoi, albo zmienia palcówke wychowawczą.
        • krzysta1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:11
          Co to za szkoła? I jak Oni to robią?
          • mniklas5 Re: polski islam 26.01.06, 21:43
            tak widzialem ten program gdzie w sali gimnastycznej zebrala sie mlodziez , byla
            dyrektorka, kuratorka, jakis pan doktor , zwolniony nauczyciel i dziennikarz. To
            co widzialem to byl publiczny samosad nad dyrektorka ktory mysle ze istnieje
            gdzies na wsi Afganskiej lub w ortodoksyjnym Iranie, ale to bylo w rzekomo
            demokratycznym kraju. Nie do pojecie do jakich metod posuwaja sie media , gdyby
            ten dziennikarz mial pistolet to by strzelil. To byl Jerry Springer show. No
            wiec wlasnie przegrala pani dyrektor i pani kurator, pan wiceminister sie
            powstrzymal od zabrania strony stwierdajac dyplomatycznie ze wszyscy przegrali.
            Wniosek: z oswiaty zwolnic dyrektorow oraz kuratorow bo i tak nigdy nie beda
            mieli racji, racje ma plebs.
            • marakuja1 Re: polski islam 27.01.06, 09:49
              > Wniosek: z oswiaty zwolnic dyrektorow oraz kuratorow bo i tak nigdy nie beda
              > mieli racji, racje ma plebs.

              dlaczego od razu obrażasz? jaki plebs?
              często nauczyciele są lepiej wykształceni od dyrektorów czy kuratorów, a ci
              drudzy nie będąc na codzień z uczniami - niewiele wiedzą co się dzieje w
              szkołach.
        • krystin3 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 21:40
          Rzecz w tym, że w/w uczniowie nie zmienili placówki tylko klasę - i to razem,
          żeby nie stresowali się dodatkowo rozłąką - kara bezsensowna, aczkolwiek bardzo
          korzystna dla reszty klasy.
          • maaac Za co ukarano klasę? 27.01.06, 06:11
            A za co została ukarana klasa, do której ich przeniesiono? Gdybym miał dziecko
            w takiej klasie to bym ostro protestował - od razu zacznie się gorzej uczyć bo
            nauczyciele nie będą mogli prowadzić spokojnie lekcji.
    • jakeww m/w tydzień wczesniej 26.01.06, 21:36
      zanim tego nauczyciela sprowokowali na pierwszej stronie portalu gazeta.pl
      pojawił się dla tych uczniów wzorzec - zapis podobnej prowokacji z uczennica w
      roli głównej na która nauczyciel nakrzyczał i komentarzem redaktora który
      bardzo był oburzony na nauczyciela...
      • mniklas5 Re: polski islam 26.01.06, 21:44
        tak widzialem ten program gdzie w sali gimnastycznej zebrala sie mlodziez , byla
        dyrektorka, kuratorka, jakis pan doktor , zwolniony nauczyciel i dziennikarz. To
        co widzialem to byl publiczny samosad nad dyrektorka ktory mysle ze istnieje
        gdzies na wsi Afganskiej lub w ortodoksyjnym Iranie, ale to bylo w rzekomo
        demokratycznym kraju. Nie do pojecie do jakich metod posuwaja sie media , gdyby
        ten dziennikarz mial pistolet to by strzelil. To byl Jerry Springer show. No
        wiec wlasnie przegrala pani dyrektor i pani kurator, pan wiceminister sie
        powstrzymal od zabrania strony stwierdajac dyplomatycznie ze wszyscy przegrali.
        Wniosek: z oswiaty zwolnic dyrektorow oraz kuratorow bo i tak nigdy nie beda
        mieli racji, racje ma plebs.

        • krystin3 Re: polski islam 26.01.06, 21:59
          Co za bzdury! To dyrektorka dokonała samosądu nauczyciela, bez jakiejkolwiek
          konfrontacji. Z filmu wyraźnie wynika, że uczeń nie chciał opuścić dobrowolnie
          miejsca nauczyciela przy stole.
    • nielat40 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:06
      chwila chwila ludzie spokojnie i obiektywnie czlowiek dorosły nie moze stosowac
      przemocy jakiejkolwiek do dziecka bez wzgledu jakie ono jest a po drugie to
      mlodziez od 13 lat sama ponosi odpowiedzialnosc za czyny karalne moim zdaniem
      zarówno nauczyciel jak i mlodzi ludzie popelnili przestepstwo i tak do tego
      nalezy podejsc a nie obwiniac teraz dyrektorke ze respektowala prawa ucznia
      jezeli wczesniej uczniowie cos robili złego to trzebabyło ich tez ukarac a nie
      dopuszcac do takiej eskalacvji i prowokacji AGRESAJ BUIDZI AGRESJE a to był
      wkoncy szkolony pedagog a nie pierwszy lepszy lump z ulicy
      • verdana Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:18
        Co to znaczy "sprowokowali". To znaczy, że wiedzieli świetnie, ze nauczyciel
        szarpie uczniów i latwo go do tego sprowokować.
        Czyli to nie był pierwszy raz. Ani nawet drugi.
        No, ale oczywiscie sa winni. Bo nagrali naganne zachowanie nauczyciela. I za to
        oberwali. Nie za zachowanie, tylko za to, ze pokazali jak nauczyciel się
        zachowuje.
        Gdy poprzednio szarpał uczniów, kamery nie było, a więc wszystko bylo OK.
        • jaha9 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 26.01.06, 22:44
          Krótko! Durna rozumowanie!!!!
        • edek47 Kretynizm zaawansowany przez ciebie przemawia. 27.01.06, 05:47
          UCZEN MUSI BEZWZGLEDNIE WYKONYWAC POLECENIA NAUCZYCIELA,UCZEN NIE MOZE BYC
          PARTNEREM DO ROZMOW, BO SZKOLA PRZESTANIE BYC SZKOLA.
        • marakuja1 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 09:52
          > Co to znaczy "sprowokowali". To znaczy, że wiedzieli świetnie, ze nauczyciel
          > szarpie uczniów i latwo go do tego sprowokować.
          > Czyli to nie był pierwszy raz. Ani nawet drugi.

          gdyby szarpał i znieważał uczniów - na pewno taka rzesza młodych nie stanęłaby
          za nim murem. może faktycznie wcześniej dał się sprowokować może pomógł komuś
          słabszemu terroryzowanemu przez Hubercików (ale debilne imię) i powiedział
          coś "do słuchu"
        • losiu4 Re: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoł 27.01.06, 14:24
          verdana napisała:

          > Co to znaczy "sprowokowali". To znaczy, że wiedzieli świetnie, ze nauczyciel
          > szarpie uczniów i latwo go do tego sprowokować.

          czy łatwo - tego nie wiemy. Może trudno, ale jednak sie zdarzało.

          > Czyli to nie był pierwszy raz. Ani nawet drugi.

          nawet gdyby... trzeba mieć jakąś mozliwosć egzekwowania porzadku... bo sorry,
          ale naganą to nikt sie nie przejmuje.

          > No, ale oczywiscie sa winni. Bo nagrali naganne zachowanie nauczyciela. I za
          > to oberwali.

          tez... a prócz tego powinni jeszcze oberwac za niegodne ucznia zachowanie... bo
          z opowiesci ich kolegów wynika, ze to nie pierwszy raz dymili podczas lekcji...
          dziwnym trafem tego nie filmowali... nie wiesz aby czemu?

          > Nie za zachowanie, tylko za to, ze pokazali jak nauczyciel się
          > zachowuje.

          a pokazali _swoje_ zachowanie? i co było przyczyną takiej a nie innej reakcji
          nauczyciela? czy komórkę mieli wtedy zepsutą?

          > Gdy poprzednio szarpał uczniów, kamery nie było, a więc wszystko bylo OK.

          wiec sądzisz ze skoro to taki tyran, to wiekszosć uczniów go popiera? czas
          skończyc z politpoprawnym i "postepowym" modelem pseudopartnerstwa. Szkoła
          powinna byc szkołą. Kto sie nie chce uczyc, powinno sie go zwolnic z tego
          przykrego obowiazku. I tyczy sie to wszystkich hubercików od siedmiu boleści

          Pozdrawiam

          Losiu
    • gmanchuel I to bardzo dobrze ! 26.01.06, 22:21
      Zycze wszystkiego najlepszego Panu Zamorowskiego !!!
      • zbychuchicago Re: I to bardzo dobrze ! 26.01.06, 22:54
        Sajuz33 lec do psychiatry twoje wychopwanie obywatelskie na tym forum swiadczy
        o tepym debilizmie ktory zaatakowal te zdrowe komorki i efekt jest
        widoczny.Odpowiedz sobie na pytanie iz 39 licealistow wsaje a 40 nie,dyrektorka
        szkoly nijaka Elszyn podejmuje decyzje soprzeczna z prawem karty nauczyciela
        kto i kiedy przeprowadzal z nia szkolenia na temat wspolpracy rady
        pedagogicznej?Ogladajac program Marcina Wrony zauwazylem nic wiazxaca Panie
        dyrektor z pania kurator przy pomocy wojta gminy ktory powinien isc za ciosem i
        zlozyc rezygnacje za to iz pozwolil sie i swoj urzad skompromitowac to samo
        tyczy sie kuratorki i dyrektorki.
        Ci co bacznie obserwowali ten program zauwazyli reakcje mlodzierzy jak
        dochodzila do glosu kurator i slawetna bezmozgownica dyrektor dlaczego wsrod
        nauczycieli bylo wielu obroncow owego nauczyciela dlatego iz racja byla po
        stronie nauczyciela.
        Ja bedac na miejscu dyrektorki ze wstydu bym sie spalil jakby przeciwko mnie
        wystapily kolerzamnki i koledzy nauczyciele poprostu odszedl bym ze szkoly.

        A na marginesie uczen o ktorym jest mowa ma bardzo wplywowego rodzica w parti i
        radzie miasta moze ow dzialacz SLD zalatwi prace pani dyrektor?
        • edek47 BLEDY ORTOGRAFICZNE KOMPROMITUJA CIEBIE. 27.01.06, 06:01
          CHOCIAZ MASZ RACJE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka