asa8
15.11.02, 12:38
Szanowny panie. Bardzo sie wczoraj zdenerwowałeś w autobusie linii 94.
Nawrzeszczałeś na cztery studentki, które nie ustąpiły ci miejsca (choc mogły
się domyśleć, że tego właśnie pragniesz). 15 minut na własnych,
wyeksploatowanych przez 70 lat życia nogach byłeś zmuszony utrzymywać
względny pion w miejskim autobusie. Gdy studentki wysiadały uznałeś za
stosowne krzyczeć coś o wstydzie, chamstwie, o ważkich dupach inteligencji, o
skandalicznym wychowaniu. Denerwowałeś się jeszcze przez jeden przystanek po
czym wzburzony, niczym morze podczas jesiennego sztormu, wysiadłeś....
A miałeś taką taką wspaniałą okazję dać przykład:
- jak rozwiązywać problemy (po prostu należało zaraz po wejściu do autobusu
powiedzieć, ze bolą cie nogi, i czy ktoś może ustąpic ci miejsca, zamiast
wybuchać starczym żalem i złością, i to na jeden przystanek przed celem
twojej podróży)
- jak być odważnym (zamiast zaatakować chudziutkie, zahukane, być może z
małych miasteczek i wsi pochodzące studentki mogłeś przecież zwrócić się do
dwóch bysiów w dresach bez szyi i włosów, dając tym samym przykład odwagi,
honoru, bezkompromisowości i szacunku dla kobiet)
- jak nie być dziadem (w twoim wieku Polański biegał po planie kręcąc film,
który zdobył nagrodę w Cannes i pewno nigdy by mu do głowy nie przyszło, że
ktoś może mu chcieć ustąpić miejsca w autobusie)
Tyle dydaktycznych okazji, a ty starszy panie ... Żądasz szacunku dla swoich
siwych włosów jednocześnie prezentując moralność krzyżówki blokerskiego
dresiarza i romantycznego, cierpiącego za miliony Konrada. To przykre, ale
dopóki nie wymrze twoje pokolenie, zawsze bedziemy dziurą z nienawistnym i
zacietrzewionym społeczeństwem na skraju Europy. To tacy jak ty nas
wychowali ...