Dodaj do ulubionych

Polscy lekarze są beznadziejni

09.02.06, 10:11
RZECZYWISCIE, polscy lekarza SĄ BEZNADZIEJNI
Dlaczego?
1) Lekarz jest przekonany, ze powinien zarabiac 4xtyle ile zarabia.
Rzeczywiscie, w krajach cywilizowanych pensja doktora wynosi 2-3xsrednia
pensja krajowa. Jezeli u nas srednia krajowa wynosi 1800 na rękę, to wg
tego, lekarz NA POLSKIE WARUNKI (nie chodzi mi o Wielką Brytanie, gdzie
mlody doktór zarabia 1600 funciaków TYGODNIOWO, tylko o Polskę) powinien
zarabiac ok 5000 na rękę miesięcznie. Zwykle zarabia 900 pln, a liczyc umie,
wiec ma swiadomosc, ze co miesiąc ktos okrada go na jakies 4000 z
kawałkiem.- POGŁĘBIA TO JEGO POZIOM FRUSTRACJI
2)lekarz sfrustrowany wczesniej, czy pozniej MUSI zacząć wyładowywać swoją
frustrację na pacjentach - inaczej się nie da.
3) Pacjent, który odczuwa frustrację lekarza na sobie, wie, że lekarz, choc
nie rzuca w niego mięchem i mówi w kulturalny sposób, w rzeczywistości ma go
w d... (bo tak właśnie jest - wiem bo sam jestem takim lekarzem) taki
pacjent nie ma zaufania do takiego lekarza, więc się dobrze nie leczy (brak
właściwej relacji lekarz-pacjent) Mało tego, jest przekonany, ze doktór jest
beznadziejny, wychodzi z tego szpitala i wypisuje durne komentarze na
Onecie, co tylko POGŁĘBIA FRUSTRACJE DOKTORA, KTORY JE CZYTA< więc swoich
pacjentów ma jeszcze głębiej w d.... wiec są leczeni jeszcze gorzej ci
nieszczęśni pacjenci.
4)POLSKI LEKARZ JEST NIEDOUCZONY, bo nic nie czyta. No bo kiedy ma czytać,
skoro musi latac po gabinetach, tłumaczyć durne instrukcje do analizatorów
czy zajmować się innymi duperelami, więc nie ma na to po prostu czasu. Poza
tym, niezależnie ile przeczyta i ile się nauczy, NIE MA TO KOMPLETNIE
ZADNEGO ZNACZENIA, bo nadal zarabia te 900 pln/mc.
DLATEGO RZECZYWISCIE< POLSCY LEKARZE SĄ BEZNADZIEJNI I NIEDOUCZENI I NIE SĄ
GODNI ABY LECZYC TAKIE WSPANIAŁE SPOŁECZENSTWO!!! DLATEGO WZIĄŁEM SOBIE TO
DO SERCA, I POJADĘ LECZYC BEZNADZIEJNE SPOŁECZENSTWA ZACHODNIOEUROPEJSKIE,
które są na tyle głupie aby płacić tym GŁUPIM POLSKIM KONOWAŁOM
Obserwuj wątek
    • t.king Re: Polscy lekarze są beznadziejni 09.02.06, 10:25
      zabierz ze sobą tych wszystkich niedouczonych bufonów i nie wracajcie !!!
      • dag_ma Re: Polscy lekarze są beznadziejni 09.02.06, 10:55
        Niedouczeni nie wyjeżdżają! Wolne miejsca zapełnią znachorzy, wróżbici itp
        szarlataneria. Pozwoli to zmniejszyć nakłady na służbę zdrowia- szklana kula i
        talia kart zamiast drogiego sprzętu.
    • ka_zet Re: Polscy lekarze są beznadziejni 09.02.06, 10:27
      lekarz2006 napisał:


      > 2)lekarz sfrustrowany wczesniej, czy pozniej MUSI zacząć wyładowywać swoją
      > frustrację na pacjentach - inaczej się nie da.

      Interesujące podejście.
    • rokoman Pseudolekarz = konował 09.02.06, 10:41
      Biedny jesteś człowieku,jeśli będąc rzeczywiście lekarzem wypisujesz podobne
      brednie.Opluwasz i szkalujesz własne gniazdo.Jak to możliwe,żeby osoba o
      podobnych poglądach i sposobie wyrażania się mogła skończyć studia medyczne.To
      uwłaczające dla blisko 100 tys. polskich lekarzy pracujących w Polsce,w
      kraju ,w którym się wykształcili i to na dobrym poziomie.Polscy lekarze dlatego
      są cenieni w świecie,bo prezentują sobą nie tylko solidną wiedzę medyczną,ale i
      kulturę i odpowiedni poziom inteligencji! A tego widać w tobie ani za grosz!!!
      • lekarz2006 Re: Pseudolekarz = konował 09.02.06, 10:44
        mam przykre wrażenie, że czytacie bez zrozumienia tekstu...
        • troll25 Re: Pseudolekarz = konował 09.02.06, 12:46
          Bo ta aluzje i sarkazm jest w stanie zrozumiec tylko ktos ze "srodowiska"... Niestety... Reszta bedzie tylko po Tobie jezdzic..
          A jesli chcesz sprowokowac dyskusje to niestety nie tutaj... Bo nie ci ludzie...
          • lekarz2006 Re: Pseudolekarz = konował 10.02.06, 09:58
            jeden troll25 kuma o co tak naprawdę idzie
            • unsatisfied6 to niewielu znalazłeś sojuszników 10.02.06, 13:01
              lekarz2006 napisał:

              > jeden troll25 kuma o co tak naprawdę idzie

              wydawło mi się , ze też ciebie kumam .

              więc o co ci chodzi i dlaczego ja ciebie nie kumam ?
              • lekarz2006 Re: to niewielu znalazłeś sojuszników 11.02.06, 15:22
                nieusatysfakcjonowany6 też kuma
            • troll25 Re: Pseudolekarz = konował 10.02.06, 21:00
              Ja juz tutaj kiedys probowalem cos napisac... Stralem sie napisac normalnie, bez jakichkolwiek wycieczek personalnych... Tylko o systemie i spoleczenstwie - ale jako calosci... I zgadnij jaki byl odzew... chyba jeden post w stylu - zlodzieje... No comments
              • unsatisfied6 zazdrościć uczciwie zarobionych i ciężko zapracowa 10.02.06, 22:25
                troll25 napisała:

                > Ja juz tutaj kiedys probowalem cos napisac... Stralem sie napisac normalnie,
                be
                > z jakichkolwiek wycieczek personalnych... Tylko o systemie i spoleczenstwie -

                > ale jako calosci... I zgadnij jaki byl odzew... chyba jeden post w stylu -
                zlod
                > zieje... No comments

                zazdrościć uczciwie zarobionych i ciężko zapracowanych pieniędzy? -
                nie powodów . lekarz powinien zarabiać krotność bo i jego
                praca jest nietypowa i wymagajaca poświęcenia . patologiczna
                pensja jest pożywką dla występowania patologi w tym zawodzie .

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=36487719&a=36551758
        • unsatisfied6 masz jekieś nadzieje na inną prawdę ? 09.02.06, 14:23
          lekarz2006 napisał:

          > mam przykre wrażenie, że czytacie bez zrozumienia tekstu...

          masz nadzieje na zwrócenie obiektywu GW na swoje racje -
          one są z natury subiektywne i tylko media są w stanie
          nadać im ranking obiektywej prawdy .

          ja nie mam złudzeń ani nadziei , że twoje racje albo
          moje racje albo kogokolwiek racje , które nie są
          w interesie racji GW zostaną nalezycie wyeksponwane
          przez media w interesie obywateli , których "subiektywne
          racje" są sprzeczne z interesami racji Ministerstwa Prawdy .

          "obiektywną rację" tworzy się wybierając spośród
          masy "subiektywnych racji" , między innymi twojej i mojej
          i wszystkich obywateli tego kraju , na poparcie słuszności
          "prawdy obiektywnej" służacej realizacji takiej polityki]
          wobec tego kraju i wspierania takich inicjatyw , jakie są .

          piszesz o sprawach oczywistych - ale te w zamataczonej "prawdzie
          obiektywnej" przybierają formy "twojego własnego interesu"
          nie popartego "obiektywnym" zapotrzebowaniem społecznym .


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=36416368
          • virginia1 Re: masz jekieś nadzieje na inną prawdę ? 09.02.06, 14:39
            czy w Polsce tylko wynagrodzenie lekarzy i nauczycieli jest tak niskie?????
            Proszę wymienić ile grup zawodowych ma mozliwość dorabienia sobie do
            wynagrodzenia tak jak lekarze..wszyscy zarabiamy wiele mniej niż na zachodzie a
            tylko te dwie grupy ciągle głośno się użalają i przeliczją złotówki na walutę obcą.
            • unsatisfied6 przeczytaj tekst i podaj racjoanalny argument 09.02.06, 14:50
              virginia1 napisała:

              > czy w Polsce tylko wynagrodzenie lekarzy i nauczycieli jest tak niskie?????
              > Proszę wymienić ile grup zawodowych ma mozliwość dorabienia sobie do
              > wynagrodzenia tak jak lekarze..wszyscy zarabiamy wiele mniej niż na zachodzie
              a
              > tylko te dwie grupy ciągle głośno się użalają i przeliczją złotówki na walutę
              o
              > bcą.

              lekarz podawał pensje w realcji do średniej zarobków w kraju , a nie w
              przeliczeniu do zarobionych nominałów w innych krajach .
            • dag_ma Re: masz jekieś nadzieje na inną prawdę ? 09.02.06, 15:18
              Zostań więc lekarzem lub nauczycielem i dorabiaj sobie do
              wynagrodzenia...Szczęścia życzę!
              Nie wszyscy zarabiają mniej niż w krajach zachodnich, niektórzy mają zarobki na
              zbliżonym poziomie do krajów starej UE. Poza tym wcale nie najgłośniej krzyczą
              wymienione 2 grupy zawodowe, popatrz na górników itp. Tamci tak się wydzierają,
              że o co walczą dostają.
          • unsatisfied6 zwróć uwagę na główną tezę Ministerstwa Prawdy 09.02.06, 14:41
            unsatisfied6 napisał:

            >
            > masz nadzieje na zwrócenie obiektywu GW na swoje racje -
            > one są z natury subiektywne i tylko media są w stanie
            > nadać im ranking obiektywej prawdy .
            >
            > ja nie mam złudzeń ani nadziei , że twoje racje albo
            > moje racje albo kogokolwiek racje , które nie są
            > w interesie racji GW zostaną nalezycie wyeksponwane
            > przez media w interesie obywateli , których "subiektywne
            > racje" są sprzeczne z interesami racji Ministerstwa Prawdy .
            >
            > "obiektywną rację" tworzy się wybierając spośród
            > masy "subiektywnych racji" , między innymi twojej i mojej
            > i wszystkich obywateli tego kraju , na poparcie słuszności
            > "prawdy obiektywnej" służacej realizacji takiej polityki]
            > wobec tego kraju i wspierania takich inicjatyw , jakie są .
            >
            > piszesz o sprawach oczywistych - ale te w zamataczonej "prawdzie
            > obiektywnej" przybierają formy "twojego własnego interesu"
            > nie popartego "obiektywnym" zapotrzebowaniem społecznym .
            >
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=36416368
            >

            patologiczne społeczeństwo - to główna teza Ministerstwa Prawdy .
            i tak dokładają do tego pieca , że coraz więcej tej patologii .
            • unsatisfied6 zwróć uwagę na główną tezę Ministerstwa Prawdy 09.02.06, 14:43
              unsatisfied6 napisał:

              > patologiczne społeczeństwo - to główna teza Ministerstwa Prawdy .
              > i tak dokładają do tego pieca , że coraz więcej tej patologii .
              >
              >

              i oto masz natychmiastowy przykład na poparcie mojej "subiektywnej
              racji" o lansowanej tezie patologicznego społeczeństwa ...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=36487719&a=36499915
              • unsatisfied6 Re: zwróć uwagę na główną tezę Ministerstwa Prawd 09.02.06, 14:58
                unsatisfied6 napisał:

                > unsatisfied6 napisał:
                >
                > > patologiczne społeczeństwo - to główna teza Ministerstwa Prawdy .
                > > i tak dokładają do tego pieca , że coraz więcej tej patologii .
                > >
                > >
                >
                > i oto masz natychmiastowy przykład na poparcie mojej "subiektywnej
                > racji" o lansowanej tezie patologicznego społeczeństwa ...
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=36487719&a=36499915

                oczywiście nie znaczy , że tych afer nie ma - swiadczy tylko o
                tym , ze twoja racja nie jest "obiektywna". twoja racja nie zostanie
                przybliżona obiektywem mediów - sam widzisz jakie racje są "obiektywne" .
                czy to sposób na tę patologię ? oczywiście , że nie - ale
                ta uwaga jest też "moją racją subiektywną" .
    • janass1 Sytuacja w bydgoskiej medycynie jest aferalna 09.02.06, 12:57
      Spis 13 afer lekarskich w B-czy


      Kolejni skorumpowani bydgoscy lekarze
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25640682
      Łapówki w Bydgoszczy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=27732043
      WPROST znów pisze o aferach w bydgoskich szpitalach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=29080060
      opisuja AM Bydgoszcz ... i "klonowanie"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=29997439
      Afera w bydgoskim pogotowiu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=30244492
      Collegium Medicum choruje na nepotyzm
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=30088951
      Studenci medycyny czują się oszukani
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=30225266
      Nepotyzm w Collegium Medicum budzi oburzenie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=30119236
      Mobbing w Collegium Medicum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=29956647
      AFERA w Szpitalu Zakaźnym
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=27580181
      Dombrowicz i "łowca skór"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=27667600
      Pijany lekarz przyjmował chorych.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=29155130
      Proces o mobbing w Collegium Medicum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=32742862
      Pogotowie robi sie u nas jak w Łodzi - brrrrr!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=32836485
    • unsatisfied6 Polscy pracownicy są beznadziejni 09.02.06, 17:36
      lekarz2006 napisał:

      > RZECZYWISCIE, polscy lekarza SĄ BEZNADZIEJNI
      > Dlaczego?
      > 1) Lekarz jest przekonany, ze powinien zarabiac 4xtyle ile zarabia.
      > Rzeczywiscie, w krajach cywilizowanych pensja doktora wynosi 2-3xsrednia
      > pensja krajowa. Jezeli u nas srednia krajowa wynosi 1800 na rękę, to wg
      > tego, lekarz NA POLSKIE WARUNKI (nie chodzi mi o Wielką Brytanie, gdzie
      > mlody doktór zarabia 1600 funciaków TYGODNIOWO, tylko o Polskę) powinien
      > zarabiac ok 5000 na rękę miesięcznie. Zwykle zarabia 900 pln, a liczyc umie,
      > wiec ma swiadomosc, ze co miesiąc ktos okrada go na jakies 4000 z
      > kawałkiem.- POGŁĘBIA TO JEGO POZIOM FRUSTRACJI
      > 2)lekarz sfrustrowany wczesniej, czy pozniej MUSI zacząć wyładowywać swoją
      > frustrację na pacjentach - inaczej się nie da.
      > 3) Pacjent, który odczuwa frustrację lekarza na sobie, wie, że lekarz, choc
      > nie rzuca w niego mięchem i mówi w kulturalny sposób, w rzeczywistości ma go
      > w d... (bo tak właśnie jest - wiem bo sam jestem takim lekarzem) taki
      > pacjent nie ma zaufania do takiego lekarza, więc się dobrze nie leczy (brak
      > właściwej relacji lekarz-pacjent) Mało tego, jest przekonany, ze doktór jest
      > beznadziejny, wychodzi z tego szpitala i wypisuje durne komentarze na
      > Onecie, co tylko POGŁĘBIA FRUSTRACJE DOKTORA, KTORY JE CZYTA< więc swoich
      > pacjentów ma jeszcze głębiej w d.... wiec są leczeni jeszcze gorzej ci
      > nieszczęśni pacjenci.
      > 4)POLSKI LEKARZ JEST NIEDOUCZONY, bo nic nie czyta. No bo kiedy ma czytać,
      > skoro musi latac po gabinetach, tłumaczyć durne instrukcje do analizatorów
      > czy zajmować się innymi duperelami, więc nie ma na to po prostu czasu. Poza
      > tym, niezależnie ile przeczyta i ile się nauczy, NIE MA TO KOMPLETNIE
      > ZADNEGO ZNACZENIA, bo nadal zarabia te 900 pln/mc.
      > DLATEGO RZECZYWISCIE< POLSCY LEKARZE SĄ BEZNADZIEJNI I NIEDOUCZENI I NIE SĄ
      >
      > GODNI ABY LECZYC TAKIE WSPANIAŁE SPOŁECZENSTWO!!! DLATEGO WZIĄŁEM SOBIE TO
      > DO SERCA, I POJADĘ LECZYC BEZNADZIEJNE SPOŁECZENSTWA ZACHODNIOEUROPEJSKIE,
      > które są na tyle głupie aby płacić tym GŁUPIM POLSKIM KONOWAŁOM

      a polskie społeczeństwo to jedna wielka patologia wg realcji mediów
      szerzących takie "prawdy obiektywne" .

      antytezą tej propagandowej "obiektywnej prawdy" o patologi polskiego
      społeczeństwa jest patologiczna alokacja środków wynikająca z takiej
      patologii mediów i niewłaściwa polityka płac dająca fundament pod
      chore zjwiska obserwowane w naszym społeczeństwie .

      absurdem wydawać by się mogło to , że kwalifikacje które posiada polski
      obywatel zdobyte w USA nie mają żadnych wartości w Polsce - ale jest to tylko
      pozorny absurd , bo skoro polski pracownik jest beznadziejny to
      logiczną konsekwencją jest niezatrudnianie jakichkolwiek
      uznanych poza granicami naszego kraju kwalifikacji na poparcie
      tezy mierniactwa polskiego pracownika - owszem "eksperta"
      z mniejszymi kwalifikacjami zatrudnią , ale nie obywatela
      Polski i chyba tylko by udowodnić , że Polak gó.. potrafi ,
      a Polska to kraj patologiczny .

      okazuje się , że w tej poslkiej patologii , kwalifiakacje
      mają swoje obywatelstwo . otóż zdobyte przez Polaka na
      Harvardzie nie mają żadnych wartości , a są cenione te
      zdobyte na miernym uniwerku przez obywatela innej narodowości lub
      przez członka uprzywilejowanej grupy politycznej w Polsce tworząc
      tylko pewnie pozory doceniania tych kwalifikacji .
      • unsatisfied6 walka mediów z patologią i korupcją kompetencji 09.02.06, 20:30
        unsatisfied6 napisał:

        > lekarz2006 napisał:
        >
        > > RZECZYWISCIE, polscy lekarza SĄ BEZNADZIEJNI
        > > Dlaczego?
        > > 1) Lekarz jest przekonany, ze powinien zarabiac 4xtyle ile zarabia.
        > > Rzeczywiscie, w krajach cywilizowanych pensja doktora wynosi 2-3xsrednia
        > > pensja krajowa. Jezeli u nas srednia krajowa wynosi 1800 na rękę, to wg
        > > tego, lekarz NA POLSKIE WARUNKI (nie chodzi mi o Wielką Brytanie, gdzie
        > > mlody doktór zarabia 1600 funciaków TYGODNIOWO, tylko o Polskę) powinien
        > > zarabiac ok 5000 na rękę miesięcznie. Zwykle zarabia 900 pln, a liczyc um
        > ie,
        > > wiec ma swiadomosc, ze co miesiąc ktos okrada go na jakies 4000 z
        > > kawałkiem.- POGŁĘBIA TO JEGO POZIOM FRUSTRACJI
        > > 2)lekarz sfrustrowany wczesniej, czy pozniej MUSI zacząć wyładowywać swoj
        > ą
        > > frustrację na pacjentach - inaczej się nie da.
        > > 3) Pacjent, który odczuwa frustrację lekarza na sobie, wie, że lekarz, ch
        > oc
        > > nie rzuca w niego mięchem i mówi w kulturalny sposób, w rzeczywistości ma
        > go
        > > w d... (bo tak właśnie jest - wiem bo sam jestem takim lekarzem) taki
        > > pacjent nie ma zaufania do takiego lekarza, więc się dobrze nie leczy (br
        > ak
        > > właściwej relacji lekarz-pacjent) Mało tego, jest przekonany, ze doktór j
        > est
        > > beznadziejny, wychodzi z tego szpitala i wypisuje durne komentarze na
        > > Onecie, co tylko POGŁĘBIA FRUSTRACJE DOKTORA, KTORY JE CZYTA< więc sw
        > oich
        > > pacjentów ma jeszcze głębiej w d.... wiec są leczeni jeszcze gorzej ci
        > > nieszczęśni pacjenci.
        > > 4)POLSKI LEKARZ JEST NIEDOUCZONY, bo nic nie czyta. No bo kiedy ma czytać
        > ,
        > > skoro musi latac po gabinetach, tłumaczyć durne instrukcje do analizatoró
        > w
        > > czy zajmować się innymi duperelami, więc nie ma na to po prostu czasu. Po
        > za
        > > tym, niezależnie ile przeczyta i ile się nauczy, NIE MA TO KOMPLETNIE
        > > ZADNEGO ZNACZENIA, bo nadal zarabia te 900 pln/mc.
        > > DLATEGO RZECZYWISCIE< POLSCY LEKARZE SĄ BEZNADZIEJNI I NIEDOUCZENI I
        > NIE SĄ
        > >
        > > GODNI ABY LECZYC TAKIE WSPANIAŁE SPOŁECZENSTWO!!! DLATEGO WZIĄŁEM SOBIE T
        > O
        > > DO SERCA, I POJADĘ LECZYC BEZNADZIEJNE SPOŁECZENSTWA ZACHODNIOEUROPEJSKIE
        > ,
        > > które są na tyle głupie aby płacić tym GŁUPIM POLSKIM KONOWAŁOM
        >
        > a polskie społeczeństwo to jedna wielka patologia wg realcji mediów
        > szerzących takie "prawdy obiektywne" .
        >
        > antytezą tej propagandowej "obiektywnej prawdy" o patologi polskiego
        > społeczeństwa jest patologiczna alokacja środków wynikająca z takiej
        > patologii mediów i niewłaściwa polityka płac dająca fundament pod
        > chore zjwiska obserwowane w naszym społeczeństwie .
        >
        > absurdem wydawać by się mogło to , że kwalifikacje które posiada polski
        > obywatel zdobyte w USA nie mają żadnych wartości w Polsce - ale jest to tylko
        > pozorny absurd , bo skoro polski pracownik jest beznadziejny to
        > logiczną konsekwencją jest niezatrudnianie jakichkolwiek
        > uznanych poza granicami naszego kraju kwalifikacji na poparcie
        > tezy mierniactwa polskiego pracownika - owszem "eksperta"
        > z mniejszymi kwalifikacjami zatrudnią , ale nie obywatela
        > Polski i chyba tylko by udowodnić , że Polak gó.. potrafi ,
        > a Polska to kraj patologiczny .
        >
        > okazuje się , że w tej poslkiej patologii , kwalifiakacje
        > mają swoje obywatelstwo . otóż zdobyte przez Polaka na
        > Harvardzie nie mają żadnych wartości , a są cenione te
        > zdobyte na miernym uniwerku przez obywatela innej narodowości lub
        > przez członka uprzywilejowanej grupy politycznej w Polsce tworząc
        > tylko pewnie pozory doceniania tych kwalifikacji .
        >
        >
        gdy padła inicjatywa otwarcia wydziału farmacji , media
        wyeksponawały "dobrą wolę" czynników decydenckich o wykształceniu
        młodego pokolenia . ale gdy zapytać się farmaceuty lub właściciela
        apteki , okkazuje się , że ci są zaniepokojeni , gdyż tych aptek jest
        więcej w Bydgoszczy na jednego mieszkańca niż w innych miastach a
        i miejsc pracy dla farmaceutów coraz mniej . kto na tym zyska ?
        absolwent wydziału farmacuetycznego , czy uczelnia ?

        uczelnia produkuje masy bezrobotnych bez żadengo porozumienia i
        planu w korelacji z innymi uczelniami tworzą masę wykwalifikowanych
        specjalistów dla których nie ma miejsc pracy - ten potencjał
        mogą ewentualnie za darmo sobie przejąć inne kraje w postaci
        zatrudnienia tych kwalifikacji .

        zeby było jeszcz "przyjemniej" i "komptentenie" otworzono "farmację
        zaoczną" za 12tys. coś czego chyba żaden kraj nie słyszał , a na angielski
        nie da się przetłmaczyć i w żaden sposób wytłmaczyć , co to
        takiego "zaoczne" , bo oni wogóle tego nie są w stanie skumać i
        gdy ewentualnie zaczynają rozumieć koncepcję , traktują to jako
        żart , a nie sposób zdobywania "kwalifikacji" .

        teraz taki "wykwalifikowany zaocznie farmaceuta" będzie
        stanowił konkurencję dla normalnego farmaceuty i zaczną
        witaminy sprzedawć na kilogramy jak lumpeksy odzież .
        z drugiej strony jak tej pracy nie dostanie , to na
        pewno z takimi "kwalifikacjami" nie przyjmą go w Angli
        gdzie jeszcze nie planują sprzedaży leków w promocji lub
        na kilogramy i gdzie ten "zaoczny farmacuta" będzie mógł
        się domagać odszkodowania za wyludzone od niego odszkodowanie
        za rzekomo zdobyte kwalifikacje ?

        powstały nawet zaoczne studia stomatologiczne i można
        spodziewać się innych prospołecznych prób władz podwyższzania
        walorów kompetencji polskiego specjalisty w postaci
        wykształconego zaocznie lekarza .
        • fatso60347 Z tymi zarobkami w Anglii... 10.02.06, 00:17
          ...to lekarz2006 znacznie przesadza. Przynajmniej jesli
          o mlodych lekarzy chodzi. Tak sie sklada ze ja zarabiam wiecej,
          mam 3 samochody, palazzo nad M.Srodziemnym, 2 akry ziemi+20 lokatorow
          w mojej norze nieopodal palacu krolewskiego Hampton Court, prywatne muzeum
          sreber angielskich, 2 ciezarowki mebli z Henrykowa itp itd ale ja nie spedzilem
          ostatnich 30 lat leczac Swinskich Ryjow w Bydgoszczy ale w pore wybralem wolnosc.
          Chcialbym ponformowac aplikanta do spozywania delicji w Wlk Brytanii, ze tutaj
          trzeba naprawde pracowac. Przekonali sie o tym juz pewni dentysci co przyjechali
          myslac, ze zrobia jedna plombe na godzine a miedzy nimi pomacaja sobie
          asystentke albo wypija kawusie. I juz im sie odechcialo. Ale nie mnie.
          Ja np w ub. sobote pojechalem ekologicznym Smartem 232 mile do Bradford(6 godzin
          w tym 2 przerwy godzinne na drzemke i sniadanie). Pracowalem non stop przez 11
          godzin wypiwszy zaledwie dwa dzbanuszki herbaty. Zarobilem ok 1 tys dolarow ale
          azjatycki obiad zjadlem dopiero o polnocy. Potrafisz tak zyc?
          • unsatisfied6 jakość usług a bodźce 10.02.06, 00:44
            fatso60347 napisał:

            > ...to lekarz2006 znacznie przesadza. Przynajmniej jesli
            > o mlodych lekarzy chodzi. Tak sie sklada ze ja zarabiam wiecej,
            > mam 3 samochody, palazzo nad M.Srodziemnym, 2 akry ziemi+20 lokatorow
            > w mojej norze nieopodal palacu krolewskiego Hampton Court, prywatne muzeum
            > sreber angielskich, 2 ciezarowki mebli z Henrykowa itp itd ale ja nie
            spedzilem
            > ostatnich 30 lat leczac Swinskich Ryjow w Bydgoszczy ale w pore wybralem
            wolnos
            > c.
            > Chcialbym ponformowac aplikanta do spozywania delicji w Wlk Brytanii, ze tutaj
            > trzeba naprawde pracowac. Przekonali sie o tym juz pewni dentysci co
            przyjechal
            > i
            > myslac, ze zrobia jedna plombe na godzine a miedzy nimi pomacaja sobie
            > asystentke albo wypija kawusie. I juz im sie odechcialo. Ale nie mnie.
            > Ja np w ub. sobote pojechalem ekologicznym Smartem 232 mile do Bradford(6
            godzi
            > n
            > w tym 2 przerwy godzinne na drzemke i sniadanie). Pracowalem non stop przez 11
            > godzin wypiwszy zaledwie dwa dzbanuszki herbaty. Zarobilem ok 1 tys dolarow
            ale
            > azjatycki obiad zjadlem dopiero o polnocy. Potrafisz tak zyc?

            tak jak juz wspomniałem - problem polega na polityce płac .

            nie pracowałbyś z takim zaangazowniem jak to robisz za takie pieniądze
            jak w Polsce . wiem jak wygląda praca w USA i zdaję sobie sprawę z
            tego jak jakość tej pracy zależy od bodźców finansowych pracownika .

            ty jesteś przykładem ( jednym z milonów Polaków za granicą ) jak można
            naprawdę rzetelnie i uczciwie pracować tworząc jakość dla siebie i swojego
            otoczenia . tutaj jednak ten entuzjazm i energia szybko by u ciebie
            zanikła - rzeczy które posiadasz , za uczciwą pracę są w naszych realiach
            tylko przez grupę lekarzy osiągalne w części i to w sposób nieetyczny -
            nie mają wyboru .

            jeżeli tak się traktuje komptencje w kraju i zaniża ich wartość i w polityce
            płacowej i w tworzeniu niskowartościowych kwalifikacji farmacutycznych i
            stomatologicznch ( nie wiem czy nie dotyczy to też lekarskich )na zaocznych
            studiach , to nie potrafię dać innego racjonalnego wytłumaczenia na ten
            stan , jak przypuszczenniem , że służy to utwierdzniu w mentalnosci
            Polaków o ich gorszej jakości . potwierdzić tą tezę może fakt , ze
            ty mając tylko obywatelstwo polskie , ze swoimi kwalifikacjami , nie
            możesz wykonywać swojego zawodu w Polsce , nawet jakbyś chciał to
            robić za darmo z miłosci do ojczyzny .
            • unsatisfied6 tę tezę potwierdza 10.02.06, 00:56
              unsatisfied6 napisał:


              >
              > tak jak juz wspomniałem - problem polega na polityce płac .
              >
              > nie pracowałbyś z takim zaangazowniem jak to robisz za takie pieniądze
              > jak w Polsce . wiem jak wygląda praca w USA i zdaję sobie sprawę z
              > tego jak jakość tej pracy zależy od bodźców finansowych pracownika .
              >
              > ty jesteś przykładem ( jednym z milonów Polaków za granicą ) jak można
              > naprawdę rzetelnie i uczciwie pracować tworząc jakość dla siebie i swojego
              > otoczenia . tutaj jednak ten entuzjazm i energia szybko by u ciebie
              > zanikła - rzeczy które posiadasz , za uczciwą pracę są w naszych realiach
              > tylko przez grupę lekarzy osiągalne w części i to w sposób nieetyczny -
              > nie mają wyboru .
              >
              > jeżeli tak się traktuje komptencje w kraju i zaniża ich wartość i w polityce
              > płacowej i w tworzeniu niskowartościowych kwalifikacji farmacutycznych i
              > stomatologicznch ( nie wiem czy nie dotyczy to też lekarskich )na zaocznych
              > studiach , to nie potrafię dać innego racjonalnego wytłumaczenia na ten
              > stan , jak przypuszczenniem , że służy to utwierdzniu w mentalnosci
              > Polaków o ich gorszej jakości . potwierdzić tą tezę może fakt , ze
              > ty mając tylko obywatelstwo polskie , ze swoimi kwalifikacjami , nie
              > możesz wykonywać swojego zawodu w Polsce , nawet jakbyś chciał to
              > robić za darmo z miłosci do ojczyzny .
              >
              >
              tezę programowego zaniżenia jakości pracy na podstawie podanych przykładów
              potwierdza fakt chociażby znacznego zwiększenia liczby studentów na tych
              wydziałach bez perspektywy większej ilości miejsc pracy w Polsce .
              znaczna część może wyemigruje ( darmowy transfer kwalifikacji
              z kraju ) zostawiając tych zaocznych specjalistów( bo tych zachód nie
              przyjmie ) tworząc znacznie zaniżone jakości usług i słuszne może
              w przyszłości argumenty dotyczące niskiej wartości kwalifikacji potencjału
              ludzkiego - teraz ten potencjał jeszcze jest , ale nie ma bodźców do
              wykonywania wysokiej jakości usług , za 30 lat go nie będzie i żaden bodziec
              nie spowoduje zwiększenia jakości usług medycznych , bo tego potencjału
              w tej jakości będzie brak .
            • fatso60347 Re: jakość usług a bodźce 10.02.06, 01:04
              Zgadzam sie p. Kolego ze w Polsce pracowac bym juz nie mogl.
              po pierwsze: za ile? Ja spedzielem czwartek w Imperial College
              Clinic robolac za ok 120 dolarkow/godz(£70). Po drugie to czlowiek
              tutaj chodzi ciagle w kieracie bo z jednej strony daja a z drugiej
              wyrywaja ten szmal na wszelkie sposoby. A jak juz jest go za duzo
              to sie toto od razu wydaje: wlasnie w ciagu ostatnich 2 dni kupilem
              na ebay nowe srebra. Z tego ostatniego to zona(adiunkt na PAN w W-wie) nawet
              zadowolna bo na gieldzie wyrzucic setki tys zl na raz tez potrafilem.

              No ale jest i kompensacja: bylem w czerwcu na zjezdzie kolezenskim
              mojej klasy maturalnej w Bydzi. Wszyscy odpicowani a ja sam w stroju australijskiego
              trapera, za to ze zlotym Budda i takimz lancuchem na grubym karku.
              Trzeba bylo widziec te kose spojrzenia!

              Bede pracowac w Polsce. Za darmo. Na emeryturze o ile kaczorki uporzadkuja
              ten burdel. Zona ma domek w Otwocku a stamtad jezdzi pociag nocny do Bydgoszczy.
              mam na mysli prace jako radny czy cos takiego. Nic wspolnego z medycyna.
              Pozdrowka.
              • unsatisfied6 też mam nadzieję 10.02.06, 01:12
                fatso60347 napisał:

                > Zgadzam sie p. Kolego ze w Polsce pracowac bym juz nie mogl.
                > po pierwsze: za ile? Ja spedzielem czwartek w Imperial College
                > Clinic robolac za ok 120 dolarkow/godz(£70). Po drugie to czlowiek
                > tutaj chodzi ciagle w kieracie bo z jednej strony daja a z drugiej
                > wyrywaja ten szmal na wszelkie sposoby. A jak juz jest go za duzo
                > to sie toto od razu wydaje: wlasnie w ciagu ostatnich 2 dni kupilem
                > na ebay nowe srebra. Z tego ostatniego to zona(adiunkt na PAN w W-wie) nawet
                > zadowolna bo na gieldzie wyrzucic setki tys zl na raz tez potrafilem.
                >
                > No ale jest i kompensacja: bylem w czerwcu na zjezdzie kolezenskim
                > mojej klasy maturalnej w Bydzi. Wszyscy odpicowani a ja sam w stroju
                australijs
                > kiego
                > trapera, za to ze zlotym Budda i takimz lancuchem na grubym karku.
                > Trzeba bylo widziec te kose spojrzenia!

                rozumiem - też byłem na spotakniu klasy i też wszyscy odpicowani
                jak za starych dobrych czasów .
                >
                > Bede pracowac w Polsce. Za darmo. Na emeryturze o ile kaczorki uporzadkuja
                > ten burdel. Zona ma domek w Otwocku a stamtad jezdzi pociag nocny do
                Bydgoszczy
                > .
                > mam na mysli prace jako radny czy cos takiego. Nic wspolnego z medycyna.
                > Pozdrowka.

                zaczynam mieć nadzieję i zaufanie do PiS - tak wściekle z nim walczą
                komuchy , że zaczynam ufać kaczorom .

                może na stare lata będzie lepiej :))
          • unsatisfied6 w Polsce jest inaczej niz w krajach cywilizowanych 10.02.06, 01:35
            fatso60347 napisał:

            > ...to lekarz2006 znacznie przesadza. Przynajmniej jesli
            > o mlodych lekarzy chodzi. Tak sie sklada ze ja zarabiam wiecej,
            > mam 3 samochody, palazzo nad M.Srodziemnym, 2 akry ziemi+20 lokatorow
            > w mojej norze nieopodal palacu krolewskiego Hampton Court, prywatne muzeum
            > sreber angielskich, 2 ciezarowki mebli z Henrykowa itp itd ale ja nie
            spedzilem
            > ostatnich 30 lat leczac Swinskich Ryjow w Bydgoszczy ale w pore wybralem
            wolnos
            > c.
            > Chcialbym ponformowac aplikanta do spozywania delicji w Wlk Brytanii, ze tutaj
            > trzeba naprawde pracowac. Przekonali sie o tym juz pewni dentysci co
            przyjechal
            > i
            > myslac, ze zrobia jedna plombe na godzine a miedzy nimi pomacaja sobie
            > asystentke albo wypija kawusie. I juz im sie odechcialo. Ale nie mnie.
            > Ja np w ub. sobote pojechalem ekologicznym Smartem 232 mile do Bradford(6
            godzi
            > n
            > w tym 2 przerwy godzinne na drzemke i sniadanie). Pracowalem non stop przez 11
            > godzin wypiwszy zaledwie dwa dzbanuszki herbaty. Zarobilem ok 1 tys dolarow
            ale
            > azjatycki obiad zjadlem dopiero o polnocy. Potrafisz tak zyc?

            jak za komuny - nie zarabia się za ciężką i solidną pracę ( z wyjątkiem
            moze marginalnej prywatnej inicjatywy) . zarabia się za znajomości
            i układy . nie ma takich co wykonują naprawdę ciężką pracę , która jest
            poza możliwosciami człowieka , którego nie motywują bodźce finansowe
            a tylko przyzwoitość , lęk przed utratą pracy , brak alternatywy ,
            przymus zewnętrzny - nikt z pracowników nie ma tego przymus wewnętrzny
            który zmusza cię do wykonywania pracy w takim kształcie jak my
            mozemy czasami zobaczyć na filmie , gdy pokazują szpital w USA
            ( raczej te filmy puszczają w tv )i wszystkim taka praca wydaje się
            fikcją na filmie tylko , bo nie wiedzą jakie cuda czyni uczciwa płaca za
            uczciwą pracę . ale gdy ogladają strzelaninę na filmie , to wydaje
            im się , że w USA na każdym rogu stoi ktoś z karabinem maszynowym a
            wszyscy jeżdzą jak piraci drogowi i że we wszystkich szkołach
            uczniowie mają broń i nikt tam się niczego nie uczy - manna im
            z nieba sama leci .
            • fatso60347 Re: w Polsce jest inaczej niz w krajach cywilizow 10.02.06, 09:09
              Po odespaniu butelki wina i tego co wypisywalem tu
              noca potwierdzam, ze wszystko to prawda co napisalem
              wyzej ale z tym zastrzezeniem, ze "palazzo" to fajny
              time-share z basenem w cap d'Agde a ja ten cudowny pomysl
              kapitalistyczny na to aby kazdy mogl byc milionerem na 2 tyg
              nazywam tak aby ludzi spienic. Faktem jest,ze kazdego lekarza
              stac tutaj na takie palazzo a i niejeden takie cos ma.
              Prawda rowniez ze ja mam tu tytul wlasnosci i ludzie mi rente
              gruntowa placa ale ja sam place za mieszkanie mortgage i nie ja bede
              multimilionerem ale moj spadkobierca. Skomplikowana sprawa.

              Prawda jest taka, ze ja tu wyladowalem w trampkach 30 lat temu i z paru
              groszami w kieszeni. Krasc nie umiem, szczescia sporo mam i pracowac
              dzien i noc potrafie. To wszystko. A teraz ide sie napic herbaty na 110-letniej
              srebrnej zastawie. Zasluzylem na to chyba. Urzad Podatkowy ostatnio sie zrobil
              tutaj natretny to chyba sprzedam. Kiedys wystawilem w ataku szalu na polskim
              Allegro, za jedne 10 tys zl. No i co? Ani jeden frajer sie nie znalazl. Cale
              szczescie bo srebro jak rakieta w gore. Antyki bardziej. Pozdrawiam mlodych a
              ambitnych kolegow. Zapewniam ze wystarczy tylko mocno chciec a i wy mozecie tu
              wyjsc na ludzi.
              • unsatisfied6 tak zarobionych pieniędzy nie można zazdrościć 10.02.06, 09:33
                fatso60347 napisał:

                > Po odespaniu butelki wina i tego co wypisywalem tu
                > noca potwierdzam, ze wszystko to prawda co napisalem
                > wyzej ale z tym zastrzezeniem, ze "palazzo" to fajny
                > time-share z basenem w cap d'Agde a ja ten cudowny pomysl
                > kapitalistyczny na to aby kazdy mogl byc milionerem na 2 tyg
                > nazywam tak aby ludzi spienic. Faktem jest,ze kazdego lekarza
                > stac tutaj na takie palazzo a i niejeden takie cos ma.
                > Prawda rowniez ze ja mam tu tytul wlasnosci i ludzie mi rente
                > gruntowa placa ale ja sam place za mieszkanie mortgage i nie ja bede
                > multimilionerem ale moj spadkobierca. Skomplikowana sprawa.
                >
                > Prawda jest taka, ze ja tu wyladowalem w trampkach 30 lat temu i z paru
                > groszami w kieszeni. Krasc nie umiem, szczescia sporo mam i pracowac
                > dzien i noc potrafie. To wszystko. A teraz ide sie napic herbaty na 110-
                letniej
                > srebrnej zastawie. Zasluzylem na to chyba. Urzad Podatkowy ostatnio sie zrobil
                > tutaj natretny to chyba sprzedam. Kiedys wystawilem w ataku szalu na polskim
                > Allegro, za jedne 10 tys zl. No i co? Ani jeden frajer sie nie znalazl. Cale
                > szczescie bo srebro jak rakieta w gore. Antyki bardziej. Pozdrawiam mlodych a
                > ambitnych kolegow. Zapewniam ze wystarczy tylko mocno chciec a i wy mozecie tu
                > wyjsc na ludzi.

                pracowałem dla jednego lekarza-chirurga w stanach . miał ten komfort
                o którym piszesz ale ja mu żadnego dolara z tych cięzko zapracowanych pieniędzy
                nie zazdrościłem . jego i jego żony lekarki prawie nigdy nie widywałem -
                ciągle w szpitalu . dzieciaki same w domu bez rodziców z opiekunami .
                rodzice mieli mało czasu by korzystać z luksusów którymi się otoczyli .
                głównie pewnie korzystali z luksusowych łóżek , i czasami w weekend
                z basenu - z tego luksusu wbrew pozorom więcej ja skorzystałem niż
                oni - częściej pływałem w ich basenie niż oni .

                gdy już pracowałem w Oasis na uczelni i spotykałem studenta , który
                planował swoją przyszłość w medycynie , częściej odradzałem niż
                zachęcałem do realizowania tego zamierzenia podając ten przykład .
                może lekarz w USA zarobi 3 razy więcej niż inny specjalista ,
                ale nie ma czasu na korzystanie z tego luksusu i musi wydać
                znacznie więcej na dobrych opiekunów dla swoich dzieci , bo
                sam nie jest w stanie poświęcić swojej własnej rodzinie niezbędnego
                minimum czasu .

                pensje w Polsce nie są bodźcem dla lekarzy dla tak ciężkiej
                pracy - zresztą powtórzę się zapewne , na ciężkiej pracy nikt
                w Polsce się nie dorobił ( wykluczjąc wlasny interes ) a tylko
                na powiązaniach i znajomościach i na "duzym wysiłku" tworzenia
                tych "dobrych układów" .
                • fatso60347 Piszesz Kolego tak jakbys mnie osobiscie znal 10.02.06, 09:54
                  Unsatisfied6- znam USA z autopsji.
                  Ale piszesz tak jakbys mnie znal.
                  Powiem tu tylko tyle, ze moj dziedzic in spe,
                  ow Pan na tysiacletnich wlosciach na jakie ja mam
                  papierek, nawet kartki na Xmas mi nie przyslal.
                  • unsatisfied6 Re: Piszesz Kolego tak jakbys mnie osobiscie znal 10.02.06, 09:59
                    fatso60347 napisał:

                    > Unsatisfied6- znam USA z autopsji.
                    > Ale piszesz tak jakbys mnie znal.
                    > Powiem tu tylko tyle, ze moj dziedzic in spe,
                    > ow Pan na tysiacletnich wlosciach na jakie ja mam
                    > papierek, nawet kartki na Xmas mi nie przyslal.

                    to nie ja :)

                    ja ledwno tych lekarzy znałem - nawet do pracy przyjmował
                    mnie jeden z ich pracowników .

                    choć nie wysyłam im również kartek na Xmas - ale
                    miło wspominam pracę u nich - fajne dzieciaki i fajny basen :))
                  • unsatisfied6 a może cię znam ? 10.02.06, 10:22
                    fatso60347 napisał:

                    > Unsatisfied6- znam USA z autopsji.
                    > Ale piszesz tak jakbys mnie znal.
                    > Powiem tu tylko tyle, ze moj dziedzic in spe,
                    > ow Pan na tysiacletnich wlosciach na jakie ja mam
                    > papierek, nawet kartki na Xmas mi nie przyslal.

                    w którym roku wyjechałeś z Polski ?

                    byłeś w Latinie / Włochy ?
                    • fatso60347 Re: a może cię znam ? 10.02.06, 15:18
                      na pewno mnie nie znasz kolego.
                      Opuscilem Kraine Swinskich Ryjow
                      gdy ciebie pewnie nie bylo jeszcze na
                      swiecie. Tym niemniej sytuacja typowa.
                      • unsatisfied6 wpadaj częściej 10.02.06, 22:20
                        fatso60347 napisał:

                        > na pewno mnie nie znasz kolego.
                        > Opuscilem Kraine Swinskich Ryjow
                        > gdy ciebie pewnie nie bylo jeszcze na
                        > swiecie. Tym niemniej sytuacja typowa.

                        potrzeba na tym forum świeżej atmosfery , innego punktu widzenia .
                        i nie przejmuj się , gdy reszta będzie próbowała ciebie
                        zwalcować .

                        niegdyś pojawiał się tutaj polonus - nie podobał się wielu
                        za swój inny punkt widzenia człowieka żyjacego w normalniejszym kraju .
    • balurnbyd Po prostu łapóweczki i tyle. 10.02.06, 09:02
      Po prostu łapóweczki i tyle.
    • bebert007 Re: Polscy lekarze są beznadziejni 10.02.06, 23:13
      ta sama sytuacja jest z mauczycielami akademickimi- starasz się na początku,
      (za psie pieniądze), próbujesz zmieniać coś w strukturze- ale odbijasz się od
      ściany i w końcu masz wszystko w d u p i e- bo ze wszystkich twoich starać
      g...o wynika....uhh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka